Dodaj do ulubionych

Zakupy w sklepie, pytanie

16.10.21, 10:02
Sytuacja: wyłożyłam swoje zakupy na taśmę i odgrodziłam swoje, od zakupów klienta po mnie. Dlaczego klient za mną nie mówi mi "dziękuję"?
Czy Wy mówicie "dziękuję" w momencie kiedy stoicie za kimś w kolejce, a ta osoba przed Wami, położy po swoich zakupach, ten panel odgradzający?
Obserwuj wątek
        • lotka_5 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:36
          almondsy napisała:

          > Nie rozumiesz. To "dziękuję" to powinno być odruchem, takim samym jak np.przytr
          > zymanie wchodzącemu drzwi.
          > Przyznam, że chwilami czuję się jak w buszu smile


          Ale za co tu dziękowac?? Szczerze nie rozumiem powodu. Czy to położenie podziałki jest w jakiś sposób przydatne dla klienta za toba?
          • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:40
            lotka_5 napisał(a):


            > Ale za co tu dziękowac?? Szczerze nie rozumiem powodu. Czy to położenie podział
            > ki jest w jakiś sposób przydatne dla klienta za toba?

            Zdecydowanie jest. Po pierwsze zakupy sie nie mieszaja, po drugie wiem ze moze juz zaczac wykladac swoje. Dziwi takie pytanie.
            • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:46
              ritual2019 napisał(a):

              > lotka_5 napisał(a):
              >
              >
              > > Ale za co tu dziękowac?? Szczerze nie rozumiem powodu. Czy to położenie p
              > odział
              > > ki jest w jakiś sposób przydatne dla klienta za toba?
              >
              > Zdecydowanie jest. Po pierwsze zakupy sie nie mieszaja, po drugie wiem ze moze
              > juz zaczac wykladac swoje. Dziwi takie pytanie.


              Zakupy mozna wyłożyc z przerwą pomiedzy jednym a drugim klientem, wykładanie swoich produktów mozna zaczać po prostu wtedy kiedy widzisz ze osoba przed toba opróżniła już koszyk. Przekladki używam tylko jesli jest bardzo duzy ruch w sklepie i kolejne zakupy zaczynają sie zlewać ze soba na taśmie. A to się dzieje bardzo rzadko. Najczęściej w ogóle po nią nie sięgam
                • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:14
                  No coż, ja nie widze w tym niczego dziwnego. Przekładka jest opcją, narzędziem do wykorzystania kiedy jest taka potrzeba a nie nakazem.
                  Jak osoba przede mną wylożyła wszystko z koszyka i go odkłada za kasę/ odjeżdża koszem za kasjerekę ale nie polozyła przekładki to nie czekam aż sobie o niej przypomni tylko zaczynam wykładać swoje rzeczy.
                  Przekladki użyję jeśli np. ostatnie produkty osoby przede mną mogą się turlać i zlać z moimi.
            • lotka_5 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 17:00
              ritual2019 napisał(a):

              > lotka_5 napisał(a):
              >
              >
              > > Ale za co tu dziękowac?? Szczerze nie rozumiem powodu. Czy to położenie p
              > odział
              > > ki jest w jakiś sposób przydatne dla klienta za toba?
              >
              > Zdecydowanie jest. Po pierwsze zakupy sie nie mieszaja, po drugie wiem ze moze
              > juz zaczac wykladac swoje. Dziwi takie pytanie.


              Nie, dziwi fakt iż autorka oczekuje peanów i podziękowań za coś zupełnie zbędnego. Nie używam podziałek. Wykładam towar dopiero jak jest przerwa. Nigdy by mi nie przyszło do głowy dziękować za coś co klient przede mną zrobił tylko dla siebie. Żeby mu się zakupy z tym z tyłu nie pomieszały.
            • fifiriffi Re: Zakupy w sklepie, pytanie 18.10.21, 10:46
              ritual2019 napisał(a):

              > lotka_5 napisał(a):
              >
              >
              > > Ale za co tu dziękowac?? Szczerze nie rozumiem powodu. Czy to położenie p
              > odział
              > > ki jest w jakiś sposób przydatne dla klienta za toba?
              >
              > Zdecydowanie jest. Po pierwsze zakupy sie nie mieszaja, po drugie wiem ze moze
              > juz zaczac wykladac swoje. Dziwi takie pytanie.


              Zazwyczaj , jak to kładę kładę dla siebie, że Pani kasjerce się ni zapędziło i będę musiała stać i czekać, aż przyjdzie inna , która przyłóżmy magiczna kartę i pójdzie os nowa.
              Nie robię tego dla nikogo, tylko dla siebie to po co ma mi ktoś dziękować.
      • ykke Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:13
        cosmetic.wipes napisała:

        > Oczywiście. Na tę ewentualną okoliczność zawsze chodzę na zakupy z malutkim buk
        > iecikiem i laurką, żeby odgradzającemu wręczyć w ramach podziękowania.
        >
        🤣😘
        • grey_delphinum Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 10:34
          Nie mówię I nigdy w sklepie nie zdarzyło mi się słyszec "dziękuję" w takiej sytuacji. Kojarzy mi się to z "dziękuję" po skorzystaniu z windy, podobno w niektórych rejonach Polski spotykane, u mnie w bloku nikt nie mówi - ograniczamy się do powitania i pożegnania.
            • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:41
              Ja nie potrzebuję twojej przysługi, nie postawisz tej przekladki to sobie ją postawie sama o ile poczuję potrzebę oddzielnia zakupów. Z reguły robię przerwę na taśmie i żadna przkładka nie jest potrzebna kasjerce do zidentyfikowania gdzie sie zaczyna moja część.
              • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:45
                mid.week napisała:

                > Ja nie potrzebuję twojej przysługi, nie postawisz tej przekladki to sobie ją po
                > stawie sama o ile poczuję potrzebę oddzielnia zakupów. Z reguły robię przerwę n
                > a taśmie i żadna przkładka nie jest potrzebna kasjerce do zidentyfikowania gdzi
                > e sie zaczyna moja część.

                Przekladki daja wiecej miejsca na tasmie. Czemu niektorzy maja taki opor uzywania ich.
                • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:54
                  a po co ci więcej miejsca na taśmie jak nie ma z tyłu klientów? nie każdy zawsze kupuje w jakimś ścisku gdzie ludzie jedni na drugich że trzeba się ścieśniać i ścieśniać bo się nie zmieszczą.
                  • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:14
                    zonkli napisała:

                    > a po co ci więcej miejsca na taśmie jak nie ma z tyłu klientów? nie każdy zaw
                    > sze kupuje w jakimś ścisku gdzie ludzie jedni na drugich że trzeba się ścieśnia
                    > ć i ścieśniać bo się nie zmieszczą.

                    Generalnie nie ma scisku, ludzie utrzymuja dystans, nie wykladaja zakupow gdy osoba przed nimi nie skonczyla i nie polozyla przekladki, mowia zazwyczaj dziekuje gdy poloza przekladke, sorry gdy zapomna itp. Placi sie po spakowaniu zakupow, kasjerzy pytaja czy pomoc spakowac, pomagaja osobom starszym czy wymagajacym pomocy itd. Kwestia kultury lokalnej. Tak jest u mnie.
        • taje Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 10:37
          Brak kultury nie polega na niemówieniu "dziękuję" w takiej sytuacji, tylko w nieżyczliwości albo agresji wobec innych ludzi w miejscach publicznych. A z tą kulturą powszechnego dziękowania też może być różnie. Pracuję w bardzo międzynarodowym środowisku, w którym jest wielu Francuzów; kiedyś byłam mocno zamyślona i wyszłam z windy w pracy nie mówiąc bonne journée, tak jak tu jest przyjęte. Francuzka z windy wyszła za mną (nie na swoim piętrze) i podniesionym tonem zaczęła mnie pouczać o braku kultury. Szła za mną pół korytarza. Tak że ten tego, nie zawsze Wersal taki piękny.
            • leosia-wspaniala Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:13
              Nie mentalność tylko zwyczaj, po prostu. Rozumiesz - różne społeczeństwa/narody/grupy ludzi mają różne zwyczaje. Nie gorsze i nie lepsze, tylko inne. Ale siedzi w ludziach wciąż postkolonialne myślenie, dlatego zwyczaje Anglików czy Francuzów są często uznawane za lepsze niż zwyczaje reszty świata. W Polsce dziękuje się, jeśli ktoś wyświadcza nam uprzejmość, jeśli jest miły. Oddzielenie zakupów na taśmie to nie jest żadna uprzejmość tylko normalna czynność, jak już to kasjerka powinna dziękować, bo jej to ułatwia pracę, nie musi pytać czy ten jogurt to jeszcze twój, czy już nie.
            • cosmetic.wipes Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:35
              almondsy napisała:

              > A sytuacja opisana to .
              > .. hm, jestem w szoku. Nie odważyłabym się na coś takiego, nigdy.


              Używanie słów tak wielkich jak szok i odwaga w przypadku rozmowy o przekładce na taśmie sklepowej świadczy o sporych zaburzeniach emocjonalnych piszącego.
              Nie chcę wiedzieć co odczuwalabys w czasie wypadku drogowego/wojny/klęski głodu.
        • demodee Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 10:38
          > W Polsce i tak polepszyło się, jeśli chodzi o kulturę osobistą, ale wciąż mamy w sobie coś z nieokrzesanego dzikusa.

          Ale zdajesz sobie sprawę, że bycie "nieokrzesanym" i "dzikusem" to jest rzecz względna, bo nie można wartościować kultur?

          Z całą pewnością "dzikusem" można nazwać kogoś, kto danej kulturze zachowuje się inaczej niż tubylcy.

          Jeśli więc tubylcy po posiłku bekają na znak, że im smakowało, to ten, który nie beka, uznawany jest za niewychowanego gbura. Jeśli jest cudzoziemcem, to mu się wybacza (albo obcina głowę).

          Jeśli więc przyjeżdżasz z kraju, gdzie się za każdy automatyczny gest dziękuje do kraju, gdzie się nie dziękuje, to powinnaś jednak się dostosować i nie robić wsi.
        • sniyg Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:10
          almondsy napisała:

          > W Polsce i tak polepszyło się, jeśli chodzi o kulturę osobistą, ale wciąż mamy
          > w sobie coś z nieokrzesanego dzikusa.
          Za to w UK ciężarna może stać w kolejce albo w autobusie i nikt miejsca nie ustąpi. Co kraj to obyczaj.
          • zla.m Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:22
            sniyg napisał:

            > almondsy napisała:
            >
            > > W Polsce i tak polepszyło się, jeśli chodzi o kulturę osobistą, ale wciąż
            > mamy
            > > w sobie coś z nieokrzesanego dzikusa.
            > Za to w UK ciężarna może stać w kolejce albo w autobusie i nikt miejsca nie ust
            > ąpi. Co kraj to obyczaj.

            Nie byłam w UK ciężarną, ale mieszkałam rok z niemowlęciem. Kolejek w sklepach nie pamiętam, natomiast w autobusie na mój widok - wózek, maluch itp. - zawsze się ktoś zrywał. I staruszkowie, i skacowani młodzieńcy, i różne inne osoby. A jak z młodą leciałam do Polski samolotem, to bez żadnego proszenia pomagano mi we wszystkich kolejkach lotniskowych.
            • sniyg Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:39
              zla.m napisała:

              > Nie byłam w UK ciężarną, ale mieszkałam rok z niemowlęciem. Kolejek w sklepach
              > nie pamiętam, natomiast w autobusie na mój widok - wózek, maluch itp. - zawsze
              > się ktoś zrywał. I staruszkowie, i skacowani młodzieńcy, i różne inne osoby. A
              > jak z młodą leciałam do Polski samolotem, to bez żadnego proszenia pomagano mi
              > we wszystkich kolejkach lotniskowych.
              >
              No i co w tym dziwnego?

      • kosmos_pierzasty Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 10:58
        damartyn napisał(a):
        ą i właściwie dopóki
        > nie położysz przegrody na taśmę, następny klient nie wykłada swoich zakupów ty
        > lko czeka.

        Co za cudowny zyczaj! Jak ja nie lubię, kiedy mam jeszcze pół koszyka do wyłożenia, a ktoś mi już swoje zakupy na taśmę kładzie, zostawiając 30 cm góra... A później pięć razy przesuwa... Bez sensu. Niefajne to jest.
        • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:06
          nie spotkałam się z czymś takim, na ogół taśmociągi są dość krótkie i klient stojący w kolejce nie ma jak wykładać przed tym który stoi przed nim z wózkiem. może się po prostu guzdrzesz?

          jedyne wykładanie wcześniej to wtedy, gdy ktoś z tyłu ma koszyczek ręczny a ma ciężkie zakupy i wykłada na koniec taśmociągu najcięższe rzeczy bo mu ciężko. to wtedy wyłozy i przesuwa do tyłu żeby zrobić miejsce poprzednikowi który ma jakiś okopisty wózek zakupów.
          • damartyn Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:13
            Tu nie ma krótkich taśm tylko właśnie wszędzie są długie. I co więcej wszyscy się guzdrzą? To znaczy wkładają swoje rzeczy do torby i dopiero jak mają wszystko popakowane albo z powrotem w wózku to wtedy płacą. I nikogo to nie irytuje. Normalny system robienia zakupów.
            • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:18
              no to macie wygodniej, może stąd inne podejście.
              to, że przy kasie nie ma miejsca na spakowanie spokojne zakupów jest faktycznie wkurzające. a niektórzy sprzedawcy kasują już kolejne osoby choć jeszcze poprzednia nie zabrała swoich.
              - zapewne polityka firm, że kasjer jest rozliczany z ilości i tempa w jakim obsługuje, a nie z kultury pracy.
              • damartyn Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:27
                Coś w tym pewnie jest, że ten kasjer jest poganiany.
                Ja jak przyjeżdżam do Polski to wiem , że jest inaczej i przyjmuje to normalnie. Nie powie ktoś dziękuję? No to nie powie i już. I tak się cieszę, że przyjechałam , bo kocham to miejsce na ziemi.
              • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:28
                U mnie jest wystarczajaco miejsca na spakowanie zakupow, placi sie po skonczeniu pakowania a kasjer/ka jesli zauwazy ze sie czegos nie spakowalo to powie.
                Czasem zdarzy sie ze osoba nie polozy przekladki bo zapomni, gdy jest juz wystarczajaco miejsca na tasmie i gdy skonczyla siega sie po przekladke, zazwyczaj ta osoba mowi 'sorry'.
              • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:26
                zonkli napisała:

                .a niektórzy sprzedawcy kasują już kolejne osoby choć jeszcze popr
                > zednia nie zabrała swoich.
                > - zapewne polityka firm, że kasjer jest rozliczany z ilości i tempa w jakim obs
                > ługuje, a nie z kultury pracy.


                Owszem to najcześciej jakieś dziwne praktyki sieci albo konkretnego kierownictwa danego sklepu.
                Np. kasy mają na koncu dwie przegrody na zakupy skasowane. Teoretycznie po to aby jak juz klient z przegrody nr 1 zapłaci to mogł sie pakowac w spokoju, a kasowane zakupy kolejnego lecą do przegrody nr 2. Ostatnio zauwazyłam, że druga przegroda sluży do eksponowania gazetek reklamowych. I mimo że budowa kasy przewiduje rozładowanie "korka" to jakiś debil uznał, że jednak wazniejszy jest komfort sterty makulatury niż klienta. U was w dyskontach też tak bywa czy to moj lokalny folklor?
                • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:36
                  Dyskonty masz na mysli sklepy typu Lidl? W Lidl bywam bardzo rzadko ale tez kasjer czeka az klient spakuje i placi sie po spakowaniu. Jednak nie lubie tego sklepu jakos, wole normalne supermarkety nawet male oddzialy czy co-op.
                  • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 13:16
                    Tak, dyskont to Lidl, Biedronka, Netto, Aldi, itp. W Polsce najpopularniejsze i najcześciej wybiarane przez klienta. Z czekaniem kasjera jest różnie, czasem pozwolą ci sie spakować zanim zabiorą się za zakupy kolejnego klienta, czasem następny towar leci na twoje (a makulatura gazetkowa leżakuje obok wygodnie) i musisz w pośpiechu wyłapywać to za co zapłacilas. I nie widzę tu żadnych zaleznosci z zatłoczeniem, kasowanie na czas ma miejsce nawet kiedy nie ma tłoku w sklepie. Moze to wynikac z oszczędzania na pracownikach - kasjerka jednocześnie odpowiada za zatowarowanie i odebranie dostawy i wie, ze jak zaraz nie wyloży produktów na pólki to ją kierownik opieprzy. Nie pamiętam tez kiedy widziałam otwarte wszystkie kasyna raz, pewnie nie ma kogo na nich posadzić.
                    • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 13:21
                      mid.week napisała:

                      > Tak, dyskont to Lidl, Biedronka, Netto, Aldi, itp. W Polsce najpopularniejsze i
                      > najcześciej wybiarane przez klienta.

                      U mnie jest Lidl i Aldi, nie wiem czy najczesciej wybierane przez klienta. Chyba nie.

                      Z czekaniem kasjera jest różnie, czasem p
                      > ozwolą ci sie spakować zanim zabiorą się za zakupy kolejnego klienta, czasem na
                      > stępny towar leci na twoje (a makulatura gazetkowa leżakuje obok wygodnie) i mu
                      > sisz w pośpiechu wyłapywać to za co zapłacilas. I nie widzę tu żadnych zaleznos
                      > ci z zatłoczeniem, kasowanie na czas ma miejsce nawet kiedy nie ma tłoku w skle
                      > pie.

                      Tak jak napisalam, bardzo rzadko robie zakupy w Lidl, ale kasjerzy czekaja az klient spakuje, potem placi. Dopiero zaczynaja kasowac kolejnego. To chyba kwestia kultury w sklapach lokalnie. Natomiast w normalnych supermarketach nie do pomyslenia to co opisalas.
                • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:43
                  tak dokładnie robią, polityka sklepu.
                  I tu się właśnie zaczyna faktyczny problem - że nie o ludzi chodzi ale o politykę biznesową zróżnicowaną w różnych krajach i próby narzucenia wyzysku klienta w krajach mniej "zachodnich".
                  Taki Lidl w Niemczech a Lidl w Polsce. To w moim lokalnym były takie cyrki z mieszaniem zakupów na taśmie i braku czasu na spakowanie oraz braku miejsca na to pakowanie. tylko szybciej i szybciej.
                  Ten sam sklep w Niemczech ma być pod klienta -przestrzeń i wygoda pakowania, a w Polsce poganianie sprzedawców i klientów by szybko wszystko zabierali bo już następny jest kasowany.
                  Więc może nalezy zauważyć całość problemu. Póki społeczeństwo nie wychowa sobie tych międzynarodowych byznesmenów chamów z bożej łaski , to będą próbowac przerzucić opresję na konsumenta i jeszcze wymagać by za to płacił podwójnie.
                  • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 13:41
                    zonkli napisała:

                    > Póki społeczeństwo nie wychowa sob
                    > ie tych międzynarodowych byznesmenów chamów z bożej łaski , to będą próbowac pr
                    > zerzucić opresję na konsumenta i jeszcze wymagać by za to płacił podwójnie.


                    To chyba nie tak prędko niestety
    • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:01
      jest jakiś regulamin lub zapis prawa, że klient ma obowiązek użyć przekładki z przodu a nie ma obowiązku używać tej z tyłu zakupów bo to obowiązek następnego klienta więc położenie jej to wielka łaskawość?



        • dr.amy.farrah.fowler Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:13
          W Polsce nikt się nie przejmuje tym, że poprzednia osoba wykładająca jeszcze nie skończyła, tylko wali swoje na taśmę, jak mu pasuje. Regularnie muszę z tego powodu układać na taśmie piramidy, bo kretyn za mną ma gdzieś, że mam pełny wózek.
          • leosia-wspaniala Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:27
            >W Polsce nikt się nie przejmuje tym, że poprzednia osoba wykładająca jeszcze nie skończyła, tylko wali swoje na taśmę, jak mu pasuje.

            Dokładnie! Nikt się nie przejmuje, normalnie ludzie całe koszyki naraz wysypują, jabłka toczą się po taśmie, butelki rozbijają, jaja rozbryzgują, czasem nawet ktoś zginie, bo dostanie w głowę lecącym kokosem.
          • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:33
            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

            > W Polsce nikt się nie przejmuje tym, że poprzednia osoba wykładająca jeszcze ni
            > e skończyła, tylko wali swoje na taśmę, jak mu pasuje. Regularnie muszę z tego
            > powodu układać na taśmie piramidy, bo kretyn za mną ma gdzieś, że mam pełny wóz
            > ek.
            >



            z tym "nikt" to mocne nadużycie, to nie jest tak, ze przy polskich kasach trwa wojna o miejsce na taśmie. Napisałam niżej dość podobny post ale mam na mysli to, że wolę żeby niektórych zachowań nie było wcale/ było ich mniej a nie żeby dodawać jakieś średnio potrzebne akty kurtuazji.
        • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:15
          pytam o regulamin sklepowy regulujący zasady - położenia której przekładki to obowiązek a której to już wielki gest uprzejmości wobec innych.

          ale ok, już doczytałam, że chodzi tylko o przekładkę z tyłu.
          to u nas gorsze hardcory - czasem kładę przekładki i z przodu i z tyłu bo ich nie ma! a czasem jest na tyle miejsca że nie kładę żadnych przekładek tylko układam zakupy dalej od poprzednika, bo po co dodawać sprzedawcy konieczności dodatkowych upierdliwych ruchów w zabieraniu tej przekładki?
          jak żyć?!

          • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:23
            Nie mam pojecia czy jest jakis regulamin, poprostu tak sie robi. Wypakowuje sie swoje zakupy i kladzie przekladke oddzielajaca. Nastepna osoba wie ze juz moze klasc zakupy. Nie spotkalam sie z tym ze wyklada sie zakupy wczesniej. A kasjer/ka odklada przekladke , dla niej to ulatwienie bo zakupy kojenego klienta sie nie mieszaja.
            • sol_13 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 22:54
              ritual2019 napisał(a):

              > Nie mam pojecia czy jest jakis regulamin, poprostu tak sie robi. Wypakowuje si
              > e swoje zakupy i kladzie przekladke oddzielajaca. Nastepna osoba wie ze juz moz
              > e klasc zakupy. Nie spotkalam sie z tym ze wyklada sie zakupy wczesniej.

              Niestety są kretyni, którzy wykladaja, zanim się skończy. To ten sam typ, który puka wózkiem i sapie, jak się kolejka zbyt wolno przesuwa.

              A kasj
              > er/ka odklada przekladke , dla niej to ulatwienie bo zakupy kojenego klienta si
              > e nie mieszaja.

              Dokładnie, przekładki ułatwiają pracę kasjerkom, dlatego zawsze kładę. Nie analizowałam nigdy, czy to mój obowiązek, czy tego przede mną😉
    • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:09
      poza tym uważam, że obowiązkiem kupującego jest kładzenie przegródki właśnie ZA zakupami a nie z przodu. wszak jesli idzie pierwszy do kasy to nie stawia przegródki z przodu bo nie jest potrzebna, tylko właśnie powinien swoje zakupy odgrodzić z tyłu.
      • beata985 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:05
        A jeżeli kupujący nie kładzie przekładki ani przed ani za??? To dżihad mu zrobić?
        No bez przesady....czasami używam..kładę za lub przed...czasami nie używam...nie robię z tego powodu awantury Ale też nie dziękuję że ktoś położył...nawet mi do głowy nie przyszło że to może generować niektórym problem 😳🙈🤦‍♀️
    • zuzanna_a Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:14
      Przekladke klade nawet jak za mna nikt nie stoi, bo zaraz moze przyjsc. Klade jako ostatni element czynnosci wykladania na taśmę zeby zaznaczyc punkt koncowy i abym nie musiala placic za cudze. Jestem wyczulona na kulture osobistą i rozumiem o czym mowisz, ale naprawde nie oczekuje podziekowan, moim zdaniem ta czynnosc nalezy do osoby ktora wyklada zakupy i powinna zakonczyc je przekladką i nie ma co
      Oczekiwac podziekowan.
    • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:21
      Nie ten etap ucywilizowania. W obliczu stania mi na plecach w kolejce, wywalania zakupów tak że robi sie jedna wspolna sterta, trącania wózkiem, przepychania się do orzeszków na stendzie przy kasie czyjeś "dziękuję" za postawienie przekładki brzmi dziwacznie i doskonale mi zbędnie. Jest jak kwiatek przypięty do watowanej kufajki upapranej smarem.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:28
        O, to, to. Zajmowanie miejsca w kolejce, żeby potem współmałżonek wbił się z pełnym wózkiem, wychodzenie z kolejki po jakąś rzecz, jak się ma zakupy już na taśmie, wbijanie się bez pytania z jedną rzeczą (serio, chętnie przepuszczam, ale wypadałoby chyba zagaić), sprinty do nowo otwartej kasy, wykonywane przez ostatnią osobę z kolejki, zabieranie na zakupy dwójki dzieci, z których każde musi mieć swój miniwózeczek i potem się w ciasnym sklepie przebijasz przez takie barykady - naprawdę dziękuję za jakieś dziękuję.
        • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:37
          tam wyżej sie dopisałam pod twoim postem i tu powtórzę - brzmisz jakby to był standard. Mnie się owszem zdarzają sytuacje kiedy ktos sie na mnie np. wpycha ale "zdarzają" a nie "stanowią normę". I z opcji - dodajemy podziękowanie za przekładkę lub eliminujemy przepychanki- wybieram bramkę nr 2. Podziękowań nie potrzebuję i nie czuję tez potrzeby dziękowania.
          • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 11:52
            Ja nie doświadczam większości tych dramatycznych opisów. Staram się nie chodzić na zakupy w "godzinach szczytu", nikt się na mnie nie pcha, przekładki kładzie ten co ma ochotę, co sobie przypomni- i nie robi się z tego problemu, czasem się kogoś przepuści albo pogada i jest miło, czasem się człowiek trochę wkurzy gdy otwierają nową kasę i ktoś z końca kolejki leci na złamanie nóg żeby być pierwszym - ale szczerze? obyśmy tylko takie problemy mieli.
            • mid.week Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:07
              Od czasu zmiany pracy też moge sobie pozwolic na zakupy w godzinach kiedy w sklepie sa luzy i staram sie z tego korzysac. Tak juz sie do tego przyzwyczaiłam, że jak od czasu do czasu musze cos dokupic w ścisku to mi już przeszkadza ten nadmiar ludzi. Najcześciej zdarza się stanie tuż za mną, tak jakby ściśnięcie się kolejki do minimalnej długości miało jakikolwiek wpływ na szybkość skasowania produktów.
        • sniyg Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:20
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > O, to, to. Zajmowanie miejsca w kolejce, żeby potem współmałżonek wbił się z pe
          > łnym wózkiem, wychodzenie z kolejki po jakąś rzecz, jak się ma zakupy już na ta
          > śmie, wbijanie się bez pytania z jedną rzeczą (serio, chętnie przepuszczam, ale
          > wypadałoby chyba zagaić), sprinty do nowo otwartej kasy, wykonywane przez osta
          > tnią osobę z kolejki, zabieranie na zakupy dwójki dzieci, z których każde musi
          > mieć swój miniwózeczek i potem się w ciasnym sklepie przebijasz przez takie bar
          > ykady - naprawdę dziękuję za jakieś dziękuję.
          >
          Może zmień sklep w którym kupujesz, chyba że jeden w całej wsi. Ematka stale żyje w jakiejś wykoślawionej rzeczywistości. Tyle lat robię zakupy a opisane przez ciebie sytuacje widziałem może z 3 razy w życiu.
      • alexis1121 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:36
        Uważam stanie na plecach za standard, niestety. Też się zachowuję wtedy mało kulturalnie, bo daję z łokcia, niby przypadkowo.
        Jednak nie dotyczy to tylko kolejki przy kasie. Ostatnio u weterynarza stałam przy okienku, czekałam aż podejdzie rejestratorka. Weszła młoda dziewczyna i stanęła dosłownie parę cm za mną. Mimo, że miała cały gabinet pusty i stanąć mogła gdziekolwiek.
    • mikams75 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:01
      wrocilas ze Szwajcarii po wielu latach? W Szwajcarii ludzie dziekuja, choc mnie to zawsze dziwi, bo niby za co? Ja czasem podziekuje, szczegolnie jak jakas mila starsza pani jest przede mna i widze, ze szuka kontaktu wzrokowego. Ale nie zawsze, bo dziekowanie w tej sytuacji jest dla mnie jednak dziwne.
          • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:34
            jak jadę na wieś do znajomych małym busem to też kierowcy dziękuję, zawsze trzeba mu powiedzieć na którym przystanku ma się zatrzymac, więc wysiadając mówię i dziękuję i do widzenia a w okolicach świąt to jeszcze sobie złozymy zyczenia.
            Ale w mieście mówić 'dziękuję' kierowcy autobusu mpk który przewozi codziennie kilka tysięcy pasażerów? :d i często drzwi obok kierowcy są nieczynne i wysada się pozostałymi, więc się tego kierowcy nie widzi? :d - to by była akcja hardcorowa. Pewnie by kierowca zażądał podwyzki za cięzkie warunki pracy gdyby musiał na każdym przystanku nawijać obowiązkowo tysiące razy "dziękuję proszę dziękuję proszę dziękuję" bo inaczej by go pasażer o gburostwo oskarżył big_grin
            • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:38
              zonkli napisała:


              > Ale w mieście mówić 'dziękuję' kierowcy autobusu mpk który przewozi codziennie
              > kilka tysięcy pasażerów? :d i często drzwi obok kierowcy są nieczynne i wysa
              > da się pozostałymi, więc się tego kierowcy nie widzi? :d -

              Malo jezdze autobusami ale wsiada i wysiada sie jednym wejsciem i wysiadajac mowi dziekuje. Robi to 99% pasazerow. Sympatyczne to poprostu jest.
              • sniyg Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:41
                W Polsce nie wsiada się i nie wysiada jednym wyjściem. Co to ma do rzeczy jak jest w UK. W Kambodży białe kwiaty kupuje się tylko na pogrzeb. Czy to znaczy że w Polsce nie powinno się robić ślubnych czy urodzinowych bukietów z białych kwiatów?
                • ritual2019 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 13:41
                  mid.week napisała:

                  > ale wiekszosc twoich porównan zachowań ludzi miedzy krajami nie ma sensu. Choćb
                  > y z uwagi na budowe autobusów miejskich.

                  Zgadza sie. Wiadomo ze nie dziekuje kierowcy pociagu albo nie dziekowalabym kierowcy autobusu gdybym obok niego nie przechodzila wysiadajac. Podalam to jako przyklad w jakich sytuacjach ludzie dziekuja. Wysiadajac z taxi tez dziekuje i mowie do widzenia. Idac do lakarza, dentysty itp tez wychodzac mowie dziekuje i do widzenia. W wielu roznych sytuacjach mowi sie dziekuje. Poprostu jest sympatycznie.
        • zonkli Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:27
          u nas też się dziękuje kierowcy na trasach pozamiejskich, w busach lub autobusach które zatrzymują się na przystankach tych na których się poprosi, a nie na wszystkich. i nie jest to nic nietypowego, bo nie przypuszczam żebyś leciała do maszynisty pociągu czy tramwaju by mu dziękować za otworzenie drzwi na każdym z przystanków na których się rozkładowo zatrzymuje, albo dziękowała kierowcy mpk w mieście gdy wysiadasz z zatłoczonego autobusu środkowymi drzwiami i nawet tego kierowcy nie widzisz.

        • mikams75 Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 12:39
          do widzenia jest rownie mile i wg mnie bardzej pasuje. Ale ostatnio padl ten zwyczaj, bo covid i nie powinno sie uzywac drzwi obok kierowcy, a z dalszych drzwi to juz nikt nie krzyczy - dziekuje i do widzenia.
    • attiya Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 13:27
      Jak widzę, że osoba za mną zbliża się do moich zakupów, to od razu wyciągam paralizator i krzykiem ostrzegam czym grozi zbliżenie się do moich zakupów. Jeśli taki delikwent odsunie się na bezpieczną odległość, wtedy jak najbardziej uprzejmie dziękuję mu.
      • vickylove Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 13:35
        attiya napisała:

        > Jak widzę, że osoba za mną zbliża się do moich zakupów, to od razu wyciągam par
        > alizator i krzykiem ostrzegam czym grozi zbliżenie się do moich zakupów. Jeśli
        > taki delikwent odsunie się na bezpieczną odległość, wtedy jak najbardziej uprze
        > jmie dziękuję mu.

        big_grin lubie to
        >
    • arthwen Re: Zakupy w sklepie, pytanie 16.10.21, 18:31
      Dziękuję. Bardzo dziękuję. Za kasy samoobsługowe dziękuję. Nikt mi nie sapie w kark, nie pcha się z wózkiem, nikt się nie krzywi, bo mam za dużo zakupów/za mało/źle poukładane. I nikt nie wymaga interakcji, bo położył zbędną mi podziałkę.
    • bei Re: Zakupy w sklepie, pytanie 18.10.21, 10:41
      Mówię, ale to jest b odruchowe, wdzięczności szczerej nie czuję🤩, i nie zwróciłam nawet uwagi, czy ktoś mi dziękuję za taką czynność. Kładę przegródkę dla siebie, by mi było wygodniej. Nie muszę wówczas uważać czy wszystkie moje i tylko moje zakupy idą na mój rachunek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka