Dodaj do ulubionych

Snake i inne niemieckojezyczne, pytanie.

30.09.21, 19:37
Siedze nad durnym tlumaczeniem. Senkbremsventil, to jaki zawor?
(Chodzi o wozek widlowy)
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: Snake i inne niemieckojezyczne, pytanie. 30.09.21, 19:46
      Jej, ja w ogóle nie wiem co to jest. Google podaje:
      Senkbremsventile gehören zu der Gruppe von Lasthalteventilen und werden eingesetzt, wenn negative, ziehende Lasten sicher gehalten und kontrolliert verfahren werden müssen.
      No dobrze, ale co to są Lasthalteventilen? To jest jakiś techniczny termin, z którym nigdy nie miałam do czynienia, bo nigdy nie miałam do czynienia z budową maszyn.
      Ale znowu google podaje, że to zawór hamowania opuszczania, cokolwiek to znaczy.
          • astomi25 Re: Snake i inne niemieckojezyczne, pytanie. 30.09.21, 21:16
            A moge prosic jeszcze o pomoc w dwoch zdaniach?
            Pierwsze proste i po niemiecku zrozumiale, ale nijak mi nie brzmi po polsku. Tzn napisalam, ale dupowato brzmi.
            In welchen Fällen darf der Fahrer seinen Stapler auf einer Gefällstrecke bzw Steigung wenden? Zwlaszcza to Gefällstrecke. wink
            I drugie. Lastschwerpunktabstand: ist das der Abstand vom Gabelrücken bis zum Schwerpunkt der Last, oder ist das der Punkt oder Stelle, wo die Last anzuheben ist.?

            Tak jakby wam sie chcialo. W tych zdaniach mam watpliwosci. Dankeeeeeeeeeeeee
            • snakelilith Re: Snake i inne niemieckojezyczne, pytanie. 30.09.21, 23:41
              OJP. wink Jak robisz to zawodowo, to mocno współczuję. Techniczne teksty są całkowicie pokopane. Zresztą widać często po instrukcjach działania różnych przyrządów, często tłumaczone w takim języku, że można się uśmiać.
              A Gefällstrecke to trasa pochyła. Może być jeszcze droga, albo odcinek, ale to trzeba by było wiedzieć, jak określa się to w polskim języku technicznym. Równia pochyła? Rampa?
              Lastschwerpunktabstand to też taki kwiatek z niemieckiego łączenia wielu słów w jedno wyrażenie. Schwerpunkt to środek ciężkości. Lastschwerpunkt to środek ciężkości ładunku. Lastschwerpunktabstand to odstęp/odległość od środka ciężkości ładunku? Hmm, gdybym ja jeszcze wiedziała co to w ogóle znaczy. Zapytaj inżyniera. Podobno bywalec zna niemiecki. big_grin
            • eliszka25 Re: Snake i inne niemieckojezyczne, pytanie. 01.10.21, 05:21
              1. Wg mnie może być tak:

              W jakich przypadkach kierowcy wolno zawrócić/skręcić/ wózkiem w trakcie jazdy po stromiźnie lub wzniesieniu.

              Choć snake może mieć rację, że chodzi o podjazd lub rampę. To może wynikać z kontekstu całego tekstu lub danego akapitu.

              2. Odcinek od środka ciężkości ładunku: jest to odcinek pomiędzy (i tu jesteś pewna, że jest Gabelrücken a nie Gablerrücken?) tyłem wózka (wideł) a środkiem ciężkości ładunku czy jest to punkt lub miejsce, w które należy dostarczyć ładunek?

              Ogólnie teksty tego typu nie brzmią ładnie w żadnym języku, więc poematu z tego nie zrobisz 😉
              • snakelilith Re: Snake i inne niemieckojezyczne, pytanie. 01.10.21, 10:38
                Tak mi się przypomniało, że astomi pracuje chyba w jakimś urzędzie, więc może chodzi o tłumaczenie urzędowych tekstów? Brzmi trochę jak pytania w testach na pozwolenie do uprawiania zawodu. Tu nie wystarczy znać dobrze niemiecki, a trzeba wiedzieć, jak te techniczne wyrażenia nazywają się po polsku, bo one nie muszą się tłumaczyć dosłownie. Na to jest mnóstwo przykładów. Najprostsze chociażby to Mobiltelefon (telefon mobilny), po polsku komórka. Anrufbeantworter (odpowiadacz na połącznie telefoniczne), to automatyczna sekretarka. Fernbedienung (zdalna obsługa), to pilot. Führerschein (dokument kierującego), to prawo jazdy i tak dalej. Przy wózkach widłowych też mogą istnieć polskie specyficzne określenia.
                • eliszka25 Re: Snake i inne niemieckojezyczne, pytanie. 01.10.21, 11:34
                  A tu się zgodzę. Jeżeli chodzi nie tylko o zrozumienie tekstu, a użycie określonych sformułowań, bo jest to jakieś oficjalne techniczne tłumaczenie np. dla urzędu, to już inna para kaloszy. Przetłumaczyć „dla siebie” mogę, ale w technicznych odpowiednikach się nie orientuję, więc może być, że strzelam jakiegoś babola. To jest specyficzny język, podobnie jak wszelkie pisma biurowe czy język prawniczy.
      • astomi25 Re: Snake i inne niemieckojezyczne, pytanie. 01.10.21, 12:59
        Nie, nie pracuje w urzedzie, a w przedszkolu. Jestem Kinderschutzbeauftragte ( tez fajne slowo wink ) i jedyny urzad z ktorym mam do czynienia, np prawie, to JA.
        Tlumaczenia robie tak oprocz tego, kiedys bardzo duzo, teraz juz prawie wcale. Nie chce mi sie zbytnio juz. To nie sa kokosy. Nie jestem tlumaczem przysieglym , dlatego tlumacze jakie pierdoly jak jakies instrukcje obslugi, instrukcje monatazu. Glownie techniczne rzeczy. Ale ze ostatnio nie biore zlecen, to wyszlam z wprawy.
        Teraz tlumaczylam dla firmy teksty o wozkach widlowych. Obsluga, budowa, konserwacja bla bla plus siedmiostronny arkusz pytan egzaminacyjnych. Maja duzo ludzi z Polski i oni maja prawo dostac pytania w jezyku ojczystym.
        Eliszka - Gabelrücken...z jednym "r".wink
        Dzieki dziewczyny. Wczoraj wieczorem nadalam tlumaczeniu ostatni szlif i poszlooo.
        Mam nadzieje, ze teraz zdawalnosc bedzie wyzsza. Zeby sie nie okazalo, ze po polsku nic nie zrozumieja i bedzie jeszcze nizsza haha big_grin

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka