Basen- opieka rodziców

18.10.21, 08:42
W klasie basenowy problem. Dostaliśmy info o potrzebie obecności 2 rodziców, w tym jednego płci męskiej do szatni dla chłopców. Wypada po 1 dyżurze każdego rodzica na 2 m-ce i bunt. Część nie może "bo nie, szkoła ma zapewnić" - nie zapewni bo nie ma wolnych nauczycieli, "bo nie dostanie urlopu"- 1 lub 2 dni na cały rok bo basen przez 3 m-ce, część może ( freelancerzy i niepracujący), ale stanowczo nie zamierza odwalać wszystkich dyżurów za resztę, tylko swoje wyznaczone liczbą rodziców i się nie dziwię. Jak to rozwiązać? Klasa trudna opieka wskazana..
    • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 08:48
      Wymusić w szkole opiekę. Nie dziwię się zbuntowanym, bo nawet jeden dzień urlopu z puli 26 jest na wagę złota i w życiu nie zmarnowalabym go na coś, co jest zadaniem szkoły.
      • bywalec.hoteli Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:19
        pewka
      • hanusinamama Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:36
        NO to basenu nie bedzie., I wtedy rodzic musi sobie sam organizowac i wozić po lekcjach dziecko na basen
        • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:46
          Spoko, wolę tak, niż tracić dzień urlopu. Basen mam pod domem.
          • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:19
            Ty masz, inni nie. Od społeczeństwa wymagamy, od siebie nie. Solidarność jest niemodna.
            • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:22
              kokosowy15 napisał(a):

              > Ty masz, inni nie. Od społeczeństwa wymagamy, od siebie nie. Solidarność jest n
              > iemodna.

              Konkretnie zatem - kto się ma wykazaać solidarnością wobec kogo w opisanej sytuacji? (rodzice są w pracy w czasie, w ktorym ich dzieci mają zajęcia szkolne na basenie)
              • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:00
                Wszyscy rodzice? Podobno wielu pracuje w domu, większość ludzi w Polsce wcale nie pracuje.
                • triss_merigold6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:01
                  Może w Twojej emeryckiej enklawie na Bałutach. W moim otoczeniu pracują wszyscy.
                  • 18lipcowa3 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:35
                    Może w Twojej emeryckiej enklawie na Bałutach.

                    wink))))))))))))))))))))))))))) Kocham Ciewink to nawet lepsze niz jazda po rosie
                    • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:25
                      Zdecyduj się. Albo jest te ponad 800 nie pracujących na 1000 pracujących, albo nie. A może po prostu ukryli się przed tobą, więc ich nie widzisz. Miałem kiedyś takiego znajomego który stwierdził że u niego w zakładzie pracy nie ma żadnego bezrobotnego.
                      • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:40
                        Oczywiście, że są. A co to pomoże klasie, w której akurat takich rodziców nie ma? Akurat nie trafił się stary-młody ojciec emeryt na emeryturze resortowej ani niepracująca matka. Albo się i trafili, ale nic to nie pomoże, bo nie są w stanie z rana wyjść na basen (ani z wieczora). Jeśli jest szkoła w nowej dzielnicy typu "sypialnia" to zwyczajnie takich rodziców nie ma. A w pobliskiej wsi może być do wyboru 10 matek niepracujących.
                        • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:52
                          Oczywiście, rozkład może być różny, czasem bywa łatwiej, czasem trudniej. Ale zajmowanie z góry stanowiska "to nie moja sprawa, nie mój obowiązek, nic mnie to nie obchodzi, niech sobie radzą"swiadczy o stosunku do innych członków tego samego społeczeństwa, solidarności z innymi.
                          • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:56
                            No toż o tym jest ten wątek. A przynajmniej wypowiedź iwoni, na którą odpowiadasz wyżej. Nie ma. No nie ma niepracującego rodzica w tej klasie. "Nie ma niewiast w naszej chacie."
                            To konkretnie kto ma się wykazywać tą solidarnością?
                            • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 12:04
                              leniwy drób domowy
                              • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 12:08
                                ichi51e napisała:

                                > leniwy drób domowy
                                >


                                No ale nie ma. Ten, co był, złośliwie się ponownie rozmnożył i aspołecznie odmawia porzucenia niemowlaka na rzecz wolontariatu w basenowej szatni, tudzież nie wiadomo dlaczego, bo na chleb mu nie brakuje, zaczął odpłatnie pracować w czasie, gdy wszak mógłby w tejże szatni suszyć Kacperka i odziewać Weroniczkę. Zero drobiu czy kogokolwiek, od kogo możnaby żądać przedłożenia dobra cudzych bombeleczków nad własne leżenie w chałupie z maseczką nawilżającą i pilotem od netfliksa. #icoteraz
                                • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 12:13
                                  "Nie ma drobiu w naszej klasie, vivat semper pracujący stan!"
                                  Nie ma. No nie ma. Pech.

                                  Kurczę blade, ja nie wiem, czemu mnie to zupełnie nie dziwi, że akurat się nie trafiło. Mieszkałam na przeciętnym blokowisku, ale akurat w mojej klasie układ był taki, że (jak pisałam wyżej) nie pracowała moja mama ("drób domowy") oraz dwie panie ze średniej (w stronę większej) patologii. W związku z tym mama obskakiwała rzeczywiście większość wycieczek jako dodatkowa opieka, ale z basenem był ten dowcip, że ja na basenie byłam raz-pierwszy i ostatni (mama była). Po czym się okazało, że chodzić nie mogę i mama rzeczywiście miało solidarnie przestała świadczyć opiekę nad dziećmi na basenie, bo uznała, że jej własna 8-latka nie powinna sama przebywać w tym czasie w domu. Egoistka.
                • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:04
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Wszyscy rodzice? Podobno wielu pracuje w domu, większość ludzi w Polsce wcale n
                  > ie pracuje.

                  Jeśli na 1000 pracujących masz 828 niepracujących (ale jest to liczone dla grupy wiekowej 15-89 lat) to jakim cudem "większość w Polsce wcale nie pracuje"?
                • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:20
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Wszyscy rodzice?

                  Tak, albo prawie wszyscy.

                  Podobno wielu pracuje w domu,

                  I to oczywiście nie jest praca, mogą twoim zdaniem spokojnie wstać i wyjść, zrobi się samo, czy co?


                  większość ludzi w Polsce wcale n
                  > ie pracuje.

                  Skąd ci się to wzięło? 900 (zaokrąglam w górę, jak widzisz) z 1900 to nie jest większość, a wśród tych 900 przeważa uczaca się młodzież 15+ i emeryvi, a nie rodzice dzieci wczesnoszkolnych.
                • runny.babbit Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:35
                  😄 ale wiesz że praca w domu nie oznacza że sobie można wyjść kiedy się chce?
                  • m_incubo Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:48
                    Nie? Dziwne.
                    Może jeszcze powiedz, że praca przy biurku nie oznacza bezmyślnego klepania w klawiaturę?? wink
                • m_incubo Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:45
                  Naprawdę, większość w Polsce nie pracuje?
                  To może ty byś popilnował tych dzieci na basenie?
                  • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:14
                    Ależ pilnowałem dzieci na wycieczkach, na basenie, w teatrach. Kiedyś było to normalne, ludzie współpracowali z sobą, pomagali. Niektórym to zostało, innym "się należy". A dziwią się Sołtysowej.
                    • mgla_jedwabna Re: Basen- opieka rodziców 13.02.23, 15:27
                      Tylko kiedyś jak dziubdziuś złamał palec na wycieczce, to się przepraszało organizatorów za dziubdziusia, który narobił kłopotów, a teraz robi się organizatorom dżihad (często
                      • angazetka Re: Basen- opieka rodziców 13.02.23, 16:19
                        > Tylko kiedyś jak dziubdziuś złamał palec na wycieczce, to się przepraszało organizatorów za dziubdziusia, który narobił kłopotów

                        Ktoś miał takie debilne pomysły jak przepraszanie organizatorów wycieczki za wypadek swego dziecka na tejże? Fascynujące.
                • black.emma Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:31
                  kokosowy15 napisał(a):

                  >większość ludzi w Polsce wcale n
                  > ie pracuje.

                  Z choinki się urwałeś? A skąd te twoje 14 emerytur?
                  Może w twojej patolskiej bańce ludzie siedzą na zasiłkach, ale informuję cię, że ktoś na nich musi pracować. Pieniądze się nie biorą ze ściany. Dzięki za te wpisy, już teraz rozumiem mentalność wyborców pis.
                • princy-mincy Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:01
                  Ja pracuję w domu, mój mąż też ale to nie znaczy, że mogłabym wyjść i jechać na basen jako opiekun.
                  I tak,, wolę wozić/by mój mąż wozil dzieci na basen po pracy (zazwyczaj mają zajęcia z kimś znajomym, więc wozimy na zmianę z inną rodziną). Wolę grupę 5 osób niż cała klasa.
                • mgla_jedwabna Re: Basen- opieka rodziców 13.02.23, 15:18
                  Praca z domu nie oznacza swobody w kwestii godzin pracy.

                  Poza tym jest problem odpowiedzialności: nie chciałabym być odpowiedzialna za to, że podczas przebierania w szatni Zyzio złapał Dyzia za pośladek w ramach głupich żartów, Chyzio skręcił kostkę na mokrej podłodze, Gucio zgubił legitymację szkolną, a Misiu nie dosuszył włosów i jest chory.
            • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:20
              Brać pieniądze i nie wywiązywać się obowiązków trąci z lekka socjalizmem.
    • berdebul Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 08:52
      Ewakuować się z trudnej klasy, będzie tylko z korzyścią dla dziubdziusia.
    • gryzelda71 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 08:54
      I co jak nie znajdą rodziców to na basen nie pójdą? Szkoła ma zapewnić opiekę, nie rodziców czasem.
      • lia.13 Re: Basen- opieka rodziców 13.02.23, 14:24
        A jak to widzisz to "szkoła ma zapewnić opiekę"? Dwójka nauczycieli z innych klas ma jechać z Twoimi dzieciakami na basen? Szkoła ma.na ten czas zatrudnić kogoś do opieki?
    • joaaa83 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 08:54
      Szkoda byłoby mi urlopu na dyżur na basenie. Nie dziwię się rodzicom. Trzeba znaleźć inne rozwiązanie. Może znajdzie się 1-3 niepracujących rodziców, a reszta pomyśli o jakiejś gratyfikacji dla nich.
      Ale w pierwszej kolejności wymagać od szkoły.
      • aguar Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:50
        "Szkoda byłoby mi urlopu na dyżur na basenie. " Z dwojga złego wolałabym taki dyżur raz na 2 miesiące niż popylać z dziubdziusiem na basen raz w tygodniu we własnym zakresie...
        • arthwen Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 18:04
          A ja właśnie "popylam z dziubdziusiem na basen raz w tygodniu we własnym zakresie" - on ma porządnych instruktorów, bo na szkolnym basenie się cofał pływacko (i wypisałam go tylko dlatego, od nas nikt nie wymagał jeżdżenia z dziećmi, bo szkoła ogarniała opiekę w swoim zakresie), ja mam swojego instruktora indywidualnie, bo się zapisałam na doskonalenie, a do tego jeszcze jeżdżę sama drugi raz w tygodniu tongue_out
    • ixiq111 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 08:57
      W czym konkretnie tkwi problem?
      Dzieciaki nie potrafią się przebrać, wysuszyć?

      Co znaczy "klasa trudna"?
      • vessss Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:13
        Chyba kwestią przepisów.
        Część pewnie potrafi, choć pogubią wszystko co się da niepilnowani, no ale to ich problem.
        Grupa energiczna i silna duchem- nauczycielka jest ok i daje radę w klasie, na zewnątrz sama- będzie ciężko.
        • aamarzena Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:19
          Która to klasa? Moje dziecko lat 7 chodzi na basen od roku, w szatni jest jedna pani pomagająca maluchom, ale dziecko raczej potrebuje pomocy w nalozeniu czepka czy okularków, a nie majtek i spodni.
          • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:32
            a czepek i okulary spokojnie można ogarnąć już za przymierzalniami.
            • taka-sobie-mysz Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:09
              Opieki nad dzieckiem są 2 dni, niezależnie od tego, ile masz dzieci. Wystarczy, że ktoś ma 2 i już na łebka przypada tylko 1 dzień.
              Po drugie to są dni "opieki nad dzieckiem" a nie "opieki nad dzieckiem do wykorzystania na szkolnym basenie"
              • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:16
                2 dni płatnej pieki nad dzieckiem masz wyłącznie na etacie. Jak nie masz etatu, to możesz wziąć i 100 dni wolnych, tylko że wówczas nie zarabiasz.
    • lauren6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 08:59
      Szkoła nie ma prawa wymagać od rodziców wykorzystywania urlopu na opiekę na basenie. Urlop służy do wypoczynku, nie do wyręczania pracowników szkoły. Wymagać od szkoły, tyle. Nie dajcie sobie wejść na głowę.
      • koronka2012 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:02
        lauren6 napisała:

        > Szkoła nie ma prawa wymagać od rodziców wykorzystywania urlopu na opiekę na bas
        > enie. Urlop służy do wypoczynku, nie do wyręczania pracowników szkoły. Wymagać
        > od szkoły, tyle. Nie dajcie sobie wejść na głowę.

        Zasadniczo się zgadzam ale po to właśnie są te dwa dni opieki nad dzieckiem…
        • triss_merigold6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:06
          Owe dwa dni zwykle rodzice wykorzystują na wizyty u lekarzy na NFZ, które nie mogą odbyć się po południu.
          • lauren6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 15:45
            Wizyty prywatne też bardzo często są przed południem.
        • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:08
          Nie, te dni nie są po to, żeby wyręczać szkołę. Przydają się w przypadku np. nagłej niedyspozycji niewymagającej wizyty u lekarza.
          • triss_merigold6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:11
            Albo nie nagłej. Specjaliści na NFZ przyjmują w ciągu dnia, wystarczy, że z jednym dzieckiem trzeba iść do ortopedy, a z drugim do okulisty.
            • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:17
              Też prawda.
        • kolteta Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:06
          Dwa dni opieki nad dzieckiem są po to, żeby iść pilnować klasy dziecka na basenie? Zupełnie źle korzystałam z dni opieki w takim razie big_grin
        • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:18
          >po to właśnie są te dwa dni opieki nad >dzieckiem…
          Żadne z nas nie ma "dwóch dni opieki nad dzieckiem" - gdzie się należy zglosic po przydział, skoro to taka oczywistość i każdemu się należy?
          • triss_merigold6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:21
            Z Kodeksu Pracy.
            • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:45
              Ale jesteś w 100% pewna, że 2 dni płatnej opieki należą się każdemu, niezależnie od formy swiadczonej pracy...? I jak mam się zgodzić do Kodeksu Pracy?
              • kolteta Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:14
                Kazdemu zatrudnionemu na UoP do momentu ukonczenia przez dziecko 14 roku zycia. Z tym, że chyba należy jednemu z rodziców a nie obojgu (na poczatku roku deklaruje sie który rodzic z nich skorzysta)
                • spirit_of_africa Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 18:46
                  Można się podzielić i zadeklarować ze ojciec bierze 1 dzien i matka 1. Oprócz tego nie trzeba wybierać całego dnia opiekę możesz zadeklarowacgodzinowo
                • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:21
                  Spróbuję jeszcze raz - skąd założenie, że każdy rodzic pracuje na UoP i każdy rodzic ma w związku z tym 2 dni płatnego wolnego na basen....?
                  • kolteta Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 08:13
                    Ależ ja się z Tobą zgadzam. Nawet jeśli się te dwa dni ma to trzeba być niespełna rozumu, żeby wykorzystać je w taki sposób wink
              • kolteta Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:15
                tutaj podstawa prawna
              • sol_13 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 19:59
                Zgłaszasz się do pracodawcy, powinni mieć standardowy druk wniosku o opiekę. U nas się kiedyś wypelnialo w styczniu co roku, teraz nawet nie trzeba i mamy to od razu w puli dni urlopowych. Słabo, że Twój pracodawca Cię o tym nie poinformował
                • angazetka Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:08
                  No chyba że masz własną działalność albo jesteś na frilansie czy śmieciówce. To wtedy nie masz dwóch dni wolnych na opiekę nad klasą twojego dziecka na basenie.
                  • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:11
                    trzeba by być niespełna rozumu żeby marnować swoje dwa niespodziewane dni na opiekę na zaplanowany co tygodniowy pobyt na basenie.
                    Pomijając już wizytę u dentysty czy alergologa są tez sytuacje typu: RANO przed wyjściem do szkoły ci dzieciak zaczyna wymiotować albo dostaje rozwolnienia i co wtedy?
                    • little_fish Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:33
                      Wtedy idzie się do lekarza i bierze opiekę na chore dziecko
                      • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:35
                        u mnie się tak zdarzyło bo mi się pomyliło i dałam dziecku mleko zwykle zamiast bezlaktozowego. Serio dostanie się na cos takiego opiekę?
                        • little_fish Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 22:25
                          A dlaczego nie? Dziecko wymiotuje, raczej nie może iść do placówki, samo w domu zostać też nie.
                      • slonko1335 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:13
                        pod warunkiem że się do tego lekarza dostanie tak od ręki. Na drugi dzień dzieciak który coś zeżarł po czym ma srakę i rzyga może być już jak nowy a termin do lekarza za 3 dniwink
                    • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:43
                      ichi51e napisała:

                      > trzeba by być niespełna rozumu żeby marnować swoje dwa niespodziewane dni na op
                      > iekę na zaplanowany co tygodniowy pobyt na basenie.

                      Marnować?
                      Generalnie dzieci to straszne marnotrawstwo :pieniędzy, jedzenia, czasu 🤦‍♀️🤪

                      > Pomijając już wizytę u dentysty czy alergologa są tez sytuacje typu: RANO przed
                      > wyjściem do szkoły ci dzieciak zaczyna wymiotować albo dostaje rozwolnienia i
                      > co wtedy?
                      >
                      Zdarza się jak wszystko inne. Sytuacja awaryjna i awaryjne postępowanie. Albo na cito ktoś kto może albo radzą sobie bez 🤷‍♀️
    • zuzanna_a Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:00
      niech zapłacą freelancerom/niepracującym -rodzicom odpowiednią stawkę za opiekę.

      a tak poza tym - w czym problem?
      jak rozumiem dzieci robią tam istny sajgon, tak ?
      ok, tylko na wf też tak bywa i jest na przykład dwóch wuefistów na szkołę - my mamy akurat same panie - które muszą zachować porządek i nikt nie robi cyrku z powodu płci.

      w klasie syna pani też ich pilnuje na basenie - dochodziło do wyśmiewania się z jakiegoś chłopca - pani jest obecna albo w szatni albo stoi niemal w drzwiach - dzieci przebierają się w kabinach, jak już mają majtki to paradują po szatni, majtki czy kąpielówki to żadna róznica, jak ktoś się wstydzi może się ubrać kompletnie w przebieralni/ wc/ za zasłoną prysznica. wszyscy mają świadomośc, że pana nikt nie wyczaruje, niestety dzieci trzeba pilnowac i na wf i po basenie no i est to zadaniem pedagoga, obojętnie jaką ma płeć.

      • vessss Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:15
        Info, że rodzic płci przeciwnej do szatni nie wejdzie- może skargi były wcześniej, nie mam pojęcia.
        I pewnie pretensje gdy niedosuszony dziubdziuś zachoruje🙄
        • kolteta Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:07
          Niech rodzice nauczą dziubdziusie dosuszania a nie oczekują, że ktoś inny im tego dopilnuje.
          • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:15
            Ja nie oczekiwałam, ale w tym watku głosy "szkoła ma zapewnić" wcale nie sa w mniejszosci.
          • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:20
            no właśnie czy oczekują? ja nie oczekuje. Co więcej sama powiedziałam dziecku ze jak ma się z mokrymi rokującymi się majtkami użerać 10 min to niech lepiej ich w ogóle nie zakłada tylko wraca komando.
            • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:21
              *rolujacymi sie
      • black.imak Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:53
        Coś mi się wydaje, że gdyby osobą pilnującą na basenie był nauczyciel mężczyzna, i opiekowałby się i chłopcami i dziewczynkami, to sporo rodziców jednak miałoby problem. Przyjęło się w społeczeństwie, że pedofilami są mężczyźni, kobiety "wydają się" bezpieczne. W moim przedszkolu opiekunem jednej z grup był mężczyzna, nauczyciel z powołania, z cudownym kontaktem z dziećmi, a jednak rodzice bacznie go obserwowali, patrzyli mu na ręce, bo uważali, że jak mężczyzna wybiera sobie zawód nauczyciela w grupie przedszkolnej to coś tu jest podejrzane.
    • triss_merigold6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:09
      Wymusić na szkole opiekę i sprawdzić dokładnie, z jakiego powodu klasa ma opinię trudnej.
    • conena Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:19
      hmm, u moich dzieci w szkole też jest tak, że szczególnie w pierwszych klasach panie proszą o wsparcie, ale głównie dlatego żeby dziewczynkom suszyć włosy i chętnie biorą tatusiów towarzyszących żeby chłopaków w męskiej szatni okiełznać. z reguły udzielają się ci, co na zmiany pracują i mają wolne jak biurwy pracują. ale nie było dyżurów, tylko na zasadzie kto może to jedzie, jak nikt nie miał czasu to afery nie było. może dlatego działało spoko.
      • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:27
        Nigdy nie byłam na szkolnym basenie jako opieka. Powiedziałam stanowczo pas, bo po prostu nie miałam możliwości zwalniania się z pracy. Natomiast przeszkoliłam swoje dzieci, że mają być samodzielne na basenie i nie absorbować sobą opiekunów. Wiem, że córka jako nieliczna sama ogarniala bez kłopotu długie włosy (dobry czepek i własną suszarka to podstawa).

        Szkoła już zapewnia opiekę w postaci nauczyciela i wymaganie, by najmowała kogoś ekstra do suszenia włosów lub pilnowania rzeczy dzieci jest po prostu śmieszne.
    • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:27
      Trochę przykre to co tu czytam.
      Jak nie pracowałam zgłosiłam się jako osoba dodatkowa do opieki i jeździłam z dziećmi przez cały rok szkolny. To było dlań nie oczywiste. Inni pracują to logiczne, że nie będą brali extra urlopu. Nie wymagałam też za to żadnej gratyfikacji, ani od tych rodziców, ani od szkoły... Ja to robiłam DLA DZIECI.
      Wiadomo było, że jak nie będzie nikogo do opieki to wf odbędzie się w sali i tyle. Tak samo szkoła jak nie ma to nie wyczaruje dodatkowych osób i tyle. Czasem udało się,że był jakiś nauczyciel wolny, ale zazwyczaj nie.
      • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:29
        Dodam,że raz byłam w szatni z dziewczynki raz z chlopakami , zależy kto z nauczycieli jechał na basen.
      • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:32
        Ok, a co będzie następne? Zwolni się Pan od matematyki, to rodzic ma przyjść udzielać lekcji pro bono?
        Rodzic pomagający na basenie nie robi tego "dla dzieci", tylko co najwyżej dla dyrektora, bo to on bierze pieniądze m. in. za zorganizowanie opieki podczas zajęć obowiązkowych. Skoro rodzice przyjdą za darmo, to dyrektor ma problem z głowy.
        • hanusinamama Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:39
          Wyjasnij jak ten dyrektor dostaje kase na opiekę? Dokładnie jak i ską dostaje kase na opieke na basenie dla 2 dodotakowych opiekunów?
          • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:48
            Dyrektor nie może wysłać gdzieś dzieci bez opieki. W jego zakresie obowiazkow jest m. in. organizacja obowiązkowych zajęć lekcyjnych. Jeśli basen jest obowiązkowy, niech dyrektor się głowi skąd wziąć ludzi do opieki albo niech sam jedzie pilnować.
        • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:40
          Ale co to za porównanie w ogóle? Od czapy naprawdę. Szkoła jakby mogła to by na pewno taka opiekę zapewniła.
          Już są lamenty, że nie ma wystarczająco nauczycieli, a jeszcze opiekę na basen kombinować.
          I tak, ja to robiłam dla dzieci. Jakby nie było tych rodziców pomagających, to by nie było po prostu nauki pływania, bo klasa zostałaby w szkole i tyle. Kto byłby wtedy poszkodowany?
          I jak napisałam: jeździłam, bo wtedy nie pracowałam i to było dla mnie oczywiste. Nikt nie wymagał od pracujących brania urlopu. Niestety w Polsce jest taka mentalność, że wtedy te, co nie pracują nie pojadą, bo nie i tyle. Takie robienie na złość, ale komu?
          • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:46
            niepracujący ojcowie już się zapisują na dyżury 🤣🤣🤣
            • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:52
              Dlaczego nie? Do szatni z chłopcami i tyle. U nas był jeden ojciec tez regularnie jeździł, bo nie pracował. U nas starano się, żeby było 2 rodziców do pomocy i naprawdę zawsze dało się to jakoś zorganizować.
              Powiedz tak szczerze czy na 30 dzieciaków (u nas było jeszcze trudniej bo klasa była mała i liczyła 20 uczniów) w każdym domu obydwoje rodziców pracuje? Jak się dokładnie przyjrzeć, to pewnie spory % siedzi w domach, ale nie pojedzie dla zasady.
              • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:02
                Błagam cię - gdzie niby "spory procent siedzi w domach" wśród ludzi majacych dzieci we wczesnej podstawówce? A nawet jeśli któryś siedzi, to zazwyczaj nie umiera tam z nudów, wypatrujac okazji do realizowania się jako opiekun dziatwy podstawówkowej, bo ma pod opieką własne niemowlę(ta), demencyjnych seniorów, a nawet, o co za zaskoczenie, pracę zawodową, która nie wykona się sama, choć nie wymaga "odbijania karty na zakładzie".
                Zresztą nawet gdyby faktycznie był jakiś wysyp bezrobotnych wśród rodziców - szkoła nie jest od ustalania im grafiku, nie mówiąc już o tym, że to jest głupie brać kogo popadnie "do opieki" - przecież nie mają chyba zaświadczeń o niekaralności czy innym braku przeciwwskazań do pracy z dziećmi tatusia Pawełka i mamusi Martynki?
                • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:13
                  Z tą niekaralnością to Ci chyba trochę peron odjechał, ale mniejsza z tym.
                  Jesli chodzi o ilość zatrudnionych w klasie rodziców zaobserwowałam coś innego... Mam w pl kuzynkę z dzieckiem podstawowkowym i nie raz nie dwa opowiadała jak to się z mamusiami na kawki i śniadanka spotykają.... Ona to przynajmniej od czasu do czasu jechała na ten basen, ale reszta ani rusz.
                  Tu nie chodzi o zmuszanie kogokolwiek, ale dlaczego wśród polskich "madek" jest taka zajadłość to nie zrozumiem...
                  • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:16
                    Ja natomiast nie wiem, o jaką "zajadłość" ci chodzi? Matki nie chcą jeździć na basen, bo są w tym czasie w pracy, mają pod opieką młodsze dzieci albo inne zajęcia. Co to ma wspólnego z faktem, że niektore z nich się czasem spotkają prywatnie na "kawce"?
                    • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:46
                      No, szczególnie, że nie wszyscy pracują w fabrykach na 8 i niektórzy mogą spotkać się przed pracą na śniadanie, gdy układ gwiazd sprzyja. tongue_out
                      • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:11
                        thank_you napisała:

                        > No, szczególnie, że nie wszyscy pracują w fabrykach na 8 i niektórzy mogą spotk
                        > ać się przed pracą na śniadanie, gdy układ gwiazd sprzyja. tongue_out

                        Nie no, już doczytałam, że sytuacja "nie pracujesz codziennie 8-16 w zakładzie" = siedzisz w domu = nie masz nic do roboty = twoim wręcz obowiazkiem jest wyrabiać etat w szkole podsrawowej niuniusia jako opiekun wspomagajacy.

                        I żeby nie było - ja sama jeździłam (gdy mogłam oczywiście, nie non stop) na basen z klasami dzieci, część rodziców nie jeździła nigdy, część często - no ale to był akurat wolny wybór i splot korzystnych okoliczności, że ktoś był oprócz nauczyciela. Dyżury i wymóg "zaliczenia" opieki przez każdego rodzica? No bez jaj.
                • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:25
                  Niedawno był wątek o aktywności zawodowej. Podobno na 1000 ludzi w Polsce 819 nie pracuje.
                  • triss_merigold6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:31
                    Z tej grupy duża część to ucząca się młodzież powyżej 15. roku życia i emeryci.
                  • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:32
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Niedawno był wątek o aktywności zawodowej. Podobno na 1000 ludzi w Polsce 819 n
                    > ie pracuje.

                    Jaki odsetek z nich to rodzice dzieci w wieku wczesnopodstawówkowym NIE MAJĄCY JEDNOCZEŚNIE pod opieką niemowląt, staruszków z demencją i sami nie będący niepełnosprawnymi?
                    • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:37
                      Co Cię wzięło z tymi staruszkami i niemowlakami? Jaki % tych wczesnoszkolnych dzieci ma takie małe rodzeństwo albo zdemencialych dziadków? No ja nie znam naprawdę żadnych... Ani u córki w klasie ani u koleżanek i znajomych...
                      • ela.dzi Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:39
                        U mnie jedyne niepracujące matki to te na macierzyńskim i wychowawczym.
                      • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:40
                        piszaca.zza.swiatow napisała:

                        > Co Cię wzięło z tymi staruszkami i niemowlakami? Jaki % tych wczesnoszkolnych d
                        > zieci ma takie małe rodzeństwo albo zdemencialych dziadków? No ja nie znam nap
                        > rawdę żadnych... Ani u córki w klasie ani u koleżanek i znajomych...

                        No widzisz, a ja znam mnóstwo przypadków, że wczesniszkolniak ma małe rodzeństwo i/lub dziadków wymagajacych opieki 24/7, natomiast nie znam ani jednego, w której wśród rodziców 25- osobowej klasy "mnóstwo ludzi siedzi w domu". I co teraz?
                      • cosmetic.wipes Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 18:54
                        piszaca.zza.swiatow napisała:

                        > Jaki % tych wczesnoszkolnych d
                        > zieci ma takie małe rodzeństwo


                        Kiedy mój syn miał 6 lat urodziła się jego siostra. I nie czuje, żebym była jakimś nielicznym wyjątkiem w kwestii różnicy wieku między dziećmi.
                        • lauren6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 20:15
                          U mnie różnica wieku wynosi 11 lat.
                  • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:33
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Podobno na 1000 ludzi w Polsce 819 n
                    > ie pracuje

                    Na 1000 ludzi PRACUJĄCYCH przypada 828 osób bez pracy. Przy czym liczy się to dla grupy wiekowej 15-89 lat.

                    www.zadluzenia.com/ile-osob-pracuje-w-polsce/
                    • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:18
                      Ale właśnie ten śmieszny argument był użyty w dyskusji na temat lenistwa Polaków i życia z zasilkow.
                      • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:44
                        I ten argument odnosił się do grupy rodziców 7-latków uczęszczających na basen w ramach zajęć w szkole? Owszem, mamy coraz więcej np. emerytów w stosunku do osób pracujących. Ale to nie rozwiązuje problemu opieki nad 7-latkami na basenie. Zasiłkowiec też nie rozwiąże tego problemu.

                        Przykład dla zobrazowania: poza moją matką (uroczo nazywaną "drobiem domowym") w mojej klasie nie pracowały jeszcze mamy Joli i Magdy. Niestety, niemożliwe byłoby zaangażowanie ich w opiekę nad klasą na basenie oraz na wycieczkach, ponieważ o godzinie 8.00 rano nie były trzeźwe.
                  • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:28
                    Czytanie ze zrozumieniem się kłania... Nie "na 1000 ludzi 890 nie pracuje". Tylko na każdy pracujący 1000 przypada 890 nie pracujących, w tym mlodziez od 15rz i emeryci do 90...
                    • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 22:44
                      I co wynika z tych danych? Czy to że mamy dużo emerytów i dzieci, czy że Polacy są leniwi i nie chce się tym emerytom i piętnastolatków pracować, czy że panuje ogólne lenistwo? Dane przedstawione w innym miejscu podają ze w Polsce pracuje 16,5 mln ludzi, jest 12 mln dzieci i emerytów czyli nie pracuje ok 9 mln ludzi W WIEKU PRODUKCYJNYM. I ta statystyka mówi o stosunku Polaków do pracy.
                      • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 22:53
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > I co wynika z tych danych?

                        No na pewno nie to, że "w każdej klasie mnóstwo" rodziców nie pracuje i do tego ma możliwość jeżdżenia na basen.
                      • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 23:14
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Dane przedstawione w innym miejscu podają ze w Polsce pracuj
                        > e 16,5 mln ludzi, jest 12 mln dzieci i emerytów czyli nie pracuje ok 9 mln ludzi

                        A w jakim "innym miejscu"? Bo coś mi się nie zgadza mamy 38 265 000 obywateli, z czego "w wieku produkcyjnym" (od 18-59/64 lat) jest 59,5 %. To daje 22 767 675 osób w wieku produkcyjnym. Pracujących jest 16 422 000. Czyli niepracujacych jest lekko ponad 6 mln.
                        Dane z Polska w liczbach 2020
                        www.stat.gov.pl
                        • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 23:16
                          Przepraszam, oczywiście Polska w liczbach 2021, czyli dane na koniec 2020. Najświeższe
                        • iwles Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 23:39
                          daniela34 :
                          >
                          > A w jakim "innym miejscu"? Bo coś mi się nie zgadza mamy 38 265 000 obywateli,
                          > z czego "w wieku produkcyjnym" (od 18-59/64 lat) jest 59,5 %. To daje 22 767 6
                          > 75 osób w wieku produkcyjnym. Pracujących jest 16 422 000. Czyli niepracujacych
                          > jest lekko ponad 6 mln.
                          > Dane z Polska w liczbach 2020
                          > www.stat.gov.pl


                          Dodajmy, że w tych 6 mln jest mlodziez ucząca się/studiująca (lat 17+) + renciści+ emeryci mundurowi +emeryci KRUS+ rolnicy.
                          • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:34
                            Jeszcze ok 0,5 mln rencistow lub zbyt chorych by podjąć pracę. I jest nas w kraju, według różnych szacunków, półtora do dwóch milionów mniej, bo niektórzy wyjechali za granicę. Ale, statystycznie, jeżeli jest kilka milionów dzieci i kilka milionów nie pracujących, to towarzyszenie dzieciom w wyprawie na basen czy do ZOO nie powinno być problemem.
                            • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:44
                              Statystycznie jak idę z moim psem to mamy po 3 nogi. Jak byś nie próbował manipulować, to co owszem, niepracujących jest o wiele za dużo jak na barki pracujących, ale nie rozwiązuje to problemu towarzyszenia na basenie dzieciakom z miejskiej szkoły w jednej dzielnicy choć dwie dzielnice dalej niepracujących rodziców może być do wyboru.
                              • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 17:15
                                Przekonałaś mnie. Po prostu pomagać szkole w żaden sposób "niedasie", ematki są zapracowane i na głupoty urlopu tracić nie zamierzaja, szkoła ma wypełniać swoje obowiązki a gdy z powodu braków kadrowych nie może - trudno, najwyżej dzieci stracą.
                                • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 17:24
                                  tak tak, czekam na wątek tej pracoholiczki, tylko ja jestem dobrym pracownikiem, bo reszta łazi na urlopy basenowe, a robota czeka big_grin
                                • droch Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 17:26
                                  Po prostu pomagać szkole w żaden sposób "niedasie" (...) trudno, najwyżej dzieci stracą

                                  Och, jak to łapie za serce, krzywda dzieci, łzy i w ogóle. Umiesz w emocje smile
                                  Ale zaraz, zaraz, a dlaczego szkole nie mogą pomóc nauczyciele, którzy akurat nie prowadzą lekcji? Jeśli znajdziesz odpowiedź, to możesz ją automatycznie rozszerzyć na rodziców...
                                  • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 17:31
                                    Wiesz ze nie pomagają? W wielu miejscach brakuje nauczycieli, część z nich, aby wypełnić pensum krąży między szkolami. I znów - "niedasie".
                                    .
                                    • iwles Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 18:24
                                      kokosowy15 napisał(a):

                                      > Wiesz ze nie pomagają? W wielu miejscach brakuje nauczycieli, część z nich, aby
                                      > wypełnić pensum krąży między szkolami. I znów - "niedasie".
                                      > .


                                      A wiesz, że dyrektor ma nienormowany czas pracy i przy tablicy zdaje się max 7 godzin tygodniowo?
                                      Vice też nie ma przy tablicy całego pensum. Jak szef nie umie zorganizować pracy w swojej szkole, niech sam idzie, jeśli jest taka potrzeba.
                                • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 17:30
                                  kokosowy15 napisał(a):

                                  > Przekonałaś mnie. Po prostu pomagać szkole w żaden sposób "niedasie",

                                  No niestety. Czasem się nie da.


                                  ematki są
                                  > zapracowane i na głupoty urlopu tracić nie zamierzaja,

                                  Urlop zazwyczaj jest tym zapracowanym matkom potrzebny, by zapewnić opiekę swoim dzieciom w dni wolne od zajęć szkolnych.

                                  szkoła ma wypełniać swo
                                  > je obowiązki a gdy z powodu braków kadrowych nie może - trudno, najwyżej dzieci
                                  > stracą

                                  Zdaję się, że pomoc nie jest tu wymagana przepisami prawa, kochamruskie o tym nic nie pisała. Tym samym podstaw do odwołania wyjazdu na basen nie widzę. Czytam "klasa trudna, opieka wskazana".

                                • black.emma Re: Basen- opieka rodziców 20.10.21, 14:28
                                  kokosowy15 napisał(a):

                                  >ematki są
                                  > zapracowane i na głupoty urlopu tracić nie zamierzaja,

                                  Nie masz oczywiście zielonego pojęcia o czym piszesz. Matki dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych owszem tracą większość urlopu na głupoty pt. dzień misia, zakończenie i rozpoczęcie roku szkolnego, dni dyrektorskie, przedłużone weekendy, tygodniowe wielkanoce i wiele wiele innych. Jak zamierzasz do tego dorzucić jeszcze dni basenowe? Może w ogóle niech matki pracują za nauczycieli, bo co im szkodzi?
                                  • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 20.10.21, 21:56
                                    Posiadanie dzieci kosztuje. Nie jesteś pierwszym ani ostatnim pokoleniem które musi zrezygnować z pewnych czynności, aktywności, kariery, osobistych przyjemności bo ma dziecko. Chyba że jesteś brytyjska królowa, oddająca dzieci do wychowania służbie, najlepiej do pełnoletniości.Albo dochodzisz do wniosku że dzieci to zbyt duże obciążenie, szkoła nie wypełni swoich powinnosci - i z posiadania dzieci rezygnujesz.
                                    • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 20.10.21, 22:51
                                      gdzie rzym gdzie krym o ile dla rodzica i dziecka jest ważne żeby rodzic był na przedstawieniu w dniu matki nie ma żadnego powodu żeby rodzic musiał dyzurowac na wfie bo szkole tak wygodnie.
                                    • mgla_jedwabna Re: Basen- opieka rodziców 13.02.23, 16:07
                                      O ile mogę wziąć urlop, by zająć się własnym dzieckiem, gdy nie idzie do szkoły, o tyle nie widzę potrzeby brania urlopu, by zajmować się dodatkowo cudzymi dziećmi będącymi pod opieką szkoły.
                            • iwles Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 12:27
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > kilk
                              > a milionów nie pracujących, to towarzyszenie dzieciom w wyprawie na basen czy d
                              > o ZOO nie powinno być problemem.


                              kokosowy - ty jesteś właśnie taki niepracujący - w dodatku mężczyzna, a mężczyzny potrzebują do szatni chłopców, nie możesz zgłosić się na ochotnika ?
                              Masz czas, doświadczenie w chodzeniu z klasami na basen - pewnie się nadasz.
                              Możesz nawet wziąć kolegę do pomocy, skoro wokół ciebie te miliony niepracujących (czyli "nierobów")
                • m_incubo Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:56
                  Coraz częściej w tym wątku przewijają się głosy, że "zazwyczaj drugi rodzic w domu nie pracuje".
                  Ja rozumiem, każdy ma swoją bańkę, moja jest naprawdę duża, a znam tylko jeden rodzaj "niepracujących" rodziców - dwie matki na macierzyńskim.
                  Wątek podniósł mi ciśnienie w kosmos. Gdzie to , k@rwa, tak jest, że "większość nie pracuje" i jak widać jest to takie normalne o oczywiste??
                  Tzn ja wiem, gdzie, ale nie zamierzam psuć sobie nerwów, nie mam też na to czasu, idę pracować (z domu) na te wszystkie gwiazdy, które nie pracują i jest to najbardziej normalne na świecie.
                  Jprdl.
                  • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:00
                    No na nie to chyba mąż pracuje a nie Ty? wink
                  • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:04
                    ja nie pracuje ale naprawdę nie widzę powodu czemu miałabym odwalać community service na rzecz rodziców 20 dzieci którzy potem określa mnie jako lenia i bezmyślny drób.
                    • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:05
                      i jeszcze będą mieli pretensje jak zuzia złapie przeziębienie a oliwierek majtki założy na lewa stronę albo wcale.
                    • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:58
                      ichi51e napisała:

                      > ja nie pracuje ale naprawdę nie widzę powodu czemu miałabym odwalać community s
                      > ervice na rzecz rodziców 20 dzieci którzy potem określa mnie jako lenia i bezmy
                      > ślny drób.
                      >
                      Na szczęście - mam szczęście - trafiać na środowiska zaangażowane w życie dzieci. Zawsze znalazł się rodzic który mógł i chcial być opiekunem na wycieczce, wyjściu, balu etc
                      (sama przerobiłam milion wyjść-bo gdy miałam taka możliwość to czemu nie? Dziś ja jutro ktoś inny)
                      • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:28
                        Nasze środowisko jest zaangażowane w życie dzieci, ale tam, gdzie rodzice są potrzebni - basen to nie jest to miejsce, trzeba tylko dzieci nauczyć i wymagać od nich (każda z zainteresowanych stron).

                        Albo można chodzić z nimi do 3 klasy na basen, a prywatnie absolutnie zawsze ta sama płeć do szatni, więc matka z 8-letnim synem już nie pójdzie, bo dziecko zostanie zgwałcone/zabite/zamoczy spodnie/jakiś inny kataklizm.
                        • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:31
                          thank_you napisała:

                          > Nasze środowisko jest zaangażowane w życie dzieci, ale tam, gdzie rodzice są po
                          > trzebni - basen to nie jest to miejsce, trzeba tylko dzieci nauczyć i wymagać o
                          > d nich (każda z zainteresowanych stron).
                          Wg ciebie
                          Inni mogą uznawać i angażować się inaczej
                          🤷‍♀️

                          >
                          > Albo można chodzić z nimi do 3 klasy na basen, a prywatnie absolutnie zawsze ta
                          > sama płeć do szatni, więc matka z 8-letnim synem już nie pójdzie, bo dziecko z
                          > ostanie zgwałcone/zabite/zamoczy spodnie/jakiś inny kataklizm.


                          W sumie nie rozumiem🤔
                          Napiszesz jeszcze raz?
                          • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:46
                            No skoro nasze dzieci są na tyle niesamodzielne, aby były w stanie ogarnąć się sprawnie po basenie, to także w trakcie wypadów indywidualnych musimy chodzić razem z nimi do szatni - a to oznacza, że mój syn zawsze musiałby iść z mężem, bo w większości basenów szatnia rodzinna w jego wieku już odpada. smile

                            Oczywiście, że każdy angażuje się tak, jak uważa - u nas angażowania w wyjścia na basen zakazała wychowawczyni. smile
                            • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 12:19
                              Nie zrozumiałam bo dawno nie byłam w Pl w szatni, gdzie są tylko wydzielone meskie/damskie. (jest jeszcze) strefa koedukacyjna lub rodzinna


                              P. S. Super wychowawca
                  • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:30
                    >Gdzie to , k@rwa, tak jest, że >"większość nie pracuje"
                    W kokosowym świecie, gdzie nie umie się w matematykę i statystyki...
          • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:18
            Pewnie, ze od czapy. W końcu szkoła zapewnia nauczyciela jako opiekuna. Tylko naprawdę trzeba zrozumieć, że opieka nauczyciela na basenie to nie suszenie dzieciom włosów, zakładanie czepków czy okularków czy szukania zagubionych majtek, a pzrecież do takiej opieki głownie przydałaby się ta dodatkowa para rąk.
          • runny.babbit Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:40
            Przez taką mentalność mamy takie szkolne realia jak mamy, bo po co wymagać, kiedy rodzice kupią sprzęt, zaoferują gratis swoje usługi, nauczyciele dołożą ze swoich na materiały na lekcję, bo przecież to wszystko dla dzieci! Jakoś do sklepu nie wejdę wziąć towaru z półki bez płacenia, bo "to dla dzieci i trzeba być pomocnym".
            • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 08:00
              runny.babbit napisał(a):

              > Przez taką mentalność mamy takie szkolne realia jak mamy, bo po co wymagać, kie
              > dy rodzice kupią sprzęt, zaoferują gratis swoje usługi, nauczyciele dołożą ze s
              > woich na materiały na lekcję, bo przecież to wszystko dla dzieci!

              Dobrze rozumiem że obwiniasz rodziców i nauczycieli za zjebany system? 🤔

              Jakoś do skle
              > pu nie wejdę wziąć towaru z półki bez płacenia, bo "to dla dzieci i trzeba być
              > pomocnym".

              "pomocni" byli są i będą. Nie tylko u nas - w innych krajach rodzice też się angażują, w różnych zakresach i formie
        • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:43
          Wy chyba nie rozumiecie, o co kaman z tą dodatkowa opieką. Dyrektor zapewnia opiekę, czyli nauczyciel jedzie z dxuecmi. Jego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa, natomiast nie musi w ogóle ogarniać włosów dziewczynek, zakładać okularków i czepków tym, którzy widzą basen po raz pierwszy w życiu na żywo i zbierać zostawionych rzeczy.
          • hiacynta.bukiet123 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:45
            To niech jeżdżą rodzice długowłosych dziewczynek oraz tych dzieci, które pierwszy raz widzą basen na oczy.
            • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:46
              otóż to.
              • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:53
                No i jeszcze koniecznie rodzic tego chłopca, który wariuje zamiast się przebierać i tego, który siedzi 15 minut pod prysznicem, bo jest ogólnie nieogarniety I jeszcze przydałby się tego, który nie potrafi się po basenie spakować i zostawia część rzeczy w szatni (ręcznik, klapki, okularki, kąpielówki...), o co rodzic robi potem w szkole aferę.

                Itd. Itd.

                Myślenie, że problem dotyczy tylko długowłosych dziewczynek jest naprawdę naiwne.
                • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:57
                  No to kilka razy pojechał rodzic tego powolniaka. Było dwóch panów do ogarnięcia bandy.
                  A wychowawczynie (dwie klasy jeździły) w końcu sie wkurzyły i przestały 9po pół roku) pilnowac ręczników i czepków.Patrzyły czy dzieciaki wychodza ubrane z szatni i w zimie mają buty i kurtki. Paru rodziców musiało przejechac się na basen odebrać rzeczy....
              • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:01
                I rodzic tego chłopca, ktiry wariuje zamiast się przebierać i tego, który siedzi 15 minut pod prysznicem, bo jest ogólnie nieogarniety I jeszcze tego, który gubi rzeczy (do wyboru kąpielówki, ręcznik, okularki, klapki...), o co rodzic robi potem w szkole aferę.
                Itd. Itd.
                Myślenie, że problem dotyczy głównie długowłosych dziewczynek jest naprawdę naiwne.
                • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:01
                  Oesu, dwa razy wysłałam. Przepraszam.
            • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:54
              Śmiem twierdzić, że rodzice tych, co widzą basen pierwszy raz w życiu na oczy to właśnie z tej frakcji niepracujących... To tak, mogliby się ruszyć.
              Niestety mentalność im na to nie pozwala...
        • wzosia Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:02
          Żebyś się nie zdziwiła. W znajomej szkole nie mogli znaleźć nauczyciela fizyki i do szkoły przychodził uczelniany biofizyk bo był wujkiem jednego z uczniów. Ustawiał grafik na uczelni z grafikiem w podstawówce. Pro bono, oficjalnie szkoła szukała fizyka.
          • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:25
            > Pro bono, oficjalnie szkoła szukała fizyka.

            Oooo, to ociera się o Kodeks karny...
            • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:32
              droch napisał:

              > > Pro bono, oficjalnie szkoła szukała fizyka.
              >
              > Oooo, to ociera się o Kodeks karny...

              Co ci się ociera o kodeks karny? Dodatkowe zajęcia prowadzone przez wolontariusza, na które rodzice wyrazili zgodę? 😀
              • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:35
                Przede wszystkim, wydaje się, że mowa jest o zajęciach planowych ("w znajomej szkole nie mogli znaleźć nauczyciela fizyki").
                • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:37
                  droch napisał:

                  > Przede wszystkim, wydaje się, że mowa jest o zajęciach planowych ("w znajomej s
                  > zkole nie mogli znaleźć nauczyciela fizyki").


                  No i szukali tego nauczyciela, bezskutecznie. Twierdzisz, że nie wolno klasie organizować zajęć dodatkowych z wolontariuszem w dziedzinie dowolnej, gdy z przedmiotu obowiązkowego szkoła ma wakat?
                  • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:48
                    Twierdzę, że jest to prawnie wykluczone, patrz Ustawa Prawo oświatowe.
                    • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:54
                      Przeczytaj artykuł 15.
                      Może nawet zatrudnić jako nauczyciela.
                      A tu mowa o wolontariacie.

                      • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:58
                        Dokładnie. Art. 15 UPO w mówi o zatrudnieniu, nie wolontariacie. Zgodnie KP za pracę należy się wynagrodzenie.
                        O udziale wolontariuszy w zajęciach mówi art. 109.
                        • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:07
                          to się podciąga pod pod ust. 1 pkt.6
                          I nie widzę żadnego prokuratora
                          • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:18
                            to się podciąga pod pod ust. 1 pkt.6

                            Nie mówię, że tak się nie robi, ale: można nazwać prowadzenie regularnej lekcji jak kto lubi, ale w dalszym ciągu to jest planowa, regularna lekcja, a nie np. zajęcia rozwijające zainteresowania i uzdolnienia uczniów, w szczególności w celu kształtowania ich aktywności i kreatywności.
                            Prokuratora mógłby w tym kontekście zainteresować art. 218 KK.
                            • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 14:08
                              Nie, nie mógłby. Jeżeli Iksiński z własnej, niczym nieprzymuszonej woli przychodzi za darmo do szkoły prowadzić lekcje z młodzieżą, z dobrego serca, to nie, nikt mu nie narusza uprawnień pracowniczych. Bo Iksiński nie jest pracownikiem. I nie chce nim być. A do zawarcia umowy o pracę, jak do tanga, trzeba dwojga. A tu Iksiński pracować nie chce.
                              • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 14:45
                                A tu Iksiński pracować nie chce.

                                Jeśli Iksiński nie chce być zatrudnionym, to nie może prowadzić lekcji, proste. Jeśli chce prowadzić lekcje, to szkoła musi go zatrudnić, UPO nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości. Przypominam też, że "Pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przenieść tego prawa na inną osobę."
                                A nawet jeśli Iksiński nie czuje się poszkodowany, to takim może poczuć się ZUS albo US.
                                • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 15:41
                                  I nadal nie będzie to "złośliwe naruszanie praw pracowniczych". Możesz próbować robić dyrekcji zarzut o niedopełnienie obowiązków, ale jak Iksinski mówi, że on nie zawarł umowy o pracę, to nie można z tego zrobić "naruszenia praw pracowniczych".
                                  • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:21
                                    [i]ale jak Iksinski mówi, że on nie zawarł umowy o pracę, to nie można z tego zrobić "naruszenia praw pracowniczych".[i]

                                    A jeśli Iksiński powie "oczywiście, że dyrektor obiecał zatrudnić mnie, bo przecież inaczej nie mógłbym prowadzić lekcji, ale do dzisiaj nie mam ani umowy, ani wypłaty"? smile

                                    Dlatego piszę, dość zachowawczo, że zachowanie szkoły (dyrektora) ociera się o Kodeks karny, nie więcej.
                                    • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:28

                                      > A jeśli Iksiński powie "oczywiście, że dyrektor obiecał zatrudnić mnie, bo prze
                                      > cież inaczej nie mógłbym prowadzić lekcji, ale do dzisiaj nie mam ani umowy, an
                                      > i wypłaty"? smile

                                      No i zakładasz, że Iksinski, który ma dziecko (lub jest krewnym dziecka) uczącego się w tej szkole i się zgodził na taki układ nagle dozna odmiany serca o tak powie? Już może bez przesady z tym snuciem scenariusza spiskowego smile ale nawet wtedy to ani złośliwości ani uporczywosci mu nie wykażą

                                      > Dlatego piszę, dość zachowawczo, że zachowanie szkoły (dyrektora) ociera się
                                      >
                                      o Kodeks karny, nie więcej.

                                      Ale na pewno nie o powołany przez ciebie 218 kk.
                                      • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 06:31
                                        Daniela - no kurczę, poradź. Albo co wrazliwsze ematki będą mi słac paczki do więzienia....
                                        W szkole syna, w sierpniu okazała sie, że odchodzi nauczycielka geografii. Jedyna w szkole. (ślub, przeprowadzka). Od tamtego czasu jest wakat, bo choć szkoła szuka - nie ma chętnych.
                                        Lekcje prowadzą nauczyciele biologii. Zaproponowałam wsparcie merytoryczne w postaci zajęć prowadzonych przez pracowników naukowych instytucji geologicznych. Tak - są tacy chętni idioci, którzy w ramach troski o dzieciaki i ich wykształcenie są w stanie poprowadzić takie zajęcia. prowadzą zresztą takowe w ramach Festiwalu Nauki, Szkoły Festiwalu Nauki, współpracują ze szkołami od lat. Maja doświadczenie w pracy z dzieciakami (nie studentami). Robią to bezpłatnie. No idioci, po prostu....suspiciousRobią prezentacje, tachają swoje materiały, przygotowują doświadczenia...(jedyna korzyść - własna satysfakcja i mizerne punkciki z popularyzacji nauki w ocenie).
                                        Mamy się pakowac już do więzienia?
                                        • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:04
                                          Ja nie Daniela, ale UPO mówi wyraźnie, że "szkoła może prowadzić inne niż wymienione w art. (...) zajęcia" i tak, dopuszcza pracę wolontariuszy przy prowadzeniu zajęć.
                                          • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:06
                                            tyle ze realizacja podstawy programowej nie może być prowadzona rękami chętnych ochotników. To zwyczajnie nie jest w porządku. zajęcia dodatkowe raz na jakiś czas a nie przez pol roku nie ma geografa i w sumie nie musi być bo tata Kazika świetnie go zastępuje już 8 miesięcy.
                                            • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:16
                                              ichi51e napisała:

                                              > tyle ze realizacja podstawy programowej nie może być prowadzona rękami chętnych
                                              > ochotników. To zwyczajnie nie jest w porządku. zajęcia dodatkowe raz na jakiś
                                              > czas a nie przez pol roku nie ma geografa i w sumie nie musi być bo tata Kazik
                                              > a świetnie go zastępuje już 8 miesięcy.
                                              >

                                              A kto mówi o realizacji podstawy programowej? Toż w poście od którego zaczęła się dyskusja, jest wyraźnie napisane, że szkoła cały czas ma wakat i szuka fizyka, a zajęcia prowadzone przez "tatę Kazika" to dodatkowe, całkiem "przypadkiem" zbieżne tematycznie akurat z przedmiotem, którego nauczyciela nie ma.
                                              I oczywiście, to nie jest stan pożądany, ale będzie coraz częstszy. Tzn. w tych szkołach, gdzie tata Kazika i mama Krysi mają kompetencje i chęci, by się realizować społecznie w ten sposób, bo tam, gdzie rodzice nie mają takich możliwości i ochoty, to Dżesika z Oskarkiem na "zastępstwie" z panią od wf-u obejrzą sobie na fizyce co najwyżej film z jutuba na temat zbliżony do tego, jaki wpisany jest w dziennik i podstawa zostanie "zrealizowana"...

                                              O tym, w którą stronę jest pchana efukacja państwowa pisałam (nie tylko ja) już lata temu, zwłaszcza w okresie wprowadzania deformy. Można sobie wyszukiwarki użyć i poczytać, kto był dla odmiany zachwycony. No to jest jak jest.
                                              • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:30
                                                mnie, jako matce ucznia zależy, by dzieciaki miały rzetelnie przekazywaną wiedzęi w ciekawej formie. Szkoła szuka nauczyciela -bo jest wakat (co niezbyt dobrze wygląda z perspektywy zarówno organu prowadzącego, jak i kuratorium).

                                                Absolutnie nie kwestionuję wiedzy nauczycieli biologii, jednakże z rozmów z nimi wychodzi, że sa bardzo zadowoleni ze współpracy. I to wcale nie dlatego, że oni nie prowadzą lekcji... (kurcze, widziałam, że notatki robia wink )
                                              • droch Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 08:15
                                                A kto mówi o realizacji podstawy programowej?

                                                Wolę w tym kontekście pisać o obowiązkowych zajęciach edukacyjnych, czyli art. 109 ust. 1 p. 1 UPO. A ten "Tata Kazika" będzie stawiać oceny z przedmiotu, czy dzieci od razu zostaną wysłane na egzamin poprawkowy?
                                                I żeby było jasne, nie widzę problemu z tym, że dyrektor proponuje proponuje prowadzenie lekcji komuś spoza szkoły, nawet spoza zawodu. Jest jak jest, uprawnienia nauczycielskie są kosmiczne w relacji do wynagrodzenia. Natomiast absolutną patologia jest brak zapłaty, tak wielowymiarową patologią, że chyba nie trzeba uzasadniać.
                                                • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:00
                                                  Tata Kazika jak rozumiem ani nie stawia ocen, ani nie sprawdza obecności, bo do tego nie ma uprawnień. Lekcja odbywa się w obecności nauczyciela (biologii) i to on jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, zachowanie, sprawdzanie wiedzy, wystawianie ocen itd. Tata Kazika jest gościem, który opowiada dzieciom o pewnych zagadnieniach.
                                                  • droch Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:21
                                                    ata Kazika jest gościem, który opowiada dzieciom o pewnych zagadnieniach.

                                                    I OK, ale najpierw zdecydujmy się, czy mamy na myśli obowiązkowe zajęcia edukacyjne, czy inne, np. "zajęcia rozwijające zainteresowania i uzdolnienia uczniów, w szczególności w celu kształtowania ich aktywności i kreatywności". W tych drugich Tata Kazika może o różnych zagadnieniach opowiadać nawet w ramach wolontariatu, ale czy obecny nauczyciel biologii może wystawiać oceny z znajomości zagadnień omawianych na takich zajęciach? Coś mi tu nie spina się i to grubo.
                                                  • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:27
                                                    droch napisał:

                                                    Tata Kazika może o różnych zagadnieniach opowiadać nawet w ramach wolonta
                                                    > riatu, ale czy obecny nauczyciel biologii może wystawiać oceny z znajomości zag
                                                    > adnień omawianych na takich zajęciach?

                                                    Jeśli nauczyciel zapowie, że za tydzień lekcję o skałach przeprowadzi Tata Kazika i proszę uważnie słuchać, bo tata Kazika będzie mówił o tym, co jest w podręczniku i będzie obowiązywało na sprawdzianie, to jest ok. Owszem, jeżeli tata Kazika przy okazji opowie o kwestiach wykraczających poza program, to zadawanie o to pytań byłoby wątpliwe, ale poza tym - jest ok.
                                                  • droch Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:36
                                                    Jeśli nauczyciel zapowie, że za tydzień lekcję o skałach przeprowadzi Tata Kazika i proszę uważnie słuchać(...)

                                                    Tylko, że cały pomysł z angażowaniem Taty Kazika bierze się z tego, że w szkole nie ma w ogóle nauczyciela, który mógłby prowadzić obowiązkowe zajęcia... i powoli szkołę zamieniamy w jeszcze większy [***autocenzura***], szkoda, że, jak zwykle, kosztem dzieci.
                                                  • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:00
                                                    No jest- nauczyciel biologii, któremu dyrektor polecił prowadzenie lekcji geografii. I ten nauczyciel zna swoje ograniczenia i z wdzięcznością przyjmuje pomoc i to akurat dla tych konkretnych dzieci z tej konkretnej klasy jest plus, bo prawdopodobnie mają tę geografię wyłożoną lepiej niż gdyby pani od biologii powtarzała na głos (albo prawie czytała) podręcznik.
                                                    Systemowo to jest oczywiście do chrzanu, bo powinni być wykwalifikowani przedmiotowcy. Ale te konkretne dzieci w tej klasie mają lepiej.

                                                    Teraz uwaga ogólna: bywają oczywiście nauczyciele biologii, którzy bez problemu wyłożą geografię na poziomie szkoły podstawowej, ale nie wszyscy. Ja mogę podać przykład ze swojej kariery szkolnej (powtarzam się chyba, bo parę razy o tym pisałam): w VI klasie miałam fizykę z matematyczką (bo nie było w szkole fizyka)- to była tragedia, notatki dyktowane do zeszytu z błędami (a pechowo podręcznika nie zdążyli dodrukować), kompletny brak umiejętności wytłumaczenia zagadnień. I po roku miałam fizykę i chemię z nauczycielką, która skończyła politechnikę, w zasadzie powinna uczyć fizyki, w naszej klasie dostała jeszcze chemię. I to niebo a ziemia.
                                                  • droch Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:09
                                                    No jest- nauczyciel biologii, któremu dyrektor polecił prowadzenie lekcji geografii.

                                                    Ale to jest zawiłe big_grin co do zasady, lekcji geografii nie może prowadzić (ani współprowadzić) wolontariusz. Jeśli to wygląda tak, że na lekcji geografii nauczyciel biologii zaprasza drogie dzieci na dodatkowe zajęcia, na których Tata Kazika opowie to i owo, przypadkiem zgodne z tematem bieżącej lekcji... nie, to wszystko musi...
                                                    A nie można po prostu zapłacić nauczycielowi adekwatnie do sytuacji na rynku pracy? wink
                                                  • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:18
                                                    droch napisał:

                                                    > A nie można po prostu zapłacić nauczycielowi adekwatnie do sytuacji na rynku pr
                                                    > acy?

                                                    Dyrektor nie może. Dyrektor (i wychowawca i ten biolog nieszczęsny) robią co mogą dla dobra tych konkretnych uczniów. Oczywiście można uznać, że w ramach protestu i bojkotu paskudnego systemu powinni zostawić dzieci niedouczone i absolutnie nie robić nic, żeby były lepiej przygotowane z tego przedmiotu. Ale nie dziwię się specjalnie, że ta koncepcja do nich nie przemawia.
                                                  • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:21
                                                    Poza tym, tak na marginesie, choćbyś była w stanie zapłacić, to pojawia się ten sam problem, co powiedzmy, z anestezjologami, geriatrami, czy lekarzami podobnych, mniej popularnych specjalności. Ni ma. No ni ma. I zanim się przekwalifikują, to potrwa. I nawet wtedy, kiedy zarobki będą dobre, niekoniecznie będą chcieli się przekwalifikowywać, bo to (poza kwestią zarobków) specyficzna praca.
                                                  • droch Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:34
                                                    Ale nie dziwię się specjalnie, że ta koncepcja do nich nie przemawia.

                                                    Moim zdaniem, nie można wyganiać diabłem Belzebuba. Art. 15 UPO pozostawia furtki w sprawie wysokości wynagrodzenia. Co, oczywiście, nie byłoby specjalnie w porządku wobec kadry nauczycielskiej, ale z drugiej strony, niepłacenie za faktyczne prowadzenie lekcji też nie jest.
                                                  • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:42
                                                    A widzisz tam takie ładne "za zgodą kuratora oświaty"... no...to już masz pierwszy próg do pokonania, drugi próg- jeszcze by musieli chcieć się zatrudnić i móc się zatrudnić -ja na przykład za darmo z chęcią przyjdę do szkoły prowadzić zajęcia - i prowadziłam z WOSu (teraz już nie poprowadzę, bo kurator zrobi dyrektorowi dyscyplinarkę jeśli mnie do szkoły wpuści- taki mamy klimat), ale nie mogę się w szkole zatrudnić. I po trzecie- skąd wziąć tę kasę (na tyle atrakcyjną, żeby ten chętny się znalazł), jeśli budżet szkoły jest wyliczony.
                                                  • jolunia01 Re: Basen- opieka rodziców 13.02.23, 16:19
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > A widzisz tam takie ładne "za zgodą kuratora oświaty"... (...)- skąd wziąć tę kasę (na tyle atrakcyjną
                                                    > , żeby ten chętny się znalazł), jeśli budżet szkoły jest wyliczony.

                                                    Problem z "kasą" faktycznie może być, ale jakieś środki przecież są przewidziane na etat wakujący. I skoro nie można "zatrudnić" (z definicji) wolontariusza, to może umowa na zastępstwo?
                                                    Ja kiedyś taką umowę miałam przez 3 miesiące w szkole mojej córki, ale to była specyficzna sytuacja, bo ja mam kwalifikacje do uczenia w szkole, tyle że nie pracuję w żadnej, bo musiałabym łączyć godziny w różnych placówkach, a to mi się nie opłaca.
                                          • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:32
                                            No wiem, sama cytowałam, no ale droch jednak straszy prokuratorem. I choć Daniela mu wyjaśniała, wolałam się upewnić czego mam się spodziewać w swoim przypadku wink
                                            • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:33
                                              To powyższe to do Iwoni.
                                              Powinnam cytować przy tak długiej odnodze. Wiem...
                                              • daniela34 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 07:41
                                                Kochamruskie, w przelocie teraz tylko, bo się śpieszę- nigdzie się nie pakujcie, do żadnego więzienia. Skoro ""lekcje prowadzi nauczyciel biologii" smile to wszystko jest ok, nawet pod kątem odpowiedzialności dyrektora z niedopełnienie obowiązków. O Waszej i tak by nigdy nie było mowy. Lekcje prowadzi nauczyciel, a zaprasza na nią gości i jeszcze notatki robi.
                                          • droch Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 08:09
                                            Ja nie Daniela, ale UPO mówi wyraźnie, że "szkoła może prowadzić inne niż wymienione w art. (...) zajęcia" i tak, dopuszcza pracę wolontariuszy przy prowadzeniu zajęć.

                                            Masz na myśli art. 109 ust. 2 p. 4 UPO? A co na art. 109 ust. 2 p. 5?
                                            Zajęcia wymienione w ust. 1 pkt 3, 5 i 6 mogą być prowadzone także z udziałem wolontariuszy. To jak, co UPO mówi wyraźnie? Ładnie to w ten sposób argumentować swoją tezę?
    • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:31
      zajęcia na basenie są w programie i szkoła powinna ogarnąć to w swoim zakresie. rodzic ma się z pracy zwolnić? bez sensu.
      8 latki juz chyba się same ubierają i myją? I chyba rozumieją "Józiu zrozum raz nawalisz i więcej basenu nie będzie? tu wchodzisz widzimy się po drugiej stronie masz 10 min. kapisz?
      • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:37
        ha. Powiem Ci, jak wyglądało to w klasie syna.
        Na szczęscie klasa miała wowczas nauczyciela (pana) wspomagającego.
        Szatnie dziewczyn latwiej było skontrolopwac wychowawczyni. Ale do szatni meskiej - kiepsko było.
        Bo basen miał zarezerwowane dwa tory dla szkoły, reszta była normalnie czynna. I w szatni meskiej pojawiali się.

        A chłobcy? Jedne furiat. Dugi powolniak. jak wlazł pod prysznic i pól godziny mógł tam stać. Trzeci - jak wlazł do kabony (a były dwie na całą szatnię) to zajmowal ją przynajmniej 15 minut. A reszta sie tloczyła, bo tez chciała skorzystac. Kolejny wesołek wyczyniał cuda, by rozsmieszyc kolegów.
        No i tak schodziło... W miedzyczasie, do szatnio wchodziła kolejna klasa, która zaczynała zajęcia zaraz po klasie syna.
        No cyrk na kółkach suspicious
        \pan wspomagający jest siłą rzeczy przypisywany do drugich klas (basenowych)
        • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:40
          no i obecność nauczyciela w szatni męskiej jest wskazana, zwłaszcza w przypadku, gdy z szatni korzystaja i inni uczestnicy basenu.
          Zadziwia mnie jednomyślność, ze dzieci powinny się ogarniac same i nic im się nie stanie, gdy będa same w męskiej szatni.
          A wystarczy poczytać watki (dawno nie było, to fakt) o 7-8 latkach w szatniach damskich na basenie. Bo szatnia męska to zuo.
          • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:47
            Jeśli ktoś ma schizę na tym punkcie, to jednak powinien zwolnić się z pracy i pomoc, bo szkoła nie musi tego robić tzn. nie musi zapewnić dodatkowego. opiekuna. Po prostu.

          • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:48
            moje jeździ na basen i jakoś dają radę choć faktycznie donosi ze pani jakaś strasznie nerwowa.
            Fajnie jak ktoś może jechac ale szkoła nie może organizować zajęć w oparciu o dobra wole rodziców.
          • madame_edith Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:05
            Pewni, że opieka nie jest potrzebna mogą być tylko ci, ktôrzy tego pandemonium nie widzieli na własne oczy. Nawet najbardziej ogarnięty basenowo 8 latek/latka dostaje przy kolegach/koleżankach małpiego rozumu. Plus większość po prostu nie jest ogarnięta i samodzielna.
            • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:09
              No ja opisalam to co widziałam na własne oczy.
              jeszcze raz powtórzę - cyrk na kółkach.
              • madame_edith Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:47
                Wiem, widziałam i gorąco się zgadzam, że klasa ośmiolatków NIE ogarnie się sama w basenowej szatni. Uważać inaczej może ten kto nigdy z nimi na basenie nie był.
            • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:48
              Jakim cudem u nas dają radę a wychowawczyni się nie skarży? CUD!
      • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:28
        Jak to, nie będzie basenu? Przecież jest w programie! Józiowi należy się tak, jak pozostałym. Ośmiolatek nie ma obowiązku bycia ogarniętym.
      • berdebul Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:57
        Buhaha. Już kiedyś pisałam, jak pani prowadząca musiała opuścić laboratorium i zostawić studentów bez opieki, żeby dopilnować czy 12-latek (pepnosprawny) zmienił kąpielówki na suche majty, bo nie zawsze o tym pamięta. tongue_out
    • madame_edith Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:32
      Współczuję sytuacji, u nas zawsze ktoś szedł bez dyżurów itd. Bardzo często byłam to ja i potwierdzam, że opieka dodatkowa jest na wagę złota. Co te dzieci w grupie wyprawiają w szatni to głowa mała. Jak nie stoisz i nie przypominasz co minutę, co ma być właśnie robione to towarzystwo totalnie biega/skacze/ gada, ale na pewno się nie przebiera. O pilnowaniu dobytku i suszeniu włosów nie wspomnę. I o tym, że część dziubków jest bardzo niesamodzielna albo na basen chodzi tylko w szkole i fizycznie potrzebuje pomocy w założeniu czepka czy okularków.
      • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:47
        Otóż to, a do tego wszystko musi być naprawdę sprawnie zorganizowane, bo kilka grup po sobie ma zajęcia i na dworze czekał już autobus, który właśnie przywiózł kolejna klasę i tą musiał już zabierac i jechać po jeszcze następna.
        No i jak piszesz na basenie byli jeszcze inni uczestnicy.
      • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:07
        No to juz problem tych dziobków, ze pogubią lub nie wysusza włosów.
        • madame_edith Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:49
          Jak tylko zgubi ktoś gacie to może, ale jak wybije sobie zęby na mokrej podłodze to już problem nauczyciela, który był w tym czasie za nie odpowiedzialny.
          • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:18
            Może warto nauczyć dzieci, żeby zębów nie wybijały, bo to je będzie bolało a nie nauczyciela?
          • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:47
            Czyli opiekunowie przez cały czas pobytu na basenie podtrzymują każdego 9latka pod paszki czy biegają z podusią, na wypadek poślizgnięcia?
            • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:50
              Myślę, że na hallu w szkole mają doczepione oczy także z tylu głowy... wszak gdyby jakiś dziubdziuś się wywrócił to jak nic, kryminał dla nauczyciela.
            • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:26
              Przenoszą techniką "na barana"...
    • ela.dzi Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 09:47
      Współczuję, u nas ma być tylko jeden rodzic, płeć bez znaczenia. Póki coś jakoś grafik jest obstawiony, ale podejrzewam, że z czasem będzie coraz gorzej.
    • atenette Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:03
      Skoro nie mają wystarczającej ilości pracowników żeby to ogarnąć to niech płacą osobom z zewnątrz. Dlaczego rodzic ma poświęcać swój urlop żeby wyręczać szkołę w jej obowiązkach? Moje córki też chodziły w szkole na basen i szkoła jakoś to organizowała, to samo dzieci znajomych.
      • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:04
        "Jakoś to rganizoeala", czyli pewnie jeździli jacyś rodzice.

        Ja nie jeździłam, ale jestem wdzięczna wszystkim rodzicom, którzy mogli wspomoc nauczyciela.
        • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:10
          Koleżanka, która jeździła na basen, opowiadała jak to wyglądało w drugiej klasie, gdzie nie było dodatkowego opiekuna.
          Zanim klasa była gotowa, uciekało co najmniej 10 minut zajęć, dzieci wchodziły na basen z dużym opóźnieniem Potem dzieci wtchodzily z basenu w nerwach i niedosuszone (nie było czasu, by wszystkim pomóc ), w szatni zostawały pogubione rzeczy. Nauczycielka była cała w nerwach, bo autobus już czekał.

          Basen "jakoś" się odbywał, ale obecność dodatkowego opiekuna zapewniłaby dzieciom większy komfort.
          • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:58
            Vivat organizacja big_grin
    • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:06
      U nas rodzice próbowali zorganizować dyżury, ale wychowawczyni powiedziała, ze skoro chodzą juz do szkoły, to i na basenie musza byc samodzielni.
      No i są.
      • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:32
        Skoro chodzą do szkoły, to muszą być samodzielni. Skąd wobec tego ten sznur samochodów pod szkołą (zwykła rejonowa, nie wybitna olimpijska)? Bo dzieci same nie mogą, nie dadzą rady, to niebezpieczne.
        • triss_merigold6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:00
          Bo szkoła jest po drodze, a plecak ciężki. Rodzice jadący do pracy, podwożą dzieci, proste.
        • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:23
          Z chęcią bym puściła mojego rowerem do szkoły, ale niestety po drodze sami imbecyle - cykliści. Do rejonowej chodziłby na piechotę, bo jakżeby inaczej?
        • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:51
          Rodzic też jedzie do pracy samochodem, a nie rowerem - czy to swiadczy o tym, że rodzic jest niesamodzielny...?
          • kokosowy15 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:19
            Jedzie chyba samodzielnie kierując samochodem. No, może ma kierowcę, wtedy rzeczywiście nie jest samodzielny.
            • natalia.nat Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:51
              A ty masz jakiś problem z tym, że rodzic jadąc do własnej pracy, podwiezie dziecko do szkoły?!
            • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:35
              Aha, czyli jak rodzina ma jedno auto, to wtedy jeden z rodzcow jest niesamodzielny i powinien jechać rowerem, tak? A jak ludzie korzystaja z car poolingu, to na zmianę jest niesamodzielny jeden, drugi, a czasem i trzeci kierowca.
              • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 22:27
                memphis90 napisała:

                > Aha, czyli jak rodzina ma jedno auto, to wtedy jeden z rodzcow jest niesamodzie
                > lny i powinien jechać rowerem, tak? A jak ludzie korzystaja z car poolingu, to
                > na zmianę jest niesamodzielny jeden, drugi, a czasem i trzeci kierowca.
                >
                >
                >

                Nie chcę nawet pytać o samodzielność jadących autobusem miejskim pasażerów 🤣🤣🤣
        • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:25
          jakie ma przełożenie ze ktoś odwozi? w klasie przecież z dzieckiem nie siedzi i nie pilnuje min stop
          • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:48
            No takie, ze dziś dzieci odwozi się do szkoły... Przy czym moje dziecko nie chodzi do rejonowej, bo do tej to faktycznie bezsens dowozić.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 14:55
          Pdwożę mojego dziecia 400 m do szkoly, bo mam po drodze.
          W czym problem?
    • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:14
      1-2 dni na basen, co 6 tygodni do ortodonty, no i do stomatologa raz na poł roku dziecko zabrać, a u alergologa testy trzeba zrobić, a to do innego specjalisty podjechać. A jak dzieci jest dwoje to x 2...a samemu czasem ze sobą do lekarza podejść, a matki nie ma kto podrzucić do lekarza, więc też dzień urlopu się weźmie. A coś wypadnie, jakaś naprawa w domu i trzeba być żeby speca wpuścić. A to a tamto i tych dni z urlopu robi się dramatycznie mało. Dobrze się szafuje cudzym urlopem...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:16
      Czy ten basen jest zdarmowego programu dla szkół celem oswojenia dzieci z wodą?
      Czy rodzice zabiegali o te zajęcia?
      W jakim wieku są dzieci?
      Ogólnie u nas tak się kończą wszystkie próby wprowadzenia basenów. Najpierw las chętnych, potem jeździ 6 osób bo reszta ma katarek, a na 4 zajęcia jest przygotowane jedno dziecko.
      Dlatego ja zawsze prywatnie zapisuje i jeżdze z synem sama, bo wkur.... mnie nieogary, a w grupie syna są dzieci co w 10 min są gotowe do wejscia i wyjscia i jest rodzeństwo ślimaków którym pół godziny to mało.
      Przy wyjeździe zorganizowanym szkolnym kończy się to tak, że Krzyś stoi w kurtce, szaliku i czapce i czeka na Marysie która jeszcze majtek nie ubrała.
      • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:20
        no np u mnie basen jest w ramach wfu dla wszystkich szkół, normalne zajęcia wfu tyle ze na basenie. Jak nie chcesz żeby dziecko chodziło, musisz zwolnienie lekarskie dostarczyć, inaczej chodzi i już. NIe ma opcji chcę, albo nie chcę.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:56
          I to jest super, bo inaczej są nieobecnosci.
      • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:55
        To z "Krzysia" taki nieogar, że pół godziny stoi opatulony w kurtkę i szalik, choć reszta jeszcze w majtkach...?
        • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:46
          raczej na odwrót, z Marysi nieogarka. Jest wiele dzieci, które radzą sobie w wolniejszym tempie i mając 7-9 lat wymagają jeszcze pomocy w sprawnym ubraniu się, a jak nie ma tej pomocy, to reszta niestety czeka. Na pewno to rozumiesz.
          • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:27
            ludzie no już nie róbmy z tych dzieci jakiś kalek. Przedszkolaki się ubierają same. I owszem na basenie ciężej bo mokre ciało majtki się zwijają ale tez bez przesady nic czego dziecko 8-9letnie nie ogarnie...
            • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:34
              Ichi, tu chodzi o czas, bo inna grupa już przebiera nogami, by wejść do szatni.

              Mój syn kiedyś wrócił na lekcje (w jednym półroczu basen był przed lekcjami) z mokrymi kąpielówkami na doopie (pod spodniami), bo majtki zaplątały mu się w rękaw bluzy i ich nie znalazł big_grin I tak siedział kolejnych kilka godzin. Ale za to szybko się ubrał wink

              I z tego, co wiem, tego typu "przygody" miało więcej dzieci. Strach pomyśleć, co by było, gdyby nie dodatkowi opiekunowie, którzy jednak pomagają dzieciom.
              • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:40
                I co mu się stało?
                • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 15:21
                  No właśnie nic mu się nie stalo, zresztą ja mam na to wywalone, ale byłam świadkiem na wywiadówce, że matka miała pretensje do nauczycielki, że córka chora, bo zabrakło czasu na wysuszenie włosów. "i ona sobie nie życzy, by dziecko z mokrą głową wracało z basenu".
                  Wtedy zrobiła się jatka, bo nauczycielka się wkurzyła i stwierdziła, że nie ma w obowiązkach służbowych suszenia włosów, a koleżanka, która jeździła na basen jako opieka, przypomniała, że owa matka nigdy nie wpisała się na basenowy dyżur, natomiast jest pierwszą do zgłaszania pretensji.
                  • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 15:28
                    Wtedy zrobiła się jatka(...)

                    Trudno wyrokować, czy córka suszyła opieszale, czy było za mało suszarek, czy może za mało czasu... W każdym razie, jakiś problem jest i dobrze byłoby poszukać przyczyny.

                    (...) przypomniała, że owa matka nigdy nie wpisała się na basenowy dyżur, natomiast jest pierwszą do zgłaszania pretensji.

                    A tego argumentu, szczerze mówiąc, nie rozumiem.
                    • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 15:43
                      Nie chodzi o to, dlaczego ta dziewczynka wracała z mokra głową, tylko o to, że matka miała o to pretensje do nauczyciela, a nie córki (opieszałość), systemu (mało czasu) czy też basenu (mało suszarek). Ona oczekiwała od nauczycielki, że je córka po basenie będzie miała suche włosy, cho nijak to od nauczycielki nie zależy.

                      A argument mamy która jeździła na basen jako opieka jest dla mnie oczywisty, nie wiem, co trzeba Ci jeszcze wyjaśniać...


                      • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:27
                        Ona oczekiwała od nauczycielki, że je córka po basenie będzie miała suche włosy, cho nijak to od nauczycielki nie zależy.

                        Oczywiście, że nie zależy, zgoda. Ale czy powinna nakazać uczennicy wyjść na zewnątrz z mokrymi włosami - kwestia dyskusyjna. Bo to, faktycznie, może nie skończyć się dobrze.

                        A argument mamy która jeździła na basen jako opieka jest dla mnie oczywisty, nie wiem, co trzeba Ci jeszcze wyjaśniać...

                        No miała takie hobby, to jeździła, szanuję. Ale to wcale nie znaczy, że ci rodzice, co nie jeździli mają mniejsze prawa do zabierania głosu na wywiadówce, tak uważam.
                        • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:33
                          No więc niech zabiera - a skoro chce dziecko z suchymi włosami, to niech jeździ z dzieckiem na basen lub nauczy je ogarniać błyskawicznie, ewentualnie wypisze z basenu. Na banalne problemy - banalne rozwiązania.
                          • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:46
                            Thank_you dokładnie!

                            Nikt tej matce prawa głosu nie odbieral, ale wszyscy oczekiwali, że skoro ma pretensje i wymagania, to zaproponuje jakieś konstruktywne rozwiązania. Niestety, pani nie miała takowych, ograniczyła się tylko do "chcę, wymagam, żądam".
                            • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:56
                              Naprawdę znam te klimaty i zawsze najgłośniej gardłują ci, którzy palcem w niczym nie kiwną. Strasznie im współczuję, gdy mogłabym pomóc rozwiązać ich problem, ale... nie chce mi się. big_grin
                            • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:56
                              (...)to zaproponuje jakieś konstruktywne rozwiązania

                              A to akurat jest, moim zdaniem, błędny pogląd, że za każdą obserwacją negatywnego zjawiska powinna iść w parze propozycja propozycja konstruktywnego rozwiązania.
                              Zresztą, taka padła: nauczycielka powinna dopilnować, żeby córka miała suche włosy wychodząc z basenu smile nie mówię, że jest realistyczna, ale jakaś jest big_grin
                              • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 17:20
                                Nie powiem, takie podejście jest bardzo wygodne (mam prawo skrytykować, nie muszę się wysilać, by coś zaproponować), ale zapomniałaś o czym bardzo ważnym - ostatecznie to jej córka miała mokre włosy, a innym ten fakt dyndał 😉
                                Zatem w jej interesie było zrobienie czegoś (a nie tylko ochrzanienie nauczyciela) , aby sytuacja się nie powtórzyła.
                        • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:39
                          A co miała zrobić???

                          Autobus czeka, dzieci (już w kurtkach i czapkach) niecierpliwią się , bo trzeba zdążyć na lekcje, a nauczycielka miała wstrzymać całą grupę, by suszyć włosy (do pasa! ) jednej dziewczynce?

                          Wiesz, ja z kolei nie życzyłam sobie, by mój syn tracił z tego powodu matematykę 😉
                          • droch Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:53
                            A co miała zrobić???

                            Wiesz, jednak bezpieczeństwo uczniów powinno mieć priorytet nad innymi kwestiami. Doraźnie nauczycielka raczej nie powinna zezwolić na opuszczenie budynku z mokrymi włosami.
                            A systemowo - to zależy od przyczyny, tylko zazwyczaj nikomu nie chce się w to wnikać. Ani rodzicom, ani szkole. I stąd wzajemne pretensje i tzw. jatki, które niczemu nie służą.
                            Znam na ten przykład basen, z którego korzystały dzieci w ramach WF i było dla nich dostępnych ok. 4-5 sprawnych suszarek. Jakby trochę mało, nieprawdaż?
                            • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 17:22
                              Ty chyba żartujesz??? W jaki sposób mokre/suche włosy wpływają na bezpieczeństwo dziecka?
                  • lauren6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:04
                    Nauka pływania z reguły jest w 2 klasie SP czyli zbiega się w czasie z komunią. Większość dziewczynek wygląda jak topielice z długimi włosami. Ja się absolutnie nie dziwię nauczycielkom, że nie chce im się pilnować czy pannice dosuszają te długie pukle. Rodzice muszą wybrać czy wolą długie czy praktyczne włosy u córek.
                    • conena Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:30
                      i znaleźliśmy. kościół winny zamieszaniu w szatni dziewczynek na basenie.
                      a przecież już żadne dziecko na religię nie uczęszcza i do komunii nie idzie?
                      • lauren6 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 17:03
                        Oho, uderz w stół i opcja "katolikuf prześladujo!!!" się odezwie.

                        Napisałam o długich włosach, które bezdyskusyjnie na szkolnym basenie są utrudnieniem. Wydaje mi się, że długie włosy u dziewczynki nie są elementem koniecznym do przystąpienia do komunii świętej. Ty jesteś katoliczką i pewnie lepiej znasz kościele przepisy. Jeżeli się mylę wyprowadź mnie z błędu.
              • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:50
                gdyby to mu sie zdarzylo 2, 3 razy to mozna by sie zastanawiac. Jednakze zycie pokazuje ze dzieciak ktory raz posiedzi w mokrych majtkach na drugi raz albo zalozy suche albo zadnych. Naprawde najlepiej sie uczyc na bledach.
            • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:35
              Wiesz - to nie chodzi o kwestię samego ubierania. Raczej kwestie głupawki, której doznają niektóre jednostki w szatni i pod prysznicami. Oraz w miarę sprawnego pogonienia maruderów, bo zaraz wchodzi następna klasa, a i do szkoły na lekcje trzeba zdążyć.

              Fakt, pomoc przy suszeniu długich włosów dziewczynek (komunia wszak za rok), na dwie suszarki była nieoceniona. Bo wyjscie na basen, którego nie ma w szkole, a trzeba dojechac to tempo, tempo i tempo. A jak masz maruderów - to kicha.
              I jako kobieta nie możesz wejść do szatni męskiej, tylko zostawic chłopców aby sie sami ogarnęli. A nie możesz - bo basen nie jest zarezerwowany w calości dla szkoły. Przychodza i dorośli amatorzy pływania, którzy nie zyczą sobie pań w przebieralni.

              Tak tez bywa.
            • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:26
              nikt nie mowi, że się nie ubiorą, chodzi o czas w jakim to zrobią. Ja mam 40 lat a widze, że w przebieralni są kobiety, które ogarniają temat szybciej niż ja. Kaleką się nie czuję, jeszcze tongue_out . Tak samo jest z dziecmi, jednym idzie szybciej, drugim zdecydowanie woleniej a i trafiają się jednostki mało sprawne. To tylko młodsze klasy podstawówki, buty nie każde umie w tym wieku wiązać.
              • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:45
                No to niech rodzice nauczą, dzieci świetnie ogarniają smartfony w tym wieku - tym bardziej poradzą sobie ze sznurowadłami.
              • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:55
                szmytka1 napisała:

                > nikt nie mowi, że się nie ubiorą, chodzi o czas w jakim to zrobią. Ja mam 40 la
                > t a widze, że w przebieralni są kobiety, które ogarniają temat szybciej niż ja.
                > Kaleką się nie czuję, jeszcze tongue_out . Tak samo jest z dziecmi, jednym idzie szybc
                > iej, drugim zdecydowanie woleniej a i trafiają się jednostki mało sprawne. To t
                > ylko młodsze klasy podstawówki, buty nie każde umie w tym wieku wiązać.


                umiejętności i sprawność to jedno- cały pic że trzeba to zrobić SZYBKO a przecież jest tyle rzeczt do obgadania big_grin wink
              • iwoniaw Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 20:17
                To tylko młodsze klasy podstawówki, buty nie każde umie w tym wieku wiązać.


                Zgoda, tylko jak to się dzieje, że jedni rodzice mając dziecko, które butów nie umie wiązać i w ogóle z samobsługą u niego średnio, jakoś potrafią wpaść na to, żeby przynajmniej w dzień basenu/wf-u dać mu obuwie wsuwane/na rzepy, łatwo zakładane bluzy i spodnie zamiast bluzki z milionem guzików i rajstopy, ktorych zakładanie na wilgotne nogi przypomina walkę wręcz z szatanem oraz jakąś czapkę/kaptur, gdy podejrzewają, że potomstwo może nie dosuszyć włosów, a inni mają tylko oczekiwanie wobec obcych ludzi, żeby ci ich Krystynkę odziali i uczesali niczym służba hiszpańską infantkę w XVII w.? No sorry, ale albo dziecko uczysz pewnych rzeczy i ułatwiasz mu inne za pomocą odpowiedniego wyposażenia, albo sam je niańczysz, a nie oczekujesz, że nauczycielka albo inny rodzic będzie się nim zajmował w stopniu nieporównanie większym niż pozostałą dwudziestką, którą mają pod opieką.
                • grey_delphinum Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 20:58
                  Iwoniaw, mogę się tylko podpisać, ale wytłumacz to niektórym matkom- ich zdaniem wina zawsze leży po stronie szkoły, która "ma zapewnić warunki", bo przecież zawsze "dasie", tylko ci źli i nieudolni nauczyciele nie potrafią wink
                  • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:12
                    Ej, rodzic też człowiek a czasem zamula. Mi samej zdarza się wybrać na basen /jezioro w rurkach 🤦‍♀️
                    Poza tym jak jest zima to chyba normalne że dzieci mają rajstopy pod spodniami?
                    • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:32
                      Serio...?
                    • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:44
                      takich mrozów jeszcze za życia mojego dziecka nie było...
                      • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:22
                        serio? Google mówi, że tej zimy w styczniu było -16, myślę że to odpowiednia temperatura, by np. 8 latki nosiły kalesony czy tam legginsy czy rajty pod spodniami. Jak zwał, tak zwał, chodzi o warstwę ocieplenia pod spodniami.
                        • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:25
                          Słyszałaś o spodniach na sanki/narty? Dzieci mają się potem rozbierać w szkolnej szatni? Czy popierniczać w 23 stopniach w rajstopach (WTF) i spodniach w szkole?
                          • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:34
                            słyszałam ale nie widziałam, by w narciarskich chodizły do szkoły, tam się przebierały w zwykłe, potem przed wyjściem na basen znowu pełne umundurowanie w narciary w szatni i apiać na basenie jeszcze raz ta katorga? No świetnie...
                            • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:06
                              Nie zrozumiałaś smile Narciary nakłada się na spodnie smile Rajstopy POD spodnie. Dzieci maja ganiać w tych rajstopach w szkole? big_grin Czy będą piec razy zdejmować i zakładać spodnie aby zdjąć i ponownie założyć rajstopy?
                              Jak jest mróz, to zakłada się narciarskie na wierzch i tyle, zdejmuje je się potem w OGÓLNEJ szatni, zanim wejdzie się na szatnie basenową. Myślę, że bosko jest dzieciom w rajstopach na mokrej, basenowej podłodze. Genialnie to wymyśliłaś. big_grin
                              • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:35
                                a co za róznica czy morko mają w skarpety czy w stopy w rajtach? Rajty jest ciężej na wilgotne ciało zaciągnąć, niezależnie czy szatnia będzie sucha, czy mokra. Po podłodze się nie tarzają raczej. Nie wiem jak z rajtami, ale z kalesonkami spoko się udaje w basenowej szatni.
                                • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:50
                                  A od kiedy można wchodzić w butach do szatni basenowej? Zdejmuje się przed i zakłada klapki, a klapki to na bose stopy, c'nie?

                                  No właśnie, rajty ciężko naciągnąć - więc lepiej założyć spodnie narciarskie na spodnie normalne. Później w szkole ściągasz narciarskie i idziesz na lekcje. Nie musisz ściągać spodni, zdejmować rajstop i znowu zakładać spodni. Ale rozumiem, ty z tych wyważających otwarte drzwi?
                • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:19
                  ależ ja niczego nie oczekuję, ja mam dziecko nastoletnie, tłumaczę świat tym mniej kumatym wink Jak nastoletnie było małe, to czasem chodziłam na basen, ale potem szkołą się ogarnęła i wykorzystała nauczycieli, którzy mają okienka. Na grupę dzieci szło 2 nauczycieli.
                  • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:26
                    Mniej kumaci nauczyli swoje dzieci samoobsługi, rodzice koleżanek nie musieli suszyć im włosów, bo sami to potrafią. Nie dziękuj, może na przyszłość ci się przyda.
                    • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:33
                      nie mam córki z włosami długimi, basenowe dziecko jest juz dawno większe niż ja, a jak chodziło ze szkoły na basen, to szkoła zapewniała opiekę. 2 ludzi dorosłych na 1 klasę. Wtedy był taki przepis, że nauczyciel może ogarniać max 15 uczniów, wiec musiało zgodnie z prawem iść 2 nauczycieli i to rozwiązywało sprawę. Nie musisz się zatem martwić, ale dziękuję za troskę smile
                      • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 09:52
                        szmytka1 napisała:

                        >Wtedy był taki przepis, że nauczyciel może ogarniać max 15 ucz
                        > niów, wiec musiało zgodnie z prawem iść 2 nauczycieli i to rozwiązywało sprawę.
                        > Nie musisz się zatem martwić, ale dziękuję za troskę smile

                        Przepis wciąż istnieje
                        • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:01
                          Teraz jak jest to nie wiem, dlatego zaznaczyłam, że "wtedy", żeby mi ematki nie zarzuciły, że nieprawdę piszę
                      • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:07
                        W ogóle się nie martwię, zakładam, ze rodzice uczą dzieci wiązać buty a jeśli nie, to kupią im na rzep - a nie będą oczekiwać, że nauczyciel zawiąże 8-letniemu dziecku buciki.
                        • szmytka1 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:32
                          buty to był przykład, możesz wybrać sobie inny, żeby zobrazowac, ze nie wszystkie sa jednakowo sprawne manulanie i w ogarnianiu się.
                          • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 10:51
                            To problem rodziców - rodzice powinni dostosować ubranie dzieci do ich zdolności manualnych.
                    • demono2004 Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 11:01
                      thank_you napisała:

                      > Mniej kumaci nauczyli swoje dzieci samoobsługi, rodzice koleżanek nie musieli s
                      > uszyć im włosów, bo sami to potrafią. Nie dziękuj, może na przyszłość ci się pr
                      > zyda.



                      Chodzilam lata wstecz temu na basen z dziecmi i widzialam, jak sobie włosy "suszą". Gdyby nie pomoc dorosłych, to by wracały z mokrymi głowami a była zima.
          • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:38
            Jak widzisz kwestię kto jest nieogarem można różnie postrzegać... Nie tylko tak jak oburzona mamcia upoconego jak prosię Krzysia, który nie wpadł na to, żeby założyć kurtkę tuż przed wyjściem, kiedy cała klasa bedzie gotowa...
    • iberka Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:19
      W szkole starszaka organizowali opiekę np.pań ze świetlicy, bo te w czasie kiedy mają zajęcia są wolne. W szkole młodszego dziecka wymagali od rodziców. Na pierwszym zebraniu zrobiliśmy grafik, każdy wpisał się na wybrany termin i tyle. Niemniej jednak oczekiwanie pomocy od rodziców uwazam za przesadę.
    • mia_mia Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:28
      Jeśli mieszkacie w mieście szukajcie studentki albo innej osoby, która was wyręczy w zamian za zaliczenie tego do praktyk. Nie pojechałabym jako opiekun na wycieczkę szkolną za żadne pieniądze, a na basen to już nie ma mowy, nawet gdybym nie miała co robić z czasem. Olbrzymia odpowiedzialność i kupa pracy, bo dzieci nie potrafią założyć skarpetek, a zakładanie koszulek przypominało kiepską komedię, więc to nie tylko o dosuszenie włosów chodzi.
      Kiedyś chodziłam na basen w czasie, gdy przyjeżdżały szkoły, więc się naoglądałam.
    • kadfael Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:33
      A to w ogóle jest zgodne z prawem. A jak się coś stanie to taki rodzic odpowiada na równi z nauczycielem?
      • piszaca.zza.swiatow Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:41
        Ja wprawdzie mieszkam w Niemczech, ale tu jest zgodne z prawem. Za wszystko odpowiada szkoła.
      • aqua48 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:43
        kadfael napisała:

        > A to w ogóle jest zgodne z prawem. A jak się coś stanie to taki rodzic odpowiad
        > a na równi z nauczycielem?

        Zgodne z prawem rodzic nie odpowiada za bezpieczeństwo dzieci tylko pomaga się dosuszyć, zwłaszcza dziewczynkom z długimi włosami i ubrać guzdrałom. U nas zawsze poświęcał się rodzic który nie pracował zawodowo. Ojcowie nie jeździli. Jeździło się cały rok z klasą co tydzień. Ja tak jeździłam na łyżwy z klasą mojego dziecka, pomoc była bardzo potrzebna przy wiązaniu/zapinaniu butów z łyżwami. A w czasie gdy dzieci miały zajęcia z instruktorem sama mogłam pośmigać na lodowisku smile
        • sol_13 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 23:04
          Patrz, u nas tez ojcowie nie jeżdżą. A matki pracujące i jakoś jeżdżą, jak to jest.
    • jeste_m_sobie Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:48
      Jako osoba, której szkoła nie zapewnia basenu ani nawet nie próbuje przymierzyć się do tematu ("sienieda") zazdroszczę problemu. Odżałowałabym dzień urlopu albo uprosiła choćby babcię, gdyby moja córka miała regularne zajęcia na basenie i w dodatku pewnie o wiele taniej niż indywidualnie. No szkoła powinna zapewnić nauczyciela - tak, to prawda. A politycy powinni nie kraść. A kierowcy przestrzegać prędkości. Halo, pobudka, świat nie jest idealny.
      • black.emma Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:17
        Moje dziecko jeździ regularnie od zerówki - w zerówce co 2 tygodnie, potem już co tydzień. Jak sobie wyobrażasz wybranie całego lub większości urlopu na basen? Babcia nie wchodzi w grę bo mieszka 300 km dalej, raczej nie przyjedzie, żeby suszyć obcym dzieciom włosy. U nas jakoś od zerówki jeździ najpierw większość, teraz wszyscy bo basen jest obowiązkowy i wszystko gra. 3 klasy, 2 nauczycieli (pan i pani), dzieci zorganizowane jak w zegarku, ale fakt wf-ista ma posłuch. Przecież dzieci szkolne już potrafią się ubrać.
    • maeve_binchy Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 10:56
      Basen szkolny to zawracanie glowy - niczego tam sie nie naucza. Syn chodzil, kiedy nie byl przeziebiony, ale my jako opieka nigdy - oboje pracujemy i nie bylo takiej mozliwosci. Corka nie chodzila z klasa - miala dreny w uszach i zakaz plywania, wiec tym bardziej nie czulam sie zobowiazana.
      Ale bylam 2 razy na lodowisku jako opieka (zima w ramach WF), jakos tak wyszlo, ze mialam akurat odbior nadgodzin itp.
      • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:52
        To, że u was nie uczą - nie oznacza, że w innych miejscach jest tak samo. U nas uczą i to bardzo dobrze.
        • maeve_binchy Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:03
          Nie wiem, czy tylko u nas (W-wa), nie znam dziecka, które by dobrze pływało wyłącznie po zajęciach szkolnych (oprócz pływackich klas sportowych).

          Napisz proszę, co dziecko potrafi po roku zajęć na basenie (u nas są w klasach II), jestem bardzo ciekawa, czego można się nauczyć, jeśli dobrze uczą.

          Mogę ci napisać, co robi moja córka po roku zajęć prywatnych (1 godzina tygodniowo tylko, ale 1:1): pływa klasycznym naprawdę nieźle, kraulem w miarę -> oba te style cały czas doskonali i będzie doskonalić, zaczęła delfina; robi nawroty; nurkuje (wyławia przedmioty z dna basenu); skacze (i doskonali) skoki na główkę.
          • maeve_binchy Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:07
            Zaczynała od zera, bo wcześniej ze względu na uszy nie mogła zanurzać głowy, wiec nawet nie umiała unosić się na wodzie -> ani na plecach, ani "pieska", ani strzałki; do 9 r.z. nie znała wody, oprócz brodzenia do pasa i uważania, żeby jej nie zalało uszu
          • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:09
            Mój syn chodzi już na sekcję pływacką i pływa 4 stylami - nie wiem czy to odpowiedni punkt odniesienia? Wiem, że w naszej klasie były dzieci, które w ogóle nie poruszały się w wodzie, a teraz pływają klasycznym, doskonała grzbietowy i mają wstęp do kraula.
            Dzieciaki pływające jak mój syn (jest ich troje) mają regularny trening w tempie. smile Inne doskonalą się na swoim poziomie, ale WSZYSTKIE pływają. Tak jak pisałam - na jeden tor jest jeden w-fista i oni młócą poszczególne klasy klasy jedna za drugą. smile
            • maeve_binchy Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:17
              Klasa pływacka to inna liga smile

              Zazdroszczę, że u was tak prowadzą basen szkolny! U syna to była naprawdę strata czasu pod względem pływania: nie patrzyli, czy ktoś pływa czy nie [mój akurat tak, bo od 5 r.z. miał lekcje i w 2 SP - miał 8/9 lat, pływał naprawdę dobrze], tylko deska do łapek i tyle. Młody lubi wodę, więc chociaż tyle z tego było.
              Oczywiście, nie mogę porównywać prywatnych lekcji 1:1 do grupowych w szkole, ale z tego, co napisałaś, to rzeczywiście uczą u was pływać (tak, oczywiście grzbietowym moja młoda też pływa, zapomniałam wyżej wspomnieć). Szkoda, ze nie wszędzie tak nie jest.
              • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:21
                On nie jest w klasie pływackiej... Tylko chodzi na sekcję pływacką, po szkole. smile

                To fakt, basen mają świetnie zorganizowany i to dobrze, bo jednak większość dzieci nie pływa jakoś rewelacyjnie (lub w ogóle) i dzięki tym zajęciom mogą w ogóle zacząć.

                Z tego wątku wynika, że w większości przypadków jest chaos organizacyjny i chaos w wodzie - a szkoda, bo wg mnie pływanie to jedna z podstawowych umiejętności, w które powinniśmy wyposażać dzieci.

          • mia_mia Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:19
            Lepiej potrafić pływać byle jak niż wcale , to może uratować życie. Ja się nauczyłam pływać na szkolnym basenie w drugiej klasie, oswoiłam się też z głęboką wodą, bo wcześniej na wakacjach musiałam „pływać” tam gdzie był grunt.
            Zapominasz, że dla części dzieci to jedyne lekcje pływania jakie będą miały w życiu.
          • kubek0802 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:43
            No dawno to było jak syn miał basen w ramach wf w 2 lub 3 klasie podstawówki. Na koniec roku był egzamin na kartę pływacką więc chyba czegoś uczą.
          • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 16:58
            maeve_binchy napisała:

            stem bardzo ciekawa, czego można się nauczyć, jeśli dobrze uczą.
            >
            > Mogę ci napisać, co robi moja córka po roku zajęć prywatnych (1 godzina tygodni
            > owo tylko, ale 1:1): pływa klasycznym naprawdę nieźle, kraulem w miarę -> o
            > ba te style cały czas doskonali i będzie doskonalić, zaczęła delfina; robi nawr
            > oty; nurkuje (wyławia przedmioty z dna basenu); skacze (i doskonali) skoki na g
            > łówkę.
            >

            Ja ci powiem co jest nie tak wink Powinna uczyć sie pływać najpierw grzbietem, potem kraulem, potem delfinem a na samym końcu zabką, która jest najturdniejszym i najłatwiejszym do złapania kontuzji ( przez zły ruch) stylem smile
            Ale super że się dobrze czuje w wodzie-bo to wynika z tego co i jak piszesz wink
            >
      • memphis90 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 21:43
        Moje nie miały w ogóle basenu szkolnego, ale chodziły na kurs na basen, normalnie w grupie, nie żadne 1:1 z trenerem - i normalnie nauczyły się pływać.
        • sol_13 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 22:05
          Mój tez chodził na taki kurs w zerówce przez rok i nauczył się pływać. Teraz na szkolnych poprawia technikę.
        • wapaha Re: Basen- opieka rodziców 19.10.21, 08:13
          memphis90 napisała:

          > Moje nie miały w ogóle basenu szkolnego, ale chodziły na kurs na basen, normaln
          > ie w grupie, nie żadne 1:1 z trenerem - i normalnie nauczyły się pływać.
          >
          Zdolny!
    • trut_u Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:54
      A jak tak trochę z innej beczki. Uważacie, że te zajęcia mają w ogóle sens? Przy problemach organizacyjnych, dojeździe itp.? Zastanawiam się, czy czasu potrzeba faktycznie, żeby odbyły się półgodzinne zajęciach, na których zwykle jest ze 20 osób na torze 25 m i głównie chlapią na siebie, bo z pływaniem ma to niewiele wspólnego... Nie byłoby lepiej zrobić w tym czasie normalny wf, gdzie ruchu byłoby pewnie ze 3 razy więcej?
      • trut_u Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:56
        *ile czasu potrzeba
      • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:59
        U nas maja sens, bo dzieci są na trzech torach, mają trzech w-fistów na basenie, każdy z nich odpowiada za konkretny poziom i nie ma żadnego chlapania się tylko regularny trening.
        • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:06
          w klasie syna był sens. Były dwa tory na basenie ogólnym, gdzie na jednym pływali "sedniozaawansowani" na drugim "zaawansowani".
          W zespole brodzików/płytkich basenów zajęcia były dla dzieci kompletnie nieumiejących pływać.

          Teoretycznie były dwie klasy. Gdyby chodziłi wszyscy - Byłoby niecałe 40 dzieci. Ale zwykle chodziło jakieś 25 ( choroby, obawy przed zimą, mokrymi włosami itp)

          Zajęcia były z ratownikami/instruktorami na każdej części/torze.

          Pod koniec roku szkolnego nastąpiło przegrupowanie i dzieci z zespołu brodzików przeszły na jeden tor, za to pojawił się dodatkowo 3.




          Na koniec wiekszość zadawła na karty pływackie smile
          • trut_u Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:11
            Hm, czyli jak zwykle - zależy kto i jak się za to zabierze. Najwyraźniej da się to zrobić lepiej niż na moim basenie.
            • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:14
              Zdecydowanie - tak samo jak z organizacją. Dzieci od 1 klasy chodziły same i nie ma żadnego wariowania w szatni itp. - wychodzą i mają czas na ubranie się. Nieraz odbierałam syna, który miał mokre nogawki, bo mu spodnie spadły na podłogę. No i co? Przez te lata tylko raz zostawił ręcznik. Idą na basen i wracają pieszo, żadnych autobusów (choć rodzice proponowali zrzutkę).
              • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:26
                U nas autobus finansowała dzielnica. Bo teoretycznie, mogliby na piechotę - spacer 30-40 minut, ale traciliby więcej lekcji.
                • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:43
                  U nas to jest po prostu na ostatniej lekcji i mają 20 minutowy marsz na basen i 30 minutowy spacer basenu (ci, którzy muszą wrócić do szkoły).

                  Jak widać - nie ma jednego tworu "SZKOŁA". Jest ich całe mnóstwo. smile
                  • kochamruskieileniwe Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:48
                    ależ to oczywiśte. Rózne szkoły róznie maja. U syna zbiórka była przed szkołą o 7:30. potem basen i powrót na kolejne lekcje.Teoretycznie na 3 godz. lekcyjną. Tak był plan ustawiony. Ale niektóre szkoły z dzielnicy przychodziły na póxniejsze godziny. Basen był zarezerwowany tego dnia od godz 8 do którejśtam...Tym bardziej, że basen obsługuje dwie dzielnice.
          • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:12
            Syn na torze jest jednym z trzech, a na pozostałych dwóch - może po 5 osób? I to są normalne zajęcia z trenerami pływania (którzy przy okazji są w-fistami).
            • mia_mia Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:02
              Ale piszesz o standardach szkoły prywatnej, u nas też jest super, bo mają prawie cały albo cały basen dla siebie, a jeżdżą chyba po dwie klasy (a te do 16), wiadomo, że zawsze jacyś nieobecni. Kiedyś czasem odbierałam dziecko z basenu, bo mieli na końcu, a na basen miałam bliżej niż do szkoły to sobie patrzyłam jak wyglądają lekcje, jeśli dotarłam za wcześnie.
              Jak ja chodziłam ze szkołą to aż tak dobrze nie było.
              • thank_you Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 13:08
                30 lat temu miałam basen od 1 klasy i było swietnie. smile W tej samej szkole dzieci moich koleżanek maja basen 2 x tydz. To już szkoła państwowa. smile I tez maja super zorganizowane zajęcia.
      • ela.dzi Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 11:59
        Mam takie same spostrzeżenia, ale przynajmniej dzieciaki mają radochę, że coś się dzieje.
        • ichi51e Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:14
          dla dzieci które boja się wody takie zajęcia jeśli są rozsądnie prowadzone są naprawdę bezcenne. Albo dla dzieci które cos tam dwa razy machina i to a wiec wola się pluskać - trener ma jednak większy autorytet niż rodzic a czasem samo pchniecie w dobra stronę wystarczy
      • black.emma Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:20
        Oczywiście. U nas dzieciaki są podzielone umiejętnościami na grupy 8-osobowe. Mój syn pływa świetnie kilkoma stylami, pływa prywatnie od niemowlaka, ale zawsze to dodatkowa godzina sportu w tygodniu. Ja jestem zadowolona. Wiem, ze w klasie są dzieci, które w wieku 10 lat dopiero zaczynają naukę, tym lepiej, ze mają taką okazję.
      • nimaletko Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 17:45
        U córki w szkole (W-wa) mają sens, bo są dobrze prowadzone. Ten basen jest znany z najlepszych zajęć pływania dla dzieci w okolicy.
        A do tego niedaleko, 5 minut na piechotę, więc logistycznie bardzo ok.

        Co do tematu wątku, mnie też irytuje to wieczne wyciąganie ręki po rodziców, przy okazji każdego wyjścia.
        Wycieczki to pół biedy, bo są od czasu do czasu, ale basen to cotygodniowa impreza i to przez cały rok.
        U nas na szczęście jest kilka osób, które mogą chodzić i chodzą co tydzień, nie robiąc z tego powodu fochów. Reszta rodziców jest im za to wdzięczna.
        Ale wkurza mnie zakładanie z góry, że rodzice będą chodzić.
        I tekst wychowawczyni na zebraniu, że nikt nie wpisał się do grafiku na listopad i grudzień, a szkoła tyle płaci za basen. uncertain
        Pewnie nawet nie spróbowali ogarnąć tego we własnym zakresie, przy pomocy np pani, która pomaga w zerówce lub jednego wychowawcy ze świetlicy.
        Na basen chodzą raptem 2 klasy (to nieduża szkoła), na godzinę 10, więc ani w świetlicy nie ma wtedy tłumów, ani zerówka nie wymaga dodatkowej opieki.
        No ale po co, skoro rodzice pójdą.
      • sol_13 Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 22:02
        U nas zajęcia są godzinne i zajmują kilka torów na dwoch basenach. Dojazd autokarem finansujemy sami. Ja wolę te zajecia niż wf, na którym nic nie robią, tzn wychodzą na szkolny plac zabaw lub ćwiczenia na korytarzu (młodszym klasom nie przysługuje sala gimnastyczna, gdyż jest za dużo klas/dzieci w szkole:/).
    • allijja Re: Basen- opieka rodziców 18.10.21, 12:12
      u nas zawsze byli rodzice, niektorzy nawet chcieli, w tym ja, żeby dopilnować swoje dzieci + inne.
      Zawsze są jakies mamuski niepracujące, umówmy się. Dzis chyba nawet więcej niz 20 lat temu bo więcej siedzi w domach, jak widze po swoim bloku. ja pracowałam ale w róznych godzinach i nie było problemu na wygospodarowanie jednej godziny w tygodniu.
      U mnie w klasie nigdy nie było problemu z "ochotniczkami". I tak, mamuski opiekowały sie takze chłopcami (akurat ja jeździłam dla syna głównie). Czy 7-latek (i wiecej) nie potrafi samodzielnie zmienić gaci???? Naprawdę potrzebny jest do tego facet???
      Mamuski potrzebne były głównie do tego, zeby dzieci nie wychodziły z basenu z mokrymi włosami. Problem dotyczył przede wszystkim dziewczynek z długimi włosami.
      Oczywiście, patrzyło sie ogólnie jak każde dziecko sobie radzi z ubieraniem, czasem w czyms sie pomagało ale głównie suszyło sie włosy i głównie dziewczynkom.
      Jak rozwiazać? zrezygnowac z basenu skoro chetnych do pomocy brak.
Pełna wersja