Dodaj do ulubionych

Kindersztuba na co dzień i od święta

30.09.21, 23:13
Zauważyłam, że ostatnio ludziom brakuje jakby... ogłady? Kindersztuby? No kompletnie nie wiem, jak to nazwać. A co gorsza wychowują tak swoje dzieci.

Spacerowałam niedawno w niedzielę z córką. Pomijam już fakt, że większość ludzi ktorych mijaliśmy byla pijana jak bela, choć mieszkamy w stolicy i nie na Pradze itp. dzielnicy. Na klatce napatoczyl się sasiad (trzeźwy), niegdyś jeden z tych bliższych. Niedawno wrocil z zagranicy. Spytałam, czy mogę zobaczyć jego synka, bo dawno nie widzialam. A on mi na to: "nie ma takiej potrzeby". Rozumiem, ze moze się boi bo pandemia, ale nie. Zawsze mial w dupie obostrzenia, wiec tym bardziej mnie to dziwi.

Weszłam na górę a tam inni sąsiedzi, ona i on. Mają czteroletnią córkę. Od słowa do słowa i zapytałam grzecznie, który numer buta nosi. Oni, ze taki i taki. Ja na to, ze tak się wlasnie sklada, ze znalazlam niedawno kolo kontenera PCK mnostwo ślicznych bucików dla dziewczynki w tym rozmiarze, zero wad, a szkoda wyrzucać. Oni mi na to, ze ich corka sama sobie w sklepie wybiera buty. Czterolatka! O tempora, o mores... Mi rodzice wybierali buty chyba do czasów nastoletnich, choć moja rodzina byla zamożna, a ci państwo groszem nie smierdzą.

Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Czy wy też spotykacie się z chamstwem na waszą życzliwosc?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka