Dodaj do ulubionych

Gacie w chacie czyli moja matka oszalała

15.10.21, 17:17
Moja mama zawsze mnie wspierała, dopingowała w pracy, później do założenia swojej firmy itd i nagle...jakby zmieniła front. Kilka msc temu urodziłam dziecko i w związku z tym aktualnie nie pracuje (zawiesiłam działalność). Finansowo nie jest to problem - mam sporo oszczędności, nieruchomość, mąż zarabia naprawdę sporo. Od czasu urodzenia córki moja mama, widząc, że mąż wspoluczestniczy w jej wychowaniu dosłownie oszalała na jego punkcie. Nawet jak przyjeżdża teoretycznie mi pomóc to głównie namawia mnie na wyjścia z małą "żeby J sobie odpoczął", wychwala pod niebiosa martwi się czy mój maz wyspany i najedzony (mąż śpi osobno żeby się...wyspać). Teraz miała przyjechać żeby pomoc przy małej bo ja będę robić zlecenie,ale przyjedzie później tylko tak żeby "J sobie mógł wyjść na koncert nie martwiąc się o nic". Ja będę robić zlecenie z dzidziutem w chuście, ale najważniejsze, żeby mój mąż poszedł na koncert 🤦 Jak mąż wychodzi z psem to cudownie bo pomaga, jak ja wychodzę z psem to mąż jest cudowny bo pozwala mi się zrelaksować... Itd Co to za zjawisko? Przyznam szczerze, że własnej matki nie poznaje... Dodam jeszcze, że radzimy sobie ok, nikt z nas nie pada na pysk, mąż zadowolony z życia i córki i to on namówił mnie na dziecko (z czego się cieszę wink)
Obserwuj wątek
    • mgla_jedwabna Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 17:27
      Prawdopodobnie wcześniej też miała taką mentalność, tylko bez dziecka milcząco wyobrażała sobie, że skaczesz nad mężem i go dopieszczasz. Teraz biedny misio został bez obsługi, bo obsługa zajęła się dzieckiem, więc teściowa postanowiła wypełnić braki w obsłudze misia.
    • dramatika Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 17:34
      To z troski o Ciebie. Widzi, że masz dobrego chłopa i boi się, że jak się go za bardzo dociśnie, to się spłoszy wink To nie jest wbrew pozorom żadna forma poddaństwa wobec faceta, tylko rodzaj pogardy - Twoja mama wewnętrznie czuje, że coś tak słabego jak facet może nie wytrzymać podobnych obciążeń jakie wytrzymuje kobieta (jeśli chodzi o obowiązki życiowe) i może się chłop znarowić, w stylu że pójdzie do sklepu po bułki i nie wróci, albo znajdzie sobie kochankę.
        • dramatika Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 18:25
          primula.alpicola napisała:

          > Nie żadna pogarda, tylko zdumienie, że istota z penisem, stworzona do wielkich
          > czynów i zdobywania świata, zajmuje się czymś przynależnym do świata kobiecego.

          Owszem, ale to powierzchownie - wewnętrznie omawiana teściowa czuje, że facet jest jak dziecko i jak się mu nie zapewni odpowiedniego "wybiegania" to będzie marudne i nie będzie chciało zasnąć. To rodzaj pogardy do rodzaju męskiego.
          Jeśli chodzi o motywy przyziemne, to bardziej doszukiwałabym się tu strachu o siebie, że jak facet, zmęczony "garami", ucieknie, to niesamowicie niezależna finansowo córka stanie się trochę mniej niezalezna i trzeba będzie jej pomóc wink
            • taje Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 19:18
              Może matka boi się, że ciężar pomocy (niekoniecznie finansowej) na nią spadnie? Też byłabym poirytowana takim podejściem własnej matki ale myślę, że ona szczerze wierzy, że pomaga Ci scementować Twoje małżeństwo. Starałabym się traktować ją z pobłażaniem.
          • taje Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 19:11
            >Jeśli chodzi o motywy przyziemne, to >bardziej doszukiwałabym się tu strachu o >siebie, że jak facet, zmęczony "garami", >ucieknie, to niesamowicie niezależna >finansowo córka stanie się trochę mniej >niezalezna i trzeba będzie jej pomóc wink

            Myślę, że to jest trafna diagnoza. Pogardy wobec rodzaju męskiego raczej nie dopatrywałabym się. Chyba że nieuświadomiona pogarda przekłada się na podziw i obawę przed opuszczeniem (w sumie kto wie).
        • hanusinamama Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 19:18
          MOja tesciowa tak mowi do tej pory. Ona nie miała pomocy od męża. Nie wazne ze tesc tyrał w polu od 4 rano a ona w domu była. Tak miała sporo rpacy ale tez babcie do pilnowania dzieci w domu oraz drugą babcie, do ktorej dzieci po szkole chodziły. Ale ja to mam dobrze, bo mąz chałupę sprzata...no bo on pracuje zawodowo. Jak ja mowie ze tez pracuje i gotuje...no to robie to co kobieta robić powinna.
    • kamin Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 17:49
      Trochę inna sytuacja, ale jak urodziłam drugie dziecko i jeszcze leżałam z bezwładnymi nogami po cc na sali pooperacyjnej, to mój mąż poszedł zmienić pieluchę drugorodnemu. Po czym obecne na sali położne (?) prawie zemdlały z zachwytu, że facet dziecko potrafi przewinąć. Mało rzeczy w życiu mnie tak zdziwiło jak ich reakcja.
    • m_incubo Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 18:03
      Chodzi o to, że matka jest z pokolenia, gdzie tzw. "dobry mąż" to był już taki, który nie pije i nie bije, a w chacie jest głównie od tego, żeby czytać gazetę. Wszystko ponadto to już jak złapanie pana boga za nogi.
      Moja matka ogólnie jest kochana, ale do tej pory jak widzi/słyszy, że mój mąż myje podłogę, to potrafi zapytać mnie z oburzeniem "to co TY robisz, skoro ON podłogę musi myć??".
      Nie rozumie i nie zrozumie nigdy, dlaczego tak mnie źle wychowała, że ja nie czuję potrzeby tego robić.
      • default Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 19:20
        Moja matka tak sobie męża ustawiła, ze w zasadzie zajmowała się tylko gotowaniem - a i to nie zawsze, ojciec tez często to robił. A juz święta czy większe przyjęcia to tylko on, mama zawsze przed świętami zapadała na różne dolegliwości i leżała w łóżku - do momentu, jak juz wszystko było posprzątane i ugotowane. Wtedy zdrowiała.
        Dzieckiem czyli mną tez w sumie ojciec więcej się zajmował. Nie to ze mama mnie zaniedbywała, ale ojciec poświęcał mi bardzo dużo czasu.
        I jaki taki model sobie zapamiętałam, i taki wdrozyłam w swoim małzeństwie.
        Tylko z gotowaniem się nie udało - jest całkowicie na mojej głowie....
        • m_incubo Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 19:50
          Ale właśnie moja tak całkiem sama to nie robiła, bo ojciec póki żył raczej był z tych, którzy potrafią ogarnąć chatę i dzieci, oboje pracowali.
          Tylko dla niej to był punkt honoru mieć okna umyte, firanki wykrochmalone i koniecznie zapalenie korzonków przed świętami, od odsuwania kredensów i dębowych szaf na wielkie porządki. Dlatego ja jestem wahadłem, które wychyliło się w drugą stronę. Nie sprzątam, nie gotuję, nie mam firanek. Mama szczerze mi współczuje big_grin
          • ritual2019 Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 20:01
            Idealnie to raczej gdy jest zdrowy balans. Przyznam ze w porownaniu z poprzednim zwiazkiem obecny facet robi w domu wiecej ale on tak chce. A ja daje mu taka mozliwosc. Czesc z tego co robi bardzo pomaga bo on pracuje w domu a ja nie, on ma prace flexi a ja nie, mam sztywne godziny i musze byc w pracy. Jednak doceniam to ze on zrobi pranie, wysuszy, posklada, ugotuje, zabukuje syna (mojego) do fryzjera, odwiezie/przywiezie corke (moja) i generalnie zadba o dom. Doceniam gdy mowi zebym sie zrelaksowala w ogrodzie w sloncu a on w tym czasie zajmuje sie tym ogrodem itd. Choc czasem czuje ze jednak moze powinnam pomoc. Ale szybko mi mija i stwierdzam a niech robi. Moja mama pyta mnie np co dzis gotuje na obiad a ja na to ze nic bo D gotuje albo zamowimy albo pojdziemy zjesc. Pokolenie naszych mam ma jednak inne spojrzenie.
        • dramatika Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 19:03
          bywalec.hoteli napisał:

          > baby są po prostu głupie: jak jest dobrze to robią problem

          Baby są zapobiegawcze. Dobrze jest dziś, ale jutro może być gorzej. Jak chłop jest dobry, to jest szansa, że za 5 lat mu odwali, bo generalnie chłop to stworzenie słabe i mizerne, dlatego trzeba z nim postępować jak z dzieckiem, aby był dobry nie tylko dziś, ale za 5 i 20 lat.
          Wynika to z tego bywalcu, że wychowanie dziecka zajmuje obecnie jakieś 20 lat. Dziecka, nie dziecka - chłopa wink

          Widuję dwóch młodych ojców i widzę, że wymagania wobec nich są ostre - ma nie tylko dobrze zarabiać, ale też być na równi odpowiedzialnym za codzienną organizację życia co kobieta, mimo że kobieta nadal co do zasady pracuje mniej i zarabia mniej. Uważam, że baby przeginają i to się obróci przeciwko nim, dlatego niektóre teściowe mogą szaleć - to one potem będą współodpowiedzialne za niepełną rodzinę.
    • ritual2019 Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 18:55
      przyjedzie później tylko tak żeby "J sobie mógł wyjść na koncert nie martwiąc się o nic". Ja będę robić zlecenie z dzidziutem w chuście, ale najważniejsze, żeby mój mąż poszedł na koncert

      Moze popros mame zeby przyjechala zajac sie wnuczka zebyscie oboje mogli pojsc na koncert. Koncert to przyklad, poprostu zebyscie oboje mogli spedzic troche czasu bez dziecka nie martwiac sie o nic. Babcia moglaby wyjsc z wnuczka i psem na spacer, super relaks. P
    • waleria_s Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 19:08
      Podejście kobiet ze starszego pokolenia, jak chłop nie pije, nie bije, nie szlaja się z kolegami i zrobi jeszcze coś w domu to istny skarb. Za x razem tych pochwał i troski o biednego mężczyznę, który zajmuje się własnym dzieckiem, pewnie bym zapytała szanowną mamunię, czy nie troszczy się o mnie, nie chce mi sprezentować biletu na koncert i popilnować w tym czasie wnuka.
      • ritual2019 Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 19:51
        Niektorzy ale wielu zostalo tak wychowanych , wzorce z domu w ktorym matka wszystko robila a ojciec co najwyzej pomgal czasem. Kobiety maja takie same wzorce. Do tego kobieta karmi piersia, spi z dzieckiem bo tak wygodnie, bo ojciec musi sie wyspac w koncu ona na macierzynskim, nawet jesli nie pracuje to ona ma piersi, to on kladzie chleb na stole wiec i on musi sie zrelaksowac. On idzie na koncert a autorka watku ma isc z psem na spacer jako rozrywka. To przyklad ale tak czesto jest. Kobieta z dzieckiem przy tylku wszedzie a facet niekoniecznie
    • siwa-faryzeuszka Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 21:11
      > Co to za zjawisko?

      nie wiem, ale również obserwuję jego pewną odmianę. zięć nie jest zwykłym zięciem, jest Ukochanym Zięciem. na szczęście przenosi tylko to, co sama robiła z przyjemnością, tj. w zasadzie tylko gotowanie dla chłopa (no jak to nie gotujesz, przecież powinien dostać obiad i powinnaś dbać o lodówkę).
      myślę że różne formy tego zjawiska to podzwonne traktowania mężczyzny w pokoleniach naszych rodziców. głowa rodziny pierwsza dostaje michę, z obowiązków domowych ma podnoszenie nóg gdy żona odkurza (ale tylko w poniedziałki, więc lepiej dla żony, żeby się wyrabiała z odkurzeniem właśnie w poniedziałek), gotować nie gotuje, bo kuchnia to babska rzecz, a dzieciaka to on może co najwyżej zrobić, ale żeby się nim zajmować?
      dzisiaj myślę sobie, że u moich rodziców było nowatorsko jak na tamte czasy. to ojciec mnie kąpał, jeździł ze mną na spacery i wycieczki, karmił, nie bał się kaszojada i był obecny w jego życiu.
    • zonkli Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 21:19
      Normalne zjawisko. możliwe że sama taka będziesz na stare lata.
      wystarczy zobaczyć na ogłoszenia zrzutek
      - samotna matka z małym dzieckiem której umarł mąż = bedne dzieciątko, a matka niech sobie radzi, w końcu kto jak nie matka ma się dzieckiem zająć, poradzi sobie.
      - samotny ojciec któremu umarła żona = wszyscy współczują głównie ojcu jak to mu będzie cieżko godzić opiekę nad dzieckiem i pracę zawodową, i szybko okoliczne panie się organizują by mu przy dziecku pomagać.
    • bene_gesserit Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 15.10.21, 21:19
      pani_up napisał(a):

      > Moja mama zawsze mnie wspierała, dopingowała w pracy, później do założenia swoj
      > ej firmy itd i nagle...jakby zmieniła front.
      ...
      > zrelaksować... Itd Co to za zjawisko? Przyznam szczerze, że własnej matki nie p
      > oznaje... Dodam jeszcze, że radzimy sobie ok, nikt z nas nie pada na pysk, mąż
      > zadowolony z życia i córki i to on namówił mnie na dziecko (z czego się cieszę
      > wink)

      A jak było u was w domu?
      Czy twoja mama miała szansę rozwinąć skrzydła, czy jak większość kobiet w Polsce przez stulecia poświęciła się dla rodziny?
      Czy twój tata w ogóle był obecny w domu, a jeśli był, to czy kiwał palcem? W sensie uczestniczył w wychowaniu czy obowiązkach domowych?

      Każdy mierzy życie swoich dzieci swoim życiem. Całkiem możliwe, że twoje życie jest spełnieniem jej marzeń o własnym życiu. Stąd doping twojej kariery i uwielbienie dla męża. Ona po prostu jest wniebowzięta, że tobie udało się mieć takie życie, jakiego ona nie miała.
    • irma223 Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 16.10.21, 00:31
      To rodzaj uwarunkowania biologicznego i wiele na to nie poradzisz.
      Chroni dobro Twoje i Twojego dziecka, dbając, by Twój mąż nie poczuł się zbyt utrudzony nową sytuacją.
      To jest wręcz odruchowe. Racjonalnie przyzna Ci rację, że przesadza, ale potem odruchy biorą górę. Spróbuj z nią porozmawiać na spokojnie, może zacznie nad tym panować.

      Nieprawdą jest, że ojcowie dopiero teraz się angażują. Angażowali się i 20, i 30, i 40, i 50 lat temu.

      Ale uwarunkowania mamy odziedziczone po jeszcze dawniejszych pokoleniach. Przez setki tysięcy lat małe dziecko to była kobieca sprawa.
    • nightdream Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 16.10.21, 08:41
      Właśnie mi uświadomiłaś ze moja mama robi coś trochę podobnego. Cokolwiek jej nie powiem - ona martwi się jak to wpłynie na mojego męża.
      Najpierw było „schudnij trochę bo co ten Twój mąż myśli”. Jak powiedziałam ze zaczęłam chodzić na ćwiczenia to padło „a masz czas żeby w domu z mężem pobyć czy latasz teraz tylko po zajęciach?”. Jak znalazłam sobie hobby to krytykowała ze za dużo zajmuje się sobą a za mało mężem. Jak mąż wyjeżdża co tydzień w tamach swojego hobby to „super ze dba o siebie i trenuje” 🤷‍♀️
      Ale ja to olewam bo mama daleko i gadamy głównie przez telefon wink
    • hrabina_niczyja Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 16.10.21, 10:45
      Ustaw matkę i to szybko. Coś się kobiecinie w głowie porobiło i trzeba jej wskazać kierunek, w którym ma mózg. Ciotki czy matki dobra rada, które to dbając o wypoczynek ojców, bo on pracuje, bo on musi się wyspać, bo on taki chętny na zakupy poszedł itd. robią ogromną krzywdę matkom i dzieciom odciążając ojca z coraz to więcej obowiązków. Mama sio z życia codziennego.
    • annaboleyn Re: Gacie w chacie czyli moja matka oszalała 16.10.21, 11:50
      Mam wrażenie, że niektóre babcie, zwłaszcza przy pierwszym wnuku dostają jakiejś zastępczej burzy hormonalnej wink
      Nic odkrywczego nie napiszę, mama jest z innego pokolenia i pozytywnie ją szokuje każdy przejaw inicjatywy rodzicielskiej ze strony ojca dziecka.
      W pełni rozumiem, że to Cię denerwuje. I fajnie, że Twój mąż normalnie zajmuje się dzieckiem, a nie "pomaga". "Pomaganie" ojca przy dziecku jest dla mnie z kategorii: "Kochanie, posprzątałem ci łazienkę" wink
      Ogłuchnij może trochę na te jej zachwyty. A może ze dwa-trzy razy lekko warknij? Albo choć daj do zrozumienia, że przesadza? Choć pewnie będzie spięcie, więc nie wiem, czy warto...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka