Dodaj do ulubionych

Tzw. zielona polityka

20.10.21, 13:03
Obserwuję europosłankę Sylwię Spurek- jest tak bardzo wegańska, eko na wszelkie sposoby. Ale działania jej środowiska mnie niepokoją.
Lubi emama (do tych mięsożernych) rosól i kotleta? Brzydko, brzydko, pani Spurek pełna zachwytu pisze:
"Mamy toPodwójny wykrzyknik Wygląda na to, że
@nowePSL
i reszta konserwatystów zaczyna przegrywać „wojnę o kotleta i rosół”. Wczoraj PE przegłosował możliwość podwyższenia VAT na produkty niezdrowe i o dużym śladzie środowiskowym. Odsyłamy mięso i mleko do historii! Taką UE najbardziej lubię Zielone serceFlaga Unii Europejskiej"
twitter.com/SylwiaSpurek/status/1450751571130822663?s=20
Obserwuj wątek
    • dramatika Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:24
      marzeka11 napisała:

      > działania jej środowiska mnie niepokoją.

      Ale dlaczego? Przymusowy weganizm to oficjalne dążenia ideologiczne UE, podobnie jak drastyczne zmniejszenie konsumpcji, wszystko w celu ochrony środowiska.
    • nenia1 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:31
      Lubię rosół. Niemniej od dawna prezentuję zdanie, że tzw. niska cena niesie za sobą nie tylko plusy, jak nam się zdaje z pozycji konsumenta, ale również minusy. Uważam, że te wszystkie wojny cenowe supermarketów, promocje, upusty, obniżki, głupawe reklamowe piosenki typu "codziennie niskie ceny" itd. zrobiły nam sieczkę z mózgu i więcej złego niż dobrego. Dokonując zakupów kieruje się w pierwszej kolejności ceną. A z takich oszczędności za zakupach zrobiliśmy cnotę. Tyle, że niska cena ma też swoją cenę. Zanieczyszczenie środowiska, spadek jakości żywności i idąca w ślad za tym otyłość, złe warunki hodowlane, nadmierne kupowanie i marnowanie żywności itd. Tak, uważam, że wyższa cena mogłaby spowodować chociażby bardziej racjonalne zakupy, bo Europa, w tym "biedna" Polska marnuje ogromne ilości jedzenia wyrzucanego na śmietnik.
      • marzeka11 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:44
        Myślę, ze wyrzucanie jedzenia to nie tylko polski problem- tak, to coś paskudnego, tyle że nie wierzę, aby to rozwiązać w sposób, jaki próbuje narzucić p. Spurek.
        Jem obecnie znacznie mniej mięsa niż kiedyś, zwracam uwagę na cenę i źródło (czyli żadne tak super zniżki i kupowanie paskudztwa).
        Jednak nie zamierzam zostać weganką, może z czasem w kierunku wegetarianizmu, ale weganizmu.
        • nenia1 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:53
          Nie napisałam, że to Polski problem, Polska ma 5 miejsce w Europie, czyli dość wysoko, zwłaszcza w kontekście narzekania jaka bieda w Polsce. Ja nie sądzę, że ktoś wierzy aby wszyscy ludzie na świecie stali się weganami, niemniej warto czasem odsiać ziarno od plew, nie koncentrować się tylko na tym, że "atakują nasz świat" uderzyć się w piersi i przyznać, że jemy na za dużo mięsa. Nie dbamy o środowisko. Nie dbamy o dobrostan zwierząt. To się powinno zmieniać, ale na to są potrzebne pieniądze. A nawet jeśli wyższa cena ograniczy spożywanie mięsa to już jest pewien progres.
          • marzeka11 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:59
            Oczywiście, że na takie zmiany, o jakich piszesz, potrzebne są pieniądze. Chodzi też o taką edukację społeczeństwa na poziomie jedzenia, jakości jedzenia (lubię np. obiady w mojej szkole, jem od lat, fajne jest to, że jedzenie jest tak urozmaicone, a do tego wcale nie tylko mięso).
            Raczej jestem za zwróceniem uwagi na firmy przetwarzające mięso/kiełbasy itd.- czasami czytanie etykietek aż boli, gdy widzi się, jaki śmieć do jedzenia został dopuszczony.
      • dramatika Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:46
        nenia1 napisała:

        > niska cena ma też swoją cenę. Zanieczyszczenie środowiska, spadek jakości
        > żywności i idąca w ślad za tym otyłość, złe warunki hodowlane, nadmierne kupow
        > anie i marnowanie żywności itd. Tak, uważam, że wyższa cena mogłaby spowodować
        > chociażby bardziej racjonalne zakupy

        W kontekście szkodliwosci produkowanego jedzenia ja byłabym za tym, aby zakazać producentom produkowania syfu i trucizn i sprzedawania ich jako jedzenia, a nie za tym, aby ceny tego syfu sztucznie podwyższać, nie dając nic w zamian.
        • nenia1 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 15:01
          dramatika napisał(a):

          > W kontekście szkodliwosci produkowanego jedzenia ja byłabym za tym, aby zakazać
          > producentom produkowania syfu i trucizn i sprzedawania ich jako jedzenia, a ni
          > e za tym, aby ceny tego syfu sztucznie podwyższać, nie dając nic w zamian.

          Trociny i sól w wędlinach służą właśnie temu, żeby sprzedać "więcej" za mniej, a że w kiełbasie
          nie ma mięsa, nieważne, ważne że kiełbasa tania.
          • dramatika Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 15:59
            nenia1 napisała:


            > Trociny i sól w wędlinach służą właśnie temu, żeby sprzedać "więcej" za mniej,
            > a że w kiełbasie
            > nie ma mięsa, nieważne, ważne że kiełbasa tania.

            Rozwiązaniem nie są centralne regulacje cenowe jak za komuny tylko przestrzeganie prawa - nie powinno się ludziom sprzedawać trocin nazywając to mięsem. Wtedy bardzo szybko okazało by się, że normalne jedzenie też może być przystępne cenowo.
            • nenia1 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:53
              dramatika napisał(a):

              > Rozwiązaniem nie są centralne regulacje cenowe jak za komuny tylko przestrzegan
              > ie prawa - nie powinno się ludziom sprzedawać trocin nazywając to mięsem. Wtedy
              > bardzo szybko okazało by się, że normalne jedzenie też może być przystępne cen
              > owo.

              przecież te rozwiązania są cały czas stosowane, o jakiej ty komunie piszesz?
              Vat ma wpływ cenotwórczy i czym innym niby są preferencyjne stawki VAT stosowane do różnych
              towarów czy usług jak nie pewną formą regulowanie ceny a więc i zdolności nabywczej konsumentów.
              Co to znaczy przystępna cena? Cena powinna być kompromisem pomiędzy opłacalnością produkcji,
              możliwością nabywczą konsumentów z uwzględnieniem dobrostanu zwierząt i wpływu hodowli na środowisko.
              Tymczasem mamy stały dumping cenowy, za który i tak zapłacimy zdecydowanie więcej niż ciesząc się przy kasie z niskiej ceny.
              • dramatika Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 17:01
                nenia1 napisała:


                > przecież te rozwiązania są cały czas stosowane, o jakiej ty komunie piszesz?
                > Vat ma wpływ cenotwórczy

                To także jest patologia.

                Producenci sprzedają syf jako jedzenie, bo nikt ich za to nie karze. A muszą tak robić, bo konkurencja ich zmiecie z rynku. Rozwiązaniem nie jest sztuczne windowanie ceny syfu, tylko zakaz sprzedaży syfu jako jedzenia i egzekwowanie tego zakazu.

                Co do ekologizmu to szkoda mojego prądu na bicie piany - to wszystko jedna wielka ściema.
                • ingryd Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 17:10
                  Co do ekologizmu to szkoda mojego prądu na bicie piany - to wszystko jedna wielka ściema.

                  o i to jest piekna preambula do dyskusji (a zarazem jej pointa) na tematy ekologii z prawicowym obskurantyzmem !
                  • dyzurny_troll_forum Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:08
                    ingryd napisała:

                    > Co do ekologizmu to szkoda mojego prądu na bicie piany - to wszystko jedna w
                    > ielka ściema.

                    >
                    > o i to jest piekna preambula do dyskusji (a zarazem jej pointa) na tematy ekolo
                    > gii z prawicowym obskurantyzmem !

                    Ale o czym chcesz dyskutować!?

                    Popatrz co się dzieje z cenę prądu ostatnio. Cena prądu wystrzeliłą w kosmos ponieważ producent musi płacić rządom za pozwolenia na emisję CO2, rząd pobierają pieniądze za emisję i tworzą z tych pieniędzy specjalny fundusz osłonowy, żeby dopłacić ludziom do kosmiczne drożejącego prądu. I w ten sposób cykl się zamyka (-50% które ukradną lub zmarnują po drodze)

                    Tak właśnie obecnie wygląda ekologizm.
                • aandzia43 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 17:23

                  > Producenci sprzedają syf jako jedzenie, bo nikt ich za to nie karze. A muszą ta
                  > k robić, bo konkurencja ich zmiecie z rynku. Rozwiązaniem nie jest sztuczne win
                  > dowanie ceny syfu, tylko zakaz sprzedaży syfu jako jedzenia i egzekwowanie tego
                  > zakazu.

                  Zgadzam się z Dramatikiem.
                  • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 17:28
                    aandzia43 napisała:
                    > > Producenci sprzedają syf jako jedzenie, bo nikt ich za to nie karze. A mu
                    > szą ta
                    > > k robić, bo konkurencja ich zmiecie z rynku. Rozwiązaniem nie jest sztucz
                    > ne win
                    > > dowanie ceny syfu, tylko zakaz sprzedaży syfu jako jedzenia i egzekwowani
                    > e tego
                    > > zakazu.
                    >
                    > Zgadzam się z Dramatikiem.


                    Znaczy, że Piepusia chce ingerować w wolny rynek i KAZAĆ producentom robić coś producentom pod groźbą KARY???? No no no! big_grin big_grin big_grin


                    Piepusi się nie podoba co wolny rynek i konkurencja robią z produktem???? big_grin big_grin big_grin
                    • snajper55 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 20:01
                      araceli napisała:

                      > aandzia43 napisała:
                      > > > Producenci sprzedają syf jako jedzenie, bo nikt ich za to nie karze
                      > . A mu
                      > > szą ta
                      > > > k robić, bo konkurencja ich zmiecie z rynku. Rozwiązaniem nie jest
                      > sztucz
                      > > ne win
                      > > > dowanie ceny syfu, tylko zakaz sprzedaży syfu jako jedzenia i egzek
                      > wowani
                      > > e tego
                      > > > zakazu.
                      > >
                      > > Zgadzam się z Dramatikiem.
                      >
                      >
                      > Znaczy, że Piepusia chce ingerować w wolny rynek i KAZAĆ producentom robić coś
                      > producentom pod groźbą KARY???? No no no! big_grin big_grin big_grin
                      >
                      >
                      > Piepusi się nie podoba co wolny rynek i konkurencja robią z produktem???? big_grin big_grin
                      > big_grin

                      Jeszcze tylko trzeba KAZAĆ konsumentom to kupować. Pod groźba KARY.

                      S.
                      • profes79 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 20:05
                        Nie trzeba. Ale tu mamy modus operanti bardzo wielu propozycji. Nie próbujemy przekonać/zmusić PRODUCENTÓW do działania tylko walimy jak w bęben KONSUMENTÓW. To samo jest choćby w przypadku odpadów gdzie producenci mają wszystko w dudzie a konsument się szarpie z segregacją czasami niesegregowalnych śmieci. Oczywiste jest, że w większości przypadków koszty i tak zostaną przeniesione na konsumentów - ale inaczej to wygląda, jak producent musi coś zrobić a inaczej, jak producent może mieć wszystko w dudzie a konsument i tak za to w taki czy inny sposób płaci.
                        • pade Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 21:18
                          profes79 napisał:

                          > Nie trzeba. Ale tu mamy modus operanti bardzo wielu propozycji. Nie próbujemy p
                          > rzekonać/zmusić PRODUCENTÓW do działania tylko walimy jak w bęben KONSUMENTÓW.
                          > To samo jest choćby w przypadku odpadów gdzie producenci mają wszystko w dudzie
                          > a konsument się szarpie z segregacją czasami niesegregowalnych śmieci. Oczywis
                          > te jest, że w większości przypadków koszty i tak zostaną przeniesione na konsum
                          > entów - ale inaczej to wygląda, jak producent musi coś zrobić a inaczej, jak pr
                          > oducent może mieć wszystko w dudzie a konsument i tak za to w taki czy inny spo
                          > sób płaci.
                          >

                          Dokładnie.
                        • alicia033 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 22:07
                          profes79 napisał:

                          > Nie trzeba. Ale tu mamy modus operanti bardzo wielu propozycji. Nie próbujemy p
                          > rzekonać/zmusić PRODUCENTÓW do działania tylko walimy jak w bęben KONSUMENTÓW.

                          i calkowicie prawidłowo, bo to właśnie konsument ze swoimi przyzwyczajeniami jest źródłem generującym ten problem.
                          Hodowla mięsa jest, najwyższa pora, miesożercy, spojrzeć prawdzie w oczy, szkodliwa (konsumpcja też). Nie da się sprawić, żeby trzoda, bydło czy drób jadły mniej i nie da się zmniejszyć zapotrzebowania na wodę przy tej produkcji. NIE DA SIĘ, nawet przy najszczerszych chęciach producentów. Produkcja mięsa jest po prostu szkodliwa, niezależnie od tego, czy jej finalnym produktem jest wołowina z Kobe, kaszanka czy pasztetowa z MOMu (o których, na waszym, miesożerców, miejscu, nic złego nie mówiła, bo stanowią przykład bardzo ekonomicznego wykorzystania produktu, którego wytworzenie pochłonęło mnóstwo zasobów).
                          Jedynym sposobem rozwiązania tego problemu jest ograniczenie waszego popytu na mięso. A podniesienie ceny jest bardzo skutecznym środkiem do realizacji tego celu.
                  • pade Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 21:16
                    aandzia43 napisała:

                    >
                    > > Producenci sprzedają syf jako jedzenie, bo nikt ich za to nie karze. A mu
                    > szą ta
                    > > k robić, bo konkurencja ich zmiecie z rynku. Rozwiązaniem nie jest sztucz
                    > ne win
                    > > dowanie ceny syfu, tylko zakaz sprzedaży syfu jako jedzenia i egzekwowani
                    > e tego
                    > > zakazu.
                    >
                    > Zgadzam się z Dramatikiem.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >

                    Ja też.
            • snajper55 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 20:21
              dramatika napisał(a):

              > Rozwiązaniem nie są centralne regulacje cenowe jak za komuny tylko przestrzegan
              > ie prawa - nie powinno się ludziom sprzedawać trocin nazywając to mięsem. Wtedy
              > bardzo szybko okazało by się, że normalne jedzenie też może być przystępne cen
              > owo.

              A jakim to cudem usunięcie z rynku produktów marnej jakości obnizy cenę produktów pozostałych na rynku??? To jakieś herezje gospodarcze. Ceny produktów pozostałych na rynku wzrosną, ponieważ nie będą miały konkurencji.

              S.
                • dyzurny_troll_forum Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:20
                  profes79 napisał:

                  > ok, wzrosną ale ze względu na wzrost jakości a nie ze względu na to, że sobie t
                  > aki czy inny biurokrata wymyślił dowalenie dodatkowego VAT.

                  Ceny wzrosną, ktoś tam zacznie głodować to się utworzy z pieniędzy pobranych z dodatkowego opodatkowania mięsa i mleka specjalny fundusz pomocowy, który będzie dopłacał najuboższym do wysokich cen zakupu mięsa i mleka.
                  • araceli Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:22
                    dyzurny_troll_forum napisała:

                    > profes79 napisał:
                    >
                    > > ok, wzrosną ale ze względu na wzrost jakości a nie ze względu na to, że s
                    > obie t
                    > > aki czy inny biurokrata wymyślił dowalenie dodatkowego VAT.
                    >
                    > Ceny wzrosną, ktoś tam zacznie głodować to się utworzy z pieniędzy pobranych z
                    > dodatkowego opodatkowania mięsa i mleka specjalny fundusz pomocowy, który będzi
                    > e dopłacał najuboższym do wysokich cen zakupu mięsa i mleka.
                    >

                    Większość po prostu skorzysta z alternatyw. Zmiany wyjdą na plus.
                    • dyzurny_troll_forum Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:36
                      araceli napisała:

                      > Większość po prostu skorzysta z alternatyw. Zmiany wyjdą na plus.

                      Tak, my nie możemy emerytom zabronić jeść, oni sami mogą przestać!

                      Podobnie jak z szalejacymi cenami energii - wystrczy przykręcić grzejnik i założyć cieplejszy sweter - jak to radzi jedna komisarzka!
              • dramatika Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 20:27
                snajper55 napisał:


                > A jakim to cudem usunięcie z rynku produktów marnej jakości obnizy cenę produkt
                > ów pozostałych na rynku???

                Normalnym cudem o ile nie łykasz ściemy, że producenci "są zmuszeni" sprzedawać syf, bo tylko to są w stanie sprzedawać dla masowego odbiorcy po niskiej cenie. Sprzedają tani syf, bo mogą - wolny rynek nie ma moralności.
                • snajper55 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 20:45
                  dramatika napisał(a):

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  >
                  > > A jakim to cudem usunięcie z rynku produktów marnej jakości obnizy cenę produkt
                  > > ów pozostałych na rynku???
                  >
                  > Normalnym cudem o ile nie łykasz ściemy, że producenci "są zmuszeni" sprzedawać
                  > syf, bo tylko to są w stanie sprzedawać dla masowego odbiorcy po niskiej cenie
                  > . Sprzedają tani syf, bo mogą - wolny rynek nie ma moralności.

                  Producent sprzedaje to, na czym może zarobić.

                  Powtórzę - usunięcie z rynku produktów marnej jakości spowoduje wzrost cen produktów pozostałych,
                  a nie spadek - jak napisałaś, ponieważ nie będą miały już konkurencji. Nie wypisuj ekonomicznych bredni.

                  S.
                  • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 21:10
                    snajper55 napisał:
                    > dramatika napisał(a):
                    >
                    > > snajper55 napisał:
                    > > > A jakim to cudem usunięcie z rynku produktów marnej jakości obnizy
                    > cenę produkt
                    > > > ów pozostałych na rynku???
                    > >
                    > > Normalnym cudem o ile nie łykasz ściemy, że producenci "są zmuszeni" sprz
                    > edawać
                    > > syf, bo tylko to są w stanie sprzedawać dla masowego odbiorcy po niskiej
                    > cenie
                    > > . Sprzedają tani syf, bo mogą - wolny rynek nie ma moralności.


                    Piekło zamarzło - Piepucha doznała oświecenia, że jej prawackie poglądy prowadzą do światowego syfu big_grin big_grin big_grin
      • fragile_f Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:18
        Tak a'propos wyrzucania jedzenia - w Singapurze w knajpach musisz zamowic tyle, ile dasz rade zjesc. Przy placeniu rachunku kelner waży resztki i trzeba dopłacić za jedzenie idace do kosza.
      • nena20 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:28
        Dla mnie skandaliczne jest dodawanie cukru do jogurtów , serków homogenizowanych, sosów itd. mają niezle składy tylko ten durny cukier. Mogą wprowadzić podatek od cukru, konsumenci momentalnie przestawia się na zdrowsze produkty.
        • dyzurny_troll_forum Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:12
          nena20 napisała:

          > Mogą wprowadzić podate
          > k od cukru, konsumenci momentalnie przestawia się na zdrowsze produkty.

          Przecież już dawno jest wprowadzony.
          Chyba się konsumenci nie przestawili na zdrowsze produkty, skoro nawet o nim nie wiedzą....
          • araceli Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:24
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > nena20 napisała:
            >
            > > Mogą wprowadzić podate
            > > k od cukru, konsumenci momentalnie przestawia się na zdrowsze produkty.
            >
            > Przecież już dawno jest wprowadzony.
            > Chyba się konsumenci nie przestawili na zdrowsze produkty, skoro nawet o nim ni
            > e wiedzą....
            >


            Zmniejszyli konsumpcję bo butelki słodzonych, gazowanych napoi nagle zrobiły się 0,85L.
    • aqua48 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:34
      Nie, nie lubię rosołu a kotletów też mogłabym nie jeść, choć z dobrej kanapkowej szynki trudno byłoby mi zrezygnować. Ale jeśli my nie zadbamy o środowisko to kolejne pokolenia nie będą już miały o co dbać.
    • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:47
      Aaa... to działania ekologiczne powinny być tylko takie, jak Marzeka lubi! Fiu fiu... Wracasz w wielkim stylu.


      Nakaz rodzenia płodów bez głowy przez partię, którą nam wybrałaś do rządzenia cię nie martwi?
          • profes79 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:57
            Jak dla mnie możesz nawet pić wodę i wypasać się na trawniku przed blokiem. Dla mnie S. jest klasycznym przedstawicielem agresywnych środowisk wege, usiłujących za wszelką cenę narzucić innym swoje "wartości".
            Chyba nawet tu na forum widziałem ciekawe porównanie - że środowisko S. będzie jak niepodległości broniło wyboru w przypadku aborcji za to absolutnie nie ma nic przeciwko brakowi wyboru w przypadku zawartości talerza.
            • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:01
              profes79 napisał:
              > Jak dla mnie możesz nawet pić wodę i wypasać się na trawniku przed blokiem. Dla
              > mnie S. jest klasycznym przedstawicielem agresywnych środowisk wege, usiłujący
              > ch za wszelką cenę narzucić innym swoje "wartości".


              Plucie na tę kobietę nie zmieni faktów odnośnie wpływu produkcji mięsa na środowisko.
              • profes79 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:13
                NIe musze pluć. Ona swój poziom intelektualny każdą publiczną wypowiedzią obnaża. Ciekawe ile głosów zbierze w kolejnych wyborach do PE - zwłaszcza po tym, jak formacja Biedronia i on sam się po poprzednich skompromitowali do reszty (bo nagle się okazało, że korytko unijne dobre jest) i w tym roku się rozwiązali a "Zieloni" jako partia w PL praktycznie nie istnieją i podczepiają się pod lewicę (która w zasadzie w PL też już nie istnieje).
                • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:45
                  profes79 napisał:
                  > NIe musze pluć. Ona swój poziom intelektualny każdą publiczną wypowiedzią obnaż
                  > a. Ciekawe ile głosów zbierze w kolejnych wyborach do PE - zwłaszcza po tym, ja
                  > k formacja Biedronia i on sam się po poprzednich skompromitowali do reszty (bo
                  > nagle się okazało, że korytko unijne dobre jest) i w tym roku się rozwiązali a
                  > "Zieloni" jako partia w PL praktycznie nie istnieją i podczepiają się pod lewic
                  > ę (która w zasadzie w PL też już nie istnieje).


                  I znów wylew personalny byle nie odnosić się do meritum...
                    • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 20:06
                      profes79 napisał:
                      > Ale do czego mam się odnosić? To jakby odnosić się do wypocin Kai Godek czy Soc
                      > hy - ten sam poziom debaty.

                      I kolejny atak personalny jak na zawołanie smile


                      Meritum jest kwestia szkodliwości produkcji mięsa.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:23
                    araceli napisała:

                    > > "Zieloni" jako partia w PL praktycznie nie istnieją i podczepiają się pod
                    > lewic
                    > > ę (która w zasadzie w PL też już nie istnieje).
                    >
                    >
                    > I znów wylew personalny byle nie odnosić się do meritum...

                    Ale ma rację. Lewica kupje zestaw Maty w McD, żeby ostetacyjnie wyrzucić burgera, bo ten jest z mienskiem (potrójnym). W ten sposób walczy lewica z kapitalizmem! I jeszcze isię dziwią, że nie wygrywajo....

                    Przecież to jest tak durne, że w durnometrze wywaliło szybkę....
            • nenia1 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:08
              profes79 napisał:

              > Jak dla mnie możesz nawet pić wodę i wypasać się na trawniku przed blokiem. Dla
              > mnie S. jest klasycznym przedstawicielem agresywnych środowisk wege, usiłujący
              > ch za wszelką cenę narzucić innym swoje "wartości".

              Cóż, teraz takie czasy, że aby się przebić najlepiej być albo agresywnym albo głupim, a najlepiej
              jednym i drugim. I przy okazji kogoś obrazić.
              Kogo się cytuje na forum i wokół czego kręcą się wątki?
              Przecież nie wokół mądry i wyważonych wypowiedzi, te są nudne.
              Dlatego osobiście, gdyby mi na czymś bardzo zależało, to w przestrzeni publicznej też bym jechała
              po bandzie. Bo dopiero wtedy trafia, wzbudza emocje i rozpala dyskusje.
            • lauren6 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:45
              > Dla mnie S. jest klasycznym przedstawicielem agresywnych środowisk wege, usiłujących za wszelką cenę narzucić innym swoje "wartości".

              To nie jest kwestia żadnych wartości, a nauki. Udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że hodowla bydła na mięso ma dużo bardziej destrukcyjny wpływ na środowisko niż uprawa samych roślin.

              To jest logiczne i spójne, że jednym z filarów współczesnej ekologii powinno być wprowadzenie prośrodowiskowych zachęt cenowych. Wywóz śmieci - tańsza cena za śmieci posortowane. Zakup żywności - tańsze ceny żywności ekologicznej, uzyskanej w niskoemisyjny sposób. Jak ktoś się uprze żreć schabowego to będzie żarł. Inny, mniej uparty może się skusi niską ceną i częściej będzie sięgać po produkty mięsne jako zamienniki mięcha.
    • taje Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:50
      Tak, bardzo lubię mięso i ryby. Co więcej, nie uważam by dieta była niezdrowa przez sam fakt, że mięso zawiera, w przeciwieństwie np. do takiej wegańskiej. Człowiek wyewoluował jako wszystkożerca i jeśli w diecie wegańskiej trzeba suplementować, żeby nie mieć niedoborów, z samej swojej istoty taka dieta nie jest zdrowa… Wpływ na środowisko to jeszcze inna dyskusja i mieszanie obu kwestii (nieekologiczne = niezdrowe) przez Spurek jest po prostu nieuczciwe.
      • tenjedennick Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 13:59
        Zrobiłam się głodna. Chodzi za mną taka golonka z duża ilością chrzanu i musztardy i do tego zasmażana kapusta wink. Znam takie miejsce dla tirowców, gdzie podają genialną, ale to prawie 100 km od nas .
          • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:02
            marzeka11 napisała:
            > Nie ukrywam, że "zrobiłam się głodna" - tak na mnie działają niektóre wpisy eur
            > oposłanki smile


            Jesteś typowym obrzydliwym przedstawicielem suwerena. Na złość robić - nie ważne nauka (o zgrozo nauczycielko), nie ważna planeta dla przyszłych pokoleń. Golonka i płodziki się liczą uncertain
            • marzeka11 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:06
              Czyli jednak Araceli- fakt, wróciłam, ale jak alicji033, nie muszę Ciebie "poczytywać". Masz bardzo swoisty sposób komunikacji. Pozdrawia po raz ostatni "obrzydliwa przedstawicielka suwerena",
              • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:10
                marzeka11 napisała:
                > Czyli jednak Araceli- fakt, wróciłam, ale jak alicji033, nie muszę Ciebie "poc
                > zytywać". Masz bardzo swoisty sposób komunikacji. Pozdrawia po raz ostatni "obr
                > zydliwa przedstawicielka suwerena",


                Włącz ulubioną TVPiS i ukoj nerwy tongue_out
            • dyzurny_troll_forum Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:42
              araceli napisała:

              > Jesteś typowym obrzydliwym przedstawicielem suwerena. Na złość robić - nie ważn
              > e nauka (o zgrozo nauczycielko), nie ważna planeta dla przyszłych pokoleń. Golo
              > nka i płodziki się liczą uncertain

              Ty jedz tylko brukiew i szczaw, a do pracy rowerem poświęć się i zrób coś dla planety! Żeby Elon z Jeffem sobie jeszcze raz w tym miesiącu skoczyli w kosmos!
        • taje Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:11
          Nie jest prawdą - to, że coś ma negatywny wpływ na środowisko jeszcze nie oznacza, że jest dla człowieka niezdrowe. Mięso nie jest niezdrowe, a wręcz dużo zdrowsze niż soja. Jeśli się stawia znak równości miedzy tymi kwestiami to znaczy, że zamiast zastanawiać się jak zreformować rolnictwo i hodowlę zwierząt, tak żeby konsument dostawał jedzenie dobrej jakości i nienafaszerowane chemią przy jednocześnie jak najmniejszym negatywnym wpływie na środowisko, najlepiej całkowicie zakazać hodowli zwierząt. A kwestie etyczne, typu czy mamy prawo zabijać zwierzęta to jeszcze inny wymiar i inna dyskusja.
            • taje Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:32
              Ale jest różnica miedzy szkodliwością samego produktu a szkodliwością procesu wytwarzania takiego produktu (hodowla i przetwórstwo). Jeżeli to pierwsze - należy zakazać. Jeżeli to drugie, należy zmodernizować/zmienić sposób produkcji. To taka różnica jak, celowo przerysowując, miedzy sojowymi substytutami mięsa a hodowlą mięsa w laboratoriach (pieśń przyszłości ale kto wie).
                • taje Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 15:20
                  A myślisz, że jak napiszę tu na forum to Unia szybciutko zmieni podejście? Jakbyś nie zauważyła, ja nie kwestionuję konieczności przyjęcia jakiejś sensownej polityki klimatycznej, tylko założenie, że mięso i produkty zwierzęce są dla człowieka niezdrowe i stawianie znaku równości miedzy tym stwierdzeniem a postulatami ekologicznymi. Nie jestem przeciwna zachętom systemowym co do zmniejszania produkcji zwierzęcej (nawet ten wyższy VAT jak dla mnie ok) ale rzygam już przekazem, że tylko sojowe parówki i sojowe latte bo zwierzęce produkty takie be. I tak się zastanawiam, dlaczego elektrownie atomowe są nieakceptowalne dla EU, mimo, że zastąpienie energetyki opartej na węglu atomem miałoby duży większy wpływ na zmniejszenie emisji niż nawracanie ludzi na weganizm (bo nawet nie mówimy o wegetarianizmie).
            • snajper55 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 20:10
              alicia033 napisała:

              > Jak coś ma negatywny wpływ na środowisko, w którym człowiek jeszcze żyje
              > to jest to dla niego niezdrowe.

              W takim razie wszystko jest niezdrowe. Sałata i szpinak też.

              S.
          • lauren6 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:49
            Mięso jedzone w rozsądnych ilościach nie jest niezdrowe. Jedzone w tych ilościach, które pochłania statystyczny Kowalski, jak najbardziej jest niezdrowe. Szczególnie, że z reguły nie mówimy o jedzeniu kurczaka zagrodowego z ekologicznej hodowli, tylko o nafaszerowanych antybiotykami tucznikach.
            • taje Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 17:07
              Z tym nie polemizuję, co za dużo to niezdrowo. Ale soja w ilości pół kg dziennie też jest niezdrowa, powiedziałabym, że dużo bardziej, a jednak oficjalna narracja środowisk Spurek jest inna. I z tym mam problem.
      • ykke Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 17:35
        taje napisała:

        > Tak, bardzo lubię mięso i ryby. Co więcej, nie uważam by dieta była niezdrowa p
        > rzez sam fakt, że mięso zawiera, w przeciwieństwie np. do takiej wegańskiej. Cz
        > łowiek wyewoluował jako wszystkożerca i jeśli w diecie wegańskiej trzeba suplem
        > entować, żeby nie mieć niedoborów, z samej swojej istoty taka dieta nie jest zd
        > rowa… Wpływ na środowisko to jeszcze inna dyskusja i mieszanie obu kwestii (nie
        > ekologiczne = niezdrowe) przez Spurek jest

        Miesozerca suplementuje witaminę B12 pośrednio, spożywając mięso suplementowanych nią zwierząt .
        Nie ma szansy, aby zamknięte cake życie w oborze krowy, świnie wytworzyły ją same.
        Niczego innego świadomie zywiacy się weganin nie musi suplementiwac. Ba, zazwyczaj ma dużo lepsze wyniki niż przeciętny Kowalski.
    • aandzia43 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:00
      Zamiast podwyższać vaty-sraty zaostrzyliby przepisy dotyczące kontroli hodowli zwierząt i kontroli wytwarzania produktów z mięsa i mleka. Humanitarniej i zdrowiej. Co zyskają zwierzęta hodowlane i konsumenci przez wyższy VAT?
      • marzeka11 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:04
        aandzia43 napisała:

        > Zamiast podwyższać vaty-sraty zaostrzyliby przepisy dotyczące kontroli hodowli
        > zwierząt i kontroli wytwarzania produktów z mięsa i mleka.
        Humanitarniej i zdro
        > wiej. Co zyskają zwierzęta hodowlane i konsumenci przez wyższy VAT?
        >
        Dokładnie o to chodzi. To ma sens.
      • alicia033 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:06
        aandzia43 napisała:

        > Co zyskają zwierzęta hodowlane i konsumenci przez wyższy VAT?

        Zmniejszenie cierpienia zwierząt, bo wskutek spadku popytu będzie ich mniej a że ich hodowla będzie droższa to i trzeba będzie o nie lepiej dbać oraz polepszenie zdrowia ludzi przez zmniejszenie spożycia mięsa, na które, przynajmniej w aktualnych ilościach, nie będzie ich stać.
        Tak btw. produkty mięsne są dla ludzi podstawowym i największym źródłem benzo(a)pirenu.
        • wapaha Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:27
          alicia033 napisała:

          > aandzia43 napisała:
          >
          > > Co zyskają zwierzęta hodowlane i konsumenci przez wyższy VAT?
          >
          > Zmniejszenie cierpienia zwierząt, bo wskutek spadku popytu będzie ich mniej a ż
          > e ich hodowla będzie droższa to i trzeba będzie o nie lepiej dbać oraz polepsze
          > nie zdrowia ludzi przez zmniejszenie spożycia mięsa, na które, przynajmniej w a
          > ktualnych ilościach, nie będzie ich stać.
          > Tak btw. produkty mięsne są dla ludzi podstawowym i największym źródłem benzo(a
          > )pirenu.
          >
          albo-i tego nie można wykluczać w pl- wzrost szarej strefy i kłusownictwa uncertain
          Polacy bardzo bardzo nie lubią gdy im się narzuca jak mają żyć. A już jak mają jeść ?! -
          zakazy/masakryczny wzrost cen może tylko wkuwić
          >
      • nenia1 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 15:09
        aandzia43 napisała:

        > Zamiast podwyższać vaty-sraty zaostrzyliby przepisy dotyczące kontroli hodowli
        > zwierząt i kontroli wytwarzania produktów z mięsa i mleka. Humanitarniej i zdro
        > wiej. Co zyskają zwierzęta hodowlane i konsumenci przez wyższy VAT?
        >
        Cóż, ja po swojej firmie widzę jak wyższa cena za coś wpływa na zmianę zachowań klientów.
        Mogłam prosić, gadać, pisać, błagać, tłumaczyć i nic. Wystarczyło zacząć doliczać do faktur za
        nierespektowanie zapisów umowy i nagle nastąpiło cudowne nawrócenie.
        Nic tak nie zmienia zachowań ludzkich jak pieniądze. Tak się zachwycamy kulturą jazdy na drodze
        np.w Skandynawii, ale popatrzmy na różnicę w mandatach.
        Jak coś jest tanie to przestajesz szanować, albo kupisz za dużo, bo tanie, to się objem za dwóch, albo wyrzucisz bo nie szkoda, tanie przecież było. Ja to po sobie widzę, niby świadomy konsument, ale jak kupię na giełdzie słoiczek jogurtu ekologicznego za 10 czy 15 zł,. to dziwnym trafem nigdy się nie przeterminuje, a ze słoika jeszcze wygrzebię łyżeczką resztki.
        • black.imak Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 15:04

          Jak się podniesie ceny na żywność , żeby było eko sreko, jakościowo i z szacunkiem dla zwierząt, to co będą jeść samotni staruszkowie, utrzymujący się z emeryty wynoszącej 400 zł, i wszyscy ci żyjący poniżej minimum egzystencjalnego albo socjalnego? Wiesz, że oni się zapychają najtańszym żarciem, żeby tylko przetrwać a nie jeść zdrowo? Ile trzeba zjeść drogich eko sreko niskokalorycznych warzywek, i ile trzeba za to zapłacić, aby zaspokoić głód tak jak bochenkiem najtańszego chleba i pasztetówką za 1.5 zł ( tak pasztetówką za złoty pięćdziesiąt nasmarujesz cały bochen chleba i będziesz najedzona). Co będą jeść ci najbiedniejsi ludzie jak w imię ekologii odbierzesz im najtańsze, najpodlejszej jakości, ale kaloryczne i zapychające pożywienie? Odpowiedz mi, co oni mają jeść?
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 16:11
            O, wyręczyłaś mnie. Zbilansowana dieta wegańska, ba, nawet wegetariańska, jest albo droga albo pracochłonna. Nie ma siły, żeby tego eko sreko warzywka były tanie, totalnie nie wierzę w uprawy tanie i ekologiczne, przynajmniej w okresie przejściowym, więc odbieranie zwłaszcza biednym pracującym, zapitalającym na dwóch etatach, żeby się w ogóle utrzymać, źródło taniego białka, jest totalnie nieludzkie (i niezbyt lewicowe).

            No ale cóż, dawniej lewica broniła najsłabszych i najbiedniejszych, dziś lewica to "nie obchodzi mnie, że zdechniecie z zimna, macie nie palić węglem", "nie obchodzi mnie, że zdechniecie z głodu, macie nie jeść zwierzątek" albo "nie obchodzi mnie, że nie macie jak dojechać do roboty, macie nie jeździć samochodem, bo mi blachosmrody psują kadry na Insta".
            • sumire Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 16:19
              Oczywiście, wszyscy ci zabijający się o kotlet w niedawnym wątku o wegańskim weselu (który dla mnie jest totalnie wątkiem roku) to ubodzy harujący na dwóch etatach.
              Natomiast wiesz - jeśli dochodzi do sytuacji, w której to słynne "eko sreko" jest droższe od mięsa, to coś tu jest nie tak. Pomijam już kwestię procentu mięsa w mięsie, bo to najtańsze to przeważnie MOM, wypełniacze, barwniki, kasza manna, mąka ziemniaczana. I teraz pytanie, czy to jest coś, czego tak naprawdę warto bronić.
            • araceli Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 17:25
              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
              > O, wyręczyłaś mnie. Zbilansowana dieta wegańska, ba, nawet wegetariańska, jest
              > albo droga albo pracochłonna. Nie ma siły, żeby tego eko sreko warzywka były t
              > anie, totalnie nie wierzę w uprawy tanie i ekologiczne, przynajmniej w okresie
              > przejściowym, więc odbieranie zwłaszcza biednym pracującym, zapitalającym na dw
              > óch etatach, żeby się w ogóle utrzymać, źródło taniego białka, jest totalnie ni
              > eludzkie (i niezbyt lewicowe).


