Dodaj do ulubionych

Niedoceniający facet

03.10.21, 21:59
Pracuję z fajną kobietą, miłą, sympatyczną. Kilka razy wracałyśmy do domu z jej facetem. No i koleżanka opowiada i mówi mu że dostała dziś pochwałę od szefa a on mówi do niej, pewnie się pomylił. Albo powiedziała któregoś dnia, że klient pochwalił jej pracę, że się stara. A on na to, a co miał ci powiedzieć? No kurde, co za facet. Nawet jej nie pogratulował, nie powiedział nic miłego. Z tego co wiem, bo rozmawiałam z nią na ten temat to powiedziała, że on taki jest, nie okazuje uczuć. No ale nie powiedzieć nic miłego swojej kobiecie, tylko tak oschle, jak myślicie dlaczego tak postępuje? Boi się że jego kobieta za bardzo w piórka obrośnie? Czy o co może chodzić?
Obserwuj wątek
    • januszekxxl Re: Niedoceniający facet 03.10.21, 22:07
      net.mynia napisała:
      > Pracuję z fajną kobietą, miłą, sympatyczną. Kilka razy wracałyśmy do domu z jej
      > facetem. No i koleżanka opowiada i mówi mu że dostała dziś pochwałę od szefa a
      > on mówi do niej, pewnie się pomylił. Albo powiedziała któregoś dnia, że klient
      > pochwalił jej pracę, że się stara. A on na to, a co miał ci powiedzieć?

      Facet ma takie poczucie humoru. Jeśli jego partnerka tego nie jarzy, to nie wróżę im przyszłości.
    • umi Re: Niedoceniający facet 03.10.21, 22:35
      Bo ma cos z glowa. I moze niskie poczucie wlasnej wartosci? Hobbystycznie jej raczej nie umniejsza, ludzie zakochani to chyba na odwrot robia i raczej widza duzo wiecej plusow niz wszyscy dookola nich. A jesli tak, to psychopata jest.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Niedoceniający facet 03.10.21, 23:13
      I tak jest mily, bo mąż kolezanki szykujac się do rozwodu posłał donosik, ze zonka chwali się tajemnicami skarbowymi z pracy i wywalili ja z roboty i dostala na kilka lat zakaz wykonywania pracy na stanowiskach urzędowych.
      Ale tak samo jest w banku, na poczcie czy w jakimkolwiek urzędzie.
      • januszekxxl Re: Niedoceniający facet 03.10.21, 23:22
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):
        > I tak jest mily, bo mąż kolezanki szykujac się do rozwodu posłał donosik, ze zo
        > nka chwali się tajemnicami skarbowymi z pracy i wywalili ja z roboty i dostala
        > na kilka lat zakaz wykonywania pracy na stanowiskach urzędowych.

        I bardzo dobrze. Takie tępe dzidy powinny do końca życia obierać cebule na akord.
    • klaramara33 Re: Niedoceniający facet 04.10.21, 07:08
      Możę jemu też tak rodzice mówili gdy pochwalił się swoim sukcesem, niekoniecznie to wynika z lęku moim zdaniem. Ja tam się nie wtrącam w małżeństwa moich znajomych,. Reaguję dopiero, gdy zanjoma się skarży. Widocznie Twojej koleżance taki facet widocznie nie przeszkadza.
    • kobietazpolnocy Re: Niedoceniający facet 04.10.21, 09:05
      Może on z tych tzw "ostrożnych". Nie chce dać żonie zbyt się upoić swoim sukcesem, bo konieć końców, w jego oczach, to tylko pochwała, a nie nagroda Nobla.
      To nie usprawiedliwienie. Ona go wyraźnie denerwuje (albo chwaleniem się albo tym, że jest lepsza od niego), na fajny związek to nie wygląda.
          • magdallenac Re: Niedoceniający facet 04.10.21, 20:51
            Zaczynam podejrzewać, że trolujesz. Poważnie tak byś się zachowała? Facet Ci mówi, że jesteś beznadziejna i szef się pewnie pomylił chwaląc cię, a Ty na to: ale masz piękne włosy Rysiu…?
            • magdamajak Re: Niedoceniający facet 04.10.21, 21:03
              Strasznie spłycasz. W tym konkretnym przykładzie bym mu pwenie powiedziała, że się gówno zna na mojej pracy i jestem w niej faktycznie zajebista.
              Żyję z facetem, którego matka jebała na każdym kroku, ojciec pod butem, miło to tam nigdy nie było. Chłop nigdy nic miłego w domu nie słyszał, rodzeństwo też. Mówienie miłych rzeczy to strata czasu i oznaka słabości. Każdy z ich czwórki jest niedorozwinięty pod tym wzgledem. Oczywiście, mogłam go zostawić i później żalić się na ematce, że nie ma już fajnych facetów albo próbować go tego nauczyć. Wybrałam opcję drugą i jestem bardzo zadowolona. Bo to świetny facet, z takim właśnie defektem. Mamy dwuletniego syna i cieszy mnie, że nie powiela zachowań z domu, bo "nowa" wersja bardzo mu się podoba.
              Ale ile mnie to kosztowało tłumaczenia, zrozumienia to wiem tylko ja.
              • magdallenac Re: Niedoceniający facet 04.10.21, 21:13
                Wydaje mi się, że piszesz nie na temat. Twój chłop Cię nie chwalił i nie mówił miłych rzeczy. Ten z postu założycielskiego umniejsza, dogryza i traktuje opisaną partnerkę z pogardą i lekceważeniem.
                  • magdallenac Re: Niedoceniający facet 04.10.21, 21:35
                    magdamajak napisała:

                    > A to umniejszanie to może takie idiotyczne poczucie humoru, nie znam go, nie wi
                    > em.

                    No może- takie w stylu kopnę kulawemu kulę, kiedy będzie koło mnie przechodził, a później zaniosę się głośnym śmiechem, kiedy nie będzie mógł podnieść się z ziemi. Na szczęście zupełnie niekompatybilne z moim, więc mi taki partner w życiu nie grozi.
                      • januszekxxl Re: Niedoceniający facet 05.10.21, 13:32
                        magdamajak napisała:
                        trzeba przyznać, że
                        > wielu panów ma ciężki dowcip, co nie znaczy, że można sobie pozwalać.

                        Jeśli pani nie rozumie poczucia humoru pana, to po kiego grzyba wiąże się z nim?
                        Głupia jaka czy co, czy po prostu łapie portki?
                      • mandre_polo Re: Niedoceniający facet 06.10.21, 07:49
                        magdamajak napisała:

                        > Bardzo możliwe, i tutaj to ja już nie wiem co poradzić. Ale trzeba przyznać, że
                        > wielu panów ma ciężki dowcip, co nie znaczy, że można sobie pozwalać.

                        Toż to cynizm a nie o czucie humoru. Wynika z kompleksu niższości
      • 152kk Re: Niedoceniający facet 04.10.21, 21:56
        Zgadzam się z tym, że przeważnie ze strachu. A czasami z tego, że nie umie kochać - tj. związał się z kobietą ale jej nie kocha jako osoby tylko jako lustro, które ma odbijać jego w najlepszej wersji, ale nie ma samo nic znaczyć.
        Znam wielu takich umniejszaczy, niestetysad
        I niestety nie zawsze "widziały gały co brały" i "ja nigdy bym nie mogła z takim" bo z doświadczenia wiem, że ludzie się zmieniają. Na gorsze
    • z_pokladu_idy Re: Niedoceniający facet 04.10.21, 23:15
      Poznałam kiedyś takie małżeństwo. Żona po paru latach w pieluchach postanowiła wrócić do obiegu i zdawać na wymarzone studia. Od męża nasłuchała się, że po jej, że za głupia jest i na pewno jej tam nie chcą. A jakie miał używanie, gdy się dziewczyna faktycznie nie dostała. Dumny był z siebie jak paw. I żeby nie było, że ona go nie chwaliła i nie chciała bidulka nienauczonego w domu krztyny empatii naprawić potęgą swej miłości. Facet miał zawsze pod nos wszystko podstawione, a ona w niego wpatrzona jak w obrazek. Pełno takich zakompleksionych małych fiutków ten świat nosi, a żyją sobie świetnie, bo przekonanie 'uleczę go ciepełkiem swego serduszka' wciąż pokutuje.
        • la_felicja Re: Niedoceniający facet 05.10.21, 18:38
          Dobrze, Magdomajak, facet zachował się OK, super odpowiedzialnie wręcz. On tak robi, żeby chronić swoją naiwną żonę przed popadnięciem w megalomanię, on to wszystko z miłości. Bo jeszcze głupia baba uwierzy, że naprawdę może być dobra w swoim zawodzie, a potem czeka ją cieżkie rozczarowanie, nieprawdaż, jeszcze z mostu skoczy albo tabletek się nałyka, ten pan prawi te złośliwości i toksyczne komentarze, żeby ratować życie biedulce, a tak go nie doceniają wredne ematki...
          • magdamajak Re: Niedoceniający facet 05.10.21, 20:07
            Koleżanko, oddychaj głęboko. I przeczytaj mój post wyżej, nie chce mi się powtarzać.
            I ja przestaję się dziwić, że tu tyle samotnych kobiet.
            A reszta pewnie ma mężów typu rycerz na białym koniu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka