Dodaj do ulubionych

Duże mieszkanie czy dom?

11.10.21, 09:23
Mamy mieszkanie 95m2. Ja cale zycie mieszkałam w mieszkaniu tylko ze mniejszym. Teraz jest przestronnie 4 pokoje i wygodnie. Mam natomiast marzenie zeby się wybudować. Powiedzcie plusy i minusy mieszkania w domu czy to ma sens? Czy brac kredyt a potem stwierdze ze nie miało to sensu. Ja marze o własnym ogródku i pomidorach tylko to mnie ciągnie do domu. Własny ogrod i kawa na tarasie
Obserwuj wątek
      • mae224 Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 18:24
        Nigdy w życiu bym nie wróciła, ale mój dom jest w mieście, blisko centrum, w bloku wieczne scysje o parking, miejsca dla gości do parkowania, wieczny problem z bezpieczenstwem, jakieś typy na ulicy, grupki młodzieży pod oknami, hałas, winda, psy (!!!) trzymane blokach, zastawione wózkami
        i rowerami przejścia. Nie widzę negatywów, kawkę na tarasie mam, własny ogród.
                • thank_you Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 22:39
                  U mnie nie słychać ani sąsiadów ani psów. smile Mieszkam w takim miejscu, ze nikt pod oknem mi sie nie załatwia. W windzie spotykam tylko grzecznego wolfa (raz na kwartał) i szczerze zazdroszczę. smile Generalnie tak często spotykam sąsiadów w tej windzie. 🤣
                • aamarzena Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 23:31
                  A w domkach psow podwórkowych nigdy nie słyszałaś? Ciesz się, że nie miałaś takiego jazgoczacego cala noc burka uwiazanego do budy od strony twojej sypialni. Na szczekające psy można trafić wszędzie. Na sikanie/sranie psem pod płotem też. I o ile kupy z krzaków pod blokiem wyciąga dozorca, o tyle spod swojego płotu wyciągasz sama. A niesprzatajacy są wszędzie. I w domach i w blokach. Nie powiesz mi, że przeprowadzając się do domków nagle podnoszą poziom kultury.
                    • zielonecurry Re: Duże mieszkanie czy dom? 12.10.21, 09:48
                      mae224 napisała:

                      > Wyobraź sobie, że tak. W każdym razie cieszę się, że mi się dziecko na blokowis
                      > ku nie chowało.

                      Ja przez 19 lat mieszkałam na wsi w wielkim domu z ogromnym ogrodem bo tego chcieli dla mnie rodzice. Żebym dorastała w ciszy, spokoju, w otoczeniu pięknej przyrody. Jak wyjechałam na studia to od tego czasu nigdy więcej na wieś nie wróciłam. Nawet na weekendy niechętnie tam jeżdżę i ten stan trwa nieprzerwanie od 25 lat. Nienawidzę wiejskiego życia. Był to najgorszy okres w moim życiu. Powiem tylko że wieś była położona na obrzeżach wielkiego miasta w którym miałam szkołę podstawową i liceum. Więc nie mieszkałam w oderwaniu od cywilizacji. Tak więc to co rodzicom się wydaje że jest dobre dla ich dzieci często jest zwykłą mrzonką.
                    • aamarzena Re: Duże mieszkanie czy dom? 17.10.21, 22:14
                      mae224 napisała:

                      > Wyobraź sobie, że tak. W każdym razie cieszę się, że mi się dziecko na blokowis
                      > ku nie chowało.
                      Hahah, mam porównanie mieszkania i w domu, niejednym, i w blokach. I to w niejednym mieście, niejednej dzielnicy. Chamy są wszędzie. Patologia też. I ta biedna i ta bogata. Pijackie kwiki w ogródku sąsiada przeszkadzają tak samo jak pijackie kwiki na balkonie obok. To serio nie jest tak, że jak dom to kulturka i ęą, a jak blok to patologia. Jak ktoś był chamem w bloku to po przeprowadzce do domu jeszcze bardziej buraczeje, bo się czuje jak pan na włościach. Nie odwrotnie. Jak ktoś jest kulturalny i spokojny to miejsce zamieszkania nie zmienia go w patologicznego upierdliwca.
                    • aamarzena Re: Duże mieszkanie czy dom? 17.10.21, 22:16
                      Jasne, bo 3/4 nie wyprowadza psa poza swój ogródek. A ci co spacerują srają psami tam gdzie spacerują. Jeden sprząta, drugi nie. A niegesta zabudowa to znów nie w mieście. Więc dojazdy. Co kto lubi.
            • veryvery Re: Duże mieszkanie czy dom? 13.10.21, 13:24
              mae224 napisała:

              > Szczekają? I słychać w sąsiednim mieszkaniu?
              > Muszę je znosić w windzie?
              > Obsikują tereny wspólne?
              > Załatwiają się pod oknem? Nawet jak ktoś sprzątnie, muszę być tego świadkiem.

              Przez lata mieszkalam w bloku I zadnych psow nie slyszalam. Za to mój blok znajdował się w sąsiedztwie osiedla domów jednorodzinnych, widocznych z mojego balkonu I co wieczór rozpoczynał się psi koncert, dolatywal z tego osiedla psi jazgot, szczekanie przez kilka godzin, jeden skonczyl drugi zaczal. Slychac je bylo u nas w mieszkaniu a co dopiero na tym osiedlu. Chyba by mnie uj strzelił gdybym codziennie musiala słuchac glosnego szczekania psów, swojego wlasnego I sąsiadów
        • conena Re: Duże mieszkanie czy dom? 13.10.21, 12:39
          mae224 napisała:

          > Nigdy w życiu bym nie wróciła, ale mój dom jest w mieście, blisko centrum, w bl
          > oku wieczne scysje o parking, miejsca dla gości do parkowania, wieczny problem
          > z bezpieczenstwem, jakieś typy na ulicy, grupki młodzieży pod oknami, hałas, wi
          > nda, psy (!!!) trzymane blokach, zastawione wózkami
          > i rowerami przejścia. Nie widzę negatywów, kawkę na tarasie mam, własny ogród.


          chociaż od urodzenia przez 20 lat mieszkałam w blokowiskach, to nie ma najmniejszej opcji żeby zdezelowany plac zabaw pod balkonem i tramwaj za rogiem przysłoniły mi powyżej wymienione WADY bloków.
          • chococaffe Re: Duże mieszkanie czy dom? 13.10.21, 12:45
            o nie ma najmniejszej opcji żeby zdezelowany plac zabaw pod balkonem

            Jak już się tak bawimy wink Pod blokami są też ogrody pielęgnowane przez ogrodników (nie wspominając o nadpobudliwych ogrodniczo sąsiadach). I placach zabaw, które nie są "zdezelowane"
            • conena Re: Duże mieszkanie czy dom? 13.10.21, 13:13
              żałuję, że nie mogę tu wkleić kilku dyskusji z grupy fejsbukowej jednej z poznańskich dzielnic, bardzo zielonych blokowisk, dotyczących stanu technicznego placów zabaw albo jednego z nowszych miejsc w Poznaniu, czyli Parku Rataje, który po dwóch latach wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy, stoliki do gry poniszczone, walają się flaszki po alko, wieczorem strach się tam pokazać, no ale wieczorem rozumiem, że dzieci nie ma, za to jak są za dnia to mogą sobie popatrzeć na pana onanistę. bardzo fajnie też mieszkańcy dbają o dziki wypierdzielając na trawniki resztki obiadów. są tam też mieszkania z ogródkami - urocza była dyskusja na grupie co lądowało w takim ogródku, bo mieszkańcom za daleko do śmietnika. mam wymieniać dalej? o rozjechanej samochodami zieleni może?
              ach, te wypielęgnowane blokowe tereny zielone. większość blokowisk to syf, tu jest Polska, zniam to się zmieni to nasze prawnuki zdążą dostać starczej demencji.
    • jehanette Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 09:40
      Będziesz mieć czas na tę kawę na tarasie? Ogród i pomidory same się nie obrobią, to jest kawał roboty żeby to przygotowac, posadzić, pielić, pilnować, zbierać. Wyjedziesz na urlop i ogródek szlak trafi, albo kogoś zatrudnisz do pomocy. I tak w koło Macieju...
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 09:57
        Przez tydzień albo dwa to nic się z ogrodem nie dzieje, automatyczny system nawadniania albo prosisz sąsiada, żeby za flaszkę podlał parę razy.

        Ogród można zaprojektować tak, żeby był mało wymagający, a obrobienie dwóch hobbystycznych grządek z pomidorami i ziołami to nie jest jakieś wielkie wyzwanie.
        • jehanette Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 10:07
          Automatyczny system nawadniania tez kosztuje. Opieka nad ogrodem to nie samo podlewanie, podlewać trzeba też stosownie do okoliczności. Pomoc sąsiada "za flaszkę", hmm nie skomentuję big_grin
          Serio, wychowałam się w domu pod miastem, moi rodzice nadal tam mieszkają i wiem że to nie jest kawka na tarasie i błogi spokój, tylko harówka.
          No chyba że się ma tyle kasy, aby wszystko zlecić na zewnątrz, ale wtedy chyba trzeba sporo pracować, więc kawka na tarasie też mało realna wink
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 10:56
            Jeszcze raz, wolno i wyraźnie: przez tydzień albo dwa nic się strasznego z ogrodem nie stanie, wystarczy podlewać.

            Od lat tak funkcjonujemy, podlewamy sobie z sąsiadami ogródki i rośliny doniczkowe podczas nieobecności za wspomnianą flaszkę.

            Większe rzeczy, typu wykonanie trawnika albo nasadzenia, zlecamy firmie. Owszem, to kosztuje jakieś 2,5 k PLN za dzień pracy za samą robociznę, ale co miesiąc się tego nie robi. Poza tym zostaje koszenie trawy (do ogarnięcia) i jakieś drobne plewienie (nasadzenia są na agrowłókninie, więc naprawdę drobne). Jakoś zostaje masa czasu na kawy na tarasie, ale może my jesteśmy jakoś wyjątkowo ogarnięci.
                • miriam_73 Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 21:30
                  Mam dom z ogrodem i nie bardzo wiem na czym polega ta harówka... ot chyba na tym, że trzeba od czasu do czasu skosić trawniki (robi mąż), wziąć miotłę i pozamiatać taras i ścieżki (zimą odśnieżyć na trasie do furtki i do kompostera plus podjazd), czy nacisnąć guzik do robota basenowego. Nie zamieniłabym teraz domu na mieszkanie w mieście. U siebie mam ciszę, spokój i samochód. Warszawa mnie męczy i uciekam do domu, jak tylko załatwię wszystko co muszę.
                  • ichi51e Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 21:35
                    to mi przypomina jak byłam w ciazy i dziewiątego znajomego się zapytałam czy bardzo jest ciężko. Na co on zdębiał po czym uspokajająco dodał "dzieci w ogóle nie są męczące -
                    moja zona się nimi zajmowała w 100%"
                    • leanne_paul_piper Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 21:40
                      ichi51e napisała:

                      > to mi przypomina jak byłam w ciazy i dziewiątego znajomego się zapytałam czy ba
                      > rdzo jest ciężko. Na co on zdębiał po czym uspokajająco dodał "dzieci w ogóle n
                      > ie są męczące -
                      > moja zona się nimi zajmowała w 100%"
                      >

                      Heh, o czymś podobnym pomyślałam czytając fragment
                      ot chyba na tym, że trzeba od czasu do czasu skosić trawniki (robi mąż), wziąć miotłę i pozamiatać taras i ścieżki

                      Btw. mój mąż CODZIENNIE zamiata i myje taras i ścieżki. Ale w sumie jakoś mnie to specjalnie nie męczy big_grin
                      • memphis90 Re: Duże mieszkanie czy dom? 12.10.21, 13:45
                        U nas JA zajmuje się ogrodem. Wyłącznie ja, to moja rozrywka i mój relaks. Nie wiem, czy mąż skosił trawnik kiedykolwiek...? Harowki nie doświadczam, kawy na tarasie są. Natomiast nie upadłam na głowę, żeby codziennie szorować taras...
                        • ichi51e Re: Duże mieszkanie czy dom? 12.10.21, 13:58
                          ale generalnie uważasz ze to żaden wysiłek dla każdego czy jednak trochę to od ciebie wymaga?
                          Bo w wątku już padło ze ogród to tyle co włączyć automatyczne podlewanie i puścić robo kosiarkę...
          • aamarzena Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 12:22
            Ja się też wychowałam wychowałam domu i owszem roboty więcej niz w bloku, bo koszenie trawnika, odśnieżanie czy przycinanie krzaczków trzeba wykonać samemu, ew. zlecić, ale wychodzi drożej niz te kilka złotych w czynszu w bloku.
            Niemniej nie przesadzałabym z tą harówka, jeśli to nie jest pol hektara pomidorów pod folia tylko trzy małe grządki. I ogodek jak standardowy kilka, kilkanaście arów to też nie jest nie wiadomo co. No chyba, że ktoś lubi mieć mnóstwo fikuśnych roślin, to i na balkonie będzie miał harówkę.
            Da się obrobić normalny ogrod i czas na kawkę na tarasie też się znajdzie.
          • mamamisi2005 Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 13:00
            To zależy co kto sobie zafunduje. Sąsiad ma ogródek żwirowy, kilkanaście iglaków, kilka donic z kwiatami i święty spokój. Inna sąsiadka ogródek z mnóstwem różnych kwiatów i ciągle coś przy nich dłubie. Co kto lubi
                  • norra.a Re: Duże mieszkanie czy dom? 12.10.21, 08:48
                    71tosia napisała:

                    Najwiecej pracy jest na jesieni gdy trz
                    > eba zgrabić liście z trawnika.

                    Ja zbieram liście kosiarką smile mniej męczące.

                    Poza tym spędzam w ogrodzie sporo czasu, mogłabym tu outsource'ować, ale uważam, że ogrodnictwo to jedna z najzdrowszych aktywności ruchowych. Przebywanie na świeżym powietrzu, umiarkowany wysiłek, kontakt z naturą - no jak to można nazwać harówką, to czysta przyjemność. Można oczywiście zaprojektować ogród tak, żeby nic nie trzeba było robić i ewentualnie puścić robota do koszenia, ale uznałam, że nie chcę wszystkiego w życiu automatyzować, cieszę się z tych godzin spędzonych w ogródku i mam nadzieję, że dzięki niemu zachowam sprawność do starości..
          • memphis90 Re: Duże mieszkanie czy dom? 12.10.21, 13:41
            >Serio, wychowałam się w domu pod >miastem i wiem że to nie jest kawka na >tarasie i błogi spokój, tylko harówka.
            Serio, wychowałam się w domu z ogrodem i mieszkam w domu z ogrodem i wiem, że jak nie chcesz mieć harowki, to nie masz harowki... Ja nigdy nie miałam i nadal nie mam. A ogrodu nawet nie podlewam...
      • bramstenga Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 11:09
        Do mnie do domu weszli w nocy złodzieje przez drzwi tarasowe (zamknięte). Wyszli standardowo, kradnąc samochód z garażu i plądrując parter. Ja z mężem i dziećmi spaliśmy na górze (zapewne zostaliśmy podtruci, bo głowa nap^&dalała mnie przez kolejne dwa dni. Od tamtego czasu nie lubię domów.
        • igge Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 14:09
          U krewnego ze dwa razy złodzieje byli nawet jak oni spali z dzieciakami w domu.
          A mają alarmy, firmę ochroniarską itp.
          W innym jego domu potem jeszcze dodatkowo psy groźnej rasy były i też nic nie pomogło, bandyci śmiali się podczas napadu, że krewny nocą krzyczał na psy, że szczekają jak oni dom przed napadem obserwowali.

          Nie myślę o ewentualnych niebezpieczeństwach związanych z mieszkaniem i tarasem niziutko.
          Teraz nawet szukając pozytywów posiadania wielkich, szczekających, obronno- stróżujących, mega czujnych zwierząt, których to wymienionych cech wcale nie chcieliśmy i nie planowaliśmy, widzę plus taki, że rzeczywiście z nimi nie mam czego się bać😆😆.
          Nawet nocne spacery po czarnym, bezludnym lesie chyba wchodzą z nimi w grę i bez strachu😜
            • igge Re: Duże mieszkanie czy dom? 12.10.21, 14:46
              Żadnej mitomanii nie uprawiam. Twój problem, że w głowie się Tobie nie mieści. Nie są to jakieś wyssane z palca okoliczności i raczej nic niezwykłego nie wypisuję. Tyle ile chcę o swoim życiu pisać to piszę. Kto bogatemu zabroni?
              A wiem, że bandyci śmiali się bo to bliska osobą i opowiadała nam. Napad był groźny. Dzieci związali i do garażu do auta wsadzili. W szoku były. Nie pisnęły jak zobaczyły ojca w tym garażu potem. Rodzice nie wiedzieli co bandyci planują z dziećmi zrobić. Błagali, żeby choć im nic nie robić.
          • conena Re: Duże mieszkanie czy dom? 13.10.21, 12:44
            jak masz durnego krewnego, to tak ma. pies moich rodziców odstraszył włamywaczy, którzy przetaczali się przez ogród sąsiadów. ale mój ojciec zareagował w sposób prawidłowy i wezwał policję, a dzielni funkcjonariusze, już po godzinie od zgłoszenia, zabezpieczyli ślady.
    • palacinka2020 Re: Duże mieszkanie czy dom? 11.10.21, 10:17
      Jak dla mnie to ogrodek jest dla dzieci, nie dla pomidorow. Jakbym miala trojke bombelkow to przeprowadzilabym sie do domu by postawic tam trampoline, zjezdzalnie i basen na lato, a wieczorami grillowac. To samo mozna osiagnac posiadajac domel letniskowy na weekendy.