              Boszzzz... Co za debilizmy, aż zęby bolą jak to się czyta!

              Dieta weganska nie jest jednoznaczna z produktami ekologicznymi. Źródła białka w diecie wege to głównie strączki i kasze. Pisanie, że zamiast tego biedni ludzie mają wpierdalać 'tanie źródło bialka' czyli parówki z trocin za 5zł, czy fileta hormonalnego kurczaka nastrzykniętego toną wody to dopiero chooojoza wobec nich uncertain
              • black.imak Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 21:52
                Ja nie bronię smrodzących węglem i jeżdżących kopcącymi trupami, bo oni bezpośrednio szkodzą innym, ale litości, nie można zlikwidować najtańszego jedzenia bo biednych ludzi jest mnóstwo, oni muszą coś jeść a wam tym nie szkodzą. Czytałyście ostatni wątek ile ludzi w Polce żyje poniżej minimum socjalnego? 15 mln !!! A ile żyje poniżej minimum egzystencjalnego? Ludzie oprócz biedy, mają różne problemy zdrowotne, sporo osób nie toleruje żadnych strączkowych, niektórzy nie mogą jeść warzyw i owoców bo mają sensacje żołądkowe ( np. moja koleżanka z pracy chora na zespół jelita drażliwego). Dla takiej osoby, dodatkowo bardzo biednej, chleb z najtańszą pasztetową to prawdziwe zbawienie, bo ją na to stać, da radę przeżyć i jej organizm dobrze to toleruje. Dlaczego ktoś ma wyć z powodu bólu brzucha bo inni chcą decydować , że ma się żywić strączkowymi i warzywami? Ja wiem , że dieta wege nie musi być eko i nie musi być bardzo droga, ale jednak trzeba wydać zdecydowanie więcej pieniędzy , żeby przeżyć , zapewnić sobie minimum, czyli nie czuć głodu i dostarczyć sobie odpowiednią ilość kalorii, niż żywiąc się najtańszym chlebem, pasztetową, parówkami itp. Mówię o najbiedniejszych, oni nie patrzą na zdrowie i zbilansowaną dietę. Oni chcą przeżyć. Proszę niech ktoś poda dietę, posiłek wege który dostarczy tyle kalorii i zaspokoi głód tak jak bochenek chleba z pasztetową za 1,5 zł i będzie kosztować tak mało.
                Nikt nie poda , bo nie da się wyżywić wege tak tanio.
                • araceli Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 22:10
                  black.imak napisał(a):
                  > Ja nie bronię smrodzących węglem i jeżdżących kopcącymi trupami, bo oni bezpośr
                  > ednio szkodzą innym, ale litości, nie można zlikwidować najtańszego jedzenia bo
                  > biednych ludzi jest mnóstwo, oni muszą coś jeść a wam tym nie szkodzą. Czytały
                  > ście ostatni wątek ile ludzi w Polce żyje poniżej minimum socjalnego? 15 mln !!
                  > ! A ile żyje poniżej minimum egzystencjalnego? Ludzie oprócz biedy, mają różne
                  > problemy zdrowotne, sporo osób nie toleruje żadnych strączkowych, niektórzy ni
                  > e mogą jeść warzyw i owoców bo mają sensacje żołądkowe ( np. moja koleżanka z p
                  > racy chora na zespół jelita drażliwego). Dla takiej osoby, dodatkowo bardzo bie
                  > dnej, chleb z najtańszą pasztetową to prawdziwe zbawienie, bo ją na to stać, da
                  > radę przeżyć i jej organizm dobrze to toleruje.

                  Tak tak - na tej pasztetowej to długo pociągnie <facepalm>

                  Rozumiem, że biedni palący w piecach węglem i śmieciami mogą wg. ciebie zamarznąć - ważne, żeby koleżance nie zbrali pasztetowej?
            • aandzia43 Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:33
              "Zbilansowana dieta wegańska, ba, nawet wegetariańska, jest albo droga albo pracochłonna."

              Bzdura koszmarna w odniesieniu do diety wegetariańskiej, wielka przesada w odniesieniu do wegańskiej.
              • sumire Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:39
                Wiesz, bo to jest takie wyobrażenie, że bezmięsni osobiście zbierają nad ranem przy pełni księżyca owoce rzadkich jagódek, a na obiad jedzą wędzone w dymie wiśniowym awokado z chipsami z pietruszki i flambirowanymi oliwkami.
                • aandzia43 Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:55
                  Hihi big_grin Jak widać jeszcze chodzą po Ziemi egzemplarze które przekonane są, że aby przeżyć w zdrowiu i sytości bez mięsa należy dokonywać jakichś straszliwie skomplikowanych obliczeń, przeliczeń i kulinarnych akrobacji tongue_out Zasadniczo jestem mięsna, ale całe lata gotowałam wegetariańsko i miewam okresy bezmięsne - innymi słowy jestem przystosowywalna i radzę sobie kulinarnie w obu światach. Zbilansowana dieta bez mięsa to prościzna i sama przyjemność. Bez nabiału musiałabym pokombinować, ale nie mam póki co motywacji.
                • lella_two Re: Tzw. zielona polityka 22.10.21, 00:33
                  Bo dieta wegańska czy wegetariańska musi być idealnie zbilansowana, najlepiej przez fachowca, natomiast miesożercy wystarczy, że dorzuci kawał kury do kartofla i już się zdrowo odżywia😎
              • wapaha Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 18:45
                aandzia43 napisała:


                >
                > Bzdura koszmarna w odniesieniu do diety wegetariańskiej, wielka przesada w odni
                > esieniu do wegańskiej.
                >
                zgadzam się
                dopiero odkąd nie jem miejsca widzę, jak łatwo i szybko można przygotować posiłek
              • araceli Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 21:17
                aandzia43 napisała:
                > "Zbilansowana dieta wegańska, ba, nawet wegetariańska, jest albo droga albo pra
                > cochłonna."
                >
                > Bzdura koszmarna w odniesieniu do diety wegetariańskiej, wielka przesada w odni
                > esieniu do wegańskiej.


                Dawaj! Co jest takiego drogiego i pracochłonnego w diecie wegańskiej? Jedziesz!
    • potworia116 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 14:31
      Humanitarne traktowanie zwierząt hodowlanych = podniesienie kosztów produkcji= wzrost ceny mięsa = spadek konsumpcji = zdrowsi ludzie i czystsza planeta.

      W tym roku stuknie mi 25 lat wegetarianizmu.
      • homohominilupus Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 15:38
        A ja mięsa nie jem a i tak uważam Spurek za mega radykałke.
        Ona by chciala zeby wszyscy, juz natychmiast przeszli na WEGANIZM. Czyli nawet nabial odrzucili.
        To tak nie działa i tak się nie stanie.
        Większy sens miałoby dazenie do ograniczenia spożywania mięsa, wzrost jego kosztów co by przekładało się na poprawę warunków życia i śmierci zwierząt hodowlanych. I to byłoby bardziej realne.
    • kropkacom Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:07
      Kolejny powód aby nie lubić UE, co? big_grin Osobiscie nie czuje eis dotknięta retoryka tej pani. Chociaż mięso jem, ale wiem, że nasze dzieci (może ich dzieci) będą musiały WIDOCZNIE ograniczyć spożycie pewnych produktów. No chyba, ze Polska czy jakieś inne kraje wyjdą z UE i będą prowadziły swoja politykę w tym kierunku.
    • asfiksja Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:12
      Duże spożycie mięsa ma - tak naprawdę - same wady. Niezdrowe, degraduje środowisko naturalne, przemysłowe fermy degradują środowisko społeczne, długotrwałe wykonywanie zawodów związanych z uśmiercaniem zwierząt jest też dewastujące psychicznie (choć przecież przytulacze drzew do takiej pracy nie idą). Taka kuchnia jest nawet sprzeczna z polską tradycją kulinarną. No ale jak nie wiadomo, o co chodzi - chodzi o pieniądze. Branża mięsna to OGROMNE pieniądze i bardzo silne lobby. I naprawdę miło, że ktoś chce się za nich zabrać.
      • marzeka11 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:18

        Ale to powinno się zacząć od nacisku na branżę mięsną- od tego zacząć. Chodzi o jakość; nie ukrywam, że odkąd nauczyłam się czytać składy, patrzeć w ogóle na składy, to zaskakuje, jak bardzo branże "jedzeniowe", w tym branża mięsna sprzedają jakieś podróby kiełbas/szynek itd. ostrzykane do tego jakimiś utrwalaczami/pomagaczami itd.
        • araceli Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:23
          marzeka11 napisała:
          > Ale to powinno się zacząć od nacisku na branżę mięsną- od tego zacząć. Chodzi o
          > jakość; nie ukrywam, że odkąd nauczyłam się czytać składy, patrzeć w ogóle na
          > składy, to zaskakuje, jak bardzo branże "jedzeniowe", w tym branża mięsna sprze
          > dają jakieś podróby kiełbas/szynek itd. ostrzykane do tego jakimiś utrwalaczami
          > /pomagaczami itd.


          Produkowanie wyższe jakości wędlin (bez polepszaczy) nie spowoduje zmniejszenia wpływu produkcji na środowisko. Trzeba patrzeć trochę dalej niż własny talerz.
          • marzeka11 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:28
            Wg mnie w tym kierunku powinno to pójść, ale wg p. Spurek- nie powinno być wolno jeść mięso/nabiał itd. Weganizm jako obowiązujący sposób odżywiania. Ten wpis , który podałam jest z dziś, ale ona tak nie raz, nie dwa postulowała.
                • taje Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:42
                  Masz na myśli produkty w rodzaju Beyond Meat? To się nie nadaje do jedzenia. Dużo bardziej rozumiem uczciwą wegetariańską dietę, która nie udaje, że wygląda jak mięso niż sojowe substytuty mięsa. Próbowałam i było paskudne a podobno nieodróżnialne od prawdziwego. Dużo lepszy pomysł to mięso wyhodowane w laboratorium ale watpię czy to kwestia 5-10 lat (a chciałabym).
                • wapaha Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:55
                  kropkacom napisała:

                  > Z czego już jest mięso wegańskie. Czy jak to się nazywa.


                  nie musi być mięso
                  jest bobowina, zajebista jest kaszanka z grochu, falafele to majstesztyk, tak samo jak kotlety z kaszy jaglanej
              • marzeka11 Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:37
                princesswhitewolf napisała:

                > przeciez w laboratoriach juz powstaje wyhodowane mieso.. bedzie powszechnie dos
                > tepne za 5-10 lat

                Takie ma skojarzenie- film z 1976 roku , a profetyczny się okazał, gdy mowa o wyhodowaniu czegoś, co na mięso ma wyglądać:
                www.filmweb.pl/film/Skrzyde%C5%82ko+czy+n%C3%B3%C5%BCka-1976-30788
                  • dramatika Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 20:22
                    princesswhitewolf napisała:

                    > nie, to nie to. Tak to wyglada:

                    To jest propaganda. Jesteś taką pisowską babcią moherową, która wierzy w każdy kit z telewizora, tylko że wierzysz w innego rodzaju kity.
                    Parę grubych ryb zainwestowało w biznes mięsa z probówki i robią globalną akcję marketingową, żeby opchnąć swój produkt. Akcja ta nie jest nawet nastawiona na to, aby zachęcić cię do kupna, tylko do tego, abyś łatwiej przełknęła (nomen omen), że zakażą sprzedaży normalnego mięsa. Kupić i tak kupisz, jak jesteś mięsożerna, bo niczego innego nie będzie. Masz się tylko nie buntować - bo to wszystko dla dobra zwierzątek i planety.
                    • princesswhitewolf Re: Tzw. zielona polityka 21.10.21, 08:56
                      >To jest propaganda. Jesteś taką pisowską babcią moherową, która wierzy w każdy kit z telewizora,

                      Bredzisz jak polska babcia moherowa ktora o chemii analitycznej nie slyszala. Na szczescie pracuje z naukowcami cale zycie i nie opieram sie o ignorancji babc z Polski
              • dramatika Re: Tzw. zielona polityka 20.10.21, 16:56
                princesswhitewolf napisała:

                > przeciez w laboratoriach juz powstaje wyhodowane mieso.. bedzie powszechnie dos
                > tepne za 5-10 lat

                Nijkt by go nie kupował, gdyby normalne mięso było dostępne. Dlatego własnie chcą ograniczyć spozycie mięsa "normalnego", poprzez sztuczną regulację jego ceny, aby stworzyć rynek zbytu dla sztucznego, w produkcję którego różni tacy sporo zainwestowali.