Dodaj do ulubionych

Antypatia od pierwszego wejrzenia.

27.09.21, 14:11
Czy miewacie antypatie do przypadkowych osób? Rzadko tak mam z ludźmi ale nie znoszę listonosza. Jestem po 40 - stce on ma jakieś 20 lat mogłabym być jego matką a on zwraca się do mnie w formie pani Katarzyno, co uważam za niegrzeczne w tej akurat sytuacji, jestem od niego dwa razy starsza i jesteśmy ludźmi którzy się nie znają i nigdy nie zamieniliśmy ze sobą więcej niż zdanie. Przewraca na mnie gałami, ciągle z wyższością na fochu, normalnie nie mam ochoty na odbieranie listów i patrzenie na tego małolata. Zawsze listonoszy traktowałam neutralnie nie rozmyślałam nad nimi. A wy macie kogoś takiego?
Obserwuj wątek
    • mashcaron Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:35
      "Parkingowy" ( facet, który sprawdza czy się zapłaciło za parking i ew. wystawia mandaty). W życiu z nim nie zamieniłam słowa ale ma taki wredny ryj i sposób bycia ( widuję często jak rozmawia, a raczej kłóci się z ludźmi) że serio patrzę na niego z obrzydzeniem :p
    • ichi51e Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:39
      zdarza się. Dwa razy w życiu mi się zadarzylo. Bardzo męczące bo widzisz gdzieś tam ze człowiek bogu ducha winny ale po prostu organicznie nienawidzisz i co by nie zrobił to cię wkurza...
    • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:44
      Dziwi mnie Twoja intensywność kontaktów z tym listonoszem, pół dnia z nim spędzasz, że jesteś w stanie zaobserwować, aż tyle różnych uczuć emocji i sygnałów wysyłanych Ci przez tego nieszczęsnego listonosza? Sfochowany, przewraca gałami i traktuje Cię z wyższością, kiedy wręcza Ci list i w tym samym czasie nie zamieniliście więcej niż zdanie? Może to dzieje się tylko w Twojej głowie?
      • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:52
        Intensywność to kilka razy w tygodniu więc to jakiś stały kontakt i tak nie wymyślam że zwraca się do mnie pani Katarzyno mimo że nie rozmawiamy a energię się wyczuwa, nie dzieje się to w mojej głowie.
        • mashcaron Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:56
          Może czas zostać szczęśliwą posiadaczką skrzynki na listy?
        • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:59
          Mieszkałam w Polsce prawie 40 lat i nie jestem sobie przypomnieć nawet jednego listonosza, nie mówiąc o jakiejś interakcji z nimi. Może coś się przez ostatnie kilka lat zmieniło i Poczta Polska wprowadziła nowe wytyczne w obsłudze klienta- kontakt spersonalizowany wink
          • taje Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:21
            Niewykluczone z tymi wytycznymi. Pamietam jak Empik ileś lat temu wprowadził zwyczaj zwracania się przez ekspedientów imieniem do klientów płacących kartą. Niezbyt długo to się utrzymało. W Starbucks chyba nadal ten zwyczaj pokutuje. Ja przyznam, że tego nie lubię, wolę anonimowość i neutralny zwrot pan/pani niż pani Helenko, ale szczególnie mi też to nie przeszkadza.
            • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:29
              W sieciówkowej kawiarni to chcą stworzyć luźny klimat stąd bezpośrednie podejście do klienta, tam nie ma chyba Pani Anna, tylko wprost po imieniu?
            • bene_gesserit Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 20:15
              taje napisała:

              > Niewykluczone z tymi wytycznymi. Pamietam jak Empik ileś lat temu wprowadził zw
              > yczaj zwracania się przez ekspedientów imieniem do klientów płacących kartą. Ni
              > ezbyt długo to się utrzymało. W Starbucks chyba nadal ten zwyczaj pokutuje. Ja
              > przyznam, że tego nie lubię, wolę anonimowość i neutralny zwrot pan/pani niż pa
              > ni Helenko, ale szczególnie mi też to nie przeszkadza.

              Mi to przeszkadzało (jakoś ostatnio nie zauważyłam, może zarzucili?). Ale pytana o imię w S. uprzejmie mówiłam: 'Tradycja', 'Empiria' albo 'Henryk'.
          • nikita1908 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:30
            Ja sobie przypominam jednego listonosza (młodego) jak mnie przyłapał ( miałam 17-18 lat) na opalaniu toples w ogródku😂od tej pory mówił mi cześć…) 🙂
        • furiatka_wariatka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:09
          Serio kilka razy w tygodniu masz kontakt z listonoszem? Zazwyczaj listonosz wrzuca listy do skrzynki, no chyba że to polecony z potwierdzeniem odbioru, czy coś.
          • szara.myszka.555 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:45
            "Serio kilka razy w tygodniu masz kontakt z listonoszem?"
            Niektórzy otrzymują mnóstwo listów poleconych. Niestety wiele insytucji wciąż "lubi" ten system komunikacji.
            • ginger.ale Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 17:24
              U mnie listonosz wrzuca tylko awizo.
              • kamin Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 18:04
                U mnie przynosi polecone do domu i zagaduje. Plus paczki. Jak siedziałam na macierzyńskim i zamawiałam ubranka przez net to też go po 2-3 razy w tygodniu widywałam.
            • droch Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 18:51
              Niektórzy otrzymują mnóstwo listów poleconych.

              Obecnie listonosz zupełnie legalnie może zostawić polecony w skrzynce adresata.
              • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 18:57
                Nie zostawia ale wyobraź sobie sytuację że ja idę na tą pocztę a znam tam z widzenia kobietę bo odbierałam kilka razy przesyłkę na identyfikatorze ma napisane Halina więc zwracam się do niej pani Halino choć nigdy z nią nie rozmawiałam, myślę że byłaby co najmniej zdziwiona tą formą.
              • szara.myszka.555 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:23
                Polecony z sądu nie trafi do skrzynki.
      • matacznik Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:54
        magdallenac napisała:

        > Dziwi mnie Twoja intensywność kontaktów z tym listonoszem,
        >
        Pukanie dwa razy trochę trwa.
        • melisananosferatu Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 16:26
          😀
      • lilia.z.doliny Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 18:46
        Dziwi mnie Twoja intensywność kontaktów z tym listonoszem

        Moze to ten listonosz, ktory lezal na plecach i wyglądał jakby chcial, zeby jego tez zerznac
        • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 19:16
          Jak ja mogłam się wcześniej nie zorientować 😂😂Zagadka rozwiązana, już wiemy, czemu listonosz tak traktuje autorkę wątku. Pewnie nie wyłapała subtelnych sygnałów wysyłanych przez listonosza.
    • tonik777 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:52
      A jak miałby się do Ciebie zwracać? "Kasiu"?
      • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 14:56
        Ty uważasz że powinien używać mojego imienia? Dla mnie forma pani i imię od obcego człowieka jest nie na miejscu tak jak i zdrobnienia jak ktoś cię nie zna, on jest ode mnie jakieś 20 lat młodszy więc tym bardziej.
        • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:01
          Szczerze? Jak nie znoszę tego durnego powiedzenia o wyciąganiu kija z tyłka, tak tutaj nic innego się nie nasuwa...
          • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:05
            Jeśli kontakt z kimś odbierasz jako ogólnie nieprzyjemny to nie ma tu mowy o kiju w d,
            każdy choć raz w życiu miał z kimś nieprzyjemność, czuł antypatię, Ty nie miałaś?
            • snakelilith Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:11
              Ale to ty czujesz się z racji wieku i pozycji społecznej (to on wyświadcza ci usługę) w wyższej pozycji, więc zachowuj się tak, ja się od kogoś w takiej sytuacji oczekuje, a nie wkurzaj się, że on tego nie zrobi. Powiedz mu prosto z mostu, że dla niego nazywasz się pani XY, a nie Katarzyna. Albo daj mu to do zrozumienia w nieco ironiczny sposób.
              • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:16
                Tak jak najlepsza nauczycielka angielskiego na świecie, pisząca na tym forum. Jeśli rodzic nie rozpocznie maila od: Szanowna Pani, nie ma co liczyć na odpowiedź. Zrób tak samo, jeśli listonosz nie zacznie Cię tytułować stosownie do Twojej pozycji społecznej, wieku, nie przyjmuj po prostu korespondencji.
          • kosmos_pierzasty Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:06
            Powiedzenie obrzydliwe i bezsensowne. Oraz... Bynajmniej się tu nie nasuwa tongue_out Autorka ma rację. Tyle, że problem wydaje się na tyle błachy, że nie warto przywiązywać się do swojej antypatii, wywołanej takim zachowaniem.
            • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:13
              Tak, zgadzam się z drugą częścią Twojej wypowiedzi. Młody zachowuje się niewłaściwie, ale nie ma sensu pielęgnowanie tej antypatii, tylko dlatego, że nie tytułuje jej w odpowiedni sposób. Trudno mi też sobie wyobrazić, że podczas wręczania listu, autorka jest w stanie zaobserwować tę całą gamę uczuć, emocji i wyższości płynącą od listonosza.
              • 3-mamuska Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:27
                magdallenac napisała:

                > Tak, zgadzam się z drugą częścią Twojej wypowiedzi. Młody zachowuje się niewłaś
                > ciwie, ale nie ma sensu pielęgnowanie tej antypatii, tylko dlatego, że nie tytu
                > łuje jej w odpowiedni sposób. Trudno mi też sobie wyobrazić, że podczas wręczan
                > ia listu, autorka jest w stanie zaobserwować tę całą gamę uczuć, emocji i wyższ
                > ości płynącą od listonosza.


                Może mówi pani Katarzyno bo biorąc list do ręki pierwsze wpisane jest imię rzuca okiem
                Łatwiej jest powiedzieć p.Katarzyno, p.Aniu niż p. Łukaszu bo nie ma możliwości przekręcenia nazwiska.

                Ja z natomiast nienawidzę jak się nowi do mnie po nazwisku. Jak w szkole Kowalska do tablicy. Brrr.
                Jak się cieszę ze mieszkam w kraju ,gdzie ludzie używają imion, nawet w szpitalu obcy ludzie wołają Katarzyna a potem się upewniają Katarzyna Kowalska ? Zapraszam. Miło mi i przedstawiają się z imienia i czasem z nazwiska. Choć widza mnie pierwszy raz i często ostatni.
                Ale dla mnie imię jest ważniejsze niż nazwisko.
                • mallard Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 29.09.21, 06:28
                  3-mamuska napisała:

                  > Jak się cieszę ze mieszkam w kraju ,gdzie ludzie używają imion, nawet w szpitalu obcy ludzie wołają Katarzyna a potem się upewniają Katarzyna Kowalska?

                  A cóż to za buraczarnia, pewnie juesej?
        • snakelilith Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:03
          Jej. To zacznij mówić do niego per "drogi Krzysiu". A jak się oburzy, że nie jest Krzysiem, to pytasz "A jak pan ma na imię, bo jak już się tak imiennie spoufalamy, to chciałabym wiedzić jak się do pana prawidłowo zwracać".
          • kryzys_wieku_sredniego Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:27
            Panie Krzysztofie jak już.
            Ja lubię swoje imię w wołaczu bez zdrobnienia a wręcz uwielbiam.
            Natomiast nie lubię jednej sucz z mojej pracy i nie jest w stanie zrobić nic co sprawi, że ją polubię.
            • snakelilith Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:38
              Nie. Jak powie panie Krzysztofie, to oznacza, że akceptuje jego zachowanie. Jeżeli uważa, że jego zachowanie jest niestosowne, to do zobrazowania absurdu sytuacji powinna wejść jeszcze wyżej w stopniu spoufalania.
              I lubienie sowjego imienia nie ma nic na rzeczy. Może mimo tego nie chcieć, by ktoś przypadkowy go używał wymuszając w ten sposób pewną intymność.
              • kryzys_wieku_sredniego Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 21:34
                A to jabym na Pani Kasieńko przeszła
        • kosmos_pierzasty Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:03
          Jasne, to jest lekko protekcjonalne. Uprzejme, ale w sytuacjach, gdy jest jakaś współpraca czy coś... I to mówiący "Pani Kasiu, proszę to i tamto..." jest wyżej w hierarchii... Aczkolwiek już przywykłam, że ludzie tego chyba nie wiedzą - bo zakładam, że nie każdy, kto zwraca się do mnie "Pani Kosmos" ma złe intencje. Ot, zmiana obyczjaów. Jak i z wyciąganiem ręki na powitanie przez mężczyzn... Przecież oni nie robią tego, by obrazić... A że w pewnego typu kontaktach to częste? Cóż... Pozostaje uznać za zmianę obyczajów, nawet jeśli wynikającą z ignorancji...
          • kk345 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 00:02
            > I to mówiący "Pani Kasiu, proszę to i tamto..." jest wyżej w hierarchii.
            Ale on mówi pełnym imieniem, nie zdrabnia.
        • leosia-wspaniala Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 17:59
          >Dla mnie forma pani i imię od obcego człowieka jest nie na miejscu

          Masz 40 lat? Bo mentalnie to jakieś 90... Mówię do obcych ludzi pani Joanno, pani Piotrze, oni do mnie pani Leonio - co w tym dziwnego? Szanowna pani Kowalska mi mają mówić czy co
          • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 18:47
            Owszem ja mówię tak do osób które znam z którymi stale rozmawiam i mam z nimi serdeczny kontakt ale np z racji wieku nie przechodzę na Ty, np do Pani z która pracuje X lat wtedy mogę mówić pani Helenko ale nie do obcej kobiety która pracuje na poczcie albo w urzędzie czy banku, większość osób odebrałoby to jako nie na miejscu.A w pewnych sytuacjach jest to nawet niegrzeczne i protekcjonalne jeśli mowa o zupełnie obcych osobach które dwóch zdań ze sobą nigdy nie zamieniły.Naprawdę muszę Ci to tłumaczyć?
            • azalee Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:03
              O rany, nie wierze ze masz 40 lat
              • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:11
                Młody traktuje mnie ewidentnie z góry mimo że powinien zachowywać się neutralnie.
                • azalee Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:17
                  Zwracanie sie do kogos Pani Katarzyno to nie jest traktowanie z gory, no prosze cie. Nie zyjemy w XIX wieku, reguly savoir vivre sie mocno poluzowaly.
                  Jestem w twoim wieku i mi akurat jest milo gdy ktos w takich codziennych neutralnych sytuacjach zwraca sie do mnie po imieniu (sama rowniez to robie gdy tylko mam okazje).
                  Nie mialabym rowniez zadnych problemow z przejsciem na ty z osoba duzo starsza, z ktora pracuje od kilku lat.
                  • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:25
                    On jest nieprzyjemny w kontakcie już o tym pisałam nie jest miły i serdeczny, już bez przesady to jest listonosz.
                    Są osoby starsze z którymi przejdziesz na Ty są takie z którymi w zawodowych okolicznościach nie przejdziesz mimo że to XXI to się dzieje naturalnie.
                    • kk345 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 00:03
                      >nie jest miły i serdeczny, już bez przesady to jest listonosz.
                      Przekonanie, ze plebs się spoufala, aż bije z każdego twojego postu big_grin
                    • azalee Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 11:04
                      kamkaklamka napisała:

                      > On jest nieprzyjemny w kontakcie już o tym pisałam nie jest miły i serdeczny, j
                      > uż bez przesady to jest listonosz.

                      Ale to sie wzajemnie wyklucza??
                      Z kazdym postem brzmisz coraz mniej przyjemnie.
                      • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 15:36
                        Miałam na myśli to że nic się nie stanie jak nie będzie miły i uśmiechnięty nie jest to ważne bo on ma wykonać usługę i tylko to jest istotne.Moim zdaniem powinno być normalnie, neutralnie.
                        • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 15:38
                          Trudno żebym nie zwróciła uwagi jak przesadza w drugą stronę czyli traktuje mnie z góry i zwraca się do mnie dziwnie.
                          • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:02
                            Ale jak? Napisz jak może wyglądać traktowanie z góry przez listonosza?? Z odgiętym małym palcem Ci te listy podaje? Rzuca Ci je pod nogi?
                            • mashcaron Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:11
                              Odnoszę dziwne wrażenie, że reszta sąsiadów uważa Krzysia za bardzo miłego i sympatycznego młodego człowieka :p
                  • bene_gesserit Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 20:12
                    Poluzowały, ale zasady precendencji, zwłaszcza w relacjach klient-usługodawca, nadal obowiązują. Spoufalanie się z kobietą 2x starszą te zasady narusza. Facet nie ma pojęcia o manierach i polszczyźnie.

                    Mi tam polszczyzna, ze swoją możliwością stopniowania dystansu w języku bardzo odpowiada. Nie z każdym muszę się kumplować.
          • zona_glusia Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 18:55
            Jest jeszcze neutralne "proszę pani".
            Mniej by było zamieszania, gdybyśmy wszyscy zbiorowo przeszli na formę: "ty".
        • 3-mamuska Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:19
          kamkaklamka napisała:

          > Ty uważasz że powinien używać mojego imienia? Dla mnie forma pani i imię od obc
          > ego człowieka jest nie na miejscu tak jak i zdrobnienia jak ktoś cię nie zna, o
          > n jest ode mnie jakieś 20 lat młodszy więc tym bardziej.

          A jak ma mówić pani hrabianko? Może wyjmij kij z doopy będzie ci lżej.
          Serio taka stara się czujesz? Bo masz wow 40 lat 😂

          Co innego gdyby ci mówił „cześć kaśka”
    • daniela34 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:06
      Zdarza mi się. Nie lubię jednego jedynego sąsiada, to taki "wiejski filozof"- nic na to nie poradzę, irytuje mnie.
      Kiedyś mi się zdarzyło w stosunku do pierwszy raz w życiu spotkanej dziewczyny, z którą musiałam spędzić tydzień na wyjeździe. Tu akurat moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina- miała bardzo dla mnie irytującą barwę głosu i stąd antypatia, ale bardzo się starałam, żeby jej tego nie okazywać.
      Trzecią osobą był jeden z profesorów z naszego wydziału. W opinii większości studentów "poczciwina", "taki miły starszy pan"- mnie natomiast od początku nie pasował. I okazało się, że miałam rację, po pierwsze zrobił egzamin z pytaniami z sufitu, kompletnie w oderwaniu od wykładu czy podręcznika (własnego autorstwa zresztą), po drugie- po tym jak już szczęśliwie zdałam egzamin i pożegnałam profesora wyszły bardzo nieładne sprawy z jego przeszłości. Ostatecznie uczelnia mu podziękowała niewiele później.
    • kaki11 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:19
      Zdarza mi się, i przyznam, że tego nie lubię- bo z jednej strony wiem, że człowiek może być fajny a na pewno jeszcze nie zasłużył żeby go nie lubić ale co mogę na to poradzić, jak mnie odrzuca?
      A swoją drogą, co jest złego w zawracaniu się do kogoś "Pani Katarzyno"? tzn. ja rozumiem, że tego gościa możesz nie lubić, nawet bez powodu, ale dlaczego przeszkadza ci taki zwrot? mnie zawsze wydawał się bardzo neutralny, właśnie idealny kiedy chcemy się zwrócić do kogoś kogo imię znamy a z kim nie mamy bliskich relacji?.
      • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:26
        Zna moje imię tylko dlatego że je przeczytał na korespondencji.
        • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:29
          W urzędzie nie zwróciłabym się do obcej kobiety Pani Jadziu bo przeczytałam że tak ma na plakietce/identyfikatorze.
          A tu jest jeszcze inna sytuacja i dodatkowo kontakt jest ogólnie nieprzyjemny.
          • 3-mamuska Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:46
            kamkaklamka napisała:

            > W urzędzie nie zwróciłabym się do obcej kobiety Pani Jadziu bo przeczytałam że
            > tak ma na plakietce/identyfikatorze.
            > A tu jest jeszcze inna sytuacja i dodatkowo kontakt jest ogólnie nieprzyjemny.

            A jaki na plakietce jest „Katarzyna” to jakbyś się zwróciła?
            Spytała o nazwisko, czy może pani urzędniczko?

            Bo ja dzień dobry pani Katarzyno czy może mi pani pomoc?
            • triss_merigold6 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:51
              - Proszę o...
              - Dzień dobry, chcę złożyć wniosek x...
              - Potrzebuję informacji na temat...
              Zwrot imiennie jest doskonale zbędny. Qrde, jak dobrze, że nie pracuję w żadnej obsłudze klienta, nie znoszę spoufalania się.
              • 3-mamuska Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 20:40
                triss_merigold6 napisała:

                > - Proszę o...
                > - Dzień dobry, chcę złożyć wniosek x...
                > - Potrzebuję informacji na temat...
                > Zwrot imiennie jest doskonale zbędny. Qrde, jak dobrze, że nie pracuję w żadnej
                > obsłudze klienta, nie znoszę spoufalania się.


                Jakbyś nie wiedział to po to są te plakietki 😂
                Żeby wiedzieć z kim się rozmawia i jak się zwracać do tej osoby.
                Bezimiennie to jeszcze gorzej traktuje się człowieka jak przedmiot/robot.
                • triss_merigold6 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 20:56
                  Oczadziałaś chyba. Zwracasz się "Proszę pana/pani..."
                • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 21:07
                  3-mamuska napisała:

                  >
                  > Jakbyś nie wiedział to po to są te plakietki 😂
                  > Żeby wiedzieć z kim się rozmawia i jak się zwracać do tej osoby.
                  > Bezimiennie to jeszcze gorzej traktuje się człowieka jak przedmiot/robot.
                  >
                  Ty poważnie to piszesz?? Serio idziesz do urzędu i mówisz- dzień dobry pani Jadziu, chciałam wyrobić dowód.
            • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 18:19
              Zwracasz się do obcych urzędniczek które widzisz pierwszy raz w życiu pani Wiesławo? Nie wiem kto tak robi, nie spotkałam się z tym, używane jest raczej proszę pani.
              • 3-mamuska Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 20:41
                kamkaklamka napisała:

                > Zwracasz się do obcych urzędniczek które widzisz pierwszy raz w życiu pani Wies
                > ławo? Nie wiem kto tak robi, nie spotkałam się z tym, używane jest raczej prosz
                > ę pani.


                Tak jeśli ma plakietkę z imieniem to po to ona jest.
            • zona_glusia Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 18:31
              >A jaki na plakietce jest „Katarzyna” to jakbyś się zwróciła?
              Spytała o nazwisko, czy może pani urzędniczko?

              Bo ja dzień dobry pani Katarzyno czy może mi pani pomoc?

              Mnie się wydaje, że tak jest w porządku: "Dzień dobry, czy mogłaby mi pani pomóc w...."
        • nenia1 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:31
          No i co? Korona ci z głowy spadnie? Przypomniałaś mi opowieść znajomego z dawnych lat, o pani, która przyszła złożyć skargę na niego, bo się do niej zwrócił jednym nazwiskiem, a pani miała dwa.
          • kamkaklamka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:34
            Nie spadła ale całość składa się na to że czuję antypatię do małolata i tylko o tym piszę bo jest ogólnie nieprzyjemny w odbiorze.
          • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:39
            U mnie w pracy był ogromny nacisk na tytułowanie i szef (profesor) wzywał na rozmowy opiekunów roczników, jeśli student nie używał stopni i tytułów naukowych w kontakcie z wykładowcą, najgorszą zbrodnią było właśnie zwrócenie się do utytułowanego naukowca per pan/pani+ imię. Doktorowaliśmy sobie i profesorowaliśmy też nawzajem😂
            • snakelilith Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:48
              Doktorowanie doktorowaniem, ale kobiety często traktuje się protekcjonalnie używając w stosunku do nich imienia, do tego jeszcze zdrobnienia. Te wszystkie panie Kasie, Zdzisie, Jasie. NIby ma wyrażać sympatię, ale ściąga kobietę do roli dziecka. Podczas gdy do mężczyzn mówi się nazwiskiem, a w najbardziej intymnej formie panie Krzysztofie, Zdzisławie, Janie itd.
              • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:55
                Więc może dlatego ja nie przywiązuję do tego wielkiej wagi, ponieważ nigdy takiego protekcjonalnego traktowania nie doświadczyłam, ani nie zauważyłam takiej prawidłowości o której piszesz.
                • bene_gesserit Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 20:20
                  Wczytaj się w jakiś artykuł o aferze Dworczyka i "prezesie Julii".
              • nocnamagia Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 29.09.21, 06:46
                snakelilith napisała:

                > Doktorowanie doktorowaniem, ale kobiety często traktuje się protekcjonalnie uży
                > wając w stosunku do nich imienia, do tego jeszcze zdrobnienia. Te wszystkie pan
                > ie Kasie, Zdzisie, Jasie. NIby ma wyrażać sympatię, ale ściąga kobietę do roli
                > dziecka. Podczas gdy do mężczyzn mówi się nazwiskiem, a w najbardziej intymnej
                > formie panie Krzysztofie, Zdzisławie, Janie itd.
                >

                Zgadzam się że snejkową w 100%.
            • nenia1 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:55
              Tak, swego czasu dość często przechodziłam na skróty przez cmentarz. Na jednym z nagrobków przed nazwiskiem był grawer "lekarz - dentysta", nic mnie tak nie korciło jak pomysł by którego dnia dopisać tam farbą "czynne od - do".
        • taki-sobie-nick Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 23:05
          Popieram autorkę. Do obcej kobiety zwracamy się per "proszę pani", nawet jeśli znamy jej personalia i nazwisko panieńskie.
    • aadrianka Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:34
      Zdarzają się osoby, które nigdy niczym mi nie zawiniły, a z jakiegoś powodu potwornie mnie irytują. No ale tu jeszcze mogą w grę wchodzić powody typu nieprzyjemny ton głosu, feromony, jakieś uzasadnienie się może znaleźć. Natomiast z tajemniczego powodu od wczesnego dzieciństwa odczuwam może nie antypatię, ale głęboką rezerwę wobec ciemnookich ludzi o jasnych włosach, zwłaszcza kobiet. W środowisku, w którym większość kobiet choć raz w życiu rozjaśniała sobie włosy, jest to trochę uciążliwe. Nie mam pojęcia, skąd mi się to wzięło.
      • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:42
        aadrianka napisała:

        może nie antypatię, ale głęb
        > oką rezerwę wobec ciemnookich ludzi o jasnych włosach, zwłaszcza kobiet.

        To ja, odkąd ematkowe włosomaniaczki namówiły mnie na rozjaśnienie włosów. 😄
      • arkanna Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:42
        Biedna ja☹️jestem naturalną blondynką z brązowymi oczami wręcz czarnymi 😄
    • rb_111222333 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:49
      Jeden z sąsiadów mnie irytuje. Nie mamy żadnego konfliktu, nie jest również uciążliwym sąsiadem, ale odbieram go jako napakowanego gbura. Pewnie dlatego, że sam nigdy się nie przywita, a na moje powitanie odpowie półgębkiem. Męczę się jak go widzę.
    • taje Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 15:59
      Zazwyczaj nie. Raz mi się zdarzyło taka mocna instynktowna antypatia. Zignorowałam i baardzo źle na tym wyszłam. Warto słuchać intuicji.
      • black_halo Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:33
        Racja, mi sie ze dwa razy zdarzylo. Kiedys w pracy. Przyszedl nowy koles i na sam jego widok doznalam jakiegos nieprzyjemnego uczucia. Potem podalam mu reke na powitanie, nasze spojrzenia sie skrzyzowaly i zanim jeszcze powiedzial swoje imie, wiedzialam, ze pojdzie na noze. I poszlo.
    • hrabina_niczyja Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 16:01
      Generalnie mam tak czasami, ale na pewno nie z powodu, bo ktoś mi powiedział pani Hrabino 😄
    • gama2003 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 16:45
      Miałam tak kilka razy i ganiłam siebie w myślach. A po czasie ( gdy znajomość z jakiś powodow trwała) wychodziło, że pierwsze wejrzenie bylo trafne a intuicję mam mądrzejszą od rozumu.

      Druga teoria i też o listonoszu.

      No tak mnie facet drazni, że te kilka sekund podpisywania poleconych robi ze mnie w środku mordercę rozszarpującego na strzępy.

      I po latach odkryłam dlaczego - przypomina baardzo szefa z mojej najgorszej pracy. Kanalię i cwaniurę. Listonosz to mlodsza i mniejsza wersja. Ten sam sposób mowienia, poruszania się i spore podobieństwo. Więc co robić, zasluguje na antypatię i już.
      Wymyśliłam na własne potrzeby, ze te antypatie to właśnie intuicja, lub podobieństwo do kogoś tam beznadziejnego z przeszlosci.
      • mallard Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 29.09.21, 08:54
        gama2003 napisała:

        > Miałam tak kilka razy i ganiłam siebie w myślach.

        Przeczytałem "ganiałam" i przez chwilę usiłowałem sobie to wyobrazić.
    • kasiaabing Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 17:06
      Jak starałam się o pracę to na rozmowie czekało ze mną jeszcze kilka dziewczyn. Jedna wybitnie mi nie podpasowala, od razu stwierdziłam, że my to się nie dogadamy.
      Traf chciał, ze przyjęli mnie, ją i jeszcze kilka dziewczyn.
      Z nią do tej pory nie mogę się dogadać, schodzimy sobie z drogi żeby nie było spięć.
    • nevertheless123 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 17:45
      Była koleżanka z pracy.
      Gdy tylko słyszałam jej głos, jeszcze zanim przekroczyła próg naszego obiektu, to robiłam się napięta i humor przestał mi dopisywać.
      Denerwowało mnie w niej wszystko - to co mówiła, to jak mówiła, a nawet jak milczała. Nigdy nie miałam na nikogo takiej alergii i przyznam, że do dziś nie wiem, w czym dokładnie był problem. Od początku widziałam ją jako osobę wywyższającą się nad innymi, która jednak próbowała sprzedawać swój wizerunek jako osoby nadzwyczaj uduchowionej, wręcz świętej . Miałam również wrażenie, że mnie nie lubi i jest o coś zawistna, ale nigdy nie dowiedziałam się, z jakiego powodu.
      Pomimo licznych prób, nigdy nie udało mi się do niej przekonać i odetchnęłam z ulgą, gdy przestałam mieć z nią do czynienia.
      • bene_gesserit Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 20:35
        Ha, w ogóle nie mam czegoś takiego.
        Mogę kogoś znielubić, ale na podstawie jego czynów, zachowania albo intensywnego zapaszku smile

        Ale, zauważyłam, są osoby publiczne, do których pałam niechęcią. Np niektórzy aktorzy i aktorki którzy mnie drażnią, których oglądać nie znoszę, więc filmy z nimi - jeśli muszę - oglądam z najwyższą niechęcią.

        Np od zawsze drażnili mnie Tom Cruise i Ewa Błaszczyk. Nie wiem czemu. A, nie znoszę też Johny'ego Deepa, ale to dlatego, że wygląda bardzo podobnie do mojej sadystycznej psorki od niemieckiego.
        • magdallenac Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 20:37
          To mnie tak drażni ten, który grał papieża. No nie mogę go po prostu znieść…
          • hosta_73 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 22:20
            Mam tak z Małgorzatą Foremniak.
    • alpepe Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 17:59
      No widzisz, dla mnie to, co opisałaś, jeszcze nie jest spoufalaniem się, a pewnie on gdzieś wyczytał, że do klienta frontem i takie pamiętanie imienia jest miłe.
    • veryvery Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 18:24
      Zdarza sie się u mnie taka antypatia od pierwszego spojrzenia, ale to raczej na zasadzie że poznam, zobaczę kogoś I od razu wiem że tej osoby nie polubię. I zawsze mi sie to sprawdza gdy juz poobcuję z tą osobą dłużej, poznam ją lepiej. Oczy, spojrzenie, wyraz twarzy dużo mówią o usposobieniu człowieka. Uważam że brzydkie cechy charakteru często wyłażą na twarz I po prostu widać że ktoś jest wredny, złośliwy itd. Instynkt nigdy mnie nie zawiódł.
      W odwrotną stronę też to działa, czyli zdarza się że kogoś polubię od pierwszego wejrzenia.
      • bene_gesserit Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 20:26
        Poczytaj sobie o samospełniającej się przepowiedni big_grin

        I o seryjnych zabójcach, np Tedzie Bundym - stereotypowo przystojnym chłopaczku, którego wszyscy lubili, a który w wolnych chwilach zwabiał i zabijał kobiety. Zwabiał, korzystając z aparycji uroczego amerykańskiego chłopaka z reklamy pianki do golenia..
        • veryvery Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 20:39
          Akurat takiego jednego przystojniaka z mojej pracy też nie lubię mimo że jedynie mówimy sobie good morning 😁 :p, nawet jego głos mnie drażni, mimo że obiektywnie nie ma sie o co przyczepić.
    • savignonblanc Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:03
      Wyczuwam ludzi. I sprawdza się w 90%.
      • bene_gesserit Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 21:06
        Badania dowodzą, że ludzie wstecznie sami siebie przekonują o trafności swojej intuicji. Tzn jak przeczucie się sprawdza, to to pamiętają, a jak nie - to jakoś magicznie zapominają.

        Noi znowu: samospełniająca się przepowiednia, błędy poznawcze itd itd.
    • 71tosia Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 19:43
      Ciesz się ze przynosi ci te polecone, większość listonoszy wrzuca aviso i nie zadaje sobie trudu dostarczenia listu. Oszczędzasz czas!
      • mallard Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 29.09.21, 08:59
        71tosia napisała:

        > Ciesz się ze przynosi ci te polecone, większość listonoszy wrzuca aviso

        Ba, niektórzy nawet awizo!
    • bene_gesserit Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 20:27
      Ty, może ten twój listonosz po prostu cię rwie na swój chłopacki sposób?
    • umi Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 23:32
      U nas byl lisonosz "Macius' (imie zmienione), ale starszy ode mnie. Sporo. Wszyscy na niego mowilismy w zdrobnieniu i nikt na pan. Teraz nastal nowy, padalec leniwy, co nawala stale. Nie wiem jak ten len ma na imie. Jesli goofniak oprocz jednego zwrotu jest OK, to mu mow po imieniu po prostu i przestanie Cie uwierac. Zauwazylam juz w kilku miejscach w pl, ze mlodsi do starszych (wspolpracownikow) zwracaja sie per Pan/pani X, a ci do nich po imieniu (bez honorowania). Moze na tej poczcie jest taka kutura po prostu i on nie ma nic zlego na mysli, tylko odruchowo stosuje ta sama zasade?
    • igge Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 27.09.21, 23:40
      Tylko z 1 osobą w życiu taka antypatia od pierwszego wejrzenia mi się trafiła. Zwykle staram się zrozumieć ludzi ale tej osoby nie warto rozumieć. Nie jest to mój znajomy więc to duperela.
    • malgosiagosia Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 00:28
      Ja mam tak, ze jesli czlowiek mlody, to moj stosunek do niego jest dla niego nauka, jak nalezy traktowac drugiego czlowieka, dlatego jestem i delikatna, i pelna szacunku, i uprzejma nad wyraz. Zmuszam swoim zachowaniem do nalezytego dla mnie szacunku. Nigdy mi sie zdarzylo, zeby na moj szacunek, mlody czlowiek nie odpowiedzial tym samym.
    • konsta-is-me Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 01:10
      Od pierwszego wejrzenia,w sensie nic mi nie zrobili- rzadko.
      Ale mam natychmiastowa antypatie do ludzi wytrzeszczajacych teatralnie oczy ze zdumienia,a nie daj buk z głupawym uśmiechem.
      ZAWSZE okazują się totalnymi głupkami/dupkami/wrednymi typami .
      ZAWSZE,ZAWSZE, ZAWSZE- nigdy się nie pomyliłam co do tego.
      • jedn0raz0w0 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:22
        A to ja tak mam z ludźmi którzy układają usta w "ciup" kiedy przemawiają. Taka mina jakby tłumaczyli coś dziecku.
    • jedn0raz0w0 Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:21
      O rany, to. nie odbieraj, nie otwieraj drzwi, niech zostawia awizo a ty dymaj na pocztę. Problem solved. Next!
    • gaskama Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 16:53
      Lomatko, nigdy nie poznałam żadnego listonosza. Nawet nie wiem, jak moj wygląda.
      Na poczcie pracujesz?
      • igge Re: Antypatia od pierwszego wejrzenia. 28.09.21, 17:02
        Ja też nie przypominam sobie w poprzednich miejscach zamieszkania, żebym kiedykolwiek listonosza poznała.
        Ale tu, gdzie teraz mieszkam listosza znam i bardzo lubię.
        Ten sam od wielu lat i czasami mijam go autem w deszcz, śnieg i zawieruchę pedałującego po okolicy rowerkiem.
        Raz nawet pomógł mi gdy spotkałam go gdzieś na korytarzu na poczcie ( która też jest fajna u nas bardzo i panie na poczcie
        sympatyczne choć formalistki) odebrać papiery nie dla mnie i wymagające moich dokumentów/ podpisów/upoważnień - bez przynoszenia/ załatwiania tego wszystkiego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka