Dodaj do ulubionych

Podstawówka publiczna czy prywatna?

02.10.21, 00:38
Ciekawa jestem Waszego zdania, jakie są za i przeciw obu opcji. Do podjęcia decyzji u nas trochę jeszcze czasu jest, ale opinie są tak podzielone, że ciężko wyrobić sobie zdanie a tym bardziej podjąć decyzję. Do minusów szkół niepublicznych zalicza się specyficzne podejście dyrekcji i nauczycieli - rodzic to klient, płaci i ma być zadowolony, wiec jeśli dziecko przejawia jakiekolwiek problemy to wygodniej jest je przemilczeć. Poza tym - w płatnych szkołach dziecko jest w pewnej zawężonej grupie społecznej, a różnorodność i pełen przekrój jest być może zdrowszy. Szkoły publiczne - masowka, przepełnione klasy, brak kadry, trudniej nad dzieciakami zapanować wychowawczo jak to widac chociażby w wątku obok, często też niższy poziom nauczania. A jakie plusy obu? Myślę o szkole dwujezycznej, dziecko jest wielojęzyczne i intensywne zajęcia językowe by to ładnie wzmocniły. W publicznej szkole ta kwestia pozostawia sporo do życzenia. Zależy mi na wyeliminowaniu problemu religii między lekcjami, na którą nie chcę, aby dziecko uczęszczało. W planie lekcji w szkołach prywatnych częsciej takie preferencje są brane pod uwagę. Argumentów "za" wydaje mi się być więcej za podstawówka niepubliczna, ale może czegoś nie widzę? Mamy na oku szkołę bardzo mała (jedna klasa max 16 osób na rocznik), czy jest to zaleta czy raczej wada? Publiczne placówki mają często znacznie lepsze zaplecze sportowe - ma to realne znaczenie? Podzielcie się swoimi opiniami a najchętniej doświadczeniami. Przykłady i opinie o konkretnych placówkach (Warszawa) to juz w ogóle bardzo mile widziane.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 00:55
      To jeszcze trzy kwestie do przemyślenia:
      1. wyżywienie. Oboje pracujecie? W jakich godzinach? Kiedy dziecko będzie jadło obiad? Co ma do zaoferowania szkola publiczna i niepubliczna?
      2. odległość. Szkołę wybierasz dziecku na 8 lat. Im dalej, tym trudniej o samodzielność. Im dziecko starsze, tym bardziej zmęczone po szkole, ile czasu spędzi na dotarciu do szkoły i do domu?
      3. poziom w starszych klasach. Szkołę wybierasz dziecku na 8 lat.
      • lilababynov2016 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 01:11
        1. Oboje pracujemy, elastyczność pracy pozwala na zawozenie i odbieranie dziecka o dowolnej porze w zależności od planu lekcji - ktory jest codziennie taki sam w prywatnej - 8:30-15 mniej więcej. Swoją drogą zmianowosc godzin w publicznych tez mnie lekko przeraza w kontekście logistycznym. Obiad w szkole niezależnie jakiej - stołówka lub firma kateringowa to chyba standard?
        2. Odległość prywatnej to niestety kwestia jazdy samochodem 20-30min w jedna stronę. Na szczescie w miarę sensowne połączenie zbiorkomem, bezpośredni autobus, tylko lekki spacer na przystanki ale ruch to zdrowie wink od drzwi do drzwi ze 30min. Publiczna szkola pod nosem - 10min piechotą (fatalne opinie) i trochę lepsza w rankingach i opiniach 15min autobusem
        3. Odnośnie poziomu w starszych klasach - rankingi wyników z egzaminów osmoklasisty wskazują na lepszy poziom tych prywatnych, ale raczej jakiejs przepaści nie widzę
    • riki_i Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 01:08
      1. W prywatnej masz dziecko zagospodarowane dużo dłużej niż do 13.00 , bo oferują pierdyliard różnych zajęć dodatkowych, które dziecko samo sobie wybiera.
      2. Podejście "rodzic to klient, płaci i może żądać czego chce" to dawne dzieje. WIele szkół prywatnych urządza dziś sobie wieloetapowe castingi na uczniów i wybiera tylko te dzieci, które rokują najlepiej. Temat zapisów zaczyna się... w lutym (!!!)
      3. "w płatnych szkołach dziecko jest w pewnej zawężonej grupie społecznej"???? posłuchaj patointeligencji rapera Maty... nie masz patusów ze "sprawy dla reportera", ale możesz mieć inne , b. poważne problemy. Tak zwane 'życie' dziecko pozna tak czy owak
      4. Klasa 16 osób - bardzo ok
      5. Zaplecze sportowe? Wożą dzieciaki na różne obiekty jak jest potrzeba, to nie problem.

      Problem prywatnej placówki zwykle jest taki, że nie jest położona tuż obok miejsca zamieszkania i trzeba robić kilometry.

      Warszawa jaka dzielnica?
      • lilababynov2016 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 01:19
        Wola przy granicy Bemowa.

        No właśnie te castingi i zapisy tak wcześnie skłoniły mnie do rozkmin juz dużo wcześniej niż średnie terminy składania podań do szkół podstawowych.

        Potencjalne problemy ze Sprawy dla reportera vs. Patointeligencji, ocena co jest lepszym złem to temat rzeka. Być może w publicznej podstawowce widać je szybciej? Wydaje mi się, że prywatna placówka dłużej "trzyma fason"
        • riki_i Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 01:53
          No cóż, moje dawne rejony, ale niestety od paru lat tam już nie mieszkam.

          Musisz wykonać drobiazgową pracę, najpierw zidentyfikować wszystkie szkoły prywatne w promieniu jako-takiego dojazdu (to nie jest trudne, są spisy, u mnie nawet na stronach urzędu dzielnicy), a potem sprawdzać je po kolei w necie i w realu. Będą w nowym roku organizowane spotkania informacyjne w tych szkołach, warto się przejść, popatrzeć, posłuchać, porozmawiać. Warto też oddać głos dziecku jak je później zaprowadzisz na próbne castingi (jak ja to nazywam). Powodzenia.
        • jan.nowak.7 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 10:00
          Wola przy granicy Bemowa skłania do rozpoznawania szkół w centrum miasta. Ale np. na Jelonkach jest genialna szkoła STO (nr 24) z wyjątkowym dyrektorem, Jarosławem Pytlakiem. Warto poczytać co on pisze o organizacji pracy w swojej placówce, aktywnościach dzieci, wyjazdach organizowanych dla nich, doborze nauczycieli itp. Wiele wskazuje, że między tą szkoła a bemowskimi szkołami publicznymi jest nie różnica ale przepaść.
        • thank_you Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 11:19
          Przede wszystkim pamiętaj, ze Twoje wyobrażenia o szkole (autoreklama) vs. fakty, to często dwie odrębne planety. Jesli juz zawezisz grono poszukiwań, to postaraj sie koniecznie wyszukać rodziców, którzy maja dzieci w tych szkołach (rozesłać wici po znajomych, poswiecic jedna godzine na zaczepienie kilkorga rodziców pod szkoła i zebranie opinii).

          Pamiętaj, ze dzieci niekoniecznie chcą korzystać z tych wszystkich zajęć, o których pisze Riki, wiec i tak bedziesz wozić.
          Minusem prywatnych szkół jest rozbudowana podstawa programowa i tak jak dzieci w klasach 1-3 kończą szkole po 4-5 lekcjach, tak w prywatnych dzieci maja lekcje do 14-15.
          • riki_i Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 12:05
            Z rozbudowaną podstawą programową bywa różnie. Generalnie, zawsze dokładają forsowny angielski od samego początku, ale że w każdej prywatnej podstawówce dzieci mają lekcje w klasach 1-3 do g. 14-15 , to bym polemizował. To nie są zazwyczaj lekcje ,tylko właśnie te dodatkowe rzeczy do wyboru.
            • thank_you Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 12:16
              We wszystkich, którymi sie interesowałam, to tak było. Dokładają angielski, często drugi jezyk, do tego wiecej zajęć sportowych (obowiązkowych w ramach w-f). Maja tez dłuższe przerwy obiadowe i śniadaniowe, zaczynaja pozniej (średnio o 8.30), wiec tak kończą. Potem w ramach świetlicy zajęcia dodatkowe i/lub odrabianie lekcji. W tym roku moj syn w ogóle nie korzysta z zajęć dodatkowych, bo chce sie skupić tylko ja jeździectwie i kolarstwie i w ten oto sposób moje marzenia o tym, ze odbieram
              Ze szkoły dziecko, które jest juz po zajeciach dodatkowych - spelzly na niczym.
            • vickylove Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 15:51
              riki_i napisał:

              > Z rozbudowaną podstawą programową bywa różnie. Generalnie, zawsze dokładają fo
              > rsowny angielski od samego początku, ale że w każdej prywatnej podstawówce dzi
              > eci mają lekcje w klasach 1-3 do g. 14-15 , to bym polemizował. To nie są zazwy
              > czaj lekcje ,tylko właśnie te dodatkowe rzeczy do wyboru.

              u nas(prywatna podstawowka Wroclaw) corka ma lekcje do 13.00 .potem jest obiad i zaczynaja sie wszelkie dodatkowe kólka i zajecia.nigdzie nie jezdza (oprocz basenu) ,wszystko na miejscu.

            • arthwen Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 20:22
              U nas jest rozbudowana matematyka, języki obce i dość duży nacisk na plastykę/muzykę (nie ma tak, że michałki i łatwa piątka).
              Masz tygodniowo minimum 7 godzin więcej (zależy od klasy, bo w starszych więcej) niż podstawa programowa przewiduje. To jest codziennie 1-2 godziny więcej.
      • vickylove Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 15:49
        riki_i napisał:

        > 1. W prywatnej masz dziecko zagospodarowane dużo dłużej niż do 13.00 , bo oferu
        > ją pierdyliard różnych zajęć dodatkowych, które dziecko samo sobie wybiera.
        > 2. Podejście "rodzic to klient, płaci i może żądać czego chce" to dawne dzieje.
        > WIele szkół prywatnych urządza dziś sobie wieloetapowe castingi na uczniów i w
        > ybiera tylko te dzieci, które rokują najlepiej. Temat zapisów zaczyna się... w
        > lutym (!!!)


        ja bylam z dzieckiem na castingu do wybranej szkoly w grudniu .szukac zaczelam rok wczesniej.decyzje ze nas przyjeli dostalam w marcu.
        Wrocław smile
    • aracon Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 06:34
      Jeżeli Cię stać, i masz do wyboru dobrą szkołę niepubliczną to nie wahaj się nawet 5 minut i wybierz szkołę prywatną czy społeczną. W obecnej sytuacji to jedyna szansa na przyzwoitą edukację i dobre środowisko emocjonalne dla dziecka.
    • kosmos_pierzasty Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 07:19
      Dodam, że niepubliczne bywają takie, gdzie faktycznie przyjmują dzieci dużymi problemami, które nie odnajdują się w publicznych. Tu trzeba zachować czujność. Jak szukałam, to na taką natrafiłam, ale dyrekcja dała znać między wierszami, co jest grane. Im też nie zależy, żeby przyciągnąć dziecko i rodziców o innych oczekiwnaiach, bo to potencjalne problemy. A tak w normalnej szkole, to wszelkie wybryki są ukrócane. To że rodzic jest klientem to imo plus, bo dyrekcja bardziej się liczy, jeśli rodzice mają uwagi i jest otwarta na zmiany.
      Dużym minusem dla mnie była w poprzedniej szkole "edukacja" w kwestii marek. Ale to na taką klasę trafiłam. Wg emamy, mogłam temu zapobiec, ale szczerze to nie wiem jak. Może należy się spróbować dowiedzieć, czym zajmuje się większość rodziców? Bo mam wrażenie że te szkoły są polecane w pewnych środowiskach. W odbu była nadreprezentacja jednego zawodu. Niestety gorzej wypadła ta, gdzie panowie mieli firmy lub wysokie stanowiska w korpo, a panie w większości (oczywiście zdarzały się wyjątki) albo nie pracowały, albo miały jakąś niby działalność, bardziej dla rozrywki niż dla dochodu.
      Z "patointeligencją" się nie spotkałam. Myślę, że to może być większy problem na poziomie liceum, gdy dzieci zaczynają eksperymentować, tworzyć związki, itp.
      • ichi51e Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 09:05
        wśród dobrych szkoła ja takiej nie znalazłam - wszystkie miały jak to wyżej dobrze ujęto "castingi" za 300-500zeta. Bardzo trudno jest znaleźć szkole prywatna dla dziecka z papierami - nie dlatego ze szkoła nie chce "takiego" dziecka tylko dlatego ze choć dostaja za takie dziecko dużo więcej kasy jest tez dużo więcej kłopotów - dziecko z papierami oznacza roszczeniowego rodzica który będzie się domagał rewalidacji psychologa zajęć wyrównawczych... po co to komu?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 08:46
      Mój syn chodzi do niepublicznej nieodpłatnej, bo taka jest u nas we wsi.
      Szkola utrzymuje się z pieniędzy od gminy i od państwa ale kadra jest zatrudniana przez fundacje.
      Ciężko się dostać bo jest to szkoła mała, niezmianowa i od 8 lat bardzo popularna wśród mieszkańców w promieniu 20 km.
      Co roku są dzieci sztuk. 1-3, które chodza do naszej szkoly od zerówki do 3 klasy - czyli nauczanie początkowe, a potem rodzice przepisują dzieciaki do szkól w swoich miejscowosciach i to jest bardziej popularne zjawisko w szkolach prywatnych w miescie, tak chodziły dzieci moich 3 koleżanek, do szkól prywatnych żydowskich, katolickich czy montessori, a od 4 klasy do rejonowej podstawówki.
    • ichi51e Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 08:59
      będę pisać swoje przemyślenia jak szukałam dziecku szkoły (wiec będzie o warszawie i mojej dzielnicy)
      Prywatna wydaje się mieć same plusy no nie ma się oszukiwać - w rejonowej loteria. Poziomem nauki trudno porównywać aczkolwiek zawsze mnie zastanawiało dlaczego kabacki Primus i Nazaretanki o tak niewiele w rankingu wyprzedzają państwowy Wilczy Dół gdzie dzieci jest multum 3 zmiany i rejonowa gdzie nikt nie robi na wstępie wesołych egzaminów za 500zeta czy "naszego własnego badania gotowości szkolnej" w cenie dwa razy takiej.

      Po prywatnym przedszkolu które zaliczyło moje dziecko milan refleksje ze dużo robiono dla dzieci ale dzieci NIC nie robiły. No super to wszystko wygladalo na insta ale było to robione rękami pani. Bałabym się ze szkoła chcąc mieć swiety spokój dobre opinie i ładne zdjęcia na insta będzie się za wszelka cenę starała żeby dzieci i rodzice były zadowoleni. W wypadku problemów będą się starali zamieść pod dywan - czyli jak najszybciej usunąć problem (czyli robiącego fale) - tak było u nas jednak babka chciała zmian to jej powiedzieli że ma zabierać dzieci. W Primusie tez nie radzili sobie ze znęcaniem - tzn poradzili sobie przenosząc dziecko które było przyczyna kłopotów (ofiarę) na NI.

      z perspektywy ważne wydaje mi się żeby szkoła była w dystansie spaceru od domu dla dziecka żeby miało tam kolegów i koleżanki z którymi się może spotkać po szkole.

      Bardzo mi się podoba w obecnej (austriackiej) szkole dziecka ze nie na zasieków ciecia a drzwi szkoły są cały czas otwarte - chcesz zwiewać nie trzymamy cię. przypomina mi to moje dzieciństwo. Primus jak pamietam już 15 lat temu miał domofon ochroniarza i żeby odebrać dziecko trzeba było dowód pokazać. No i byle kogo nie wpuszczają. W idealnym świecie tak być nie powinno. Ale to moja fobia jakaś - zawsze się zastanawiam jak w razie pożaru dzieci będą wychodzić przez te zasieki.

      Wielkość klasy dyskusyjna ale oczywiste ze w mniejszej łatwiej uczyć i łatwiej się pochylić nad uczniem. Pamietajmy ze w Chinach klasy są po 50 dzieci i nauczyciel daje radę - kwestia organizacji.

      Trzeba pytać rodziców dzieci chodzących do konkretnych szkol robic wywiad środowiskowy u rodziców u dzieci.

      No niespecjalnie pomogłam...
    • molik28 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 09:28
      Aktualnie wybrałabym prywatną. Państwowe szkoły przy aktualnych rządzących i ich reformach to równia pochyła. Będzie coraz gorzej. Dobrzy nauczyciele będą ze szkół publicznych uciekali. Jedynie prywatne szkoły mają szansę jakoś się temu oprzeć.
      • taktylkopytam33 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 10:19
        molik28 napisała:

        > Aktualnie wybrałabym prywatną. Państwowe szkoły przy aktualnych rządzących i ic
        > h reformach to równia pochyła. Będzie coraz gorzej. Dobrzy nauczyciele będą ze
        > szkół publicznych uciekali. Jedynie prywatne szkoły mają szansę jakoś się temu
        > oprzeć.

        Szkoły prywatne są różne. W Warszawie może być inaczej niż w całej Polsce. Generalnie w szkole prywatnej, może poza Warszawą, nauczyciele uciekają właśnie ze szkoły prywatnej do państwowej albo w ogóle do innej pracy. Zarobki w większości szkół prywatnych są bardzo, bardzo niskie. Jest ogromna rotacja nauczycieli. Nie wszędzie oczywiście i wyjątki są. Znam opowieści nauczycieli z dużych miast, gdzie zarabia się w szkole prywatnej od 2 do 3 tysięcy na rękę. Po pracy bieg do drugiej pracy. Nie da się za takie pieniądze poświęcić uczniom, bo trzeba się sporo natrudzić aby zarobić po południu na kursach, w weekend w szkole zaocznej i tak dalej. To jest bardzo przykre.
    • mia_mia Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 09:50
      Moje w prywatnej, opisywane na forum problemy szkół publicznych dla mnie to kosmos, bo u nas nie ma odwoływanych lekcji, zastępstw z przypadkowymi osobami, ciągnących się nieobecności nauczycieli, ich rotacji (chociaż to już zależy od szkoły, jeśli nauczyciele kiepsko zarabiają, mają gorsze warunki niż w publicznych to uciekają co zrozumiałe), nie siedzę z dzieckiem nad lekcjami, ono samo też nie ślęczy, sport, języki i zajęcia dodatkowe są w szkole i dziecko chodzi z przyjemnością, jedzenie dobre, trzeci rok odbieram dziecko, które wychodzi zachwycone, tym co się działo w szkole. Nauka zdalna też była dobrze zorganizowana, mogłam posłuchać z kim dziecko spędza czas i jestem bardzo zadowolona.
      Minus to dojazd, brak możliwości powrotu z kolegami, ale to nasz problem, niektóre dzieci mieszkają blisko szkoły, przychodzą piechotą, docierają na rowerach, hulajnogach. Niestety czy stety nie jest to dobry wybór dla dzieci problemowych, zdarzyła się przemoc ze strony dziecka ze starszej klasy w stosunku do jakiegoś młodszego, w takich przypadkach podejmowane są działania, ale jeśli nie ma efektów dziecko jest usuwane, to samo z poważnymi problemami w nauce (są zajęcia typu wyrównawcze, dla słabiej sobie radzących czy nieobecnych, w bardzo małych grupach, z wychowawcą, ale dziecko np. z pogranicza normy nie dostanie adekwatnej pomocy o czym szkoła informuje na wstępie).
      Jestem zadowolona z wyboru, przede wszystkim dlatego, że dziecko bardzo lubi szkołę. Religia niestety nie jest na pierwszych czy ostatnich lekcjach, ale jest jej godzina, zamiast dwóch, sporo dzieci nie chodzi, w przyszłym roku pewnie jeszcze mniej, bo po komunii, ale to nie problem, bo i tak w szkole siedzą w określonych godzinach, nasza szkoła nie jest też nadmiernie kameralna, typu jedna klasa w roku. Na warszawskie warunki nie jest też bardzo droga, choć nie jest to szkoła społeczna.

      • ichi51e Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 10:59
        informacja ze dziecko z pogranicza normy nie dostanie pomocy jest naruszaniem prawa bo szkoła ma obowiązek realizować co dziecko ma w KS. niestety rodzice spuszczają uszy po sobie a szkoła przybrania kasę. No przecież ostrzegali ze nie wypełniaj! rodzic sam chciał!
    • aguar Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 09:57
      Mój syn chodzi do prywatnej, dwujęzycznej polsko-angielskiej w Poznaniu, już do siódmej klasy i jestem generalnie zadowolona (pewne niedoskonałości wyszły przy pandemii/ zdalnej nauce). Nasza szkoła ma wysoki poziom, jest do niej zawsze więcej chętnych niż miejsc (zwłaszcza w roczniku syna), jest selekcja przy naborze, wybierają dzieci zdolne i bez zaburzeń, nie obawiają się kogoś problematycznego wyrzucić, bo zaraz jest chętny na to miejsce. Kameralność szkoły uważam za zaletę. Należymy do najbiedniejszych rodzin w klasie, ale to bardziej widać po mieszkaniu (blok z lat 80-tych podczas, gdy inni w domach albo ew. nowych mieszkaniach) i może samochodzie niż po sprzęcie komputerowym (tutaj za sprawą męża mamy jeden z najlepszych i syn to docenia), wakacjach czy ubraniach oraz sprzęcie sportowym. Nie zauważyłam, aby syn czuł się gorszy, ma świetne relacje z kumplami, tylko dziewczyn teraz nie lubią... Szkoła jest nastawiona na to, aby była dobra atmosfera, współpraca, a nie rywalizacja, nikt nikogo nie gnębił, nie dokuczał. Dodatkową zaletą jest to, że spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu. Jest autobus szkolny, ma przystanek tuż pod naszym blokiem, potem 5-7 minut drogi, czyli blisko.
      Ubolewam, że już nie znajdę takiego liceum łączącego kameralność, przyjazną atmosferę i wysoki poziom sad Obawiam się, że te z wysokim poziomem, do których się trudno dostać, to są w moim mieście publiczne betonowe molochy w centrum. A te prywatne, w których się bardziej starają o atmosferę i dostosowują do uczniów, przyjmują słabszą młodzież sad
      • jagoda2 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 19:59
        aguar napisała:

        > Ubolewam, że już nie znajdę takiego liceum łączącego kameralność, przyjazną atm
        > osferę i wysoki poziom sad

        To jest ważne przede wszystkim na etapie podstawówki i to tych najwcześniejszych klas. Chociaż w wyższych klasach też się przydaje.

        Obawiam się, że te z wysokim poziomem, do których się
        > trudno dostać, to są w moim mieście publiczne betonowe molochy w centrum.

        Licea z tradycjami, dobre licea w Poznaniu, rzeczywiście takie są, chociaż część z nich ma ciekawe, zabytkowe budynki. Zapewniam Cię, że dla młodzieży budynek, jego wygląd i wielkość, zupełnie nie mają znaczenia. Na tym etapie życia liczą się zupełnie inne rzeczy niż mały, kameralny budynek i jedna klasa na danym poziomie. Znacznie ważniejsza jest lokalizacja szkoły, czas dojazdu do niej oraz różnorodność młodzieży.

        A te
        > prywatne, w których się bardziej starają o atmosferę i dostosowują do uczniów
        > , przyjmują słabszą młodzież sad

        Rozumiem, że atmosfera jest ważna (w dobrych liceach z fajną młodzieżą na ogół jest dobra), ale z drugiej strony jak długo można niańczyć młodego człowieka szukając mu małej, kameralnej szkółki? To jest ważne na wcześniejszym etapie edukacji, potem młodzież sama chce wypływać na szerokie wody i mieć jak najwięcej znajomych. Nie warto ich przed tym powstrzymywać.
        Faktem jest, że często prywatne licea (w Poznaniu) przyjmują młodzież z problemami adaptacyjnymi lub problemami w nauce, ale nie jest to regułą. Nigdy też nie mają tak dobrych wyników matur, jak licea publiczne.
    • taktylkopytam33 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 10:12
      To wszystko zależy od szkoły. Są dobre podstawówki prywatne ale są i takie, gdzie problemy zamiata się pod dywan a nauczyciel, zarabiający 2 tysiące na rękę, też nie ma czasu dla dzieci, bo po pracy w prywatnej szkole biegnie do drugiej pracy, żeby zarobić na jedzenie dla własnych dzieci. Trzeba pytać rodziców z każdej szkoły czy są zadowoleni.
    • norra.a Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 10:13
      Też założyłam tu podobny wątek kilka lat temu, wybrałam prywatną i nie żałuję. Przede wszystkim w 2020 i 2021 zamknęli się może na 4 tygodnie w sumie, resztę czasu dzieci miały możliwość nauki stacjonarnej, żyły więc normalnie wbrew szaleństwu kowidowemu. Już za ten jeden fakt będę im wdzięczna do końca życia.
      Oprócz tego angielski na wysokim poziomie (7 godzin tygodniowo od pierwszej klasy), mnóstwo zajęć pozalekcyjnych do wyboru i kameralność szkoły, już w pierwszym roku we wrześniu gdy wchodziłam na teren szkoły to wystarczyło nawet sprzątaczkę czy nauczycielkę innej klasy zapytać o mojego syna i wiedziały gdzie go znaleźć, po prostu każdy zna każdego
      Bałam się przede wszystkim snobizmu, przechwalania, ale zupełnie tego nie widzę, dzieci chodzą w mundurkach, telefony są zakazane na terenie szkoły. Mieszkam w średniej wielkości mieście, więc ceny są inne niż np w stolicy, ale gdybym zliczyła koszt zajęć dodatkowych, języków itp to okazałoby się, że niewiele więcej płacę za pakiet w postaci szkoły prywatnej. A ponieważ oboje pracujemy to konieczność wożenia dzieci na dodatkowe zajęcia skutkowałaby pewnie rezygnacją z wielu.
      • mia_mia Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 10:38
        O tak, u nas szlaban na elektronikę, nawet moja mama nie mogła uwierzyć, ale jak to nawet na wycieczkę, przecież u (tu pada imię wnuczki i kuzynki i kogoś) też nie można, a na wycieczkę można. U nas panie piszą wszystko co trzeba i nie można, są absolutnie wyjątkowe i wyjaśnione sytuacje, kiedy można na przykład na świetlicy.
        My akurat nie szukaliśmy kameralnej szkoły, dwie klasy po 14-16 osób to było minimum.
        • norra.a Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 13:36
          Co ciekawe moje dziecko ma telefon, jakiś stary po mnie i cieszy się, że w ogóle ma. Jego kuzynka w tym samym wieku wierciła rodzicom dziurę w brzuchu o najnowszego iphone'a, bo taka była presja w klasie w szkole publicznej, gdy dostała starszy model i zrobiła dżihad w domu. Moi naprawdę nie mogli zrozumie o co jej chodzi, telefon to telefon...
    • ophelia78 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 11:23
      Klasy 16 osob to jednak wada, IMHO. Ryzyko ze porobią się podgrupki i dziecko zostanie "na zewnątrz "; taka liczba zawęża możliwość zawierania przyjazni.
      No i jeśli jest tylko jedna klasa na poziomie to też słabo - w razie wu i chcri/konieczności przeniesienia nie ma alternatywy.
      Klasy 25 os w publicznej szkole to moim zdaniem liczba całkiem ok. To już nie Klasy 35+ jak w latach 80tych

      I jeszcze jedna obserwacja: pracuje w LO. W 9 przypadkach na 10 po zachowaniu rozpoznaje dzieci po prywatnych podstawówkach. Są zazwyczaj bardziej pewne siebie, walczą o swoje, są mocno asertywne. Przy czym nie zawsze są to zalety... dla młodych ludzi między asertywnością a chamstewm granicą jest dość cienka. Wiem ze z tum argumentem nie pomogłam...Ale piszę to jako pewną wlasna obserwację.
    • lilababynov2016 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 11:30
      Ogromne dzięki wszystkim komentującym, utwierdzam się w przekonaniu, że niepubliczne na prowadzeniu z wielu powodów. Szkoda, że dotarcie do rodziców dzieci, które już chodzą do tej "mojej" szkoły wstępnie wybranej, jest niemożliwe, bo skąd miałabym mieć do nich kontakt. A taka informacja z pierwszej ręki byłaby najcenniejsza.

      Jeszcze jedna kwestia, obserwuje stronę www tej szkoły od kilku miesięcy i w zakładce Cennik dla klas 1-3 cena za zeszły rok wynosiła ok.1750/mc a w tym roku nagle radośnie podwyższona o prawie 300zl, dla każdego rocznika adekwatnie o tyle samo. Ja rozumiem, że jest inflacja, koszty życia rosną dla wszystkich, ale czy taki wzrost jest regułą?
    • asfiksja Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 11:32
      >rodzic to klient, płaci i ma być zadowolony, wiec jeśli dziecko przejawia jakiekolwiek problemy to wygodniej jest je przemilczeć
      Bzdura. Przecież rodzice dzieci bezproblemowych też płacą i też mają być zadowoleni. A nie masz pojęcia, jak dużo jest tam ematek (co robią dżihad jeszcze przed śniadaniem). Raczej dziecko sprawiające problemy dostanie szybko bilet w jedną stronę.
      PEŁEN przekrój nie jest aż taki zdrowy. Najlepszy jest szeroki przekrój finansowo-społeczny, ale wąski przekrój zdolności umysłowych. 16 osób w klasie to OK liczba, ale wszystko zależy od konkretnego zespołu dzieciaków.
      Ktoś tu już pisał, ale powtórzę - DOJAZD. Nie chcesz, żeby twoje dziecko spędzało życie w korkach. Dla małego dziecka od drzwi do drzwi nie powinno być więcej niż 30 minut, dla nastolatka ewentualnie 40.
      Zaplecze sportowe może czasem ma znaczenie, ale moje dzieci akurat nie uprawiają gier zespołowych (a praktycznie tylko takie zaplecze mają szkoły publiczne).
      Realny problem w niepublicznych to pechowe trafienie na głupich rodziców, szczególnie zaangażowane mamusie, które nie spoczną, dopóki nie zrealizują swoich zamierzeń twoim kosztem.
    • ga-ti Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 11:37
      Z doświadczenia znajomych mam. Sprawdź, czy szkoła prywatna ma salę gimnastyczną, boisko, plac zabaw. Często nie mają, mamią rodziców, że korzystają z boiska sąsiedniej szkoły, z placu zabaw w parku, a na salę chodzą na AWF wink ale w praktyce wfy są na korytarzu, czy placyku przed szkołą.
      Jak liczne są klasy, bo zdarza się, że jeśli są chętne dzieciaki to klasy liczą po 16 i więcej uczniów, a miało być kameralnie.
      Czy szkoła lubuje się we wszelkich integracjach rodziców, rodzin, ogniskach, festynach, kiermaszach itp. nie każdy rodzic to lubi, a są szkoły, w których oczekuje się wielkiego entuzjazmu na weekendowe spotkania.
      Co szkoła oferuje w ramach czesnego? Czasem się okazuje, że w sumie to za bardzo nic, posyłając dziecko do państwowej kasę na szkołę można przeznaczyć na dodatkowy język i hobby dziecka i dziecko na tym lepiej wyjdzie.
      Jacy są nauczyciele, a bardziej jak długo pracują w danej szkole. Duża rotacja nauczycieli nie wróży nic dobrego.

      To o prywatnych. Państwowe są różne, zależy gdzie mieszkasz.
    • trut_u Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 11:43
      Nie z doświadczenia, bo nie mam, ale z przemyśleń - zastanawiam się nad poziomem zamożności uczniów i ich rodzin. Moje dziecko chodzi do prywatnego przedszkola i tu problemu nie ma. Natomiast w szkole obawiałabym się tego, że na czesne to pewnie moglibyśmy sobie ze sporym wysiłkiem pozwolić, ale dziecko odstawałoby pod innymi względami - rozrywek, ciuchów, kierunków wakacyjnych. Także to taka moja obawa, chociaż na pewno wiele osób nie ma takiego problemu.

      Poza tym kwestia odległości i kolegów rozsianych po całym mieście. W szkole rejonowej można chodzić do klasy z sąsiadem, wracać w towarzystwie sąsiadki itd. Dla mnie to jest ważne, ułatwia kontakty, również po szkole, bo dzieci mogą różne rzeczy aranżować samodzielnie, bez udziału dorosłych-szoferów.

      Poza tym widzę raczej same plusy niepublicznych.
      • lilababynov2016 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 12:10
        Finansowo tez mam podobne przemyślenia. Na czesne stać nas raczej dość swobodnie, ale 3 lata po starszym dziecku do podstawówki będzie szlo młodsze, wiec nagle koszt się podwaja. Odnośnie do ciuchów, kierunków wakacyjnych, gadżetów. Miałam wrażenie, że prywatne szkoły przestały być takie typowo elitarne, z dziećmi celebrytow, wozacych się mercami, wakacje w Grecji to obciach, bo Hawaje są bardziej cool, itd. W dużych miastach na takie szkoły stać coraz więcej ludzi też średnio lub lekko powyżej sredniej zarabiających, wcale nie koniecznie typowo zamożne rodziny. Zatem czy te różnice tak na pierwszy rzut oka są aż takie widoczne?
        • trut_u Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 12:23
          Nie wiem, właśnie nie mam bezpośrednich doświadczeń... Bardziej wyobrażenia zbudowane na tym, co słyszę od ludzi (prywatne przedszkola są dość powszechne, ale do płatnych szkół chodzą tylko dzieci osób zamożnych). A jeśli mam w otoczeniu rodziców płacących czesne, to nie są to jacyś bliscy mi ludzie, więc raczej trudno zasięgnąć języka.

          Zastanawia mnie też kalkulacja tych kosztów. Publiczne szkoły oferują raczej niewiele w kwestii zajęć pozalekcyjnych czy opieki dla młodszych dzieci (świetlica - przechowalnia). To by trzeba dobrze przeliczyć na przykładach konkretnych placówek. Bo może się okazać, że publiczna "darmowa", ale opłacimy jeszcze jakieś zajęcia dodatkowe, sport, może kogoś do odbioru dziecka i wyjdzie na to samo albo i mniej korzystnie... Myślę, że trzeba by to rozpatrywać właśnie już z uwzględnieniem oferty konkretnych placówek i własnych potrzeb (czy możemy dziecko odebrać po lekcjach, co z obiadami i takie tam). Ja się np. zdecydowałam na prywatne przedszkole, bo grupa liczy 1/3 tego co w publicznym, a ze względu na potrzeby naszego dziecka to był dla nas priorytet warty swojej ceny. Ale nie dla wszystkich musi tak być.
      • mia_mia Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 13:01
        Ciuchy szkolne 300 zł za rok, tak plus minus, dla wszystkich te same, kierunki wakacyjne? Pełen przekrój, od Malediwów i Tokio po działki pod miastem, nikt nie robi z tego problemu, z dumą rodzice przed wakacjami opowiadali o wyjazdach szlakami zamków polskich, a inni notowali.
        Najpoważniejszy problem to rzeczywiście droga do szkoły, ale już rozmawiałam z dzieckiem że za rok może jeździć autobusem do pracy ojca, a i rodzice kolegów planują zamiany, więc już luzikwink
        Poziom zamożności, wierz mi lub nie, to od ludzi ze ścisłej czołówki Forbsa po zwykłych ludzi gdzie dziadkowie dokładają się do czesnego, przy czym nie mówimy o najdroższych szkołach w Polsce, bo tam jednak są inne stawki i standardy, nie wiem jakie (no dobra, nawet w sumie wiem, ale to inna bajka i wątekwink )
      • hanusinamama Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 13:21
        Mnie spokojnie byłoby stać na szkołe prywatną oraz moje dziecko by nie odstawało specjalnie...ale ja akurat nie widzę pozytywnie tego, ze dziecko obraca sie tylko w takim towarzystwie. Nie wiem może gdyby szkoła prywatna w okolicy ( bo nie widzę wożenia dziciaka przez pół miasta przez 8 lat). Ale w okolicy mam taką sob ie prywatną
        • mia_mia Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 14:58
          Jakim towarzystwie? Przysięgam na wszystkie świętości, że poza tymi z gazet nie wiem które dzieci są bogate, które nie, w skali kraju to wszystkie pewnie, ale z tych gazetowych to też nie jestem pewna czy bogactwo czy leasing i absolutnie mnie to nie obchodziwink
    • taje Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 12:32
      Nie mieszkam w Polsce więc nie pomogę. Ale ostatnio usłyszałam od osoby mieszkającej w Warszawie, że teraz najgorsze pod względem wyśrubowanych wymagań są szkoly społeczne, a zwłaszcza szkoły STO, i że promują wyścig szczurów. Przyznam, że bardzo się zdziwiłam bo wydawało mi się - jeszcze z czasów kiedy dawno temu mieszkałam w Warszawie - że akurat w szkołach społecznych traktuje się potrzeby uczniów z większą troską i ale wychodzi na to, że się mylę. A jakie jest wasze doświadczenie ze szkołami STO? Faktycznie taki zamordyzm i nacisk na testy?? Przykład, jaki padł to szkola STO kolo kina Femina.
      • ichi51e Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 12:48
        „ W lutym odbędzie się spotkanie rodziców z Dyrektorem szkoły, Koordynatorem oraz nauczycielami.
        Zapisy dzieci na badania gotowości szkolnej odbywają się poprzez zgłoszenia e-mail na rekrutacja@zsosto.pl.
        Rodzice załączają skan ankiety,kwestionariusz wypełniony przez rodziców dziecka oraz dowód wpłaty rekrutacyjnej w wysokości 200 zł. Formularz ankiety i kwestionariusza znajdują się na stronie internetowej szkoły w zakładce – pliki do pobrania.
        Zajęcia odbywają się w 6-10 osobowych grupach.
        Spotkanie z dzieckiem odbywa się w formie zajęć, które trwają od godziny do dwóch godzin.
        W przypadku takiej samej liczby punktów o przyjęciu decyduje kolejność zapisu na liście zgłoszeniowej.
        Pierwszeństwo przyjęcia do szkoły przysługuje rodzeństwu dzieci uczących się w naszej szkole oraz dzieciom pracowników ZSO nr 1. Także w tych przypadkach brane są pod uwagę wyniki badania gotowości szkolnej.
        Dyrektor lub Koordynator szkoły może wyznaczyć dodatkowy termin na badanie dojrzałości szkolnej.
        Decyzję o przyjęciu uczniów podejmuje Dyrektor szkoły na podstawie analizy wyników przedstawionych przez Koordynatora.
        Informację o przyjęciu do klasy pierwszej i klasy zero otrzymują rodzice drogą e- mailową lub telefoniczną. Ci rodzice którzy, nie otrzymają informacji, kontaktują się z sekretariatem szkoły.
        W ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników przyjętych uczniów do klasy pierwszej i zero szkoły podstawowej rodzice wnoszą opłatę rezerwacyjną w wysokości 2000 zł. Niedokonanie opłaty w terminie oznacza rezygnację z nauki dziecka w SSP NR 1.”
    • girasole01 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 12:52
      No ja bym raczej nie rozpatrywała pod kątem 'jakaś prywatna' vs 'jakaś publiczna' tylko porównałabym konkretne szkoły które znajdują się w pobliżu Waszego miejsca zamieszkania / po drodze do pracy. No chyba że odległość dla Was nie ma znaczenia - dla mnie akurat jest to ważne kryterium, nie chciałabym wozić dziecka codziennie na drugi koniec miasta, ani żeby dziecko spędzało pół dnia w komunikacji.
      Naprawdę są świetne szkoły publiczne i są słabe szkoły prywatne. Zorientuj się jakie ogólnie masz szkoły w okolicy, zobacz jaką te szkoły mają infrastrukturę - dla mnie akurat ważne są niekoniecznie kolorowe sale lekcyjne, ale sala gimnastyczna, duże boisko, ogród, plac zabaw, bieżnia (tu często dla mnie wygrywają szkoły publiczne, ale nie zawsze).
      Sprawdź ofertę zajęć dodatkowych w tych szkołach. Zobacz czy są to szkoły kameralne, średnie czy molochy i która z tych opcji będzie najbardziej pasować Tobie i Twojemu dziecku. Padły argumenty, że w szkołach prywatnych masz dziecko zagospodarowane popołudniami po są zajęcia, a w publicznych nie - to naprawdę zależy od szkoły. W kameralnej prywatnej siłą rzeczy tych zajęć nie będzie dużo do wyboru - bo jak masz 15 dzieci na roku to raczej wszystkie biorą udział w tych samych zajęciach, bo więcej się po prostu nie opłaca. W średniej szkole publicznej (3-4 klasy na roku) często tych zajęć do wyboru jest sporo, organizowanych przez zewnętrzne podmioty lub przez OPP.
      Umów się na rozmowy z dyrektorami i to moim zdaniem jest bardzo istotne - tzn słaby dyrektor przeważnie równa się słabej szkole. I to 'słaby' dla mnie może co innego oznaczać dla Ciebie.
      Możesz sprawdzić też wyniki egzaminu ósmoklasisty w tych szkołach - jak są poniżej przeciętnej to szkoła raczej słaba. Jak są mocno powyżej przeciętnej to może wydawać się super, ale to też zależy. Najlepsze szkoły niepubliczne odsiewają słabiej rokujących uczniów, są egzaminy wstępne. Więc jest pytanie czy wyniki testów mają takie dobre bo tak dobrze uczą, czy dlatego że łatwo im uczyć, bo już na wstępie mają zdolne dzieci. A może być też tak że mocno cisną uczniów żeby te wyniki w rankingu osiągać - znam szkołę podstawową, która podpisuje co roku z rodzicami umowę na rok i jeśli dziecko opuszcza się w nauce to mu 'dziękują'. Ale to jaka jest atmosfera i na co jest ciśnienie zorientujesz się po rozmowie z dyrektorem.
      Także podsumowując - opinie są podzielone, bo ludzie zwracają uwagę na różne rzeczy. Szkoły tez są różne zarówno wśród prywatnych czy społecznych jak i wśród publicznych. Patrz na konkrety zamiast zadawać ogóle pytania.
      • ania_z_zielonymii Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 13:22
        Zgadzam się z powyższym. Ja szukałam szkół tylko w okolicy (tak żeby dziecko mogło pieszo wrócić samodzielnie do domu). Tak się złożyło, że w okolicy była bardzo dobra prywatna i bardzo słaba państwowa (pod względem wyników egzaminu 8klasisty). Poszłam na spotkania do obu szkół i państwowa wypadła fatalnie a prywatna zostawiła dobre wrażenie. Był egzamin (bezpłatny) do prywatnej - dziecko wróciło z egzaminu tak zachwycone, że miałam nadzieję, że się dostanie. Potem jak się dostało wystawałam pod szkołą jak jakiś creepyhelikopterowyrodzic i wypytywałam wychodzące dzieci czy są szczęśliwe w swojej szkoły - odpowiadały, że są. Wypytywałam też rodziców wychodzących z tej szkoły- byli również zadowoleni. Potem pytałam na grupach fejsowych - publicznie ludzie pisali same dobre rzeczy o szkole, prywatnie opisali trochę problemów. Ogólnie dużo też zależy do jakiej klasy trafi dziecko. W tej samej szkole są świetne klasy (dzieci nawzajem się wspierają) i fatalne (dokuczają sobie). Jak trafisz do tej fatalnej to i atmosfera między rodzicami będzie niedobra (konflikty między dziećmi przeniosą się na dorosłych). Nierówności w doborze płci w klasie też są fatalne w skutkach (w klasie gdzie było 7 dziewczynek i 13 chłopców straszne konflikty między dziewczynami, w klasie gdzie było 6 chłopców i 14 dziewczyn paskudne konflikty między chłopakami). Nie ma raczej nierówności finansowych między dziećmi, czesne jest takie, że stać bogatych i przeciętnie zamożnych. Dzieci nie chwalą się markami i raczej nie są nimi zainteresowane - nie ma tematów kto ma lepszy telefon a kto ma superhiper buty. Ale nie wiem czy tak jet w całej szkole, może tylko w klasie syna ( przy czym syn mojej zamożnej koleżanki chodzi do państwowej i mówiła mi, że jest między dzieciakami wyścig na zagraniczne wakacje i iphony). Gdybym miała w okolicy dobrą państwową to bym do niej posłała dziecko. Ze swojego wyboru jestem zadowolona.
    • hanusinamama Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 13:13
      Zalezy od szkoły. U mnie to było doskonale widać w pandemii. Niedaleko szkoła prywatna (nie dałam tam bo znam 2 nauczycielki), jedny plus to taki, ze dzieciak w szkole ma zajecia dodatkowe, dzieci konczą szkołe o 16.
      Natomiast w pandemii nie robili najpierw nic z lekcji zdalnych a potem jakieś minimum. Po pierwszym roku zdalnej kilkoro dzieci przepisano do naszej szkoły. U nas zdalna szła pełną parą. Ale tez moja szkoła jest mała. Małe klasy, mało klas.
      Teraz szkoła prywatna dumnie pręzy się, ze ...nie rpzyjmuje dzieci ukraińskich. Nie wiem dla mnie srednia reklama. U nas chodzą dzieci ukraińskie, nie zauwazyłam zeby sprawiały problemy.
    • nena20 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 13:32
      Zapomnij o tym że w prywatnej szkole to rodzice rządzą. Wyobraź sobie klasa 20 osób i każdy z rodziców ma jakieś życzenia.
      Faktycznie dzieci mogą oderwać się od rzeczywistości tzn. tam każde dziecko ma dobre warunki finansowe w swoich rodzinach, w razie kłopotów korki nie stanowią problemu.
      Świetlica jest dużym plusem, u nas każdy rocznik miał swoją świetlicę, młodsze klasy sale zabaw. Dzieci dopilnowane.
      Na razie nie mamy problemu z agresją, chyba że trafisz na chore dziecko, niestety czasem rodzice upychają takie dzieci.
      Język angielski codziennie, wysoki poziom.
    • volta2 Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 14:19
      mamy obok rejonowej bardzo wysoko notowaną szkołe prywatną
      klasy w obu szkołach, gdy do jednej chodził mój syn a do drugiej mój drugi syn były takie:
      18 osób w klasie i 18 osób w klasie
      obiady lepsze nieco w prywatnej i nieco też droższe
      zaplecze sportowe w obu doskonałe, w publicznej gorzej z salą gimnastyczną bo musieli się nią dzielić,
      poziom wyższy niż w publicznej - ale ile dzieciak wysiadywał po lekcjach to tylko ja widziałam, drugi w tym czasie bimbał, gdyby się uczył bo musiał to wyniki w publicznej spokojnie by dogoniły prywatną

      brałabym prywatną tylko w sytuacji, gdy w publicznej jakaś mama upierała się, że jej dziubek jest normalny i ma prawo a tymczasem by dezorganizował lekcję, zachowywał się jak debil nawet mając wspomaganie (takiej klasy bym dla syna nie chciała)
      • antykaa Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 15:01
        Moje dzieci chodziły zarówno do prywatnej jak i do państwowej w Wawie. Szkoła pryw (społeczna) wynik egzaminu ósmoklasisty top topów (powiedzmy, że pierwsza 10-tka). A prawda jest taka, że wynik był skutkiem korkow.

        W prywatnej:
        - fatalny angielski, fatalny po prostu, wszystkie dzieci chodziły na dodatkowy angielski,
        - tragiczna historia - nauczyciel był mega zlamasem i sprawiał, że dzieci nienawidziły tego przedmiotu,
        -tragiczny polski - jeden nauczyciel był tak leniwy, że nie chciało mu się nawet sprawdzać wypracowan, na lekcji siedział na komórce, interwencję u dyrekcji nic nie dawały,
        -bardzo dobra geografia, matma, fizyka i chemia,
        -w czasie pandemii corka nie miała żadnej lekcji zdalnej - zadania były wysyłane mailem
        - w czasie pierwszego lockdownu mlodsza corka miala 1 max 2 lekcje z polskiego, angielskiego - wszystkie po pol godziny, generalnie był straszny burdel - zadanie były wysyłane na maila, na teamsach, w tabelkach zbiorczych, ja już sama nie ogarniałam, co i jak, w starszych klasach nauczyciel np. potrafił zapomnieć o lekcji
        - byl jeden dobry nauczyciel z niszowego przedmiotu (dzieki temu corka została laureatka konkursu kuratoryjnego- była przygotowywana wyłącznie przez tego nauczyciela)
        -zaplecze sportowe fatalne - nie było sali gimnastycznej
        -straszny ścisk, dzieci praktycznie siedziały na sobie, powierzchnia klas mikroskopijna
        -ciągle podwyżki czesnego, teraz chyba 1900 zł (nie wiem dokładnie, bo zabralam)
        - wszystkie dzieci chodziły na korki i kursy przygotowawcze
        -atmosfera była bardzo fajna, luźna, dzieciaki raczej normalne
        -dyrektorka mowila, ze nie bedzie rekrutacji do 1 klasy, bo niby młodsze rodzeństwo jest chetne, a potem okazało się, że przyjęła dzieci jednego z celebrytow


        Nowa szkola państwowa (u mlodszej corki)
        - bardzo dobra historyczka (corka uwielbia te lekcje) i Pani od biologii,
        -fatalna nauczycielka od polskiego (ale bardzo miła (- jest wychowawcą)
        -tragiczna nauczycielka od matematyki
        -angielski trochę lepszy niż w prywatnej, ale też slaby
        -nie mają drugiego języka, ale to nie ma znaczenia, bo w prywatnej był tak tragiczny, że aż się wierzyć nie chce
        - super zaplecze sportowe
        -luźna atmosfera, nie ścigają za krótkie spodenki i pomalowane paznokcie, nikt się nie czepiał, że corka miala jeszxze pomalowane włosy po wakacjachh (farba nie zmyła się do końca)


        Podsumowujac: polecam fajna podstawówkę niedaleko domu plus korki, bardziej się opłaca, bo w szkołach prywatnych często nauczyciele bardzo słabo ucza.
        • mail-na-gazecie Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 20:09

          >
          > Podsumowujac: polecam fajna podstawówkę niedaleko domu plus korki, bardziej się
          > opłaca, bo w szkołach prywatnych często nauczyciele bardzo słabo ucza.

          Podpisuje się. Podstawówka o rzut beretem, dziecko wracało samo lub z kolegami praktycznie od drugiej klasy, super boisko, dyrektorka uważna, dokuczanie innym dzieciom jest tepione, poziom wysoki, co potwierdziły wyniki po 8 klasie, 20 dzieci w klasie.
          Obaj synowie mają dodatkowy angielski i matematykę prywatnie. Jeden by wyrównać braki, drugi by być lepszy. Trenują to co chcą, w klubach które chcą. Dla mnie osoba trenera czy korepetytora jest bardzo ważna. Są to osoby, które poniekąd pomagają nam ich kształtować smile
          Dla swojego komfortu wybrałabym jednak szkołę prywatną i odbieranie dziecka o 18 z umytymi zębami wink
    • vickylove Re: Podstawówka publiczna czy prywatna? 02.10.21, 15:45
      lilababynov2016 napisał(a):

      > Ciekawa jestem Waszego zdania, jakie są za i przeciw obu opcji. Do podjęcia dec
      > yzji u nas trochę jeszcze czasu jest, ale opinie są tak podzielone, że ciężko w
      > yrobić sobie zdanie a tym bardziej podjąć decyzję. Do minusów szkół niepubliczn
      > ych zalicza się specyficzne podejście dyrekcji i nauczycieli - rodzic to klient
      > , płaci i ma być zadowolony, wiec jeśli dziecko przejawia jakiekolwiek problemy
      > to wygodniej jest je przemilczeć.

      bzdura i stereotyp .moja corka zaczela wlasnie 2 klase w prywatnej podstawowce .
      ona akurat z tych grzecznych i bezproblemowych,w nauce najlepsza w klasie -ale wiem (tajemnica poliszynela),ze problematycznych uczniow raczej sie usuwa niz przymyka na nich oko.w prywatnej placowce ma byc spokoj a nie uzeranie sie z patolą (z patointeligencja tez ).
      jako ciekawostke podam ze ta szkola nie przyjmuje dzieci z jakimikolwiek zaburzeniami czy niepelnosprawnoscia (musialam podpisac stosowny papier ze dziecko jest zdrowe a gdybym ukryla cokolwiek ,umowa zostalaby rozwiazana)




      Poza tym - w płatnych szkołach dziecko jest
      > w pewnej zawężonej grupie społecznej, a różnorodność i pełen przekrój jest być
      > może zdrowszy.

      u nas w klasie-dzieci nauczycieli akademickich,korposie sredniego szczebla ,i ci z wlasna DG.
      do pelnego przekroju spolecznego nie brakuje mi dzieci alkoholikow,narkomanow czy innych galerianek.sorry not sorry.

      Szkoły publiczne - masowka, przepełnione klasy, brak kadry, trud
      > niej nad dzieciakami zapanować wychowawczo jak to widac chociażby w wątku obok,
      > często też niższy poziom nauczania.

      prawda .

      A jakie plusy obu? Myślę o szkole dwujezyc
      > znej, dziecko jest wielojęzyczne i intensywne zajęcia językowe by to ładnie wzm
      > ocniły. W publicznej szkole ta kwestia pozostawia sporo do życzenia. Zależy mi
      > na wyeliminowaniu problemu religii między lekcjami, na którą nie chcę, aby dzie
      > cko uczęszczało. W planie lekcji w szkołach prywatnych częsciej takie preferenc
      > je są brane pod uwagę. Argumentów "za" wydaje mi się być więcej za podstawówka
      > niepubliczna, ale może czegoś nie widzę? Mamy na oku szkołę bardzo mała (jedna
      > klasa max 16 osób na rocznik), czy jest to zaleta czy raczej wada? Publiczne pl
      > acówki mają często znacznie lepsze zaplecze sportowe - ma to realne znaczenie?
      > Podzielcie się swoimi opiniami a najchętniej doświadczeniami. Przykłady i opini
      > e o konkretnych placówkach (Warszawa) to juz w ogóle bardzo mile widziane.

      Wrocław ,prywatna Sp

      plusy

      male klasy -15 osob
      nauczyciel ma czas na indywidualne podejscie do kazdego ucznia
      angielski codziennie,basen duzo kółek w cenie czesnego -moja chodzi na teatr,niemiecki,zajecia matematyczne,chemiczno przyrodnicze ,szachy oraz bierze udzial w unijnych projektach
      szkola nowa,czysta ,polozona w centrum miasta
      bez przerwy cos sie dzieje,wycieczki,dzieci chodza do NFM ,mnostwo konkursow,ogolnie ciagla aktywnosc nie odbębnianie dupogodzin

      minusy
      wiadomo czesne (ktore trzeba placic tez w czasie nauki zdalnej)
      drogi catering -18 zl dziennie za sam obiad
      duzo dodatkowych platnosci-skladki,prezenty ,wycieczki itp

      dojazd-mieszkamy dokladnie na drugim koncu miasta.niestety w okolicy nie ma zadnej prywatnej szkoly .

      ja nie zaluje ze wybralam prywatna-wiem ze dziecko jest tam bezpieczne i zaopiekowane .w publicznym molochu raczej niemozliwe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka