Dodaj do ulubionych

Dziękuję dziewczyno

09.10.21, 00:16
Szlam dziś do domu z imprezy, przed północą. Wysiadłam z pociągu, do domu miałam może 200m. Zaczepil mnie facet, chciał że mną rozmawiać, odpowiedziałam, ze zaczepianie obcych kobiet nocą na ulicy to nie najlepszy pomysl, ale on nadal szedł blisko i coś gadał.

Zatrzymała się dziewczyna, poczekała na mnie, powiedziała że mnie odprowadzi do domu, mieszkała bliżej, więc wzięła mnie do swojego bloku, poczekała ze mną na klatce schodowej aż typ zniknie z pola widzenia i pożegnała mnie serdecznie jeszcze raz oferując, że odprowadzi mnie do domu.
Dzięki Ci dziewczyno.
Obserwuj wątek
        • m_incubo Re: Dziękuję dziewczyno 09.10.21, 10:05
          Może i nie, skoro teraz na ematce pisze w eter "dziękuję, dziewczyno".
          Sama historia bardzo pozytywna.
          Wracanie w środku nocy samej w okolicach dworca - głupie. Niezależnie od tego, że oczywiście, ma PRAWO wrócić bezpiecznie 🤷‍♀️
          • turzyca Re: Dziękuję dziewczyno 09.10.21, 21:46
            >Wracanie w środku nocy samej w okolicach dworca - głupie.

            Bo jak wiadomo, kobieta nie powinna chodzić samotnie. Powinna być pod opieką zaufanego mężczyzny, członka rodziny - ojca, brata, męża, syna. Jeśli zaufany męski członek rodziny nie jest dostępny, powinna pozostawać w domu.
            • m_incubo Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 08:54
              A to już ty piszesz takie bzdury, nie ja.

              Ty możesz chodzić pod opieką nawet pułku żołnierzy albo sama, co mnie to obchodzi? Ja biorę taksówkę wracając sama z imprezy/spotkania/podróży w nocy.
              • iwles Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 10:19
                m_incubo:
                >
                > Ty możesz chodzić pod opieką nawet pułku żołnierzy albo sama, co mnie to obchod
                > zi? Ja biorę taksówkę wracając sama z imprezy/spotkania/podróży w nocy.
                >


                Byłam kiedyś w niewielkiej miejscowości na Mazurach (miasto, nie wieś). Po godz 22 nie było szans na żadną taksowkę, nikt już nie jeździł, nikt nie odbierał telefonów. To nie była korporacja, tylko prywatne taksówki, z numerami telefonów bezposrednio do kierowców.
                • m_incubo Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 12:34
                  Autorka mieszka w centrum Trójmiasta.
                  Oczywiście mogą mnie za to niektórzy zakrzyczeć, ale w Trójmieście to już na mur beton brałabym w takiej sytuacji taksówkę 🤷‍♀️
                  Nie zawsze znajdzie się dziewczyna /dziadek /przechodzący tragarze, którzy będą mieli ochotę odprowadzić panią pod jej klatkę.
                  • chicarica Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 21:53
                    Mieszkałam w Trójmieście, nie było takiego problemu. Wiele razy wracałam w nocy sama. Oczywiście były takie dzielnice, do których nie należy się zapuszczać nawet w dzień, sama czy nie sama, ale żadna z nich nie jest w okolicy dworca.
                    Wy tak na poważnie? A ponoć to tu w Szwecji jest rape capital of the world...
                    • turzyca Re: Dziękuję dziewczyno 12.10.21, 15:03
                      >Mieszkałam w Trójmieście, nie było takiego problemu. Wiele razy wracałam w nocy sama. Oczywiście były takie dzielnice, do których nie należy się zapuszczać nawet w dzień, sama czy nie sama, ale żadna z nich nie jest w okolicy dworca.
                      >Wy tak na poważnie? A ponoć to tu w Szwecji jest rape capital of the world...

                      Bo wiesz, skoro autorkę wątku zaczepił jakiś padalec, to znaczy, że okolica jest niebezpieczna, to znaczy że powinna była wziąć taksówkę. Gdyby tylko była odpowiednio ostrożna, to by przewidziała, że coś takiego może się zdarzyć.
            • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 12:39
              turzyca napisała:

              > Bo jak wiadomo, kobieta nie powinna chodzić samotnie. Powinna być pod opieką za
              > ufanego mężczyzny, członka rodziny - ojca, brata, męża, syna. Jeśli zaufany męs
              > ki członek rodziny nie jest dostępny, powinna pozostawać w domu.

              Ojoj... jakby nie patrzec to samotne spacer w nocy sa ryzykowne, poprostu. W jakim celu sie tak cietrzewisz, nie chodzi o to zeby nie wychodzic itp bzdury ktore napisalas a zeby o swoje bezpieczenstwo mozliwie najlepiej zadbac. Wiec owszen w grupie czy z kims sobie znanym jest bezpieczniej, w taxi ktora zatrzyma sie pod drzwiami domu jest bezpieczniej. Samemu nie jest bezpiecznie w nocy, kiedy ludzi na ulicach brak.
              • turzyca Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 10:30
                >Wiec owszen w grupie czy z kims sobie znanym jest bezpieczniej,

                O ile akurat ten ktoś znany nie zdecyduje się na gwałt, większość ofiar zna gwałciciela.


                >jakby nie patrzec to samotne spacer w nocy sa ryzykowne, poprostu. W jakim celu sie tak cietrzewisz, nie chodzi o to zeby nie wychodzic itp bzdury ktore napisalas a zeby o swoje bezpieczenstwo mozliwie najlepiej zadbac.

                Z bardzo prostego powodu. Bo miałam możliwość mieszkania w zupełnie różnych miejscach, jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa.
                W jednym zostawienie kurtki na siedzeniu samochodu przez 5 minut oznaczało, że tej kurtki nie będzie, jeśli w samochodzie było cokolwiek, to musiał w nim zostać dorosły, który był w stanie w razie czego odjechać.
                W drugim normą jest to, że przed wyjazdem na wakacje samochód pakuje się wieczorem i zostawia na noc na ulicy.
                W jednym w mieszkaniu mieliśmy patentowe drzwi, z trzema patentowymi zamkami, a przed domem budkę i stróża z bronią palną. I to było w dobrej okolicy, a włamania i tak się zdarzały, przez okno od drugiej strony. Zarazem od strony ruchliwej ulicy, włamywacze wchodzili w biały dzień na oczach przechodniów.
                W drugim w mieszkaniu miałam zamek podklamkowy i przeszklenia w drzwiach ze zwykłego szkła. Mieszkając 500 metrów od dworca.
                W jednym chodzenie samotnie po ulicach także za dnia, było ryzykowne, napady zdarzały się często. Jeśli ktoś musiał wrócić wieczorem, to właśnie trzeba było albo jechać samodzielnie samochodem, bo parking pod domem z racji strażnika był bezpieczny, albo trzeba się było umówić z kimś zaufanym na odbiór (broń boże nie brać taksówki, bo nie wiadomo, czy się wyjdzie z niej żywym) albo przynajmniej na to, że mężczyzna, najlepiej z psem, doeskortuje do domu.
                W drugim zdarzało mi się wracać z imprez samotnie, na piechotę, po nocy. Z pracy zresztą też.


                Ja gdzieś w tyle głowy cały czas mam tamten katalog zakazów i nakazów, tego ustawicznego dopasowywania zachowania do wyśrubowanych standardów bezpieczeństwa. Czasem gdy żyję moim normalnym życiem, to sobie myślę, że tam to byłoby niemożliwe. Że tam nie poszłabym z dzieckiem zobaczyć malowniczy zachód słońca (czyli z powrotem po zmroku). Że tam nie mogłabym podjąć pracy, która wymaga czasem powrotu o późnej porze pociągiem, bo mąż nie może być jednocześnie z dziećmi i odbierać mnie z dworca z ostrym psem. Że musiałabym ryzykować zdrowiem dzieci albo swoim, bo ostry pies w mieszkaniu z małymi dziećmi to ryzykowna kombinacja. W małym mieszkaniu, bo kasa szłaby na coś innego. Że tam wydawałabym krocie na tego strażnika z bronią palną, monitoring, systemy antywłamaniowe oraz oczywiście dwa samochody, bo jak inaczej funkcjonować. Że nie mogłabym chodzić na wieczorną jogę, bo to fanaberie, które nie są niezbędne do życia, a o ile nasz parking jest bezpieczny, to na tamtym może ktoś mnie napaść.
                A przecież ja jeszcze miałam lightowo, ja się nie spinam cała, gdy gdzieś w oddali słychać coś na kształt strzałów, co robi moja powinowata. Wyemigrowała z Bogoty po tym, jak jej rodzice dostali kolejną groźbę kidnaperów. Bo nawet ochroniarze nie są dość dobrym zabezpieczeniem.

                Pojedyncza osoba/rodzina nie jest w stanie sobie zapewnić takiej ochrony, jaką zapewnia działające państwo. Jeśli przyjmiemy, że to jest normalne, że kobieta nie powinna wracać sama do domu, to zwalniamy państwo z odpowiedzialności za stworzenie takich warunków życia, żeby to było możliwe - zwalniamy z ustawiania latarni, utrzymywania zieleni w dobrym stanie, z prowadzenia monitoringu, z wysyłania patroli, z działań prewencyjnych, z reagowania na najdrobniejsze nawet przestępstwa z użyciem przemocy. Dlatego się cietrzewię, bo uznanie danego stanu za właściwy, a działania pojedynczej osoby za głupotę, wzmacnia ten stan. Im bardziej my go akceptujemy, tym mniej wymagamy od władzy, żeby go zmieniła. Świadomość kształtuje byt.
                  • martishia7 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 10:52
                    O tym, że stosując retorykę "Głupia, przecież wiadomo, że trzeba było (...)" oraz "Bo ja to nigdy (...) - pomagasz utrwalać myślenie zgodnie z którym zapewnienie szeroko rozumianego bezpieczeństwa staje się obowiązkiem każdego z nas indywidualnie, a nie władzy, która ma ku temu instrumenty.
                    • m_incubo Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 11:36
                      Nadinterpretacja zawsze ok.
                      A jaką retoryką jest twierdzenie, że można wszystko, bo ma się prawo do nietykalnosci zawsze i wszędzie?
                      No, ma się, pierwszeństwo na pasach też się ma, a jakoś mało kto postuluje wchodzenie na ulicę na luzie.
                    • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 12:21
                      martishia7 napisała:

                      > O tym, że stosując retorykę "Głupia, przecież wiadomo, że trzeba było (...)" or
                      > az "Bo ja to nigdy (...) - pomagasz utrwalać myślenie zgodnie z którym zapewnie
                      > nie szeroko rozumianego bezpieczeństwa staje się obowiązkiem każdego z nas indy
                      > widualnie, a nie władzy, która ma ku temu instrumenty.

                      A niby jakie ma instrumenty? Policjant na kazdej ulicy obserwujacy czy ktos jest bezpieczny czy nie? O naiwnosci. Albo sie zadba o swoje bezpieczenstwo albo sie naraza. Instruments takie jak znalezienie winnego, osadzenie i ukaranie nie zapobiega, nie cofnie czasu. Oczywiscie ze nikt nie ma prawa zaczepiac, gwalcic, okrasc czy zamordowac ale to sie zdarza i dlatego nalezy idywidualnie jak to tylko mozliwe zminimalizowac ryzyko stania sie ofiara.
                      • turzyca Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 15:09
                        Masz rację, nie ma żadnych instrumentów. Absolutnie. I dlatego Kopenhaga, Toronto, Tokio, Sydney, Sztokholm są równie niebezpieczne jak Bogota, Johannesburg, Caracas, Lagos.
                        Fakt, że w Choszcznie czy Pruszczu Gdańskim masz dziesięć razy większe szanse na przestępstwo kryminalne niż w Kolnie czy Reczu też jest zupełnym przypadkiem, polityka na to nie ma żadnego wpływu.


                        > Instruments takie jak znalezienie winnego, osadzenie i ukaranie nie zapobiega, nie cofnie czasu.

                        A jeśli uzna się, że nie ma sensu szukać sprawcy, że ofiara powinna wiedzieć, że takich rzeczy się nie robi, to się nie zapobiegnie atakom.


                        >Policjant na kazdej ulicy obserwujacy czy ktos jest bezpieczny czy nie?

                        Monitoring. Szybka reakcja służb na wezwanie.


                        >A niby jakie ma instrumenty?

                        Wymieniłam ileś, ale powtórzę. Monitoring, oświetlenie, częste kursy komunikacji publicznej i gęsta siatka połączeń, dbanie o przestrzeń miejską, żeby nie było dziwacznych zakamarków/wymaganie tego od posiadaczy posesji, bo park z krzakami to jedno, a jakaś zakrzaczona nieogrodzona posesja to drugie. Planowanie przestrzeni miejskiej właśnie pod powrót przez samotną kobietę w nocy do domu po pracy np. w mcdonaldsie (czyli żadnych taksówek i raczej brak auta).

                        Resocjalizacja, bo osądzenie nie oznacza przecież, że ktoś nie popełni przestępstwa znowu. W Norwegii recydywa to 20%, w Stanach 60%, w ciągu dwóch lat.

                        Edukacja, w różnym zakresie.
                        Oczywiście szkolna (to też leży w gestii państwa, nie?), w której uczymy dzieciaki, że "moje ciało należy do mnie", że trzeba się spytać przed kolejnymi krokami, że "tak znaczy tak", że z seksu można się wycofać. Stanowcza reakcja na tzw. końskie zaloty, zero tolerancji dla nawet drobnego molestowania seksualnego.
                        Edukacja policjantów, prokuratorów, sędziów. Weryfikacja kodeksu karnego (ratownicy, którzy zgwałcili tłuamczkę w trakcie napadu padaczki, dostali jakieś śmieszne kary w zawiasach).
                        Edukacja społeczeństwa, kampanie informacyjne:
                        https://www.savedmonton.com/uploads/5/0/9/9/5099312/3842614_orig.jpg
                        https://ichef.bbci.co.uk/news/976/cpsprodpb/17FB5/production/_103692289_nogreyzoneposterr.jpg
            • hrabina_niczyja Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 12:44
              Mam gdzieś feministyczne gadki jeżeli chodzi o moje bezpieczeństwo. Nie wracam w nocy komunikacja i bardzo się ucieszyłam jak w moim mieście wprowadzili bezpieczna taksówkę. A znaczy to tyle, że kierowca dowiezie ciebie jak najbliżej drzwi i poczeka aż wejdziesz do domu, do klatki. Korzystam.
    • gama2003 Re: Dziękuję dziewczyno 09.10.21, 09:38
      Też mi w dosyć podobnej historii ktoś najprawdopodobniej uratował życie.
      Aż mnie ciarki przechodzą.

      Po latach dotarło, w jakim byłam niebezpieczeństwie. I czasem myślę, czy gnój potem/ przedtem kogoś innego nie skrzywdził.
      Coś we mnie czuje, że tak.

      Bardzo bym chciała kiedyś podziękować mojej wybawczyni sprzed ponad 20 lat. Nie mam pojęcia kim była, wtedy to mogła być okolo 40 letnia babeczka. Niech jej się wiedzie.
      • alpepe Re: Dziękuję dziewczyno 09.10.21, 11:45
        Naiwna, moja znajoma wracała ze studniówki, podchmielona, taksówką. Patrzy, a taksiarz ją gdzieś wywozi. Wywiózł ją nad jezioro okoliczne, chciał zgwałcić. Wyrwała mu się, uciekła do lasu, potem wróciła nad ranem do domu autobusem. Owszem, było to 20 lat temu. Ale zboczeńcy byli, są i będą.
        • januszekxxl Re: Dziękuję dziewczyno 09.10.21, 11:57
          alpepe napisała:
          > Naiwna, moja znajoma wracała ze studniówki, podchmielona, taksówką. Patrzy, a t
          > aksiarz ją gdzieś wywozi. Wywiózł ją nad jezioro okoliczne, chciał zgwałcić. Wy
          > rwała mu się, uciekła do lasu

          Jakiś słaby był ten taksówkarz, że podchmielona była mu się w stanie wyrwać.
          Albo znajoma bajki opowiada.
        • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 09.10.21, 12:08
          alpepe napisała:

          > Naiwna, moja znajoma wracała ze studniówki, podchmielona, taksówką. Patrzy, a t
          > aksiarz ją gdzieś wywozi. Wywiózł ją nad jezioro okoliczne, chciał zgwałcić. Wy
          > rwała mu się, uciekła do lasu, potem wróciła nad ranem do domu autobusem. Owsze
          > m, było to 20 lat temu. Ale zboczeńcy byli, są i będą.
          >
          Obecnie to rzadkosc. Pomijam juz ze operatorzy taxi wiedza dokad jada glownie dla bezpieczenstwa kierowcow taxi. Nie zdecydowalabym sie sama wracac w nocy, tylko taxi pod drzwi domu.
              • szmytka1 Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 12:20
                ech kto wie co takiemu Józkowi strzeli do głowy, przecież podobno wielu (większość?) gwałcicieli jest znana ofierze uncertain nie chcę szukać statystyk, ale często o tym słychać w kontekście przemocy seksualnej
                • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 12:42
                  szmytka1 napisała:

                  > ech kto wie co takiemu Józkowi strzeli do głowy, przecież podobno wielu (większ
                  > ość?) gwałcicieli jest znana ofierze uncertain nie chcę szukać statystyk, ale często o
                  > tym słychać w kontekście przemocy seksualnej

                  To pewnie zgwalciclby duzo wczesniej, o czym byloby wiadomo i biznes by mu raczej sie nie krecil.
              • turzyca Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 12:36
                I co z tego, że go łatwiej namierzyć? Józek powie, że sama chciała, kasy na przejazd nie miała, a szwagierka, która jest odpowiedzialna za zebranie dowodów nie zawiezie ofiary do odpowiedniego lekarza.
                • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 12:43
                  turzyca napisała:

                  > I co z tego, że go łatwiej namierzyć? Józek powie, że sama chciała, kasy na prz
                  > ejazd nie miała, a szwagierka, która jest odpowiedzialna za zebranie dowodów ni
                  > e zawiezie ofiary do odpowiedniego lekarza.
                  >
                  Wniosek wiec taki ze nalezy wracac w nocy samemu i liczyc na szczescie.
                    • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 09:23
                      szmytka1 napisała:

                      > niem, wniosek jest taki, że to poprane, że ani wracając, ani zostając, a ni sam
                      > ej, ani z kimś nie możesz czuć się bezpiecznie uncertain
                      Alez mozesz. Kierowcy taxi jaki gwalciciele to w glowach ematek
                      • szmytka1 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 10:18
                        nie tylko ematek, wrzuć w google, albo ja wrzuciłam dla ciebie. Trochę piękna twoja wiara w ludzi, a trochę naiwna

                        www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=kierowca+taxi+gwa%C5%82cicielem
                        • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 12:24
                          szmytka1 napisała:

                          > nie tylko ematek, wrzuć w google, albo ja wrzuciłam dla ciebie. Trochę piękna t
                          > woja wiara w ludzi, a trochę naiwna
                          >
                          Nadal, to sa sporadyczne przypadki i ryzyko ze kierowca taxi okaze sie gwalcicielem jest minimalne natomiast ryzyko ze bycia napadnieta wracajac w nocy pustymi ulicami jest duzo wyzsze.
            • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 12:41
              szmytka1 napisała:

              > w małych miejscowościach Pan Józek z synem mają 2 wozy, ktorymi jeżdżą jako tak
              > si i nie mają operatora

              Czy autorka mieszka a melej miejscowosci? Poza tym w takiej chyba znalaby pana Jozka potencjqlnego 'gwalciciela'
              • szmytka1 Re: Dziękuję dziewczyno 10.10.21, 16:21
                ja mieszkam w małej, mam tu kilku taksówkarzy, w tym ze 2 z mojego osiedla, nie znam żadnego z nich. Że jak mieszkasz w małej to kilkanaście tysięcy osób znasz? Napisałaś, ze ty wracałabyś taxi, o tobie nie wiemy czy mieszkasz w małej, czy w dużej wink Weź pod uwage, że wątek rozwinął się na różne przypadki, nie tylko trójmiejksą historię wątkodajki
                • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 09:26
                  szmytka1 napisała:

                  > ja mieszkam w małej, mam tu kilku taksówkarzy, w tym ze 2 z mojego osiedla, ni
                  > e znam żadnego z nich. Że jak mieszkasz w małej to kilkanaście tysięcy osób zna
                  > sz? Napisałaś, ze ty wracałabyś taxi, o tobie nie wiemy czy mieszkasz w małej,
                  > czy w dużej wink Weź pod uwage, że wątek rozwinął się na różne przypadki, nie ty
                  > lko trójmiejksą historię wątkodajki

                  W Polsce kierowcy taxi gwalca na potege? Bo szczerze to oni raczej obawiaja sie o wlasne bezpieczenstwo zwlaszcza pracujac w nocy. I nieistotne gdzie sie mieszka, w malej miejscowosci wracajac w nocy tez trzeba zorganizowac sobie bezpieczny powrot.
                  • turzyca Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 09:52
                    Oxford jest w Polsce?
                    www.oxfordmail.co.uk/news/19578184.jail-oxford-cab-driver-raped-19-year-old-customer/
                    Greenwich jest w Polsce?
                    www.mylondon.news/news/east-london-news/justice-can-served-says-woman-21416781.amp
                    Essex jest w Polsce?
                    www.sheknows.com/wp-content/uploads/2018/08/rape-poster-taxi_zrfaay.jpeg
                    • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 10:00
                      turzyca napisała:

                      > Oxford jest w Polsce?
                      > www.oxfordmail.co.uk/news/19578184.jail-oxford-cab-driver-raped-19-year-old-customer/
                      > Greenwich jest w Polsce?
                      > www.mylondon.news/news/east-london-news/justice-can-served-says-woman-21416781.amp
                      > Essex jest w Polsce?
                      > www.sheknows.com/wp-content/uploads/2018/08/rape-poster-taxi_zrfaay.jpeg

                      Powalilo cie turzyca? Zdarzyc sie moze ale to nie sa masowe gwalty ani nawet czeste. To sa incydentalne przypadki. Natomiast wracanie w nocy samotne jest duzo bardziej ryzykowne. A juz uwazanie ze lepiej wracac samemu na piechote niz taxi bo kierowca zgwalci to jakies kuriozum
                      • szmytka1 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 10:15
                        nikt nie uważa, że tak lepiej, tylko zwraca ci uwagę, że to nie tak, ze jedziesz taxi i masz 100%bezpieczeństwa. Przewiń watek niżej, jest świetne podsumowanie, coś w stylu, szła sama, napadli ją, jechała autobusem, wysiedli za nią... a i patrzę, że to Turzyca własnie napisała
                        • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 10:41
                          szmytka1 napisała:

                          > nikt nie uważa, że tak lepiej, tylko zwraca ci uwagę, że to nie tak, ze jedzies
                          > z taxi i masz 100%bezpieczeństwa.

                          100% nie ale 99% owszem. Natomiast samotne piesze spacery w nocy to duze ryzyko.


                          Przewiń watek niżej, jest świetne podsumowani
                          > e, coś w stylu, szła sama, napadli ją, jechała autobusem, wysiedli za nią... a
                          > i patrzę, że to Turzyca własnie napisała

                          No wlasnie, dlatego lepiej wziac taxi ale nie bo przeciez kierowca zgwalci.
                            • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 12:25
                              szmytka1 napisała:

                              > nie, najlepiej to nie obwiniać ofiary a mogła wziąć taxi, a może lepiej mogła n
                              > ie wychodzić z domu

                              To nie jest obwinianie ofiary to jest prosta logika, biore taxi i wysiadam pod domem a nie ide sama w nocy liczac ze sie uda.
                                • ritual2019 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 15:25
                                  szmytka1 napisała:

                                  > tak, widzę oczami wyobraźni jak na 200 metrowe podwózki wzywasz taxi

                                  Wzieeabym taxi pod drzwi domu wiedzac ze 200m moze byc niezbyt bezpieczne do przejscia. Nie podejmuje ryzyka, bo czasu sie nie cofnie. Najwazniejsze jest dla mnie zeby wrocic do domu cala, zdrowa i bez stresu i jesli moge uniknac to tak robie
                                  • turzyca Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 15:55
                                    >Wzieeabym taxi pod drzwi domu wiedzac ze 200m moze byc niezbyt bezpieczne do przejscia. Nie podejmuje ryzyka, bo czasu sie nie cofnie.

                                    Poczekaj, próbuję to sobie przełożyć na moje życie. Wychodzę z dworca, do którego z jednego z mieszkań miałam 300 metrów, i wsiadam w taksówkę. Taksówka podwozi mnie pod drzwi, wysiadam, wchodzę do domu, nie podejmuję ryzyka.
                                    Ale jeśli chcę pojechać do miasta na zakupy, to wsiadam w tramwaj, po czym wracam i ponieważ przystanek tramwajowy jest przed dworcem, to mam z niego do domu 400 metrów i muszę przejść w okolicach dworca. Wsiadam w taksówkę na tych 400 metrów?

                                    Twoje dziecko, które ma świetny dojazd do szkoły, 15 minut z buta do przystanku i potem 10 minut od przystanku, to jeździ taksówką, czy jednak ryzykuje życie i zdrowie?
                                • lauren6 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 15:34
                                  szmytka1 napisała:

                                  > tak, widzę oczami wyobraźni jak na 200 metrowe podwózki wzywasz taxi

                                  Mąż kiedyś wezwał taxi żeby podwiozła nas 100m, bo byłam w zaawansowanej ciąży i źle się poczułam w drodze do domu.

                                  Inna sprawa, że ostatnio trwa dyskusja o taksówkarzach migrantach, którzy molestują samotnie podróżujące klientki. Na samotne powroty do domu warto mieć zapisany numer do jakieś korporacji zatrudniającej 50 letnich Januszy.
                    • m_incubo Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 11:33
                      Masz coś z głową?
                      Może od razu postuluj odbieranie dzieci ojcom, wszak często pedofilem jest ktoś z najbliższej rodziny, po co ryzykować. Do więzienia zaraz po zapłodnieniu.
                      Taksówką wracać się boisz, a głupoty prezentować nie masz problemu 🤷‍♀️
                      • szmytka1 Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 11:53
                        jeszcze dodam, że to ejst takie ględzenie starych bab. Zamiast napisać a to sk...n, dobrze że nic ci się nie stało, to ględzicie i ględzicie trzeba było wziąć taksówkę... Czekam an trzeba było nie zakładać szpilek, to byś szybciej uciekała, trzeba było nie iść na imprezę, to byś nie musiała uciekać. Już widzę jak w centrum miasta na 200 metrów spaceru wszystkie jak jeden mąż biorą taksówkę. Moja matka ma tę denerwującą przypadłość. Mówisz jej np, że dziecko nogę złamało, to usłyszysz a bo trzeba było z nim tam nie chodzić, a bo trzeba było uważać, trzeba było to i śmo.
                        • rexona_sport Re: Dziękuję dziewczyno 11.10.21, 23:22
                          Bo tym babom jest to bardzo potrzebne bo pozwala im utrzymywać fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Kobietę zgwalicili, a bo pewnie zrobiła coś zle, ja tak nie robię, mi się nic nie stanie. Mojej córki to nie spotka bo ona jeździ taksówka a tamta zgwalcona akurat szła z przystanku, znaczy trzeba unikać przystanków a taksówkarze gwałciciele to mit. To się bierze z wielkiego strachu o siebie i swoich bliskich, lepiej na sile przypisać jakąś „winę” ofierze niż zmierzyć się z rzeczywistością, czyli faktem ze gwałciciele łażą pomiędzy nami, mogą być znanym sąsiadem, taksówkarzem, kolegą z pracy. Dla niektórych taka myśl jest przytłaczająca do tego stopnia ze wolą tworzyć bardzo krzywdzącą narrację jakoby ofiara w jakiś sposób sprowokowała na siebie atak, bo wtedy można sobie powiedzieć no tak, ona zrobiła (to i to), a ja/moja córka jesteśmy mądre i tego nie robimy (w domyśle, nam gwałt jie grozi). Warto sobie uświadomić ze taka wiktymizacja ofiar zdejmuje odpowiedzialność z gwalcicieli i pogarsza sytuacje WSZYSTKICH kobiet. Nie ma mądrości na gwałciciela innej niż takie postępki piętnować i domafac sie kary, jak również stać murem za ofiarą. Kazde „a czemu ona szła nocą” zdejmuje odpowiedzialność za gwałt z gwałciciela i przenosi ją na ofiarę. Nie róbmy sobie tego kobiety!!!
        • turzyca Re: Dziękuję dziewczyno 09.10.21, 21:56
          Bo to jest ta klasyczna sytuacja, że nie ma dobrego wyjścia.
          Zostajesz na imprezie i ktoś Cię gwałci? A czego się spodziewałaś śpiąc pod obcym dachem?
          Wracasz taksówką sama? To się narażasz na gwałt.
          Jedziesz samochodem ze znajomym, kolegą ze studiów, przyjacielem z dzieciństwa sama? On już miał dość, że wciąż odmawiasz, nic dziwnego, że chciał sobie powetować koszty za paliwo.
          Jedziesz samochodem z więcej niż jedną osobą, żeby nie musieć ufać kierowcy? A o gwałtach zbiorowych nie słyszałaś?
          Jedziesz autobusem, bo tam jest dużo ludzi? To może ktoś za Tobą wysiąść i Cię zgwałcić.
          Odbiera Cię członek rodziny z przystanku? Może za Tobą wysiąść grupa, krewnego pobić, Ciebie zgwałcić.
          Rezygnujesz z imprezy? No cóż bardzo dużo gwałtów zdarza się w domu ofiary, często sprawcą jest członek rodziny, czemu się dziwisz, że zostałaś zgwałcona?
    • larix_decidua77 Re: Dziękuję dziewczyno 09.10.21, 18:39
      Kiedyś, gdy byłam nastolatką, szłam późnym wieczorem a pewien facet ewidentnie szedł za mną, przyśpieszyłam, on też, zaczęłam biec a on też. I w tym momencie zobaczył to inny facet, starszy pan, przez okno parterowe. Wyszedł z latarką, powiedział, że widzi tego gościa i odprowadzi mnie do domu. Tam po drodze było sporo miejsc, w które można było mnie zaciągnąć. Myślę że może uratował mnie przed czymś strasznym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka