Dodaj do ulubionych

Stluczka a odszkodowanie z oc

28.09.21, 08:43
W zeszlym tyg mialam stluczke, zatrzymalam sie zeby przepuscic pieszego na pasach a babeczka z tylu sie nie zatrzymala. Spisalysmy dokumenty, babka podpisala oswiadczenie swojej winy, porobilam zdjecia i odjechalam. Nerwy oczywiscie okropne. Zaczela mnie glowa bolec, w domu tez wymioty, wiec pojechalam na sor. Porobili badania, zatrzymali na dobe. Diagnoza lekkie wstrzasnienie mozgu, naderwanie i skrecenie wiazadel i stawow szyi. Oszczedny tryb zycia i przeciwbolowe oraz zglosic sie do poz. Generalnie wychodzac ze szpitala nie czulam sie jakos zle, pomijajac koszmarny bol glowy. Od wczoraj jednak doszedl bol lewego kolana, choc nie kojarze zebym kolanami uderzyla, bol pomiedzy lopatkami tak jakby mi ktos noz wbijal i nie moge wogole krecic glowa w lewa strone, w prawa troche moge, ani odchylic glowy w tyl. Od lekarza poz dostalam skierowanie do ortopedy, ktory ma pokierowac dalej i zalecenie noszenia kolnierza. Kolnierz kupilam, lekarz za 3 tg…
Do sedna
Czy jesli pojde prywatnie to moge ubiegac sie o zwrot kosztow leczenia od sprawcy? Poki co zglosilam do ubezpieczalni sprawcy szkode i to tyle. Jestem unieruchomiona w domu, bo auta nie moge prowadzic, nie mogac ruszac glowa, w lewym barku mam ograniczony zakres ruchu przez bol, kark i plecy bola na tyle ze nie spalam w nocy. Nie wiem jak to wszystko dziala bo to moja pierwsza kolizja w zyciu.
Ktos przez to przechodzil?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka