Dodaj do ulubionych

Pan mecenas w mercedesie

29.09.21, 21:46
Według doniesień prasowych spowodował wypadek, w którym zginęły dwie kobiety. Na Ig wypuścił serię relacji, w których nazywa samochód, w który uderzył "trumną na kołach". Na tt wrze, latają zdjęcia z już zamnietego konta, gdzie np. adwokat jedzie samochodem mając 200 km/h na liczniku, lub selfie w windzie,następnego dnia po tragicznym wypadku.
Obserwuj wątek
      • daniela34 Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 21:50
        polskatimes.pl/adwokat-spowodowal-smiertelny-wpadek-samochodowy-zginely-bo-jechaly-trumna-na-kolkach-jest-reakcja-okregowej-rady-adwokackiej-w/ar/c1-15827767

        Teraz już odwołuje i przeprasza. Too late
          • daniela34 Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 22:03
            To jedno. Ale nawet jeśli byłby w kwestii tego wypadku niewinny jak lelija to i tak komentarz absolutnie niestosowny. Tłumacz się emocjami. Niestety, od niego, ze względu na zawód i doświadczenie, wymagam więcej. Buzia w ciup, rączki w małdrzyk
            • gama2003 Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 22:15
              Otóż to.
              Adwokat kojarzy mi się z absolutną kontrolą nad słowem. Wręcz to clou zawodu ( dla mnie laika).

              A tu selfiaczki w windzie jakby uniewiarygodniają te emocje. Chyba piana z bąbelków sodowych panu się ulała. I jakiś taki elementarny brak instynktu zawodowego i durne samozaoranie.
                • gama2003 Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 23:02
                  Zgadza się, że rzutuje.

                  Więc chyba pan nastrugał sobie problemów nieodwracalnych.

                  I (chyba), jeśli nawet miał szansę po tym wszystkim spaść na cztery łapy, to sam sobie te łapy popodcinał.
                  Sprawa nabiera medialnego wizgu i wcale nie zdziwi mnie pokazowy proces.
                  Historia straszna, tak nawet abstrachując od zawodu pana. Kim by nie był, ma osobowość pana i wladcy, tego lepszego niż jakieś tam ofiary.
                • annaboleyn Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 23:12
                  daniela34 napisała:

                  > Tak, sam się zaorał, ale niestety na grupę zawodową też to rzutuje.

                  Ja się nie zgadzam, że rzutuje. Nie ogarniam tego. Zabił bezmyślny kretyn, nie prawnik. Bydlę bez empatii otworzyło gębę w social mediach. To nie miało nic wspólnego z jego zawodem.

                  Pokłóciłam się dziś o to straszliwie. To nie jest w porządku.
                  • daniela34 Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 23:21
                    Tylko niestety, świadomych odbiorców takich informacji, zdających sobie sprawę, że to jeden bezmyślny kretyn wykonujący ten zawód, a nie cała grupa, jest mniejszość. Ale zgadzam się z tym, że tak sie na to powinno patrzeć.
                    • annaboleyn Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 23:25
                      daniela34 napisała:

                      > Tylko niestety, świadomych odbiorców takich informacji, zdających sobie sprawę,
                      > że to jeden bezmyślny kretyn wykonujący ten zawód, a nie cała grupa, jest mnie
                      > jszość. Ale zgadzam się z tym, że tak sie na to powinno patrzeć.

                      Wiem sad Nawet jakoś tam rozumiem, po namyśle. Bo co mówię o księżach-pedofilach? "Z daleka od każdego księdza, dziecko."
                      Potworna sprawa, na tylu poziomach, że łeb pęka.
                  • little_fish Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 08:36
                    Dokładnie, też tak to odbieram. Zabił ten konkretny człowiek. Zawód nie ma znaczenia. Choć zgadzam się z Danielą, że może mieć znaczenie jeśli chodzi o zachowanie pana po wypadku - powinien się umieć zachować powściągliwie. Ale to nadal on zawalił.
                    Być może na moje postrzeganie ma wpływ fakt, że należę do grupy zawodowej mocno obrzucanej błotem i traktowanej grupowo, jako całość 😐
                  • kokosowy15 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 10:39
                    Zachowanie policjanta to zachowanie policji, ksiądz - gwalciciel to Kościół, bandyta bijący żonę to " większość mężczyzn to przemoc owcy", oczywiście nie dotyczy to mężów autorki. Nawet "łowcy skór" z Łodzi świadczą o wszystkich Lodzianach. Zachowanie Pana adwokata jest świadectwem o adwokatach, ale poza tym - jest to wyraźne lekceważenie ludzi uboższych, którzy jeżdżą "trumna na kołach" przez zamoznego właściciela Mercedesa. Już kiedyś napisałem - niektórych do ostrożnej jazdy mógłby skłonić tylko granat zamiast poduszki powietrznej.
              • araceli Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 12:07
                nutella_fan napisała:
                > W sumie prawdę powiedział o tych autach trumnach, po co te oburzenia to nie wie
                > m. O smogu co po cichu wykańcza 40k ludzi w Polsce też nie można pisać?


                A twojej córki by nie zgwałcili jakby stalowy pas cnoty nosiła!
              • alicia033 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 12:09
                nutella_fan napisała:

                > W sumie prawdę powiedział o tych autach trumnach, po co te oburzenia to nie wiem.

                Dlatego, że one nie zginęły bo im w trakcie jazdy odleciało koło czy rama pękła z powodu starości i zużycia a dlatego, że wjechał w nie dureń, który nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę.
                Zamiast tych kobiet i samochodu mógłby być rowerzysta czy ktoś jadący na motorze - postulujesz o wyeliminowanie takich osób z dróg?
                • arwena_11 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 12:43
                  Ale może gdyby miały te poduszki - ich szanse były by większe?
                  Moja znajoma zginęła w kwietniu w wypadku - nie z jej winy, cały czas jest śledztwo. Ale wszyscy sobie zadajemy pytanie, czy gdyby jechała innym samochodem, gdyby była poduszka to czy by przeżyła. Życia jej nie wróci nic - ale człowiek gdzieś w głowie ma "co by było gdyby".
                  • alicia033 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 12:50
                    arwena_11 napisała:

                    > Ale może gdyby miały te poduszki - ich szanse były by większe?

                    Zapewne byłyby.
                    A największe byłyby, gdyby nie wjechał w nie mecenas "szybki bezpieczny".
                    Po drogach poruszają się różne osoby i im wszystkim należy się bezpieczne dotarcie do celu. Nie dzięki superbrykom a dzięki przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego przez jego uczestników. I tu kropka. KROPKA
                    • 1.wetta.1 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 13:14
                      Właśnie, nic nie mogę dodać do twojej opinii. Podzielam w 100%. Może jeszcze szybcy i bogaci wyznaczą dla siebie specjalne pasy ruchu, tak aby im biedota pod kołami się nie kręciła. Absurd z przerzucaniem winy na ofiary.
                    • arwena_11 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 13:32
                      Ale ja się zgadzam w 100%, kto jest winny wypadkowi. W żadnym razie s..syna nie usprawiedliwiam.
                      Mnie chodzi o ofiary, chociaż przypuszczam, że na czołówce to poduszki im by za bardzo nie pomogły. Ale tego nie wiemy.
                      Ja piszę o tym, jakie pytania zadają sobie czasami bliscy ofiar. Ta moja znajoma mogła wybrać inny samochód ( w sensie mogła jechać innym ), ale to było tylko 20-30 km, więc wzięła ten co stał z brzegu. Po prostu bardzo trudno się z jej śmiercią pogodzić. Mamy nadzieję, że sprawca zostanie ukarany - ale jak będzie zobaczymy.
                  • kokosowy15 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 12:53
                    Jakby tam nie jechały, jakby nie wychodziły z domu ich szanse jeszcze by wzrosły. Nie słyszałem żeby grzybiarzom zalecano kamizelki kuloodporne, bo mogą trafić na myśliwego strzelającego na oślep.
                        • dramatika Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 13:13
                          iwles napisała:


                          > Wymyślasz te absurdy, bo tak ci mozg podpowiada?

                          No przecież to nie ja wymyśliłam koncepcję lockdownu, czyli koncepcję niewychodzenia z domu, aby nie narazić się na jakieś ryzyko. Skoro podobno działało to w przypadku wirusa, to dlaczego miałoby nie działac w przypadku wypadków drogowych?
                • riskylea Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 17:57
                  A także tym, że był dobrze traktowany przez policjantów i strażaków, a tak nie zawsze jest w stosunku do właścicieli dobrych drogich samochodów. Kilka razy mówi i tym drogim samochodzie. Do tego przejechał się radiowozem na bombach, a z wypadku pamięta tylko pierdolni.ęcie. Zdradzenie było prawie czołowe.
                  Tak, widziałam cały filmik.
            • sko.wrona Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 23:23
              Miałam nieprzyjemność obejrzeć całe story zanim usunął.
              Mówił o tym, że każdemu zdarza się przejechać skrzyżowanie i nie pamiętać jakie było światło. Tam było więcej takich mądrości. Dawno nie oglądałam czegoś tak obrzydliwego.
              Zero kondolencji. Żona się martwi, bo może go oskarżą. Jak oskarżą, to się będzie bronił he he. A strażacy byli mili bo normalnie się zachowywali, a przecież w naszym kraju się dyskryminuje kierowców takich luksusowych aut. Więcej było takich kwiatków.
      • pani07 Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 22:07
        angazetka napisała:

        > Wracał z wesela mojej znajomej. Poza wszystkim mam takie idiotyczne poczucie, ż
        > e swoją brawurą i chamstwem drogowym zniszczył jej wspomnienia z tego dnia.

        Przecież pierwsze komentarze tej znajomej to patola celebrycko-patolska.
        Facet jest adwokatem, komentarze, jakim to super wozem jechał, a tamte kobiety to jechały "trumną na kółkach".
        Do tego wrzuty patolskie na Instargramie: dobę po zabiciu tych kobiet takie wstawki robi:

          • angazetka Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 22:12
            Pisała to kilka godzin po zdarzeniu i jednocześnie w kilka godzin po weselu, mogła nie znać szczegółów, wiedzieć tylko o tym, że był wypadek i ofiary śmiertelne. I ja to czytam jako "moi bliscy mieli szczęście i luksus mieć bezpieczniejsze auto, tamte kobiety nie miały tyle szczęścia i luksusu".
                • iuscogens Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 04:03
                  Jestem pewna, że gdyby tu na forum jakaś ematka zrobiła w takim stylu relację prawie live z wypadku to też by ją zaorali. Dwie kobiety nie żyją a z wiadomości tej dziewczyny dowiadujemy się jaki był wiek i stan samochodów. To jest zaiste najważniejsza informacja wieczoru. A dwie kobiety właśnie zginęły. To jest po prostu nieprzyzwoite.
                  • nuclearwinter Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 07:08
                    No właśnie, to jest po prostu nieprzyzwoite, jakiś totalny brak empatii, czy nie wiem czego. Każdemu zdarza się palnąć jakąś głupotę, zwłaszcza w emocjach, ale czegoś takiego nie ogarniam.

                    Facet natomiast robi wrażenie niezłego psychopaty albo jest po prostu bezdennie głupi i pusty. Obrzydliwa historia.
                  • iuscogens Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 07:12
                    W sumie dodała jeszcze, żeby zapinać pasy (WTF??) Pani wie, że ofiary nie miały zapiętych pasów?? Co to ma do rzeczy w tym temacie. To jest typowe obwinianie ofiar i rozmywanie odpowiedzialności. Jak już chciała napisać jakąś radę w poście oprócz informacji o wieku samochodów to powinna napisać: "Nie wyprzedzajcie w miejscach niedozwolonych, nie przekraczajcie prędkości" a nie tekst o zapinaniu pasów. To jest niestety bardzo mało równościowe przenoszenie ciężaru odpowiedzialności za wypadek ze sprawcy na ofiarę.
                    • nuclearwinter Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 07:29
                      Powinna w ogóle zamilknąć, to naprawdę nie był moment na pouczające pogadanki o bezpieczeństwie na drogach. A porównywanie jakości aut brzmi wręcz groteskowo i to "nie mogę oddychać", taka wrażliwa, ojej uncertain Naprawdę jak się słyszy o strasznym wypadku, to pierwsze co przychodzi do głowy, to jakim kto jechał samochodem? To jakaś przedziwna osoba musi być.
            • araceli Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 22:16
              angazetka napisała:
              > Pisała to kilka godzin po zdarzeniu i jednocześnie w kilka godzin po weselu, mo
              > gła nie znać szczegółów, wiedzieć tylko o tym, że był wypadek i ofiary śmiertel
              > ne. I ja to czytam jako "moi bliscy mieli szczęście i luksus mieć bezpieczniejs
              > ze auto, tamte kobiety nie miały tyle szczęścia i luksusu".


              I jakoś dziwnie poleciała od razu linią obrony pana. Ujowe Instacelebryctwo uncertain
            • trudneslowa Re: Pan mecenas w mercedesie 29.09.21, 22:18
              Ja to czytam jako: kolega-papuga, który zabił na drodze dwie niewinne kobiety, podszepnął mi swoją linię obrony. Mnie zemdliło od jej komentarza. Klasizm i bezczelność. Zamiast zamilknąć, brnęła w tę gównianą retorykę "przypominając o bezpieczeństwie na drodze" i publikując wiadomości od wzruszonych fanek, które dzięki niej kupią sobie bezpieczne auto albo wreszcie zrobią przegląd. Lol.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 17:51
              Angazetka, jak rany, miałam Cię za jedną z inteligentniejszych i obdarzonych RIGCZ-em osób na tej grupie, teraz przecieram oczy ze zdumienia.

              Obie osoby zaangażowane w problem to nie są małorolni chłopi z Pcimia Dolnego. Pan adwokat powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jest w czarnej dupie* i cokolwiek powie, albo napisze, może być użyte przeciwko niemu. Pani influencerka powinna zakumać, że pan jest w dupie i jakiekolwiek przyznawanie się do powiązań z nim może jej tylko zaszkodzić. Jak osoba zajmująca się na co dzień tworzeniem treści nie potrafi sobie usiąść na rękach i powstrzymać się przed wrzucaniem emocjonalnych wpisów (a już selfiaczek z SOR-u to dno dna), to jest niedobrze.

              Nawet jeśli pani influencerka nic o panu nie wiedziała (dopuszczam, mógł to być wariant "zaproszona przyjaciółka z mało znanym mężem", na naszym weselu był kolega ze świeżą żoną, o której nie wiedzieliśmy nawet, jak się nazywa, musieliśmy pytać przed zamawianiem zaproszeń), to sytuacja "wypadek - zderzenie czołowe - dwa trupy" powinien zapalić jej wszystkie lampki alarmowe.

              Ogólnie zarówno pan, jak i pani powinni wiedzieć, że w rzeczonej sytuacji należy się zamknąć i nie wychylać, a przy ewentualnym wywołaniu do tablicy wydalić z siebie najwyżej wyrazy współczucia dla rodzin ofiar.

              *Jeśli pan okaże się niewinny jako ta lelija, to odszczekam, ale póki co źle to wygląda (czołowe, pan był na nieswoim pasie, na zdjęciach jest podwójna ciągła).
          • gdanskamarylka Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:14
            >>>Panna z wesela tak komentuje

            Trochę przeginasz, bezmyślnie szczując, bo to była pierwsza wrzutka na świeżo, zaraz po wypadku. Najwyraźniej jeszcze wtedy nie było wiadomo, kto i co, a jak już było wiadomo, to wspomniana instagramerka odcięła się od tego kolesia i od jego wypowiedzi. Za to przy okazji sama stała się ofiarą linczu i hejtu, bo pozwoliła sobie na napisanie czegoś w taki sposób, żeby hieny mogły interpretować na jej niekorzyść. A chodziło o coś zupełnie innego - o ten przywilej posiadania superauta, które pozwala uratować życie.
              • gdanskamarylka Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:24
                >>>Urzekła mnie twoja naiwność big_grin

                Spoko, do usług. Znam osobę, znam sposób jej myślenia, wiem, co chciała przekazać, ale grunt, że ematka może sobie podbić ego - tylko dzięki temu, że WIE LEPIEJ. Cieszę się, że teraz możesz orgazmicznie przeżywać swoją zajebiaszczość, bo ty czytasz nieznajomym ludziom w myślach, znasz konkteksty, jesteś mądrzejsza, zawsze najlepsza big_grin "Naj, naj, najpiękniejszą byłaś tam
                naj, naj ,najwspanialej całowałaś" big_grin
                  • gdanskamarylka Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:49
                    araceli napisała:

                    > gdanskamarylka napisała:
                    > > Znam osobę, znam sposób jej myślenia, wiem, co chciała przekazać,
                    >
                    >
                    > Widocznie jesteś z tej samej frakcji celebrycko-przygłupiej.
                    >
                    >
                    >

                    Najwyraźniej big_grin Zaraz cię wrzucę na moje storiski big_grin
                • nuclearwinter Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:37
                  Ego to sobie raczej podbija ta panna - nawet śmierć wykorzysta do lansowania się swoją wielką wrażliwością i ideologicznym zaangażowaniem (och ci biedacy w swoich starych samochodach, jakie to niesprawiedliwe, jakie straszne!). Jej pełne emocji "nie mogę oddychać" a dalej całkiem jasny, rzeczowy wywód na temat jakości samochodów brzmią kuriozalnie. Chyba faktycznie napisała to co jej kazał pan adwokat, bo jeśli sama to wymyśliła, to nie trzyma się to kupy - osoba w stanie silnego wzburzenia raczej nie będzie prowadziła na zimno takiej analizy pojazdów, brzmi to co najmniej dziwnie.
                • mamamisi2005 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 13:47
                  To social media, a nie wielowątkowa powieść. Warto tak formułować swoje myśli, by nie trzeba było znać kontekstów, myśli, poprzedniej twórczości autora i zasadniczo wiedzieć, o co mogło chodzić, nawet jeżeli z tekstu niekoniecznie to wynika. Słabo wyszło.
            • triss_merigold6 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:27
              Panienka uczona, szkolona, obyta w social mediach raczej potrafi formułować spostrzeżenia w sposób precyzyjny. Chodziło jej dokładnie o to, co przekazała - że jadące starym samochodem kobiety były same sobie winne.
              • gdanskamarylka Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:48
                triss_merigold6 napisała:

                > Panienka uczona, szkolona, obyta w social mediach raczej potrafi formułować spo
                > strzeżenia w sposób precyzyjny. Chodziło jej dokładnie o to, co przekazała - że
                > jadące starym samochodem kobiety były same sobie winne.


                Każdemu się zdarza walnąć głupotę, z której ludzie zrozumieli nie to, co się chciało przekazać. Doskonale wiesz o tym i ty, ale najlepiej to wie akurat shell, która również usiłuje tu brylować...
                  • gdanskamarylka Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:51
                    araceli napisała:

                    > gdanskamarylka napisała:
                    > > Każdemu się zdarza walnąć głupotę, z której ludzie zrozumieli nie to, co
                    > się ch
                    > > ciało przekazać.
                    >
                    > Och - biedna niezrozumiana panienka...
                    >
                    >
                    >
                    >

                    Prawdę powiedziawszy ja tu widzę tylko jedno biedactwo, które nie może zapanować nad ulewającymi się słowami... Tłuczesz te posty, tłuczesz, brandzlujesz się sobą.
                    • araceli Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:52
                      gdanskamarylka napisała:
                      > Prawdę powiedziawszy ja tu widzę tylko jedno biedactwo, które nie może zapanowa
                      > ć nad ulewającymi się słowami... Tłuczesz te posty, tłuczesz, brandzlujesz się
                      > sobą.


                      Cokolwiek tu o sobie napisałam? Ja rozumiem, że Instagram to medium ludzi obrazka ale żeby w ogóle nie umieć czytać?
                    • alicia033 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:58
                      gdanskamarylka napisała:

                      > Prawdę powiedziawszy ja tu widzę tylko jedno biedactwo, które nie może zapanować nad ulewającymi się słowami...

                      Patrz, ja też. I bynajmniej nie jest to araceli a twoja koleżaneczka-instagramerka.

                      Btw. jak to mówią - "chroń mnie boże przed przyjaciółmi, przed wrogami sam się obronię". Takimi wpisami jak twoje czy angazetki robicie koleżaneczce niedźwiedzią przysługę.
            • alicia033 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:37
              gdanskamarylka napisała:

              > A chodziło o coś zupełnie innego - o ten przywilej posiadania superauta, które pozwala uratować życie.

              Tylko że pisanie o superaucie w kraju, w którym większość pojazdów na drogach to "trumny na kółkach" jest właśnie słabe. Chyba, że targetem tej instagramerki są wyłącznie podobne jej bardzo dobrze zarabiające koleżanki z korpo, bo przeciętną Kowalską, której nigdy na taką furę nie będzie stać tylko zdołuje.
              Jeśli chce się wyjść poza swoją bańkę i być dobrze ocenianym to, (nie)stety ale trzeba myśleć, co się puszcza w świat. I pewnymi rzeczami się NIE CHWALIĆ. W żadnym kontekście.
              • araceli Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 09:44
                borsuczyca.klusek napisała:
                > Błagam. Pani miała pełne prawo zachować milczenie lub ograniczyć się do kondole
                > ncji. Wtedy żaden hejt by nie płynął.
                > Po co to bredzenie o wykluczeniu komunikacyjnym? Po co ten smrodek dydaktyczny
                > "zapinajcie pasy"?

                Jak już popełniła idiotyzm z pierwszym wpisem to mogła potem napisać po prostu: "Przepraszam za ten wpis, dodałam go nie znając okoliczności sprawy". KROPKA. Smrodek dydaktyczny, brnięcie w troskę o wykluczonych komunikacyjnie i ta rzekoma słodkopierdząca wiadomość od fanki przyprawiają o pawia uncertain
            • iwles Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 10:19
              gdanskamarylka napisała:

              > A chodziło o coś zupełnie innego - o ten przywilej posiadani
              > a superauta, które pozwala uratować życie.
              >


              Powtórzę jeszcze raz: ten "przywilej" mógłby sobie w d...ę wsadzić, gdyby spotkał się z tirem.
              • araceli Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 10:21
                iwles napisała:
                > gdanskamarylka napisała:
                >
                > > A chodziło o coś zupełnie innego - o ten przywilej posiadani
                > > a superauta, które pozwala uratować życie.
                > >
                > Powtórzę jeszcze raz: ten "przywilej" mógłby sobie w d...ę wsadzić, gdyby spotk
                > ał się z tirem.



                Taa... Nie mówiąc już o tym, że tutaj pan miał "przywilej" zamordowania swoim autem 2 osób.
                • sko.wrona Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 11:45
                  „Przywilej- prawo do korzystania ze szczególnych względów w jakimś zakresie„ SJP
                  Dla mnie posiadanie super auta to nie przywilej. Chociaż pewnie niektórzy kierowcy takich aut uważają, że należy im się specjalne traktowanie na drodze.
                  • araceli Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 11:50
                    sko.wrona napisała:
                    > „Przywilej- prawo do korzystania ze szczególnych względów w jakimś zakresie„ SJ
                    > P
                    > Dla mnie posiadanie super auta to nie przywilej. Chociaż pewnie niektórzy kiero
                    > wcy takich aut uważają, że należy im się specjalne traktowanie na drodze.


                    To jest kalka z angielskiego, socjologicznego rozumienia słowa 'privileged' - to o osobie, która z różnych względów (np. na urodzenie się w bogatej rodzinie) może się cieszyć czymś lepszym niż inni - wykształceniem, wsparciem czy w tym przypadku lepszym samochodem.
                    • araceli Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 11:51
                      araceli napisała:
                      > sko.wrona napisała:
                      > > „Przywilej- prawo do korzystania ze szczególnych względów w jakimś zakres
                      > ie„ SJ
                      > > P
                      > > Dla mnie posiadanie super auta to nie przywilej. Chociaż pewnie niektórzy
                      > kiero
                      > > wcy takich aut uważają, że należy im się specjalne traktowanie na drodze.
                      >
                      >
                      >
                      > To jest kalka z angielskiego, socjologicznego rozumienia słowa 'privileged' - t
                      > o o osobie, która z różnych względów (np. na urodzenie się w bogatej rodzinie)
                      > może się cieszyć czymś lepszym niż inni - wykształceniem, wsparciem czy w tym p
                      > rzypadku lepszym samochodem.


                      I oczywiście w tym przypadku użyte w obu znaczeniach durnie.
                    • sko.wrona Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 12:21
                      araceli napisała:

                      > sko.wrona napisała:
                      > > „Przywilej- prawo do korzystania ze szczególnych względów w jakimś zakres
                      > ie„ SJ
                      > > P
                      > > Dla mnie posiadanie super auta to nie przywilej. Chociaż pewnie niektórzy
                      > kiero
                      > > wcy takich aut uważają, że należy im się specjalne traktowanie na drodze.
                      >
                      >
                      >
                      > To jest kalka z angielskiego, socjologicznego rozumienia słowa 'privileged' - t
                      > o o osobie, która z różnych względów (np. na urodzenie się w bogatej rodzinie)
                      >
                      Ale ja wiem skąd ten potworek językowy się wziął. Problem polega na tym, że ani posiadanie wypasionego auta, ani mieszkanie w dużym, przywilejem nie są.
                      Pisanie o takich sprawach używając słowa „przywilej” pokazuje, że uważam osoby, które jeżdżą starym autem, nie mieszkające w mieście, za gorsze.

                      Tylko, że jak się kreuje na królową empatii na instagramie, to takie wywyższanie się przyjmuje formę rozmowy o przywilejach właśnie.
                      • araceli Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 12:35
                        sko.wrona napisała:
                        > Ale ja wiem skąd ten potworek językowy się wziął. Problem polega na tym, że ani
                        > posiadanie wypasionego auta, ani mieszkanie w dużym, przywilejem nie są.
                        > Pisanie o takich sprawach używając słowa „przywilej” pokazuje, że uważam osoby,
                        > które jeżdżą starym autem, nie mieszkające w mieście, za gorsze.


                        Nie - "przywilej" pokazuje, że uwarunkowania przekładają się na efekt. Biedne osoby mieszkające na wsi nie są gorsze - mają gorsze warunki, co przekłada się np. na bezpieczeństwo (nie stać je na zakup lepszego samochodu).


                        Tyle, że to dalej nie pasuje do tej sytuacji.
            • black.emma Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 11:43
              gdanskamarylka napisała:

              > A chodziło o coś zupełnie innego - o ten przywilej posiadani
              > a superauta, które pozwala uratować życie.
              >

              Rozumiem, że dla panienek z instagrama podkreślanie tego przywileju jest absolutnie konieczne w takiej sytuacji? No to nie mam więcej pytań. Co za pustak.

              Dobrze to podsumował koleś w artykule linkowanym przez ichi: Przestańcie być biedni i kupcie nowe samochody, bo jak wpadnie w was ktoś bogaty, to będzie mu przykro.
            • jedn0raz0w0 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 11:56
              gdanskamarylka napisała:

              . A chodziło o coś zupełnie innego - o ten przywilej posiadani
              > a superauta, które pozwala uratować życie.

              Dahling, gdyby na jednych i drugich spadł meteoryt i zabił tylko tych w starszym aucie to może by to się dało przynajmniej na logikę obronić. Ale jeśli wszystko wskazuje na to, że posiadacz supetauta uznał, że może szarzować bo JEMU nic nie będzie, to to jest super słabe. Gdyby on miał gorsze auto to może by się nie wyrywał że swojego pasa, jechałby wolniej a te kobiety dojechalyby do domu zdrowe i całe.
              • dramatika Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 11:58
                jedn0raz0w0 napisał(a):

                > Gdyby on miał gorsze auto to może by się ni
                > e wyrywał że swojego pasa, jechałby wolniej a te kobiety dojechalyby do domu zd
                > rowe i całe.

                Czuję nosem postulat zakazu posiadania wypasionych aut tongue_out
                • iwles Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 12:31
                  dramatika napisał(a):


                  >
                  > Czuję nosem postulat zakazu posiadania wypasionych aut tongue_out


                  Ciekawe, czemu nie przyszedł ci do głowy postulat o używanie mózgu i przestrzeganie przepisów.
                  Hmmmm.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 15:23
              Jak ktoś ma tendencje do bezmyślnego wrzucania do sieci wszystkiego pod wpływem impulsu, także rzeczy, które mu mogą zaszkodzić, to się powinien zająć haftem artystycznym, a nie influencerzeniem.

              Co za zbieg okoliczności, że te pierwsze reakcje pani influencerki i pana mecenasa jakieś takie podobne. Pani o dwuletnim superautku i zapinaniu pasów, pan o trumnach. Great minds think alike? Not so great.
            • memphis90 Re: Pan mecenas w mercedesie 30.09.21, 15:29
              >A chodziło o coś zupełnie innego - o >ten przywilej posiadania superauta, >które pozwala uratować życie.
              Widzę potencjał na przyszłość :
              O jejciu, jejuniu, nie mogę oddychać, mój bliski wyłącznie tylko dlatego, że miał AK- 47! Ofiary śmiertelne miały tymczasem scyzoryk, który na szczęście się zaciął! Bezpieczeństwo przede wszystkim - pamiętajcie, żeby na włam i rozbój zabierać broń palną, nie noże!