Dodaj do ulubionych

Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne

25.10.21, 00:09
Ktoś z Was obserwuje rynek motoryzacyjny? Zaczyna brakować nowych aut i drożeją. Ok, jak wszystko, ale zdaniem sprzedawców dzieje się to w zastraszającym tempie. To napompowane jest, czy zwyczajnie należy kupować teraz, nie w nowym roku?
Ktoś z Was jeździ hybrydą lub autem elektrycznym? Wrażenia? Wygoda?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 25.10.21, 00:34
      To spowodowane jest brakiem dostępności części - konkretnie chipów. Producenci stopują produkcję i nie są w stanie nadążyć za zamówieniami na auta. Pewnie z rok jeszcze będzie tak słabo.

      Elektryczne auta - a jesteś bogaczem, który jeździ tylko po mieście i na obszarze swojego województwa?
      • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 25.10.21, 03:14
        A dlaczego niby autem elektrycznym można jeździć tylko po mieście i na obszarze własnego województwa? Tydzień temu wróciliśmy z Sardynii. Tam i z powrotem oraz na miejscu poruszaliśmy się teslą. Nie zauważyłam problemów 🤷‍♀️. Od 3 lat jeździmy elektrykiem - mąż do pracy, a rodzinnie na wakacje i zapewniam, że nie odbiega to specjalnie od podróżowania autem spalinowym. Główna różnica jest taka, że zamiast na stację benzynową jedziesz do chargera, choć te są coraz częściej na lub obok stacji, a jak wieczorem wracasz do domu i masz mało baterii, to nigdzie nie musisz jechać, żeby zatankować. Podłączasz się do gniazdka w garażu i problem z głowy.
            • gorzka.gorycz Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 27.10.21, 05:29
              A rura wydechowa w elektrowni. Nie recyklingowalna bateria/akumulator, ogromny spadek wydajności z czasem, groźbą samozapłonu lub wybuch. Cudo po prostu. W końcu po coś wprowadzają w Jamburju przepisy, że cześć elektryków może parkować jedynie w oddaleniu 15 m od innych samochodów, a do części garażu podziemnych maja w ogóle zakaz wjazdu. W Warszawie wybuch akumulatora zrujnował cały budynek wileomieszkaniowy.
              Najpóźniej rano - a co, jeśli potrzebujesz w nocy?
          • riki_i Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 21:06
            bigimax4 napisał:

            > > Podłączasz się do gniazdka w garażu i problem z głowy.
            >
            > i czekasz tydzien , dopiero wtedy problem z glowy

            Samochody o większej pojemności baterii ładują się ze zwykłego gniazdka elektrycznego maks 2 dni (ok. 40 godzin). Z gniazda siłowego w garażu co najmniej połowę krócej. Z wallboxa (domowej ładowarki) ok. 5-6 godzin.


            • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 21:22
              riki_i napisał:


              > Samochody o większej pojemności baterii ładują się ze zwykłego gniazdka elektry
              > cznego maks 2 dni (ok. 40 godzin). Z gniazda siłowego w garażu co najmniej poło
              > wę krócej. Z wallboxa (domowej ładowarki) ok. 5-6 godzin.
              >
              >
              Riki nie przegadasz. Najlepiej na samochodach elektrycznych znają się ci, którzy ich nie mają 😄.
          • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 27.10.21, 00:59
            Płynęliśmy promem z Livorno. Z domu wyjeżdżaliśmy o 9 rano, do pokonania mieliśmy 600 km. Po drodze „tankowanie”, obiad w restauracji, korek przed Gottardem, drobne zakupy na prom, postoje na sikanie (jak to z dzieciakami) i na miejscu byliśmy o 18. Zdaniem Google Maps samochodem od nas z domu bez przerwy jedzie się prawie 7 godzin, więc czas mieliśmy raczej normalny. Samochodu elektrycznego naprawdę nie trzeba ładować co 5 km i na wakacje nie jedzie się tygodniami.

            Jak jedziemy do Polski, to pokonujemy elektrykiem 1500 km w jedną stronę. Da się, zapewniam.
              • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 16:33
                bywalec.hoteli napisał:

                > 600 km to nie jest jeszcze odległość. Ciekawe jak byś pokonała 1000 km dziennie
                > takim elektrykiem.
                > Bo jeśli do Polski jedziesz 1500 z 2 noclegami to dość słabo.

                Hmmm, od 3 lat jeździmy do Polski elektrykiem, czyli 1500 km w jedną stronę, więc pokonaliśmy tę odległość już nie raz. Wyjeżdżamy jednego dnia około 18 i następnego dnia o 16-18 jesteśmy na miejscu. Gdzie ty tam mieścisz 2 noclegi? Nocleg nie jest po to, żeby naładować samochód, tylko żeby nie jechać całą noc bez przerwy. 1000 km jednego dnia spokojnie zrobiliśmy nie raz.

                Acha, 600 km było przez Alpy, Google wyliczył na prawie 7 godzin. My z korkiem i przystankami na jedzenie zrobiliśmy to w 9. Nie widzę sensacji.
            • melikles Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 27.10.21, 08:13
              400 km przy prędkości spacerowej, na autostradzie ten zasięg spada do 200 km.

              Ile czasu trwa przejazd 1500 km łącznie z ładowniami?

              Jaka jest cena takiego samochodu?

              Jaką sprawność mają akumulatory w stosunku di pierwotniej po 5 latach?

              Co się dzieje ze zużytymi akumulatorami?
              • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 27.10.21, 08:32
                Mój mąż nie jeździ prędkością spacerową 😄. Nie masz pojęcia, jaki mamy samochód, ale wiesz lepiej ode mnie, jak się nim jeździ. Szacun!

                Nie mam pojęcia ile teraz kosztuje tesla x 100 d. Naszą jeździmy sporo. W 2 lata zrobiliśmy ponad 100 000 km. Po 3 latach baterie działają bez zarzutu. Na długich trasach mój mąż ma taktykę taką, że ładuje się częściej niż to konieczne, ale po 10-15 minut, czasem pół godziny. Wychodzą idealne przerwy na siku i żeby coś zjeść. Do Polski jedziemy z noclegiem po drodze, więc dokładnie teraz nie powiem, ile trwa sam przejazd. Poza tym w Polsce duża część jest po zwykłych drogach i to zjada najwięcej czasu. Zwykle wyjeżdżamy gdzieś koło 18, jedziemy do 23 czy północy, śpimy w Niemczech, następnego dnia wyruszamy około 11 i zwykle 16-18 jesteśmy u moich rodziców w Polsce. Jeśli ruch jest w normie i nie zaskoczy nas korek, choć z nawigacją googla rzadko korek zaskakuje.

                Wcześniej jeździliśmy dieslem i wyglądało to tak samo. Czas przejazdu się nam nie wydłużył jakoś zauważalnie.
                    • bywalec.hoteli Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 16:44
                      no ale mówisz ze 5h jedziecie w pierwszy dzień a 5-7 w drugi dzień. Trochę krótko jak na 1500 km przerywane ładowaniami.
                      W niemczech średnio można jechać 100 km/h, w Polsce podobnie a poza drogami szybkiego ruchu wolniej, podejrzewam ze w Szwajcarii tez. Wiec 1500 km to co najmniej 15 godzin jazdy plus 2-4 godziny przerwy i ładowania, łącznie 17-21 godzin a nie 10-12
                      • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 16:58
                        Ale dlaczego w Niemczech średnia prędkość to 100 km/h? Jedziemy wyłącznie autostradami. Godziny podałam orientacyjne, bo wyjeżdżamy, jak się wyrobimy i jedziemy, póki nie chce nam się spać. Nocleg bukowany z drogi. Jak rano wyrobimy się wcześniej, to jesteśmy wcześniej na miejscu. Najpóźniej byliśmy w ubiegłe wakacje, bo dotarliśmy koło 20 dopiero. Podczas jazdy nie robimy długich przerw, bo po drodze jest nocleg i zmieniamy się za kierownicą. W trasie najbardziej czasowo opłaca się ładować baterie tylko do momentu, w którym moc ładowania nie zacznie spadać, bo im pełniejsza bateria, tym wolniej auto się ładuje. Na początku podróży mamy więc zawsze 100% baterii, a w trasie ładowanie do pełna się nie opłaca, bo przykładowo do 80% naładujesz się w 15-20 minut, a ładowanie do 90% trwa kolejne 15.
                        • bywalec.hoteli Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 17:19
                          dlaczego w niemczech średnio 100 km/h?

                          tak jakoś wychodzi:
                          1. ogromny ruch znacznie większy niż w Polsce
                          2. często zamiast mitycznych niemieckich 3 pasów zwezka do 1.5 pasa (od Berlina np są 2 pasy)
                          3. bardzo dużo ograniczeń do 120-100-80 km/h
                          4. Stau również nierzadkie zjawisko na niemieckich autostradach
                          5. nie najlepsza juz jakość tych niemieckich bądź co bądź starych autostrad

                          oczywiście są odcinki gdzie możesz jechać np 160 i uzyskać wyższa średnia niż te 100, ale niedługo napotykasz cos z punków 1-5 i musisz zwolnić

                          Po polskich autostradach i drogach ekspresowych jeździ mi się szybciej i spokojniej niż po niemieckich.

                          Jakbym miał przejechać 1500 km to tez bym brał nocleg - ale jazda elektrykiem który trzeba dodatkowo czasochłonnie ładować, ustawiać się w kolejkach do ładowarki, pod koniec podróży jeszcze stawać by doładować na zapas to byłby dla mnie koszmar

                          jeżdżę do 500 km bez przestoju bez problemu chyba ze na siku, żeby nie ryzykować pęknięciem pęcherza w wypadku.
                          po 500 km postój, po 700-800 to juz jestem wyrąbany
                          • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 17:36
                            Skąd ty bierzesz takie rewelacje, serio pytam. Jeździmy elektrykiem od 3 lat i nigdy nie zdarzyło nam się czekać w kolejce do ładowarki. Wiesz, ile ładowarek potrafi być na jednej stacji? Poza tym tesla sama kieruje cię do ładowarek i pokazuje, ile stanowisk jest zajętych. Czas ładowania w trasie, to jak pisałam 15-20 minut. W Niemczech ładowarki są bardzo często na dużych stacjach benzynowych i najczęściej stanowisk ładowania jest kilkukrotnie więcej niż dystrybutorów. Tankowanie, to przecież nie tylko czas lania benzyny do baku. Potem musisz wejść zapłacić i najczęściej stoisz wtedy w kolejce, więc tankowanie też trwa. Do chargera podjeżdżasz, podłączasz kabel, po skończonym ładowaniu odłączasz i jedziesz dalej. Nie musisz nigdzie lecieć płacić.

                            Piszę po raz ostatni, bo czepiłeś się ładowania na zapas. Tak robimy tylko przed wjazdem na prom. Płynie się całą noc i po zjechaniu z promu chcemy ruszyć dalej w drogę, a superchargery tesli na Sardynii są tylko 2. Dlatego przed wjazdem na prom doładowujemy się te kilkanaście minut, żeby mieć pewność, że dojedziemy. Gdybyś miał daleko do stacji benzynowej, to też byś tankował na zapas, żeby mieć pewność, że dojedziesz, czy jechałbyś do oporu a potem biegł do stacji z kanisterkiem po paliwo?
                              • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 18:09
                                Nie, powtarzasz w swoich wpisach o tankowaniu na zapas, a ja opisałam jedną sytuację, w której wolimy mieć ten komfort.

                                Podróż do Polski od początku opisywałam orientacyjnie i nigdzie nie podałam konkretnej ilości godzin. Za to ty z mojego opisu wywnioskowałeś, że musimy robić dwa noclegi 😄
                                • srubokretka Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 18:30
                                  Dziwne to orienatacyjnie w twoim wykonaniu. Ja 1500 km ostatnio zrobilam w 18h , krotkie przystanki (tankowanie i rozprostowanie kosci to gora 10-20min) i caly czas szerokimi autostradami, bez gorek i korkow. Stacje benz. zaraz po drodze. Noca czesto 150km/h. Naprawde nie kumam jak wy zrobiliscie to w 10h? niech bedzie i 12.
                                  Dodaj 10h i bedzie to realnie brzmialo w przypadku tesli.
                                  • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 18:48
                                    Nie wiem skąd ci się bierze 10 godzin, bo dla mnie od 18 jednego dnia do 18 następnego jest tych godzin 24 i tak to orientacyjnie opisałam. Czasem jedzie się dobrze i zatrzymujemy się dopiero około 1 czy 2 w nocy, a czasem jesteśmy zmęczeni/ruch jest duży i cała podróż z noclegiem trwa ponad dobę. Zatrzymujemy się wyłącznie na superchargerach, więc ładowanie z maksymalną mocą też trwa około 20 minut, a czasem wystarczy 10, żeby pokonać zaplanowany odcinek drogi.

                                    Nie ma zabawy z kartą przy dystrybutorze. Wszystko się automatycznie nalicza w aplikacji. Nie trzeba nawet wyjmować portfela czy telefonu.
                                    • bywalec.hoteli Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 19:02
                                      Chodziło mi o godziny jazdy. Mówiłaś, że jedziecie od 18 do 23 (5 godzin) oraz od 11 do 16-18 (5-7 godzin)
                                      Łącznie 10-12 godzin samej jazdy. Przyjmuję, że ładujecie w niemieckim hotelu, ale również po drodze stajecie na tych superchargerach. To te superchargery i przystanki by musiały zmieścić się w tych 10-12 godzinach jazdy.
                                      A może wyjeżdżasz tą teslą ze swojej szwajcarskiej wioski w piątek wieczorem a zajeżdżasz do rodziny w PL w niedzielę wieczorem? big_grin to bardziej wiarygodne.
              • riki_i Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 21:34
                melikles napisał(a):

                > 400 km przy prędkości spacerowej, na autostradzie ten zasięg spada do 200 km.

                Mój samochód ma prędkość maksymalną (ograniczoną elektronicznie) 180 km/h. Jadąc non stop z taką prędkością przejedzie się 160 km na pełnej baterii. Jednak mając na tempomacie 120 km/h da się przejechać lekkim twistem 340 km, a z prędkością 140 km/h tak ze 280 km.

        • tapatik Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 01.11.21, 18:01
          Eliszka, ale pytanie, jak długo musisz tankować samochód spalinowy, a jak długo ładować elektryczny?
          Czytałem artykuł opisujący gehennę redaktorów testujących elektryka na trasie, zamiast jechać 5 godzin, jechali 8 i ciągle kombinowali, gdzie podładować.
          U mnie nie ma ładowarek, więc jeżdżę benzyniakiem i nie planuję przesiadki.
          • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 01.11.21, 18:18
            Jeśli tankuję mój samochód, gdy zapali mi się rezerwa? Zatankowanie i pójście do kasy żeby zapłacić zajmuje mi średnio 15 minut. Pod warunkiem, że od razu podchodzę do kasy. Jeśli przede mną są ze 2 osoby, to spokojnie 20 minut zejdzie. Na superchargerze o dużej mocy nasz elektryk tankuje się pół godziny. Serio to taka masakryczna różnica? Bo dla mnie nie. Na codzień wystarcza podłączenie do gniazdka trójfazowego po powrocie z pracy i na żadne ładowarki zajeżdżać nie musimy. Problem „zapomniałem zatankować” odpada. Auta spalinowego w domu nie zatankuję.

            Ja nie muszę kombinować, bo u nas ładowarek nie brakuje. Jak nie ma infrastruktury, to logiczne, że elektryk nie wchodzi w grę i nie ma o czym dyskutować.
            • tapatik Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 01.11.21, 18:30
              "Na superchargerze o dużej mocy nasz elektryk tankuje się pół godziny."

              Jak żyję nie zdarzyło mi się tankować tak długo samochodu. Raz tankowałem z 10 minut, bo była jakaś awaria dystrybutora.
              Kolejkę do płacenia masz taką samą.

              Auto spalinowe też możesz zatankować, jeśli masz w domu zapasowy kanister, którego to kanistra do elektryka nie kupisz.
    • srubokretka Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 25.10.21, 00:55
      My czujemy presje na kupienie elektryka juz rok. Jezdzilismy tesla. Jest ok. Maz zamowil ( sposob rezerwacji ceny z tego roku), ale narazie bez zobowiazan, bo ja jestem mocno sceptyczna. Tylko przyspieszenie mi sie podoba, reszta tak sobie.
      Na hybryde czekamy juz pol roku, ale to z powodu koloru i dodatkow. Czarna dotalibysmy miesiac temu. Wygodna bardzo, ale to zalezy od modelu. Przyspieszenie takie sobie, ale nie kazdemu zalezy. Reszta jest tak jak w starego typu samochodach. To znaczy dla mnie, a ja sie nie zaglebiam w silniki.
      To co sie bedzie dzialo na rynku samochodow za rok najlepsze wrozki nie wiedza. ( duzo fake news) Wiadomo jednak, ze do elektrykow beda zmuszac np cenami paliwa.
    • eliszka25 Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 25.10.21, 03:07
      Nam się udało i czekaliśmy na zamówiony samochód jakieś 3 tygodnie. Tylko to było na początku roku i zamówienie wyglądało tak, że w salonie powiedziano nam, jakie auto za te 3 tygodnie będzie i takie wzięliśmy. Nie wybieraliśmy właściwie żadnych detali typu kolor czy tapicerka, ale bardzo zależało nam na czasie, a to, co było dostępne było ok. Wprawdzie wolałabym czerwone auto, a mam niebieskie, ale na czerwone musiałabym czekać już wtedy ponad 3 miesiące. Teraz jest jeszcze gorzej niż w kwietniu.

      Od 3 lat mamy też teslę, którą jeździ głównie mąż i twierdzi, że nie wróci już do auta spalinowego. Mój nowy samochód w sumie też miał być elektryczny, ale planowaliśmy wymianę za 2-3 lata, a niestety musieliśmy wymienić już teraz. Po prostu stare auto odmówiło posłuszeństwa i bardziej opłacalny był zakup nowego niż naprawa. Docelowo planujemy fotowoltaikę na dachu i baterie magazynujące wyprodukowaną energię, ale to kwestia kilku lat pewnie. Jak to zrobimy, to będziemy mieć 2 elektryki.

      Infrastruktura dla aut elektrycznych w Polsce jest coraz lepsza, ale to zależy, gdzie mieszkasz. Jeździmy teslą do Polski, ale na miejscu ładujemy się w domu rodziców bo od nich do najbliższej ładowarki jest zbyt daleko.
    • dyzurny_troll_forum Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 26.10.21, 11:16
      alfa36 napisała:

      > Ktoś z Was obserwuje rynek motoryzacyjny? Zaczyna brakować nowych aut i drożeją
      > . Ok, jak wszystko, ale zdaniem sprzedawców dzieje się to w zastraszającym temp
      > ie. To napompowane jest, czy zwyczajnie należy kupować teraz, nie w nowym roku?

      Trzeba było kupować na początku roku - najpóźniej kwiecień-maj. Teraz jest już za późno.
      Oczywiście tyczy się to samochodów spalinowych, zabawek na bateryjkę jest do wyboru do koloru...
    • andace Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 26.10.21, 13:19
      We wrześniu zdecydowaliśmy się kupić samochód, szukaliśmy hybrydy. Czas oczekiwania np na VW czy Volvo był 9-12 miesięcy (gdybym zamówiła VW to najwcześniejsza data dostawy był lipiec 2022 ale termin nie gwarantowany). Zwykła benzyna byłaby szybciej czyli na wiosnę 2022.
      Jedyny dostępny prawie od ręki (czyli listopad) to była Honda ale bez możliwości wyboru koloru i opcji.
      Zamówiłam pod koniec wrzesnia, auto powinno być styczeń-luty, nie ma gwarancji terminu ale mam gwarancję ceny.
      Zastanawialiśmy się nad kupnem nowego samochodu jesienią 2020, między wrześniem 2020 a wrześniem 2021 różnica w cenie to ok +10%.
    • zuzanna_a Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 27.10.21, 14:01
      Mam elektryka na tymczasie z pracy.
      NIGDY nie kupiłabym tego auta
      Ładuję co 200 km, jak jest zimno to częśćiej.
      ładuję 40 minut, marznąć i klnąć na stacji ładowania.
      jabym chciała ładować w chacie z wtyczki to trwa to 13 godzin.
      nie ma nic gorszego, serio, a jak się rozładuje to mozesz po lawete dzwonic bo prądu ci w kanistrze nie dowiozą tongue_out
      • bywalec.hoteli Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 27.10.21, 15:50
        Hehe, życie właściciela elektryka smile


        zuzanna_a napisała:

        > Mam elektryka na tymczasie z pracy.
        > NIGDY nie kupiłabym tego auta
        > Ładuję co 200 km, jak jest zimno to częśćiej.
        > ładuję 40 minut, marznąć i klnąć na stacji ładowania.
        > jabym chciała ładować w chacie z wtyczki to trwa to 13 godzin.
        > nie ma nic gorszego, serio, a jak się rozładuje to mozesz po lawete dzwonic bo
        > prądu ci w kanistrze nie dowiozą tongue_out
        • riki_i Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 21:57
          Auto "na tymczasie" z pracy, sądząc po przedstawionych danych z niezbyt dużą baterią, oraz brakiem wallboxa (szybszej ładowarki) w domu , to może być przepis na klęskę. Ale trudno ekstrapolować taki przykład na wszystkich. Nowych elektryków przy jeździe miejskiej nie trzeba ładować co 200 km, a jeśli właściciel ma na swoim stanowisku w garażu podziemnym w miejscu zamieszkania lub przy posesji (jeśli mieszka w domu) zamontowanego wallboxa, to zasadniczo trudów ładowania NIE MA. Wsadza się wtyczkę na noc i voila!
    • riki_i Re: Rynek motoryzacyjny /auta elektryczne 28.10.21, 18:55
      alfa36 napisała:

      > Ktoś z Was jeździ hybrydą lub autem elektrycznym? Wrażenia? Wygoda?

      Ja jeżdżę. Nigdy już nie wrócę do spalinowego. Przyspieszenie ma lepsze niż porsche ,którym niegdyś jeździłem. Zasięg w miescie 450 km, w trasie ok. 300 km - wystarcza mi. Ładuję się za darmo z fotowoltaiki w domu lub na ładowarkach ZTM Warszawa (póki co też są darmowe jeśli masz kartę miejską). Cisza podczas jazdy, brak klekotów , praktyczna bezobslugowość ... generalnie same zalety. Wadą są oczywiście ceny tych aut.