Dodaj do ulubionych

Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinować?

11.10.21, 10:00
Cześć dziewczyny,

Miałam tu kiedyś konto ale nie pamietam loginu ani hasła wiec założyłam nowe.

Mam problem w pracy i zależy mi zeby usłyszeć opinie innych. Mam nadzieje ze jasno to opisze, pol nocy niestety nie spałam ze stresu.


Zarys ogólny: Pracuje w mega korporacji (w sensie wielkości) gdzie zasady niby są jasne i takie same dla każdego. Po dwóch latach nie widzenia się z rodzina (COVID) złożyłam prośbę o miesięczny urlop na święta BN. 3 tygodnie mialabym z normalnych dni urlopowych, na pozostale 5 dni proszę o bezpłatny urlop. Bezpłatny urlop dla pracowników jest bonusem który pracodowca ogłasza podczas rekrutacji i podobno kazdy może go dostać.

Moja prośba o urlop zostaje jednak odrzucona. Team lead uzasadnia ze cztery tygodnie to za długo. Poza tym nie będzie komu pracować w święta. Dodam ze to ja Pracowałam w ostatnie święta i zakładałam ze w tym roku mnie należy sie wolne.

Moja rodzina, jedyna jaką mam chociaż nie jest to mama /tata, mieszka na drugim końcu świata. Historia dzieje sie za granica. Urlopy bezpłatne distają, po tym jak to dokładnie prześledziłem, głównie nejtivi. Co gorsza, zaczęłam wgryzać sie po tym jak mi odmówili urlopu, w różne sprawy i widzę ze jest drastyczna różnica pomiędzy moim zakresem obowiązków w pracy a tym co robią właśnie nejtivi.

To był długi wstęp ale teraz dziewczyny proszę was, powiedzcie co byście zrobiły na moim miejscu. Nie chce zeby mnie zaślepiła frustracja a naprawdę mam ochotę wy..żygać sie na te prace.

1. Rozwiązanie nr 1 - idę na zwarcie z menadżerami, wyciągam brudy typu dlaczego oni dostają urlopy a ja nie, dlaczego osoby z tym samym stażem mają jedno zadanie dziennie a ja 20, czy to jest dyskryminacja, czy to jest dyskryminacja na tle pochodzenia, a może płci, to jest nierówne traktowanie itd itd. Oceniam szanse wygrania 50/50, bardzo dużo stresu, jednak w przypadku wygranej mam satysfakcję ze zostałam potraktowana sprawiedliwie.

2. Drugie rozwiązanie - kombinuje. Nie stawiam sie, udaje ze potulnie przyjęłam odmowę dodatkowego urlopu. Na urlopie idę do lekarza, dostaje zwolnienie, wysyłam do pracy, zyskuje dodatkowy tydzień. Szanse ze to sie uda oceniam na 99%, dodatkowo mam satysfakcję ze zagrałam im na nosie i i tak stanęło na moim.

Rozwiązanie 1 jest dla mnie trudniejsze w realizacji i wiąże sie z większym stresem. Rozwiązanie 2 jest łatwiejsze ale… Wolałabym zeby sprawiedliwość wygrała i żebym została potraktowana fair, tak jak firma non stop poucza ze to są zasady tam panujące. Mimo wszystko jednak wiem ze mój koszt psychiczny przy rozwiązaniu nr 1 będzie duży, ogólnie nie jestem osoba dobrze znosząca konfrontacje i konflikty.

Co robić? Które wyjście zastosować? Moje zdrowie psychiczne jest kruche, nie mam siły użerać sie z idiotami chociaż naprawdę należałoby im chyba uświadomić kilka spraw.

Dodam tez na koniec, ze prace i tak zamierzam rzucić w drugim kwartale przyszłego roku.

Mam nadzieje ze przebrniecie przez ten długi opis. Bardzo chce usłyszeć perspektywę innych osób, czuje sie przyparta do muru
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:08
      Po pierwsze - w megakorporacji powinnaś mieć plan urlopów; pracodawca co do zasady nie ma prawa odrzucić wniosku o urlop złożonego w ramach planu.
      Po drugie - udzielenie urlopu bezpłatnego nie jest obowiązkiem pracodawcy w żadnym przypadku (wyjątkiem jest stawiennictwo np. w sądzie ale to jest traktowane raczej jako nieobecność usprawiedliwiona niepłatna a nie jako urlop bezpłatny).
    • iwoniaw Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:09
      Powiem tak: ze 20, a może nawet z 10 lat temu bez wahania doradzalabym Ci walkę o sprawiedliwość i pryncypia. Teraz uważam, że powinnaś chronić swoje zdrowie psychiczne, skupić się na celu i skorzystać z opcji mającej 99% szans powodzenia i mniejsze koszty, niż zmuszać się dużym kosztem do czegoś niosacego ryzyko 50% niepowodzenia. Zwłaszcza jeśli się stamtąd zwijasz. Na do widzenia im mozesz wygarnąć, jesli Ci to coś polepszy w samopoczuciu, choć z moich doswiadczeń wynika, że złamasy doskonale sobie zdaja sprawę, że są złamasami i nie ma potrzeby im uświadamiać, że Cię to rusza.
      • lot_w_kosmos Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 11:43
        W opisanej sytuacji jest to najlepsza propozycja.
        Zrobisz to bez walki.
        100 % powodzenia.
        Na nosie im zagrasz i pokażesz że jak oni umieją pograć to i ty.
        Niczym nie ryzykujesz skoro masz twardy plan odejścia ( ch6ba że nie masz).
        Zaoszczędzisz urlop - weźmiesz na koniec pracy i zyskasz mnóstwo odpoczynku przed nową smile
    • rb_111222333 Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:17
      Ja bym starała się spokojnie negocjować. Tzn iść jeszcze raz, i jeszcze raz na spokojną rozmowę gdzie przedstawisz swoje racje jeszcze raz. W tej sytuacji skróciłabym planowany urlop o te 5 bezpłatnych dni, żeby pokazać, że też schodzisz że swoich oczekiwań.
      Co do planów zmiany pracy - one wyjdą albo nie. Moim zdaniem nie warto palić sobie mostów
      • sasanka4321 Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 11:10
        rb_111222333 napisał(a):

        > Ja bym starała się spokojnie negocjować. Tzn iść jeszcze raz, i jeszcze raz na
        > spokojną rozmowę gdzie przedstawisz swoje racje jeszcze raz. W tej sytuacji skr
        > óciłabym planowany urlop o te 5 bezpłatnych dni, żeby pokazać, że też schodzisz
        > że swoich oczekiwań.
        > Co do planów zmiany pracy - one wyjdą albo nie. Moim zdaniem nie warto palić so
        > bie mostów

        To co powyzej. Rozmawiam, mowie, ze jesli to bardzo wazne, to rezygnuje z tych dni urlopu bezplatego, ale jako ze w zeszlym roku pracowalas w Swieta, w tym roku pracowac w Swieta nie chcesz. W zawiazku z powyzszym, mozesz zlozyc wniosek jeszcze raz, o 4 tygodnie urlopu, ale skoro i tak nie bedzie Cie w Swieta, to wydaje Ci sie, ze te dodatkowe piec dni bezplatnego nic by nie zmienilo tak naprawde. I niech sie wypowiedza.

        Kurcze, to wszystko dorosli ludzie, i Ty i Twoi pracodawcy. A plany robisz jak oburzony przedszkolak.
    • mama-ola Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:22
      Czy Ty chcesz wyjechać z kraju, w którym pracujesz, i o zwolnienie lekarskie postarać się w kraju, gdzie będziesz spędzać BN? A jeśli tak, to jak z honorowaniem takiego zwolnienia?
      I druga kwestia. Jeśli zarezerwujesz bilety tak, że nie będziesz mogła wrócić do pracy po 3 tygodniach, to będzie widać, że zwolnienie lekarskie na ten 4. tydzień zostało zaplanowane. Czy to nie narobi Ci kłopotów?
      • luna.elsol Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:26
        mama-ola napisała:

        > Czy Ty chcesz wyjechać z kraju, w którym pracujesz, i o zwolnienie lekarskie po
        > starać się w kraju, gdzie będziesz spędzać BN?

        Tak

        A jeśli tak, to jak z honorowani
        > em takiego zwolnienia?


        Tego nie jestem pewna niestety, na razie optymistycznie zakładam ze lekarz to lekarz i zwolnienie musi być przyjęte. Ale pewności nie mam


        > I druga kwestia. Jeśli zarezerwujesz bilety tak, że nie będziesz mogła wrócić d
        > o pracy po 3 tygodniach, to będzie widać, że zwolnienie lekarskie na ten 4. tyd

        Ale w jaki sposób pracodawca miałby dowiedzieć sue na jaki termin miałam bilety? Przecież nue są w stanie mnie zmusić żebym im je wysłała.
        > zień zostało zaplanowane. Czy to nie narobi Ci kłopotów?
      • krolewska.asma Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 11:36
        Ja przedstawiałam zwolnienie zagraniczne wyobraź sobie że nawet nie trzeba go tłumaczyću tłumacza przysięgłego , takie są przepisy w ZUS, że pracodawca musi uznać zwolnienie w obcym języku , z tym że chodziło tutaj o inny kraj Unii Europejskiej…. Może tutaj jest różnica ale to jest do sprawdzenia
    • misiamama Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:26
      Opcja nr 2 wiąże się z oszustwem lekarza (to się nazywa wyłudzenie poświadczenia nieprawdy) i wyłudzeniem świadczeń publicznych albo wyłudzeniem świadczenia od pracodawcy (nie wiem kto ponosi koszty zwolnienia tam gdzie pracujesz). Pracodawca z pewnością zauważy, że prosiłaś o urlop, którego nie otrzymałaś, więc poszłaś na zwolnienie lekarskie. Rozumiem, że do rodziny na drugi koniec świata zamierzasz lecieć samolotem - w Polsce nie byłoby łatwiejszej okazji do zwolnienia Cię dyscyplinarnie. Aspekty etyczne pomijam.
      Opcja nr 1 też bardzo słaba. W dużych korporacjach ryzyko nierówności o jakich piszesz jest niewielkie, są na to miliony regulaminów i przynajmniej formalnie wszystko się zgadza (no ale nie wiem gdzie to jest, więc może masz rację).
      Jedź do rodziny na 3 tygodnie albo po odejściu z pracy, a nie oszukuj z okazji świąt BN.
        • swinka-morska Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:44
          Zapewne będzie bardzo trudno sprawdzić zasadność krótkiego zwolnienia wziętego na drugim końcu świata.
          Ale obstawiam, że jeśli będą chcieli Ci zrobić pod górkę, to na pewno znajdzie się na to sposób jak wrócisz.

          To odejście w przyszłym roku to już zaplanowane i postanowione czy tylko szybka myśl pod wpływem emocji i frustracji?

          Przyznam, że miałam sytuację (z pozycji szefa zespołu) kiedy mi jedna z dziewczyn ciągle "chorowała" na samym początku urlopów przypadających w czasie ferii i wakacji. Zabawa w kotka i myszkę trochę trwała - ja wiedziałam, że ona oszukuje, ona wiedziała że ja wiem, ale chyba nie przypuszczała co będzie dalej.

          Tuż przed kolejnymi feriami zimowymi (kiedy znowu miała zaplanowany urlop na pierwszy tydzień ferii, a ja przypuszczałam, że w drugim dniu urlopu powiadomi, że jest na 2-tygodniowym zwolnieniu i wróci do pracy właśnie wtedy kiedy się skończą ferie) zapowiedziałam, że wszystkie zwolnienia wzięte w ciągu najbliższego miesiąca zostaną skontrolowane. No i była draka, bo okazało się, że laska miała wykupiony wyjazd z rodziną na 2 tygodnie na Wyspy Kanaryjskie dokładnie wtedy kiedy miała udzielony 1 tydzień urlopu....
        • misiamama Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 13:43
          zapytałam, czy zamierza lecieć do rodziny samolotem. W prekognicję choroby nie uwierzy nawet maksymalnie pro-pracowniczy sąd, w przypadku gdy pracownik prosi o urlop i mówi, że chce wyjechać na miesiąc, po czym wyjeżdża, bukuje odpowiednio bilety, i rozchorowuje się idealnie w terminie.
    • podaje_haslo_okon Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:28
      A nie można tego załatwić w sposób cywilizowany? Tzn. wybrać rozwiązanie nr 1 ale nie jako kłótnia z wyciąganiem brudów tylko spokojna rozmowa, że przeanalizowałas temat i widzisz, że ten i ten dostał urlop bezpłatny w podobnym okresie, że Ty pracowałaś w święta w ubiegłym roku i zgodnie z panującymi zasadami w tym nie powinnaś itd. Wyciągnij wszystkie argumenty i jeśli w podobnych sytuacjach ludzie dostają urlopy to poproś o pełniejsze uzasadnienie odmowy.
        • podaje_haslo_okon Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:46
          Ja bym nie brała opcji nr 2 pod uwagę. Jeśli faktycznie masz problemy psychiczne, to ogralabym to w inny sposób. Powiedziałabym na rozmowie, że tak jest i że lekarz zaleca Ci odpoczynek dłuższy i od teraz, ale nie chcesz brać zwolnienia na pół roku i od już, bo wiesz jaka jest sytuacja, dużo pracy itd, więc ten urlop jest Ci niezbędny. I jeśli mimo to nie dostaniesz, to wówczas idziesz do lekarza i bierzesz zwolnienie od już, jedziesz do rodziny i szukasz nowej pracy.
    • rozaliaolaboga Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:39
      Oba rozwiązania słabe, jeśli chcesz uniknąć stresu i oba są pójściem na wojnę. Zwolnienie lekarskie po odmowie urlopu, w okolicach BN, aż krzyczy "jestem na urlopie"...
      Idź pogadaj na spokojnie ale nie z szefem, tylko z Hr. O zasadach przyznawania urlopów i o tym, dlaczego nativi dostają bezpłatne, a ty nie.
      Z drugiej strony, BN to specyficzny okres i zakładanie, że dostanie się urlop, jest trochę naiwne...
      Byłam w identycznej sytuacji, korpo za granicą, ja i nativi. Urlop na BN miałam zawsze, za to ja pracowałam w ich święta narodowe i długie weekendy.
      Jeśli nic się nie da załatwić, pracowałabym dalej spokojnie, aż będę mogła odejść, oczywiście w międzyczasie intensywnie szukałabym nowej pracy. A do rodziny pojechałabym po świętach.
          • luna.elsol Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 12:07
            Bardzo zależy mi na czterech tygodniach - w pierwszym tygodniu jak przyjeżdżam mam ślub kuzyna, w ostatnim czyli czwartym bratowa ma termin porodu.

            I strasznie mnie to wkur.. rza i frustruje. Zawsze idę na rękę. Robię nadgodziny jeśli trzeba. Zapieprzam w święta. Nigdy nie odmawiam, jak ten baran. Mam dosyć tego uczucia, bycia potulnym iduotą.

            • swinka-morska Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 14:10
              luna.elsol napisała:

              > Bardzo zależy mi na czterech tygodniach - w pierwszym tygodniu jak przyjeżdżam
              > mam ślub kuzyna, w ostatnim czyli czwartym bratowa ma termin porodu.

              Hmm... a co Ty będziesz konkretnie robić w związku z terminem porodu bratowej?
              Rozumiem, że możesz chcieć przylecieć na 4 tygodnie, ale ten argument... nie brzmi solidnie.

              > I strasznie mnie to wkur.. rza i frustruje. Zawsze idę na rękę. Robię nadgodzin
              > y jeśli trzeba. Zapieprzam w święta. Nigdy nie odmawiam, jak ten baran. Mam dos
              > yć tego uczucia, bycia potulnym iduotą.

              I tu powinna nastąpić ważna refleksja - jeśli człowiek za dużo się zgadza na rzeczy nie fair, których nie chce, rośnie bunt i frustracja, która może wylać się potem gwałtownie w sposób nie mający związku z aktualną sytuacją.
              Dostać 3 tygodnie urlopu zamiast 4, w szczycie sezonu urlopowego... może to nie jest najgorszy możliwy scenariusz.
              • luna.elsol Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 15:32

                > Hmm... a co Ty będziesz konkretnie robić w związku z terminem porodu bratowej?


                Bratowa ma konkretny termin, cesarkę. Chciałabym zobaczyć ja i dziecko jak się urodzi, następnym razem zobacze ich pewnie za dwa lata. To naprawdę takie dziwne? sad




                > Rozumiem, że możesz chcieć przylecieć na 4 tygodnie, ale ten argument... nie br
                > zmi solidnie.
                >
                > > I strasznie mnie to wkur.. rza i frustruje. Zawsze idę na rękę. Robię nad
                > godzin
                > > y jeśli trzeba. Zapieprzam w święta. Nigdy nie odmawiam, jak ten baran. M
                > am dos
                > > yć tego uczucia, bycia potulnym iduotą.
                >
                > I tu powinna nastąpić ważna refleksja - jeśli człowiek za dużo się zgadza na rz
                > eczy nie fair, których nie chce, rośnie bunt i frustracja, która może wylać się
                > potem gwałtownie w sposób nie mający związku z aktualną sytuacją.
                > Dostać 3 tygodnie urlopu zamiast 4, w szczycie sezonu urlopowego... może to nie
                > jest najgorszy możliwy scenariusz.
            • woman_in_love Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 14:24
              Zawsze idę na rękę. Robię nadgodziny jeśli trzeba. Zapieprzam w święta. Nigdy nie odmawiam, jak ten baran. Mam dosyć tego uczucia, bycia potulnym iduotą.

              Dlatego godne to i sprawiedliwe byś poniosła tego konsekwencje. Takie zachowania jak twoje powinny być karane, bo przez takich jak ty, pracodawcy myślą, że mogą więcej.
            • krolewska.asma Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 14:27
              Ale co ty z tym porodem po pierwsze nie znasz dokładnej daty a po drugie ona pewnie po porodzie zostanie kilka dni w szpitalu to nawet nie będziesz miała ich jak odwiedzić bo chyba odwiedziny są ograniczone i nie wpuszczają dalszej rodziny
              I po co ci oglądać takie zawiniątko małego człowieka które wygląda jak każdy inne zawiniątko po urodzeniu
              Możesz być o wiele bardziej z fru str owana jeśli się nie w strzeliszw ten poród i w odwiedziny
            • rozaliaolaboga Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 21:35
              Ehm, przyznaje, że jakoś nie dotarło do mnie, że dostałaś 3 tygodnie urlopu w święta.
              Urlop w BN jest towarem deficytowym, ja bym się z 3 tygodni cieszyła bardzo, tyle nigdy nie miałam, więc zawsze musiałam kupić drogie bilety przed lub po urlopie wink
              Nie szłabym na czołowe starcie, żeby zobaczyć dziecko bratowej, szczerze mówiąc.
              Pomijając wszystko inne, to bardzo dziwny pomysł, żeby odwiedzać kilkudniowe dziecko i jego matkę...
          • krolewska.asma Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 14:22
            Zgadzam się z Berga jakiekolwiek podskakiwanie międzynarodowych korporacjach nie ma żadnego sensu lepiej pogrywać w białych rękawiczkach

            Na szczęście wymyślono zwolnienia lekarskie i to jest najlepsza metoda , ale to tygodniowe zwolnienie w twoim przypadku Kiedy już określiłaś że nie będzie cię w pracy w tym terminie , jest spalone

            Więc ja wybrałabym urlop w tym terminie co mi dają a potem po powrocie zachotiwala bym na dłużej
    • damartyn Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 10:39
      Wersje drugą odradzam, mieliśmy taki przypadek w pracy i finalnie skończyło się zwolnieniem ale jeśli nie masz siły na negocjacje, to idź do lekarza wcześniej, przed urlopem. I powiedz jak jest, ze jesteś dyskryminowana, wykorzystywana, ze nie masz siły ,czujesz się wypalona zawodowo i potrzebujesz czasu na odpoczynek. Nie wiem w jakim kraju mieszkasz ale np. w UK na sto procent dostaniesz zwolnienie miesięczne , które dodatkowo chroni Cię przed zwolnieniem. I tutaj nie ma kombinowania, bo mówisz prawdę, tak jak jest.
    • kobietazpolnocy Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 11:21
      Odrzucono ci wniosek o ten bezpłatny urlop tylko?
      Czy też odrzucono ci wniosek o urlop płatny w okresie świątecznym?

      Jeśli to pierwsze, to myślę, że firma może mieć na to dobre wytłumaczenie. Zazwyczaj urlopy bezpłatne trzeba jednak trochę dogłębniej ustalać z kierownictwem. Zwłaszcza jeśli chodzi o grudzień, gdy większość ludzi bierze wolne na BN, przynajmniej w naszej części świata. Cały grudzień na urlopie to jednak dość ryzykowna propozycja. Odmowa była chyba do przewidzenia..

      Jeśli chodzi o drugie - myślę, że jak najbardziej warto przypomnieć team leadowi, że w zeszłym roku ty pracowałaś w święta i postarać się walczyć o wolne w tym okresie (tylko może nie aż 4 tyg, patrz wyżej).
    • krolewska.asma Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 11:33
      Urlop 3 czy 4 tygodnie to nie taka znowu wielka różnica.
      Nie kombinowała bym tutaj bo mogą to użyć przeciwko tobie, nic wielkiego nie stanie jeśli spędzisz z rodziną trzy tygodnie a nie cztery no chyba że chodzi ci o cenę biletu lotniczego ze jest tańszy jak przelot w późnym styczniu


      Ale jeśli zamierzasz tak czy tak złożyć wypowiedzenie to po prostu poszłabym sobie na zwolnienie po powrocie tak jak ktoś napisał dokładnie powiedz to co czujesz że jesteś sfrustrowana , przemęczona Itp itd
      I sobie spokojnie posiedzisz z miesiąc w domku przygotowując się do nowej pracy
    • szare_kolory Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 14:16
      Pytania pomocnicze:
      1. Pracę zamierzasz rzucić, ale czy to jest dopiero zamiar czy może druga jest już nagrana i tylko na Ciebie czekają aż do nich przyjdziesz? Wtedy, rozumiem, że kończy Ci się kontrakt i nie masz okresu wypowiedzenia, możesz więc tak swobodnie sobie manewrować tym terminem.
      2. Czy macie tam jakiś Dział Prawny? Jakieś narzędzie do zgłaszania naruszeń? Zapewnia anonimowość?
      Jeśli tak, to zgłaszaj z mocnym zastrzeżeniem, że obawiasz się represji, więc niech działają delikatnie.

      Uwaga na koniec: dbaj przede wszystkim o własny komfort. Rozwiązanie drugie jest całkiem sensowne, daje Ci swobodę, dodatkowo i tak postawisz na swoim. A to własnie jest najwazniejsze: osiągniesz swój cel, czyli zobaczysz się z rodziną. Reszta to cele poboczne; satysfakcja z utarcia komuś nosa jest bezcenna, tylko jaką wartość przyniesie Ci wikłanie się w takie spory.
    • jednoraz0w0 Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 17:01
      Jeśli to jest mego korpo to raczej do HR a nie do managerów, zwłaszcza, jeśli masz dowody na nierówne traktowanie a to kraj, w którym są jakieś przepisy dotyczące EOE i mogą się bać pozwów z tego tytułu.
      Z mojego doświadczenia w zagranicznym korpo gdy byłam nierówno traktowana: wszyscy imigranci, zwłaszcza kobiety, mi doradzały "nie no, zwiń uszy po sobie, z nimi nie wygrasz", wszyscy native mi mówili "nie no, walcz o swoje".
      Zajęło mi lata, żeby myśleć tak, jak natives. Może jeszcze nie jesteś na tym etapie. Musisz się zastanowić jaki jest twój cel na teraz, co chcesz/realnie możesz osiągąć w tej firmie i według tego klucza działać.
      • krolewska.asma Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 17:14
        To ja ci wytłumaczę jak to działa tylko nie do końca wiem co masz na myśli pisząc o native w korporacji.
        Ale rozumiem że chodzi ci te o te osoby które pracują w swoim własnym kraju.
        Otóż takie osoby mogą sobie na więcej pozwolić bo nawet jeśli ich pracodawcy wyrzuci to bez problemu znajdą sobie inną pracę gdyż mają większe szanse będąc native.
        Autorka rozumiem że została zwerbowana zagranicy więc jeśli ją wyrzucą to po prostu zostaje bez pracy i raczej nie będą uganiać się za nią Irlandzcy miejscowi pracodawcy gdyż nie jest native i będzie to robiło różnicę że ona mówi angielskim wyłączonym z akcentem w grupie native.
        Więc jak najbardziej zgadza się to co mówisz ale nie pchaj autorki od razu na taką ścieżkę.
        Jeszcze jakieś pytania?
    • zerlinda Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 17:09
      Ja bym poszła na rozmowę i postawiła sprawę jasno. Pracowałam w ostatnie święta, w tym roku kolej na kogoś innego. I jeżeli ta rozmowa nie odniesie skutku, to wtedy pechowo na koniec urlopu choruję. Na skutek stresu i niesprawiedliwości. Tym bardziej skoro chcesz zrezygnować z tej pracy
    • lumeria Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 17:53
      >Dodam tez na koniec, ze prace i tak zamierzam rzucić w drugim kwartale przyszłego roku

      Czy szukasz nowej pracy? Albo masz już jakąś zorganizowaną?

      Jeśli tak, to może warto po prostu zaplanować odejście wcześniej z obecnej pracy? Tak, bys mogla wykorzystać płatne wolne, oraz dać szefostwu minimum wymaganego wypowiedzenia (2 tyg zazwyczaj) i niech się cmokną w tyłki.

      Bo wygląda na to, ze bardzo, bardzo zależy Ci na tym czasie z rodziną.

      No i w następnej pracy nie poświęcaj swoich dni wolnych ni świąt, bo jak widzisz, nikt tego nie docenia i nie wynagradza później. Trzeba dbać o siebie na bieżąco.


    • volta2 Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 18:07
      miałam podobny problem rok temu, gdy na pracy zdalnej wyleciałam do męża i troszeczkę utknęłam

      wybrałam wariant bezpieczny, czyli teleporada i otwarte karty, potrzebuję 1 dzień zwolnienia (u lekarki leczącej mnie 12 lat na przewlekłą chorobę, wystawiła ale z trudem)

      z tym, że ja nie byłam prosić o urlop, bo wiedziałam, że będzie to połączone z moim wyjazdem (a raczej brakiem powrotu) - więc z góry to odrzuciłam. ryzykowałabym, że urlop nie będzie udzielony a tak to ryzykowałam kontrolę zwolnienia.
    • kropkacom Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 18:28
      Nie wiem, ale myślisz, że chcieliby kontynuować współpracę, po powrocie twoim, kiedy kombinowanie jest bardziej niż jasne z twojej strony? Moim zdaniem pytanie powinno brzmieć: czy powinnam tam nadal pracować? Może nie powinnaś. W końcu nie czujesz się tam dobrze. Złóż wymówienie.
    • koronka2012 Re: Dylemat pracowy: iść na zwarcie czy kombinowa 11.10.21, 19:15
      Z moim charakterem poszłabym raczej na zwarcie. Bo zapewne tego typu decyzje są raczej działowe, a nierówne traktowanie HRom bardzo się nie spodoba.. jest moim zdaniem spora szansa że temat zostanie bardzo szybko załatwiony choćby po to żeby nie robić afery. Tak działa korpo

      Kombinowanie jest o tyle cienkie że poza wszystkim firmy mogą zwracać się o referencje do poprzedniej instytucji i trochę słabo wypada taka historia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka