Dodaj do ulubionych

Polka w ciąży a Francuzka

02.10.21, 10:43
Tak, wiem, uogólnienie, ale mimo wszystko w dobie, gdy FAS jest oczywistością takie zestawienie zaskakuje. Moja koleżanka jest nauczycielką, kilka razy zdarzyło się jej uczyć dzieci z FAS i widzi, jaka to krzywda zrobiona dziecku, bo kobieta piła spokojnie , bo dlaczego nie
Obserwuj wątek
    • sattwaguna Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 10:57
      No proszę cię, przecież to oczywiste ze francuzki są lepsze od polek. Ubierają sie lepiej, lepiej wyglądają i są takie szykowne. To i chlanie jest tres chic. To takie szykowne nie umieć zjeść posiłku bez dostarczenia sobie dawki alkoholu. Oni wszyscy tam nie są pouzalezniani. Oni podbijają smak posiłku procentami.

      To i FAS jest tam tres chic
        • kanna Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:41
          Badanie były robione post factum, ze tak to nazwę.
          Sprawdzano, ile piły kobiety, których dzieci urodziły się z FAS.
          Najczęściej było to jedno, poważne zapicie, często zanim matka zorientowała się, że jest w ciąży.

          Ale z drugiej strony - nawet kieliszek wódki powoduje mikroudar w mózgu. Nie, nie będę tego fundować płodowi.
          • hiacynta.bukiet123 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 19:14
            kanna napisała:

            > Najczęściej było to jedno, poważne zapicie, często zanim matka zorientowała się, że jest w ciąży.

            Która się przyzna, że chlała przez pół ciąży. Wiadomo, że większość powie, że wypiło raz i zanim się dowiedziały o ciąży. Tak jak pijani kierowcy, którzy wciskają kity o "jednym piwku", czy "połowie butelki wina poprzedniego dnia".
          • memphis90 Re: Polka w ciąży a Francuzka 03.10.21, 14:34
            >Najczęściej było to jedno, poważne >zapicie, często zanim matka >zorientowała się, że jest w ciąży.
            Nie, nieprawda. Nie powielaj nieprawdziwych informacji. Początek ciąży to czas, kiedy zarodek odżywia się z pęcherzyka zoltkowego i ewentualny alkohol nie wywiera wpływu na jego rozwój. Natomiast owszem, badania pokazują, że jednorazowa duża podaż alkoholu (binge drinking) niesie znacznie większe ryzyko, niż niewielkie ilości alkoholu, ale częściej. Nie zmienia to jednak faktu, że:
            1. Najwięcej przypadków FAS wcale NIE dotyczy dzieci, których matki spożyły alkohol jeden, jedyny raz przez całą ciążę - większość objawowych FAS prezentują dzieci, których matki piły dużo i często
            2. Badania póki co pozwalają powiązać FAS z pewnwymi konkretnymi ilościami alkoholu - bodajże 8 jednostek tygodniowo niesie zwiększone ryzyko FAS, ale w drugą stronę - nie można określić bezpieczeństwa.
            3. Zakaz spożywania jakichkolwiek ilości alkoholu ma znaczenie czysto spoleczne, nie medyczne. Zakaz ten nie oznacza, że jak ciężarna zje jedną wisnie w likierze, to ma realne ryzyko na FAS u dziecka, bo tak NIE jest. Ale jako że nie można wyznaczyc jednozcaznej bezpiecznej ilości wiśni w czekoladzie - łatwiej zakazać w ogóle.
        • pani07 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:19
          berdebul napisała:

          > Nie określono bezpiecznej ilości alkoholu dla płodu.

          I dlatego na stronie rzecznika RPO widać pracę w kierunku uświadamiania, że w Polsce rodzi się zbyt dużo dzieci z FAS- dlatego uważam ten tekst z GW z takim jeszcze tytułem za szkodliwy:
          bip.brpo.gov.pl/pl/content/ciaza-alkohol-dzieci-apel-rpo-dwoch-resortow
      • primula.alpicola Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:16
        araceli napisała:

        > Kieliszek wina nie grozi dziecku FAS. Tylko trzeba się na nim zatrzymać a tutaj
        > już kultura picia się kłania.
        >

        Ale przy każdym obiedzie ten jeden kieliszek wina, który "nie szkodzi dziecku"? Czy raz w tygodniu, czy w miesiącu? Możesz doprecyzować swoje wytyczne?
      • m_incubo Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:32
        To jeszcze doprecyzuj, kiedy ten jeden kieliszek można wypić? Jeden codziennie? Jeden w tygodniu? Jeden na trymestr? Który? Pierwszy, drugi czy trzeci?
        Jakiego wina? Wytrawnego? Słodkiego? 9 procentowego? A może 14?
        Napisz dokładnie, bo widać, że masz wiedzę.
          • manon.lescaut4 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:59
            Atak, bijo araceli, bo się większość nie zgadza z głupota, która napisała.
            Nie, w ciąży się nie pije, po prostu. Ponieważ nie wiemy, jaka ilość alkoholu spowoduje FAS, najbezpieczniej jest nie pic wcale. Zwłaszcza, ze ta hipotetyczna bezpieczna ilość jest prawdopodobnie wypijana na samym początku, to najlepiej po pozytywnym teście ciążowym alkoholu nie tykać.
            • araceli Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:01
              manon.lescaut4 napisał(a):
              > Atak, bijo araceli, bo się większość nie zgadza z głupota, która napisała.

              Nie zgodzić można się w inny sposób niż szczekającym dopytywaniem się "a ile a ile a ile". Odnosiłam się do formy.
              • manon.lescaut4 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:07
                No bo taka jest zasada zakazu picia w ciąży. Nie ma i nie będzie badań na ten temat. I tak, prawdopodobnie masz racje, ze jeden kieliszek wina nie zaszkodzi. Ale to jest niebezpieczne rozumowanie, bo automatycznie nasuwa pytanie, ze skoro jeden nie zaszkodzi, to dwa zaszkodzą? Pewno nie, to może trzy? Albo max piec. I tak się tworzy niebezpieczna sytuacja, która można uciąć prostym „zakazem” picia alkoholu w ogóle. O ile ktoś nie ma problemu z piciem, to nie powinno być aż tak wielkie wyrzeczenie.
            • pani07 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:11
              Dlatego powtórzę- taki tekst pisany przez kobietę i zestawiający Polski i Francuzki na zasadzie- "gupie" Polki, dają sobą kierować i nie wypiją rozkosznego winka jak mądra Francuzka.
              Wobec danych, które rzecznik RPO przedstawia- ten tekst jest szkodliwy i paskudny.
          • m_incubo Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 14:17
            Dlaczego atak? Chciałabym po prostu poznać więcej szczegółów.
            Oraz jakiej pojemności ma być kieliszek.
            A czy któraś pije jedno piwko nie wiedząc o ciąży czy dziesięć piwek wiedząc, kompletnie mnie nie obchodzi.
            Jeśli chodzi o mnie, to jeśli sobie życzy mogę jej nawet polewać.
      • nena20 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 21:45
        Nigdy nie wiadomo ile trzeba wypić aby zaszkodzić. Pośrednie badania wskazują na problemy jeśli kobieta pije w okresie dojrzewania komórek jajowych. Przed ciążą najlepiej zaprzestać picia alkoholu na trzy miesiące przed staraniami o dziecko. Ja zrezygnowałam na kilkanaście miesięcy, dla mnie to nie był żaden problem.
    • mia_mia Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:07
      FAS najczęściej nie pojawia się u dzieci, których matki raz na jakiś czas wypiją lampkę wina, nawet jeśli w badaniach twierdzą, że one tylko raz i to pół lampki wina w ciąży wypiły, zwyczajnie kłamią i nie ma możliwości tego sprawdzić. Sama wpadłam w niezłą panikę, bo nie wiedząc, że jestem w ciąży zdarzyło mi się wypić i to nie pół lampki, więcej sobie chyba tą paniką zaszkodziłam. Jeśli wszystkie kobiety w ciąży rzeczywiście ograniczyły się do tego kieliszka wina w bistro, to problem FAS byłby marginalny.
    • taje Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:18
      Nie do końca tym Francuzkom na wszystko pozwalają. Nie slyszalam, by jakikolwiek lekarz pochwalał picie alkoholu, społeczne przyzwolenie to inna sprawa. Poza tym, Francuzkom i Holenderkom na przykład mówi się, by unikały sałatek i surowych warzyw. Jak rozumiem, z uwagi na ryzyko listeriozy. Jak dla mnie to akurat przesada, patrząc na ryzyko zachorowań na listeriozę i ogólny bilans korzyści i strat z niejedzenia surowych warzyw. Dużo rozsądniej wyeliminować wino niż surowe warzywa. Z innych różnic, które obserwuję wśród moich koleżanek z Francji a ogólnie z Beneluxu: mocno kontroluje się przyrost wagi ciężarnych, kobiety w ciąży pracują do końca, powszechne badania prenatalne. A po urodzeniu dziecka jeszcze więcej różnic - żłobek od najmłodszych lat (miesięcy), dużo mniejszy nacisk na karmienie piersią.
      • marinella Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:01
        Nie sałatek i surowych warzyw, a niemytej sałaty i surowego mięsa ( tatary, sushi etc) i nie tylko ze wzgledu na listeriozę, bo tutaj kładzie się nacisk na unikanie niepasteryzowanych serów i mleka, ale ze względu na toksoplazmozę
      • manon.lescaut4 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:02
        Ja bym jednak nie bagatelizowała zakażenia listeria w ciąży. Z tym, ze czym innym jest niepasteryzowany nabiał, ser pleśniowy a czym innym sałatki. Tu można po prostu uważać i jeść z głowa. Sałatki jeść w domu z dokładnie umytych składników, w restauracjach lepiej unikać surowizny.
      • gris_gris Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:07
        Zgadza sie. Nie znam żadnej ciężarnej nie-Polki, ktora pilaby alkohol. Jest to oczywiscie nieakceptowalne. I prawda z listeria i obawami - moja kolezanka odstawiła niezły cyrk w restauracji, gdy obie byłyśmy w ciąży, a ona drazyla, co jest surowe i co należy usunac z dan.
        • taje Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 19:06
          Jestem precyzyjna - precyzyjnie przekazuję, jakie instrukcje dostawały moje koleżanki Francuzki (i Holenderki) od swoich lekarzy. Jeśli lekarz się mylił albo one przeinterpretowały, no cóż, bywa. Jakbyś nie zauważyła, niewiele zmienia to w tym wątku dyskusji.
            • taje Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 21:34
              Owszem, odradzają. To, ze Tobie nie odradzali nie oznacza, że innym nie. Vide post gris-gris. A dla tej dyskusji naprawdę nie ma większego znaczenia czy kalarepa czy sałata - chodzi o to, że nie jest prawdą, że we Francji (czy, zresztą, w innych krajach Beneluksu) ciężarnym pozwala się na wszystko i toleruje się zachowania ryzykowne, tak jak sugeruje autorka wątku. Naprawdę mam wrażenie, że czepiasz się dla samej zasady.
                • gris_gris Re: Polka w ciąży a Francuzka 03.10.21, 11:04
                  marinella napisał(a):

                  > Fitfood ma rację, twoje koleżanki są francuskojęzyczne ? Bo sałata i sałatka to
                  > nie to samo.

                  Moja francuskojęzyczna kolezanka domagała sie usunięcia m.in. pomidorów. Ja w ogole nie wiedziałam, o co jej chodzi, bo listeria kojarzyła mi sie mgliście wlasnie z surowym mięsem, niepasteryzowanym serami itd.
                  • marinella Re: Polka w ciąży a Francuzka 03.10.21, 11:38
                    Może słabo załapała, jedyne co mi przychodzi do głowy to to ze bała się brudnych od ziemi pomidorów ( toxo) albo pestycydów/ bakterii ( niemyta skóra, brudne łapy kucharza etc)

                    Puis-je manger des légumes crus enceinte ?
                    Riches en vitamines (A, C et E), sels minéraux et fibres, les fruits et légumes peuvent être consommés crus ou cuits à chaque repas. Si vous les mangez avec la peau, veillez à bien les nettoyer pour enlever les résidus de pesticides et surtout, éviter les risques de listeria ou de toxoplasmose.

    • blue_meerkat1 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:24
      Z jednej strony nie demonizowalabym kieliszka wina dwa - trzy razy w ciazy. Z drugiej - statystyki FAS sa kolosalnie zanizane, 90% osob nie ma 'typowych cech fizycznych FAS' ktore mozna zaobserwowac u malych dzieci. Widzialam statystyki mowiace o 3-5% populacji. Takze ten tego.
    • ingryd Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:25
      Co to za bzdury ?
      ciąża we FR jest o wiele bardziej kontrolowana medycznie niż w PL
      I OCZYWIŚCIE położnicy informują o szkodliwości alkoholu i tytoniu dla rozwoju płodu (co nie oznacza ze wieszcza ciężarnej fas gdy wypije kieliszek szampana na urodzinach babci)
      Za to co jest pewne to ze nie traktuje się ciąży jako ciężkiej i niebezpiecznej choroby. Kobiety pracują normalnie do urlopu macierzyńskiego czyli 6 tyg przed porodem.
      Ktoś napisał o 6 tys dzieci rocznie rodzących się we FR z fas, nie wiem jaki to jest procent wszystkich urodzeń i jak to się ma porównawczo do procentów takich porodów w PL gdzie ciężarne są traktowane jako chore o wysokim ryzyku.
      • lauren6 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:52
        > ciężarne są traktowane jako chore o wysokim ryzyku

        Przestań pisać bzdury.

        Widać, że bardziej pasuje ci francuski system. Masz do tego prawo, ale przestań tworzyć mity nt macierzyństwa w Polsce.

        Ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby 3 miesięczne niemowlę oddawać na cały dzień do żłobka jak te pracowite Francuzki. Naprawdę bardzo się cieszę, że swoje dzieci urodziłam w Polsce, bo pomimo debilnego prawa antyaborcyjnego, to kraj w którym klimat rodzicielstwa mi odpowiada.
        • araceli Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:56
          lauren6 napisała:
          > Ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby 3 miesięczne niemowlę oddawać na cały dzi
          > eń do żłobka jak te pracowite Francuzki. Naprawdę bardzo się cieszę, że swoje d
          > zieci urodziłam w Polsce, bo pomimo debilnego prawa antyaborcyjnego, to kraj w
          > którym klimat rodzicielstwa mi odpowiada.


          Skoro piszesz, że tak jest i to ci odpowiada to czemu jednocześnie piszesz, że to mity i bzdury? big_grin
        • ingryd Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:41
          lauren6 napisała:

          > > ciężarne są traktowane jako chore o wysokim ryzyku
          >
          > Przestań pisać bzdury.
          >
          > Widać, że bardziej pasuje ci francuski system. Masz do tego prawo, ale przestań
          > tworzyć mity nt macierzyństwa w Polsce.
          >
          > Ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby 3 miesięczne niemowlę oddawać na cały dzi
          > eń do żłobka jak te pracowite Francuzki. Naprawdę bardzo się cieszę, że swoje d
          > zieci urodziłam w Polsce, bo pomimo debilnego prawa antyaborcyjnego, to kraj w
          > którym klimat rodzicielstwa mi odpowiada.

          Ale czekaj, o czym my piszemy ? Wydawało mi się ze o ciąży, porównując stosunek ciężarnych i do ciężarnych w PL i FR, a ty mi wyskakujesz z macierzyństwem i żłobkami…

          Ps. Dla twojej wiadomości, we FR również istnieją urlopy rodzicielskie (do 3 roku życia dziecka), macierzyński trwa 16 tygodni (1 i 2 dziecko, po 3 jest więcej) i co jest najważniejsze to mieć WYBÓR, i jeżeli chcesz podjąć prace po macierzyńskim to dobrze mieć do dyspozycji struktury opieki nad dzieckiem. I niekoniecznie jest to żłobek, mogą to być nianie ponieważ państwo FR zwalnia cię z opłat socjalnych z pensji niani, oraz daje możliwość odliczenia tej pensji z podatków.

          Jeśli zaś tobie bardziej odpowiada rozwiązanie proponowane przez państwo pl w stosunku do fr, to nie wiem jak wytłumaczyć przyrost naturalny we fr (najwyższy w UE ?) i w pl (jeden z najniższych)
          • gris_gris Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:53

            > Jeśli zaś tobie bardziej odpowiada rozwiązanie proponowane przez państwo pl w s
            > tosunku do fr, to nie wiem jak wytłumaczyć przyrost naturalny we fr (najwyższy
            > w UE ?) i w pl (jeden z najniższych)

            No jak to? Zaraz sie dowiesz, ze to tylko imigrantki w chustach i z czarnej Afryki maja tyle dzieci, na socjalu, i stad ten przyrost!
        • morekac Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 14:18
          >Ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby 3 miesięczne niemowlę oddawać na cały dzień do żłobka jak te pracowite Francuzki.

          Kilkanaście lat temu macierzyński w PL tp było 16 tygodni. Chcąc nie chcąc część kobiet musiała żłobkować 4 miesięczne niemowlę (no, z reguły trochę starsze, bo się jeszcze urlop wykorzystywało).
        • fitfood1664 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 18:44
          przymusu żadego by dziecko oddać do żłobka nie ma, we Francji istnieje urlop macierzyński, urlop wychowawczy, tacierzyński, można odebrać zaległy urlop, jak chcesz to możesz i trzy lata w domu siedzieć, sęk w tym że Francuzki nie chcą
    • princesswhitewolf Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 11:29
      W UK lekarze tez stanowczo mówią by nie pic alkoholu podczas ciazy. Tylko uzaleznione patole nie potrafiące powstrzymać sie od alkoholu sa. A tyle nierozsadne by pic w ciazy.

      Autorka watku chyba racjonalizuje sobie swoje problemy alkoholowe
    • never.surrender7 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:11
      Łożysko nie stanowi bariery dla alkoholu - przenika on do płodu:
      www.ciazabezalkoholu.pl/wplyw-alkoholu-na-przebieg-ciazy
      Czy ktoś dałby dziecku tygodniowemu, miesięcznemu itd. alkohol do picia? Nie? To dlaczego dawać go embrionikowi?
      Oczywiście jest mnóstwo mitów związanych z ciążą i karmieniem, ale są też poważne badania o ryzyku związanym z zarażeniem listeriozą, czy piciem kawy w ciąży (niestety...).
    • kropkacom Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 12:13
      Jak rany.... Zestawienie tych dwóch faktów (?) jest śmieszne. Przecież nie napisano, że lekarze we Francji polecają picie wina ciężarnym. To, że ktoś tam pije to drugie. Jakby w Polsce wszystkie nie piły.
        • sniyg Re: Polka w ciąży a Francuzka 03.10.21, 09:22
          fitfood1664 napisał(a):

          > doniesienia o porodach pijanych w sztok matek i dzieci są dość częste w Polsce,
          > we Francji się nie spotkałam, nie wiem może nie donoszą w prasie
          Znając życie to jak z francuskim ruchem oporu podczas wojny. Najpierw Francja przez całą wojnę dawała dupy Niemcom a po wojnie udajemy przed światem ze mieliśmy waleczny ruch oporu, kręcąc różne seriale. To się nazywa hipokryzja, a że modna to i rozpowszechniona we Francji.
    • fitfood1664 Re: Polka w ciąży a Francuzka 02.10.21, 18:33
      g. prawda, lata temu zapoczątkowano we Francji kampanię uświadamiania kobiet w ciąży o szkodliwości alkoholu w każdej ilości, poza tym w szkole rodzenia omawia się na które produkty należy uważać, czytaj unikać

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka