Dodaj do ulubionych

Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć?

14.10.21, 00:43
Nie mam na myśli przyjęć typu komunie czy śluby. Chodzi o przyjęcia bez okazji.
Obserwuj wątek
      • dominika9933 Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 07:31
        Ja tak samo, przynajmniej dwa razy w miesiącu, czasem częściej, spotykamy się ze znajomymi u mnie, u nich, gdy ciepło to na działce, przed pandemią częściej w knajpie, teraz jakoś polubiliśmy spotkania domowe. Z rodziną spotykamy się niby okazyjnie, ale praktycznie w każdym miesiącu ktoś ma urodziny i jest przyjęcie z okazji smile. W tę sobotę spotkanie u mnie, takie mini przyjęcie dla ośmiu osób, a w niedzielę urodziny w rodziniesmile.
    • trampki_w_kwiatki Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 07:47
      No dwie osoby w gospodarstwie pracują, wychowują dzieci, jeżdżą z nimi na zajęcia, sprzątają chałupę, gotują, zakupy robią i ogarniają ogrody, piwnice czy co tam mają? W weekendy ogarniają jeszcze spotkania z rodzicami czy dziadkami, jeśli jeszcze ich mają i po prostu padają w sobotę na pysk,więc nie w głowie im urządzanie przyjęć?
      Moje życie to jakiś kołowrotek, gdybym miała dołożyć sobie do niego organizowanie przyjęć, to bym chyba padła zemdlona. Urodziny dziecka raz w roku to dla mnie aż nadto. Wystarczy.
      • madami Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 11:43
        Ja w pandemii wręcz zacieśniłam kontakty w ludźmi, kilka zwykłych znajomości przerodziły się w przyjaźń, poza tym było więcej czasu więc i spotkań więcej, tak na oko 2-3 tygodniowo, teraz dużo pracy i więcej pośpiechu więc i czasu na spotkania niestety mniej.
        • solejrolia Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 12:08
          No nie, nie żartuj,
          życie towarzyskie umarło na kilka miesiecy! Pomijam, że restauracje zamknięte.
          Wielkanocy jednej nie było WCALE, boże narodzenie, przecież można było zaprosić 5 osób! ja olałam te zalecenia i zaprosiłam wszystkich bliskich ale na zasadzie kto może, i kto zdrowy, to przychodzi, 18-tkę przełożyliśmy o kilka miesiecy i też odbyła się w kameralnym gronie.
          Na komunii u znajomych (w końcówce września, nie w maju) byli jedynie rodzice, chrzestni bez rodzin i dwie babcie, obiad podany w domu, nawet nie jakoś uroczysty, po prostu obiad.
          itd itd....

          Teraz zanim to się odrodzi, i te kontakty odżyją.....
          • madami Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 13:24
            Jeżeli ktoś się nie spotykał to jego sprawa big_grin ja się spotykałam i bardzo bardzo dużo ludzi było chętnych na spotkania. Zamknięte restauracje wcale nie ograniczyły spotkań, po prostu każdy coś tam przynosił do zjedzenia, jak za komuny. U nas tylko Wielkanoc 2020 odbyła się w ogrodzie i z dystansem a moja kuzynka pracująca w szpitalu dostała szału i cały czas nosiła maskę bo bała się, że coś nam przywlecze. Na jesieni było już całkowcie jasne, że przed wirusem nie uciekniemy a lockdowny będą katastrofą.

            Ale owszem, znam jednostki siedzące rok w domu, tylko jak się tak popatrzy to te osoby zawsze miały jakieś hmmm. dysfunkcje społeczne (?) Jeden znajomy siedział rok w domu razem z żoną i dzieckiem w wieku przedszkolnym, wyszedł raz do Castoramy i wrócił z covidem wink a wcześniej nie wpuszczał nawet człowieka z administracji do odczytu liczników bo się bał. Teraz dziecko ma milion problemów z adaptacją w grupie i przynosi infekcję za infekcją. Inna znajoma nie pozwoliła córce spotykać się z chłopakiem "bo covid" a teraz jest zdziwiona, że biedne dziecko ma depresję.
            • solejrolia Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 13:43
              madami napisała:

              > Jeżeli ktoś się nie spotykał to jego sprawa big_grin

              big_grin?
              Mało to zabawne, ale ok.
              Ciebie śmieszy, mnie raczej przygnębia, zwłaszcza w kontekście tego co właśnie napisałaś (poszedł do Castoramy, wrócił chory, dziecko z depresją....) no cóż...

              My też staraliśmy się żyć względnie normalnie, na przykład ani jednego dnia pracy nie straciliśmy, nie byliśmy na żadnej kwarantannie, udało się nam, i z naszego kręgu nawet nie wszyscy zachorowali, a tylko szwagier jako jedyny zaliczył powikłania po covidze (oj tam oj tam dwukrotnie atak serca, i w zwiazku z tym operacja serca), ale najważnijesze- nikt nie umarł.
              Tyle że nawiazując do wątku w którym piszemy- życie towarzyskie w zasadzie nie istniało, ani nie toczyło się normalnie, bo w tym czasie NIC nie działało normalnie, ani tym bardziej nie było bogatsze niż przed pandemią. Poza tym, szczerze zazdroszczę tej ilości wolnego czasu na spotkania towarzyskie 2-3 razy w tygodniu. WOW.
              • madami Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 15:06
                Może i fakt, mało zabawnie ale zauważ, że każdy kowalem swego losu i najgorszą rzeczą jaką próbuje się wmawiać społeczeństwu, że twoje bezpieczeństwo zależy ode mnie - bzdura, każdy powinien odpowiadać za siebie i sam o siebie zadbać pod tym względem. Czyli jeżeli ktoś wybrał podążanie za propagandą i izolację społeczną - cóż jego wybór, i konsekwencje jego wyboru będą jego. W moim środowisku spotkania były bardzo intensywne, mamy domy, domy wakacyjne, wśród nas są też hotelarze i właściciele restauracji, które w podziemiu działały. Spotykaliśmy się jak nigdy dotąd bo wiedzieliśmy, że to bardzo ważne w przetrwaniu, więzi społeczne, wzmacnianie siebie nawzajem, wspieranie się. Najgorsze co człowieka może spotkać to właśnie izolacja. Dodatkowo wg. mnie - to moje zdanie oczywiście - izolacja niepotrzebna i głupia przy niskim ryzyku ciężkiego przebiegu i śmierci w naszej grupie wiekowej, no i przekonanie że przed akurat tym wirusem się nie ucieknie i fakt, nie uciekliśmy 100% z moich znajomych przeszło infekcję, jeden dość cieżko i jedna osoba zmarła ( ale miała wszystkie możliwe choroby tego świata), sama chorowałam i nie było to byle co ale robiłam wszystko by wzmacniać siebie i swoją odporność zamiast histeryzować i załamywać ręce, "że na pewno umrę". Z tym wolnym czasem to niestety się skończyło, zapierniczam teraz dwa razy intensywniej uncertain
      • solejrolia Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 12:11
        A propos jeszcze przyjęć, bo tak mi się skojarzyło:

        Jak córka była dzieciakiem to wprowadziłam zwyczaj halloween, i było stałe , ustalone grono osób, które zapraszaliśmy. Odrobina dekoracji, albo śmieszny /straszny makijaż, kupa śmiechu, wygłupy,
        trochę też przy stole: coś na ciepło, słodycze odpowiednie itp, a innym razem wieczór planszówek.
        Jedno, drugie, kolejne halloween
        itd .
        Ale któregoś roku nie zorganizowałam, w sumie nawet powodu nie było, ot, nie złożyło się, i....
        nikt nie zadzwonił z pytaniem, czy coś się stało, czy w tym roku będzie takie coś. Nikt się nie zainteresował.
        O tym, że ktoś z tego grona zrobił imprezę i nas zaprosił- nawet nie wspomnę, to nie nastąpiło nigdy. W jedną stronę było super- w drugą...buuuu...nie było nic....
        I w ten sposób córka wyrosła z przebieranek a nasze halloween umarło śmiercią naturalną i zmieniło się w NASTROJE , czyli nas troje.



        https://img.besty.pl/upload/file/1312833.jpg
    • babsee Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 11:53
      Bo sie nie chce. Proste. Dzis łatwiej sie umówic do knajpy. Z dziećnstwa pamietam, że właściwie co 2 tygodnie moja Mama szła na imieniny, urodziny, oblewanie auta, oblewanie pralki, brydża, potancówke. Dziś jednostki urządzają imprezy. Ale na przykład ja, po 2 wyprawionych Sylwestrach i ze 3 imprezkach bez okazji, doszłam do wniosku, że nie ma odzewu wśród znajomych( jedni mają starą matke na chacie, innym niespodziewanie urodziło sie dziecko, kolejni w żałobie,jeszcze inni schowali sie pod ziemie z powodu pandemii) i też przestałam robic.,Robie Swieta i raz do roku babskiego grilla.
      Bardzo żałuję że ten zwyczaj odchodzi do lamusa.
    • volta2 Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 11:57
      mi się nie chce, odkąd wróciłam do pracy
      mąż pracuje w godz. 8-19, więc w piątek to w czym miał mi pomóc? czyli zakupy na mojej głowie, sprzątnięcie przed na mojej glowie, po -jak się nietrudno domyślić, mój mąż zdycha do 13, a potem szuka obiadu, żeby wrócić do żywych i poniedziałek znów wrócić do harówki

      dokąd niepracowałam i mogłąm wszystko zrobić, to robiłam a teraz proponuję zaprosić na wino i ser, to mąż nie chce (woli wódkę i śledzika, na przystawkę, reszta też musi być)
    • enigma81 Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 13:10
      Urządza się.
      Poza okazjami takimi jak urodziny czy święta w mojej rodzinie jest zwyczaj spotykania się u mnie na grillu podczas weekendu po Bożym Ciele, u siostry podczas majówki , mamy siostrzane spotkania bez mężów i dzieci.
      Mój mąż spotyka się z kolegami na wieczory z graniem w stare gry i konsumpcją wysokoprocentowych trunków wink
      Częstotliwość dopasowana do naszych możliwości i chęci, nie narzekamy.
    • jolie Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 14:03
      Ja nie urządzam, bo nie mam czasu i nienawidzę gotować. Jeżeli jest jakaś większa okazja, to mogę zaprosić do knajpy - ale to sporo kosztuje. Rodzinne grille i spotkania w sezonie wiosenno - letnim robimy na działce rekreacyjnej pod miastem, zimą siłą rzeczy nie.
    • 1papryczka.chili Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 14:25
      Ja czasem urządzam, mam miejsce nawet na przyjęcie z tańcami, 100 metrów salonu połączonego z jadalnią 😆 oraz 1700 metrów ogrodu, ale sprzątać potem nie lubię, oj nie lubię. Już myślę o przyjęciu z okazji 20 rocznicy ślubu, ale to za 2 lata dopiero. Raczej będą dwie imprezy, dla rodziny jedna i dla przyjaciół druga. W tą sobotę też szykuję przyjęcie, jutro zakupy i gotowanie. No lubię zapraszać gości, mam na to czas bo pracuję w zasadzie nie wiecej jak 6 godzin dziennie weekendy wolne, małych dzieci nie mam ,tylko jednego prawie 16 latka, no i mąż chętnie pomaga przy przygotowaniach. Aha, służącej nie mam 😂 także, po prostu może nie wiesz, że ludzie urządzają przyjęcia bo po prostu Ciebie nikt nie zaprasza 😉
    • zimnolistna Re: Dlaczego dziś nie urządza się przyjęć? 14.10.21, 15:31
      Kiedy przeprowadziliśmy się do rodzinnego miasta mojego męża, zrobiłam pierdylion imprez. Grille od wczesnej wiosny do jesieni. Urodziny dziecka, na które zapraszaliśmy znajomych z dziećmi w podobnym wieku. Nie doczekaliśmy się rewizyty więc po trzech latach olalismy i nam dobrze. Przyjęcia kosztują krocie, to się po prostu nie opłaca. Knajpa wychodzi taniej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka