Dodaj do ulubionych

dziura immunologiczna czyli...

23.10.21, 11:10
Adam Niedzielski w Radio Zet...

"Przez ten rok zrobiła się pewnego rodzaju dziura immunologiczna. Widzę falę zachorowań wśród dzieci. Chodzi o infekcje grypowe i górnych dróg oddechowych. Obserwujemy zwiększoną liczbę hospitalizacji. Obserwujemy pogorszenie odporności u dzieci."

Dobrze chociaż, że naród jest czujny i w komentarzach wyjaśnia panu ministrowi kto tę dziurę spowodował
twitter.com/RadioZET_NEWS/status/1451570041510580225
Obserwuj wątek
    • mia_mia Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 11:21
      Już poza wszelkimi sporami i dyskusjami o covidach i szczepionkach, to chorują dzieci, które przecież najkrócej były izolowane i wirusami wszelakimi mogły się w żłobkach, przedszkolach i na placach zabaw wymieniać do woli w poprzednim sezonie.
          • mia_mia Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 12:03
            To było i na długo przed pandemią, byle katarek i dwa tygodnie w domu, bo mu na uszy czy oskrzela pójdzie, zawsze wydawało mi się to dziwne, podobnie jak trzymanie dzieci w domu z powodu przyjmowania antybiotyku czy innych powodów, ale niech każdy robi jak uważa, chociaż dla mnie to krzywdzenie dzieci.
              • mia_mia Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 12:38
                Nie jest, po co to robić? Po 48-72 godzinach, jeśli antybiotyk działa to można wracać do życia, koszmarnie wspominam czasy, kiedy w domu się kiblowało na czas brania antybiotyku plus kolejny tydzień na wydobrzenie.
                • ankanka3 Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 13:11
                  Po pierwsze dziecko na antybiotyku to nie jest zdrowe dziecko. To jest dziecko w trakcie leczenia infekcji bakteryjnej. Dajmy mu wyzdrowiec do końca. Po drugie antybiotyk wyjaławia i osłabia organizm. Po takim pobycie w trakcie leczenia w przedszkolu można za chwilę walczyć z kolejną niepotrzebną infekcją.
                  • mia_mia Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 13:37
                    Moje dziecko antybiotyk przyjmowało 2-3 razy w życiu. Za to ja byłam nimi faszerowana do bólu, czego to ja nie robiłam, żeby pogrzać się w łóżku zamiast chodzić do szkoły i nic nie działało, zdrowiałam pomimo wypijania hektolitrów zimnego mleka i przebieżkach do sklepu po lodysmile
                • nocnamagia Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 13:22
                  mia_mia napisał(a):

                  > Nie jest, po co to robić? Po 48-72 godzinach, jeśli antybiotyk działa to można
                  > wracać do życia, koszmarnie wspominam czasy, kiedy w domu się kiblowało na czas
                  > brania antybiotyku plus kolejny tydzień na wydobrzenie.

                  Po to, żeby nie doprowadzić do powikłań. Po chorobie dziecko może być osłabione, podczas niewielkiego wysiłku szybciej się spoci, a spocone łatwiej się wyziębi, układ immunologiczny działa słabiej i łatwiej o infekcję innym patogenem niż wcześniej, szczególnie podczas kontaktu z innymi dziećmi z przedszkola. Na poprzednią infekcję nałoży się nowa i potem rodzic ma pretensje, że antybiotyk nie działa.
        • racica_ruda Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 13:51
          little_fish napisała:

          > Dokładnie. Przedszkola były w zeszłym roku szkolnym zamknięte 3 tygodnie. To zr
          > obiło taką wyrwę w odporności dzieci?

          Ale te wirusy nie mieszkają w przedszkolach, przynoszą je tam dzieci. A dzieci łapią w różnych miejscach, pewnie najczęściej od rodziców. A mobilność była dużo mniejsza niż teraz (pozamykane miejsca publiczne, rodzice pracowali z domu itd.)
          • little_fish Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 19:28
            Mobilność była dużo mniejsza, przedszkola restrykcyjnie przestrzegały zakazu przyprowadzania zasmarkanych dzieci, część dzieci siedziała w domach - i dlatego w zeszłym roku dzieci chorowały mniej. A teraz chorują tak jak 3 czy 4 lata temu.
            • ela.dzi Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 21:33
              little_fish napisała:

              > Mobilność była dużo mniejsza, przedszkola restrykcyjnie przestrzegały zakazu pr
              > zyprowadzania zasmarkanych dzieci, część dzieci siedziała w domach - i dlatego
              > w zeszłym roku dzieci chorowały mniej. A teraz chorują tak jak 3 czy 4 lata tem
              > u.

              No nie wiem, moja lekarka powiedziała, że nigdy nie widziała tylu zachorowań u dzieci na tak wczesnym etapie sezonu chorobowego. Podobne spostrzeżenia miała wychowawczyni w przedszkolu. Raczej też szpitale dziecięce nie pękają w szwach bez powodu. Przypominam, to początek sezonu, nie szczyt zachorowań.
              • sol_13 Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 21:55
                Właśnie, szczyt zwykle był grudzień-styczeń.
                Niektóre placówki nadal restrykcyjnie podchodzą do przyprowadzania dzieci z katarem/kaszlem- np. moja. A mimo to full infekcji nietypowych jak na tą porę. Przyspieszylo się, ponieważ w zeszłym roku chorób dzieciecych w zasadzie nie było przez zamknięcie szkół.
                • madami Re: dziura immunologiczna czyli... 24.10.21, 12:08
                  sol_13 napisała:

                  > Właśnie, szczyt zwykle był grudzień-styczeń.
                  > Niektóre placówki nadal restrykcyjnie podchodzą do przyprowadzania dzieci z kat
                  > arem/kaszlem- np. moja. A mimo to full infekcji nietypowych jak na tą porę. Prz
                  > yspieszylo się, ponieważ w zeszłym roku chorób dzieciecych w zasadzie nie było
                  > przez zamknięcie szkół.

                  Zaraz po otwarciu szkół w maju była natomiast eksplozja jelitówek - słyszałam o tym od każdej znajomej nauczycielki czy to z przedszkola czy szkoły, trwało ok miesiąca i się uspokoiło. Choroby zakażne nie maja szansy zniknąć poprzez izolację ( chyba że wieczną) - one są tylko przetrzymywane by objawić się z większą zakaźnością i intensywnością.
              • racica_ruda Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 22:35
                Albo szczyt zachorowań będzie wcześniej, właśnie teraz.. te dzieci które teraz chorują nie będą chorowały na to samo za 3 miesiące.

                I ja też potwierdzam że chorób w zeszłym roku prawie nie było, moje dziecko miało najwyższą frekwencję od początku swojej kariery w placówkach. W tym roku już trzy infekcje.
              • kobietazpolnocy Re: dziura immunologiczna czyli... 25.10.21, 11:39
                Ja z Danii i pisałam o tym już jakiś czas temu, bo restrykcje były u nas porządnie łagodzone już od jakiegoś czasu: już w sierpniu zauważono niespodziewany wzrost zakażeń wirusem RSV. We wrześniu część oddziałów niemowlęcych była całkowicie obłożona.
                Przypominam, że sezon na ten wirus to głównie okres zimowy.

                I tak, przedszkola, żłobki i najmłodsze klasy szkolne w zasadzie działały bez przerwy (pomijając kilka tygodni całkowitego zamknięcia szkół), ALE:
                - dorośli i starsze dzieci w zasadzie byli na zdalnym.
                - nawet te otwarte placówki dla najmłodszych działały w reżimie sanitarnym: rozdzielone grupy, mocna higiena, kwarantanny..

                Innymi słowy, byliśmy jako społeczeństwo zbyt odizolowani i czyści (LOL).

                Aha, epidemia RSV zdaje się już u nas mijać, ale teraz są spore obawy o grypę (i proponuje się szczepienie nawet przedszkolakom, to tutaj nowość) oraz krztusiec.

                A przypominam, że akurat Dania nigdy nie miała prawdziwie restrykcyjnego lockdownu. Dzieciaki nie musiały nosić maseczek, itd. Był u nas znacznie większy luz niż w innych krajach.

                To tak pod rozwagę zwolennikom ciągłego lockdownu - to silna metoda, ale sprawdzająca się tylko przez krótki okres czasu..

                • madami Re: dziura immunologiczna czyli... 25.10.21, 18:19
                  Jest taki mały problem - "zwolennikom" lockdownu własnie rozsądku brakuje więc apel w próżnię, widzisz jak pięknie sobie tłumaczą "po swojemu" katastrofalne ich skutki (czyli np.: depresje, zgony, problemy ekonomiczne, społeczne, zdrowotne, środowiskowe)
      • zlota-klamka Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 11:36
        Żłobkowe maluchy nie są tak dobre w wymianie wirusów jak starsze dzieci, a te były trzymane w domach, kneblowane i polewane środkami dezynfekującymi. Jak się już od tego uwolniły, to złapały wszystko na raz i same niekoniecznie chorując, natychmiast przeniosły na swoje młodsze rodzeństwo, które już takiego obciążenia udwignąć nie dały rady.
                      • hope_25 Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 15:46
                        No i co z tego, że będziecie po 3 dawce? Będziecie przed czwartą, potem przed piątą itd. Poza tym szczepienia przed niczym nie chronią, ale wiem, że jako naczelna gimbaza tego forum masz problem z przyswajaniem informacji.

                        covid19reporter.com/a-review-of-the-most-vaxxed-countries/

                        PS. Również bardzo współczuję twojemu dziecku.
                          • hope_25 Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 16:41
                            livia.kalina napisała:

                            > Jasne, szczepienia przed niczym nie chronią. To zwykły przypadek, ze w szpitala
                            > ch 99% to niezaszczepieni. A tylko szczepienia na covid nie chronią czy te na c
                            > zarną ospę też?
                            >

                            A kto ci tak powiedział? Pewnie Niedzielski big_grin

                            57% hospitalizowanych w Danii w pełni zaszczepiona nyheder.tv2.dk/samfund/2021-10-18-storstedelen-af-coronaindlagte-er-faerdigvaccinerede-alligevel-viser-data-klart

                            medicaltrend.org/2021/10/10/taiwan-death-from-covid-19-vaccination-exceeds-death-from-covid-19/
                            www.bbc.com/news/uk-wales-58680204?fbclid=IwAR3U3EYQkg9P6j9Bvz1UNT1zM8lGNXz_yP898s_AABuMy0Sloisv2wtbyJc

                            “The unvaccinated have a shorter illness and often less severe, while the vaccinated have a lengthier infection, that goes on and on, and is more severe.”
                            twitter.com/FreedomIsrael_/status/1437968859135348738

                            naszapolska.pl/2021/09/28/w-brytania-ponad-70-proc-zaszczepionych-zakazen-siedem-razy-wiecej-niz-rok-temu/

                            Jeśli faktycznie zaszczepieni mają wyższe miano wirusa niż niezaszczepieni to mamy ADE - wirus staje się zakaźny dla zaszczepionych i mocniej u nich replikuje. To najgorszy koszmar wakcynologów i spowodowały to masowe szczepienia.
                            twitter.com/Bob_Gedron/status/1442778173595340801

                            "Vermont sees the biggest surge in COVID cases despite having the country’s highest vaccination rate
                            fortune.com/2021/08/12/vermont-covid-cases-vaccination-rate/

                            "63% of UK Delta Deaths in Last 7.5 Months Were Fully Vaccinated "
                            stillnessinthestorm.com/2021/10/boom-sen-ron-johnson-drops-truth-bomb-on-senate-floor-63-of-uk-delta-deaths-in-last-7-5-months-were-fully-vaccinated-video/

                            covid19reporter.com/a-review-of-the-most-vaxxed-countries/
                            "W ciagu 8 tygodni od publicznej oferty produktow COVID-19 w grupie wiekowej 12-15 lat stwierdzilismy 19-krotnosc oczekiwanej liczby przypadkow zapalenia miesnia sercowego u ochotnikow zaszczepionych..."

                            pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34601006/
                          • hope_25 Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 17:09
                            Naprawdę porównujesz szczepienia na covid do tych na czarną ospę? Nie widzisz różnicy pomiędzy szczepionką sterylizującą a niesterylizującą? Porównujesz jedną chorobę do drugiej? Koronawirusa ze śmiertelnością od 0,0027%-0,57% w grupach wiekowych od 0-69 lat i śmiertelnością ospy 30%? No to gratuluję wiedzy i rozumku.
                  • atlaq Re: dziura immunologiczna czyli... 06.11.21, 17:30
                    Doktorzy nas leczący nie dosc,ze nie informuja o takich produktach,diecie,ktora wspomaga walkę z chorobami immulogicznymi jak i z rakiem,to wrecz zachecaja,aby jesc jak najwiecej,jak najbardziej kalorycznie,jako ze w wiekszosci przypadkow pacjenci traca na wadze. I tak nikt nie mowi,zeby unikac chociazby cukrow,ktore sa pozywka dla raka,badz mleka i jego niektorych przetworow,zeby nie zakwaszac organizmu,gdyz takie srodowisko to raj dla nowotworow… Wykorzystuje sie jedynie formy leczenia,ktore wyniszczaja organizm,a nikt nie podpowie,jak sie wzmocnic i naturalnie wspomoc (a nie dodatkowo utrudniac!) ta niezwykle ciezka walke. U nas lecznie zostało to skondensowane oprócz chemioterapi do kilku metod razem i nowotwór 4 klasy przepadł ( jajnika z przerzutami do węzłów chłonnych ) oprócz Olej CBD 5% decarboxylated - 40% kropel na dzień dodatkowo : dieta bez cukru , mięso tylko kurczak ( własny nie z marketu) ryba , gotowane nie smażone . + Wyciskarka wolnoobrotowa i dziennie 1 l soku (2x dziennie po pół l ) z buraków czerwonych ( własne) + d + K2 4000 jednostek -stosowaliśmy od firmy pharmovit ( badać poziom w razie wzrostu ponad normę odpuścić ) +żelazo ( badać ilość) witamina c co najmniej 2000 ( tego nie można przedawkować ) msm -czyli siarka organiczna również najlepsza od pharmovit +B17 amegdalina + reszta witamin tylko nie oszczędzać witaminy z górnej półki . Zioła : korzeń mniszka lekarskiego i piołun ( ewentualnie dodać kurkuminę z peperiną ) rano na czczo sok z 2 cytryn potem rozplanować dzień co kilka godzin witaminy zioła itp . Jest to złożone przeze mnie i żonę dla teściowej . Dieta ruch większości produktów najwyzszej jakości znajdziecie w Konopnej Farmacji w Poznaniu mają też sklep online konopiafarmacja.pl/ super doradztwo
      • hiacynta.bukiet123 Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 11:36
        Oczywiście, że były izolowane, przedszkola i żłobki działały w reżimie sanitarnym, a dorośli siedzieli w domach. Czytałam, że wysyp chorych niemowląt jest skutkiem nadmiernej izolacji kobiet w ciąży, przez co dzieci dostały na starcie mniej przeciwciał. Czy to prawda, nie wiem, ale ja się w ciąży (w pandemii) nie chowałam, pracowałam wśród ludzi do 7 miesiąca i moje dziecko na razie (odpukać) miało tylko lekki katar, a u innych słyszę o epidemii zapalenia oskrzeli.
        Koleżanka, matka niemowlaka w wieku mojego, usłyszała od pediatry, że powinna trzymać dziecko z dala od ludzi aż do wiosny i nie brać go nawet do sklepów, bo rsv. Zamierza tak zrobić. Zakażenia pewnie dzięki temu uniknie, ale jaką to dziecko będzie miało potem odporność?
      • lauren6 Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 12:17
        Maluchy są zarażane przez rodziców, a przede wszystkim starsze rodzeństwo, które było izolowane przez 1,5 roku zdalnych. Teraz dzieci szkolne uaktualniają bazę wirusów, które są dla nich niegroźne. W szpitalach leżą głównie niemowlęta, które do żłobka nie chodzą i zostały zarażone w domu.
    • bistian Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 11:47
      zlota-klamka napisała:

      > Dobrze chociaż, że naród jest czujny i w komentarzach wyjaśnia panu ministrowi
      > kto tę dziurę spowodował

