Dodaj do ulubionych

Basen- opieka rodziców

18.10.21, 08:42
W klasie basenowy problem. Dostaliśmy info o potrzebie obecności 2 rodziców, w tym jednego płci męskiej do szatni dla chłopców. Wypada po 1 dyżurze każdego rodzica na 2 m-ce i bunt. Część nie może "bo nie, szkoła ma zapewnić" - nie zapewni bo nie ma wolnych nauczycieli, "bo nie dostanie urlopu"- 1 lub 2 dni na cały rok bo basen przez 3 m-ce, część może ( freelancerzy i niepracujący), ale stanowczo nie zamierza odwalać wszystkich dyżurów za resztę, tylko swoje wyznaczone liczbą rodziców i się nie dziwię. Jak to rozwiązać? Klasa trudna opieka wskazana..
Obserwuj wątek
            • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:22
              kokosowy15 napisał(a):

              > Ty masz, inni nie. Od społeczeństwa wymagamy, od siebie nie. Solidarność jest n
              > iemodna.

              Konkretnie zatem - kto się ma wykazaać solidarnością wobec kogo w opisanej sytuacji? (rodzice są w pracy w czasie, w ktorym ich dzieci mają zajęcia szkolne na basenie)
                    • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:25
                      Zdecyduj się. Albo jest te ponad 800 nie pracujących na 1000 pracujących, albo nie. A może po prostu ukryli się przed tobą, więc ich nie widzisz. Miałem kiedyś takiego znajomego który stwierdził że u niego w zakładzie pracy nie ma żadnego bezrobotnego.
                      • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:40
                        Oczywiście, że są. A co to pomoże klasie, w której akurat takich rodziców nie ma? Akurat nie trafił się stary-młody ojciec emeryt na emeryturze resortowej ani niepracująca matka. Albo się i trafili, ale nic to nie pomoże, bo nie są w stanie z rana wyjść na basen (ani z wieczora). Jeśli jest szkoła w nowej dzielnicy typu "sypialnia" to zwyczajnie takich rodziców nie ma. A w pobliskiej wsi może być do wyboru 10 matek niepracujących.
                        • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:52
                          Oczywiście, rozkład może być różny, czasem bywa łatwiej, czasem trudniej. Ale zajmowanie z góry stanowiska "to nie moja sprawa, nie mój obowiązek, nic mnie to nie obchodzi, niech sobie radzą"swiadczy o stosunku do innych członków tego samego społeczeństwa, solidarności z innymi.
                          • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:56
                            No toż o tym jest ten wątek. A przynajmniej wypowiedź iwoni, na którą odpowiadasz wyżej. Nie ma. No nie ma niepracującego rodzica w tej klasie. "Nie ma niewiast w naszej chacie."
                            To konkretnie kto ma się wykazywać tą solidarnością?
                              • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 12:08
                                ichi51e napisała:

                                > leniwy drób domowy
                                >


                                No ale nie ma. Ten, co był, złośliwie się ponownie rozmnożył i aspołecznie odmawia porzucenia niemowlaka na rzecz wolontariatu w basenowej szatni, tudzież nie wiadomo dlaczego, bo na chleb mu nie brakuje, zaczął odpłatnie pracować w czasie, gdy wszak mógłby w tejże szatni suszyć Kacperka i odziewać Weroniczkę. Zero drobiu czy kogokolwiek, od kogo możnaby żądać przedłożenia dobra cudzych bombeleczków nad własne leżenie w chałupie z maseczką nawilżającą i pilotem od netfliksa. #icoteraz
                                • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 12:13
                                  "Nie ma drobiu w naszej klasie, vivat semper pracujący stan!"
                                  Nie ma. No nie ma. Pech.

                                  Kurczę blade, ja nie wiem, czemu mnie to zupełnie nie dziwi, że akurat się nie trafiło. Mieszkałam na przeciętnym blokowisku, ale akurat w mojej klasie układ był taki, że (jak pisałam wyżej) nie pracowała moja mama ("drób domowy") oraz dwie panie ze średniej (w stronę większej) patologii. W związku z tym mama obskakiwała rzeczywiście większość wycieczek jako dodatkowa opieka, ale z basenem był ten dowcip, że ja na basenie byłam raz-pierwszy i ostatni (mama była). Po czym się okazało, że chodzić nie mogę i mama rzeczywiście miało solidarnie przestała świadczyć opiekę nad dziećmi na basenie, bo uznała, że jej własna 8-latka nie powinna sama przebywać w tym czasie w domu. Egoistka.
                • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:04
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Wszyscy rodzice? Podobno wielu pracuje w domu, większość ludzi w Polsce wcale n
                  > ie pracuje.

                  Jeśli na 1000 pracujących masz 828 niepracujących (ale jest to liczone dla grupy wiekowej 15-89 lat) to jakim cudem "większość w Polsce wcale nie pracuje"?
                • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:20
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Wszyscy rodzice?

                  Tak, albo prawie wszyscy.

                  Podobno wielu pracuje w domu,

                  I to oczywiście nie jest praca, mogą twoim zdaniem spokojnie wstać i wyjść, zrobi się samo, czy co?


                  większość ludzi w Polsce wcale n
                  > ie pracuje.

                  Skąd ci się to wzięło? 900 (zaokrąglam w górę, jak widzisz) z 1900 to nie jest większość, a wśród tych 900 przeważa uczaca się młodzież 15+ i emeryvi, a nie rodzice dzieci wczesnoszkolnych.
                  • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:14
                    Ależ pilnowałem dzieci na wycieczkach, na basenie, w teatrach. Kiedyś było to normalne, ludzie współpracowali z sobą, pomagali. Niektórym to zostało, innym "się należy". A dziwią się Sołtysowej.
                • black.emma Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:31
                  kokosowy15 napisał(a):

                  >większość ludzi w Polsce wcale n
                  > ie pracuje.

                  Z choinki się urwałeś? A skąd te twoje 14 emerytur?
                  Może w twojej patolskiej bańce ludzie siedzą na zasiłkach, ale informuję cię, że ktoś na nich musi pracować. Pieniądze się nie biorą ze ściany. Dzięki za te wpisy, już teraz rozumiem mentalność wyborców pis.
                • princy-mincy Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:01
                  Ja pracuję w domu, mój mąż też ale to nie znaczy, że mogłabym wyjść i jechać na basen jako opiekun.
                  I tak,, wolę wozić/by mój mąż wozil dzieci na basen po pracy (zazwyczaj mają zajęcia z kimś znajomym, więc wozimy na zmianę z inną rodziną). Wolę grupę 5 osób niż cała klasa.
    • joaaa83 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 08:54
      Szkoda byłoby mi urlopu na dyżur na basenie. Nie dziwię się rodzicom. Trzeba znaleźć inne rozwiązanie. Może znajdzie się 1-3 niepracujących rodziców, a reszta pomyśli o jakiejś gratyfikacji dla nich.
      Ale w pierwszej kolejności wymagać od szkoły.
      • aguar Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:50
        "Szkoda byłoby mi urlopu na dyżur na basenie. " Z dwojga złego wolałabym taki dyżur raz na 2 miesiące niż popylać z dziubdziusiem na basen raz w tygodniu we własnym zakresie...
        • arthwen Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 18:04
          A ja właśnie "popylam z dziubdziusiem na basen raz w tygodniu we własnym zakresie" - on ma porządnych instruktorów, bo na szkolnym basenie się cofał pływacko (i wypisałam go tylko dlatego, od nas nikt nie wymagał jeżdżenia z dziećmi, bo szkoła ogarniała opiekę w swoim zakresie), ja mam swojego instruktora indywidualnie, bo się zapisałam na doskonalenie, a do tego jeszcze jeżdżę sama drugi raz w tygodniu tongue_out
    • lauren6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 08:59
      Szkoła nie ma prawa wymagać od rodziców wykorzystywania urlopu na opiekę na basenie. Urlop służy do wypoczynku, nie do wyręczania pracowników szkoły. Wymagać od szkoły, tyle. Nie dajcie sobie wejść na głowę.
    • zuzanna_a Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:00
      niech zapłacą freelancerom/niepracującym -rodzicom odpowiednią stawkę za opiekę.

      a tak poza tym - w czym problem?
      jak rozumiem dzieci robią tam istny sajgon, tak ?
      ok, tylko na wf też tak bywa i jest na przykład dwóch wuefistów na szkołę - my mamy akurat same panie - które muszą zachować porządek i nikt nie robi cyrku z powodu płci.

      w klasie syna pani też ich pilnuje na basenie - dochodziło do wyśmiewania się z jakiegoś chłopca - pani jest obecna albo w szatni albo stoi niemal w drzwiach - dzieci przebierają się w kabinach, jak już mają majtki to paradują po szatni, majtki czy kąpielówki to żadna róznica, jak ktoś się wstydzi może się ubrać kompletnie w przebieralni/ wc/ za zasłoną prysznica. wszyscy mają świadomośc, że pana nikt nie wyczaruje, niestety dzieci trzeba pilnowac i na wf i po basenie no i est to zadaniem pedagoga, obojętnie jaką ma płeć.

      • black.imak Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:53
        Coś mi się wydaje, że gdyby osobą pilnującą na basenie był nauczyciel mężczyzna, i opiekowałby się i chłopcami i dziewczynkami, to sporo rodziców jednak miałoby problem. Przyjęło się w społeczeństwie, że pedofilami są mężczyźni, kobiety "wydają się" bezpieczne. W moim przedszkolu opiekunem jednej z grup był mężczyzna, nauczyciel z powołania, z cudownym kontaktem z dziećmi, a jednak rodzice bacznie go obserwowali, patrzyli mu na ręce, bo uważali, że jak mężczyzna wybiera sobie zawód nauczyciela w grupie przedszkolnej to coś tu jest podejrzane.
    • conena Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:19
      hmm, u moich dzieci w szkole też jest tak, że szczególnie w pierwszych klasach panie proszą o wsparcie, ale głównie dlatego żeby dziewczynkom suszyć włosy i chętnie biorą tatusiów towarzyszących żeby chłopaków w męskiej szatni okiełznać. z reguły udzielają się ci, co na zmiany pracują i mają wolne jak biurwy pracują. ale nie było dyżurów, tylko na zasadzie kto może to jedzie, jak nikt nie miał czasu to afery nie było. może dlatego działało spoko.
      • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:27
        Nigdy nie byłam na szkolnym basenie jako opieka. Powiedziałam stanowczo pas, bo po prostu nie miałam możliwości zwalniania się z pracy. Natomiast przeszkoliłam swoje dzieci, że mają być samodzielne na basenie i nie absorbować sobą opiekunów. Wiem, że córka jako nieliczna sama ogarniala bez kłopotu długie włosy (dobry czepek i własną suszarka to podstawa).

        Szkoła już zapewnia opiekę w postaci nauczyciela i wymaganie, by najmowała kogoś ekstra do suszenia włosów lub pilnowania rzeczy dzieci jest po prostu śmieszne.
    • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:27
      Trochę przykre to co tu czytam.
      Jak nie pracowałam zgłosiłam się jako osoba dodatkowa do opieki i jeździłam z dziećmi przez cały rok szkolny. To było dlań nie oczywiste. Inni pracują to logiczne, że nie będą brali extra urlopu. Nie wymagałam też za to żadnej gratyfikacji, ani od tych rodziców, ani od szkoły... Ja to robiłam DLA DZIECI.
      Wiadomo było, że jak nie będzie nikogo do opieki to wf odbędzie się w sali i tyle. Tak samo szkoła jak nie ma to nie wyczaruje dodatkowych osób i tyle. Czasem udało się,że był jakiś nauczyciel wolny, ale zazwyczaj nie.
      • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:32
        Ok, a co będzie następne? Zwolni się Pan od matematyki, to rodzic ma przyjść udzielać lekcji pro bono?
        Rodzic pomagający na basenie nie robi tego "dla dzieci", tylko co najwyżej dla dyrektora, bo to on bierze pieniądze m. in. za zorganizowanie opieki podczas zajęć obowiązkowych. Skoro rodzice przyjdą za darmo, to dyrektor ma problem z głowy.
          • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:48
            Dyrektor nie może wysłać gdzieś dzieci bez opieki. W jego zakresie obowiazkow jest m. in. organizacja obowiązkowych zajęć lekcyjnych. Jeśli basen jest obowiązkowy, niech dyrektor się głowi skąd wziąć ludzi do opieki albo niech sam jedzie pilnować.
        • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:40
          Ale co to za porównanie w ogóle? Od czapy naprawdę. Szkoła jakby mogła to by na pewno taka opiekę zapewniła.
          Już są lamenty, że nie ma wystarczająco nauczycieli, a jeszcze opiekę na basen kombinować.
          I tak, ja to robiłam dla dzieci. Jakby nie było tych rodziców pomagających, to by nie było po prostu nauki pływania, bo klasa zostałaby w szkole i tyle. Kto byłby wtedy poszkodowany?
          I jak napisałam: jeździłam, bo wtedy nie pracowałam i to było dla mnie oczywiste. Nikt nie wymagał od pracujących brania urlopu. Niestety w Polsce jest taka mentalność, że wtedy te, co nie pracują nie pojadą, bo nie i tyle. Takie robienie na złość, ale komu?
            • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:52
              Dlaczego nie? Do szatni z chłopcami i tyle. U nas był jeden ojciec tez regularnie jeździł, bo nie pracował. U nas starano się, żeby było 2 rodziców do pomocy i naprawdę zawsze dało się to jakoś zorganizować.
              Powiedz tak szczerze czy na 30 dzieciaków (u nas było jeszcze trudniej bo klasa była mała i liczyła 20 uczniów) w każdym domu obydwoje rodziców pracuje? Jak się dokładnie przyjrzeć, to pewnie spory % siedzi w domach, ale nie pojedzie dla zasady.
              • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:02
                Błagam cię - gdzie niby "spory procent siedzi w domach" wśród ludzi majacych dzieci we wczesnej podstawówce? A nawet jeśli któryś siedzi, to zazwyczaj nie umiera tam z nudów, wypatrujac okazji do realizowania się jako opiekun dziatwy podstawówkowej, bo ma pod opieką własne niemowlę(ta), demencyjnych seniorów, a nawet, o co za zaskoczenie, pracę zawodową, która nie wykona się sama, choć nie wymaga "odbijania karty na zakładzie".
                Zresztą nawet gdyby faktycznie był jakiś wysyp bezrobotnych wśród rodziców - szkoła nie jest od ustalania im grafiku, nie mówiąc już o tym, że to jest głupie brać kogo popadnie "do opieki" - przecież nie mają chyba zaświadczeń o niekaralności czy innym braku przeciwwskazań do pracy z dziećmi tatusia Pawełka i mamusi Martynki?
                • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:13
                  Z tą niekaralnością to Ci chyba trochę peron odjechał, ale mniejsza z tym.
                  Jesli chodzi o ilość zatrudnionych w klasie rodziców zaobserwowałam coś innego... Mam w pl kuzynkę z dzieckiem podstawowkowym i nie raz nie dwa opowiadała jak to się z mamusiami na kawki i śniadanka spotykają.... Ona to przynajmniej od czasu do czasu jechała na ten basen, ale reszta ani rusz.
                  Tu nie chodzi o zmuszanie kogokolwiek, ale dlaczego wśród polskich "madek" jest taka zajadłość to nie zrozumiem...
                  • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:16
                    Ja natomiast nie wiem, o jaką "zajadłość" ci chodzi? Matki nie chcą jeździć na basen, bo są w tym czasie w pracy, mają pod opieką młodsze dzieci albo inne zajęcia. Co to ma wspólnego z faktem, że niektore z nich się czasem spotkają prywatnie na "kawce"?
                      • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:11
                        thank_you napisała:

                        > No, szczególnie, że nie wszyscy pracują w fabrykach na 8 i niektórzy mogą spotk
                        > ać się przed pracą na śniadanie, gdy układ gwiazd sprzyja. tongue_out

                        Nie no, już doczytałam, że sytuacja "nie pracujesz codziennie 8-16 w zakładzie" = siedzisz w domu = nie masz nic do roboty = twoim wręcz obowiazkiem jest wyrabiać etat w szkole podsrawowej niuniusia jako opiekun wspomagajacy.

                        I żeby nie było - ja sama jeździłam (gdy mogłam oczywiście, nie non stop) na basen z klasami dzieci, część rodziców nie jeździła nigdy, część często - no ale to był akurat wolny wybór i splot korzystnych okoliczności, że ktoś był oprócz nauczyciela. Dyżury i wymóg "zaliczenia" opieki przez każdego rodzica? No bez jaj.
                  • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:32
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Niedawno był wątek o aktywności zawodowej. Podobno na 1000 ludzi w Polsce 819 n
                    > ie pracuje.

                    Jaki odsetek z nich to rodzice dzieci w wieku wczesnopodstawówkowym NIE MAJĄCY JEDNOCZEŚNIE pod opieką niemowląt, staruszków z demencją i sami nie będący niepełnosprawnymi?
                      • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:40
                        piszaca.zza.swiatow napisała:

                        > Co Cię wzięło z tymi staruszkami i niemowlakami? Jaki % tych wczesnoszkolnych d
                        > zieci ma takie małe rodzeństwo albo zdemencialych dziadków? No ja nie znam nap
                        > rawdę żadnych... Ani u córki w klasie ani u koleżanek i znajomych...

                        No widzisz, a ja znam mnóstwo przypadków, że wczesniszkolniak ma małe rodzeństwo i/lub dziadków wymagajacych opieki 24/7, natomiast nie znam ani jednego, w której wśród rodziców 25- osobowej klasy "mnóstwo ludzi siedzi w domu". I co teraz?
                      • cosmetic.wipes Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 18:54
                        piszaca.zza.swiatow napisała:

                        > Jaki % tych wczesnoszkolnych d
                        > zieci ma takie małe rodzeństwo


                        Kiedy mój syn miał 6 lat urodziła się jego siostra. I nie czuje, żebym była jakimś nielicznym wyjątkiem w kwestii różnicy wieku między dziećmi.
                  • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:33
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Podobno na 1000 ludzi w Polsce 819 n
                    > ie pracuje

                    Na 1000 ludzi PRACUJĄCYCH przypada 828 osób bez pracy. Przy czym liczy się to dla grupy wiekowej 15-89 lat.

                    www.zadluzenia.com/ile-osob-pracuje-w-polsce/
                      • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:44
                        I ten argument odnosił się do grupy rodziców 7-latków uczęszczających na basen w ramach zajęć w szkole? Owszem, mamy coraz więcej np. emerytów w stosunku do osób pracujących. Ale to nie rozwiązuje problemu opieki nad 7-latkami na basenie. Zasiłkowiec też nie rozwiąże tego problemu.

                        Przykład dla zobrazowania: poza moją matką (uroczo nazywaną "drobiem domowym") w mojej klasie nie pracowały jeszcze mamy Joli i Magdy. Niestety, niemożliwe byłoby zaangażowanie ich w opiekę nad klasą na basenie oraz na wycieczkach, ponieważ o godzinie 8.00 rano nie były trzeźwe.
                    • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 22:44
                      I co wynika z tych danych? Czy to że mamy dużo emerytów i dzieci, czy że Polacy są leniwi i nie chce się tym emerytom i piętnastolatków pracować, czy że panuje ogólne lenistwo? Dane przedstawione w innym miejscu podają ze w Polsce pracuje 16,5 mln ludzi, jest 12 mln dzieci i emerytów czyli nie pracuje ok 9 mln ludzi W WIEKU PRODUKCYJNYM. I ta statystyka mówi o stosunku Polaków do pracy.
                      • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 23:14
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Dane przedstawione w innym miejscu podają ze w Polsce pracuj
                        > e 16,5 mln ludzi, jest 12 mln dzieci i emerytów czyli nie pracuje ok 9 mln ludzi

                        A w jakim "innym miejscu"? Bo coś mi się nie zgadza mamy 38 265 000 obywateli, z czego "w wieku produkcyjnym" (od 18-59/64 lat) jest 59,5 %. To daje 22 767 675 osób w wieku produkcyjnym. Pracujących jest 16 422 000. Czyli niepracujacych jest lekko ponad 6 mln.
                        Dane z Polska w liczbach 2020
                        www.stat.gov.pl
                        • iwles Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 23:39
                          daniela34 :
                          >
                          > A w jakim "innym miejscu"? Bo coś mi się nie zgadza mamy 38 265 000 obywateli,
                          > z czego "w wieku produkcyjnym" (od 18-59/64 lat) jest 59,5 %. To daje 22 767 6
                          > 75 osób w wieku produkcyjnym. Pracujących jest 16 422 000. Czyli niepracujacych
                          > jest lekko ponad 6 mln.
                          > Dane z Polska w liczbach 2020
                          > www.stat.gov.pl


                          Dodajmy, że w tych 6 mln jest mlodziez ucząca się/studiująca (lat 17+) + renciści+ emeryci mundurowi +emeryci KRUS+ rolnicy.
                          • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:34
                            Jeszcze ok 0,5 mln rencistow lub zbyt chorych by podjąć pracę. I jest nas w kraju, według różnych szacunków, półtora do dwóch milionów mniej, bo niektórzy wyjechali za granicę. Ale, statystycznie, jeżeli jest kilka milionów dzieci i kilka milionów nie pracujących, to towarzyszenie dzieciom w wyprawie na basen czy do ZOO nie powinno być problemem.
                            • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:44
                              Statystycznie jak idę z moim psem to mamy po 3 nogi. Jak byś nie próbował manipulować, to co owszem, niepracujących jest o wiele za dużo jak na barki pracujących, ale nie rozwiązuje to problemu towarzyszenia na basenie dzieciakom z miejskiej szkoły w jednej dzielnicy choć dwie dzielnice dalej niepracujących rodziców może być do wyboru.
                              • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 17:15
                                Przekonałaś mnie. Po prostu pomagać szkole w żaden sposób "niedasie", ematki są zapracowane i na głupoty urlopu tracić nie zamierzaja, szkoła ma wypełniać swoje obowiązki a gdy z powodu braków kadrowych nie może - trudno, najwyżej dzieci stracą.
                                • droch Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 17:26
                                  Po prostu pomagać szkole w żaden sposób "niedasie" (...) trudno, najwyżej dzieci stracą

                                  Och, jak to łapie za serce, krzywda dzieci, łzy i w ogóle. Umiesz w emocje smile
                                  Ale zaraz, zaraz, a dlaczego szkole nie mogą pomóc nauczyciele, którzy akurat nie prowadzą lekcji? Jeśli znajdziesz odpowiedź, to możesz ją automatycznie rozszerzyć na rodziców...
                                    • iwles Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 18:24
                                      kokosowy15 napisał(a):

                                      > Wiesz ze nie pomagają? W wielu miejscach brakuje nauczycieli, część z nich, aby
                                      > wypełnić pensum krąży między szkolami. I znów - "niedasie".
                                      > .


                                      A wiesz, że dyrektor ma nienormowany czas pracy i przy tablicy zdaje się max 7 godzin tygodniowo?
                                      Vice też nie ma przy tablicy całego pensum. Jak szef nie umie zorganizować pracy w swojej szkole, niech sam idzie, jeśli jest taka potrzeba.
                                • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 17:30
                                  kokosowy15 napisał(a):

                                  > Przekonałaś mnie. Po prostu pomagać szkole w żaden sposób "niedasie",

                                  No niestety. Czasem się nie da.


                                  ematki są
                                  > zapracowane i na głupoty urlopu tracić nie zamierzaja,

                                  Urlop zazwyczaj jest tym zapracowanym matkom potrzebny, by zapewnić opiekę swoim dzieciom w dni wolne od zajęć szkolnych.

                                  szkoła ma wypełniać swo
                                  > je obowiązki a gdy z powodu braków kadrowych nie może - trudno, najwyżej dzieci
                                  > stracą

                                  Zdaję się, że pomoc nie jest tu wymagana przepisami prawa, kochamruskie o tym nic nie pisała. Tym samym podstaw do odwołania wyjazdu na basen nie widzę. Czytam "klasa trudna, opieka wskazana".

                                • black.emma Re: Basen- opieka rodziców 20.10.21, 14:28
                                  kokosowy15 napisał(a):

                                  >ematki są
                                  > zapracowane i na głupoty urlopu tracić nie zamierzaja,

                                  Nie masz oczywiście zielonego pojęcia o czym piszesz. Matki dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych owszem tracą większość urlopu na głupoty pt. dzień misia, zakończenie i rozpoczęcie roku szkolnego, dni dyrektorskie, przedłużone weekendy, tygodniowe wielkanoce i wiele wiele innych. Jak zamierzasz do tego dorzucić jeszcze dni basenowe? Może w ogóle niech matki pracują za nauczycieli, bo co im szkodzi?
                                  • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 20.10.21, 21:56
                                    Posiadanie dzieci kosztuje. Nie jesteś pierwszym ani ostatnim pokoleniem które musi zrezygnować z pewnych czynności, aktywności, kariery, osobistych przyjemności bo ma dziecko. Chyba że jesteś brytyjska królowa, oddająca dzieci do wychowania służbie, najlepiej do pełnoletniości.Albo dochodzisz do wniosku że dzieci to zbyt duże obciążenie, szkoła nie wypełni swoich powinnosci - i z posiadania dzieci rezygnujesz.
                                    • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 20.10.21, 22:51
                                      gdzie rzym gdzie krym o ile dla rodzica i dziecka jest ważne żeby rodzic był na przedstawieniu w dniu matki nie ma żadnego powodu żeby rodzic musiał dyzurowac na wfie bo szkole tak wygodnie.
                            • iwles Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 12:27
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > kilk
                              > a milionów nie pracujących, to towarzyszenie dzieciom w wyprawie na basen czy d
                              > o ZOO nie powinno być problemem.


                              kokosowy - ty jesteś właśnie taki niepracujący - w dodatku mężczyzna, a mężczyzny potrzebują do szatni chłopców, nie możesz zgłosić się na ochotnika ?
                              Masz czas, doświadczenie w chodzeniu z klasami na basen - pewnie się nadasz.
                              Możesz nawet wziąć kolegę do pomocy, skoro wokół ciebie te miliony niepracujących (czyli "nierobów")
                • m_incubo Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:56
                  Coraz częściej w tym wątku przewijają się głosy, że "zazwyczaj drugi rodzic w domu nie pracuje".
                  Ja rozumiem, każdy ma swoją bańkę, moja jest naprawdę duża, a znam tylko jeden rodzaj "niepracujących" rodziców - dwie matki na macierzyńskim.
                  Wątek podniósł mi ciśnienie w kosmos. Gdzie to , k@rwa, tak jest, że "większość nie pracuje" i jak widać jest to takie normalne o oczywiste??
                  Tzn ja wiem, gdzie, ale nie zamierzam psuć sobie nerwów, nie mam też na to czasu, idę pracować (z domu) na te wszystkie gwiazdy, które nie pracują i jest to najbardziej normalne na świecie.
                  Jprdl.
                    • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:58
                      ichi51e napisała:

                      > ja nie pracuje ale naprawdę nie widzę powodu czemu miałabym odwalać community s
                      > ervice na rzecz rodziców 20 dzieci którzy potem określa mnie jako lenia i bezmy
                      > ślny drób.
                      >
                      Na szczęście - mam szczęście - trafiać na środowiska zaangażowane w życie dzieci. Zawsze znalazł się rodzic który mógł i chcial być opiekunem na wycieczce, wyjściu, balu etc
                      (sama przerobiłam milion wyjść-bo gdy miałam taka możliwość to czemu nie? Dziś ja jutro ktoś inny)
                      • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:28
                        Nasze środowisko jest zaangażowane w życie dzieci, ale tam, gdzie rodzice są potrzebni - basen to nie jest to miejsce, trzeba tylko dzieci nauczyć i wymagać od nich (każda z zainteresowanych stron).

                        Albo można chodzić z nimi do 3 klasy na basen, a prywatnie absolutnie zawsze ta sama płeć do szatni, więc matka z 8-letnim synem już nie pójdzie, bo dziecko zostanie zgwałcone/zabite/zamoczy spodnie/jakiś inny kataklizm.
                        • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:31
                          thank_you napisała:

                          > Nasze środowisko jest zaangażowane w życie dzieci, ale tam, gdzie rodzice są po
                          > trzebni - basen to nie jest to miejsce, trzeba tylko dzieci nauczyć i wymagać o
                          > d nich (każda z zainteresowanych stron).
                          Wg ciebie
                          Inni mogą uznawać i angażować się inaczej
                          🤷‍♀️

                          >
                          > Albo można chodzić z nimi do 3 klasy na basen, a prywatnie absolutnie zawsze ta
                          > sama płeć do szatni, więc matka z 8-letnim synem już nie pójdzie, bo dziecko z
                          > ostanie zgwałcone/zabite/zamoczy spodnie/jakiś inny kataklizm.


                          W sumie nie rozumiem🤔
                          Napiszesz jeszcze raz?
                          • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:46
                            No skoro nasze dzieci są na tyle niesamodzielne, aby były w stanie ogarnąć się sprawnie po basenie, to także w trakcie wypadów indywidualnych musimy chodzić razem z nimi do szatni - a to oznacza, że mój syn zawsze musiałby iść z mężem, bo w większości basenów szatnia rodzinna w jego wieku już odpada. smile

                            Oczywiście, że każdy angażuje się tak, jak uważa - u nas angażowania w wyjścia na basen zakazała wychowawczyni. smile
          • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:18
            Pewnie, ze od czapy. W końcu szkoła zapewnia nauczyciela jako opiekuna. Tylko naprawdę trzeba zrozumieć, że opieka nauczyciela na basenie to nie suszenie dzieciom włosów, zakładanie czepków czy okularków czy szukania zagubionych majtek, a pzrecież do takiej opieki głownie przydałaby się ta dodatkowa para rąk.
          • runny.babbit Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:40
            Przez taką mentalność mamy takie szkolne realia jak mamy, bo po co wymagać, kiedy rodzice kupią sprzęt, zaoferują gratis swoje usługi, nauczyciele dołożą ze swoich na materiały na lekcję, bo przecież to wszystko dla dzieci! Jakoś do sklepu nie wejdę wziąć towaru z półki bez płacenia, bo "to dla dzieci i trzeba być pomocnym".
            • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 08:00
              runny.babbit napisał(a):

              > Przez taką mentalność mamy takie szkolne realia jak mamy, bo po co wymagać, kie
              > dy rodzice kupią sprzęt, zaoferują gratis swoje usługi, nauczyciele dołożą ze s
              > woich na materiały na lekcję, bo przecież to wszystko dla dzieci!

              Dobrze rozumiem że obwiniasz rodziców i nauczycieli za zjebany system? 🤔

              Jakoś do skle
              > pu nie wejdę wziąć towaru z półki bez płacenia, bo "to dla dzieci i trzeba być
              > pomocnym".

              "pomocni" byli są i będą. Nie tylko u nas - w innych krajach rodzice też się angażują, w różnych zakresach i formie
        • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:43
          Wy chyba nie rozumiecie, o co kaman z tą dodatkowa opieką. Dyrektor zapewnia opiekę, czyli nauczyciel jedzie z dxuecmi. Jego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa, natomiast nie musi w ogóle ogarniać włosów dziewczynek, zakładać okularków i czepków tym, którzy widzą basen po raz pierwszy w życiu na żywo i zbierać zostawionych rzeczy.
              • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:53
                No i jeszcze koniecznie rodzic tego chłopca, który wariuje zamiast się przebierać i tego, który siedzi 15 minut pod prysznicem, bo jest ogólnie nieogarniety I jeszcze przydałby się tego, który nie potrafi się po basenie spakować i zostawia część rzeczy w szatni (ręcznik, klapki, okularki, kąpielówki...), o co rodzic robi potem w szkole aferę.

                Itd. Itd.

                Myślenie, że problem dotyczy tylko długowłosych dziewczynek jest naprawdę naiwne.
                • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:57
                  No to kilka razy pojechał rodzic tego powolniaka. Było dwóch panów do ogarnięcia bandy.
                  A wychowawczynie (dwie klasy jeździły) w końcu sie wkurzyły i przestały 9po pół roku) pilnowac ręczników i czepków.Patrzyły czy dzieciaki wychodza ubrane z szatni i w zimie mają buty i kurtki. Paru rodziców musiało przejechac się na basen odebrać rzeczy....
              • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:01
                I rodzic tego chłopca, ktiry wariuje zamiast się przebierać i tego, który siedzi 15 minut pod prysznicem, bo jest ogólnie nieogarniety I jeszcze tego, który gubi rzeczy (do wyboru kąpielówki, ręcznik, okularki, klapki...), o co rodzic robi potem w szkole aferę.
                Itd. Itd.
                Myślenie, że problem dotyczy głównie długowłosych dziewczynek jest naprawdę naiwne.
        • wzosia Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:02
          Żebyś się nie zdziwiła. W znajomej szkole nie mogli znaleźć nauczyciela fizyki i do szkoły przychodził uczelniany biofizyk bo był wujkiem jednego z uczniów. Ustawiał grafik na uczelni z grafikiem w podstawówce. Pro bono, oficjalnie szkoła szukała fizyka.
            • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:32
              droch napisał:

              > > Pro bono, oficjalnie szkoła szukała fizyka.
              >
              > Oooo, to ociera się o Kodeks karny...

              Co ci się ociera o kodeks karny? Dodatkowe zajęcia prowadzone przez wolontariusza, na które rodzice wyrazili zgodę? 😀
                • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:37
                  droch napisał:

                  > Przede wszystkim, wydaje się, że mowa jest o zajęciach planowych ("w znajomej s
                  > zkole nie mogli znaleźć nauczyciela fizyki").


                  No i szukali tego nauczyciela, bezskutecznie. Twierdzisz, że nie wolno klasie organizować zajęć dodatkowych z wolontariuszem w dziedzinie dowolnej, gdy z przedmiotu obowiązkowego szkoła ma wakat?
                          • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:18
                            to się podciąga pod pod ust. 1 pkt.6

                            Nie mówię, że tak się nie robi, ale: można nazwać prowadzenie regularnej lekcji jak kto lubi, ale w dalszym ciągu to jest planowa, regularna lekcja, a nie np. zajęcia rozwijające zainteresowania i uzdolnienia uczniów, w szczególności w celu kształtowania ich aktywności i kreatywności.
                            Prokuratora mógłby w tym kontekście zainteresować art. 218 KK.
                            • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 14:08
                              Nie, nie mógłby. Jeżeli Iksiński z własnej, niczym nieprzymuszonej woli przychodzi za darmo do szkoły prowadzić lekcje z młodzieżą, z dobrego serca, to nie, nikt mu nie narusza uprawnień pracowniczych. Bo Iksiński nie jest pracownikiem. I nie chce nim być. A do zawarcia umowy o pracę, jak do tanga, trzeba dwojga. A tu Iksiński pracować nie chce.
                              • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 14:45
                                A tu Iksiński pracować nie chce.

                                Jeśli Iksiński nie chce być zatrudnionym, to nie może prowadzić lekcji, proste. Jeśli chce prowadzić lekcje, to szkoła musi go zatrudnić, UPO nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości. Przypominam też, że "Pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przenieść tego prawa na inną osobę."
                                A nawet jeśli Iksiński nie czuje się poszkodowany, to takim może poczuć się ZUS albo US.