Dodaj do ulubionych

Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła

03.10.21, 15:02
Moja matka- osoba niby teoretycznie wykształcona ( pedagog i emerytowany dyr LO), ale niestety z biednej, patologicznej rodziny- babcia stosowała przemoc werbalną i cielesną wobec mamy i jej siostry. Mama powiela ten sam schemat. Od dzieciństwa byłam non stop opierdalanym dzieckiem, na które matka wrzeszczała naokrągło, bo inaczej nie potrafiła. Byłam grzecznym dzieckiem, uczyłam się dobrze- ale jak raz w III klasie SP dostałam tróję z matematyki, awanturę, którą matka urządziła pamiętam do dziś. Były krzyki, wrzaski i rzucanie talerzem. Całe dziecinstwo i całą młodość tak samo. Robiła awantury przy moich znajomych, koleżankach czy narzeczonych. Z drugiej strony- materialnie nie brakowało mi niczego, miałam ładne ciuchy, ładne zabawki, matka pod względem materialnym starała mi się nieba przychylić. Z drugiej stroni nigdy w życiu nie powiedziała mi, że mnie kocha, nigdy nie zdrobniła mojego imienia, nigdy nie odezwała się ciepło i normalnie. Jej siostra tak samo- mój kuzyn w wieku 12 lat uciekł z domu, potem niestety się stoczył. Ciotka nawet nie wie gdzie jest i co się z nim dzieje. Teraz mam 40+, nie mam rodziny. Jestem osobą nieśmiałą i zastraszoną. Niby chcę do ludzi, ale się ich boję. Jestem dla nich nadmiernie miła, życzliwa, zawsze pomocna- bo boję się, że zaczną wrzeszczeć na mnie. Z matką jest coraz gorzej- nienawidzi wszystkich, nie ma żadnych znajomych, jedynie męża ( mojego ojca), którego też zastraszyła. Bywam u nich 1-2x w tygodniu, ale już jak zajeżdżam pod ich blok mam bóle żołądka. Bo wiem, że matka przywita mnie obrażona na cały świat, skrytykuje mój stroj i mnie samą ( zawsze wg niej byłam brzydka, za chuda, nie tak ubrana i co ludzie pomyślą- mimo, ze uchodzę za atrakcyjną kobietę). Wczoraj zadzwoniłam wieczorem, bo miałam sprawę - akurat komorkę mamy odebrał ojciec, mówi, że dzwoni ( tu moje imię) na co w tle słyszę dziki wrzask " Niech ona do mnie nie dzwoni" " Nie bede z nią gadała". Zupełnie jakbym nie miała imienia, pomijając już fakt, że nie było między nami żadnego konfliktu, więc nie rozumiem jej wrzasku. Wczesniej chciała abym ją zawiozła na jakieś badania za tydzień- mam poważne wątpliwości. Dziś wykrzyczałam jej, że była gorsza niż kapo w obozie koncentracyjnym. Walnęłam sluchawką.
Co dalej robić?
Obserwuj wątek
        • hrabina_niczyja Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 15:36
          Nie jesteś nic winna rodzicom. Chcieli to zrobili, a większość z tego TYLE to były rzeczy, które musieli, bo nawet kodeks rodzinny mówi o obowiązkach rodzicielskich. To ONI chcieli mieć dziecko i to ONI byli zobowiązani do zapewnienia ci jedzenia, picia, szkoły, książek czy ubrań. Tylko to co dla nich jest TYLE to nadal za mało, bo oprócz kiełbasy dziecko potrzebuje też wsparcia, miłości, stabilizacji itd. Nic nie jesteś im winna.
        • asia_i_p Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 15:36
          To odpowiadasz "Bardzo wam za to dziękuję, ale przyjeżdżać nie będę, bo mi to nie sprawia przyjemności i wam chyba też nie". Wyraźnie pokaż związek między ich zachowaniem, a twoją niechęcią do przyjazdu. Nie zachowują się, jakby chcieli twoich wizyt.
        • saszanasza Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 16:00
          elenalexina napisała:

          > hrabina_niczyja napisała:
          >
          > > Nic, usiąść i siedzieć i żyć swoim życiem. Po co jeździsz co tydzień? Nie
          > jeźdz
          > > ij. Nie dzwoń.
          >
          > Matka szantażuje mnie emocjonalnie " My dla Ciebie tyle zrobiliśmy..."a ojciec
          > ją popiera.

          Tysiące rodziców „tyle robi dla swoich dzieci” twoi rodzice naprawdę nie są żadnym wyjątkiem, swoją drogą, gdyby sobie ciebie nie zmajstrowali nie musieliby tyyyyyle robić. Ty ich o to chyba nie prosiłaś.
          • saszanasza Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 16:04
            saszanasza napisała:

            > elenalexina napisała:
            >
            > > hrabina_niczyja napisała:
            > >
            > > > Nic, usiąść i siedzieć i żyć swoim życiem. Po co jeździsz co tydzie
            > ń? Nie
            > > jeźdz
            > > > ij. Nie dzwoń.
            > >
            > > Matka szantażuje mnie emocjonalnie " My dla Ciebie tyle zrobiliśmy..."a o
            > jciec
            > > ją popiera.
            >
            > Tysiące rodziców „tyle robi dla swoich dzieci” twoi rodzice naprawdę nie są żad
            > nym wyjątkiem, swoją drogą, gdyby sobie ciebie nie zmajstrowali nie musieliby t
            > yyyyyle robić. Ty ich o to chyba nie prosiłaś.
            >

            Swoją drogą. Kiedyś moja 13 latka stwierdziła, że dzieci są bardzo kosztowne i że gdybyśmy nie mieli dzieci, to moglibyśmy sobie wyjeżdżać na różne zagraniczne wycieczki. Odpowiedziałam jej, że owszem, utrzymanie dziecka jest kosztowne, ale to był nasz wybór i doskonale wiedzieliśmy co robimy. Nie jest to dla nas koszt którego nie możemy udźwignąć, a oprócz kosztów zyskaliśmy dwoje super dzieciaków do kochania😉
      • apallosa Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 16:14
        Asia_u_p - dobrze radzi.
        Coś jest na rzeczy z tymi maciami- ex- nauczycielkami, bo podobny przypadek znam z własnego liceum. Koleżanka ze szkolnej ławki miała maciorę podobna do Twojej- Eleno. Tuż po skończeniu liceum wyniosła się na drugi koniec Polski, zarzekała się że nawet na pogrzeb swojej matki nie przyjedzie.Z naszej eks- klasy nikt nie ma z nią kontaktu.
        Moja s.p.mać była podobnego charakteru, i dzień w którym zdechła ( przepraszam za dosadne wyrażenie) był i jest jednym z najpiękniejszych dni mojego życia. Chodzę na nasz przepiękny zresztą cmentarz- odwiedzam groby koleżanek,nauczycieli- na jej grób nie zachodze, bo po co?
        Trzymaj się- Eleno. Jakbyś chciała pogadać,daj znać 😁
    • megwhite25 Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 15:46
      Nie dzwoń pierwsza a jak matka albo ojciec zadzwoni to powiedz że wizyty są nieprzyjemne , przykre jest obrażana na nich jeśli się to nie zmieni nie będziesz przyjeżdżała w ogóle. Przetrzymają jakiś czas i odwiedź kiedy będziesz silniejsza żeby odeprzeć atak.
      Jak wejdziesz do domu i zaczniesz być obrażana obracasz się od razu na pięcie i wychodzisz.
      Od razu mów że nie życzysz sobie obrażania i krytykowania.
      To oni mają czekać na wizytę jedynej córki z utęsknieniem jak tego nie ma to tam nie przychodz.
      Matka traktuje Cię okropnie , pomiata Tobą pora przerwać to i uciąć jak najszybciej.
      Pamiętaj nic matki nie tłumaczy , nie jesteś jej nic winna żebyś utrzymywała z nią jakikolwiek kontakt . Wręcz przeciwnie Twoja matka nie zasługuje na Ciebie.
    • nowaktola78 Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 16:43
      nie wiem czy czytałaś mój niedawny wątek, też w podobnym klimacie. Rozumiem, wspieram. Jeśli miałabym coś poradzić to zerwać kontakt, nic dobrego z tej relacji dla siebie nie wynosimy. Nie masz dzieci to nie masz tak ja ja wyrzutów, ze dziadkowie są potrzebni.
    • asia.sthm Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 17:17
      > Dziś wykrzyczałam jej, że była gorsza niż kapo w obozie koncentracyjnym. Walnęłam sluchawką.
      > Co dalej robić?

      Nic, czekac spokojnie az sie ulezy w matce.
      Dziewczyny dobrze radza, daj matce wyrazny komunikat ze bedziesz jej unikac tak dlugo az nauczy sie ciebie dobrze traktowac. Nie tlumacz, nie przekonuj, nie wdawaj sie w zawilosci. Co jakis czas, nie dwa razy w tygodniu, a np. raz na miesiac sprawdzasz czy matka zrozumiala zacznie stara spiewke niemilym tonem to wychodzisz lub rzucasz sluchawka. Teraz co prawda nie da sie porzadnie z hukiem rzucic sluchawka na widelki, ale wyobraz sobie taka scene i przesun delikatnie palcem po ekranie. Nie rozwalaj smartphona.
      I trzymaj sie dzielnie, pierwsze walniecie masz juz za soba big_grin
      • elenalexina Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 19:40
        Bardzo dziękuję. Jestem w tym wszystkim zupelnie sama, a od matki jestem uzależniona chyba również psychicznie i mentalnie. Ja całe życie robiłam wszystko, aby jej się spodobać. Nawet jak kupowałam jakiś ciuch, to też się zastanawiałam czy mamie się spodoba. Teraz też siedzę sama w domu i jest mi przykro, dodatkowo mam PMS. Dobrze, że przynajmniej tu mogę wylać swoje żale.
        Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale moja matka miała bardzo zle relacje ze swoją matką. Potrafiły latami ze sobą nie rozmawiać, matka babci nienawidziła, nawet nie chciała iść na jej pogrzeb, dopiero ciotka ją przekonała. Przed pogrzebem na straganie przy cmentarzu licytowała się ze sprzedawcą o najtanszy kwiatek, aż wstyd. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mama za tydzien ma badanie pod narkozą, zgodziłam się ją zawieźć i przywieźć. Teraz mam odmówić?
        • pade Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 19:51
          Niech jedzie z ojcem. Zamówią taksówkę, pojadą razem, Ty nie jesteś im potrzebna.
          I tak, jesteś uzależniona i nie potrafisz żyć osobno, dla siebie. Nic dziwnego, nie obwiniaj się o to.
          Poszukaj pomocy psychoterapeuty, bez terapii się nie obejdzie.
        • asia.sthm Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 20:02
          > zgodziłam się ją zawieźć i przywieźć. Teraz mam odmówić?

          Za tydzien bedziesz bardzo zajeta i juz teraz informujesz mame, ze musi sobie transport zorganizowac sama.
          Tak, przykro ci, uprzedzasz zawczasu zeby miala czas na organizacje.
          Elena, to dobra szansa na poczatek buntu, ktory powinnas odpracowac gdzies tak w wieku 16 - 18 lat. Lepiej pozno niz wcale big_grin
        • kosmos_pierzasty Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 20:26
          Najlepiej by było, gdybyś odmówiła. A czemu w ogóle Ty? Przecież mama jest z tatą, nie jest samotna. Nie mówiąc już, że nawet wtedy nie musisz jej wozić.
          I całkiem możliwe, że mama powieliła schemat rodzinny, przekazała pałeczkę. Tylko co ta wiedza na dać Tobie, to nie wiem. Twoim celem jest dorosnąć i się uniezależnić. Skoro mama uniemożliwiła zakończenie tego procesu przez swój brak miłości czy akceptacji, teraz sama musisz się za to wziąć. Inaczej będziesz się z tą relacja męczyć jeszcze długo, cały czas w zależności. Po co? Życie jest zbyt krótkie 🌼
        • hrabina_niczyja Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 20:34
          Nie boli cię ten przestrzał? Ty jesteś sama, matka ma ojca. Dlaczego bierzesz wszystkie ich problemu na siebie? Dlaczego ich niańczysz? Ich jest dwoje, ty jedna. Sytuacja z zawiezieniem idealna. Ty milczysz i czekasz czy matka zadzwoni i się upewni, że na pewno ją zawieziesz. Nie zadzwoni? Nie jedziesz,.
          • elenalexina Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 20:43
            hrabina_niczyja napisała:

            > Nie boli cię ten przestrzał? Ty jesteś sama, matka ma ojca. Dlaczego bierzesz w
            > szystkie ich problemu na siebie? Dlaczego ich niańczysz? Ich jest dwoje, ty jed
            > na. Sytuacja z zawiezieniem idealna. Ty milczysz i czekasz czy matka zadzwoni i
            > się upewni, że na pewno ją zawieziesz. Nie zadzwoni? Nie jedziesz,.

            Ojciec jest stary i zniedołężniały. Ledwo się porusza, nie dowidzi- nie może jej zawieźć i przywieźć, bo nie wolno mu już prowadzić auta. Ona auto niby prowadzi, ale boi się jechać no i nie wiadomo jak się bedzie czuła po kolonoskopii i narkozie. Niby spod domu pod samą klinikę ma tramwaj.
              • elenalexina Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 20:57
                kosmos_pierzasty napisała:

                > Czemu nie taksówka?

                Bo matka jest chorobliwie chytra. CHOROBLIWIE.
                Raz zrobiła powidła śliwkowe, dala mi słoik. Jako, że bardzo lubię- dość szybko zjadłam. Gdy jej powiedziałam, że już zjadłam- zrobiła awanturę, że oni we dwoje taki słoik zjadają w dwa miesiące, bo ona wydziela powidła.
                  • pade Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 21:02
                    I dodam jeszcze jedno. Nie zauważyłaś, że mama traktuje Cię jak szmatę -nie ma do Ciebie za grosz szacunku, a Ty takim zachowaniem "no ale ona musi pojechać, nie ma jej kto zawieźć, to ja to zrobię" utwierdzasz ją w tym, że traktuje Cię adekwatnie?

                    Rodzicom nie wolno więcej.
                    Nikomu nie wolno więcej.
                • hrabina_niczyja Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 21:04
                  elenalexina napisała:

                  > kosmos_pierzasty napisała:
                  >
                  > > Czemu nie taksówka?
                  >
                  > Bo matka jest chorobliwie chytra. CHOROBLIWIE.
                  > Raz zrobiła powidła śliwkowe, dala mi słoik. Jako, że bardzo lubię- dość szybko
                  > zjadłam. Gdy jej powiedziałam, że już zjadłam- zrobiła awanturę, że oni we dwo
                  > je taki słoik zjadają w dwa miesiące, bo ona wydziela powidła.

                  O qwa. Nawet nie wiem co ci powiedzieć. Różnie z moją matka bywało, ale to mi się zwyczajnie w głowie nie mieści. Bardzo, ale to bardzo Ci współczuję. Obyś znalazła w sobie siłę do odcięcia się od tej hetery, bo matka to ciężko nazwać. Idź na terapię, odetnij się. Masz znajomych, którym mogłabyś się wygadać? Tu nie ma innego wyjścia niż olać to całe towarzystwo.
                  • elenalexina Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 21:12
                    hrabina_niczyja napisała:

                    > elenalexina napisała:
                    >
                    > > kosmos_pierzasty napisała:
                    > >
                    > > > Czemu nie taksówka?
                    > >
                    >
                    > O qwa. Nawet nie wiem co ci powiedzieć. Różnie z moją matka bywało, ale to mi s
                    > ię zwyczajnie w głowie nie mieści. Bardzo, ale to bardzo Ci współczuję. Obyś zn
                    > alazła w sobie siłę do odcięcia się od tej hetery, bo matka to ciężko nazwać. I
                    > dź na terapię, odetnij się. Masz znajomych, którym mogłabyś się wygadać? Tu nie
                    > ma innego wyjścia niż olać to całe towarzystwo.

                    Nie, ja ze znajomymi nie rozmawiam na takie tematy. Nie umiem, nie chcę obarczać kogoś swoimi problemami. Jestem zbyt skryta i zamknięta w sobie. Własnie dlatego nie wychodzi mi terapia, bo nie potrafię się otworzyc.
                • berber_rock Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 21:15
                  Bo matka jest chorobliwie chytra. CHOROBLIWIE.

                  _ Nie szkodzi. Bedzie musiala to sie oduczy. Matka jest chytra, bo szanuje SWOJE pieniadze, ale nie szanuje TWOJEGO CZASU.
                  Moja ma tak samo: przy czym ja mieszkam od parunastu lat za granica i tez wyobraza sobie, ze wroce na stale do PL, kiedy okaze sie ze trzeba ich podwozic tu albo tam. Tak, ze zosiawie swoje zycie tutaj, meza, dziecko i w jakis magiczny sposob to zorganizuje.

                  SZANUJ swoje potrzeby i swoje zycie. Serio!
            • berber_rock Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 20:58
              elenalexina napisała:



              > Ojciec jest stary i zniedołężniały. Ledwo się porusza, nie dowidzi- nie może je
              > j zawieźć i przywieźć, bo nie wolno mu już prowadzić auta.

              Ale to nie jest Twoj problem. Moga:
              - poprosic Ciebie
              - poprosic kogos innego
              - pojechac tranwajem
              - wziac taksowke

              Ona auto niby prowad
              > zi, ale boi się jechać

              - FYI: po narkozie nie wolno prowadzic pojazdow mechanicznych (ale o tym matka sie dowie pewnie w szpitalu). To tez poki co nie Twoj problem.
      • verdana Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 21:23
        Przede wszystkim terapia i to natychmiast, póki jeszcze jest czas na ułożenie sobie życia i cieszenie sie nim.
        Pojechałabym na to badanie z matką. Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, ze nie bedzie miała zadnego realnego powodu, aby sie przyczepić. Po drugie dlaego,z ę sama sobie tego nie darujesz, a to jest najwazniejsze. I od razu po badaniu (a przed wynikami,, które bedą tym bardziej fatalne, im bardziej sie postawisz) powiedziała, ze wyjeżdzasz do Pułtuska, Honolulu, Kielc. Na całe lata. Idealnie byłoby rzeczywiście wyjechać. I że wobec tego bedziesz dzwonić. Raz w tygodniu. Przyjeżdzać nie będziesz. Oczywiście, byłoby lepiej, abyś potrafiła po prostu powiedzieć, zę Twoje zdrowie psychiczne nie pozwala Ci odwiedzać rodziców, ale jestem pewna, ze nie potrafisz tego zrobić. I jeszcze jedno. Jesli w czasie rozmowy telefonicznej matka będzie świadomie nieprzyjemna mów spokojnie "Nie chcę tego słuchać" i rozłączaj sie.
        • elenalexina Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 21:56
          Matka przez cale życie wpędzała mnie w kompleksy. Byłam ładną, szczupłą, zgrabną brunetką, nadal dbam o siebie. Nigdy nie powiedziała mi żadnego komplementu, wręcz przeciwnie słyszalam " Po kim ona ma takie chude i krzywe nogi" " Nie noś spodnic, bo masz krzywiznę w nogach ( przez 5 lat nie nosiłam w ogóle spodnic) " " te włosy takie marne" itd itd. Gdy miałam 19 lat dopatrzyła się u mnie nosa kartofla i zafundowała operację plastyczną. Nawkładała mi do głowy, że " ona chce zawsze do mnie dobrze" i ja byłam zawsze grzeczną, posluszną dziewczynką.
          Relacje z facetami też mi nie wychodziły. Po pierwsze zawsze patrzyłam czy matce się facet spodoba, bo jak się nie spodoba- to mialam ciężkie awantury. Po drugie nie umiałam nic zbudować, nic stworzyć- chyba byłam za bardzo troskliwa, za dobra i zbyt opiekuncza. Faceci po prostu uciekali ode mnie.
      • apallosa Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 03.10.21, 23:25
        Wiesz co Eleno? Ja w Tobie widzę sama siebie sprzed lat..identyko.
        Z tym,ze Ja będąc młodą dziewczyną wyjechałam za granicę i tam,w otoczeniu południowców poznałam,jak bardzo mogę się podobać.Zmienilam fryzurę, ubiór, chód nawet i to tak,że mnie znajomi potem na ulicy nie poznawali...
        To ogrom pracy jest..ale da radę.Mi wystarczyło kilka miesięcy,z tym że ja od maci odwróciłam się praktycznie na zawsze.
        Jesteś piękna,młoda i bardzo zaradna- dasz radę 😁
        W jakiej części Polski mieszkasz? Może mogłabym Ci pomóc?
    • 71tosia Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 00:58
      obie ochloncie, Twoja mama jest pewnie ok 70tki i raczej sie nie zmieni, ty mozesz. Masz 40 lat i najwyzszy czas przestac sie przejmowac ze mama krytykuje: zachowanie, stroj czy fryzure, Przeciez nie masz zamiaru brac pod uwage jej zdania (i slusznie)? Naucz sie traktowac mame troche jak niesforne dziecko, nad ktorego krzykami przechodzi sie do porzadku dziennego i ignoruje. 40 lat to wiek, w ktorym zwykle powinno sie miec emocjonalny dystans do tego co robia lub mowia rodzice, gdy juz dawno przestalo sie byc w relacji z rodziacami menatlnym dzieckiem. Jezeli nie masz tego dystansu to nad tym trzeba popracowac, byc moze z psychologiem. Mamy nie zmienisz swoj stosunek do niej - mozesz.
    • waleria_s Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 04:16
      Przestań jeździć tam tak często. Jeśli nie radzą sobie z codziennym obowiązkami, pomyśl o opłacaniu kogoś, kto ten raz-dwa razy w tygodniu zrobi im zakupy i ogarnie dom.
      Przestań ulegać żałosnym szantażom matki. Moja mama tak ulegała tym babci i uwierz mi, jest coraz gorzej. Późna starość takich egoistycznych, szantażujących osób jest paskudna. Jeszcze bardziej wychodzą te wstrętne cechy charakteru i jednocześnie pozwalają sobie na więcej wobec bliskich.
    • mamdomek Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 04:44
      JEŚLI to prawda co piszesz, to nie masz żadnych zobowiązań w stosunku do matki.
      Rodzicom się należy szacunek i wsparcie tak samo jak wszystkim - jeśli sobie na to zasłużyli. I z tobą będzie tak samo. Bedziesz mogła oczekiwać czegoś ekstra od ew. potomstwa wyłącznie wówczas, jeśli dasz od siebie coś więcej niż to co musisz.
        • kosmos_pierzasty Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 09:15
          No chore... Nie wyleczone jeszcze po II wojnie i komunizmie... Może w naszym pokoleniu coś drgnie, ale to też zależy od otwartości i tego czy ludzie są w stanie porzucić stare destrukcyjne schematy, na bazie których powstaje m.in. owa "presja społeczna", której niektórzy się poddają, krzywdząc siebie i bliskich - vide wątek nt decyzji o posiadaniu dziecka.
      • 71tosia Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 08:36
        Dopiero jak „da rodzic z siebie cos ekstra ” to w nagrodę można oczekiwać na starość opieki od dziecka? Rodzice rzadko bywają idealni, popełniają wiele błędów ale przede wszystkim powinni mieć tez własne zycie a nie wyłącznie koncentrować sie na dzieciach.
        • kosmos_pierzasty Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 09:12
          Tylko nie wszystkie rodzicielskie błedy są łamaniem prawa. Nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka. Zresztą zniszczenie dziecku psychiki, co sprawia, że jak to dziecko w dorosłości chce wyjść na prostą, to duże nakłady każdego typu musi przeznaczyć na "naprawianie" siebie zamiast np. na rozwój zawodowy czy cokolwiek innego też jak dla mnie nie podpada pod "jejku, jejku wszyscy rodzice popełniają błędy". Zresztą za błedy się przeprasza oraz stara ich w przyszłości nie popełniać - tak postępują normalni ludzi, w tym rodzice. Takie wątki natomiast dotyczą osób, które do grobowej deski będą przekonane, że nic złego nie zrobiły, tylko trafiły im się niewydarzone dzieci i w ogóle to oni są pokrzywdzeni przez nie, nie odwrotnie.
    • kobietazpolnocy Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 09:24
      Obie lubicie mocne emocje. Ona to zaburzony choleryk, ale ty to wszystko spijasz z rozkoszą. Silne emocje działają na was obie (i ojca pewnie też) jak narkotyk - dopiero przy tych bólach żołądka, stresie i awanturach czujesz, że żyjesz.

      Co robić? Masz ponad 40 lat i wciąż tylko tych tępiących cię rodziców jako rodzinę. Skoro tak lubisz, to co tu zmieniać?
      • elenalexina Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 11:04
        kobietazpolnocy napisał(a):

        > Obie lubicie mocne emocje. Ona to zaburzony choleryk, ale ty to wszystko spijas
        > z z rozkoszą. Silne emocje działają na was obie (i ojca pewnie też) jak narkoty
        > k - dopiero przy tych bólach żołądka, stresie i awanturach czujesz, że żyjesz.
        >
        > Co robić? Masz ponad 40 lat i wciąż tylko tych tępiących cię rodziców jako rodz
        > inę. Skoro tak lubisz, to co tu zmieniać?

        Bardziej chorej i wstrętnej wypowiedzi to ja tu nie czytałam.
    • ykke Re: Matka mnie nie kochała, wręcz tępiła 04.10.21, 14:48
      A jakie relacje z ojcem? Czemu dzwonisz do niej, a nie do niego? Co to znaczy, że go zastraszyla?
      Nie spotykaj się z matką, urwij kontakt na jakiś czas, po co się tak męczyć i niszczyć?
      Możesz spróbować po czasie napisać jej list i wylac cały życiowy żal.
      Zacznij żyć! Jesteś warta najlepszych rzeczy!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka