Dodaj do ulubionych

Roszczenia najemców mieszkania.

05.10.21, 19:58
Pisałam o tym kilkakrotnie- mam pokój z kuchnią , ponad 30m2, centrum Warszawy, średni standard mieszkania9 remont, IKEA)- wynajmuję za 1700 ( w tym czynsz). Mam najemców, młoda para, on z krajów arabskich. Płacą regularnie, bezproblemowo- jedyne zachwianie było w wakacje, ale uregulowali wszystko.
Na ich życzenie na samym początku mieszkania wymienione zostało łóżko, dałam im własną deskę do prasowania.
Mieszkanie im pasuje, bo jedno i drugie pracuje dosłownie obok za rogiem. Kilka dni temu zadzwoniła ona, że popsuła się pralka- jako, że akurat kupiłam sobie nową- zawiozłam jej te której używałam wczesniej ( w dobrym stanie, bezproblemowy). Dzień później ona dzwoni, że ta pralka " nie taka" i ona sobie kupi nową na swój koszt i potem ją zabierze. Zgodziłam się, kazałam starą pralkę wynieść do piwnicy. Następnego dnia- ona dzwoni znowu, czy jednak ja bym nie kupiła jej nowej pralki. Rece mi opadły, powiedziałąm, że mowy nie ma, na to ona do mnie " że ona czuje się przeze mnie źle traktowana". Druga sprawa- wspólnota przeprowadzala wymianę rur, po wymianie zostały dziurki po wierceniu i bure plamy, bo robotnicy czymś tak zapaciali te otwory. Ona mówi, że to nieestetycznie wyglada i chce abym zrobiła jej generalne malowanie. Poza tym po wymianie rur był bałagan i ona się zmęczyła sprzątając i powinnam była jej pomóc. Ręce mi opadły po raz drugi. Potraktowałam ją dość ostro, powiedziałam, że jak jej się to nie mieszkanie nie podoba i ja jako właścicielka- może mieszkanie opuścić i poszukać czegoś innego, tylko za te pieniądze w centrum stolicy nic nie znajdzie. Ona spuściła z tonu- powiedziałą, że nie o to jej chodzi, absolutnie. Zapytałam to do czego zmierza? Zaczęła się jąkać.
Doskonale wiem, że motorem tych jej roszczeń jest jej habibi, którego ona się strasznie boi.
Jak byście się zachowały w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka