14.10.21, 10:04
Książka pt "Dewocje"

Wywiad z autorką , cyt.

Ci "fajni" księża każą sobie mówić po imieniu.....Dla mnie to jest pułapka . Oni się kamuflują !
Pod płaszczykiem tej "fajniości" ukrywają wszystkie brudy o których przypominają nam media

www.onet.pl/styl-zycia/noizz/wyrzekla-sie-boga-opisala-jak-wyglada-zycie-polskich-poboznych-rodzin-z-anna/gcrmlh1,3796b4dc
Obserwuj wątek
    • potworia116 Re: "Dewocje" 14.10.21, 10:15
      W czasach późnolicealnych spotkałam jednego fajnego księdza, poznałam go przez wspólnych znajomych z koła filozoficznego. Najpierw zaproponował mówienie sobie po imieniu, jakas wspólna fajka, jakieś "pożyczę ci Ciorana", "najlepiej czytać filozofów w lesie", potem wspólne spacery i dyskusje o Blake'u i Simon Weil, już na trzecim spotkaniu pchał mi łapki pod bluzkę. Nigdy tego nie odbierałam jako molestowania, był niewiele starszy ode mnie, a cała sytuacja topornego podrywu w wykonaniu tego oczywistego prawiczka zdrowo mnie bawiła i nie do końca zdrowo kręciła.
      Teraz już mi daleko do śmiechu, kiedy pomyślę, że ukradkowa kochanka to najlepsza z jego możliwych życiowych opcji.
      • alicia033 Re: "Dewocje" 14.10.21, 12:21
        potworia116 napisała:

        > kiedy pomyślę, że ukradkowa kochanka to najlepsza z jego możliwych życiowych opcji.

        bo za zrzucenie sutanny to karzą śmiercią.
        Oh, wait, jednak nie karzą, więc facet, gdyby
      • alicia033 Re: 14.10.21, 12:22
        potworia116 napisała:

        > kiedy pomyślę, że ukradkowa kochanka to najlepsza z jego możliwych życiowych opcji.

        bo za zrzucenie sutanny to karzą śmiercią.
        Oh, wait, jednak nie karzą, więc facet, gdyby tylko chciał, mógłby mieć życie, jak każdy normalny człowiek i wejść w związek, którego nie musiałby ukrywać.
        • potworia116 Re: 14.10.21, 12:25
          Serdecznie mu tego życzę, ale wydaje mi się, że statystyczny absolwent seminarium ma na takie posunięcie nazbyt spraną czapę.
          • helena-maryla Re: 14.10.21, 12:34
            o to , to właśnie
            beret sprany łącznie z wirowaniem , suszeniem i wyprasowaniem w kancik

            www.empik.com/sakrament-obludy-wspomnienia-z-seminarium-samborski-robert,p1275142103,ksiazka-p
        • woman_in_love Re: 14.10.21, 13:57
          Dla nich to jest kara smierci. To ludzie bez zadnego wyksztalcenia (seminarium to dno), bez zadnego fachu w reku, bez umiejetnosci, czesto leniwi i dodatkowo popaprani zyciowo. Nawet pierd... o Pambuku niezby umieja. Tylko kk gwarantuje tym przegrywom przezycie. I stary element animalmy 65+ uwazajacy ich za bozkow.
          • alina_z_komina Re: 14.10.21, 16:07
            Nieprawda, sporo z nich jednak rzuca to w cholerę i jakoś sobie radzą. Nie wiem jak to się procentowo rozkłada, wydaje mi się że KK staranie chroni te dane, ale nie zdziwiłabym się gdyby to było 10-20%. Znam dwa przypadki. Jeden pan ksiądz miał ok. 35 lat jak się odksiężył. Jemu trochę pomogła ciotka czy starsza kuzynka na starcie, mieszkał u niej przez rok czy dłużej. Drugi już po 40, związał się z panią, która go przygarnęła i zapewniła wikt i opierunek. Z tego co kojarzę obaj pracują. O jednym wiem więcej, to wiem że całkiem nieźle się odnalazł na rynku pracy (Warszawa), pracuje w marketingu, PR czy czymś w tym stylu, ponoć świetnie dogaduje się z ludźmi, ma sporo umiejętności organizacyjne, jednym słowem doświadczenie zawodowe w KrK trochę mu się udało wykorzystać.
    • aniani7 Re: "Dewocje" 14.10.21, 10:19
      Oczywiscie, ze tak. Spotykasz przesympatycznego czlowieka, ktory jest kierowca mafii, on sam nigdy nikogo nie zabil, pobil, okradl, ot tylko umozliwia innym to wszystko.
      • helena-maryla Re: "Dewocje" 14.10.21, 13:50
        Każdy jest umoczony , grają tylko złego lub dobrego policjanta .
        Lepszy ten buc , burak i zdzierca zbierający po raz setny tym razem "na remont dachu" od tego niby fajniusiego słodziaka z tym ich wyćwiczonym i nienaturalnym głosikiem takim ciu ciu ciu
    • trzytysiacesiedemset Re: "Dewocje" 14.10.21, 15:07
      Moja dobra koleżanka miała „chłopaka” z seminarium. Nawet chodziła do niego na schadzki. Cały rok akademicki on się zastanawiał, czy wybiera życie księdza, czy chce się z nią związać i porzucić kapłaństwo. Takich jak on było 3/4 alumnów na roku. W końcu dostał „przymusową dziekankę” na przemyślenie swojej sytuacji.
      Z moją koleżanką się nie związał, zdradził ją ze wspólną znajomą na jakiejś imprezie… księdzem ostatecznie tez nie został. Uczy religii jakieś biedne dzieci…
      • helena-maryla Re: "Dewocje" 14.10.21, 15:37
        Dobra znajoma była żoną organisty , dwójka małych dzieci . Mieli w związku z tym służbowe mieszkanie na plebanii . Drzwi w drzwi mieszkał wikary no i z nim zaszła w ciążę . Wikary dał jej pieniądze i kazał dokonać aborcji i ona dokonała tej aborcji .
        Aktualny alkoholik-organista , może nie tak aktualny gdyż zwolniony z roboty kilka miesięcy temu , lat około 35-40 mieszkał też na tej plebanii . Coś tam ,"podbierał" , zachlewał mordę i nie przychodził przygrywać podczas mszy , musiał wynieśc się i wynajął kawalerkę w bloku 50 metrów dalej . Okradł 90-latkę sąsiadkę mieszkająca przez ścianę gdyż zostawiła otwarte drzwi wracając z zakupów i zostawijąc portfel na szafce przy drzwiach wejściowych , zdemolował wynajmowane mieszkanie na parę tysięcy , posprzedawał z tego mieszkania sprzęty aby mieć na alkohol ,potem to nawet nie wychodził z mieszkania do sklepu tyko taksówkarze przywozili jemu do tej wynajmowanej kawalerki skrzynki piwa , wódkę i papierosy .
        Tak ze ten no gdyby się ktoś pytał
        Tak że ten no

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka