Dodaj do ulubionych

Córki chcą żeby matka je spłaciła

12.10.21, 12:46
www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/moje-corki-chca-mnie-wyrzucic-z-mieszkania/3pvmc1r,30bc1058
Czytam i sią zastanawiam, co poszło nie tak.
Czy sprawa może nieć drugie dno?
Jak często się zdarzają takie sytuacje? I kto powinien ustąpić?

Będąc córką bym darowała, niech matka sobie mieszka.
Obserwuj wątek
        • triss_merigold6 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 13:11
          Ja to widzę tak, że państwo przez dekady pchali hajsy w ruinę, klepana systemem gospodarczym, angażując w to środki, czas, rodzinę i wypominając dzieciom, że to przecież dla nich owo szczęście niepojęte.
          Panny rzygaly owym grzmotem i roszczeniami rodziców, a po śmierci tatusia uznały, że najwyższy czas skorzystać z dobra, którym je szantażowano.
            • iwoniaw Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 13:23
              Ruina ponoć była majatkiem odrębnym ojca jako spadek po rodzicach i stanowiła wìekszą część wartości mieszkania, dzięki jej sprzedaży nie musieli brać kredytu... Jak córki wezmą prawnika, to się mama może zdziwić, jakiej części lokum jest naprawdę właścicielką...
                  • tt-tka Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 13:34
                    Niekoniecznie, to kupione mieszkanie bylo wspolwlasnoscia malzonkow. Corki dziedzicza z tego, co ojciec mial w chwili smierci, nie z tego, co sam kiedys odziedziczyl.
                    Nb jesli malzonkowie juz w te rudere pakowali zarobki obojga, mozliwe, ze matka byla juz tam dopisana jako wspolwlascicielka. Mamy za malo danych.
                    • iwoniaw Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 13:43
                      Oczywiście, tylko gdybamy na podstawie szczątkowych info z artykułu, może być jeszcze inaczej.
                      Tak czy owak, córki są "w prawie" - matka nazywa je "żmijami", a mieszkanie "ukochanym". No cóż. Ciekawe, co by powiedziała, gdyby córki nie chciały spłaty, tylko się jako współwłaścicielki do ukochanego i wychuchanego mieszkania rodziców wprowadziły z rodzinami, mamie zostawiając oczywiście największy pokój - bo o warunkach mieszkaniowych "nieprzymierających głodem" córek, które "sobie wymyśliły", że potrzebują kasy, nic nie wiemy. Może wynajmują i by zaoszczędziły przez parę lat choć na wkład własny? 😉
                      • allijja Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 11:02
                        >Tak czy owak, córki są "w prawie"

                        o właśnie...widze, że jesteś typowym przykladem takiej córeczki...
                        BYĆ MOŻE że chałupa była majątkiem oddzielnym tatusia, wiele lat temu. Tylko że mamusia życie całe także! łożyła na te ruinę wię nalezałoby policzyć jej "wklad własny". Dokładała do remontów, utrzymywała w stanie zdatnym do mieszkania (co najmniej). To co? ona niby przez kilkadziesiąt lat "zapie*dzielała" za frico? i wkladała tam swoja kasiorę bo niby nie miała co z nią zrobić?
                        być może, gdyby była matką-żmiją, mogłaby sobie spokojnie kupic za tę kasę własne mieszkanko, zamiast pakować w ruine i podcierać tyłki "żmijom córkom".
                        No naprawdę...podejscie do zycia niektórych wywłok nieustannie mnie zadziwia.
                        Mój mąż niedawno stracił ojca. Matka mieszka w ich domku, takim tez z PRL. Z siostra zrobili dział spadku = uporządkowali sprawy prawne, które w PRL nigdy nie były ważne - teraz są. Oczywiście, że dostali "po ojcu" jakaś tam częśc. Matka nadal sobie mieszka w tym domu i nikt nie żąda od nie, żeby sprzedała i spłaciła dzieci. Ba, mąz ciagle tam jeździ w "razie co". Wczoraj bo zamek w drzwiach sie zaciął. Ale ciągle cos trzeba załatwic, a to antena przestała działać, a to coś, a to inne cos. Nie chce za to zapłaty!!! dziwne, nie?
                        Naprawdę...rynce opadajo
                • iwoniaw Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 14:52
                  thank_you napisała:

                  > Po śmierci nie istnieje majątek odrębny, co innego przy rozwodzie.

                  Ok, po śmierci pana zatem mamy trzy współwłaścicielki "ukochanego moeszkania" pani z artykułu. Spłata jej się nie mieści w głowie, zatem ciekawe, co w kwestii zamieszkania na tych 70 metrach wszystkich zainteresowanych? Dobrze? Też źle? 😉
                  • lauren6 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 15:53
                    > Spłata jej się nie mieści w głowie, zatem ciekawe, co w kwestii zamieszkania na tych 70 metrach wszystkich zainteresowanych? Dobrze? Też źle? 😉

                    Ja bym spłaciła, a następnie spisała testament, wydziedziczyła towarzystwo, a majątek zapisała na schronisko.
                    • arthwen Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 16:14
                      E, to już lepiej wszystko przepuścić. Od zapisanego majątku będzie się i tak należeć zachowek, a wydziedziczyć na postawie domagania się swojej części spadku raczej się nie da.
                      Za to jak przepuścisz, to siłą rzeczy nie będzie nic co można by dziedziczyć wink
                        • triss_merigold6 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 17:25
                          Jest w Warszawie taka parafia, specjalizująca się w wyłudzeniach mieszkań od starych kobiet. W Krakowie i Łodzi również sporo przypadków, oczywiście, naiwne kretynki, nie podpisują owych umów z dożywociem, więc zostają wykopane z lokalu (lub po ich śmierci kopa dostaje wdowiec) i lądują bez grosza rodzinie na karku.
                                  • thank_you Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 22:36
                                    Tak, z częściowo mojego mieszkania, gdyż małżonkowie nie wiedzieli jak wyglada dziedziczenie ustawowe. smile I nie spodziewali się, ze córki będą występowały do sadu o spadek po mężu od żyjącej matki (zapewne wiedza, jak wyglada jej kondycja finansowa - brak oszczędności). Ale spoko! Przecież formalnie to także ich mieszkanie. smile
                                    • daniela34 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 22:41
                                      thank_you napisała:

                                      > Tak, z częściowo mojego mieszkania, gdyż małżonkowie nie wiedzieli jak wyglada
                                      > dziedziczenie ustawowe. smile

                                      Pod kamieniem tkwili w XXI wieku. Nie słyszeli o dziedziczeniu.


                                      nie spodziewali się, ze córki będą występowały do
                                      > sadu o spadek po mężu od żyjącej matki (zapewne wiedza, jak wyglada jej kondyc
                                      > ja finansowa - brak oszczędności).

                                      To musisz się zdecydować, czy nie wiedzieli jak wygląda dziedziczenie ustawowe, czy "nie spodziewali się, że córki wystapią"? Albo rybki albo akwarium


                                      Ale spoko! Przecież formalnie to także ich m
                                      > ieszkanie

                                      Formalnie i materialnie. Ono po prostu jest w określonych udziałach tych córek. Gdyby było wlasnoscią pani to by pani córek spłacać nie musiała. Tak działa współwłasność, że każdy ze współwłasnościcieli może żądać zniesienia współwłasności.
                                      • thank_you Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 22:54
                                        Nie muszę się decydować, bo rozważam dwie opcje:

                                        - niewiedza o dziedziczeniu ustawowym i konsekwencje w wyniku zaspokojenia roszczeń spadkowych

                                        - świadomość dziedziczenia i spisanie testamentu, więc - zachowek, i tu ciężko spodziewać się, że dzieci wystąpią o zachowek od matki, która kasy nie ma.

                                        Nie musisz mnie uczyć jak wyglądają formalności, naprawdę doskonale to znam. wink

                                              • thank_you Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 23:03
                                                Albo inaczej - masz brata, brat wspólnie z żoną dorobili się mieszkania, niestety nie mieli dzieci. Nie macie rodziców. Brat umiera, nie miał testamentu. Nigdy nawet się nie zająknął, że chciałby, abyś cokolwiek po nim dziedziczyła.

                                                Realizujesz swoje uprawnienia? Żądasz spłaty od bratowej, która nie ma żadnych oszczędności?
                                                • daniela34 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 23:11

                                                  > Realizujesz swoje uprawnienia? Żądasz spłaty od bratowej, która nie ma żadnych
                                                  > oszczędności?

                                                  Nie wiem? Nie mam brata ani bratowej, nie wiem jakie więzi by mnie z nimi łączyły ani w jakiej sama bym była sytuacji.

                                                  Wiem natomiast, że założenie, że ktoś nie będzie korzystał ze swoich praw "bo ja, zobowiązany do spłaty tak chcę" mnie dziwi.
                                                  Stawiam się zawsze w pozycji osoby zobowiązanej do świadczenia i w każdej sytuacji dążyłabym do tego, żeby to świadczenie spełnić, pozostawiając drugiej stronie decyzję, czy będzie dochodzić swoich praw zaraz, później, czy nigdy.
                                                • huang_he Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 07:39
                                                  Ależ nawet tutaj matka wcale się mieszkania nie dorobiła. Mieszkanie miała ze sprzedaży domu po dziadkach córek, czyli rodziców męża.

                                                  A z bratem? No mam akurat taką sytuację w rodzinie. Ojciec i matka wszystko przepisali po cichu na syna, który ma żonę, brak dzieci. Darowali mu wlasne mieszkanie oraz działke z domkiem w miejscowosci wypoczynkowej. Akt notarialny przypadkiem znalazła córka, która codziennie się rodzicami zajmuje, łącznie aktualnie ze zmienianiem pieluch matce itp. Syn się na opiekę wypiął. U rodziców przez ostatnie poltora roku (mieszka 200 km dalej) byl ze trzy razy, bo koronawirus. Nadal jest ukochanym syneczkiem, a nie przyjezdza? Bo on taki chory, biedny (na Bali go stać jakoś bez problemu).
                                                  Córka ma troje dzieci (w tym jedno niepelnosprawne) i wnuki. Rozumiem, że jak brat umrze, to wedlug ciebie powinna caly dorobek swoich rodzicow przekazac bratowej? Tzn i tak po bracie dzisiaj dziedziczyliby rodzice, ale oni tez absolutnie nie powinni? Niech ich mieszkanie idzie do ich synowej, a oni może zwalą się do córki i niepełnosprawnego wnuka?
                                                  • thank_you Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 08:23
                                                    Rozumiem, że przegapiłaś fragment: "masz brata, brat wspólnie z żoną dorobili się mieszkania, niestety nie mieli dzieci. Nie macie rodziców. Brat umiera, nie miał testamentu. Nigdy nawet się nie zająknął, że chciałby, abyś cokolwiek po nim dziedziczyła" Czy po prostu miało brzmieć bardziej dramatycznie?

                                                    Tak z ciekawości - po co ta córka zmienia pieluchy rodzicom po tym, gdy znalazła akt notarialny? smile Czyżby z nimi mieszkała?

                                                    Matka z głównego postu całe małżeństwo pracowała, ojciec sprzedał dom i za część kwoty z tego domu kupili mieszkanie - za co niby się utrzymywali przez kilkadziesiąt lat? Rozumiesz, że po śmierci nie istnieje coś takiego jak majątek odrębny? Ba, on najprawdopodobniej nie istniał także za jego życia, gdy kupili mieszkanie.
                                                  • huang_he Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 08:39
                                                    No jak myslisz, po co zmienia pieluchy? Bo nadal kocha rodzicow.
                                                    Ale na pewno jakby nagle postanowila więcej ręki do opieki nie przyłożyć, to takie moralistki jak ty by ją zagryzły. Nieważne, że według prawa nie musi osobiscie tego robic. Takie thank_you przecież się w to nie zagłębiają, widzą tylko niewdzięczność dzieci, żmije itp. A co pod spodem, jak poskrobać, to phi. Wstrętna baba, ta córka. Tylko o majątek jej chodzi.
                                                  • triss_merigold6 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 08:48
                                                    Całą kwotę ze sprzedaży starego domu, przeznaczyli na nowe mieszkanie i wykończenie go.
                                                    Chciałabym przeczytać historię w wersji córek, o tym jak całe dzieciństwo i młodość spędziły w rozpadającej się ruinie, z przeciekającym dachem i dopiero jak odmówiły przyjeżdżania do ciągłego sprzątania, koszenia, grabienia liści etc., rodzice zdecydowali się ruinę sprzedać.
                                                  • triss_merigold6 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 08:57
                                                    Cała historia jest pokazana z perspektywy egzaltowanej i histerycznej starszej pani.

                                                    Jeśli ktoś - podobno całe życie pracujący, z pracującym mężem - pisze, że przez dekady marzył, aby wreszcie w domu było ciepło i sucho, to mogę tylko współczuć otoczeniu, bo pani ma wybitne skłonności do przesady.
                                                  • irma223 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 08:51
                                                    Po pierwsze w przypadku bezdzietnego małżeństwa współdziedziczy rodzeństwo zmarłego współmałżonka i jeśli się sprzedaje mieszkanie czy dom, to musi się żyjący współmałżonek dogadać ze szwagrostwem. Nie sprzeda sam, by ich spłacić, muszą to zrobić wspólnie, a każdy otrzyma swoją część zapłaty ceny sprzedaży. Nawet jeśli żyjący współmałżonek własnoręcznie budował ów dom czy zarabiał i wykańczał/ remontował to mieszkanie. I to się nagminnie zdarza, nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

                                                    Natomiast w zalinkowanym w pierwszym poście artykule państwo niedawno sprzedali dom, kupili za te pieniądze mieszkanie (a mieszkania deweloperskie sa na tyle drogie, że mogło im z pieniędzy ze sprzedaży starego domu nie wystarczyć na wiele więcej), z własnych oszczędności wykończyli, urządzili i pan zmarł. Domaganie się od wdowy, by pilnie sprzedała mieszkanie, które dla siebie wybrała i dopiero co urządziła, jest nie w porządku. Nawet w Kodeksie Cywilnym w przypadku zamieszkania przez wdowę/wdowca w mieszkaniu, w którym zamieszkiwał zmarły współmażonek, jest przepis, który mówi, że wdowa/wdowiec może pozostać w tym mieszkaniu do trzech miesięcy od śmierci współmałżonka. Nawet jeśli nie ma tytułu prawnego do tego mieszkania (na przykład mieszkał/-a z dożywotnikiem albo ze współmałżonkiem u jego/jej dzieci).
                                              • daniela34 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 23:03
                                                thank_you napisała:

                                                > Masz uprawnienia, mama po śmierci ojca nie ma żadnych oszczędności, a Tobie nal
                                                > eży się 200 k. Chcesz gotówkę. Nie ma innych opcji. Mama ma 72 lata.
                                                > Realizujesz swoje uprawnienia? Przecież ci się należy.

                                                No widzisz, moja mama właśnie nie założyłaby milcząco, że nie będę czegoś realizować i byłaby pierwszą osobą, która by powiedziała: "należy ci się 200 tysięcy, sprzedajemy mieszkanie"
                                                I wtedy ja bym mogła powiedzieć, że nie musimy, a jednocześnie zabezpieczyć swoje uprawnienia na wypadek, gdyby moja mamusia w fazie demencji zakochała się w 86 wiośnie życia w byłym jezuicie
                                            • daniela34 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 08:23
                                              aragorna71 napisała:

                                              ze wychowalo dobrych ludzi a nie pazerne h
                                              > arpie

                                              Na razie nic nie wiem o pazerności córek z tej wymyślonej historyjki, na razie wiem że należy im się spłata z mieszkania stanowiącego spadek po ich ojcu. Dlaczego uważają, że tę spłatę muszą uzyskać już, teraz, tego nie wiem. Historia o pazernych harpiach równie dobrze może być historią o skrajnie niegospodarnych seniorach.

                                              Na miejscu rodziców zamiast zakładać coś na temat pazerności i harpii, w takiej sytuacji normalnie bym rozmawiała, czy, kiedy, jak przeprowadzić dział spadku.
                                              • aragorna71 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 11:48
                                                ale masz racje, ze rozmowa powinna sie odbyc, ale z tego wymyslonego artykulu wynika, ze corki zazyczyly sobie, aby je splacic. Wiem, ze to fikcja, ale zakladam, ze takie historie sie zdarzaja i moim zdaniem corki nie maja prawa moralnego, aby oczekiwac, ze kobieta, ktora stracila meza i tak bardzo cieszyla sie z tego mieszkania miala teraz sie z niego wyprowadzic do 40 metrowego. Oczywiscie, ze 40 m. jednej osobie wystarczy, oczywiscie, ze corkom sie nalezy po 1/6 ale na boga to ich matka, ktora cierpi. Bylaby inna sytuacja gdyby matka powiedzila, ze nie da rady utrzymac mieszkania, ze jest dla niej za duze, wtedy corki moglyby poradzic, pokierowac, co zrobic, aby jej pomoc a zarazem dostac swoje pieniadze.
                                                • daniela34 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 13.10.21, 12:22
                                                  aragorna71 napisała:

                                                  > ale masz racje, ze rozmowa powinna sie odbyc, ale z tego wymyslonego artykulu w
                                                  > ynika, ze corki zazyczyly sobie, aby je splacic.

                                                  To czekaj, rozmawiamy ogólnie ("większość ludzi zakłada, że nie wychowała dzieci na pazerne harpie") czy o tej konkretnej historii? Jeśli rozmawiamy sobie ogólnie, to nie uważam, że egzekwowanie spłaty przy dziale spadku jest wyrazem pazerności i "harpiowatości- współwłasność (poza blokami z częściami wspólnymi) ze swego założenia powinna być stanem przejściowym, z którego się jak najszybciej wychodzi, zamiast więc zakładać, że się nie wychowało na tego lub owego, po prostu albo się takie sprawy omawia za życia, albo też, jako że zdarzają się przypadki nagłej śmierci- pozostający przy życiu rodzic powinien omówić warunki, zasady i możliwości spłaty oraz ewentualnego zabezpieczenia z kolei dzieci przed swoją "twórczą" działalnością. To jego obowiązkiem jest podjąć temat a nie zakładać coś. Stąd uważam, że jeśli mówimy ogólnie o większości ludzi to uwagi o pazerności i harpiowatości- mocno na wyrost. W pewnych konkretnych okolicznościach może tak być, owszem. Wówczas kiedy dziecko rzeczywiście radzi sobie w życiu doskonale, a rodzic lądowałby pod chmurką.

                                                  Jeśli zaś mówimy o tej konkretnej historii, to co wiemy? Wiemy, że córki zażyczyły sobie, żeby je spłacić, wiemy, że córki wg matki "głodem nie przymierają" (ale co to znaczy tak dokładnie? dosłownie? starcza od pierwszego do pierwszego?), wiemy też, że chcą tej spłaty, bo należy im się "po ojcu" i że jeszcze do sądu nie poszły. Nie wiemy natomiast jakie dokładnie są warunki życia córek, dlaczego żądają tej spłaty, czy czegoś się boją w kwestii tego, co się stanie z mieszkaniem. Mamy historię wymyśloną pod tezę "córki złe", mnóstwo emocjonalnych wstawek i brak przedstawienia opowieści z drugiej strony. Do oceny moralnego prawa żądania tego czy tamtego to jest zdecydowanie za mało.





                                • thank_you Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 22:34
                                  I nie wiem skąd założenie, że matka, która musiałaby sprzedać swoje mieszkanie, aby dać na życie swoim dorosłym córkom, w ogóle chciałaby mieć z nimi kontakt. Do relacji nikt nic nie zmusza; a córek, które próbowałyby mnie pozbawić mojego dorobku, bo wykorzystują niewiedzę, nie podejrzewalabym o chęć opieki nade mną na starość - więc oczywistym byłoby, ze jestem zdana sama na siebie.
                                  • daniela34 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 22:43
                                    Skąd założenie, że córki, których matka nie chce spłacać z należnej im części spadku mają jakieś zobowiązania moralne wobec matki. A tezę o "wykorzystaniu niewiedzy" matki musisz jednak jakoś uzasadnić. Jaką niewiedzę i w jaki sposób wykorzystały?
                                      • daniela34 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 22:56
                                        thank_you napisała:

                                        > Wykorzystują niewiedzę - zapewne małżonkowie nie wiedzieli jak wygląda dziedzic
                                        > zenie i nie zabezpieczyli się testamentem.

                                        Skąd to założenie, że nie wiedzieli? Czynimy założenia o stanie świadomości nieboszczyka? Seansik spirytystyczny był?
                                        A nawet jeśli nie wiedzieli, gdyż uchowali się pod kamieniem, w jaki sposób córki to "wykorzystały".? Córki najnormalniej w świecie realizują swoje kodeksowe uprawnienia, które są dokładnie takie same, niezależnie od stanu świadomości małżonków. Wiedzieli czy nie, uprawnienia córek są identyczne.

                                        Ignorantia iuris nocet.
                                        >
                                        > A jeśli pani matka przehula kasę to DPS i tak upomni się u córek...

                                        No ale w czym problem? To córki będą płacić, jeśli będą miały z czego.
                                        Dura lex sed lex
                                        • thank_you Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 23:17
                                          Tak, był seans spirytystyczny, generalnie żona chyba zna wolę męża? big_grin
                                          Oczywiście, że realizują swoje uprawnienia, po co to powtarzasz do wypęku? To sprawa oczywista i ja jej nie neguję, poruszam jedynie temat moralnego prawa (nigdzie nie usankcjonowanego) - a to już inna kwestia. I każdy robi tak, jak uważa. Nawet gdyby moi rodzice nie spisali testamentów, to NIGDY nie zażądałabym spłaty od mojego rodzica.

                                          W niczym problem, tak tylko przypominam kwestię realizowania uprawnień. wink
                                          • daniela34 Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 23:24
                                            Skąd założenie, że zna wolę męża?
                                            A to, że córki realizują swoje uprawnienia powtarzam, bo używasz pojęcia, że "wykorzystały niewiedzę"- to określenie oznacza jakieś celowe działanie córek nakierowane na to, żeby czerpać zyski z niewiedzy rodzica. A nic takiego miejsca nie miało
                                      • tt-tka Re: Córki chcą żeby matka je spłaciła 12.10.21, 22:57
                                        thank_you napisała:

                                        > Wykorzystują niewiedzę - zapewne małżonkowie nie wiedzieli jak wygląda dziedzic
                                        > zenie i nie zabezpieczyli się testamentem.

                                        Jasssne, bo spraw spadkowych po swoich rodzicach ie zalatwiali...

                                        >
                                        > A jeśli pani matka przehula kasę to DPS i tak upomni się u córek... To tak a pr
                                        > opos prawa. wink
                                        >

                                        Dopoki ma mieszkanie, DPS se moze.
                                        jezeli straci wszystko, corki moga emigrowac i wtedy DPS tez se moze.