Dodaj do ulubionych

Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie...

27.09.21, 08:32
Pracuję w tej firmie od początku września. Na razie się uczę. Jestem pod okiem różnych koleżanek. Czasami pracuję 8-9 godz. czasami 4-5, zależy od grafiku.
Pracujemy w terenie, ale i w takim kantorku, gdzie obsługujemy klienta. Płatności są rzadziej kartą, częściej gotówką. I o tę gotówkę chodzi.
Nie ma kasy jako takiej, jak w markecie. Jest szuflada zamykana na kluczyk przy czym 1x się zamknie na kluczyk 4x odmówi szuflada i zamek posłuszeństwa. Jesteśmy w kantorku we dwie. Czasami jesteśmy całą zmianę razem czasami ja przychodzę 2-3 godz. po rozpoczęciu zmiany. Pieniądze cały czas napływają, raz wydaję klientowi resztę, przyjmuję pieniądze ja, czasami (rzadziej) druga koleżanka.
Ostatnio było manko 20zł., tydzień temu 18zł. dwie różne koleżanki ze mną były. Oddawałyśmy na pół. Ale komentarz w stylu...wcześniej (w domyśle..przed zatrudnieniem mnie) tak nie było, nie było manka.
Nie są to duże sumy, ale następnym razem może być 100-500zł.
Nie neguję, mogłam sie pomylić, choć to mało prawdopodobne. Ale dostęp do szuflady z pieniędzmi mamy obie. Przychodzę na zmianę, powinnam pieniądze sprawdzić, przeliczyć i wtedy brałabym 100% odpowiedzialności za kasę. Ale...jak pisałam, pieniądze nijak nie są zabezpieczone, są w rozlatującej się szufladzie, która czasami się zamyka, czasami nie. Do tych pieniędzy może sięgnąć moja koleżanka, nawet gdy wyjde coś zjeść czy do wc. Kontroli 100% nad nimi nie mam.
I co z tym fantem zrobić? Nastepnym razem to mogą być większe sumy. A jeszcze ze 2-3 tygodnie upłyną zanim będę samodzielnie pracować. Jeżeli chodzi o rozmowę z kierownictwem...trudna sprawa. Nie bardzo jest z kim rozmawiać, oni twierdzą, że mają do siebie zaufanie, po 10-20 lat ze sobą pracują. Do tego to wzdychanie i komentarze...wcześniej było inaczej, bez problemów...
Doradżcie co zrobić? Ja się obawiam, że muszę zacisnąć zęby i przygotować się potencjalnie na ew. manka i pokrywanie ich z własnej kieszeni na pół.
Co emama by zrobiła?
Obserwuj wątek
        • m_incubo Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 11:26
          Ale ona ma rację.
          Wspólna szuflada, która raz się zamyka, a 5 razy nie? Żadnych pokwitowań, dowodów zakupu, KP na piśmie, która ile kasuje? Szefostwo, które twierdzi, że starym pracownikom "ufa"?
          Kasa, która ginie i insynuacje, że zanim autorka nie zaczęła pracować, to nie ginęła.
          To są dla ciebie warunki pracy akceptowane gdzieś jeszcze poza Januszeksami?
          • annaboleyn Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 11:56
            m_incubo napisała:

            > Ale ona ma rację.
            > Wspólna szuflada, która raz się zamyka, a 5 razy nie? Żadnych pokwitowań, dowod
            > ów zakupu, KP na piśmie, która ile kasuje? Szefostwo, które twierdzi, że starym
            > pracownikom "ufa"?
            > Kasa, która ginie i insynuacje, że zanim autorka nie zaczęła pracować, to nie g
            > inęła.
            > To są dla ciebie warunki pracy akceptowane gdzieś jeszcze poza Januszeksami?

            Dla mnie są akceptowalne warunki pracy, którą mam. Ale dziewczyna przecież nie jest odklejona, gdyby miała szansę na lepszą pracę, to już by tam była. To chyba oczywiste. Nie wiem, dlaczego MUSI tam być, dlaczego nie może sobie zrobić przerwy, dlaczego nie ma dostępnej od ręki innej, lepszej pracy. Ale widać sytuacja jest, jaka jest. Chyba, że zakładamy, że jesteśmy geniuszami i tylko my wpadliśmy na jakże proste rozwiązanie typu ZMIEŃ PRACĘ. A ona nie, bo nie myśli. Cmon.
            >
    • eliszka25 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 08:55
      Dajecie jakieś pokwitowania podpisane imiennie? W sensie masz podkładkę na papierze, ile powinno być twojego utargu? Najprościej, jak pisze iwles, kupić metalową, zamykaną na klucz kasetkę, w której będziesz trzymać swój utarg z pokwitowaniami, żeby nie było wątpliwości, ile powinno go być. Na koniec dnia po zliczeniu będzie wiadomo, która z was ma w kasie manko.

      Ale to rozwiązanie tymczasowe. Docelowo szukałabym innej pracy. Nie chciałabym pracować w takiej firmie, która nawet na porządną kasę skąpi.
      • sundace46 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 08:59
        eliszka25 napisała:

        > Dajecie jakieś pokwitowania podpisane imiennie? W sensie masz podkładkę na papi
        > erze, ile powinno być twojego utargu?

        Mam w komputerze, zlicza się wszystko, jak przychodzi na zmianę ktoś inny, ale problemem jest to, że pieniadze giną gdy ja wchodze np. w połowie zmiany, przykład dzisiaj koleżanka jest od 8, ja ide na 12 na 4 godz. i obie ciągniemy do 16. Ja wchodzę na konkretny stan kasy, przeliczenie z komputerem nic nie daje, póżniej obie mamy dostęp do pieniedzy, każda moze wziąć z szuflady pieniadze. Dla mnie to patowa sytuacja.
      • sundace46 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:03
        eliszka25 napisała:


        > Ale to rozwiązanie tymczasowe. Docelowo szukałabym innej pracy. Nie chciałabym
        > pracować w takiej firmie, która nawet na porządną kasę skąpi.


        Szukam, szukam, ale dla osoby 40+ ciężko znależć prace z umową o prace, nie zleceniem. Tej pracy szukałam kilka miesięcy i w sumie ok praca poza tym drobnym (jak na razie drobnym) incydentem.
        Za 2-3 tygodnie będę sama pracowac, sytuacja sie rozwiąże, ale do tego czasu...co robić.
      • aqua48 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 11:45
        eliszka25 napisała:

        > Najprościej, jak pisze iwles, kupić metal
        > ową, zamykaną na klucz kasetkę, w której będziesz trzymać swój utarg z pokwito
        > waniami, żeby nie było wątpliwości,

        Albo chociaż właśnie taka nerkę którą zawsze ma się przytroczoną w pasie - czy się idzie do WC czy odwraca na chwilę. I do niej wkładać SWÓJ utarg dzienny.
              • conena Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 11:58
                sundace46 napisał(a):

                > annaboleyn napisała:
                >
                > > sundace46 napisał(a):
                > >
                > > > Czy to naprawdę rąk trudno zrozumieć, wiele razy pisałam nie ma ut
                > argu k
                > > asy cz
                > > > y ani jest wspólny. WSPOLNY
                > >
                > > Nie denerwuj się, laikom trochę trudno, serio.
                >
                > Wystarczy czytać ze zrozumieniem.


                raczej wystarczy przestać bredzić. nie istnieje coś takiego jak "utarg wspólny".
              • annaboleyn Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:04
                sundace46 napisał(a):

                > annaboleyn napisała:
                >
                > > sundace46 napisał(a):
                > >
                > > > Czy to naprawdę rąk trudno zrozumieć, wiele razy pisałam nie ma ut
                > argu k
                > > asy cz
                > > > y ani jest wspólny. WSPOLNY
                > >
                > > Nie denerwuj się, laikom trochę trudno, serio.
                >
                > Wystarczy czytać ze zrozumieniem.

                Dobra, masz rację. Poradzisz sobie, w razie czego odwarkniesz koleżankom i szefostwu i wyjdziesz na swoje wink
            • iwles Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:13
              turzyca napisała:

              > O bosche, kolejna. Bierze zeszyt albo nawet kartkę papieru, odnotowuje godzinę,
              > kwotę i ew. nazwisko wpłacającego / numer transakcji. Na koniec dnia porównuje
              > notatki i zawartość kasetki.
              >

              a nienie, musiałaby jeszcze spisywać numery seryjne banknotów. Tylko nie wiem, co z monetami, jak je spersonalizować big_grin
            • 35wcieniu Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:18
              Błędy w wydawaniu reszty nie wynikają z tego że nie jest napisane ile trzeba wydać.
              To że sobie napisze za ile była transakcja i ile wydała nie znaczy że się przy tym nie pomyliła.
              Błędy w pracy tego typu się zdarzają, po prostu. Nie ma takiego sklepu we wszechświecie, w którym nigdy nikt by się nie pomylił.
              Kwestia u autorki jest taka że albo ktoś faktycznie się myli (nie wiem czy ona czy koleżanki, które zrzucają na nią winę) albo ktoś podbiera pieniądze celowo. W żadnym z tych przypadków zapisanie na kartce każdej transakcji nic nie da, transakcje są zapisane na kasie (i być może w systemie) - i nic z tego nie wynika.
              • eliszka25 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:45
                Osobna kasetka, którą ja też sugerowałam, miałaby sens tylko wtedy, jeśli każda transakcja byłaby imiennie przypisana do danej osoby. Czyli np.: każda kasjerka przy każdej transakcji wprowadza swój kod, każda transakcja jest potwierdzona pokwitowaniem, na którym widnieje podpis kasjera czy coś w tym stylu. Jest to jak najbardziej wykonalne, bo często na paragonach nawet ze zwykłego sklepu mam zdanie „obsłużyła cię pani Kowalska” albo kasjer nr xy. Wtedy trzymanie swojej kasy osobno ma sens, bo wiadomo, które transakcje kto wykonał i ile kto powinien wpłacić do kasy. Jeśli nie jest to w żaden sposób rozróżnione, to osobna kasetka nic nie daje, bo i tak nie będzie wiadomo, ile pieniędzy w kasetce być powinno i czy pieniędzy nie brakuje.
              • turzyca Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 13:03
                Wytłumacz mi jeszcze raz, jak sołtys krowie na miedzy, dlaczego oddzielna kasetka i oddzielny rejestr transakcji przeprowadzanych przez autorkę wątku nic nie da. Oddzielny od kasy, na kasę nabija normalnie, a w zeszyt wpisuje 11:28 315,68. I tyle, na koniec dnia sumuje i porównuje z zawartością swojej oddzielnej kasetki.
                  • eliszka25 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 14:19
                    A dodam jeszcze, żeby nie było. W mojej pracy by to wystarczyło. Dostaję rozpiskę zadań z informacją, że mogę pracę rozplanować dowolnie, byleby wyrobić się do tego i tego dnia. Postępy/wykonane zadania mam wpisywać w odpowiedni arkusz i podpisać, że to moje. Kiedy zapytałam szefowej, czy chce skontrolować, to tylko się uśmiechnęła i powiedziała, że ma do mnie na tyle zaufanie, żeby nie kontrolować wszystkiego. Wystarczy, że będzie zrobione. Jednak autorka wątku od początku słyszy sugestie, że to jej wina, w domyśle - kradnie z kasy, więc potrzebny by jej był konkretny dowód, a własna kasetka z własnymi zapiskami takim dowodem nie jest.
        • kocynder Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 22:17
          Tylko top o tyle nie rozwiąże sytuacji, że wówczas koleżanka NADAL może wszak twierdzić, że dostęp do kasetki ogólnej, tej niezamykalnej mają obie. I fakt, że się wątkodawczyni kasa w jej metalowym pudełku/nerce/czymkolwiek zgodzi - nijak nie wyklucza możliwości, że podebrała kasę z niezamykalnej kasetki koleżanki... Z tym, że na to w sumie nie ma sposobu - skoro szefostwo skąpi na rozdział "budżetów" na pojedynczych pracowników... Pracowałam w różnych branżach, i (całkiem serio) dla mnie to curiosum! W sumie otwarta szuflada, do której KAŻDY z pracowników ma dostęp i to właściwie bez żadnej kontroli?
      • sundace46 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:00
        palacinka2020 napisała:

        > W zyciu nie pokrywalabym manka z wlasnej kieszeni, rzucilabym te prace. 10 zl d
        > ziennie to 200 miesiecznie, ile ci tam placa?


        Jasne big_grin kolejna odrealniona rzucająca prace. Potrafisz czytac jak długo pracuję i jakie to były manka? Poza tym nieistotne ile mi płaca. Pracy nie mam zamiaru rzucać. Praca jest ok poza tym jednym problemem.
        • palacinka2020 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:11
          Bezrobocie w Polsce jest na poziomie 5%, w miastach mniej.do takiej pracy za 2 tys netto brakuje rak, dlatego pytalam ile ci placa. Moj brat rzuca prace co 3 miesiace, a i tak zawsze znajduje kolejna od reki, a nie jest to zadne duze miasto. (Mnie sama dziwi, ze go chca zatrudniac z taka historia).
        • m_incubo Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 11:05
          No to siedź w tej świetnej pracy tylko uważaj, bo następnym razem koleżanka stwierdzi, że zginęło jej 200 zl z portfela, a kradzieże zaczęły się, gdy ty zaczęłaś pracować. Przylecisz z płaczem na forum, co robić.
          Ktoś ci otwarcie sugeruje, że brak w kasie to twoja sprawka z ty na forum kozaczysz, że MY jesteśmy odrealnione?
          Naprawdę masz 40 lat??
        • sundace46 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:45
          stasi1 napisał:

          > Ona ma problem tylko z dwoma koleżankami , pozostałe są w miarę dobre . to przy
          > puśćmy że ma manko 2 razy w tygodniu , boi się że może być na większą sumę. te
          > 10 zł dwa razy w tygodniu pewnie by przeżyła, gorsze są komentarze


          Dokladnie tak. Z tym, ze manko miałam od 01.09 2x a nie 2x w tygodniu. Niby tylko 2-3 tygodnie mi zostały do samodzielnej pracy, ale do tego czasu mnóstwo może się zdarzyć...
    • hiacynta.bukiet123 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:00
      Osobne, zamykane kasetki na gotówkę to taka sama podstawa, jak np. dostęp do kibla. Szkoda, że od razu nie poprosiłaś o nową dla siebie, bo teraz faktycznie koleżanki mogą to dziwnie odebrać. Ale jeśli, jak piszesz, są aroganckie i chamskie, to nie zastanawiałabym się nawet przez moment, tylko wymusiła natychmiastowe rozwiązanie problemu, w ostateczności kupiłabym własną kasetkę. Przecież one mogą przez czystą złośliwość zrobić manko i potem zwalić na ciebie. Mało to wariatów na świecie?
      • szare_kolory Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:32
        Oczywiście i nie ma co zasłaniać się myślą, że popsujesz sobie z nimi stosunki. Po pierwsze te stosunki nie są dobre już teraz, a po drugie, jeśli tego nie utnie, to będzie tylko gorzej. To jakieś dwie baby, które może czują sie zagrożone i w ten sposób walczą, bo przecież potem, w razie czego będą mogły powiedzieć: "do tej pory nigdy tego nie było, dopiero jak ta nowa się pojawiła, to zaczęły ginąć pieniądze". Dla mnie, oskarżenie o kradzież to bardzo poważne oskarżenie. I nie obchodzi mnie czy to zaledwie insynuacja czy faktyczne oskarżenie, laski przeginają i na tym nie poprzestaną raczej. Zdarzyło się dwa razy, do trzeciego nie dopuść: przelicz kasę w szufladzie, tak, żeby tamta widziała. Niech się podpisze pod jakimś świstkiem, że o tej i o tej godzinie stan kasy taki i taki. I nie ma, że boli. Policz sobie, jak zginęło Wam najpeirw 18 pln, potem też jakaś mała kwota, to ona nadal o połowę tej kwoty jest do przodu (jeśli to ona zwinęła kasę). Ponadto, to może być takie gotowanie żaby: teraz małe sumki a na koniec jakaś porządna, żeby zabolało.
    • nuclearwinter Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:11
      Ja bym się nawet nie zastanawiała, tylko kupiła tą własną kasetkę. I wprost powiedziała, dlaczego - że jesteś nowa, więc pewnie nie mają do ciebie takiego zaufania jak do siebie nawzajem, a ostatnio były manka i chcesz by nie było żadnych niejasności. Moim zdaniem to nie jest wcale chamskie a utnie wszelkie kolejne potencjalne próby zrzucenia na ciebie winy.

      Przykry początek nowej pracy swoją drogą uncertain
      • sundace46 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:46
        nuclearwinter napisała:

        > Ja bym się nawet nie zastanawiała, tylko kupiła tą własną kasetkę. I wprost pow
        > iedziała, dlaczego - że jesteś nowa, więc pewnie nie mają do ciebie takiego zau
        > fania jak do siebie nawzajem, a ostatnio były manka i chcesz by nie było żadnyc
        > h niejasności. Moim zdaniem to nie jest wcale chamskie a utnie wszelkie kolejne
        > potencjalne próby zrzucenia na ciebie winy.
        >
        > Przykry początek nowej pracy swoją drogą uncertain


        Przeczytaj moje komentarze ze zrozumieniem. własna kasetka nie rozwiązuje sprawy, obie obsługujemy klienta, obie kasujemy pieniądze.
        • nuclearwinter Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:47
          Jak pisałam mój komentarz, to twoja reakcja na propozycję kupna osobnej kasetki, była w stylu - "myślałam nad tym, ale boję się, że zostanie to źle odebrane i popsuję sobie do reszty relacje z koleżankami". Stąd mój post, bo ja bym się tym nie przejmowała. Dalej nie doradzam, bo totalnie nie znam specyfiki takiej pracy, niemniej życzę powodzenia.
    • taka-sobie-mysz Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:13
      Obawiam się, że dopóki nie będziesz pracować samodzielnie, trzeba zacisnąć zęby.

      A do kogo jest ta kasetka przypisana? Jak kiedyś pracowałam w markecie na kasie, to nowe osoby szkoliły się pod okiem starszych kasjerów pracując na ich kasetkach. Ale nadzorujący kasjer miał obowiązek kontrolować, czy gotówką jest dobrze przyjmowana i wydawana, bo manko szło na jego konto.
    • rb_111222333 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 09:57
      Albo kupiłam osobną kasetkę, albo poczekałabym 2-3 tygodnie. Moja koleżanka pracowała w jednej z jubilerskich sieciówek i tam była zasada, że jak zginie jakaś biżuteria, to wszyscy mają solidarnie płacić. Nie robiono codziennie ewidencji czy wszystko jest, więc nie można było nawet sprawdzić na której zmianie coś zginęło.
    • san_vito Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:00
      Czasem takie manka zaczynają się od 20zl, aby zobaczyć jak druga strona zareaguje. I może ktoś testować Ciebie. W ciągu tych kilku dni manko może wynieść kilkaset złotych.

      A może tak po prostu tamte mniej zdolne i niezbyt dobrze liczą. I przypadkowo manko się zdarza.

      Może to głupie, ale przy następnym manku porozmawiałabym z przełożonym co się dzieje, jeżeli manko ma miejsce. Czy ma być pokrywane z waszej kieszeni. Jakie są procedury zgłaszania manka itp.
      • sundace46 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:02
        san_vito napisał:

        > Czasem takie manka zaczynają się od 20zl, aby zobaczyć jak druga strona zareagu
        > je. I może ktoś testować Ciebie. W ciągu tych kilku dni manko może wynieść kilk
        > aset złotych.
        >
        Tego się obawiam.

        >
        > Może to głupie, ale przy następnym manku porozmawiałabym z przełożonym co się d
        > zieje, jeżeli manko ma miejsce. Czy ma być pokrywane z waszej kieszeni. Jakie s
        > ą procedury zgłaszania manka itp.

        Ja juz wiem, szefowa mi powiedziała, pokrywa osoba, na której zmianie manko się zdarzyło. Nie mam o co pytac.
    • ardiss1 Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:00
      Wiesz co, a ja bym chyba rozwiazała to tak. Poszła do szefa, poprosiła też tą kolezankę z którą zdarzają sie manka i przedstawiła to tak, ze jesteś nowa, ze nie wiesz, moze robisz jakieś błędy i stad manka, ze nie chciałabyś zeby ta kolezanak cierpiała, bo ona taka doswiadczona itd, wiec proponujesz, ze bedzie miała swoją kasetkę na swoje utargi. Żeby po prostu nie było że ktoś ma do Ciebie jakis zal itd. Myslę ze to mogłoby rozwiazać sytuację- bo po prierwsze szef zobaczy ze ci zalezy i ze chcesz dobrych stosunków, a kolezanka nawet jesli głupia małpa to poczuje ze ja pochwaliłaś przy szefie jaka to oan wspaniała i wzór do naśladowania.
      Tylko koniecznie szef + ona, czy tam nawet dwie te kolezanki z ktymi manko było. ze widzisz, ze one mogą byc niezadowolone, a nie chesz złych stosunków w pracy itd.
      Powodzeniawink
      • turzyca Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:14
        To właśnie miałam pisać!
        Własna kasetka nie jako wyraz nieufności do koleżanek, tylko jako metoda, żeby nie narażać je na straty, Ty się uczysz, Ty popełniasz błędy, chcesz za te błędy odpowiadać, a nie przerzucać ich koszty na koleżankę.
      • 152kk Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:22
        To jest świetna propozycja jak to rozegrać.
        A dodatkowo - nie wiem czy to jest możliwe (czasowo) - ale może zapisuj dokładnie ile ty wzięłaś, kiedy i od kogo (np. z zeszycie wkładanym też do tej twojej kasetki). Jak się zapiski będą zgadzać z kasą w Twojej kasetce to oczywiście nadal w 100% nie wykażesz, jak było, ale jednak będziesz na lepszej pozycji - bo w wtedy to one będą w razie czego musiały ci zarzucić/udowodnić celowe działanie tj. że specjalnie zapisałaś mniej niż wzięłaś. I już nie wystarczą sugestie/iluzyjki - właściwie nie wiadomo co - że kradniesz, czy że jesteś taka gapa i ciągle się mylisz?
        A jest jakaś kamera/monitoring?
    • szafireczek Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:15
      Rozumiem, że pracujesz w miejscu, w którym te opłaty należa do kategorii związanej ze zwolnieniem z obowiązku posiadania kasy fiskalnej.

      Dwa - na wszystkie operacje gotówkowe masz potwierdzenie w oryginalnych dokumentach.

      Trzy - sprawdź, czy przypadkiem zasady nie są uregulowane w firmowej instrukcji/procedurze obiegu i kontroli dowodów finansowo-księgowych (ewentualnie, co bardzo rzadkie - w polityce rachunkowości). Takie procedury muszą być dostępne pracownikom!

      Czy w zakresie obowiązków masz wpisaną funkcję kasjera i przypisaną odpowiedzialność za wartości pieniężne? Jeśli tak - powierzenie tych obowiązków musiało być poprzedzone szkoleniem przyjmowania wpłat i wypłat oraz ich dokumentowaniem, sporządzania raportów kasowych, no i oczywiście: zabezpieczenia pieniędzy
      No i kluczowe - wyraziłaś pisemną zgodę na przyjęcie obowiązków kasjera, czy innej odpowiedzialności za wartości pieniężne? W jakiej formie?

      W świetle przepisów odpowiedzialność materialna za powierzone mienie to szczególny rodzaj odpowiedzialności pracowniczej uregulowany w Kodeksie pracy. Odpowiedzialność ta dotyczy pracowników, którym powierzono mienie z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się. Możesz skutecznie zwolnić się z odpowiedzialności, jeśli wykażesz, że szkoda powstała z przyczyn niezależnych. Pracownik ponosi odpowiedzialność tylko i wyłącznie za swoje własne błędy, a nie za szkody wynikłe z winy innego podmiotu czy pracodawcy. Brak własciwie zabezpieczonej kasy to taka okoliczność. I nie obawiaj się powiedzieć tego pracodawcy, bo to on łamie przepisy i jeszcze domaga się zwrotusmile W sensie praktycznym - prowadź swój raport kasowy - i poproś pracodawcę o kasetkę z referentką (Twoją).
      Aha- zaufanie nie ma tu nic do rzeczy, bo te kwestie regulują przepisy!!!
    • melisananosferatu Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 10:18
      Ja bym olala te wredne ... i pogadala szczerze z kierownictwem , ze chcesz takiego systemu rozliczania zebys mogla miec potwierdzenie swojej uczciwosci. Pomysl, ty jestes uczciwa wiec ktos tam kradnie. Chcesz do konca swojej kariery w tym miejscu borykac sie z oszustami? Wspolczuje i trzymam kciuki zeby sutuacja sie rozwiazala na twoja korzysc. I nie daj sobie 'w kasze dmuchac'.
    • annaboleyn Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 11:26
      Wiesz co, stosunki z koleżankami popsują się tak czy inaczej, nie widzę tu pola na dobre stosunki. Niezależnie od tego, czy kasa będzie ginąć, czy nie. One Cię nie polubią tylko dlatego, że pozwolisz sie sekować. I dobrze, po co Ci sympatia takich hm, pudernic wink
      Zrób tak, jak Ci mówią dziewczyny, jednak. Własna, zamykana na klucz kasetka, liczenie swojego utargu. Jeżeli Ci się chce - mozesz grać uroczo naiwną, ojej, dziewczyny, ja tylko nie chciałam, żebyście musiały się dokładać do mojego manka, a tak przynajmniej będzie wszystko jasne.
      Kto wie, może nawet kiedy zobaczą, że jesteś trudniejsza ofiarą, niż sądziły- odpuszczą? Bywa i tak.
      Wspólczuję, ciężkie początki w nowej pracy, ale to się zdarza. Zaciśnij zęby, owszem, ale równo z bronieniem się. W sposób praktyczny. Na komentarze bądź doskonale głucha, wiem, że to trudne. Jak rozumiem - za jakiś czas będziesz miała większą samodzielność i większą kontrolę?
      Trzymaj się.
          • m_incubo Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:04
            No to skoro nie masz żadnego dowodu, jaką kwotę skasowałaś, to ja bym to nagrywała /robiła zdjęcie telefonem.
            Poważnie.
            Kasujesz 215,47 od Pana Kowalskiego, masz na biurku włączony telefon i mówisz głośno "215,47 poproszę, dziękuję, reszta 4,53 dla pana".
            Ile transakcji dziennie robisz? Klient nie dostaje żadnego potwierdzenia, że wpłacił daną kwotę? Jak to możliwe? Płaci "na gębę"? Co będzie, jak powie, że on zapłacił banknotem 200 złotowym a ty mu wydałaś do stówy? Za chwilę będzie brakować 300 zł, zapłacicie po połowie i koleżanka będzie 150 zł na plusie smile
            • 35wcieniu Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:13
              To jeszcze każdy klient musiałby przeliczać i głośno mówić: "faktycznie, jest 4,53, dziękuję".
              W praktyce nikt tego nie robi. Oczywiście jak Ci ktoś wyda o stówę za mało to się zorientujesz, brak dychy pewnie też być zauważyła, ale jak Ci kasjerka sypie na ręke bilon i mówi ile tam jest, to raczej go wsypujesz do portfela i nie liczysz. Niektórzy liczą, owszem, ale nie każdy.
        • annaboleyn Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 11:51
          ajaksiowa napisała:

          > Przecieź kasetka niczego nie rozwiązuje,utarg jest nabijany na kasie i nie wiad
          > omo ile kasy nabiła kasia a ile zosia,musiałyby byç dwie kasy
          >

          A, ok, toja nie znam branży (serio mówię). Myślałam, że to jest tak, że autorka nabija na kasę, nie wiem, ma jakąś kopię tego, co nabiła? Potwierdzenie? I że potem pokazuje, proszę, tyle pieniędzy nabiłam, tyle jest w mojej kasetce.
          Cofam w takim razie. Chyba tylko zaciskanie zębów zostaje sad Ale manko pokrywacie wszystkie równo? Więc może większe kwoty sie nie opłacą?
            • annaboleyn Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:15
              morekac napisała:

              > > Ale manko pokrywacie wszystkie równo? Więc może większe kwoty sie nie opł
              > acą?
              >
              > Wręcz przeciwnie.

              Ja się już poddałam, sytuacja wygląda mi na beznadziejną, zwłaszcza jeżeli wziąć pod uwagę podejście wink Nic sie nie da zrobić, trudno wink
              >
                • annaboleyn Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:34
                  morekac napisała:

                  > Akurat przy takim wspolnym pokrywaniu manka bardziej opłaca się kraść stówę niż
                  > 10 zł. Rozumiesz, zostaje ci 50 zł, anie 5.
                  >

                  Tak, rozumiem oczywiście, ja wliczałam jeszcze ryzyko, że przy większej kwocie (wieksza bezczelność, mniej czujności sprawcy) w końcu się sprawa rypnie i sie wyda. Zwłaszcza, jeżeli potencjalna ofiara czujna, bo większą kwotę poprzedziły mniejsze.
                  Ale przyjęłam narrację, że się nic nie da jednak. Zero. Null.
            • annaboleyn Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:16
              turzyca napisała:

              > Raczej nieznajomość konkretnej sytuacji, oczywiście że są systemy gdzie nabijas
              > z na kasę pod swoim identyfikatorem, bo od tego nalicza się premie sprzedażowe.

              No tak założyłam, na podstawie obserwacji w sklepie - sieciówce. Podchodzi pani, zmienia koleżankę, wbija swój kod na kasie i pod tym kodem jest liczony cały jej dyżur.
              Ale się nie upieram przecież, bardzo współczułam sytuacji, ale po owarczeniu przez autorke czuję się ze współczucia zwolniona wink Niech pływa wink
              >
              • 35wcieniu Re: Utarg w pracy, co zrobić, doradżcie... 27.09.21, 12:22
                Cały dyżur to może być liczony jak jest 1 kasjerka na jedną kasę.
                Jak masz 1 kasę a 3 kasjerki, albo 5 kas i 12 kasjerów, to praktykuje się liczenie na koniec dnia oraz (nie we wszystkich sklepach) przy zmianie poszczególnych kasjerów w ciągu dnia, czyli np. jak pani Krysia schodzi o 15:00 to się liczy całość żeby w razie braku np. 10 zł, było wiadomo że na pewno nie jest to wina pani Ani, która o 15:00 rozpoczyna zmianę.