Dodaj do ulubionych

CZy ematka robi dżihad?

29.09.21, 09:45
Przyjeżdża do Was własna mama, gospodarstwo domowe prowadzicie z mamą oddzielnie. Mama boże broń nie pomaga w jego prowadzeniu. i sytuacja taka, że wychodzę z łazienki a moja mama właśnie zawzięcie szpera w torbie pod stołem, mojej torbie, bo są tam wiktuały od mojej teściowej. Wyciąga, komentuje, dopytuje co tam mam. Pytam ją czy chce coś z tego, o absolutnie onanie chce, ona ma swoje i dalej przegląda i wypytuje. Szczerze mówiąc sama nie wiedziałam co tam było, bo mąż przywiózł od własnej mamy.
I tak teoretycznie nic nie miałam do ukrycia, a praktycznie wyobraziłam sobie sytuacje odwrotną, mama wychodzi z łazienki , patrzy ja grzebie w jej torebce, przeglądam portfel, wyciągam banknot po banknocie i komentuję:" oo, wzięłaś na drogę 100 zł w 20 zł-owych banknotach, a po co trzeba było wziąć dwa razy po 50 zł", ona pyta chcesz trochę pieniędzy ,a ja na to "nie skąd, nie chcę, mam swoje" i na jednym wdechu dodaję , zaglądając do kieszonki z drobnymi ""oo, jeszcze masz trochę bilonu, ale same drobne".

Nie jestem w zażyłych stosunkach z mamą. Sprawę przemilczałam, bo matka z tych co to"a co się takiego stało" a naprawdę nie mam siły na kłótnie. Zareagowałybyście ?? jak?
Obserwuj wątek
    • mashcaron Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 09:51
      Powiedziałabym że nie życzę sobie grzebania w moich rzeczach a jak jest czegoś ciekawa to powinna najpierw zapytać. Skoro mamusia z tych "co się niby takiego stało" to lepiej takie zapędy ucinać od początku, bo dziś to słoiki od teściowej a jutro szuflady w komodzie.
      Dlaczego matka z którą nie masz dobrych stosunków z wami mieszka?
    • szmytka1 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 09:52
      Zwyczajnie czuje się u ciebie swobodnie i ciekawa była co tam tesciowa dobrego gotuje. Nietaktowne szperanie, więc jeśli źle się czujesz z tym, to normalnie powiedz coś w stylu: mamo nie przeglądaj mojej torby, bo jest mi niezręcznie, bo mi się to nie podoba, bo ingerujesz w moją prywatność, bo.... dobierz co tam czujesz. Spokojnie, rzeczowo i stanowczo. Po co zaraz dzihad z własną matką?
        • spanish_fly Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 14:09
          Mnie by to nie przeszkadzało. W gronie rodziny i najbliższych przyjaciół to nawet klucze mamy nawzajem do swoich mieszkań i w kuchni często obsługujemy się sami. Mojej mamie to często rozpakowuję zakupy albo nawet wyrzucam jakieś przeterminowane rzeczy z lodówki, bo ma z tym problem.

          Ale jeśli tobie to przeszkadza to poproś ją, żeby tego nie robiła. Masz prawo sama decydować o takich rzeczach i nie musisz się kierować zdaniem innych ludzi.
    • leni6 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 10:01
      Jakby mi ktoś grzebał w portfelu lub torebce to bym zwróciła uwagę że sobie nie życzę, podobnie w szafie z ubraniami, ale w grzebaniu w torbie/szafce że spozywką albo chemią nie widziałabym problemu.
      • igge Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 15:05
        Ja też nie. Nie widziałabym problemu choć wcibstwo cudze może męczyć.
        Moja mama raczej nie grzebie. Aczkolwiek za to bywa chyba zazdrosna o mój/ i wnuków czas i uczucia i przejawia niezdrowe zainteresowanie z kim spędzam czas i lubię się spotykać/ kontaktować. Wynika to z naszej potrzeby przestrzeni i dystansu wobec niej. Granic. Nie odbierania czasem telefonów od niej.

        Mnie bardziej męczy jak moja mama oczekuje achów i ochów ( albo zwyczajnie zauważenia i docenienia i przyjęcia do wiadomości zawartości JEJ torby. Co do czego i z czym i jak powinno być podane, w której kolejności😉). Te ochy i achy są przy okazji kiedy ONA NIEPROSZONA przywiezie mi torbę wiktuałów i domowych pyszności, wypieków. Oczywiście, że serdecznie dziękuję, oczywiście, że doceniam. Ale czasem nie chce mi się specjalnie wnikać w zawartość jej torby i wolałabym, żeby właśnie sama wyjęła albo i nie. Potem sobie bym ogarnęła. Włożyła nam do lodówki albo i nie. Ale nie robiła takiego zamieszania. Wszystko fajnie ale czasami nie jestem aż tak ciekawa, co ekstra dostanę i generalnie mam własne pomysły, produkty i zero problemu z gotowaniem. Niestety babci nie da się przekonać by przyjeżdżała z pustymi rękoma. Nie da się i już.

        To grzebanie w torbie/szafce że spożywką albo chemią u autorki może być, co prawda, przejawem nadmiarowej chęci kontroli/ dominacji/ narzucania własnych pomysłów na życie i jadłospis/ styl życia / menu jej rodziny...wtedy bym to ukróciła na miejscu autorki.
        • magdallenac Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 15:18
          igge napisał:

          >. Te ochy i achy są p
          > rzy okazji kiedy ONA NIEPROSZONA przywiezie mi torbę wiktuałów i domowych pyszn
          > ości, wypieków. Oczywiście, że serdecznie dziękuję, oczywiście, że doceniam. Al
          > e czasem nie chce mi się specjalnie wnikać w zawartość jej torby i wolałabym, ż
          > eby właśnie sama wyjęła albo i nie.


          Przywiozła Ci torbę żarcia i wolałabyś, aby Ci to rozpakowała? 😀 Ja też nie proszę rodziców o przygotowywanie fury żarcia i zaopatrywania naszej zamrażarki, ale po to, aby im było miło dostają porcję achów i ochów, oraz żywo się interesuję, tym co przygotowali.
          • igge Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 15:35
            Wolałabym?
            Sama nie wiem.
            Porcję achów ochów dostaje. Szczerze bo świetnie gotuje i niektórych jej pomysłów naprawdę sama bym z lenistwa nie realizowała w kuchni.
            Chcę by było jej miło.
            Ale generalnie aż tyle ( co matula) entuzjazmu dla kwestii, co i w jaki sposób jemy nie zawsze mam. Ochoty na wcinanie na zawołanie wnukom też bywa brakuje. Generalnie dla nas jedzenie i żywność i zawartość żołądków nie jest aż tak mega WAŻNA jak dla mojej mamy.
            Jest istotna ale cały świat nasz wokół kuchni się nie kręci. A mojej mamy świat trochę tak.
            Chcielibyśmy jednak czasami, żeby odpuściła.
            Głucha jest na nasze delikatne choć stanowcze teksty.
            • igge Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 15:41
              Aha, no tak, masz rację, ja tam czasem NIE INTERESUJĘ się w istocie, CO konkretnie babcia przywiozła.
              Jedzenie to jedzenie.
              Jak zgłodniejesz to w zasadzie niemal każde musi smakować.
              No i KAŻDE jedzenie mamy ( choć ona, bez sensu, z rzadka miewa stresy, że coś jej nie tak wyszło jak powinno) jest doskonałe bo ma talent i frajdę z karmienia rodziny. Nudne też nie jest, lubi nowe smaki i wyzwania kulinarne. Plus zdrowo raczej gotuje.
              Czasem więc " żywo się interesuję" jakby Magdalena, a czasem nie. I już.
              I wtedy trochę muszę zmobilizować się do tych ochów i zainteresowanie swoje jakoś wykrzesać.

          • boogiecat Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 16:30
            Igge napisala, ze wolalaby zeby mama jej to rozpakowala albo i nie, byle nie zmuszac sie do uroczystych achow i ochow (ktore pewnie staja sie dla niej sztuczne w momencie, kiedy jej sie akurat nie chce specjalnie wnikac z szczegolowa zawartosc, a wie ze mama tego oczekuje).
            Wszystko zalezy od relacji, rodzinnych konwenansow, jak i charakterow.

            Moja matka oraz babcia tez zawsze przygotowywaly specjalnie dla mnie tone nieproszonego zarcia, ale nie czulam sie przymuszona w zaden sposob do kazdorazowej ceremonii otwarcia.

            One, pewnie swiadome ze produkcja zarcia wypelnia jakas tam ich potrzebe, niekoniecznie moja- ale ze i tak docenie, mi to stawialy i mowily, ze sobie potem popatrze, ze sa fajne rzeczy. Ja na to, ze "Znowu to zrobilas!!!", wielkie dzieki, pocaluje, przytule, ale niekoniecznie lece sie nad tym zachwycac lub dopytywac o szczegoly.
            Potem, przy probowaniu tych specjalow, czasami specjalnie dzwonilam w zachwycie, czasami wychodzilo w przypadkowej rozmowie "Kurde, babciu, ale te twoje sledzie sa zajebiste. Nawet jakbym mowila, zebys nie robila, to mnie nie sluchaj tylko mi podstawiaj cichcem"
            Na co babcia "Phi, co ty myslalas, ze ja stara bede malolaty sluchac?"
            A potem sobie np. rozmawialysmy o tych przetworach i o wszystkim wokol ich produkcji, dochodzac do historii typu "a pamietasz jakzes weszla w ule i trzeba bylo jechac na pogotowie?" tongue_out
            Czasami sama babcia lub matka w rozmowie nawiazywaly do tego zarcia "A wiesz, tam w tej torbie ci zrobilam wlasnie te grzybki, ktore dziadek zbieral dokladnie tam co opowiadasz".
            I tak to sie krecilo.
            Po prostu nic na sile i wszystko w swoim czasie.
            • igge Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 18:43
              Dokładnie.
              Ja tam naprawdę lubię jeść to, co babcia ugotuję. Każdy by lubił.
              Tyle, że sama lubię gotować i karmić też i robię to dla frajdy, niekoniecznie z obowiązku.
              Mi nie tyle chodzi o te ochy I achy i celebrowanie zawartości torby/ toreb bo często właśnie dobierając się do czegoś tam następnego dnia - z potrzeby serca piszę do babci smsa, że niebo w gębie. Dziękuję jeszcze raz bo mam ochotę podziękować.
              Tylko bywają dni kiedy naprawdę nie chcę mi się wnikać w szczegóły ( babcia ma szczegółową wizję jak coś podawać potem itp, a my się tego wcale nie trzymamy potem i tak). Ba, ja nawet nie muszę zawsze pamiętać I nawet w ogóle wiedzieć, co mam w lodówce.
              Coś zwykle jest i to uruchamia moje frajdowe pomysły.
              Czasami na głodne pytanie dzieciaka pt co na obiad, odpowiadam, chwilę, wstanę z kanapy, biegnę do kuchni, otworzę lodówkę, zobaczę, co mam I WTEDY Ci powiem, co na obiad.
              Jak nie ma nic, zawsze można sałatkę w 5 minut machnąć przecież. Moja rodzina nie musi mieć góry jedzenia i kalorii na talerzu.
              Moja mama nic nie musi, jak chce to gotuje, jak nie chce to nie gotuje, jej sprawa. Sama mieszka to brakuje jej zadowolonych konsumentów.
      • zosia_1 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 10:11
        nie, nie rozpakowała, napisałam ,że nie pomaga w gosp domowym, zanurkowała w kucki pod stół i przegrzebywała zawartość torby z komentarzem , że to jest świństwo, albo "czy to jesz"?
        • igge Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 15:17
          Negatywne komentarze, krytykę zawartości torby od teściowej oraz własne pomysły na to co Wy powinniście w Waszym, osobnym domu jeść - Twoja Matula mogła albo i wręcz powinna sobie darować.

          Chyba, że Ty też komentujesz to, co ona do ust wkłada...
      • panna.nasturcja Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 17:51
        No nie żartuj!
        Matka jeśli u mnie jest to jest w moim domu gościem, wiec mowy nie ma żeby sama z siebie grzebała w moich torbach, cokolwiek rozpakowywała. Tak się zachowujesz jak jesteś u kogoś gościem?
        Tak, wiem, ze u niektórych matka jest jak domownik, ale u wielu nie jest i tam powinna zachowywać się kulturalnie a grzebanie po cudzych torbach takie nie jest.
          • panna.nasturcja Re: CZy ematka robi dżihad? 30.09.21, 01:33
            Może przeczytaj wątek i opis sytuacji, którą komentujesz?
            Autorce matka nie pomagała rozpakowywać zakupów tylko podczas jej wyjścia do toalety weszła pod stół i zaczęła grzebać w stojącej tam torbie, w której żadnych zakupów nie było.
            Twój komentarz jest więc kompletnie nie na temat.
        • ginger.ale Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 13:44
          grey_delphinum napisał(a):

          > Byłam przekonana, że to będzie szkolny wątek 😉
          >
          > A w konkretnej sytuacji nic bym nie powiedziała, bo dla mnie to błahostka (rozu
          > miem, że dla Ciebie nie).

          Wg mnie b.niegrzeczne jest to, że matka będąc gościem w domu zosi_1 i jej męża nieproszona grzebie w torbie (bo nie rozpakowała , ani nie wyciągała, żeby coś podgrzać, pomóc) i komentuje jedzienie od teściowej tekstami, że to świństwo czy "Ty to jesz?!".
        • igge Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 15:22
          Obiektywnie to jest błahostka.
          Nawet jak dla autorki nie jest - można wykazać wspaniałomyślność i mając w głowie fajniejsze słowa i zachowania mamy swojej - nie irytować się tym, co autorkę drażni.

          Jak wg autorki nie jest to rzecz błaha to może być częścią większej całości wtrącania się w jej sprawy. I wtedy autorce rośnie przewrażliwienie na tego typu komentarze matczyne...
            • igge Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 18:22
              No tak, to oczywiste.
              Ale z matkami różnie bywa😉.

              Ja swojej matce okazałabym w takim, nie zaistniałym u nas jeszcze przypadku, wspaniałomyślność i skupiła się na tym co dobrego chce i stara się dla nas robić.

              Nawet jak jej czasem nie wychodzi😉.

              Na miejscu autorki ograniczyłabym się do prostego komunikatu, że nie chcę i nie lubię grzebania w czymkolwiek I gdziekolwiek u siebie w domu. Więc niech mamusia z łaski swojej recydywy nie popełni. Oraz do zdecydowanej prośby o brak niestosownych komentarzy na temat tego, co moja teściowa dała/ zrobiła itp. Chyba, że lubiłabym obgadywać teściową🙂

              Ale to teoria, a dużo zależy od konkretnej chwili i niestety mojego samopoczucia, ewentualnego zmęczenia i cierpliwości oraz czy to był pierwszy raz czy mama nonstop zachowujesię w sposób niekorzystny dla nas i wypowiada rzeczy, których nie powinna.
        • ginger.ale Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 13:46
          basiastel napisała:

          > w odwiedziny i prowadzi osobne gospodarstwo domowe?


          Po prostu chciała podkreślić, że matka w niczym jej nie pomaga. Nie przyjeżdża z ciastem, żeby wnuki pobawić. Ba, przyjeżdża niezaproszona.
    • kosmos_pierzasty Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 10:19
      Niefajnie się zachowała, komentarze denne, ale... Uważam, że jest tu drugie dno, normalnie nie rozważa się dżihadu w takiej sytuacji. Zacznij więc od siebie i wyciągnij lekcję. Nasuwa się, że zwyczajnie nie miałaś szczególnej ochoty na tę wizytę, a może w ogóle na jej wizyty, albo jesteś zła o coś innego na nią. Możliwości trochę jest. Uczciwie to przemyśl 🙂
      • zosia_1 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 10:29
        "nie miałaś szczególnej ochoty na tę wizytę, a może w ogóle na jej wizyty, albo jesteś zła o coś innego na nią."
        dokładnie tak jest , bo już na początku napisałam : "Nie jestem w zażyłych stosunkach z mamą".
        a następnie dodałam: "Sprawę przemilczałam..."
                • kosmos_pierzasty Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:00
                  Odpowiedziałaś w tonie: wszystko gra, nie mam z tym problemu, zareagowałam modelowo. No to ok.

                  Na cudze zachowanie masz znikomy wpływ, a na własne reakcje znacznie większy, pod warunkiem, że jesteś ze sobą uczciwa. Ty się wcale nie wkurzyłaś o grzebanie w torbie z jedzeniem od teściowej IMHO.
                  • zosia_1 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:14
                    Nie wkurzyłam mnie grzebanie, bo nie miałam nic do ukrycia. Wkurzyła mnie naruszanie moich granic, mogła zapytać "a co tam masz pod stołem?" albo " czy mogę zobaczyć co dała Ci teściowa?' i byłoby ok, a ona buszowała, kuląc sie w kucki pod tym stołem i szybko buszowała po tej torbie zanim wyjdę z łazienki.
                    • magdallenac Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 13:30
                      Od dupy strony zaczynasz z tymi granicami. Ustal najpierw z matką, żeby Ci się nie ładowała na chatę bez zaproszenia/wcześniejszego ustalenia, a później przejdź do niegrzebania w rzeczach. Od ogółu do szczegółu.
                      • kosmos_pierzasty Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 14:25
                        magdallenac napisała:

                        > Od dupy strony zaczynasz z tymi granicami. Ustal najpierw z matką, żeby Ci się
                        > nie ładowała na chatę

                        Otóż to. Faktycznie jest powód do wkurzenia - naruszanie granic. Tyle że to naruszenie zachodzi przede wszystkim w chwili, gdy mamusia nieproszona ładuje się domu, a nie dopiero gdy grzebie w torbie z wałówką.

                        I tu jest IMO przestrzeń do pracy dla Autorki - zamiast się spalać bez sensu przez bzdury tak naprawdę, w sumie symptomy zupełnie czego innego właściwie, należy się szanownej rodzicielce postawić, gdy robi najazd, szczególnie że sie jej nie lubi jakoś szczególnie. Tak bym to wszystko widziała.
            • koronka2012 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:03
              zosia_1 napisała:

              > jak to o czym jest wątek? opisałam sytuację i zapytałam : "zareagowałybyście ??
              > jak? "
              > Jak widać byłam ciekawa jak zareagowałybyście w podobnej sytuacji

              Przede wszystkim bym się odezwała kompletnie nie rozumiem dlaczego gryziesz się w język zamiast powiedzieć otwarcie co ci się nie podoba.
              Tym bardziej, że zdaje się nie ubolewałabyś przesadnie na tym gdyby mama się obraziła i wyjechała… (nie żeby miała powód)
            • m_incubo Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:06
              Nie byłabym w takiej sytuacji, bo ani matka nie przyjeżdża bez uzgodnienia, ani w torbach mi nie grzebie, jak już przyjedzie.
              Aha, no i ja moją matkę lubię, więc mimo, że nie robi tych rzeczy, to mogłaby, bo mnie by nie przeszkadzało.
    • arthwen Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:13
      Mnie by nie ruszyło grzebanie w kuchni, byleby ostawiała na miejsce to co wzięła do ręki.
      Natomiast już w papierach, czy w ogóle prywatnych, osobistych rzeczach, to tak, szlag by mnie trafił i zareagowałabym stanowczo.

      Jak matka z tych "co to się takiego stało" to tym bardziej reagujesz i mówisz, że owszem, stało się, naruszono twoje granice. Twój dom, twoje zasady, koniec, kropka. Przy czym spodziewaj się, że mamusia się obrazi, spakuje i wyjedzie (albo i nie wink )
    • szare_kolory Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:14
      Sytuacja minęła, więc teraz to nie pora na roztrząsanie czy trzeba było zrobić dżihad czy nie. I takie rozkminy tylko pogłębią Twoją frustrację i doprowadzą do tego, że będziesz się na nią boczyła aż w końcu wybuchniesz przy byle pretekście.
      No nie było to zachowanie, z którego mogłaby być dumna. Ale też było-minęło i trzeba zapomnieć, a przygotować się na ewentualny nastepny raz. Jak nie chcesz, żeby grzebała Ci w rzeczach to jej o tym powiedz. Czasami już sama mina i ton potrafi wyhamować czyjeś zapędy.
    • mikams75 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:22
      niespecjalnie by mnie to ruszylo, torba z zarciem od tesciowej to dla mnie nie ten sam kaliber co prywatna torebka. Jakbym mi sie nie spodobalo jej zachowanie, to bym powiedziala prost - nie grzeb, zostaw, to torba meza i jego rzeczy. I w ogole bym sie nie wdawala w dyskusje.
      • ajaksiowa Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:54
        Jak się przychodzi do kogoś w gości to się na dupie siedzi a nie lata i po kątach zagląda,(nawet w najbliższej rodzinie) taką zasadę przekazała mi Rodzicielka i następne pokolenia to kultywują😊😊
        • iwles Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 14:15
          ajaksiowa napisała:

          > Jak się przychodzi do kogoś w gości to się na dupie siedzi a nie lata i po kąta
          > ch zagląda,(nawet w najbliższej rodzinie) taką zasadę przekazała mi Rodzicielka
          > i następne pokolenia to kultywują😊😊
          >


          Ja tam u rodziców w gościach sama idę do kuchni zrobic sobie kawę/herbatę i jeszcze pytam, czy komuś zrobić też big_grin
          • ajaksiowa Re: CZy ematka robi dżihad? 30.09.21, 07:10
            iwles napisała:

            > ajaksiowa napisała:
            >
            > > Jak się przychodzi do kogoś w gości to się na dupie siedzi a nie lata i p
            > o kąta
            > > ch zagląda,(nawet w najbliższej rodzinie) taką zasadę przekazała mi Rodzi
            > cielka
            > > i następne pokolenia to kultywują😊😊
            > >
            >
            >
            > Ja tam u rodziców w gościach sama idę do kuchni zrobic sobie kawę/herbatę i jes
            > zcze pytam, czy komuś zrobić też big_grin
            >
            >
            >
            > Moja córa też siè obsługuje sama ale zawsze przedtem jest pytanie:czy mogę?🙂
        • mikams75 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 14:45
          akurat rodzic to na tyle bliska rodzina (a tu chyba na dluzej przyjechala), ze to bardziej domownik niz gosc. Gosc siada na tylku i czeka na herbate. A domownicy badz prawie domownicy maja inne prawa i bywa, ze zajrzaj gdzies, gdzie innym nie pasuje.
    • lilia.z.doliny Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 11:50
      Kurcze, ja nie rozumiem nic. Ale spróbuję usystematyzowac.
      Matka przyjezdza do ciebie, kiedy ma ochote, bez zaoroszenia
      Nie lubicie sie za bardzo.
      Zachowujecie jak gdyby w gospodarstwie domowym byly dwie gospodynie (co masz dzisiaj na obiad, mamo? Aa, kluski z sosem.grzybowym , a ty? Ja pomidorowa; i to wsztstko przy jednej kuchence surprised )
      Gdy pojawiasz sie w kuchni nagle, nakrywasz matke, ze przeglada torbe z jedzeniem i chamowato komentuje.

      Aha.
      W tej sytuacji to, co mysli ematka na temat, to jakby nieistotny szczegół. Bo ni cholery nie wiem.
        • aqua48 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 12:19
          zosia_1 napisała:

          > Matka mówi : "przyjeżdżam w w sobotę".

          A Ty na to - nie, przykro mi, w sobotę mi nie psuje. Dam ci znać kiedy.

          > Nie lubimy się

          Na to nie poradzę.

          > Wychodząc z łazienki nakrywam ją na grzebanie w torbie z jedzeniem od teściowej

          Napisałam wyżej - ja bym zareagowała od razu dobitnie mówiąc że mi to nie odpowiada i proszę żeby przestała. Albo tylko patrzyłabym potępieńczo co wyprawia i nie odpowiadała na komentarze dotyczące zawartości..A spojrzeć tak żeby komuś się głupio zrobiło to ja potrafię.
        • morekac Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 12:21
          zosia_1 napisała:

          > Matka mówi : "przyjeżdżam w w sobotę".
          > Nie lubimy się
          > Przyjeżdża do nas ,jest gościem.. Wychodząc z łazienki nakrywam ją na grzebanie
          > w torbie z jedzeniem od teściowej

          To ty w sobotę wyjeżdżasz. Uprzedź, żeby nie było, że nie mówiłaś...
    • natalia.nat Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 12:21
      Nie przyszłoby mi do głowy robić problem, że moja mama będąc u mnie w domu, przegląda jakieś wiktuały, które mam w kuchni. Dla mnie to zupełnie nie to samo, co zaglądanie do mojego portfela. A mama to członek rodziny, a nie stricte gość.
    • kaki11 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 12:38
      Prawdę mówiąc nie wiem. Z jednej strony długo musiałam uczyć matki, że moje jest moje i nie dotykać, ale wynikało to z tego, że żądam szacunku do swojej prywatnością, z drugiej też wszystko jest kwestią płynną i nie uważam żeby słoiki od teściowej były jakoś bardzo prywatne- torebka, portfel, kieszeń kurtki czy spodni, szuflada itd. na pewno spotkały by się z bardzo ostrą reakcją, zajrzenie do torby z ogórkami i dżemami pewnie nie- jeśli to rodzaj reklamówki w której widać co jest w środku (czyli że słoiki a nie moje rzeczy) albo wychodząc do łazienki rzuciła bym "a to jakieś przetwory od mamy A, nie miałam jeszcze czasu zajrzeć". Inaczej, kiedy torba od teściowej była zamkniętym plecakiem, a ja nie powiedziała bym co tam jest- wtedy, już mogły to być też jakieś inne rzeczy. Z reakcją natomiast spotkały by się komentarze, i ile były by złośliwe, niepotrzebne i mnie irytowały. A z jak mocną, zależy tylko od ich treści i mojego nastroju.
    • hrabina_niczyja Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 12:50
      Przesadzasz. U mnie w domu matka i jedna przyjaciółka mogą się czuć bardzo swobodnie. Mogą sobie szperać po kuchni, gotować, wieszać ubrania w szafach, wyjąć ręcznik itd. A nawet rozpakować tą siatkę ze słoikami.
    • magdallenac Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 13:22
      Nie bardzo rozumiem...Wiktuały od teściowej trzymasz w torebce pomiędzy portfelem, szminką i kluczykami do auta? Jeśli tak, to zdziwiłabym się, że mi matka w torebce grzebie i od razu bym to skomentowała. Jeśli zaś pod stołem w kuchni stoi torba wypełniona słoikami, to nie widzę w tym nic dziwnego i nagannego, że moja matka/teściowa/ciotka ogląda sobie te wszystkie ogórki i kiszonki i dopytuje co to.
      • zosia_1 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 13:50
        "Wiktuały od teściowej trzymasz w torebce pomiędzy portfelem, szminką i kluczykami do auta? " a gdzie nap[isałam, że trzymam w takim miejscu?
        Napisała w poscie startowym " zawzięcie szpera w torbie pod stołem, " w TORBIE, nie torebce
        • magdallenac Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 14:01
          zosia_1 napisała:

          > "Wiktuały od teściowej trzymasz w torebce pomiędzy portfelem, szminką i kluczyk
          > ami do auta? " a gdzie nap[isałam, że trzymam w takim miejscu?
          > Napisała w poscie startowym " zawzięcie szpera w torbie pod stołem, " w TORBIE,
          > nie torebce

          Zosiu przeczytaj jeszcze raz założycielski post, który sama napisałaś i zastanów się dlaczego wywnioskowałam, że trzymasz kiszonki pomiędzy perfumami, szminką, a portfelem w swojej osobistej torebce.
          • aqua48 Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 14:06
            magdallenac napisała:

            >wywnioskowałam, że trzymasz kiszonki pomiędzy perfumami, szminką
            > a portfelem w swojej osobistej torebce.

            To akurat nie jest problemem Zosi, nie mówiąc o tym, że w SWOIM domu ma pełne prawo trzymać słoiki z przetworami w torbie pod stołem, w szafce z butami, a nawet w łazience jeśli ma taką wolę. Natomiast nawet najbliższemu gościowi nie wypada ani w nich grzebać, ani tym bardziej komentować.
    • mandre_polo Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 14:16
      Nie widzę problemu. Siatka z zakupami tu wiktuały to nie to samo co osobista torebka.
      Kto ty jesteś u rodziców to nie sprzątasz, odkładasz rzeczy i nie zajrzysz co stoi w torbie. Siedzisz na fotelu jak gość i niech cię obsługują? Prosisz o herbatę, kawe, pytanie czy można z łazienki skorzystać? Jak ta trusia bo już masz inne gospodarstwo?
    • iwles Re: CZy ematka robi dżihad? 29.09.21, 14:30

      Aha, to ja jeszcze dodam, że gdybym siedziała w kuchni u Magdalleny i jej mąż własnie przyniosł siaty z przetworami od Danieli34, to święty Boże nie pomoże - nie dałabym rady nie ZAJRZEĆ big_grin