Dodaj do ulubionych

Nadczynność tarczycy u kota, co dalej?

28.09.21, 22:08
Moja stara kotka od jakiegoś czasu zaczęła chudnąć, pomimo zwiększenia się apetytu. Zrobiłam badania. Dzisiaj odebrałam wyniki, wyszły książkowo, podwyższone bardzo wszystko, co przy nadczynności jest podwyższone, T4 9,5 przy normie do 2,5. Sprawa przesądzona. Serce i nerki na razie wydają się być ok. Co nas dalej czeka? Na co zwrócić szczególną uwagę? Ktoś to przerabiał?Jak długo udało się kotom przeżyć?
Obserwuj wątek
    • glasscraft Re: Nadczynność tarczycy u kota, co dalej? 28.09.21, 22:30
      Leki (u nas tabletki ale sa tez krople). Troche zajmie nim znajdzie sie wlasciwa dawka. Albo operacja (pytanie o wiek w polaczeniu z ryzykiem narkozy) albo (nie wiem, gdzie jestescie i czy to jest opcja) - radioterapia (zastrzyk w kark) tyle, ze kot siedzi w odosobnieniu przez iles tam tygodni, bo "swieci". Nie wolno odwiedzac. Nasz by tego nie przetrzymal.
      Tabletki dzialaja, koty nie sa znane z wspolpracy tabletkowej wiec dobrze je "zawinac" w cos, u mnie jest do kupienia cos co wyglada jak plastelina tylko jadalna i da sie tabletki w tym ukryc. Nasz kot wspolpracuje, wiec nie trzeba walczyc do krwi.
    • mamtrzykotyidwa Re: Nadczynność tarczycy u kota, co dalej? 20.10.21, 17:11
      Odnowiłam wątek, bo mam jeszcze parę pytań.
      Tabletek jeszcze nie daję.
      Na razie zmieniam dietę na taką, w której jest mało jodu i mam nadzieję, że pomoże.
      Zmieniam stopniowo, a już są plusy: kot przestał chudnąć, nawet przybyło mu 20 dkg. Objawów żadnych nie ma.
      Za miesiąc będą powtórne badania krwi, a w międzyczasie jeszcze ma być USG tarczycy. Może ktoś wie, gdzie dobrze robią w Warszawie?

      O tabletkach poczytałam i w sumie, to one są do bani. Skutki uboczne mogą szybciej kota zabić, niż nieleczona tarczyca.
      Średnio przedłużają kotom życie o 14 miesięcy.
      Jod w zależności od tego, który od 2 do 4 lat, ale u nas jodem nie leczą, no i to ogromny stres dla kota, bo trzeba go z miesiąc trzymać w lecznicy w klatce. Trzeba by kota do Niemiec zawieźć na takie leczenie.
      Operacja teoretycznie najlepsza, bo może całkowicie wyleczyć, ale pod warunkiem, że się w 100% uda wyciąć, to co trzeba i niczego nie uszkodzić, co ponoć nie jest wcale u kota łatwe.
      Póki co, jeszcze nie wiem, czy w ogóle jest co wycinać, bo tarczyca na macanego nie jest powiększona, dopiero po usg może będzie coś wiadomo.

      W ulotce tabletek napisali, żeby ich nie dotykać, nie mieć kontaktu z zasikanym żwirkiem.
      Mam 5 kotów, przecież będą w tym żwirku grzebać, nie wytłumaczę im, że mają sikać w oddzielną kuwetę. Kontakt będą miały, w żwirku pogrzebią, łapy wyliżą, po domu żwirek poroznoszą.
      Mam truć 4 młode koty i siebie, żeby kotu podawać tabletki, które w sumie niczego ne leczą, tylko ograniczają wchłanianie się jodu z jedzenia?

      Karmienie zdrowych kotów karmą z małą ilością jodu, podobno nie ma skutków ubocznych, bo koty dużo jodu nie potrzebują.
      Są przypuszczenia, że właśnie od nadmiaru jodu w karmie tak dużo kotów zapada na nadczynność tarczycy.
      To skoro takie badania robili i tak im wyszło, to po jakie licho tyle tego jodu do karm ładują?
      Większość puszek ma 0,75 g na kg. Suche karmy 1,2 nawet 1.5 g na kg.
      Znalazłam z trudem kilka puszek, w których jest o połowę jodu mniej i parę z bardzo małą zawartością jodu.
      Jest tylko jedna firma, która robi jedzenie dla kotów z nadczynnościa. Karma ma malutko jodu, ale skład tej karmy jest fatalny, na pewno tego kotom nie dam.


      Czy nie boicie się podawać kotom tabletek/syropu, mając inne koty w domu, albo małe dzieci?
      A o siebie się nie boicie, zwłaszcza, jak macie niedoczynność tarczycy, albo jesteście/możecie być w ciąży?

      Producent napisał, żeby tabletek nie łamać i nie kruszyć, a weci każą dzielić na pół, to jak to jest?
      Kogo należy słuchać?

      Czy ktoś próbował leczyć kota dietą? Z jakim skutkiem?

      Czy weterynarz dający wam lekarstwo dla kota dał ulotkę do przeczytania, albo powiedział o tych wszystkich sutkach ubocznych, które mogą wystąpić u kota i ostrzegł o niebezpieczeństwie dla osoby podającej i innych osób w domu, w tym dzieci kobiet w ciąży, oraz innych zwierzaków mogących mieć kontakt z kuwetą?

      No i ostatnie pytanie: gdzie w Warszawie znajdę dobrego weta od kociej tarczycy i nie tylko tarczycy, bo ten do którego chodziłam do tej pory strasznie spadł nisko w rankingu, po ostatnich wizytach.
        • mamtrzykotyidwa Re: Nadczynność tarczycy u kota, co dalej? 20.10.21, 19:27
          Przechodzę z głównie puszek na głównie surowe mięso.
          Przedtem zjadały 5-7 puszek dziennie + co parę dni surowizna, i trochę gotowanego mięsa wieprzowego, kurzego, teraz dziennie najwyżej 2 puszki + surowizna i czasem trochę gotowanego.
          Puszki bez ryb i oleju rybiego: indyk, kurczak, kaczka, czasem bażant, dziczyzna, ale w tych, które mam jeszcze jest dużo jodu. Animonda Carny i Animona single protein jeszcze mi zostały. One mają po 0,75 mg jodu. Teraz zamówiłam z mniejszą ilością, ale jeszcze nie wiem, czy będą chciały jeść. Dostają mięso z indyka - pierś i udziec ze skórą, oraz pierś z kurczaka, nogi kurze tylko gotowane zjedzą, surowych nie tkną. Wołowiny nie mogę dawać, bo mam kota uczulonego na krowę, a królika nie, bo syn bardzo uczulony. Serc, żołądków nigdy jeść nie chciały. Przyzwyczajam je do mielonego mięsa, bo zawsze krojone dostawały, to może zacznę i to kupować po trochę i do mielonego dorzucać. Na razie czyste mięso, bo jak dorzucę jakieś suplementy, to nie zjedzą. Gorzej, ze rozmrożone mielone słabo im wchodzi, ale mam nadzieję, że się przyzwyczają.
          No i nie pozwalam jej żadnych talerzy wylizywać, ani podjadać ludzkiego solonego jedzenia, co czasem się zdarzało.
          • mysiulek08 Re: Nadczynność tarczycy u kota, co dalej? 20.10.21, 20:25
            niestety chyba jedyna karma, sucha na dodatek, jest hilla a hills ma kiepskie sklady, tylko jak nie bedziesz suplementowac jadac wylacznie na czystej surowiznie, to lepszy hills niz nic

            z mrozonym jest jazda, u nas Grubson mrozonego dluzej niz 2dni nie ruszy, wiec jezdze jak glupia co 4dni do rzeznika po czysta wolowinke dla koteckow
    • bei Re: Nadczynność tarczycy u kota, co dalej? 21.10.21, 06:53
      Gdybys miała podać tabletkę to polecam
      allegro.pl/oferta/royal-canin-pill-assist-45g-45-kieszonek-11026261909?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_content=supercena&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_uzsd_supermarket_animals_pla_ss_sc&ev_adgr=SC+Animals&ev_campaign_id=14307243818&gclid=EAIaIQobChMI-auHkNra8wIVfAwGAB1p0AHDEAQYCCABEgJBjvD_BwE
      Lub inne- u nas kieszonki sprawdzają się, gdy oodaję ogrodowym kotom tabletki na odrobaczenie
    • mamtrzykotyidwa Re: Nadczynność tarczycy u kota, co dalej? 24.10.21, 13:47
      Donoszę, że od dwóch dni dodaję do mięsa zmielone siemię lniane i skorupki jajek.
      Siemię lniane, jak suplement kwasów omega 3, bo oleju z łososia dawać nie mogę, a skorupki jajek zamiast wapnia z kości. Próbowałam wprawdzie zmielić kości (skrzydełka kurczaka), ale to pomysł do bani, maszynka nie daje rady.
      Mączki kostnej nie kupię, bo jest z krowich kości, więc pozostają skorupki z jajek, albo ewentualnie tabletki.
      Koty na razie nie protestują, zjadają wszystko więc będę dawała więcej.
      W kolejce czeka tauryna.
      Puszki z mniejszą zawartością jodu już przyszły, dzisiaj dostaną pierwszą, będzie chwila prawdy.
      Chora kicia waży 3,420 kg, zaczynaliśmy od 3,150 kg, czyli na nowej diecie przybyło 27 dkg.

      Patrzyłam na youtube, jak robią mieszankę barf i nie podoba mi się to wcale.
      Skład może i bardzo dobry, ale takiej burej, rzadkiej brei, to moje koty na 150% nie zjedzą, nawet nie będę próbować.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka