Dodaj do ulubionych

Jakbyście zareagowały? - długie i nudne

16.10.21, 16:52
Trzy koleżanki. Co jakiś czas się spotykają, idą do kina , na piwo, wszystkie singielki więc towarzystwo koleżanek jest potrzebne na wyjścia i fajnie się razem spędza czas.
Jedna z nich poznaje faceta więc automatycznie z nim spędza więcej czasu i z nim jeździ na urlopy a pozostałe dwie dalej razem planują różne rozrywki, widują się kilka razy w miesiącu, ostatnio nawet częściej, jest fajnie, wesoło, czasem do nich dołączają inni znajomi ale najczęściej Marta i Gośka chodzą we dwie.

Marta jakiś czas temu chorowała, już jest zdrowa , sobie jeszcze przedłużała zwolnienie z powodu covid w pracy, porobiła sobie w tym czasie w domu remonty, zadbała o swoje sprawy prywatne, zakupy, rozrywki, krótkie wyjazdy z innymi znajomymi. Trochę zasiedziała się sama w domu i czasem miewała dołki więc Gośka czuła się w obowiązku ją wyciągać na wyjścia.
Marta niedawno wróciła do pracy a teraz wzięła kilka tygodni zaległego urlopu i chciała wyjechać na wypoczynek.
Gośka ma inną sytuację, przez ten czas miała masę pracy i też chciała teraz jechać na długo wyczekiwany urlop bo już jest wykończona - ale może wyjechać po 1 października, bo wcześniej zobowiązania w pracy oraz zaplanowana wcześniej wizyta dawno nie widzianej rodziny z zagranicy.
Co do urlopu umawiały się obie już ponad 2 miesiące wcześniej że będą planować razem wyjazd nad jakieś morze, Gośka mówiła od razu, że będzie mogła po 1-szym,
bez planowania zobaczą jak sytuacja z covidem i złapią jakieś last minut.

Jakieś dwa tygodni wcześniej Gośka spadła z roweru i wybiła sobie kość w ręce, w szpitalu jej to ustawili, Marta była przy tym. Gośka wróciła do domu a Marta nie zadzwoniła wcale przez kilka następnych dni, ani nie wysłała smsa z pytaniem czy wszystko dobrze.
Gośka się zaczęła o nią martwić czy coś się nie stało, Marta miała mieć jakąś imprezę rodzinną na którą nie miała ochoty iść, wiec może to przeżywa? Dla Gośki było dziwne to milczenie i brak zainteresowania jej stanem zdrowia. Z fejsa okazało się że Marta ma się dobrze, pojechała na jakiś krótki wyjazd ze znajomym i najwyraźniej nie miała głowy do pytania Gośki o zdrowie.

Gdy Marta wróciła, to zadzwoniła do Gośki wyłącznie z pytaniem co z ich wyjazdem na urlop, czy jadą, bo ona zaczęła już urlop, ma do 7-ego i jej odpowiada jechać teraz, więc najlepiej żeby się umówiły teraz od razu pójść do biura turystycznego coś wybrać, bo potem ona będzie miała kuzyna w gości.

Gośka potwierdziła że tak chce jechać, że ona nadal może po 1-szym,
ale teraz nie ma jak jechać do biura bo ma pracę a po pracy rodzinę z zagranicy. Ale jak najbardziej jakiś last minut wchodzi w grę, że zobaczy ile może wcześniej wyjechać , może się zepnie z pracą to uda się wyjechać wcześniej od 1-ego, tak żeby Marta zdążyła wrócić na koniec swojego urlopu. Jak teraz Marta nie będzie mieć czasu bo kuzyn- to się w takim razie za tydzień umówią do biura wybrać jakiegos lasta, chyba, że miałaby czas poszukać sama to niech przejrzy kilka ofert i Gośka się dostosuje do tego co znajdzie bo teraz zupełnie nie ma czasu sama szukać.
Marta jednak żadnych propozycji nie przysłała.

I jest ten kolejny tydzień, Gośka w pracy śpieszy się by zamknąć projekt przed urlopem, na messengerze wspólnym w trójkę z trzecią koleżanką widzi że była rozmowa Marty i Trzeciej.
Trzecia zagaiła o plany wakacyjne pozostałych, bo ona jedzie z facetem za miesiąc na dwa tygodnie.
Na to Marta odpisuje, że właśnie szuka towarzystwa na wyjazd i czy może Trzecia chce z nią jechać.
Trzecia się zapaliła że czemu nie, że jak dostanie urlop to pojedzie, ale może dopiero po 02.10.
Marta mówi, że ma urlop do 7 tego i chciałaby wcześniej, ale Trzecia bagatelizuje żeby się nie przejmowała bo zadzwoni z zagranicy na poradę on line do lekarza że ma biegunkę po wyjeździe i sobie przedłuży wolne.

Trzecia od razu przewertowała internet, wyszperała kilka ofert, pouzgadniały kierunek i zrobiła dla nich dwóch rezerwację na taką która się od 03.10 zaczynała,
Marta zachwycona, okazało się, że zarezerwowały ostatnie dwa miejsca na tę wycieczkę,
Marta szczęśliwa podsumowuje, że czekały te miejsca specjalnie dla nich dwóch.

Gośka czyta to kilka godzin później zupełnie skonsternowana.
Nie skomentowała.

Kolejnego dnia wieczorem Marta dopisuje pytanie "Gosiu a ty byś z nami nie chciała jechać?".
Trzecia od razu pisze, że już nie ma miejsc dostępnych na ten wyjazd bo ostatnie miejsca zarezerwowała.

Gośka na kolejny dzień wpisuje tylko "koleżanki bawcie się dobrze", - bo pomyślała że Marta po swoich problemach zdrowotnych potrzebuje tego wyjazdu i nie chce jej go psuć pretensjami, a Trzecia nic nie wiedziała o tym że Marta i Gośka się umawiały na wyjazd wczesniej więc też trudno mieć do niej o coś pretensje.

Marta odpisała Dziękuję, i uśmiechy.

Marta z Trzecią dobrze się bawiły na urlopie,
Gośka rozgoryczona nie lajkowała zdjęć fejsowych,
kilka dni po powrocie Marta jakby nigdy nic pisze do Gośki - już jestem, wszystko co dobre się szybko kończy, i zagaja żeby poszły we dwie się rozerwać do pubu.

Gośka nie odpisała.


A jak wy byście ogarnęły tę sytuację i znajomości?

Obserwuj wątek
    • hrabina_niczyja Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 17:04
      Goska niech przestanie niańczyc koleżanki i skupi się na własnym życiu, a nie robi za pocieszycielkę Martusi, która tylko korzysta z życia. Należało od razu z grubej rury wywalić swoje pretensje do Marty. Ja bym na propozycje wyjścia odpisała, że dziękuję, ale... I w tym ale zawarła wszystko co mi leży na wątrobie.
      • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 09:30
        Gośka do tej pory kierowała się założeniem, że koleżanka po swoich problemach zdrowotnych jest wrażliwa, trzeba z nią delikatnie by doszła do siebie. Wygląda na to że koleżanka już dawno "doszła do siebie" a nawet dużo dalej.. Gośka nie ma w zwyczaju komuś gadać co myśli "z grubej rury", w ogóle nie robi awantur, woli się wycofać i to jest błąd. Z perspektywy czasu to właśnie tak należało od razu problem załatwić, wywalając na messengerze co się myśli. Bo w efekcie niewypowiedziane myśli zostały u Gośki a Marta korzysta z życia trzymając się tych co jej rozrywki zorganizują.
        • pade Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 10:07
          morenka7 napisał(a):

          > Gośka do tej pory kierowała się założeniem, że koleżanka po swoich problemach z
          > drowotnych jest wrażliwa, trzeba z nią delikatnie by doszła do siebie. Wygląda
          > na to że koleżanka już dawno "doszła do siebie" a nawet dużo dalej.. Gośka
          > nie ma w zwyczaju komuś gadać co myśli "z grubej rury", w ogóle nie robi awantu
          > r, woli się wycofać i to jest błąd. Z perspektywy czasu to właśnie tak należa
          > ło od razu problem załatwić, wywalając na messengerze co się myśli. Bo w efek
          > cie niewypowiedziane myśli zostały u Gośki a Marta korzysta z życia trzymając s
          > ię tych co jej rozrywki zorganizują.

          Pomiędzy "z grubej rury", awanturami a wycofaniem się i płakaniem cicho w kąciku jest ocean możliwości.
          Po przeczytaniu jak się dziewczyny umawiają na wspólny wyjazd napisałabym, że heloł, o co chodzi? Przecież miałyśmy pojechać razem, ustawiłam pod ciebie swoje plany, odmówiłam innej znajomej, a ty teraz umawiasz się z trzecią i zostawiasz mnie na lodzie?
          Tak się nie robi, to jest chamstwo. Ale ta dziewczyna doskonale wiedziała co robi i jak Ty zareagujesz, czyli wcale. Zna Cię już i wie, że może sobie pozwolić.

          Podsumowując: niedbanie o siebie, o swój własny interes to nie jest cnota. Siedzenie cicho, żeby kogoś nie urazić, gdy ten przekracza granice, albo robi świństwo to żadna zaleta. To jest niestety frajerstwo.
        • hrabina_niczyja Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 11:03
          To niech Gośka zacznie dbać sama o siebie. Koleżanka to nie siostra, matka czy dziecko. To tylko koleżanka. Poza tym Gośka niech już przestanie być taka troskliwa. Koleżanka po chorobie jeszcze sobie remont zrobiła i na wczasy jeździ. Doszła do siebie już dawno. Goska za to pozwala sobą manipulować z czego Martusia czerpie.
    • leanne_paul_piper Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 17:33
      Ja to widzę tak, że ta Gośka była zupełnie bierna w sprawie urlopu i tak to też pewnie odebrała Marta, że jej nie zależy. Nie trzeba latać do żadnego biura podróży, można wykorzystać przerwę lunchową chociażby, aby wyszukać fajne oferty. Jedną ręką widelec utrzyma, a drugą może klikać, a nawet jak realizuje ważny projekt, to tym bardziej trzeba się oderwać choć na chwilę, żeby tam błędów nie porobić.
      Po drugie, może Marta nie jest dobrą organizatorką i czekała też trochę na inicjatywę Gosi. Napatoczyła się ta trzecia, która chętnie i skutecznie załatwiła, więc skorzystała.
      I po trzecie, czy Gosia wyjechała na ten swój urlop, czy siedziała na dupie i pęczniała w pretensjach? Bo coś czuję, że to ostatnie, skoro zajrzenie do internetu ją przerasta. Nie wyjechała i nie odpoczęła tylko na własne życzenie. Bo pewnie jest taką dupą wołową jak moja koleżanka, którą nawet zjedzenie samodzielnie obiadu przerasta.
      • szpil1 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 18:09
        Z drugiej strony Gosia stawiała sprawę jasno - może jechać na urlop po 1szym. Marta o tym świetnie wiedziała i propozycja wyjazdu złożona drugiej koleżance jest nie w porządku. Marta też świetnie wiedziała, że wykupiły ostatnie dwa miejsca, więc pytanie do Gosi czy chce z nimi jechać jest co najmniej dziwne. Ja się nie dziwię, że Gosia się nie odezwała, mi to wygląda na złośliwość ze strony Marty. Gosia chyba powinna przemyśleć czy naprawdę są aż takimi dobrymi koleżankami.
      • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 20:13
        Marta miała wolne i była wypoczęta, Gośka miała nawał obowiązków w pracy i gości z zagranicy. Gośka uprzedzała, że ma deficyt czasowy i żeby Marta cokolwiek znalazła to ona się dostosuje albo niech zaczeka.
        Widać Marta szukała kogoś kto jej da gotowe pod nos, jak nie udało się skorzystać z słabej energii przemęczonej Gośki to znalazła inną obrotniejszą osobę. Co więcej wiedząc, że wystawiła Gośkę do wiatru z urlopem - po powrocie interesowało Martę tylko żeby Gośka robiła jej za towarzystwo na imprezę, o Gośki urlop nie zapytała wcale.
        • aqua48 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 11:14
          Dla mnie to że Marta korzysta ze swojego urlopu zamiast czekać na Gośkę jest ok. Ale powinna postawić sprawę jasno - zorganizujesz coś czy nie masz czasu to wtedy szukam kogoś innego bo mi zależy. Gośka za to mąciła, że chce jechać ale nie teraz a potem ma gości i w ogóle to trzeba jej zorganizować i podstawić pod nos. Obie panie mają problemy z komunikacją i obie są niesłowne.. Marta przynajmniej dba o siebie, miała fajny urlop i nie wisi na Gośce. Gośka zawisła na Marcie, dogadanie ani organizacja jej nie wyszła i jeszcze ma za złe.
          Wniosek - nie planować więcej wspólnych wyjazdów. Umiesz liczyć - licz na siebie.
          • hrabina_niczyja Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 11:22
            Co ty bredzisz? Goska sama sobie winna? Goska pracuje, więc fakt, że może jechać w terminie od do, bo tak ma urlop to nie macenie, a informacja. Tak samo wyszukać wycieczkę mogła Marta jak i Gośka. Albo mogły znaleźć wspólnie te 3 godziny w terminie pasującym obu i poszukać. A umawianie się z koleżanką na cokolwiek to nie jest wiszenie na niej i brak własnego zycia. Na razie to Marta wisi i na Gosce i na tej drugiej, z którą pojechała. Baba jest bezczelna, egosistyczna i przy tym chamska. Powiedzieć o co chodzi i ochlodzic kontakty.
              • aqua48 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 12:55
                hrabina_niczyja napisała:

                > Tu nie trzeba od razu szukać podtekstu i wymyślać psychologicznych pierdół. Wys
                > tarczy, że Gosia była zapracowana i szczerze wprost o tym powoedziala koleżance
                > . Wybierz, bo ja nie mam czasu.

                Ale Marta nie miała zamiaru wybierać sama, chciała by to Gosia zrobiła, ewentualnie we dwie. A Gośka zamiast powiedzieć wprost, ok pojadę ale jeśli TY wszystko załatwisz, a jeśli nie to nie jadę wcale, bo nie mam na to teraz głowy, szukaj sobie innego towarzystwa, zaczęła mącić, że praca, że kuzyni, że nie ma czasu itp. Marta odebrała to jako odmowę i wykręty.
                Generalnie moim zdaniem Gośce wydawało się, że Marcie bardziej zależy na jej osobie i towarzystwie, a Marcie bardziej zależało na tym by ktoś zorganizował jej wakacje.
                W ogóle myślę, że Marcie nie zależy na Gośce tak bardzo jak Goska się spodziewała. Ot Gośka jest jedną z jej znajomych, kumpelą na okazyjne wypady. Nie ma co do tego dorabiać jakiejś wielkiej przyjaźni.
                  • aqua48 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 14:57
                    hrabina_niczyja napisała:

                    > A to nie powiedziała wprost?

                    No widzisz dla mnie nie. Powiedziała, że teraz nie ma jak jechać do biura bo ma pracę a po pracy rodzinę z zagranicy, że jakiś last minut wchodzi w grę, że zobaczy, może się zepnie z pracą.
                    Dla mnie to co powiedziała to było mącenie w rodzaju może jutro, może w grudniu, może kiedyś popołudniu a w ogóle to pozałatwiaj wszystko za mnie. Zero entuzjazmu czy ochoty.
                    Ty odbierasz inaczej. Czyli jednak nie jest to jednoznaczne, a panie mają problem z komunikacją i z rozmijającymi się wzajemnymi oczekiwaniami.
                    • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 19:04
                      To że pojadą na urlop razem było ustalone dwa miesiące wcześniej. Gośka od razu wtedy powiedziała że może początek października bo we wrześniu w pracy zamyka ważny projekt a do tego będzie mieć w gości rodzinę z zagranicy których kilka lat nie widziała więc chce z nimi spędzić czas.
                      W międzyczasie Gośka miała kraksę na rowerze i dodatkowo we wrześniu jej doszły problemy zdrowotne.
                      Marta wiedząc o tym wszystkim powyżej - zadzwoniła tylko po to, żeby zapytać co z ich wyjazdem, bo ona już ma urlop więc najlepiej żeby teraz poszły do biura poszukać jakiejś oferty, bo potem tydzień będzie spędzać z młodym kuzynem (z którym się często widuje w rodzinie).
                      Gośka mówi, że teraz nie da rady tym się zająć, bo praca do późna i właśnie zjeżdża rodzina z zagranicy, no nie ma szans więcej wcisnąć. Więc jak Marta ma czas to niech sama coś znajdzie w biurze lub internecie, co jej odpowiada, Gośka chce jechać nad jakiekolwiek morze wypocząć, więc się dostosuje do Marty propozycji a jeśli trzeba to będzie siedzieć po godzinach w pracy żeby móc wyjechać ze dwa dni wcześniej jak tak Marta woli. A jeśli Marta nie chce sama szukać, to się skontaktują jak już kuzyn od Marty pojedzie i wtedy wybiorą w biurze jaki last-minut będzie dostępny. - takie było stanowisko Gośki.

                      Może faktycznie Gośka wykazała za mało entuzjazmu siedząc w pracy i mając głowę zawaloną terminami na wczoraj, rękę obitą po kraksie, usiłując skończyć wyliczenia i nie spóźnić się na lotnisko odebrać rodzinę - gdy Marta będąc już na urlopie i mając czas - oczekiwała by Gośka jeszcze dodatkowo właśnie teraz zajęła się wybraniem wycieczki.
                      • aqua48 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 19:13
                        morenka7 napisał(a):

                        > Może faktycznie Gośka wykazała za mało entuzjazmu siedząc w pracy i mając głowę
                        > zawaloną terminami na wczoraj, rękę obitą po kraksie, usiłując skończyć wyli
                        > czenia i nie spóźnić się na lotnisko odebrać rodzinę - gdy Marta będąc już na
                        > urlopie i mając czas - oczekiwała by Gośka jeszcze dodatkowo właśnie teraz z
                        > ajęła się wybraniem wycieczki.

                        No toż o tym piszę - kompletne rozminięcie oczekiwań. Gośka oczekiwała empatii, zrozumienia, współczucia i załatwienia sprawy wyjazdu przez Martę. Marta oczekiwała że ktoś jej szybko i sprawnie załatwi fajne wakacje w towarzystwie.
                        Gośka nie dostała nic. Marta zgarnęła całą pulę.
                    • 3-mamuska Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 19:23
                      aqua48 napisała:

                      > hrabina_niczyja napisała:
                      >
                      > > A to nie powiedziała wprost?
                      >
                      > No widzisz dla mnie nie. Powiedziała, że teraz nie ma jak jechać do biura bo m
                      > a pracę a po pracy rodzinę z zagranicy, że jakiś last minut wchodzi w grę, że z
                      > obaczy, może się zepnie z pracą.
                      > Dla mnie to co powiedziała to było mącenie w rodzaju może jutro, może w grudniu
                      > , może kiedyś popołudniu a w ogóle to pozałatwiaj wszystko za mnie. Zero entuzj
                      > azmu czy ochoty.
                      > Ty odbierasz inaczej. Czyli jednak nie jest to jednoznaczne, a panie mają probl
                      > em z komunikacją i z rozmijającymi się wzajemnymi oczekiwaniami.


                      Bzdura żadne teraz a może w grudniu , a po 1.10 co wyrazie mówiła.
                      Zreszta nawet na szybko znalezienie musiały by omówić przed kupnem.
                      Nie ma czasu na wetowanie netu w poszukiwaniu ofert, a nie na ostateczną decyzje.
                      Jakoś Marta poczekała na gotowe aż 3 koleżanka coś znalazła i pojechała.
            • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 18:26
              Własciwie to Gośka nie liczyła , że Marta ogarnie wyjazd za dwie w ramach odwdzięczanie się. Zwyczajnie była wtedy tak obłozona pracą i obowiązkami, że nie miała czasu ogarniać wyjazdu Marcie.
              Wiedząc, że Marta ma już urlop i ma ten wolny czas liczyła, że Marta sama jest w stanie kilka ofert przejrzeć, wstępnie posegregować i wtedy wybiorą coś razem z tych kilku, a nie musi to być rytuał kilku godzin obowiązkowo spędzonych we dwójkę w biurze, lub ślęczenie Gośki kilka godzin w internecie by dać Marcie gotowe. Wydawało się normalne, że chcemy jechać razem więc ten kto ma więcej czasu to poogląda oferty a drugi się już na wyjeździe odwdzięczy jakimś winem, albo zorganizuje następny wyjazd.

              Co do wzajemności - Gośka była zdziwiona wcześniejszą sytuacją, gdy Marta wiedząc o jej kraksie na rowerze zupełnie nie zainteresowała się Gośki zdrowiem. I tu ten brak wzajemności był bardzo wyraźny. Potem wystawienie do wiatru z urlopem - to już przelało czarę różnych innych niby drobnych spraw.
    • koronka2012 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 18:35
      I właśnie dlatego najczęściej podróżuję sama. Nie chce mi się marnować energii na tego typu dywagacje i przepychanki. A to hotel nie taki, a to może z kolacjami a to coś tam…

      PS. Jak ktoś mi mówi „jedziemy”to nie zostawiam sprawy w zawieszeniu tylko załatwiam temat, wybieram kierunek opracowuje jakiś plan, szukam ofert Itp
      • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 19:52
        Skrócę:
        Jest paczka trzech znajomych, jedna ma faceta, pozostałe Marta i Gośka singielki często razem się spotykają, imprezują. Dwa miesiące wcześniej umawiają się , że pojadą razem na urlop. Ustalają mnie więcej termin, ma być jakiś last-minute.

        Marta w covidzie chorowała i źle to znosiła emocjonalnie, więc Gośka się czuje w obowiązku ją wspierać i jej potrzeby traktować priorytetowo. Gdy zaś Gośce zdarza się problem zdrowotny Marta nie przejawia zainteresowania jej stanem zdrowia.
        Teraz Marta jest zdrowa i wypoczęta, bo miała długie wolne. Gośka za to jest bardzo przemęczona pracą, już nie może doczekać się pójścia na urlop, jest zarobiona po uszy by skończyć projekt w pracy i do tego ma w gości zagraniczną rodzinę, uprzedzała Martę, że tak będzie teraz miała.

        Marta zaczęła już swój kilkutygodniowy urlop, dzwoni żeby Gośka teraz przyjechała wybierać razem wycieczkę w biurze podróży bo później ona będzie zajęta kuzynem, że jej odpowiada trochę wcześniejszy termin niż wstępnie ustalały.

        Gośka tłumaczy, że jej tydzień urlopu jest aktualny ale nie ma czasu teraz jeździć do biura podróży (praca,goście),
        jeśli Marta ma czas to niech sama coś wybierze w biurze lub necie a Gośka sie dostosuje,
        a jak nie ma czasu to za następny tydzień pójdą wybrać razem last-minut,
        Gośka się dodatkowo postara sprężyć z pracą i wziąć wolne wcześniej o dwa dni żeby się dostosować do urlopu Marty.

        Mija tydzień i Gośka czyta na grupie messenger, że Marta zaproponowała wyjazd Trzeciej koleżance (nieświadomej ich ustaleń) i Trzecia szybko znalazła przez internet wycieczkę, na którą wykupiły sobie dwa ostatnie miejsca. Marta jest bardzo zadowolona mimo, że termin wycieczki przekraczał czas jej urlopu i będzie musiała kombinować z przedłużeniem wolnego.

        Wiedząc, że wykupiły ostatnie miejsca na wycieczkę Marta dzień później pyta Gośkę czy może chce z nimi jechać.
        Gośka nie chciała psuć koleżankom nastroju pretensjami więc tylko życzyła im dobrej zabawy.

        Po powrocie z wakacji Marta pisze do Gośki, że miły urlop się szybko skończył i czy by z nią poszła do pubu na imprezę.

    • zamyslona_ona02 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 18:46
      Pomijając wszystkie poboczne pocieszanie, wyciąganie itp. normalnie zapytałabym co z wyjazdem, czy jedziemy razem i czy znalazła jakąś ofertę czy jednak razem idziemy do biura/grzebać w necie. Skoro się wcześniej umawialyscie na wspólny wyjazd to dziwne, że później o Tobie "zapomniały", chyba, że Twoja odpowiedź była odebrana jak "nie zawracaj głowy wyjazdami, jak chcesz to sama coś zalatw".
    • memphis90 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 19:32
      >na messengerze wspólnym w trójkę z >trzecią koleżanką widzi że była rozmowa
      >Trzecia zagaiła o plany wakacyjne
      >Na to Marta odpisuje, że właśnie szuka towarzystwa na wyjazd
      >Trzecia się zapaliła że czemu nie.
      >Trzecia od razu przewertowała internet, wyszperała kilka ofert, pouzgadniały kierunek i zrobiła rezerwację
      >Marta zachwycona,

      A Gosia przez cały ten czas siedząc na wspólnym kanale i czytając dyskusje o wspólnym wyjeździe ani razu dzioba nie otworzyła...? To czego się spodziewała...?
    • leosia-wspaniala Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 19:46
      >najlepiej żeby się umówiły teraz od razu pójść do biura turystycznego coś wybrać, bo potem ona będzie miała kuzyna w gości.

      Czy to są emerytki, że sobie online nie znajdą biura albo nie zabukują hotelu? Gośka się nie paliła do szukania wyjazdu, więc widocznie Marta uznała, że jej nie zależy.
      • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 20:26
        Marta woli w biurze albo żeby ktoś inny jej wyszukał gotowe. Woli żeby ktoś inny podjął decyzję. Gośka parokrotnie sugerowała, że ma teraz mało czasu więc żeby Marta coś w necie wyszukała gdzie chce jechać to ona się dostosuje, ale nie spotkało sie to z odzewem.
      • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 16.10.21, 20:56
        Gdy stawia się kogoś jako ważniejszego od siebie tam nie będzie dobrej relacji. Błąd powstał wcześniej, w założeniu że chorująca, wrażliwa, opuszczona przez niefajnych znajomych więc trzeba wesprzeć. Więc należy jej się więcej. I przymyka sie oczy na różne gdzieś zapalające lampkę niuanse żeby przypadkiem nie zranić. A potem się orientujesz, że ten stan się utrwala a ty jesteś przedmiotem a nie podmiotem w relacji.
        Człowiek uczy się całe życie.
      • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 09:19
        Skąd wniosek że Gośce zależało "bardziej" i że nie ma innych dobrych znajomych? Gośka kilka tygodnie wcześniej odmówiła innej znajomej wyjazdu w innym terminie, bo "obiecała już Marcie że pojadą razem na poczatku października". Gośce nie zależało na wyjeździe akurat z Martą, ale jeśli wcześniej ustaliły, że jadą razem w określonym terminie to lojalnie od dwóch miesięcy tak układała sprawy zawodowe żeby być wtedy dyspozycyjna dla Marty. Zaś Marta proponując Trzeciej wyjazd nie wspomniała wcale, że była umówiona z Gośką, tylko że chce jechać i szuka towarzystwa.
        Tak właśnie, dla Marty problem nie istnieje, skupiona jest na sobie i swoich potrzebach.
    • trzebasiebawic Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 10:55
      Oł jakie długie. Już prawie zasnęłam z workami na piętach.
      Miałam kiedyś sen, który mi się przypomniał. W tym śnie pewien stary mędrzec zapytał czy wiem skad się bierze obgadywanie? I wtedy mnie olśniło. Obgadywanie jest wtedy kiedy tworzysz jakaś społeczną relacje z osobą lub osobami, ale nie jesteś na tyle astertywna, pewna siebie, że dajesz tej osobie, lub tym osobom sobą poniewierać a potem żalisz się innym, bo nie masz odwagi tejnosobie/lub tym osobom powiedzieć tego co myślisz i czujesz. Jakież życie byłoby prostsze, gdyby ludzie mówili sobie wprost że coś ich rani, uraża, boli. Sobie nawzajem a nie wszystkim dookoła o sobie nawzajem.
      • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 18.10.21, 10:06
        Tu doszła specyficzna sytuacja, że Marta miała covidowe problemy zdrowotne wiele miesięcy wcześniej i bardzo przeżywała, że wtedy inna jej bliska przyjaciółka ją olała w chorobie,
        więc Gośka starała się z Martą obchodzić jak z jajkiem i nie mówić nic co by Marcie obniżało nastrój, że nie wypada osobie zdołowanej dodatkowo dowalać.
    • agonyaunt Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 11:29
      Myślę, że Gośka jest sfochowaną męczybułą, która nie umie jasno powiedzieć o co jej chodzi. I myślę, że gdzieś między opisanymi wydarzeniami zadziało się coś, co sprawiło, że Marcie odechciało się wspólnego urlopu. Ot, chociażby brak zainteresowania, tylko zwalenie całej organizacji na drugą stronę "bo ja taka zajęta jestem".
      Na miejscu Gośki zaczęłabym z ludźmi rozmawiać, zamiast zakładać co sobie myślą i że się domyślą. Bo tu laska ma problem i jak nic z tym nie zrobi, to do końca życia będzie rozgoryczona oglądać cudze fotki na fejsie.
      • hrabina_niczyja Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 11:40
        A ja myślę, że taki tekst to może napisać tylko druga identyczna jak Martusia. Gośka to się akurat komunikowała. Poinformowała w jakim terminie może wyjechać. Poinformowała, że ona się dostosuje i niech Marta wybierze. To nie rozmowa? Goska ma problem tylko z jednym, że za dużo pozwala takim Martusiom po sobie jeździć i daje się wykorzystywać.
        • kk345 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 15:01
          Komunikowała? Nie odezwała się ani "dlaczego jedziecie beze mnie, skoro byłyśmy umówione", ani "dlaczego nie pytasz, jak się czuję po wypadku" ani pewnie w milionie innych spraw. Martusia jest jak taran, Gośka milcząco w kąciku łyka łzy: "domyśl się, że mi przykro", ta relacja nie ma szans na powodzenie.
          • szpil1 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 15:05
            kk345 napisała:

            > Komunikowała? Nie odezwała się ani "dlaczego jedziecie beze mnie, skoro byłyśmy
            > umówione", ani "dlaczego nie pytasz, jak się czuję po wypadku"

            Ja bym się zachowała podobnie. Po co miała się pchać kiedy ewidentnie widać, że Marta już nie chce z nią jechać? Jedyny problem jaki widzę, to ten, że G. nie powiedziała szczerze Marcie co tym myśli kiedy Marta pytała czy chce pojechać z nimi (po co zadaje głupie pytanie skoro dobrze wie, ze miejsc juz nie ma, bo wykupiła ostatnie dwa? ) ewentualnie potem kiedy padłą propozycja wyjścia razem po powrocie Marty.
            • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 19:13
              Tak, Gośka powinna powiedzieć wtedy od razu i to dla niej by było najlepsze.
              Ale wtedy górę wzięły skrupuły, żeby Marcie nie psuć nastroju bo ona wrażliwa, kiedyś chora, delikatna.. trzeba ją traktować pod ochroną. Jakieś głupie nastawienie, że dobro koleżanek jest ważniejsze niż własne, a też lekki szok bo się jednak Gośka nie spodziewała takiego zachowania po koleżance.


          • 3-mamuska Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 17.10.21, 19:37
            kk345 napisała:

            > Komunikowała? Nie odezwała się ani "dlaczego jedziecie beze mnie, skoro byłyśmy
            > umówione", ani "dlaczego nie pytasz, jak się czuję po wypadku" ani pewnie w mi
            > lionie innych spraw. Martusia jest jak taran, Gośka milcząco w kąciku łyka łzy:
            > "domyśl się, że mi przykro", ta relacja nie ma szans na powodzenie.


            Ale co by to dało jak już wiedziała ze wzięły ostanie dwa miejsca?
            Poza tym co winna była 3 Kolezanka której zepsułaby wyjazd?
            Zawiniła Marta i teraz Gośka powinna jej tak odpowiedzieć żeby Marta odczuła na sobie olewanie.
        • agonyaunt Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 18.10.21, 11:04
          Nie, to nie jest rozmowa, to jest zwalenie na drugą stronę całej organizacji. I to nie jest jasna komunikacja, bo po 1.10 może oznaczać 2.10 a równie dobrze 20.11. I tak, w takim układzie mogę być Martusią, bo organicznie nie znoszę diw, które oczekują, że wszyscy się domyślą o co im chodzi, a jak się nie domyślą, to foch.
          • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 18.10.21, 11:17
            Co ty wymyślasz? Gośka od początku mówiła jasno, że będzie mogła jechać od 1-szego, w pierwszych max 14 dniach października. Marta później sugerowała, że wolałaby jednak wcześniej bo swój urlop wzięła do 7-go, więc Gośka zaoferowała, że jeśli będzie taka wycieczka z wyjazdem wcześniej to będzie siedzieć po godzinach w pracy, żeby móc wyjechać te dwa dni wcześniej i się dostosować bardziej do potrzeb Marty.
            Ostatecznie Marta bez problemu dostosowała się do Trzeciej i wyjechały nawet później niż tego 1-szego który był znany od początku umawiania się.
            • agonyaunt Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 18.10.21, 11:53
              Nie wymyślam, tylko odnoszę się do tego, co napisałaś w pierwszym poście. A tam jest "po pierwszym", a nie "między pierwszym a czternastym". Jest też, że Marta chce się dogadać, ale Gośka nie ma czasu. To Gośka kręci, teraz nie, bo praca i goście, ale może się da wcześniej, tylko nic nie wiem. Zacytuję, żeby nie trzeba było przewijać:

              "Gośka potwierdziła że tak chce jechać, że ona nadal może po 1-szym,
              ale teraz nie ma jak jechać do biura bo ma pracę a po pracy rodzinę z zagranicy. Ale jak najbardziej jakiś last minut wchodzi w grę, że zobaczy ile może wcześniej wyjechać , może się zepnie z pracą to uda się wyjechać wcześniej od 1-ego, tak żeby Marta zdążyła wrócić na koniec swojego urlopu. Jak teraz Marta nie będzie mieć czasu bo kuzyn- to się w takim razie za tydzień umówią do biura wybrać jakiegos lasta, chyba, że miałaby czas poszukać sama to niech przejrzy kilka ofert i Gośka się dostosuje do tego co znajdzie bo teraz zupełnie nie ma czasu sama szukać. "

              No więc ja się Marcie nie dziwię, bo jak planuję urlop, to chcę konkret, a nie "może, teraz nie, może potem, a najlepiej to ty". No nie, sorry, jak piszesz palcem po wodzie, to ja sobie zorganizuję wyjazd z kimś, na kim mogę polegać.

              >Marta już była na urlopie i ten czas miała, Gośka nie.

              Aha, czyli Marta ma poświęcać swój urlop na zorganizowanie urlopu Gośce? Kuriozalne.

              • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 18.10.21, 12:29
                Napisane wyraźnie, że termin od.1-go był ustalony od początku. Oraz już 2 miesiące wcześniej Gośka mówiła, że przed tym ma full pracy i gości rodzinę więc będzie zarobiona.
                Marta swój urlop (3 tygodniowy) wzięła tak, że się z Gośki urlopem zazębiał tylko jednym tygodniem. Stąd Gośka poinformowana że Marta wolałaby wcześniej wyjechać, zaoferowała, że jeśli będzie wycieczka o 2 dni wcześniej to spręży się z pracą by Marta mogła w terminie swojego urlopu się wrócić.
                Jak widać problem Marty "wolałabym wcześniej" nie był wcale istotny, bo wyjechała na wycieczkę jeszcze później niż od 1-szego.
                Marta szukała kogoś kto jej zorganizuje całą wycieczkę, wybierze, zarezerwuje. Znalazła Trzecią, więc bez grama sentymentu olała Gośkę wystawiając ją do wiatru mimo wcześniejszych ustaleń. Gdyby Gośka miała więcej czasu, to Marta by ją zaangażowała do szukania wycieczki i by z nią pojechała. Marta nie ma problemu, że Trzecia jej zorganizowała wycieczkę. Widać uważa, że jej się to należy jak psu kość, za to absolutnie nie wchodzi w grę że to ona by miała poświęcić choć trochę swojego wolnego czasu, na znalezienie propozycji wspólnych wycieczek koleżance z którą co tydzień razem imprezują.

                Konkret ze strony Gośki z określeniem terminu wyjazdu był podany. Konkret - znajdź kilka propozycji które ci odpowiadają i przyślij, to wybierzemy z nich -też był podany.
                Ale Marta nie była zainteresowana by miała choć kiwnąć palcem więcej dla kogoś innego, bo to inni mają załatwiać dla niej a nie odwrotnie, nawet gdy ci inni mają urwanie głowy a ona luz.


          • morenka7 Re: Jakbyście zareagowały? - długie i nudne 18.10.21, 11:20
            A co do "zwalania organizacji" - to nie miał być wyjazd na własną rękę z szukaniem hoteli, map, wypożyczaniem samochodów - tylko zwyczajna w pełni zorganizowana wycieczka z biurem podróży, gdzie jedyną "organizacją" było poświęcenie kilku godzin na przewertowanie ofert. Marta już była na urlopie i ten czas miała, Gośka nie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka