Dodaj do ulubionych

Jak leczyć zbuntowanego 4 latka

07.10.21, 05:29
Nie śpię, bo jestem załamana. Od ponad tygodnia syn choruje. Zaczęło się od paskudnej wirusówki, po 4 dniach ból ucha, po weekendzie okazało się, że uszy lepsze, ale za to słychać oskrzela. Dostaliśmy inhalacje i dwa dni odroczki, czy pomoże, czy antybiotyk. Niestety, leczenie mojego dziecka to koszmar. Żeby zrobić mu 3 razy dziennie inhalacje z dwóch leków, podać 3 razy syrop i wpuścić krople do nosa musiałabym cały dzień siedzieć w domu, przemocą podawać leki, walczyć z ciągłą histerią. Wpuszczenie mu jednego psika kropli graniczy z cudem, bo on ucieka, wrzeszczy, robi sceny. O syropie nie ma mowy, bo pluje, lub wręcz rzyga z nerwów. Inhalator zrywa z twarzy po maks paru minutach, w skutek czego dziś w nocy znowu obudził mnie jego kaszel i jestem pewna, że jest już zapalenie oskrzeli. Koszmar jakiś.
Tłumaczyłam mu godzinami, że jak jest się chorym, to trzeba się leczyć, ale z każdym dniem choroby jest coraz gorzej. Nie mam już siły.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 06:34
      tak maja potem przechodzi. taki wiek.
      Moje tez takie było ale byłam twardsza z czego nie jestem dumna bo dwukrotnie wymusiłam w dziecko antybiotyk na który miało uczulenie - potem mialam straszne wyrzuty sumienia i myślałam ze faktycznie to nie mogło być normalne. Jak nie daje się imalowanie to go chociaż oklepuj. Można tez próbować inhalacji metoda klasyczna - w kąpieli dodaj soli do wody.
      Pamietam ze jakoś pomagało powiedzenie wprost. Podam ci ten lek w 3 razach. teraz jest pierwszy Raz dwa teraz. (odrobina leku na policzek) Byłeś bardzo dzielny (woda do picia) Jesteś gotów? No to raz dwa teraz (znowu). Brawo (woda) i tak do końca. ostatni raz raz dwa trzy (i do końca) ważne żeby to zrobić sprawnie i tak jak się mówi. uprzedzić dac trochę czasu na pogodzenie się i jedziesz. Te syropy i leki są niemożebnie słodkie - ważne żeby dawać pic między porcjami. Milam okres ze powiedziałam żeby dawali leki w zastrzykach bo ja nie dam rady psychicznie. Na uspokojenie mogę powiedzieć ze one jednak trochę tego biorą (wystarczająco widocznie) nawet jak plują. No i obserwuj czy nie ma reakcji alergicznych.
    • rb_111222333 Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 06:34
      Weź go prośbą albo groźbą. Ja kiedyś płaciłam córce cukierkami za możliwość przepłukania nosa solą fizjologiczną. To dość nieprzyjemna procedura i o ile wcześniej były płacze, uciekanie, tak możliwość zarobku sprawiła, że dziecko spokojnie to znosiło. Jeśli nic nie pomoże, to w przypadku procedur medycznych dopuszczam użycie siły, czyli jedna osoba trzyma, a druga aplikuje lekarstwo. Oczywiście dziecko musi wiedzieć, po co podaje mu się leki, dlaczego je się podaje, a na przyszłość polecam zabawę w leczenie misiów.
    • iwles Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 06:53

      O rany, jakbym o swoim czytala.
      I halacje - bardzo zadowolony, bo sobie nie dawal. W końcu robiłam jak ichi - kilka kropel do wanny podczas kąpania.
      Syrop? Tylko musiał być taki, który smakował. Wiec najczęściej kończyło się na Herbapect junior.
      Krople do nosa? A w życiu. Ledwo dal się przekonać do wody morskiej w aerozolu, bo ta miała taki leciutki delikatny plik.
      Stosowałam jeszcze nawilżacz powietrza, do którego wpuszczałam krople.
      No i smarowanie plecków maścią Pulmex czy coś w tym stylu.
      Antybiotyki? Odruch wymiotny i rzygał, więc niestety, dopóki nie nauczył się połykać pastylek były zastrzyki. Oj tutaj to już wogole użycie siły i nagrody były konieczne.
      Niestety- nagrody i przekupstwo, to w przypadku leczenia, były moje metody.
    • 152kk Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 06:56
      Mów sobie w takich przypadkach: wszystko mija, nawet najdłuższa żmija winkwink
      Każdy rodzic przechodził coś takiego z dzieckiem i rozumiem, że jesteś wyczerpana i martwieniem się o zdrowie synka i niewyspaniem. Ale trzeba się pogodzić z tym, że małe dzieci nie rozumują tak jak dorośli. Żebyś i 100 razy mówiła, że leczyć się trzeba - to dziecko tego tak nie zrozumie - jest za małe , żeby rozumieć związek między lekami (leczeniem), a wyzdrowieniem i żeby dzięki "zrozumieniu" poradziło sobie z negatywnymi emocjami, strachem, wstrętem do leków/zabiegów. Oczywiście tłumaczyć trzeba, ale nie liczyć na szybki efekt i "rozsądek" dziecka. Leki podawać, jak są niezbędne - radząc sobie jak się da - przekupstwem, odwróceniem uwagi, wybierać moment na podanie kiedy dziecko jest w lepszym humorze itd. Czasami odpuścić (syrop czy inhalacje jak raz nie dasz, albo przesuniesz na inną godzinę - to nic się nie stanie, nie mówię o antybiotyku oczywiście, czy innych lekach, których niepodanie może mieć poważne konsekwencje). Raczej nie przemocą - bo dzieciak jeszcze bardziej się zrazi.
      Może da się zaangażować jeszcze kogoś innego do opieki nad dzieckiem, podawania leków, wstawania w nocy? np. raz ty, drugi raz - tata/dziadek/ciocia? To spowoduje, że po pierwsze ty będziesz mniej sfrustrowana, po drugie - każdy może mieć inne pomysły na nakłonienie dziecka i któryś może zadziała?
      Są książeczki dla dzieci w których pojawiają się takie sprawy - ja polecam dla dzieci w tym wieku serię "Kicia Kocia" - jest książeczka właśnie jak Kicia Kocia choruje - może to troszkę pomoże dotrzeć do synka?
      • zuzanna_a Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:39
        No ja niestety też ale moj mlodszy byl, 3 latka, wiec straszenie szpitalem i konsekwencjami nic nie dawalo bo wyobrwznia nie dzialala tak daleko. Najgorzej ze pluł lekami, ani potem tego dostac ani wiedziec ile antybiotyku faktycznie zjadl a ile wypluł.

        W akcie desperacji zakupilam m w aptece duza strzykawke, wsadziłam igłe, napełniłam sokiem i polozylam na stoliku. Obok łyżeczka z zawiesiną, do tego cukierek i ulubiony napoj do popicia.
        Powiedzialam, ze lek mam w dwoch opcjach, dla niego i dla misia ( mis tez chory) . Powiedzialam ze moze wybrac, bo jest starezy od misia ktora dla niego ktora dla misia. Uznal, ze misiu bardzo lubi zastrzyki a on wybierze z lyzeczki tongue_out
        Jakos poszlo.
        Nawet potem u lekarki mowil ze „chciem dwie opcje”
        wink

        Traumy nie ma - nawet nie pamieta tych cyrkow, na pobieranie krwi i szczepienia chodzi normalnie, takze minelo z wiekiem. Maluchy mysla tu i teraz. Jak byly proszki albo male leki - to mieszalam je z czyms gestym, np slodzonym mleczkiem zageszczonym -
        W tym ulepku kazdy smak sie traci.
    • aurinko Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:04
      Mój w tym wieku zachowywał się identycznie. Skutkiem był pobyt w szpitalu, nieleczony tak się rozłożył że nie było innego wyjścia. Po powrocie do domu łykał wszystko bez oporów, łącznie z avionarinem (którego nawet ja nie daję rady swobodnie połknąć), od szpitala do teraz nie było ani razu cyrku z lekami czy inhalacjami a minęło już 6 lat.
      Może spróbuj innych metod, bardziej naturalnych, mniej "inwazyjnych" nie kojarzących się z lekami.
          • bergamotka77 Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 14:57
            No właśnie szpitalem też straszyłam, że trzeba będzie jechać. Najgorsze, że na młodym to nie robilo wrażenia bo był i mu się podobało. Wszyscy byli mili, mama z nim spala jak w domu, operacja nie była traumą. Potem był jeszcze kilka razy na SOR i raz tydzień w szpitalu i też miło wspomina ku mojemu zdumieniu.
          • szarakratka Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 15:42
            A czemu mają być za chwilę w szpitalu? Większość dziecięcych infekcji mija samoistnie, kropelki do nosa, syropki i inhalacje to tylko wspomagacze, które mają złagodzić dokuczliwość objawów. Jeśli dziecko ich podawanie sprawia duży dyskomfort (lekarstwo jest bardziej dolegliwe od choroby), to spokojnie można sobie odpuścić podawanie.
            Jedyne z czym nie można odpuścić, to antybiotyk, o ile faktycznie były rzetelne wskazania do jego włączenia (nie jest nim kaszel od dwóch dni).
    • turzyca Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:06
      Inhalacje można robić jak dziecko śpi. Poza tym chyba wszyscy rodzice puszczają bajki podczas inhalowania.

      Co pomaga, to oddanie dziecku sprawczości. Zarządzasz Wielką Naradę, kartka papieru, długopisy. "Bardzo nie lubisz kropli, ale one są konieczne, co możemy zrobić, żeby to nie było tak nieprzyjemne" Spisujecie pomysły, oceniacie ich realność, wybieracie właściwy. Popatrz na "jak rozmawiać z maluchami", świetna instrukcja obsługi dziecka.


      U nas pomagało jeszcze przypominanie, że jak się leży spokojnie to krople mniej bolą (a był taki okres że krople do oczu co miesiąc) i ogrzewanie kropli w staniku przed podaniem.
      Oraz branie lekarstw przez dorosłych na oczach dzieci, z odpowiednim komentarzem. Pokazuje, że sytuacja dziecka nie jest wyjątkowa, że każdy tak ma, i pokazuje jak sobie radzić.
    • aguar Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:11
      Zapalenia oskrzeli nie leczy się antybiotykiem, chyba, że dojdzie do zapalenia płuc. Inhalacje z leków: rozszerzający oskrzela plus steryd są ważne przy zapaleniu oskrzeli, z tego nie rezygnuj. Natomiast syropy najczęściej są "propacjenckie" (silnie ugruntowane w narodzie, że na kaszel musi być syrop), ale zazwyczaj nie są niezbędne, można odpuścić. Krople do nosa są dość ważne, gdy coś się dzieje z uszami, ale te same leki też są w sprayu np. Xylorin, może by dziecko lepiej tolerowało spray - mój tak miał. Mój właśnie też był trudny z lekami w tym wieku, stosowałam naprawdę niezbędne miniumum, i tak na większość infekcji najlepszym lekarstwem jest czas, co najmniej połowę lekarze przepisują, żeby rodzie mieli poczucie, że coś robią, coś podają, jakoś leczą...
          • loginwieczniezajety Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 15:35
            Moje dziecko wylądowało w szpitalu na zapalenie ucha, tam dostało zapalenia oskrzeli, skończyło się na inhalacjach berodualem i pulmicortem jeszcze w szpitalu, wychodząc ze szpitala zakupiłam nebulizator... Moje dziecko miało kilka miesięcy.

            WTF?

            Taka norma teraz... W dupie mam taką normę... Na oskrzela dostało teraz syrop z wyciągiem z pelargonii, tantum verde, imbir, cebulę, wit C/D, chlorchinaldin, islę i olejek do gardła, same akceptowalne smaki.
            Już wróciło do szkoły.
            • ajr27 Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 22:09
              Wybacz, ale suplementy i leki działające wyłącznie osłonowo na śluzówkę górnych dróg oddechowych są wg mnie nie do pomyślenia na leczenie dolnych dróg od. I jestem prawie pewna, że to nie lekarz pediatra wymyślił ten zestaw
        • m_incubo Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 11:45
          ?
          A jest inaczej? Mam 4 dzieci, najstarsza ma 19 lat i ostatni raz znani mi pediatrzy zapisywali antybiotyk na zapalenie oskrzeli, jak ona była mała, czyli dobre 15 lat temu.
          Ja bardzo często choruję na zapalenie oskrzeli i też nie leczę się antybiotykiem.
          O co ci konkretnie chodzi?
        • mamaafg Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 12:23
          Oczywiscie ze nie leczy sie antybiotykami. To wirus. Ja podobnir jak aguar podaje tylko minimum czyli paracetamol/ibuprofen. W polsce to podawanie mnostwa lekow jest juz chyba czescia kultury. Kaszlu nir powinno sie wstrzymywac syropami, wiec od lat nie kupuje. Katar tez musi wyleciec, ja cale dziecinstwo bylam traktowana kropelkami i rozwalilo mo to cale zatoki, swoim dzieciom nie daje, ewentualnie kilka kropli olejku olbas na pizame. Jak corka musiala miec inhalacje przy drugiej infekcji(zapalenie oskrzeli, miala problemy z oddychaniem, 2 razy pobyt w szpitalu, podawany tlen, ale NIGDY antybiotyk)wlaczalam bajke, ale nie bede sie tu wymadrzac bo ona zawsze byla spokojna, ze starszakiem mogloby byc gorzej. Wlasnie syn byl trudny, antybiotyki to byl koszmar. Wlaczalam bajki, przekupowalam slodyczami, zabawkami. No prosba i grozba probowalam. Wiele stresu mnie to kosztowalo wiec autorke przytulam, z wiekiem minie choc pewnir to nie pocieszy w tym momencie.
    • evee1 Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:16
      A czy te syrop i inhalacje musisz mu robic? Jezeli ten syrop, to nie jest panadol czy nurofen w syropie, to spokojnie mozesz dac sobie spokoj. Syropki nie dzialaja, chyba, ze te z kodeina na uporczywy kaszel.
      Dziecko ma astme, ze musisz mu inhalacje ze sterydow robic?
      Krople do nosa dziecku? Zycze powodzenia wink. Moze sa jakies inne krople w kroplach, nie w aerosolu. I tez lepiej tylko na noc. Ja tez bym kopala, gdyby mi ktos chcial aerosolem psikac do nosa wink.
      Jak ja juz musialam synowi dawac lekarstwa, to przmyslama mu je w soczkach, napuszczajac strzykawka do pudeleczka. W zwyklym piciu z kubka plul.
      • aguar Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:27
        "Dziecko ma astme, ze musisz mu inhalacje ze sterydow robic?"
        Inhalacje z soli fizjologicznej czy Nebu-Dose zalecane przy przeziębieniu można odpuszczać. Niektórzy też (głównie pacjenci, ale też niektórzy lekarze) mają pomysł leczyć kaszel Nebbudem - tego absolutnie nie robić (tylko w zapaleniu krtani, oskrzeli, astmie). Ale akurat zapalenie oskrzeli leczy się lekami w nebulizacji, to jest właściwe leczenie, nie antybiotyk.
      • lemonka5 Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:42
        Bardzo Ci współczuję, miałam tak z moim najstarszym. Lat już minęło kilkanaście, ale pamiętam doskonale jak go ganialam po całym mieszkaniu z dozownikiem antybiotyku albo nurofenu. A najgorzej było właśnie w wieku 2-5 lat. Potem przeszło, aczkolwiek nie połknął tabletki do końca gimnazjum. Brał tylko leki w syropach. Co ja się nasłuchałam od pediatrów, jak prosiłam, żeby nastolatkowi 180 cm wzrostu przepisać antybiotyk w zawiesinie.....A krople, albo nie daj Boże, maść do oczu na ciężkie zapalenie spojówek i rogówki
        ( przywleczone z przedszkola oczywiście)...to był cyrk. To już sąsiedzi przychodzili pytać się, czy wszystko w porządku, tak się darł przy aplikacji na siłę. Czyli owinięty ręcznikami jak naleśnik, razem z rękami i nogami plus dwie osoby do trzymania głowy- ściśle według zaleceń okulisty smile (oj, bardzo trudno było znaleźć ochotników do pomocy). A pędzlowanie jamy ustnej (też zapalenie przywleczone z przedszkola)....to już mi na pewno skróciło życie o parę miesięcy.
        Teraz w nagrodę mam dwoje młodszych 3 i 5, które do nurofenu ustawiają się w kolejce a krople do nosa i inhalacje traktują jak zabawę. Ale swoje przeszłam i mówię Ci, że i u Ciebie ten okres zbliża się do końca.
      • nimaletko Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 09:05
        Inhalacjami ze sterydów leczy się zapalenie oskrzeli. One są nie tylko na astmę.
        Moja córka, gdy była mała, każde przeziębienie kończyła zapaleniem oskrzeli, często z obturacją.
        Zawsze dostawała steryd plus lek rozszerzający oskrzela, poprawa następowała bardzo szybko.
        Antybiotyku nie brała nigdy w życiu, a ma 8,5 roku. Nie było potrzeby, bo póki co żadna z jej infekcji nie była bakteryjna.

        Ogólnie współczuję, bo moja córka też była trudna w leczeniu.
        Syropów na kaszel nie chciała żadnych i to odpuszczałam - zresztą mam mieszane odczucia co do tego czy są naprawdę niezbędne.
        Jak dało się psiknąć do nosa (przekupstwem) to psikałam, jak nie, odpuszczałam.
        Nie odpuszczałam tego, co najważniejsze, czyli nebulizacji ze sterydu.
        A ponieważ od regularnych nebulizacji zmniejszał się katar, a co za tym idzie, kaszel, syropy i spreje do nosa nie były niezbędne.

        Początkowo było ciężko, bo pierwsze zapalenie oskrzeli córka zaliczyła mając tylko 9 miesięcy.
        Utrzymanie maseczki na twarzy tak małego dziecka to niezły hardcore, ale jakoś się udało i nie skończyło się szpitalem.
        Na początku inhalowałam na raty, wyłączałam i włączałam nebulizator co chwilę, zdejmowałam maseczkę i zakładałam ponownie - inaczej się nie dało.

    • mia_mia Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:27
      Dużego doświadczenia nie mam, inhalacje odpuściłam, syropki też, antybiotyk dziecko raz, może dwa brało we wczesnym dzieciństwie i wymiotowało nawet jak cudem podałam, co zrobić przecież nie robił tego specjalnie. Efekt taki, że zdrowiał w sumie bez leczenia. Może dlatego ma naprawdę dobrą odporność? Koleżanka jeśli był potrzebny antybiotyk od razu prosiła o dożylny. Z czasem dzieci z tego wyrastają albo uczą się łykać tabletki.
      Problem to by był gdyby musiał brać codziennie i nie chodziłoby o zwykłe choroby.
    • jkl13 Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 07:40
      Jak dziecko nie współpracuje i nie daje się niczym przekupić (bo rozumiem,że przekupstwa już wypróbowane), to pozostaje podać jak najsilniejszy lek w jak najmniejszej dawce. Czyli antybiotyk. Skoro dziecku mimo prób leczenia nadal się pogarsza, to nie ma co czekać na zapalenie płuc,tylko podać silniejszy lek. Po prostu. Inaczej czeka was szpital.
    • leni6 Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 08:08
      A naprawdę trzeba ? Mam dwoje dzieci, pediatre starej daty, który nie zleca inhalacji, moje dzieci dostają tylko antybiotyk jak trzeba (każdy do tej pory 1 raz w swoim życiu), leki przeciwgoraczkowe przy bardzo wysokiej temperaturze (w takim stanie nie ma żadnej walki), i generalnie wracają do zdrowia bez problemów, przeziębienia nie przechodzą w poważniejsze choroby. Kiedyś pediatra zleciła flegamine, powiedziałam że jest problem z podawaniem (wtedy był) to powiedziała żeby nie podawać.

      Inna radę jaką mogę dac, to taka że temu z moich dzieci, które nie chciało absolutnie brać leków (wtedy jeszcze be sensu podawalismy przy temperaturze 38) wprowadziliśmy tran do codziennego brania, bardzo to poprawiło sytuację, dziecko było przyzwyczajone do brania czegoś niesmacznego na łyżeczce.
    • ophelia78 Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 08:37
      Mam spokojny egzemplarz ale astmatyk wiec cośmy się nainhalowali to nasze...
      Z pomyslow: przekupstwo. Nie wiem co zadziała, autko, guma, bajka. Cokolwiek. Tutaj uwazam że usprawiedliwia to cel.
      Inhalacje można robić na śpiocha. Młody spi, ty trzymasz maseczki blisko twarzy ale zeby jej nie dotykała. Opcja dwa: przemocą. Niech się drze. Paradoksalnie wowczas lepiej się inhaluje. No i opcja która stosują chyba wszyscy rodzice swiata: bajka czy co tam chcr do oglądania.

      W przypadku leczenia sądzę że cel uświęca środki wiec nie przebieralabym. Szantaz i przekupstwo są ok smile Straszenie tez (albo łykasz albo jedziemy na zastrzyk)
    • acola Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 08:45
      Do tej pory raz leczyłam trzylatka, na początku siłowo wlewanie antybiotyku do buzi, potem uległ, proponowalam wodę do popijania jak nie smakuje, dużo tłumaczyłam, próbowałam przekupywać bajka ale się nie udało. Pediatra mówił że lepiej działa inhalacja jak dziecko płacze podczas niej także ten. Ja nie mam skrupułów leczenie jest najważniejsze krzywdy nie robie, jak trafi do szpitala będzie gorzej płakać.
    • ursula.iguaran Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 09:02
      Zmień lekarza albo zapytaj swojego czy te krople i syropy są potrzebne na pewno. Generalnie przy wirusie to one tylko łagodzą objawy, a nie leczą. Więc nie ma co dziecka męczyć.

      Moją starszą dwójkę leczył inny lekarz i też tak jak ty męczyłam się z syropami, Eurespalami, kroplami itp.
      Potem się przeprowadziliśmy i mamy teraz inną lekarkę (która też notabene pracuje w szpitalu dziecięcym) i nasz zestaw leków na wirusówki skurczył się do Nurofena w razie temperatury powyżej 38,5 i ewentualnie inhalacji w razie zapalenia oskrzeli (robimy je przy użyciu tuby nie nebulizatora). Tak prowadzony czterolatek nigdy nie brał jeszcze antybiotyku.

      Co do inhalacji zapisanych przez lekarza (Ventolin, Flixotide itp) to tych bym pilnowała bo faktycznie pomagają. U nas po prostu sadzamy młodego przed telewizorem z ciekawą bajką i inhaluje się przez tubę. Przez tubę wystarczą 1-2 minuty więc jakoś synek daje radę. Można obiecać jakąs słodką nagrodę lub super zabawę po inhalacji, żeby wzmocnić motywację do spokojnego siedzenia. smile
    • hanusinamama Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 09:11
      MI przyszła do głowy jeszcze zabawa w leczenie. Moja młodsza jak sie inhaluje to potem inhaluje misia i lalki. Bawi sie w badanie swoich pluszaków (moze kup mu zestaw mały lekarz), przepisuje na karteczkach recpty, podaje syropki, tabletki, zakrapla misiom nosek. To troche oswaja dziecko z tymi procedurami. Mojej straszej pomagała nagroda. Uwielbiała grac w grzybobranie w tym wieku i po kazdej inhalacji gralysmy w tą grę.
          • verdana Re: Jak leczyć zbuntowanego 4 latka 07.10.21, 15:11
            Cholera, to JEST problem. Lekarze zapisują leki, które są nawet skuteczne, ale zapominają czasem, ze mają do czynienia z dzieckiem, a leczenie typu - co pół godziny coś nieprzyjemnego - krople, inhalacje, paskudny syrop to spory stres dla dziecka i spore szanse, ze się to po prostu nie uda. A czasem cżęść rzeczy można sobie odpuścić. U mnie wszelkie syropi odpadały w przedbiegach, tym bardziej, ze podanie syropu siłą jest naprawdę niebezpieczne. Więc dzieci szybko nauczyły się łykać pastylki i kłopot znikł. Zapytałabym lekarza , co jest naprawdę wazne, a co mniej. Inchalowanie kota polega na zaberaniu go do łazienki, jak sie kąpię - może da sie tak i z dzieckiem? Gorąca woda, para z lekiem, ale on do towarzystwa, moze to coś da.