Dodaj do ulubionych

A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo

16.10.21, 20:47
brzydzi się?
Obserwuj wątek
      • podaje_haslo_okon Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 16.10.21, 21:08
        Jeżeli jakaś rzecz Chanel trafi do lumpa, to trzeba chyba obstawiać drzwi w dzień dostawy, żeby taką upolować. Natomiast rzeczy RL czy CK widuję na Zalando pre-owned (na Chanel bym tam jednak nie liczyła, to inna liga).

        Natomiast w moim ulubionym lumpie w Poznaniu było sporo świetnie uszytej odzieży z dobrych materiałów, jakiś niemieckich marek, o których w życiu nie słyszałam. Po takie perełki chodzę do lumpów.
      • bye-bye Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 16.10.21, 22:54
        Niekoniecznie. Są sklepy,m które mają jakiś towar najniższej kategorii a są takie, w których są się upolować coś naprawdę wystrzałowego.

        Mnie się zdarzyło trafić na: burberry klasyczny trencz vintage, żakiet vercace, moschino maleńki żakiecik mam do dziś i ludzie mnie często pytają co to takiego cudownego i skąd to mam🙂 płaszczyk dior, rena Lange, Jil Sander, malo, max mara. Salsa i dwa razy Brunello cucinelli😎

        Coraz gorzej jest, ja też chodzę rzadziej, jak jestem raz na kwartał to jest dobrze, ale czasem coś niesamowitego uda się upolować.
          • kryzys_wieku_sredniego Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 09:48
            Pomyśl, że prowadziszswój biznes , masz na nim zarabiać i fajny towar który przyciaga klientów rozdajesz cioci Basi, kuzynce, sasiadce a twoi klienci niech grzebą w reszcie.
            To tak nie działa.
            Moja kolezanka wie, ze nowa dostawa w jej lumpie we czwartki, jak chce coś upolować to bierze urlop i jedzie na otwarcie - ma fajne ciuchy.
            Ja tam bylam w pn po poludniu i nic ciekawego dla siebie nie znalazłam, bo jestem standardowego rozmiaru, który schodzi najszybciej.
            To tak jak z promocjami ciuchów sklepach stacjonarnych, jak chcesz isc w ostatni dzień promocji to nie znajdziesz butów, np.w ecco w rozmiarze 38, czy kurtek w Monarii w rozmiarze 36-38.
            • igab.9 Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 10:06
              W second-handach klientami są również handlarze. Kiedyś byłam w dzień dostawy: ludzie stoją już godzinę przed otwarciem a na towar rzucają się jak rekiny - nie uwierzyłabym ale byłam świadkiem.
              Ja uwielbiałam te sklepy bo tanio można kupić coś ładnego ( nie szukam marek z wyższej półki). Ostatnio jakoś przeszło mi to zauroczenie smile
              • loginwieczniezajety Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 17:23
                To prawda, mnie chodzenie w dzień dostawy odrzuca, kiedyś chodziłam, potrafiłam na bezczela wejść nawet z wózkiem. Teraz szkoda mi życia na złe emocje, zwłaszcza, że handlary rozdzielą wszystko między siebie. Byłam też świadkiem sytuacji, gdy kierowniczka sklepu dała handlarze wór, handlara przebierała, a 10 kobiet stało wokół kosza z ubraniami dla dzieci i czekały co im tam handlara wrzuci. Rzyg.

                Poza tym nie ma to większego sensu. W kolejne dni coś dowieszą i co jakiś czas coś fajnego znajdę, zwłaszcza, że celuję w jakość, za którą stoją niekoniecznie preferowane przez Polaków marki: RL, TH, D&G, CC itpd. W moich lumpeksach są też outlety, oferta się zmienia (rzadko korzystam, bo co mi sieciówce typu Jennyfer czy NA-KD, natomiast kupiłam trochę fajnych rzeczy dla dziecka). A co do złachanych rzeczy... cóż, ja często kupuję rzeczy w idealnym stanie, widać po tkaninie, metkach, naklejkach kontrolnych na wszywkach materiałowych. Ostatnio dwie pary szerokich długich spodni, jedne nowe z metką, jedwab z wiskozą (już wyprałam mimo zakazu i przeżyły), jedne 100% wełna. Ludzie naprawdę kupują jak szaleni, a potem wyrzucają... Nie wiadomo do kogo apelować o rozwagę.

                A marynarkę MaxMary 100% wełny sama kiedyś ściągnęłam z wieszaka i odwiesiłam, bo uwierzyłam sprzedawczyni, że mi w niej źle. To w czasach, gdy jeszcze ufałam ludziom i pytałam ich o zdanie, głupia ja.
        • andace Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 12:24
          Markowe rzeczy nie trafiają do lumpeksów bo pierwsza selekcja jest już w kraju „pochodzenia” i takie rzeczy nie są nawet wysyłane do PL. Moja była szefowa ubierała się w markowe ciuchy z drugiej ręki - w Hadze w NL był butik z używaną odzieżą od projektantów i można było kupić ubrania za pół ceny lub nawet mniej ale to nadal było kilkadziesiąt-kilkaset euro za ciuch. I były to ubrania i Chanel i Prady.

          A te „perełki” markowe to zazwyczaj dobrze zrobione podróbki których nie da się drogo sprzedać.

          Ubrania nowe w sklepach też bywają używane - kilka razy w Zarze i w Esprit w Złotasach w Wawie widziałam zwroty worków ubrań po sesjach zdjęciowych, personel to wyciągał, przeglądał, metkował i odświeżał parownicą i wieszał na wieszakach.
            • andace Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 18.10.21, 21:49
              A skąd taka osoba kupująca w lumpeksie wie jak wyglądają oryginały jak czasem fachowcy maja problem z odróżnieniem?
              Kiedyś w Tajlandii porównywałam swoją torbę (oryginał ze sklepu firmowego) z podróbka na bazarze (ale nie najtańszą) - ciężko mi było znaleźć różnice, podróbka moim zdaniem była nawet trochę lepiej odszyta od oryginału smile
              • fitfood1664 Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 19.10.21, 08:33
                z netu, to jak zwykle skarbnica wiedzy, poza tym ogromna większość podróbek to jednak nie przykład twojej torby, a logo wszyte na byle jakim łachu, podczas gdy markowy predmiot ma markowe zamki, markowe guziki, metkę wszytą w odpowiednim miejscu, poza tym podróba będzie z wulgarnego materiału, syntetyka, podczas gdy marka to jakość, a jeśli podróbka jest dobrej jakośći to uj z marką, sorry, osobiście nie płacę za markę, marka to jakiś tam wyznacznik jakości, z tym że nie wszystkie oczywiście, jakieś h&m-y czy inne badziewie to raczej nie, płacę za jakość, a tę widać w entym praniu, i jej się nie da podrobić
      • igab.9 Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 08:47
        sarah_black38 napisała:

        > Ja nie kupuję, bo te ralfy laurenty, kewiny klajny i koko szanelki to mity ...

        Ale ja nigdy nie szukałam tam żadnych znanych marek. Nie interesują mnie jakiekolwiek znane marki a ciuchy mam bez logo.
        Szukałam tam ciuchów o dobrym składzie i ciekawym fasonie. Po prostu coś ładnego kupić tanio.
        Patrzyłam też na obrazy i inne takie kurzołapki.
      • waleria_s Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 13:10
        Na marki jak Ralph, TH można w lumpku baaardzo często trafić. Jedno słowo-klucz tylko. Dzień dostawy. Jak ktoś wchodzi z przypadku, dajmy na to w piątek (dostawa w poniedziałek) to zobaczy ochłapy, taka prawda.
        Co do tych marek w lumpeksach- wiele z tego to podróby. Widzę nawet po tych niektórych ciuchach Ralpha, Tommy Hilfiger, że to są ordynarne podróby, dziwna metka, dziwne logo po bliższych oględzinach. Także wyszukiwanie oryginalnych Chanel i Versace traktuję jako opowieśni z mchu i paproci. Do lumpeksy warto według mnie chodzić po JAKOŚĆ. Nie ilość i logo na sweterku, bluzce. Na to się pełno osób rzuca w dniu dostawy, a obok wiszą kaszmirowe golfy, swetry 100% wełny merino. Ostatnio byłam w lumpeksie i naliczyłam 1 sweter 100% kaszmir, 2 wełniane, 1 alpaka z wełną, 1 mieszanka wełny i kaszmiru. To są te, które na mnie pasowały i wzięłam do przymierzalni, a pewnie uzbierałoby się więcej porządnych jakościowo.
    • szaraiwka Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 16.10.21, 21:09
      Ja. I nie chodzi tylko o brzydzenie się. Choć zapach mnie odstręcza. Głównie o to ze uzywane ciuchy to … już mam. I nie - nie robię w nich dziur, plamie rzadko, rozmiaru tez nie zmieniam co kwartał. Więcej używanych mi nie potrzeba. Jak chce coś nowego to .. no właśnie, nowego.
    • sandy_cheeks Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 16.10.21, 21:21
      Ja. Dopoki pracuje i stac mnie na nowe ciuchy dla calej rodziny nie planuje sie tam pojawiac. Nie lubie nosic nic po kims, moze jakis uraz z dziecinstwa. Nie kupuje przez internet, bo te ubrania z duza doza prawdopodobienstwa juz byly tykane 😉 w sklepach zawsze staram sie wygrzebywac z konca polek i brac te co wygladaja na niemierzone przez tlumy. Piore przed pierwszym uzyciem, itp. schizy 😁
      Sam zapach w lumpeksie i sposob podania mnie zniecheca od wizyty w takim sklepie. Pomieszane, porozrzucane, jakies takie syfiaste, wymieszane na jakichs stosach.
      Niech znawcy sie oblawiaja, ja wole reserved czy hm od jakichs markowych przechodzonych i przepoconych. Nie mam presji na marki, z reszta jakbym chciala to stac mnie na nowe...
      • strumien_swiadomosci Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 10:14
        Ale z drugiej strony przez to, że wszystko jest elegancko posortowane, to trudniej o perełkę. U mnie jest wielka sieciówka lumpeksowa, mają całe sklepy, w których jest asortyment w określonych cenach (typu cały sklep z ciuchami za dychę). I do tych najtańszych nawet nie ma co wchodzić, bo są tam same szmaty. Za ładną, porządną kieckę do pracy dałam ostatnio 40 zł, za płaszcze trzeba dać stówkę i więcej. Z drugiej strony dalej taniej niż nowe (zwłaszcza porównywalnej jakości).
        Ja chodzę do lumpeksów, bo jestem gruba, stacjonarnie jest tylko kilka sieciowek, które mają ciuchy w moim rozmiarze. W lumpeksach jest sporo brytyjskich marek, które mają fajne, duże ubrania.
        A, i czarne rzeczy wolę z lumpeksu - jak w lumpeksie coś ma ładną, głęboką czerń to raczej już takie zostanie (pewnie już było prane wielokrotnie). Z nowymi rzeczami jest z tym ostatnio problem.
    • juzjesien Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 07:29
      Ja nigdy nie byłam nawet w lumpeksie, na chwile zajrzałam i uciekłam czując specyficzny zapach. Wole nowe i jak ktoś powyżej napisał nie mam presji na marki wole h&m nowe niz markowe stare. Urazu z dziecinstwa nie mam bo zawsze mialam nowe rzeczy. Po prostu nie lubie używanych.
    • hiacynta.bukiet123 Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 07:42
      Nie kupuję, bo nigdy nie mogę tam znaleźć niczego sensownego. Brzydzenia się przyznam, że nie rozumiem. Założenie (wypranej przecież) bluzki po kimś, to fuuuj i ohyda. Nocleg w wypasionym hotelu i spanie w hotelowej pościeli lub wizyta w drogiej restauracji j jedzenie sztućcami, które miały w ustach setki obcych osób to już luksus. wink
    • mashcaron Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 08:23
      Kiedyś bardzo lubiłam grzebać w lumpach, jeden sweterek mam do dziś, a na pewno 10 lat minęło. Kupowałam dużo fajnych ciuszków dla syna jak był mały. Potem jakoś już nic nie mogłam znaleźć.
      Tu, gdzie teraz mieszkam nie ma takich sklepów. Był jeden działający na zasadzie wynajmu wieszaków. Mogłeś sobie wynająć miejsce gdzie wieszasz swoje ciuchy ale krótki żywot to miało bo ludzie wywieszali tam na prawdę straszę, zmechacone szmaty :p
      Jeśli chodzi o ciuchy dziecięce ( i ogólnie dzieciowy stuff, zabawki, wózki, łóżeczka) to jest coś takiego, gdzie można przynieść rzeczy po dziecku za które dostaje się tokeny i można sobie za te tokeny wybrać coś dla swojego dziecka.
    • savignonblanc Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 09:08
      Ja tylko jeszcze chciałam powiedzieć, ze zachwyciła mnie ilość komisów w Krakowie. Wróciłam z kiecka Chanel (chociaż dopuszczam możliwość, ze to podróba). Komisy urządzone jak przytulne butiki, towar ładnie wyeksponowany.
      W Poznaniu nie widziałam takich miejsc.
    • huang_he Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 09:21
      Nie kupuję, bo: nie ma mojego rozmiaru (mała, drobna), nie lubię, zapachu, w sklepie lubię wejść, przymierzyć i wyjść, a nie spędzać tam całych godzin. Nie mam na to czasu.
      I nie lubię ubrań z wadą. Co z tego, że mają METKĘ, MARKĘ, jak też przedarcie, dziurę, plamę. I są często brzydkie. To, że coś jest Chanel srel nie oznacza z automatu ubrania ładnego.
      Z tym polowaniem na marki widzę od razu to:
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,27550387,od-lat-kupuje-w-lumpeksach-w-swojej-kolekcji-mam-ubrania-ktore.html
      1. Poplamiona marynarka
      2. Ohydne stare jeansy z ogromną plamą na lewym udzie
      3. Buty może ok
      4. Wielka znoszona marynara, jak po moim dziadku

      A to pewnie najlepsze perełki, heh, żeby można sie było pochwalić nabytkami big_grin
      • jolie Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 09:44
        Możliwe, że jesteś drobniejsza ode mnie, ale ja mając krótki tułów, drobne ramiona i będąc niezbyt wysoka (u góry rozmiar 34-36), jak najbardziej znajduję coś na siebie. I chyba łatwiej znaleźć mi coś dobrze leżącego niż w normalnych sklepach.
      • igab.9 Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 10:01
        To prawda, że ciuchy tam mają zazwyczaj jaką wadę: kaszmirowe sweterki z dziurami wyżartymi przez mole, dżinsy z plamami, płaszczyki z przetarciami, sprane sukienki i ti-szerty.
        Bardzo często.
        I koszt pralni chemicznej zawsze trzeba doliczyć do kwoty zakupu.
        Ja osobiście bardzo lubię moje 3 apaszki z second-handu, bawełniane, uwielbiam je.
      • waleria_s Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 13:25
        huang_he napisał(a):

        > Nie kupuję, bo: nie ma mojego rozmiaru (mała, drobna), nie lubię, zapachu, w sk
        > lepie lubię wejść, przymierzyć i wyjść, a nie spędzać tam całych godzin. Nie ma
        > m na to czasu.
        > I nie lubię ubrań z wadą. Co z tego, że mają METKĘ, MARKĘ, jak też przedarcie,
        > dziurę, plamę. I są często brzydkie. To, że coś jest Chanel srel nie oznacza z
        > automatu ubrania ładnego.
        > Z tym polowaniem na marki widzę od razu to:
        > kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,27550387,od-lat-kupuje-w-lumpeksach-w-swojej-kolekcji-mam-ubrania-ktore.html
        > 1. Poplamiona marynarka
        > 2. Ohydne stare jeansy z ogromną plamą na lewym udzie
        > 3. Buty może ok
        > 4. Wielka znoszona marynara, jak po moim dziadku
        >
        > A to pewnie najlepsze perełki, heh, żeby można sie było pochwalić nabytkami big_grin
        Rany, tragedia te ubrania. Kupiona męska marynarka, bo logo. Nawet bez 100% gwarancji, że jest to oryginał, bo przecież nie sprawdzi w bieżących kolekcjach. Jeansy też paskudne, mało klasyczne, dziwnie poprzecierane. Ani nie są w modzie, ani nie zachwycają ponadczasowym stylem, taki bazarek z 2005.
        Mam słabość do lumpeksów. Tylko mnie logo nie interesuje, wyłącznie skład. I tu też zawsze zwracam uwagę na dopasowanie, fason, mierzyłam ostatnio kaszmirowe swetry i odwiesiłam, bo co mi po kaszmirze, jeśli na mnie wisiał (jeden), drugi zaś miał dekolt, którego nie lubię. Także polowania w stylu zalinkowanej pani nie rozumiem. Znosi ciężkie ubrania (taka marynarka męska to na pewno ponad 1kg), płaci za to już konkretne sumki (nie 20-30 zł), a jest to rzecz ewidentnie za duża, niedopasowana. Pewnie kupiona w podnieceniu 'MARKAAA', włoży raz do zdjęć i potem będzie walać się na dnie szafy. Bo i gdzie iść w marynarce 2x za dużej.
    • heca7 Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 12:45
      Dla małych dzieci kiedyś trochę kupowałam. Dla siebie nic. Albo mam zbyt popularny rozmiar i nic nie ma albo odwrotnie wink W każdym razie ciuchy vintage mi się nie podobają, nie mam w okolicy żadnych ciucholandów więc i tak nie miałabym po co i gdzie wejść.
    • vickylove Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 14:11
      igab.9 napisał(a):

      > brzydzi się?

      a ja lubie vintage.tak to nazywam bo nie chodze do smierdzacych przybytkow ze szmatami na wage.
      juz dawno znudzilo mi sie kupowanie sztampowych szmat z galerii ,tych wszystkich hmów ,reserved etc.
      nic oryginalnego,wszystkie w tym samym modelu spodni,butow i plaszczy jak armia manekinow.
      bleh.
      w vintage nie dosc ze trafiam na fajne ciuchy(nie poluje na szanelki ,uwazam to za szczyt obciachu,te cala obsesje metek) to jeszcze za grosze-i mam satysfakcje ze wygladam super za niewielkie w sumie pieniadze.

      jedyne czego unikam to kupowania butow (chyba ze nowe ) i majtek etc.
    • krolewska.asma Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 14:47
      Kiedyś na studiach prawie wszystko kupowałam ale to były czasy jak jeszcze nie było fajnych ciuchów w sklepach czy tam były drogie i to się bardzo opłacało coś wyróżniającego się sobie znaleźć w Lumpekssię

      teraz rzeczywiście się brzydzę poza tym jestem w szoku że ludzie tam jeszcze w ogóle chodzą bo ceny np. w Warszawie są jakieś kosmiczne i naprawdę w międzyczasie też staniały ciuchy nowe stacjonarnych sklepach więc naprawdę chyba trzeba być jeleniem żeby kupować jakieś stare kolekcje sprzed kilku lat że o wiele wyższą cenę niż można dostać nowe modne rzeczy wyprodukowane w tym roku

      Zgodzę się że jeśli poświęcę się całe życie na łażenie po Lumpeks ach i grzebanie w tych worach to można znaleźć jakieś perełki za grosze ale generalnie to się zrobiło bez sensu
      • waleria_s Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 15:31
        W Szczecinie ceny wcale nie są kosmiczne. 65-75 zł/kg w moich ulubionych lumpeksach w dniu dostawy. O byciu jeleniem, który kupuje ciuchy ze starych kolekcji szkoda nawet komentować. Dużo osób poluje w lumpkach na rzeczy dobre jakościowo i klasyczne. Swetry wełniane, płaszcze, marynarki itp. Po takich ubraniach nie widać, czy jest to z aktualnej kolekcji czy tej sprzed paru lat. Podkreślam, że piszę o naprawdę klasykach- jednobarwny golf wełniany/kaszmirowy itp. Widuję na takich polowaniach nawet nastolatki i młode kobiety, bo świadomość rośnie i ludzie już mają przesyt akrylowych swetrów, poliestrowych bluzeczek, modny jest minimalizm i stawianie na jakość ubrań. Co do wyławiania w lumpeksach rzeczy sieciówkowych, marnych jakościowo, które wyszły z mody- zgoda, to się w ogóle nie opłaca.
    • thea19 Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 17:23
      ja nigdy nic nie kupiłam i nie kupię z powodów innych niż obrzydzenie, chociaż zapach również nie zachęca tak naprawdę. Nienawidzę grzebać w koszach i przeglądać każdą rzecz z osobna na wieszaku. Ja lubię wejść, wziąć swój rozmiar i iść do przymierzalni a najchętniej to i tak kupuję w necie bo mam dużą dysproporcję między górą a dołem.
    • bo_jestem_jedna Re: A kto nigdy nie kupi nic w lumpeksie bo 17.10.21, 23:09
      Ja natomiast od kilku lat prawie nic nowego, wszystko kupuje z drugiej reki, i tak jak innym nie chce sie szukac w stosie uzywanych, mnie nie chce sie chodzic po sklepach. Chodze wiec do kilku ‚lumpeksow’, a reszte kupuje bezposrednio od ludzi szukajac konkretnie oferty tego to co potrzebuje.
      U mnie to juz nie tyle co styl zycia, ale niechec do zasmiecania swiata; jest tyle juz wyprodukowanego, ze wiecej mi nie trzeba.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka