Dodaj do ulubionych

Niemowlę a sąsiad z góry (długie)

26.09.21, 20:23
Dobry wieczór, potrzebuję porady.
Wprowadziliśmy się z mężem do nowego, długo szukanego mieszkania. Mamy na pokładzie 7-miesięczne niemowlę. Niemowlę czasem płacze, zdarza mu się to też w nocy.
Mamy nad sobą sąsiada, który wg poprzedniej właścicielki naszego lokum miał być "cichym panem z pieskiem". Piesek jednak okazał się być wielkim psiakiem w typie owczarka niemieckiego, a pan wcale nie jest cichy.

I tu dochodzimy do sedna.
Sąsiad w którymś momencie zaczął zachowywać się NIEZWYKLE hałaśliwie, najczęściej tuż po zapłakaniu dziecka. Wali czymś rytmicznie w podłogę (nawet o 3 w nocy), tupie/łupie chodząc w te i we wte, rzuca lane piłki toczące się wzdłuż pokoju, WALI drzwiami, przesuwa po kilka razy ciężkie meble, puszcza głośno muzykę z basami lub tv - a to wszystko o najróżniejszych porach dnia i nocy, zaczyna ok. 5 rano, np. przez godzinę rzucając piłkę iprzesuwając meble.
Generalnie generuje naprawdę dużo różnych hałasów.

Sami z małżonkiem jesteśmy typami empatycznymi i kulturalnymi, od zawsze staramy się żyć w zgodzie z otoczeniem. Naszych sąsiadów odwiedziliśmy przy wprowadzce, uprzedziliśmy o hałasach, wręczyliśmy tzw. zestawy ratunkowe (wino, czekoladki i stopery do uszu) i poprosiliśmy o wyrozumiałość. Sąsiad z góry nie otworzył nam drzwi, a na dwie próby rozmowy z mężem podczas przypadkowych spotkań na klatce schodowej reagował ucieczką i "nie mam czasu".

Jego hałasy, oprócz tego, ze uciążliwe (ale to bym przeżyła), niestety dają się we znaki również dziecku, które zaczęło mieć problemy z zasypianiem (ok. godz. 19 do 21 nad naszą sypialnią słychać tv/muzykę, piłkę, tupanie i jakieś szuflady czy coś), a gdy budzi sie w nocy, oprócz naszego tulenia i wyciszania słyszy (przykładowo) tupanie. I o 5 rano kolejne wybudzanie, bo sasiad do 6 rzuca piłką i tupie, a psina biega i szczeka.

I pytanie - CO my w tej sytuacji możemy zrobić? Sąsiad nie chce z nami rozmawiać, zresztą jak patrzę, tzn. słucham, co wyprawia, to mam wątpliwości, czy rozmowa coś by dała. Wygłuszenie sufitu? Straż miejska? Morderstwo (żarcik, moderacjo)?

Z gory uprzedzam, bo mam wieloletnie doświadczenie z tym forum - nie jestem trollem i naprawdę bardzo zalezy mi na Waszych pomysłach, bo życie zaczyna smakować nam jak 💩.

Obserwuj wątek
    • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:29
      Współczuję. Czy jesteście jedynym mieszkaniem pod jego mieszkaniem? Jeśli nie, to może zaprzyjaźniony sąsiad, który też musi słyszeć jego hałasy mógłby z nim porozmawiać? Z opisu wygląda, że pan ma alergię na dzieci ale może, gdyby się okazało, że jego reakcja spotyka się ze sprzeciwem innych sąsiadów przystopowałby.
    • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:29
      paperplane86 napisała:
      > Mamy nad sobą sąsiada, który wg poprzedniej właścicielki naszego lokum miał być
      > "cichym panem z pieskiem". Piesek jednak okazał się być wielkim psiakiem w typ
      > ie owczarka niemieckiego, a pan wcale nie jest cichy.
      >
      > I tu dochodzimy do sedna.
      > Sąsiad w którymś momencie zaczął zachowywać się NIEZWYKLE hałaśliwie, najczęści
      > ej tuż po zapłakaniu dziecka. Wali czymś rytmicznie w podłogę (nawet o 3 w nocy
      > ), tupie/łupie chodząc w te i we wte, rzuca lane piłki toczące się wzdłuż pokoj
      > u, WALI drzwiami, przesuwa po kilka razy ciężkie meble, puszcza głośno muzykę z
      > basami lub tv - a to wszystko o najróżniejszych porach dnia i nocy, zaczyna ok
      > . 5 rano, np. przez godzinę rzucając piłkę iprzesuwając meble.
      > Generalnie generuje naprawdę dużo różnych hałasów.


      A wy pewnie uważacie się za cichą rodzinę z cichutko kwilącym dzieckiem po nocach.
      • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:34
        Wiesz, niemowlęciu trudno wytłumaczyć, że ma zamknąć dzioba. Po dorosłym facecie można jednak wymagać więcej. Choćby przewidywania tego, że jego ataki złości wybudzają dziecko i nakręcają cała sytuację.
        • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:38
          taje napisała:
          > Wiesz, niemowlęciu trudno wytłumaczyć, że ma zamknąć dzioba.


          Wiem. Wiem też że płaczące/wrzeszczące dziecko po nocach może doprowadzić sąsiadów do szału.
          Tak więc wyrażę się tak jak niektórzy politycy: Nie popieram sąsiada, ale go rozumiem.
          • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:42
            No ale tupanie jest kontrproduktywne - tylko nakręca niemowlę, które wybudza się i więcej płacze. Sąsiad powinien zachować się jak dorosły a nie rozkapryszony dzieciak. Za kilka miesięcy problem minie.
            • bergamotka77 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:45
              Minie albo nie minie są dzieci płaczliwe, które wyją z byle powodu co najmniej do czasów przedszkola wink
              • ichi51e Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:58
                jak sąsiad będzie dziecko w nerwice wpędza to raczej nie minie
            • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:47
              taje napisała:
              Za kilka miesięcy problem minie.

              Nie minie. Za kilka miesięcy dziecko będzie głośniejsze.
              • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:54
                No ale jeżeli płacz dziecka jest taką uciążliwością dla sąsiada z góry to albo jest coś nie w porządku z akustyką budynku, albo z sąsiadem. Warto by sprawdzić z innymi sąsiadami, czy przeszkadzają im hałasy generowane przez niemowlaka. Jeśli sąsiadom z dołu płacz dziecka nie przeszkadza to pretensje pana z góry wskazują na przewrażliwienie.
                • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:14
                  Nie mamy sąsiadów na dole, mieszkamy na 1 pietrze. Sasiedzi z boku słyszą, ale sami wychowali dwójkę i rozumieją wink
              • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:55
                januszekxxl napisał:


                >
                > Nie minie. Za kilka miesięcy dziecko będzie głośniejsze.


                Bo?? Dziecię nagle otrzyma w cudowny sposób podarek od natury w postaci większej skali głosu czy co? big_grin
          • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:52
            A w życiu, w dzień płacze bardzo mało, jest pogodna, a poza tym ja od razu reaguję, a noce ostatnio cięższe - między 20 a 5 wybudza się ok. 2-3 razy, ale my od razu reagujemy i płacz nie trwa dłużej niż 30 sek.
            Na pewno nie jest tak, ze regularnie godzinami drze sie wniebogłosy.
            • magdallenac Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:55
              No to może go niepotrzebnie strigerowaliscie tymi zatyczkami do uszu? Po 30 sekundach płaczu niemowlaka facet zaczyna odstawiać cyrki przez pół nocy? Może to jakiś psychol?
              • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:56
                Sąsiad przecież im nie otworzył i ucieka na ich widok. Zatyczek nie otrzymał więc.
                • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:01
                  lotka_5 napisał(a):
                  > Sąsiad przecież im nie otworzył i ucieka na ich widok. Zatyczek nie otrzymał wi
                  > ęc.

                  Bo może się okazało że chwalenie się autorki nie jest prawdziwe i już przed wprowadzeniem się, byli tam i pokazali swoje prawdziwe oblicze?
                  Chodzi o to chwalenie się: Sami z małżonkiem jesteśmy typami empatycznymi i kulturalnymi, od zawsze staramy się żyć w zgodzie z otoczeniem.
                  • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:16
                    Co za bzdury.
                    Dobra, Janusz, sorry, ale dziwacznie rozumujesz i nie chce mi się już z Tobą gadać.
                    • magdallenac Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:18
                      To jest Januszek, z nim się nie dyskutuje, tylko się go wygasza.
                    • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:31
                      paperplane86 napisała:
                      > Dobra, Janusz, sorry, ale dziwacznie rozumujesz i nie chce mi się już z Tobą ga
                      > dać.

                      No pewnie że dziwacznie rozumuję, bo nie jestem ematką.
                      Dla ematek, dziecko hałasujące w bloku dniami i nocami, to jest norma i żaden sąsiad nie powinien mieć pretensji.

              • ajr27 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:59
                Też obstawiam, że psychol.
                Tupanie i walenie o 5 rano to zakłócanie ciszy nocnej, policję bym wezwała, może to go trochę przestraszy. Jest ewidentnie chamsko złośliwy, jakiś szurnięty typ.
                • nickbezznaczenia Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:01
                  I to jedyne wyjście.
                • bombalska Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:49
                  Pewnie cos jak bohater "Dnia świra"
              • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:23
                Niewykluczone, że psychol. Ja miałam do czynienia z takim egzemplarzem więc współczuję autorce wątku. W pierwszym wynajmowanym na emigracji mieszkaniu wprowadziła się do mieszkania nad nami kobieta ze Szwajcarii i od razu zaczęły się problemy. Przychodziła na skargę, że moje dzieci generują hałas chodząc po parkiecie i zaczęła nas oskarżać, że na pewno nie są wystarczająco wybawione i za mało czasu spędzają na dworze. Podobno za mocno pietami uderzały w podłogę. I ze w Szwajcarii to i owo i że my z Europy wschodniej to pewnie standardów lokalnych nie znamy. Dzieci były w świetlicy/przedszkolu do godz. 17 i chodziły spać o 21, poza chodzeniem po parkiecie na bosaka nie było innych źródeł hałasu (typu krzyki) ale pani był nadal udręczona. Zapytaliśmy sąsiadów mieszkających pod nami, czy przeszkadzają im jakieś hałasy, absolutnie nie. Poprzedni sąsiedzi mieszkający nad nami nie zgłaszali żadnych obiekcji. Pani regularnie waliła w kaloryfery niezależnie od tego czy dzieci coś robiły, czy nie, i wysyłała skargi do właścicielki budynku. Sytuacja eskalowała malowniczo aż pewnego do sobotniego poranku o godz. 5 rano obudziły nas hałasy walenia w ścianę nad nami (uderzanie młotkiem etc). Po jakimś czasie usłyszałam hałas na klatce i podeszłam do wizjera. Moim oczom okazała się pani (lat 50) skacząca z wykrzywioną złością twarzą na naszej wycieraczce! Nie musze dodawać, że dzieci spokojnie w tym czasie spały. Na szczęście niedługo potem sąsiadka wyprowadziła się a do mieszkania wprowadziła się córka właścicielki budynku, której, o dziwo nic już nie przeszkadzało. Tak więc uwaga na przewrażliwionych dziwaków (widok pani skaczącej na mojej wycieraczce bezcenny).
                • sasanka4321 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 22:24
                  Szczerze mówiąc, to wystarczyłoby dzieciom założyć jakieś skarpety czy crocsy i dać wykładzinę na podłogi.
                  • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 23:32
                    sasanka4321 napisała:

                    > Szczerze mówiąc, to wystarczyłoby dzieciom założyć jakieś skarpety czy crocsy i
                    > dać wykładzinę na podłogi.

                    Skarpety w cudowny sposób pozbawiają ludzi pięt? wink Pomijam fakt bzdurnego dostosowywania mieszkania do wariatki mieszkającej NAD dziećmi
                  • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 23:49
                    Zmartwię Cię - dzieci chodziły w skarpetkach i miały w pokoju dywan a pani i tak waliła w kaloryfer. Co więcej, waliła wtedy też kiedy dzieci w domu nie było… Zresztą nawet gdybym widziala korelację między hałasem a dywanem to chyba na głowę bym upadła, gdybym miala wydać kilka tysięcy euro, na wyłożenie całego - wynajmowanego - mieszkania wykładziną, żeby adresować rzekome problemy budynku z akustyką. Zwlaszcza, że sama właścicielka budynku (i obydwu mieszkań) problemów z akustyką nie widziala i nie zamierzała nic robić. Problemy się zresztą skończyły z wyprowadzką sąsiadki. Morał taki, że są ludzie, którym wszystko przeszkadza.
                    • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 00:16
                      A może wariatce przeszkadzaliscie nie wy, a ktoś nad nią? Stąd brak korelacji stukania w rury z obecnością dzieci? A wam się niestety obrywało rykoszetem?
                      • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 00:54
                        Niewykluczone, też się zastanawiałam nad tym bo ludziom z dołu nasze hałasy nie przeszkadzały (pytaliśmy). Ale nad nią mieszkała właścicielka całej kamienicy i pewnie nic by nie wskórała wink
                      • black.emma Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 10:14
                        Może jej przeszkadzał fakt, że mieszkał ktoś z Europy Wschodniej, skoro tak to wytykała autorce.
          • lauren6 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 07:09
            Facet jest psychiczny.

            Ja rozumiem, że kogoś może irytować płacz dziecka. Tyle, że pan zachowuje się tak nawet gdy dziecko nie płacze. Takie zachowania świadczą o jakiś zaburzeniach psychicznych.

            Niestety tu trzeba nagrywać takie ekscesy, żeby mieć dowody. Następnie przejść pełną procedurę łamania ciszy nocnej, aż do etapu, gdy sąd nakaże panu wygłuszyć mieszkanie.
            • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 07:48
              Ale powtórzę moje pytanie, bo 99% wiedzą psy na facecie - skąd pewność, że to sąsiad bawi się piłką w nocy i tupie?
              Ja zawsze nastawiam, że to po prostu pies. Może wybudzony przez dziecko nawet. Wielki owczarek jak najbardziej jest w stanie przesunąć krzesło, stolik, ganiać za piłką i tupać.
              Jak mój kot szaleje to słuchać jakby biegał mały kucyk wink a co dopiero potężny pies
              • turzyca Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 08:06
                Szuflady też pies otwiera? Muzykę włącza?
                • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:03
                  Muzyka gra do 21. To akurat dzieło sąsiada jak najbardziej. Szuflad mniemam, że można używać we własnym mieszkaniu chyba, że cos mnie w ustawie o prawie lokatorów ominęło. Rozumiem, że autorka jest w stanie odróżnić dokładnie odgłos otwieranych w nocy szuflad od przesuwanego przez psa krzesła/stolika.
                • aamarzena Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:24
                  Moja psinka otwiera szuflady, szafy, przesuwa krzesła, szura pudlami. Całe szczęście mam normalnych sąsiadów. I tez ja nie mam do nich pretensji, że sluchaja różańców od 6 rano na cały regulator albo śpiewaja kolędy w kibelku 🤣
    • magdallenac Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:29
      Ale ten sąsiad zaczyna być hałaśliwy za każdym razem, kiedy niemowlę zapłacze, czy po prostu regularnie jest głośny i uciążliwy?
      • bergamotka77 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:36
        Podejrzewam że mści się za płacz dziecka. Pewnie nie znosi dzieci. Cóż mialam taka sąsiadkę tylko na dole. Pisaka na nas donosy ta psychopatka. I cóż, wyprowadziliśmy się. Nie tylko z jej powodu, bo było nam już ciasno. Ale w życiu bym juz do bloku nie wróciła.
        • ajr27 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:01
          Ja też taką miałam. Płacz dziecka sprawiał, że waliła w kaloryfery, przez co syn jeszcze bardziej się denerwował.
          • ajr27 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:02
            Niestety w blokach, zwłaszcza starszych, dźwięk niesie po sufitach, więc ci pod nami słyszą wszystko nad sobą.
      • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:02
        Zaczęło się od reakcji na płacz, a teraz to już raczej niezależnie.
        • magdallenac Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:04
          Dzwoniłabym na policję za każdym razem i dramatycznie i plastycznie opisywałabym akcję.
          • mia_mia Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 22:35
            Po co, żeby jak już dziecko i sąsiad zamilkną usłyszeć pukanie do drzwi?
    • nigdynigdynigdy84 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:32
      Nic nie zrobisz.
      Sąsiad ma prawo tupać
      I ma prawo mieć gdzieś wasze niemowlę.
      Jeśli nie kopie Wam w drzwi, nie włamuje się, nie bije, nie gwałci, policja Was wysmieje
      • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:36
        A niemowlę ma prawo płakać... Więc jego tupanie nic nie wskóra.
        • magdallenac Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:40
          Tylko pomyśl, że skoro rodzice roznoszą sąsiadom wino i zatyczki do uszu, to tego płaczu może być całkiem sporo. Może to dziecko się drze przez cała noc? Facet hałasujący, to burak, rodzicom pozostaje naklejenie jakichś paneli na sufit.
          • bergamotka77 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:42
            Pewnie pan tez sie nie może wyspać do pracy i też go to wkurza.
          • bergamotka77 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:44
            No właśnie zatyczki z powodu dziecka? To musiało ich zalamac. Dzieci np.zabkujace potrafią dać do wiwatu nawet rodzicom. Obcych to męczy jeszcze bardziej zwłaszcza gdy swoich dzieci nie mają.
          • lwica_24 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:46
            Ja to zrozumialam inaczej. Wino+czekoladki+zatyczki miały byc zestawem ratunkowo-remontowym.
          • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:53
            O matko, no proszę Cię, wino i zatyczki to GEST. Nam by było miło. Zapewniam Cię, że dziecko nie drze sie przez całą noc, daleko mu do tego.
            • magdallenac Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:57
              Probuje ustalić fakty😉
            • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:04
              Fakt, ale obcym ludziom daje dużo do myślenia. Otrzymując zatyczki do uszu od rodziców z dzieckiem na ręku, pomyślała bym, że niezły cyrk się zacznie. Aczkolwiek do płaczących dzieci absolutnie nic nie mam i mam ich naokoło całą masę. Po kilka noworodków, niemowlaków plus dzieci zlobkowo przedszkolne. Ale śmiem twierdzić, że rodzice dziecka, które prawie w ogóle nie płacze, nie dają sąsiadom zatyczek tongue_out u sąsiada może to pies robi aż tyle hałasu, a nie sąsiad? Duży pies bawiąc się potrafi przesunąć krzesła, biega za piłką, "tupie". Ha moi rodzice mieli problem bo sąsiadka z dołu miała pretensje że w nocy ich kot tupie pazurkami big_grin
              • magdallenac Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:08
                Mój kot biega jak popyerdolony przez pół nocy, gdybyśmy mieli na dole sąsiadów, to możliwe, że by im nerwy siadły po jakimś tygodniu.
                • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 23:40
                  Moja kocica też miała takie epizody totalnych głupawek i wyciągania w środku nocy wszystkich zakamuflowanych dzwoniaco-piszczaco-stukajacych zabaweczek zza szaf wink też się nasłuchałam od sąsiada swego czasu, ale w zupełności go rozumiem bo pierd.olca można było dostać.

                  A co dopiero owczarek niemiecki...
              • profes79 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 11:30
                Miałem przez pięć lat sąsiadów u góry z psem w typie wilczura. Radośnie cieszącym się i podskakującym co rano około 7 jak cieszył się, że idzie na spacer. Generalnie z jednej strony nieco męczące - z drugiej - w końcu się przyzwyczaiłem zwłaszcza, mając inne doświadczenia z sąsiadami; doszedłem do wniosku, że pies - zwłaszcza taki, który nie ujada całymi dniami - to jednak nie jest niedogodność uzasadniająca wyciąganie ciężkich dział. Nawet mi go kurcze czasami brakuje w nowym mieszkaniu smile Taki zapasowy budzik był smile
      • hiacynta.bukiet123 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:38
        Nie masz racji. Sąsiad nie ma prawa tupać o 3 rano albo rzucać piłką o 5, choćby w sąsiednim mieszkaniu płakało nawet pięć niemowląt.
        • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:44
          hiacynta.bukiet123 napisała:
          > Sąsiad nie ma prawa tupać o 3 rano albo rzucać piłką o 5, choćb
          > y w sąsiednim mieszkaniu płakało nawet pięć niemowląt.

          No oczywiście. Cichy do tej pory sąsiad niech się wyprowadzi do chaty pod lasem.
          Płacze/ wrzaski niemowlęcia jeszcze będą jakiś czas trwały. Potem się zaczną zabawy i wrzaski dziecka, trwające wiele lat.
          A nie jest wykluczone że za niedługo pojawi się nowe niemowlę.
          • sophia.87 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:56
            Niemowlę ma prawo płakać.
            Sąsiad ma obowiązek przestrzegać ciszy nocnej
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 07:33
              W polskim prawie nie ma pojęcia ciszy nocnej.
          • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:56
            Zamierzamy wychowywać nasze dziecko na rozumnego i kulturalnego czlowieka, które szanuje potrzeby otoczenia. Póki co jest za młode i nie wytłumaczę mu, że ma byc cicho, bo przeszkadza innym.
            Ja rozumiem, że sąsiadowi może być ciężko. Ale co mam zrobic, przeciez nie robimy nic złośliwie i z premedytacją. On niestety chyba nie może powiedzieć tego samego...
            • bergamotka77 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:15
              Bardzo często się wybudza, bo to już spory maluch. Ząbkuje czy co? Nie przesypia choc kilku godzin w nocy jeszcze?
              • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:20
                Chyba regres snu zalicza, ząbkowanie byc moze też. Niestety zaczęło się to po przeprowadzce, jesteśmy nawet po konsultacji ze specjalistkami ds. snu, ale ich wytyczne są tak drastyczne (z grubsza - dać dziecku płakać i tylko być obok, aż z powrotem usnie), że nawet nie zaczęliśmy ich wdrażać, bo dopiero wtedy mielibyśmy wojnę z sąsiadami, że jest za głośno.
            • blasckbird13 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 00:22
              Panele akustyczne w sypialni założyć?
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:59
            Ta, bo sprzedający mieszkanie na pewno by zrobili sobie taką antyreklamę, mówiąc, że sąsiad świr i jest jednym z powodów wyprowadzki.
            • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:04
              Tzn. ja wierzę, że on mógł być cicho, jak tu mieszkała sąsiadka bez dziecka. Na samym początku nie słyszeliśmy hałasów.
        • 3-mamuska Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 00:41
          hiacynta.bukiet123 napisała:

          > Nie masz racji. Sąsiad nie ma prawa tupać o 3 rano albo rzucać piłką o 5, choćb
          > y w sąsiednim mieszkaniu płakało nawet pięć niemowląt.


          A ja myśle ze to nie sąsiad tupie, a jego pies. Pies trwa może rzucać piłką. Płacz dziecka go wybudzi i zaczyna wycieczki po domu.
          • aguar Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 06:50
            Też na to stawiam, że to pies.
            • latarnia_umarlych Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 08:56
              Ta, pies przesuwa meble i puszcza tv.
              • 3-mamuska Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 17:14
                latarnia_umarlych napisał(a):

                > Ta, pies przesuwa meble i puszcza tv.
                >


                Nie wiem czy o 5 puszcza tv czy wmieszałaś tez godzinę 19-21. Tak wiec pies swobodnie może przesunąć meble krzesło mały stolik swoim ciężarem.
                Może tez się sam bawić szarpiąc line do której jest przyczepna piłka. Lub brać w pysk i upuszczać kość piłkę zabawkę na podłogę. Wiec tupanie rzucanie piłkę i przesuwanie mebli mamy wyjaśnione.

                Jeśli faceta staje do pracy o 5.30-6 do pracy to wybudzony o 5 może sobie włączyć tv bo cóż robić innego.
                Gdyby go dziecko nie wybudzać nie musiałby oglądać tv.
                Może rano wychodzi z psem stad tupanie ,bo się szykuje.
                Niestety skoro oni budzą innych z jakiegokolwiek powodu inni maja prawo wybudzać bądź nie dać zasnąć im.
                Dziwne jest to ze niemowlakowi to przeszkadza. Chyba raczej matkę stresuje , dziecko odczuwa emocje matki i nie może ponownie zasnąć.
      • tapatik Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:49
        nigdynigdynigdy84 napisała:

        > Nic nie zrobisz.
        > Sąsiad ma prawo tupać
        > I ma prawo mieć gdzieś wasze niemowlę.
        > Jeśli nie kopie Wam w drzwi, nie włamuje się, nie bije, nie gwałci, policja Was
        > wysmieje

        A artykuł 51 Kodeksu Wykroczeń?
        Art. 51 § 1 Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
        • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:58
          tapatik napisał:
          > A artykuł 51 Kodeksu Wykroczeń?
          > Art. 51 § 1 Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokó
          > j, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejsc
          > u publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

          >
          >


          Czy dotyczy to też dzieci, zakłócających spokój krzykiem lub innymi wybrykami?
          • nickbezznaczenia Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 22:00
            Nie, januszku.
            • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 22:05
              nickbezznaczenia napisał(a):
              > Nie, januszku.

              Dlaczego nie?
              Naruszanie prawa jest jasne. Sama napisałaś:
              A artykuł 51 Kodeksu Wykroczeń?
              Art. 51 § 1 Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

              • nickbezznaczenia Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 22:08
                Wystarczy pomyśleć, ale ...
              • kira02 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 07:21
                Ojp, a Ty sie dziwisz, ze nikt z Tobą nie chce gadac ...🙄
              • error.404 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 08:25
                Tak kolego, z tym, że niemowlak nie ma zdolności do czynności prawnych, więc nie może odpowiadać za swe wykroczenie. W związku z tym należy rozważyć jego uduszenie.
              • tapatik Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 17:04
                Widzę jak aresztujesz niemowlaka.
              • irma223 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 23:06
                Tak, na pewno niemowlaka z kolką, ząbkowaniem czy płaczącego o cyca skarzą na karę więzienia, bo płacze w nocy. Jasne.
                Co do meritum: pogadajcie znów z sąsiadami. Przeproście znów za płacz dziecka, wyjaśnijcie, że z powodu hałasów sąsiada z góry dziecko dłużej nie może się uspokoić i czy inni sąsiedzi mają pomysł, jak się z tamtym panem dogadać.
                Możliwe, że inni sąsiedzi tamto rzucanie piłkami i tupanie też uważają za odgłosy z waszego mieszkania.
                W skrajnym przypadku, jeśli nie znajdziecie żadnych mediatorów, to sprzedajcie mieszkanie zapewniając wszystkich potencjalnych nabywców, że na górze mieszka spokojny i cichy pan z pieskiem.
        • 3-mamuska Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 00:43
          tapatik napisał:

          > nigdynigdynigdy84 napisała:
          >
          > > Nic nie zrobisz.
          > > Sąsiad ma prawo tupać
          > > I ma prawo mieć gdzieś wasze niemowlę.
          > > Jeśli nie kopie Wam w drzwi, nie włamuje się, nie bije, nie gwałci, polic
          > ja Was
          > > wysmieje
          >
          > A artykuł 51 Kodeksu Wykroczeń?
          > Art. 51 § 1 Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokó
          > j, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejsc
          > u publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

          >
          >
          Pan sąsiad nie krzyczy ,nie ma alarmów ,po prostu chodzi po domu.
          Na fruwać?
          • tapatik Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 17:05
            Ale za to hałasuje bawiąc się piłeczką.
      • aqua48 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 12:00
        nigdynigdynigdy84 napisała:

        > Jeśli nie kopie Wam w drzwi, nie włamuje się, nie bije, nie gwałci, policja Was
        > wysmieje

        Bzdura. Jest coś takiego jak uporczywe zakłócanie miru domowego i pod to właśnie podpadają akcje sąsiada.
        • hrabina_niczyja Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 12:03
          Nie od 19 do 21. W środku nocy też można po domu chodzić i otwierać szufladę.
          • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:08
            Szkoda, że nie mówiłaś tego swoim sąsiadom z dziećmi zanim wzięłaś tydzień urlopu żeby uprzykrzyć im życie.
            • hrabina_niczyja Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:44
              Życie to oni mi uprzykrzali każdej nocy odkąd wrócili ze szpitala.
              • sumire Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:51
                Jezuniu, ale oni nie robili tego celowo. Nawet ja, niemająca dzieci wiem, że niemowlę nie zdaje sobie sprawy z tego, że płaczem utrudnia komuś życie, a jego rodzice zapewne też woleliby, by nie ryczało. W sytuacji, gdyby ciągle płakało za ścianą, zaniepokoiłabym się raczej, czy aby tam się nie dzieje nic złego, a nie robiła idiotyczne wojenki z odkurzaczem i salsą.
                • hrabina_niczyja Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:54
                  Ja też celowo nie poszłam po to, żeby im życie rujnować. Są dwa pokoje to się zabiera wrzaskuna do salonu i daje spać innym. A nie się stoi jak ciele i patrzy wzrokiem debila, że inni mają prawo chcieć się do pracy wyspać. Ile czasu byś tak nie spała?
                  • iwles Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:57
                    hrabina_niczyja napisała:

                    > Ja też celowo nie poszłam po to, żeby im życie rujnować. Są dwa pokoje to się z
                    > abiera wrzaskuna do salonu i daje spać innym. A nie się stoi jak ciele i patrzy
                    > wzrokiem debila, że inni mają prawo chcieć się do pracy wyspać. Ile czasu byś
                    > tak nie spała?


                    nie prościej było samemu położyć się w drugim pokoju i spać dalej ?
                    • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:00
                      iwles napisała:

                      >
                      >
                      > nie prościej było samemu położyć się w drugim pokoju i spać dalej ?
                      >
                      >
                      Duma nie pozwalała wink
                    • hrabina_niczyja Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:28
                      A niby czemu? To nie ja generowałam hałas i nie widzę powodu, żeby spać na kanapie skoro mam wygodne łóżko.
                      • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 15:14
                        hrabina_niczyja napisała:

                        > A niby czemu? To nie ja generowałam hałas i nie widzę powodu, żeby spać na kana
                        > pie skoro mam wygodne łóżko.


                        No czyli duma nie pozwala big_grin miałam rację
                        • iwles Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 15:27
                          lotka_5 napisał(a):


                          > No czyli duma nie pozwala big_grin miałam rację


                          big_grin
                  • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:58
                    hrabina_niczyja napisała:

                    > Ja też celowo nie poszłam po to, żeby im życie rujnować. Są dwa pokoje to się z
                    > abiera wrzaskuna do salonu i daje spać innym. A nie się stoi jak ciele i patrzy
                    > wzrokiem debila, że inni mają prawo chcieć się do pracy wyspać. Ile czasu byś
                    > tak nie spała?


                    Wybrałaś więc uprzykrzanie życia "wrzaskunowi" poprzez napierdzielanke odkurzaczem, obcasami i piętami całe dnie. Gratuluję rozsądku. Niektóre stare baby jednak nie mądrzeją z wiekiem.
                  • sumire Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:02
                    Ale jednak najzupełniej celowo napierdzielałaś odkurzaczem i salsą, bo niemowlę płacze. Dziwne i jakże nie na miejscu z jego strony. Oczekiwałabym, że będzie recytowało sonety miłym dla ucha barytonem.
              • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:52
                Dodaj jeszcze, że tych rodzin było multum. Każdy wręcz chciał ci zrobić na złość rodząc, a potem wychowując dzieci big_grin parszywi sąsiedzi z dziećmi a feee
    • berdebul Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:33
      Tez bym nie chciała rozmawiać z ludźmi, którzy na dzień dobry wręczają wino i zatyczki do uszu. tongue_out

      5 to cisza nocna, o czym należy pana uświadomić, lub poprosić straż miejską/dzielnicowego o uświadomienie pana.
      • mia_mia Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 22:36
        Z niemowlakiem na stanie trudno przestrzegać ciszy nocnej. Pan zrobi przecież to samo.
      • arwena_11 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 15:06
        nie ma czegoś takiego jak cisza nocna w polskim prawie
    • hiacynta.bukiet123 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:43
      Szczerze współczuję. Mam dziecko w podobnym wieku i chyba bym sobie w łeb palnęła, gdybym oprócz wstawania po nocach musiała się dodatkowo użerać z walniętym sąsiadem.
      Jedyne co mi przychodzi do głowy, to rozmowa z dzielnicowym. Ew. wyciszenie sufitu miałoby sens, gdyby sąsiad wykazywał chęć dogadania się.
    • asia-loi Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:45
      Jak nie chce z Wami rozmawiać to może napiszcie mu kartkę. Wytłumaczcie sytuację i poproście grzecznie, żeby zachowywał się ciszej. Kartkę wrzućcie mu do skrzynki pocztowej lub wsadźcie w drzwi.
      • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:54
        asia-loi napisała:
        > Jak nie chce z Wami rozmawiać to może napiszcie mu kartkę. Wytłumaczcie sytuacj
        > ę i poproście grzecznie, żeby zachowywał się ciszej. Kartkę wrzućcie mu do skrz
        > ynki pocztowej lub wsadźcie w drzwi.
        >


        Rodzice wiedzieli że będą hałaśliwi. Wręczyli sąsiadom stopery do uszu.
        Sami z małżonkiem jesteśmy typami empatycznymi i kulturalnymi, od zawsze staramy się żyć w zgodzie z otoczeniem. Naszych sąsiadów odwiedziliśmy przy wprowadzce, uprzedziliśmy o hałasach, wręczyliśmy tzw. zestawy ratunkowe (wino, czekoladki i stopery do uszu) i poprosiliśmy o wyrozumiałość. Sąsiad z góry nie otworzył nam drzwi, a na dwie próby rozmowy z mężem podczas przypadkowych spotkań na klatce schodowej reagował ucieczką i "nie mam czasu".

        Jeśli wiedzieli, to dlaczego nie zamieszkali w bloku a nie w chacie pod lasem?
        • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:59
          Jesteśmy hałaśliwi jak przeciętna rodzina z niemowlakiem. Dziecko nie drze sie całymi nocami i dniami.
          Naprawdę jesteście niezawodni - że też można się przyczepić do miłego gestu z winem i zatyczkami, które (mój pomysł) traktowałam z lekka żartobliwie.
          • 152kk Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 10:44
            Pomysł z winem był miły. Pomysł z zatyczkami nie był miły. Żartobliwe podejście do sąsiada, który prawdopodobnie nie jest przyzwyczajony do dzieci / nie lubi dzieci i raczej nie ma poczucia humoru? I jest regularnie budzony przez płacz dziecka między 20 a 5 ok. 2-3 razy (akurat 20-5 to bardzo prawdopodobne godziny spania nie tylko niemowlęcia ale i starszego pana)? To był z waszej strony strzał w kolano.
            Trzeba było podejść na serio tj. z bardzo skruszoną miną przeprosić i zapewnić, że robicie wszystko, co w waszej mocy, żeby ograniczyć hałasy. Mogliście tez od razu zaproponować jakieś wygłuszenie np. sufitu , przeniesienie miejsca spania/przebywania dziecka kiedy płacze do innego pomieszczenia - żeby nie było bezpośrednio pod sypialnią pana (o ile to wchodzi w grę finansowo/technicznie).
            Ja doskonale wiem, jakie niemowlęta mogą być uciążliwe i jakie decybele mogą emitować - sama czasami w nocy odchodziłam od zmysłów przy własnych dzieciątkach, więc rozumiem, co dopiero może czuć obca osoba.
            Jeśli sposób na poważną rozmowę z przeprosinami i propozycjami działań naprawczychwink nie zadziała - to wtedy rzeczywiście trzeba się liczyć z tym, że macie do czynienia ze świrem. A na takiego rady nie ma - co byście nie wymyślili walcząc z nim - on was pokona doświadczeniem. Wzywanie policji, grożenie sądem, próby odwetu - to woda na młyn takich osób. Wtedy albo pozostaje znosić te jego hałasy (licząc, że pan starszy w końcu odejdzie - skoro starszy to macie nad nim w tym względzie przewagę wink albo się wyprowadzić.
            • grey_delphinum Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 10:48
              Danie zatyczek do uszu na prezent było niestety bardzo słabe. Skąd w ogóle taki buraczany pomysł? Jakaś nowa świecka tradycja?
            • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 10:59
              Ok, to już któryś głos, ze zatyczki to byl glupi pomysł. No ok, intencje byly czyste. Ci z sąsiadów, którzy chcieli z nami porozmawiać, byli zadowoleni. Tak czy siak, więcej zatyczek wręczać nie będę.

              Sasiad z gory nie dal nam szansy na rozmowe ani na wreczenie prezentow ani na skruchę (a do zestawu ratunkowego dodaliśmy jeszcze smakołyki dla psiny). Nie jest starszym panem, ma ok 40 lat, ale to bez znaczenia.

              I ja też rozumiem, ze płacz dziecka jest ciężkim dźwiękiem. Robimy, co możemy.
              • ixiq111 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 11:26
                >> nam szansy na rozmowe ani na wreczenie prezentow ani na skruchę (a do zestawu ratunkowego dodaliśmy >> jeszcze smakołyki dla psiny). Nie jest starszym panem, ma ok 40 lat, ale to bez znaczenia.


                Widać nie interesuje pana, to co chcieliście mu zaoferować.
                Może rozmawiał z innymi sąsiadami i spodziewał się zatyczek? I jak inni pisali niekoniecznie był to trafiony pomysł...
                Facet chce mieć ciszę, spokój i nic więcej.

                Czy jak pana nie ma w domu, to pies też hałasuje?
              • 152kk Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:28
                Zle zrozumiałam/dośpiewałam sobie zatem tego starszego pana - przepraszam, jakoś mi się musiało skojarzyć że to konflikt na linii młodzi rodzice - starszy człowiek.
                A to raczej konflikt na linii młodzi rodzice - pan bezdzietny. To chyba musisz się spróbować dogadać z hrabiną. Jak ona zrozumie twoje argumenty i znajdziecie wspólnie wyjście - to jesteś do przodu. Bo jak jej nie przekonasz to i pewnie tego pana nie dasz rady.
                A skoro nie jest starszym panem to tym gorzej dla was, bo raczej szybko nie ogłuchnie ani nie zejdzie z tego łez padołu wink Więc jak się nie dogadacie, to pozostanie wam się albo nawzajem zamęczyć albo wyprowadzić sadsadsad
                • hrabina_niczyja Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:46
                  Proszę bardzo, zmienia autorka miejsce spania dziecka i problem nie istnieje. No i musi zaakceptować fakt, że o 19 facet spać nie pójdzie.
                  • iwles Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:53
                    hrabina_niczyja napisała:

                    > Proszę bardzo, zmienia autorka miejsce spania dziecka i problem nie istnieje. N
                    > o i musi zaakceptować fakt, że o 19 facet spać nie pójdzie.


                    a pies za piłka lata tylko w jednym pomieszczeniu, konkretnie tylko w sypialni ?
                    • hrabina_niczyja Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:56
                      O 19 to on ma prawo latać nawet po kuchni i łazience.
                      • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:05
                        O 19 również dzieci mają prawo się bawić, tak jak i pies. Natomiast u ciebie spowodowało to wkur.wa i tydzień nawalania ludziom odkurzaczem i obcasami big_grin
                  • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:55
                    Ty za to nie potrafiłaś zaakceptować, że dziecko płacze, a szkolniaki wieczorem się bawią. Czy aby na pewno jesteś godna aby pouczać autorkę??? wink
                    • hrabina_niczyja Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 13:58
                      Jak najbardziej, bo u mnie pies się nie drze nocami, ja też nie i nikomu nie skacze nad głową. Dzieci nie święte krowy i ich matki również. Skakanki można używać na dworze.
                      • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:03
                        hrabina_niczyja napisała:

                        > Jak najbardziej, bo u mnie pies się nie drze nocami, ja też nie i nikomu nie sk
                        > acze nad głową. Dzieci nie święte krowy i ich matki również. Skakanki można uży
                        > wać na dworze.



                        Taaa w przypadku autorki powinna ona zaakceptować bez jęknięcia wszystko...ale w twoim otoczeniu za to ma być cicho po południu, wieczorem i w nocy. Dzieci najlepiej do okna życia byleby hrabina była zadowolona. Hipokryzja ! smile
                        • hrabina_niczyja Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:32
                          Nie, dzieci akurat lubię i nie latam za nimi jak stara jedza. Co nie oznacza, że mają prawo zachowywać się jak słonie i skakać innym nad głową cały wieczór. Problem jest tylko w tym, że najbardziej niewychowane dzieci jakie znam, które drą się ile fabryka dała nie mówią dzień dobry, latają po domu z piłkami i skakankami to dzieci właśnie takich pierdol..ych matek jak ty, które uważają, że to tylko dzieci i mają prawo.
                          • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 15:27
                            A z główką wszystko w porządku?
                            Bo kolejny raz przeczysz sama sobie big_grin
                            Akurat moje dziecię nigdy nie płakało w nocy i nie było uciążliwe dla sąsiadów. Ale to przez wrodzoną, ciężką chorobę miałam to "szczęście", że żadna hrabina nie czuła się urażona płaczem dziecka. Teraz to już duży chłop, który - uwaga- kłania się wszystkim sąsiadom wink Nawet tym bardziej ekscentrycznym bo wariatów takich jak ty na szczęście nie mamy.
        • hiacynta.bukiet123 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:59
          januszekxxl napisał:

          > Jeśli wiedzieli, to dlaczego nie zamieszkali w bloku a nie w chacie pod lasem?

          Dlatego, że niemowlętom wolno mieszkać w bloku i wolno płakać nocami. Dorosłym nie wolno nocą rzucać piłkami, tupać nogami i puszczać głośnej muzyki, bo odpowiadają z art. 51 kw i grozi im grzywna.
          Pogódź się z tym.
          • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:07
            hiacynta.bukiet123 napisała:
            > Dlatego, że niemowlętom wolno mieszkać w bloku i wolno płakać nocami.


            No niestety, wolno.
            Powinny być bloki czy całe osiedla dla rodziców z płaczącymi/wrzeszczącymi dziećmi po nocach.
            I powinny być takie bloki i osiedla z zakazem wprowadzania się rodzin z takimi dziećmi.
            • kochanka_proboszcza Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:35
              W Uk tak jest. Sa cale osiedla dla 55 plus i tam nie wolno mieszkać z dziećmi.
              • januszekxxl Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 22:01
                kochanka_proboszcza napisał(a):
                > W Uk tak jest. Sa cale osiedla dla 55 plus i tam nie wolno mieszkać z dziećmi.

                I tak powinno być wszędzie.

          • 3-mamuska Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 00:47
            hiacynta.bukiet123 napisała:

            > januszekxxl napisał:
            >
            > > Jeśli wiedzieli, to dlaczego nie zamieszkali w bloku a nie w chacie pod l
            > asem?
            >
            > Dlatego, że niemowlętom wolno mieszkać w bloku i wolno płakać nocami. Dorosłym
            > nie wolno nocą rzucać piłkami, tupać nogami i puszczać głośnej muzyki, bo odpow
            > iadają z art. 51 kw i grozi im grzywna.
            > Pogódź się z tym.



            Ciekawe jakby obok mieszkało drugie niemowlę i płakały na zmianę i budziło wzajemnie rodziny.
            Facet typie bo chodzi po domu wybudzony przez niemowlę ,chyba mu wolno się w nocy przemieszczać do własnym mieszkaniu.
        • irma223 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 23:11
          Bo żyją w mieście, jak większość rodzin?
      • wydramarlenka Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:57
        Próbowali rozmawiać - z marnym skutkiem. Nie sądzę, żeby karteczki były bardziej skuteczne.

        Nie wiem jak bardzo akustyczny jest budynek, w którym mieszkają, ale jeśli dziecko budzi się na dźwięk szuflady zamykanej piętro wyżej to albo blok ma niebywałą akustykę, albo dziecko ma bardzo wrażliwy słuch. Spróbowałabym usypiać niemowlaka przy włączonej cichej muzyce, radiu itp. i nie zachowywać idealnej ciszy podczas drzemek
        • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:06
          Dziecko oczywiście może być wrażliwe, natomiast my też bardzo dobrze te hałasy słyszymy, chyba akustyka jest do kitu. Na noc i tak jest włączony biały szum, ale zwłaszcza ta piłka i takie silne tupanie sie przez to przebija.
          • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 23:45
            Przecież to zapewne pies tupie i gania za piłką. Skąd pewność, że to sąsiad?
            • 3-mamuska Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 00:49
              lotka_5 napisał(a):

              > Przecież to zapewne pies tupie i gania za piłką. Skąd pewność, że to sąsiad?



              Weź tak nie pisz bo zaraz zarządają oddania psa do schronu. Bo im wolno hałasować bo dziecku nie wytłumaczą, ale już pies ma być grzeczny i być cicho.
        • turzyca Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 07:45
          >ale jeśli dziecko budzi się na dźwięk szuflady zamykanej piętro wyżej to albo blok ma niebywałą akustykę, albo dziecko ma bardzo wrażliwy słuch.

          Daj mi dwie noce w mieszkaniu nad Tobą, a gwarantuję Ci, że będziesz dostawać drgawek na widok szuflady. Bo jeśli szuflada nie ma systemu cichego zamykania, a ma rolki, to można nią dobrze trzasnąć, dołóż do tego hurgoczącą zawartość i masz dźwięk, który stawia do pionu. Oczywiście przy normalnym użytkowaniu raczej takich dźwięków nie generujesz, ale jak chcesz komuś zrobić na złość, to komoda jest wymarzonym narzędziem tortur.
    • chersona Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:50
      nie wiem, czy jesteś trollem, wiem, że jak urodził się nam syn nad nami mieszkał kropka w kropkę identyczny facet. w środku nocy, nawet bez płaczu syna turlał metalowe kulki. po roku, dwóch się wyprowadził, czego i Wam życzę.
    • nena20 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:50
      Jeśli to prawda przed wami trudne czasy. Dziecko w nocy w końcu będzie spało ale w ciągu dnia, a zwłaszcza wieczorem będzie bawiło się i generowało "hałas". Sytuacja ta będzie trwała wiele lat. Mozecie spróbować rozmawiać ale wątpię aby to co pomogło.
    • san_vito Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:53
      Porozmawiałabym z dzielnicowym.
      Zadzwoniłabym do sprzedawców i poprosiła o szczerą opinie czy sąsiad był jednak uciążliwy.
    • turzyca Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 20:54
      Chcesz eskalować? To kup/pożycz coś co wydaje ultradźwięki, tylko naprawdę wysokie co najmniej powyżej 25 000 Hz, bo dzieci niestety też słyszą wysokie tony. Ale psy słyszą do 50 000 Hz, trochę miejsca na manewry jest.
      Postaw możliwie wysoko, włącz i czekaj, aż pies się zacznie wściekać. Po czym domagaj się od sąsiada uspokojenia psa, wzywaj policję itd itp.

      Jak nie chcesz eskalować, to wygłuszenie sufitu, panele wygłuszające na ściany (są takie jak obrazy, można mieć dowolny nadruk), sporo tkanin (tylko to trzeba prać ustawicznie, niestety), biały szum
      i/lub muzyka, zmienianie miejsca spania, bo jak hałasuje nad sypialnią, to w salonie powinno być ciszej.
      • paperplane86 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:07
        Oj, nie chcę eskalować (mężu, a Ty?), ale i tak dziękuję za rady!
      • trampki_w_kwiatki Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:09
        Ja bym temu debilowi regularnie wierciła w suficie.
        Nie wiem za co się mści, ale to kretyn. Mieszkam wśród młodych rodzin, dookoła pełno niemowląt. Słychać je, ale bez przesady. Głośniejsze są koty pod oknem albo te cholerne małe pieski na tarasach.
      • bywalczyni.hosteli Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:32
        jesteś geniuszem zła turzyco
        • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 26.09.21, 21:36
          Mnie się podoba!
          • bcde Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 01:11
            >Mnie się podoba!

            Znęcanie się nad psem? Faktycznie świetny pomysł.
            • taje Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 01:19
              Niee, to było bezrefleksyjny wyraz uznania dla makiawelizmu turzycy. Masz rację, psa szkoda. Współczuję psu właściciela.
        • turzyca Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 07:33
          Dziękuję, wpiszę sobie na wizytówce.

          Przy czym ja zasadniczo wolę deeskalować, uważam na ludzi, skądś ta moja wiedza o istnieniu obrazów wygłuszających się wzięła. I do tego regularnie dopytuję się, czy nie jesteśmy za głośno, w jednym mieszkaniu przesunęłam porę prysznica, bo sąsiadka powiedziała, że ma sypialnię przy mojej łazience i prysznic po 22 ją budzi. Pilnowanie dzieci, żeby nie bawiły się w weekendowy poranek akurat nad sypialnią sąsiadów, też było oczywistością. Tylko z drugiej strony trzeba wiedzieć, gdzie jest sypialnia czyli sąsiedzi muszą być skłonni do rozmowy i ustalenia warunków współżycia. W obecnym mieszkaniu odkurzam o dość dziwnych porach, bo sąsiad z dołu pracuje na zmiany i normalne zasady współżycia sąsiedzkiego czyli nieodkurzanie po 20 i w niedzielę się nie sprawdzają.
      • 3-mamuska Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 00:51
        turzyca napisała:

        > Chcesz eskalować? To kup/pożycz coś co wydaje ultradźwięki, tylko naprawdę wyso
        > kie co najmniej powyżej 25 000 Hz, bo dzieci niestety też słyszą wysokie tony.
        > Ale psy słyszą do 50 000 Hz, trochę miejsca na manewry jest.
        > Postaw możliwie wysoko, włącz i czekaj, aż pies się zacznie wściekać. Po czym d
        > omagaj się od sąsiada uspokojenia psa, wzywaj policję itd itp.
        >
        > Jak nie chcesz eskalować, to wygłuszenie sufitu, panele wygłuszające na ściany
        > (są takie jak obrazy, można mieć dowolny nadruk), sporo tkanin (tylko to trzeba
        > prać ustawicznie, niestety), biały szum
        > i/lub muzyka, zmienianie miejsca spania, bo jak hałasuje nad sypialnią, to w sa
        > lonie powinno być ciszej.
        >


        Ojp musisz być koszmarną osobą , żeby się mścić na psie. Psychopatka. 🤦‍♀️
        • saszanasza Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 14:00
          3-mamuska napisała:

          > >
          >
          >
          > Ojp musisz być koszmarną osobą , żeby się mścić na psie. Psychopatka. 🤦‍♀️
          >

          Ale jak psychopata mści się nad płaczącym niemowlakiem, to już jest ok?
          • 3-mamuska Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 17:27
            saszanasza napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            >
            > > >
            > >
            > >
            > > Ojp musisz być koszmarną osobą , żeby się mścić na psie. Psychopatka. ?
            > ?‍♀️
            > >
            >
            > Ale jak psychopata mści się nad płaczącym niemowlakiem, to już jest ok?
            >
            >

            Wiesz psychopatka to ona raczej jest z powodu tego co wymyśliła żeby specjalnie dręczyć psa. Bo pan hasał psa będzie miał raczej w dupie.
            Pan dręczy rodziców a wystarczy zamienić pokoje.

            A poza tym pies może przez to stracić dom. Gorsza opcja. Niemowlaka raczej nikt do okna życia nie każde wynieść.
            • lotka_5 Re: Niemowlę a sąsiad z góry (długie) 27.09.21, 19:18