Dodaj do ulubionych

Australii już nie ma ;)

04.10.21, 08:56
Wszystkim zatroskanym o losy Australii trollom pragnę obwieścić: możecie już sobie na nas postawić krzyżyk, nic już nas nie uratuje.

W Sydney (stan rządzony przez prawicę) już dobijają do 90% zaszczepionych pierwszą dawką, lockdown działa - udaje im się utrzymywać liczbę zakażeń w granicach możliwości szpitali.

W Melbourne (rząd lewicowo-robotniczy) - mimo że premier Australii szczędził nam szczepionek, a media Murdocha sabotowały nasz wysiłek - jesteśmy tylko kilkanaście dni za Sydney na drodze do 90%. I mimo, że właśnie staliśmy się miastem z najdłuższym lockdownem na świecie (podsumowując, nie ciurkiemwink ), to ludzie nadal przestrzegają zasad, noszą maseczki wszędzie poza domem, trzymają się ograniczeń przemieszczania się itd.

Queensland kolejny raz zdusiło ognisko Delty do zera.

Pozostałe stany nadal mają 2019 i nie zamierzają otworzyć granic dopóki nie będą mieć odpowiednio wysokiego wyszczepienia.

Powiem Wam, naciężej oczywicie w Melbourne, dziś nasz premier stanowy ogłosił takie coś: https://scontent.fmel14-2.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/243127194_10159362133856832_6879441872958418371_n.jpg?_nc_cat=103&ccb=1-5&_nc_sid=825194&_nc_ohc=2KONypGe0dwAX9-2xHq&_nc_ht=scontent.fmel14-2.fna&oh=74f40b45f54bb7f1af34dfdb7b1b91b6&oe=617E5C7F


Obserwuj wątek
    • lodomeria Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:05
      Oczywiście są też sprawy, które tutaj ludzi do wściekłości doprowadzają:
      - afera korupcyjna w NSW
      - zerwanie stosunków z UE i przyspawanie się do UK/USA
      - wypowiedzenie wojny Chinom (co prawda dopiero za 30 lat wink)
      - nowe kopalnie i 'ekologiczny" gas jako podstawa odbudowy gospodarki po kryzysie pandemicznym
      - rząd składający się w większości z pantakostalistów i opus dei
      - brak zaangażowania rządu w akcję szczepienia i bezpiecznego otwierania kraju
      itd, itp

      Ale z jakichś powodów o tych sprawach 'obrońcy' Australii nie piszą, przeszkadzają im tylko te aspekty, które miażdżąca większość tutaj popiera...
      • ingryd Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:38
        Oj może żyjecie sobie boscie daleko od Francji i nie dotarł do was ogień wściekłości i jad nienawiści choć po wycofaniu ambasadora fr, sądzę ze MSZ francuski miał nadzieje że może się jednak udać wink
        W każdym razie jako rodaczka chciałam uprzejmie cię uprzedzić ze wściekłość francuska nie ma miary i pozostanie okoniem w gardle relacji fr-au na długie dekady.
        Podpisano : życzliwa donosicielka 🙄
      • lodomeria Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:29
        Ironicznie.

        W zeszłym tygodniu odbyła się koferencja konfederacji pod ambasadą Australii w Polsce i się odgrażali, że będą ewakuować Polaków z tego kraju. No więc widząc co się wypisuje i jakie głupoty o sytuacji w kraju, w którym obecnie mieszkam nawet moi nie mający nic wspólnego z prawicową propagandą , nawet moi znajomi powtarzają, postanowiłam stworzyć ten wątek.
      • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:34
        Chcą całkowicie wyeliminować wirusa typu grypowego, aż dziwne, ze ktoś jeszcze wierzy, ze to możliwe. Jeśli jednak ma się na ulicach wojsko stosujące brutalną przemoc i siedzi w najdłuższym lockdownie na świecie, to trudno myśleć racjonalnie. Albo akceptujesz sytuację, albo musisz sobie zdać sprawę, ze trwale pozbawiono cię podstawowych praw. Jak widać internautka jest przekonana, ze państwo ratuje ludziom życie, a wojsko dba o ich zdrowie. Trwałe zmiany w psychice...
      • lodomeria Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:36
        Wiesz, to jest pandemia, różowo nie jest. Ale na przykład mielimy przez większość zeszłego roku coś na kształt dochodu gwarantowanego. Nadal mamy płacone za testowanie się i kwarantannę.

        Przez pierwszą połowę 2021 nie mieliśmy zgonów na covid. Teraz też ta liczba nie jest nie wiem jak wysoka.

        No i zapominasz o najważniejszym: na większości terytorium kraju mieli i mają nadal 2019. W czasie, kiedy gdzie indziej ludzie ciężko chorowali, umierali, nie mogli się dostać do szpitali, nie mieli diagnozowanych i leczonych innych chorób, większość Australii wiodła normalne życie.
        • ichi51e Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:41
          pandemia pokazała ze niestety nacjonalizm ma ciemne oblicze - zwłaszcza w Azji gdzie wiele krajów kompletnie się zamknęło na cudzoziemców. odżyły stare sentymenty ze to "obcy" roznoszą zarazę. Bardzo to było widać w polityce rzadu japońskiego który robił chaotyczne ruchy i odmawiał wpuszczeni do kraju ludzi którzy nie są z pochodzenia Japończykami - nawet jeśli ci ludzie mieszkali tam od 40 lat i mieli rodziny. No niby swój ale jednak... zaraza...
          • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:46
            "pandemia pokazała ze niestety nacjonalizm ma ciemne oblicze"

            Ciekawy ten związek kowidianizmu z nacjonalizmem i ksenofobią, bo najwięksi kowidianie to otwarci i wykształceni z wielkich miast - skąd u nich nagle nacjonalizm i strach przed drugim człowiekiem, nośnikiem wirusów? A znowu ultrapisowcy z Podkarpacia nie wierzą w pandemię i nawet gdyby kogoś nie lubili, to nie z powodu roznoszenia wirusów, bo wirusami się nie przejmują
    • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:38
      Będziecie się bujać z tymi lockdownami do końca życia. We Włoszech przy pierwszej fali był chyba najtwardszy lockdown w Europie i mimo to wirusa nie udało się zlikwidować. Doprowadzono do jakiegoś tam minimalnego poziomu, a jak otwarto to znowu wzrosły zakażenia. Tego wirusa trzeba po prostu traktować jak wirusa grypy. Rozumiem jakieś tam obostrzenia, ale zamykanie? Są szczepionki, teraz nawet jak się złapie corona, to przebieg jest łagodniejszy. Szczere współczucia, bo ja bym tak nie mogła.
        • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:49
          Działają, bo są w toku. We Włoszech w zeszłym roku na przemian otwierali i zamykali różne regiony. Jak zamykali, to zakażenia spadały, a potem otwierali i zakażenia znów wzrastały. Więc znów zamykali. Co lepiej, potem to już była tylko prowizorka, bo wkurzeni ludzie przestawali przestrzegać tych obostrzeń, i o dziwo ilość nowych zakażeń zawsze była mniej więcej taka sama. Aktualnie od maja jesteśmy w pełni otwarci, a mimo to ilość nowych zakażeń nigdy nie oribitowała w górę nie wiadomo jak (aktualnie utrzymuje się na poziomie 3.000 dziennie, tendencja spadająca). Z racji szczepień, nawet w przypadku zakażenia, przebieg z reguły jest łagodny. Często kto nie zrobi testu, nawet nie wie że jest pozytywny. Po co sobie tak życie uprzykrzać? Już od dawna się mówi, ze te lockdowny spowodowały więcej złego niż dobrego.
          • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:23
            "z racji szczepień, nawet w przypadku zakażenia, przebieg z reguły jest łagodny"

            U niezaszczepionych też jest z reguły łagodny

            "Już od dawna się mówi, ze te lockdowny spowodowały więcej złego niż dobrego"

            W Polsce represje kowidowe dały wyniki na poziomie ludobójstwa
      • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:52
        'Będziecie się bujać z tymi lockdownami do końca życia"

        Jak widać po tym, co internautka napisała w otwierającym wątku, oni akceptują lockdowny i inne obostrzenia i wierzą, ze działają. Ogólnie jest nieźle i nie ma powodu cokolwiek zmieniać. Będą więc śrubować rekord najdłuższego lockdownu na świecie, szczepić się kolejnymi dawkami (w Izraelu już czwarta) i chwalić rząd, który ratuje im życie. Zastanawialiście się, jaki wpływ ma lockdown na psychikę? Oto ilustracja, a jeszcze nie takie rzeczy usłyszymy. Trwałe zmiany w psychice...
        Pomyślcie tylko, te wszystkie miesiące, które my spędziliśmy całkiem swobodnie, oni przesiedzieli w ciężkim lockdownie i wychodzili tylko do spożywczego. Z samej zazdrości mogą oszaleć - jeśli zdają sobie sprawę, ze gdzie indziej ludzie w tym czasie żyli tak swobodnie jak chociażby w Polsce (w porównaniu z Australią u nas jest wolność)
      • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:57
        Tak, tak, Australia jest w tej chwili zupełnie niezindoktrynowanym państwem, każdy chciałby doświadczyć takiej wolności, jakiej od roku doświadczają mieszkańcy Australii.
        Wolność słowa też kwitnie - w domu mogą sobie mówić co chcą, a wychodzić z domu nie wolno smile
    • lodomeria Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 09:49
      I jeszcze przypomnę: w Wiktorii mamy aborcję bez tłumaczenia się do 24 tygodnia, i do samego końca ciąży, jesli są wskazania medyczne, psychologiczne albo socjalne.

      Mówię Wam, ciemnogród i dyktatura...
        • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:05
          "Aborcja powinna być dopuszalna na życzenie, a lockdowny są zbędne, bez dorabiania ideolo."

          Przy tak ciężkim lockdownie aborcja schodzi na drugi plan, bo zanikło życie społeczne, ludzie się nie poznają, nie nawiązują relacji, trzymają dystans, boją się siebie.
          Jest jeszcze pytanie, czy udanie się na aborcję oznacza prawo do wyjścia z domu. Cóż po prawie do aborcji, skoro nie masz prawa wyjść z domu
        • barbra25 Re: Australii już nie ma ;) 06.10.21, 09:29
          little_fish napisała:

          > Jestem zwolennikiem dostępu do aborcji, ale 24 tydzień "na życzenie"w zdrowej c
          > iąży mocno mi zgrzyta😟

          Niektórym nie przeszkadza nawet po urodzeniu usuwać dzieci do czwartego roku życia: www.wykop.pl/link/6286475/comment/96686109/
      • bergamotka77 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:03
        lodomeria napisała:

        > I jeszcze przypomnę: w Wiktorii mamy aborcję bez tłumaczenia się do 24 tygodnia
        > , i do samego końca ciąży, jesli są wskazania medyczne, psychologiczne albo soc
        > jalne.
        >
        > Mówię Wam, ciemnogród i dyktatura...

        No normalne to nie jest. Spotkałam w życiu kilku Australijczyków i byli dość specyficzni. Ta izolacja od cywilizowanego świata nie robi im dobrze na głowę
        • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:07
          "Ta izolacja od cywilizowanego świata nie robi im dobrze na głowę"

          Za mało im było, więc jeszcze zorganizowali sobie najdłuższy lockdown na świecie. Państwo bez litości formatuje nowego obywatela, a oni wierzą, ze to z troski o ich zdrowie
      • dramatika Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 15:51
        lodomeria napisała:

        > Wiktorii mamy aborcję (...) i do samego końca ciąży, jesli są wskazania medyczne, psychologiczne albo soc
        > jalne.

        Ciekawa jestem jak wygląda aborcja 8-misięcznego płodu, bo matka na przykład ma chorobę psychiczną. Odrywają kawałkami, czy wyciągają w całości i nie karmią przez tydzień?
            • alicia033 Re: Australii już nie ma ;) 05.10.21, 11:33
              1matka-polka napisała:

              > Hahaha, to jest zabojstwo, tepa pało, alicjo.

              To pokaż na to stosowny zapis w australijskim kodeksie karnym. Albo francuskim czy stanu Nowy Jork, bo oni też mają regulacje pozwalające na taką ABORCJĘ. I
              nikt, ty tępy, prawacki odpadzie za działanie w granicach tego prawa nie idzie siedzieć za morderstwo.
          • dramatika Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 16:11
            alicia033 napisała:

            > Normalnie, ty tępa biologiczna pało wygląda: podają abortowanemu dzieciątku zni
            > eczulenie a potem chlorek potasu na zatrzymanie akcji serca.

            A, czyli podobnie jak skazanemu na śmierć - choć ten niekiedy ma wybór jaką metodą.

            Jestem absolutnie w stanie zrozumieć dlaczego ktoś może zwyczajnie nie kojarzyć, że zygota to człowiek, czy nawet, że płód do wykształcenia jakiegoś systemu nerwowego czy serca to człowiek - nie popieram, ale rozumiem. Ale jak można nie uważać za człowieka dziecka, które od "normalnego" dziecka, wobec którego obowiazuje całkowity zakaz podawania mu chlorku potasu, różni tylko bariera kanału rodnego?
            Przecież to jest jakieś totalne zdziczenie, albo raczej - myślenie magiczne, jak u pierwotnych stad ludzkich wierzących, że jak słońce się chowa za horyzont, to znika. Akceptacja życia w permanentnym lokdawnie wygląda raczej na objaw choroby toczącej tę społeczność, a nie przyczynę samą w sobie.
      • kropka_kom Re: Australii już nie ma ;) 05.10.21, 11:16
        lodomeria napisała:

        > I jeszcze przypomnę: w Wiktorii mamy aborcję bez tłumaczenia się do 24 tygodnia
        > , i do samego końca ciąży, jesli są wskazania medyczne, psychologiczne albo soc
        > jalne.
        >
        > Mówię Wam, ciemnogród i dyktatura...

        i flatego się staczacie
    • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:04
      To zdanie jest fajne:
      "W Sydney (stan rządzony przez prawicę) już dobijają do 90% zaszczepionych pierwszą dawką, lockdown działa - udaje im się utrzymywać liczbę zakażeń w granicach możliwości szpitali."

      Ciekawe, że we Włoszech, przy zaszczepieniu ok 70% liczba nowych zakażeń wykazuje tendencję spadkową, liczba hospitalizowanych maleje.....i to wszystko dzieje się bez żadnego zamykania, dzieci normalnie chodzą do szkoły i można wychodzić i prowadzić normalne życie.
            • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 11:33
              To nie jest obostrzenie polegające na zamknięciu. Po prostu ktoś, kto się zaszczepi lub zrobi test, będzie mógł iść fizycznie do pracy czy restauracji. Przy tym restauracja jest normalnie otwarta. Ja jak pisałam nie do końca się zgadzam z tym green passem, ale nie tylko Włochy wprowadzili tego typu paszporty. Szczerze mówiąc, zważywszy też na liczne protesty, zakażenia mimo szczepienia, myślę, że za kilka miesięcy te paszporty zostaną zniesione.
              • mia_mia Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 11:49
                Teraz niewiele miejsc w Europie jest pozamykanych, w Polsce chyba nic. Do zasad takich jak we Włoszech się póki co nawet nie zbliżamy, chociaż za jakiś czas to się pewnie zmieni.
                gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8258567,polka-wlochy-szczepienia-koronawirus-covid-19.html
                • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 13:18
                  Mam wrażenie, że bardzo chciałabyś się czepić czegoś, tylko nie bardzo wiem czego. Ten link do artykułu to jest to sama napisałam - zielony green pass wprowadzony przez rząd (wprowadzono podobny też w kilku innych krajach). Dotyczy on m.in pracy, wstępu do lokali, długich podróży. Nie oznacza to zamknięcia czy obostrzenia samego w sobie, tylko że jak ktoś się zaszczepi czy będzie się regularnie testował, to dostanie ten paszport i będzie mógł normalnie pójść do pracy, restauracji, pojechać pociągiem do innego miasta . Mnie, posiadaczkę green passu to ani ziębi, ani grzeje, dla mnie wszystko jest otwartesmile Kto nie chce się szczepić, może sobie robić testy. Jak pisałam, ten paszport wywołuje sporo kontrowersji, jest dużo protestów, sami właściciele lokali często odmawiają sprawdzania tych paszportów klientom, bo dla nich to oznacza, że niektórych muszą odesłać z kwitkiem. Ja podejrzewam, że góra za rok go zniosą.
                  Jakkolwiek sam kraj jest otwarty jak cała reszta Europy. Dzieci moje są w szkole, córka ma już pozapowiadane wyjścia do muzeów, chodzi na zajęcia dodatkowe, umawia się z kolezankami. Mąż chodzi do pracy (i o dziwo ani razu nie poproszono go o paszport). ja pracuję w domu i od czasu do czasu szlajam się po włoskich barach.
                  • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 13:33
                    "Ja podejrzewam, że góra za rok go zniosą"

                    Jest też druga wersja, ze cała epidemia miała być pretekstem do wprowadzenia tego paszportu, który od dawna świetnie się sprawdza przy represjonowaniu społeczeństwa w Chinach. Bez epidemii ludność Europy by się buntowała, a tak to się cieszą z represji, sami proszą o paszporty i wdrożenie azjatyckich rozwiązań. Wydawałoby się, ze daleko nam do chińskiej mentalności, jednak wiadomo, ambitne deklaracje i wysoka samoocena swoją drogą, przykre realia swoją drogą
                  • alicia033 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 13:40
                    arista80 napisała:

                    > Nie oznacza to zamknięcia czy obostrzenia samego w sobie,

                    Owszem, dokładnie ZAMKNIĘCIE i pozbawienie prawa do DOTĄD NORMALNEGO ŻYCIA przez ten "paszport" oznacza.
                    Prawo do pracy, do swobodnego poruszania się to podstawa życia a jego ograniczanie to ZBRODNICZY TOTALITARYZM.
                    • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 13:52
                      O jakim zamknięciu mowa? Niezależnie od green pass możesz normalnie poruszać się, nikt nie urządza łapanek na ulicy i nikt cię nie ogranicza, jak chcesz iść na spacer czy zrobić zakupy. A sam paszport łatwo wyrobić szczepiąc się lub robiąc test. To nie jest jakiś przywilej dla wybranych, tylko każdy ma wybór: test lub szczepionka. Jeżeli nie chcesz się szczepić, a chcesz pójść np. do pizzerii, to wystarczy, że zrobisz test w aptece.
                      • alicia033 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 14:14
                        arista80 napisała:

                        > O jakim zamknięciu mowa?

                        Ty się dziś czegoś naćpałaś, arista?
                        O takim, że bez szczepienia nie możesz normalnie wykonywać pracy czy się przemieszczać po kraju.
                        Nie, to NIE JEST NORMALNE.
                        • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 14:26
                          Pracy nie można wykonywać nie bez szczepienia tylko bez green passu, a to jest różnica. Green pass obejmuje nie tylko szczepionkę, ale i testy, czyli jak nie chcesz się szczepić, to idziesz do apteki i raz na parę dni robisz sobie wymaz. Podobnie z transportem. Jeżeli musisz pojechać do innego miasta, to niekoniecznie musisz się szczepić, możesz wykonać też test. W alternatywie masz też samochód. Na ulicy nikt ci łapanki nie urządza, po prostu w miejscach, gdzie są duże skupiska ludzi i większe prawdopodobieństwo zakażenia, chcą mieć coś, co teoretycznie ograniczy rozprzestrzenianie się wirusa. Jakkolwiek, mimo że osobiści ten green pass mi zwiewa (jestem zaszczepiona i mam papier w komórce, także nawet o tym nie myślę), to też uważam, że wymaganie tego wielu miejscach to przesada, tym bardziej że wiadomo już, że nawet zaszczepieni mogą się zakażać i przy okazji też innych.
                            • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 15:02
                              Pisałam już wyżej: green pass możesz otrzymać szczepiąc się lub wykonując wymazy co kilka dni. Jest też trzecia opcja: ozdrowieniec i jest ważna chyba przez trzy miesiące. Także green pass nie jest równoznaczne z obowiązkiem szczepienia (choć szczepienie wychodzi najtaniej). Jeżeli nie chcesz się szczepić, możesz pójść do apteki i wykonać test.
                                • berber_rock Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 15:36
                                  alicia033 napisała:

                                  > czyli green pass oznacza: nie mogę normalnie, jak dotąd pracować, przemieszczać
                                  > się, korzystać ze zwykłego życia.

                                  Tak, alicia, w skrocie tak.
                                  Przy czym w Belgii jest jeszcze ciekawiej: pokazujesz na bramce green pass, wpuszczaja Cie do srodka. Jesli logika mnie nie myli, to po takiej procedurze w srodku (knajpy, biura, fitness clubu) przebywaja jedynie osoby zaszczepione/przechorowane/przetestowane/zdezyfekowane/sterylne.
                                  I teraz niepodzianka: musza byc w maskach poniewaz ktos wymyslil, ze stanowia dla siebie nawzajem zagrozenie!

                                  Tak, dobrze czytasz: ja w biurze musze byc 8h w masce.
                                  • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 15:47
                                    U nas w knajpach nie trzeba nosić masek (zresztą jak skoro się spożywa posiłek), w pracy to zależy. Jak jest praca z klientem to trzeba, natomiast jak nie zakłada obecności klienta, to jest przyzwolenie na zdjęcie maseczki.
                            • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 16:22
                              U nas głupotą jest wymaganie zielonego paszportu do tego, aby zjeść przy stoliku w lokalu, gdzie stoliki są oddalone od siebie o co najmniej 2 metry, natomiast nikt nie wymaga, aby zamówić kawę przy ladzie, a to właśnie tam jest zawsze największe skupisko ludzi, którzy gadają, śmieją się i na pewno nie utrzymują żadnego dystansu społecznego.
                  • mia_mia Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 13:52
                    Tak napisałaś jakby Włochy pozytywnie wyróżniały się na tle Europy, na ten moment jest inaczej, moje dziecko też chodzi do szkoły, normalnie jeżdżą na basen, wycieczki, zajęcia też są normalnie, w kinach tłumy, siostry dziecko było właśnie tydzień na zielonej szkole, przy czym moje jest w trzeciej klasie, więc nawet w zeszłym roku zdalne mieli dużo krócej niż starsi. Jedyna różnica poza maseczkami w sklepach i komunikacji jest taka, że rodzice nie mogą wchodzić do szkoły, ale to różnie szkoły rozwiązały, akurat dla mnie to zmiana pozytywna i zebrania są online.
                    Pewnie za miesiąc czy dwa tak dobrze nie będzie, ale póki co nie jest źle.
                    • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 14:06
                      Nigdzie nie napisałam, że Włochy wyróżniają się na tle Europy. Przeczytaj wyżej, że pisałam o Włoszech w odniesieniu do Australii. Włochy, podobnie jak i cała Europa, są otwarte i tyle. I tak samo jak twoje dzieci w Polsce chodzą na różne zajęcia, tak samo i moje we Włoszech. W zeszłym roku córka miała zajęcia online tylko przez miesiąc. Cała reszta chodziła normalnie do szkoły, chociaż w dość ostrym reżimie sanitarnym. W tym roku zaczęła gimnazjum, raz po nią byłam (normalnie wraca szkolnym busem) i mam wrażenie, że już tak nie pilnowali ich jak rok temu.
                      Jak będzie za miesiąc, dwa - nikt tego nie wie.
        • arista80 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 11:05
          We Włoszech akurat nie ma żadnych ograniczeń. Jedyne co to trzeba nosić maseczki w zamkniętych pomieszczeń i to wszystko. Poza tym wszystko jest otwarte.
          To pewnie co masz na myśli to paszporty covidowskie Green Pass wprowadzone przez rząd. To niestety jest sprawa kontrowersyjna i ja nie do końca się z tym zgadzam.
    • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:14
      Fajny wątek. Mamy swoich kowidian, ale żaden nie popiera rozwiązań australijskich, innymi słowy w porównaniu z pogrążoną w obłędzie Australią nasi kowidianie są umiarkowani, być może do uratowania
        • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 05.10.21, 09:07
          Z drugiej strony, wszystko zależy od tego, co mówią w telewizji. Nasi kowidianie powtarzają za naszą telewizją, australijscy za swoją. Wystarczy zmienić przekaz w telewizji i nasi będą chwalić Australię i domagać się totalnego lockdownu z wojskiem na ulicach. Są to ludzie kompletnie bezradni poznawczo, bezrefleksyjni i zewnątrzsterowni
    • skumbrie Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:25
      >udaje im się utrzymywać liczbę zakażeń w granicach możliwości szpitali.

      Popacz!, to zupełnie jak w Polsce przy całej sypiącej się służbie zdrowia.
      Będziecie się nudzić z lockdownami na tych zasadach kolejne lata 🤦‍♀️
    • demono2004 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 10:41
      No i co z tego waszego wysokiego wyszczepienia, skoro lockdowny pozostaną juz z wami na zawsze, tak jak covid. I szczepienia tez z wami pozostaną, co zresztą juz wam oficjalnie zapowiedzieli.
      Napisz, ze nieprawda, to ci wkleje nagranie.
    • andaba Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 11:01
      To w końcu lockdown, czy szczepienia pozwalają na utrzymanie zachorowań w granicach wydolności szpitali?

      I dlaczego u nas bez lockdownu i przy 50% zaszczepionych też się to udaje?

      Ale grunt, że jesteście szczęśliwi.
      Ja jestem szczęśliwa, że mieszkam w nieudolnej Polsce.
    • madame_edith Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 11:15
      No w Polsce normalnie żyjemy, stopnia wyszczepienia nie śledzę. Gdyby nie maseczki w pomieszczeniach to bym zapomniała o tej pandemii. Na wakacje jeździmy, chodzimy do kin, restauracji. I jakoś nie słychać, żeby naród na covid wymierał, więc może TROCHĘ przesadzacie 😜
    • nikki30 Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 14:04
      Zapomniałaś tylko dodać, że prawie 4,5 mln Australijczyków w czasie pandemii leczyło się psychiatrycznie a MBS w okresie 16 March 2020 and 25 April 2021 udzielił prawie 15 mln porad w zakresie zdrowia psychicznego...
      Zaczęłam się interesować skalą tego problemu jak u naszego australijskiego poddostawcy 5 osób z 10 osobowego zespołu poszło na długie zwolnienia z powodu problemów psychicznych. Młodzi ludzie...
      www.aihw.gov.au/reports/mental-health-services/mental-health-services-in-australia/report-contents/mental-health-impact-of-covid-19#mental-health
      Tu super badanie pokazujące jak bardzo lockdown pogorszył w Australii relacje między ludźmi:
      www.relationships.org.au/what-we-do/research/online-survey/MaySurveyResults.pdf

      Mam wielu przyjaciół w Australii, ale absolutnie żaden z nich nie był zadowolony ze skali tego lockdownu tak jak Ty!
      • tiszantul Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 14:09
        "Zapomniałaś tylko dodać, że prawie 4,5 mln Australijczyków w czasie pandemii leczyło się psychiatrycznie"

        Czyli 20% mieszkańców. A przecież nie jest tak, że każdy się zgłasza po pomoc czy też cierpi aż tak, by iść do psychiatry. Tym samym umiarkowane zaburzenia psychiczne wywołane represjami można szacować na połowę populacji. Ciekawe do której połowy zaliczycie autorkę wątku
      • madami Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 15:11
        Oj przecież od początku widać i w necie i w realu, entuzjastami lockdownów są osoby zaburzone społecznie, lękowe, z fobiami zdrowotnymi ( i innymi), z trudnościami funkcjonowaniem w społeczeństwie, ze skłonnością do egzaltacji i przesady itd. pandemia i skala społecznego poparcia dla lockdownu - szczególnie tego długotrwałego, przerywanego i najeżonego absurdami, pokazała jaka jest skala zaburzeń w społeczeństwach ( generalnie: im bardziej zamożne tym gorzej z jego kondycją).
        • 1matka-polka Re: Australii już nie ma ;) 04.10.21, 15:45
          madami napisała:

          > Oj przecież od początku widać i w necie i w realu, entuzjastami lockdownów są o
          > soby zaburzone społecznie, lękowe, z fobiami zdrowotnymi ( i innymi), z trudnoś
          > ciami funkcjonowaniem w społeczeństwie, ze skłonnością do egzaltacji i przesady
          > itd. pandemia i skala społecznego poparcia dla lockdownu - szczególnie tego dł
          > ugotrwałego, przerywanego i najeżonego absurdami, pokazała jaka jest skala zabu
          > rzeń w społeczeństwach ( generalnie: im bardziej zamożne tym gorzej z jego kond
          > ycją).


          👏👏👏
      • evee1 Re: Australii już nie ma ;) 05.10.21, 10:48
        > Mam wielu przyjaciół w Australii, ale absolutnie żaden z nich nie był zadowolony ze skali tego lockdownu tak jak Ty!
        Śmiem twierdzić, że ja jednak znam znacznie więcej osób mieszkających w Australii niż Ty smile. Owszem zdania są podzielone co do konieczności i zakresu lockdown. Wśród Polaków istotnie jest dużo opinii negatywnych. Przecież nikt Polakowi nie będzie mówił co ma robić! wink I jak jest tylko jakiś zakaz, to najlepiej go obejść. Znam paru takich i co ciekawe żaden z nich nie stracił pracy, ani nie ucierpiał jakoś specjalnie z powodu covida, bo umówmy się, że niemożliwość pojechania na wakacje na Bali, to jednak jest "first world problem". Ale znam też wielu Polaków, którzy lockdown i restrykcje uważają za zasadne i się do niech stosują. O ludziach z pracy to już w ogóle nie wspomnę. Większość z nich czuję, że jest to postępowanie dla dobra ogółu, tak żeby jak najmniej osób chorowało, trafiało do szpitala i umierało. Jak do tej pory jednak ten cel został osiągnięty. Wrzuciłam gdzieś tu statystyki. I proszę, niech tu nikt nie pisze bzdur, że te 75tys zmarłych w PL, to byli sami staruszkowie stojący i tak nad grobem.
        Jeżeli chodzi o koszty mentalne, to owszem są, ale czy są one większe niż w Europie czy Stanach? Wystarczy poczytać ematkę, żeby dowiedzieć się jakie problemy ma polska młodzież ze względu na naukę online.
        Dodam, że tutejsza służba zdrowia mimo lockdowns działała może nie idealnie, ale nadal całkiem sprawnie. Mam mamę, która jest pod stałą opieką onkologa, kardiologa, naczyniowca i neurologa i poza krótkim okresem na początku pandemii, miała wiele badań, wizyt i trzy operacje, jedną nagle. I to wszystko w ramach państwowej służby zdrowia.
        Ale oczywiście, lepiej szydzić i wymyślać teorie o stanie umysłu tutejszych obywateli, zamiast zdobyć trochę więcej rzetelnych informacji z różnych źródeł.