      Naród wyjaśnia to połowicznie, ponieważ naród też nie jest bez winy, a nie przyznaje się do tego.
      Już pisałem, że w sklepach, połowa ludzi jest w maseczkach, co jest kompletnie bez sensu, bo narażamy się na kontakt z zupełnie obcymi ludźmi.
      Wystarczyło izolować się w takich punktach krótkotrwałego przebywania zbiorowego, a odpuścić maseczki nawet w pracy między ludźmi, z którymi się jest po 8 godzin, to i tak niewiele da. Wystarczyłaby pleksa dla klientów i umawianie się na godziny. I zgoda na pełną aktywność na zewnątrz.
      W Niemczech było można przez cały czas pobiegać czy pospacerować, ludzie chodzili w swoim gronie, zachowywali dystans między grupami. U nas, jak się pozwoli, jeden drugiemu będzie na plecach siedział. Polacy są głupi i nieodpowiedzialni, lekceważą wszystko, a potem szukają winnych poza sobą
      • mia_mia Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 12:21
        To nie całkiem tak, ja mieszkam w Warszawie, tu zasady się przyjęły całkiem nieźle, niedawno weszłam do CH bez maseczki, bo zapomniałam i odruchowo patrzyłam na to ilu takich jak ja, to był może 1% albo i mniej, część pod nosem, najwięcej ludzi bez maseczek to sprzedawcy.
        Natomiast zauważyłam, że już przestano uzupełniać dystrybutory z płynami, a szkoda, mi nic od psiknięcia się nie ubędzie, a może komuś pomoże.
        • magdamajak Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 12:46
          Ty zapomniałaś maseczki! NO WAY! Ale dziecko miało, mam nadzieję?
          I nie chrzań, też mieszkam w Warszawie i na szczęście coraz mniej świrusów.
          Choć oczywiście nie brakuje i takich, którzy na powietrzu nadal się w szmatach wygłupiają😆
    • snajper55 Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 12:12
      zlota-klamka napisała:

      > Adam Niedzielski w Radio Zet...
      >
      > "Przez ten rok zrobiła się pewnego rodzaju dziura immunologiczna. Widzę falę za
      > chorowań wśród dzieci. Chodzi o infekcje grypowe i górnych dróg oddechowych. Ob
      > serwujemy zwiększoną liczbę hospitalizacji. Obserwujemy pogorszenie odporności
      > u dzieci."
      >
      > Dobrze chociaż, że naród jest czujny i w komentarzach wyjaśnia panu ministrowi
      > kto tę dziurę spowodował
      > twitter.com/RadioZET_NEWS/status/1451570041510580225

      To może zorganizować dzieciom i ich rodzicom wycieczki po oddziałach covidowych? Aby odporność móc wzmóc?

      S.
    • zuzanna_a Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 12:48
      Owszem, przedszkolaki siedzialy w domu 3 tygodnie, ale nie wiem jak u was - u nas zmniejszyla sie ich liczba o polowe a frekwencja byla fatalna.
      W normalnych czasach dziecko z katarem, kaszlem a czasem i stanem podgoraczkowym o
      ktorym nikt nie wiedzial chodzilo do przedszkola i dzieciaki chcac nie chcac siedzialy w wirusach, ze o dezynfekcji rak czy zabawek nie wspomne.

      Od czasow covida mierza temperature a ciche kaszlnięcie to od razu jest nakaz powrotu do domu. To chyba o tą dziure chodzi. Dzieci mialy rok przerwy w stycznosci z zarazkami, pokutują teraz, bo zdrowe przedszkolaki to nie te ktore nie choruja bo maja w okol samych zdrowych ludzi,
      Tylko takie ktorych wlasna odpornosc sie wyksztalcila na tyle by przebywajac w tak ciezkim srodowisku nie łapac wszystkiego jak leci i w kolo macieju lezec plackiem z chorobami.
    • madami Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 12:50
      Na obniżenie odporności ma wpływ wiele czynników, przede wszystkim zamknięcie, izolacja plus czynniki psychiczne - wzrósł poziom stresu i leku nieustannie podsycany przez media, jeżeli dana rodzina prowadzi telewizyjny tryb życia, i to co usłyszą traktują jako prawdę objawioną - prawdopodobnie żyją w ciągłym przekonaniu o ogromnym zagrożeniu "tak źle jeszcze nie było" pojawia się w wiodących mediach bardzo regularnie. Izolacja, siedzenie w domu, brak ruchu, pogarszająca się dieta, wzrost spozycia alkoholu, stres - wszystko co się wydarzyło od marca 2020, wszystkie decyzje polityczne prowadzą do osłabienia tego ciała jakim jest społeczeństwo. Skutki lockdownu i później całej atmosfery medialnej okołopandemicznej są katastrofalne.

      www.mp.pl/pacjent/dieta/wywiady/90034,od-czego-zalezy-odpornosc
      • mia_mia Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 13:21
        A co jeśli mówi to wujek anestezjolog albo brat cioteczny chirurg z zawodu? U nas jak się nie piło w nadmiarze tak się nie pije, jakość jedzenia to nawet na plus, bo mniej jedliśmy ma mieście, akurat, odpukać, stresów nam nie przybyło.
      • berdebul Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 16:33
        Warzywa drożeją, podobnie owoce, a to ma wpływ na dietę, dieta na odporność. Ludzie olewaja mycie rąk, to znoszą do chaty więcej wirusów. Plus zgniła pogoda i to jak szybko zrobiło się zimno, więc spędzamy więcej czasu w zamkniętych pomieszczeniach. 🤷‍♀️
        • bistian Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 22:15
          berdebul napisała:

          > Warzywa drożeją, podobnie owoce, a to ma wpływ na dietę, dieta na odporność. Lu
          > dzie olewaja mycie rąk, to znoszą do chaty więcej wirusów. Plus zgniła pogoda i
          > to jak szybko zrobiło się zimno, więc spędzamy więcej czasu w zamkniętych pomi
          > eszczeniach. 🤷‍♀️


          Są kraje, w których się wychodzi na spacery, pomimo niespecjalnej pogody. My nie, a jeszcze mamy pretekst, żeby się zamknąć za ścianami i dogrzewać.
          Ludwik Pasteur na jednym spotkaniu znajomych mówił o drobnoustrojach. Umył owoc w szklance, bo myć trzeba, po czym, wypił tę wodę, bo musimy mieć kontakt z drobnoustrojami, żeby układ odpornościowy poprawnie funkcjonował. Opracował szczepionki przeciw wściekliźnie, cholerze i wąglikowi, tak dla przypomnienia
          • berdebul Re: dziura immunologiczna czyli... 24.10.21, 00:43
            Jest za mało pediatrów, w niektórych miejscowościach nie ma oddziałów pediatrycznych z braku lekarzy, to jak ma działać system?
            Widać wzrost liczby zachorowań na rsv w momencie luzowania restrykcji = zaczynamy olewać higienę, wiec panoszą się choroby wirusowe, zwłaszcza te mocno zaraźliwe, a rsv taki jest.
            • mia_mia Re: dziura immunologiczna czyli... 24.10.21, 03:24
              Ja mam wrażenie, że ludzie powpadali ze skrajności w skrajność, moje dziecko od urodzenia nie było nadmiernie chronione przed mikrobami, nie raz mi się za to dostało, ale budowało tą swoją odporność, może trochę dobrych genów, bo u nas rzeczywiście w rodzinie wirusówki czy przeziębienia to wyjątkowa rzadkość, poza moją siostrą i jej rodziną, tylko czy u nich nadmierna dbałość o różne rzeczy to przyczyna czy skutek to w sumie nie wiem.
              Mój ojciec to schorowany człowiek, ale nie pamiętam, żeby miał kiedyś grypę, chrypę, mama tak samo, tak samo my, nawet coronavirus się nas nie imał, a mąż pracował prawie bez HO, dziecko chodziło do szkoły, gdzie wirus szalał.

    • srubokretka Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 13:39
      Radio zet bylo jednym z napedzaczy strachu i paranoii. niech teraz SPIEr#%@ ze swoimi mundrosciami.
      Ciemy lud wiedzial, jakie beda skutki tego co wmawiali nalukofcy z dyplomami. Na stos ich teraz (wylaczyc im prad) , a nie ty ich jeszcze cytujesz. (reklamujesz)
    • arthwen Re: dziura immunologiczna czyli... 23.10.21, 18:40
      Pytanie tylko na ile to faktycznie "dziura immunologiczna" a na ile większa ostrożność zarówno u rodziców dzieci, jak u lekarzy. Parę lat temu musiałoby być już źle, żeby dziecko z zapaleniem płuc hospitalizować - teraz na wszelki wypadek się bierze do szpitala (o ile są miejsca).
    • ursula.iguaran Re: dziura immunologiczna czyli... 25.10.21, 11:29
      U mnie na stanie trójka dzieci, liceum, koniec podstawówki i przedszkole. Starszaki od września wróciły do szkół stacjonarnych plus najstarsza dodatkowo jeździ komuniakcją miejską (bardzo zatłoczoną).

      Efekt: od września przedszkolak zaliczył 4 wirusówki. Z jednej nie zdązył jeszcze całkiem wydobrzeć, nie zdążył pójśc do przedszkola, a już złapał rsv z zapaleniem oskrzelików. My starsi zaraziliśmy się dwoma z tych wirusów i przeszliśmy je łagodnie. Mi się to idealnie zgadza z teorią, że izolacja starszych dzieci spowodowała teraz wysyp wirusów u ich rodzeństwa przedszkolnego. Przez cały zeszły rok przedszkolak był chory 2-3 razy. Teraz przez 6 tygodni 4 razy. W grupie przedszkolnej chodzi 6 dzieci na 25.
      • wapaha Re: dziura immunologiczna czyli... 25.10.21, 13:35
        ursula.iguaran napisała:

        Mi się to idealnie zgadza z teorią, że izolacja starszych dzieci
        > spowodowała teraz wysyp wirusów u ich rodzeństwa przedszkolnego. Przez cały zes
        > zły rok przedszkolak był chory 2-3 razy. Teraz przez 6 tygodni 4 razy. W grupie
        > przedszkolnej chodzi 6 dzieci na 25.

        Ale wg tej teorii wirusa powinien przekazać starszak-maluchowi
        Tymczasem maluch choruje więcej niż w tamtym roku mimo że to przedszkola były ciągle otwarte ( a szkoły nie)
        • racica_ruda Re: dziura immunologiczna czyli... 25.10.21, 13:55
          Bo spotyka w przedszkolu inne maluchy które w tym roku mają (pośredni) kontakt z większą grupą ludzi. I tak to się kręci, przecież przedszkola to nie jest jakaś samotka wyspa tylko część całego systemu kontaktów. Jak mobilność w społeczeństwie wzrasta, to i maluchy częściej chorują, nawet jeśli one same spotykają się ze sobą tak samo często (choć i w to wątpię, w zeszłym roku nie przyjmowali chorych dzieci, w tym roku już się ludzie rozprężyli, bo ile można siedzieć w domu z dzieckiem chorym na katar)
                • racica_ruda Re: dziura immunologiczna czyli... 25.10.21, 18:49
                  Tak, kumulacja zachorowań maluchów to konsekwencja lockdownu, ale są pewne granice żonglerki słowami.

                  Dzieci chorują teraz częściej niż rok temu bo teraz jest większa mobilność niż rok temu. A czy ograniczenie mobilności było dla maluchów korzystne czy nie to już zupełnie inna historia.
                  • alicia033 Re: dziura immunologiczna czyli... 25.10.21, 19:22
                    racica_ruda napisał(a):

                    > A czy ograniczenie mobilności było dla maluchów korzystne czy nie to już zupełnie inna historia.

                    Nie, to nie jest "zupełnie inna historia" bo ograniczenia nie mogą trwać stale.
                    I jak właśnie widać m.in, na przykładzie małych dzieci - ich wprowadzenie przynosi więcej szkód, niż pożytku.
                      • wapaha Re: dziura immunologiczna czyli... 26.10.21, 09:10
                        racica_ruda napisał(a):

                        > Ja odpowiadam po prostu na pytanie jak to możliwe że dzieci chorują teraz częśc
                        > iej niż rok temu mimo że wtedy też chodziły do przedszkola.


                        Ja nie zadałam tego pytania. Odnioslam się do tego że młodszy choruje częściej niż starszy (mimo że starszy kiblowal w domu i nie miał żadnego kontaktu z zarazkami)


                        > Jeśli ty widzisz w tym pochwałę lockdownu to niestety nie umiem ci pomóc.
                        • kobietazpolnocy Re: dziura immunologiczna czyli... 26.10.21, 09:23
                          Bo w przypadku niektórych wirusów, młodsze dzieci przechodzą je ciężej. Choćby z RSV- po dorosłych i starszych spływa, ale już takie niemowlaki często lądują w szpitalu. To raz.
                          Dwa, chodzi też o sezon występowania i ilość przypadków na raz.
                          To trochę podobnie jak z covidem - nie chodzi nawet o to, żeby te wirusy całkowicie wyeliminować (bo z wieloma się nie da), lecz nie pozwolić na to, by nastąpił nagły wysyp przypadków i (kolejne) obciążenie służby zdrowia. Mieliśmy przez kilka tygodni zablokowaną część oddziałów niemowlęcych i poodwoływane zabiegi (brzmi znajomo?).

                          U nsa RSV powoli ustępuje (na szczęście), ale zaczynają się choćby wielkie obawy o grypę (której w zeszłym roku praktycznie nie odnotowano).

                          Moim zdaniem lockdown się sprawdza, ale to są ciężkie działa, które powinny być jak najbardziej ograniczone w czasie.
          • wapaha Re: dziura immunologiczna czyli... 26.10.21, 09:05
            racica_ruda napisał(a):

            > Bo spotyka w przedszkolu inne maluchy które w tym roku mają (pośredni) kontakt
            > z większą grupą ludzi. I tak to się kręci, przecież przedszkola to nie jest jak
            > aś samotka wyspa tylko część całego systemu kontaktów. Jak mobilność w społecze
            > ństwie wzrasta, to i maluchy częściej chorują, nawet jeśli one same spotykają s
            > ię ze sobą tak samo często (choć i w to wątpię, w zeszłym roku nie przyjmowali
            > chorych dzieci, w tym roku już się ludzie rozprężyli, bo ile można siedzieć w d
            > omu z dzieckiem chorym na katar)


            Młodszy więcej choruje a starszy mniej? 🤔
        • ursula.iguaran Re: dziura immunologiczna czyli... 26.10.21, 08:58
          No u nas tak było. Maluch siedział w domu dochodząc do siebie po wirusie, nie zdązył pójśc do przedszkola i już złapał coś kolejnego. Ja z mężem pracujemy z domu więc tylko starsze rodzeństwo mogło u nas coś przynieść. I pewnie przyniosło. Dodam że tylko maluch zachorował, pozostała czwórka dorosłych/młodzieży nie zachorowała.
          I tak - izolacja zeszłoroczna to spowodowała, normalnie przedszkolak zachorowałby w roku pewnie 6-8 razy i teraz miałby odporność na część z wirusów które dostał. Był chory tylko 2 razy, wytworzył przeciwciała na dwa wirusy tylko zamiast ośmiu, to i teraz jak rodzeństwo zaczęło mu znosić to łapie jedno za drugim. U nas i tak jest nieźle bo maluch jest twardy i po 2-3 dniach bez antybiotyku z tych wirusów wychodzi i szybko do grupy przedszkolnej wraca. Współczuję rodzicom dzieci z zaburzeniami odporności. Ci to mają teraz armagedon.
          I tak - dzieci muszą mieć kontakty różnorodne żeby wytworzyć odporność. To normalne że przedszkolaki chodzą z gilem smile
          • hadron-plus Re: dziura immunologiczna czyli... 26.10.21, 09:27
            Straszne helikoptery z obecnych rodziców. Cieszę się, że dane mi było żyć w innych czasach. Mimo braku wszystkiego, butów z plastiku na kartki i fartuchów z bistoru cieszyliśmy się życiem. Teraz wszystko musi być perfekt, pod linijkę. Współczuję dzieciom i młodzieży. Współczuję też rodzicom helikopterom, którzy ciągłym porównywaniem się z innymi i nadopiekuńczością zabijają kreatywność dzieciaków. Ech.. W ogóle współczuję wszystkim związanym i uwiązanym. W ramach własnych klatek można też być szczęśliwym. Do tego trzeba dążyć. Do rozdymania klatki! A jeśli życie jest już tak beznadziejne i nie można nic zmienić, a własny byt tylko zatruwa życie innym, to trzeba wystrzelić się w inny wymiar. Niekoniecznie musi być to śmierć.
    • dyzurny_troll_forum Re: dziura immunologiczna czyli... 26.10.21, 11:22
      zlota-klamka napisała:

      > Adam Niedzielski w Radio Zet...
      >
      > "Przez ten rok zrobiła się pewnego rodzaju dziura immunologiczna. Widzę falę za
      > chorowań wśród dzieci.

      Przecież to była jedna z głównych teorii spiskowych jakiś rok tamu - lakdaun zabija naturalną odporność!
      A teraz co!? Minister??? W radio?? Jak śmieli wpuścić do radia szura jednego, foliarza przebrzydłego.... Won z antyszczepem z mediów!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka