Dodaj do ulubionych

Poczucie niesprawiedliwości

26.10.21, 21:46
W związku z przeczytaniem smutnego wątku jasnastrona.com/inspiracja-rodzina-i-dzieci/7-historii-ktore-udowadniaja-ze-zaufanie-dzieci-mozna-bardzo-latwo-stracic-2877/?utm_source=tsp_pages&utm_medium=fb_organic&utm_campaign=fb_gr_polish_minute_crafts_5&fbclid=IwAR0Ai4QZU0HAviIt4MZPJBWHhyVmYRaA08LgKbKHXQD9SOYL9EKa5z-fkOo sama przypomniałam sobie kilka smutnych historii, kiedy ktoś mi coś obiecał, nie dotrzymał słowa i byłam zrozpaczona.
1. Jak byłam kilkulatką ciocia z zagranicy obiecała mi lalkę Barbie przy kolejnej wizycie po roku- niestety nie dostałam a czekałam Jak głupia.
2. Jak miałam 12 lat to zarobiłam 40zl na zbieraniu wiśni, ojciec powiedział mi, że mam sobie za to kupić zeszyty długopisy itp do szkoły a on mi odda - nie oddał.
3. Brat wydał koleżance moje kolorowe karteczki, chciałam żeby mama poszła je odebrać, ale olała sprawę a ja bardzo to przeżyłam.
Mieliście takie historie jako dzieci? Czy tylko moi rodzice na wszystko machali ręką, chociaż rodzice rówieśników nie mieli obiekcji żeby nam zwracać uwagę?

Obserwuj wątek
    • extereso Re: Poczucie niesprawiedliwości 26.10.21, 21:58
      Cóż, rodzice znaleźli resztki kakao, a miali być tort dla gości. Powiedzieli że mamy się przyznać do zjedzenia, to nie będzie kary. Żadne z nas się nie przyznalo i oboje dostaliśmy karę ( nie pamiętam hmoże siedzenie w kącie). Ja nie zjadłam. Co prawda brat do dziś twierdzi że też nie zjadł. Poczucie niesprawiedliwości niemal mnie zalało.Ps nie czytałam wątku z linka więc jeśli jest mocno dramatyczny to sorry.
    • zonkli Re: Poczucie niesprawiedliwości 26.10.21, 22:10
      Siostra starsza 5 lat, miała dyżur mycia garów. Nakłamała mi, że jak za nią pomyję, to będę mogła z nią i jej kolezankami iśc nad jezioro. Jak już umyłam gary (siora się wtedy bawiła z kolezankami) to powiedziała , ze ją boli brzuch i nie idą.

      Drugi raz mi nakłamała, że jak będą sie dobrze zachowywać i jej słuchać to mnie weźmie na wakacje do jej kolezanki (średnia szkoła)nad morze. Jakaż ja byłam miła i uczynna, i jak się starałam, pyłki spod nóg usuwałam, myłam gary na wyścigi, byle tylko z nią jechać. A ona chętnie korzystała z mojego zaangażowania i przysług. Aż po jakichś dwóch tygodniach układając rzeczy w szafie zauważyłam jej korespondencję z tą koleżanką(list) , z ciekawości ukradkiem przeczytałam, gdzie jasno było napisane że siostra w tym roku do kolezanki się wcale nie wybiera. Strasznie byłam rozgoryczona i wkurzona, jak to wystawione do wiatru dziecko przez osobę której ufało.

      Gorzej, że jak się zastanawiam to dość często w swoim dorosłym życiu też się dawałam innym tak rolować wierząc w ich dobre intencje. Siostrze nigdy o to awantury nie zrobiłam, ona była starsza, miała wiecej praw.
    • magdallenac Re: Poczucie niesprawiedliwości 27.10.21, 01:53
      Tak. Kiedy miałam jakieś 5 lat pojechałam z rodzicami na wakacje na taką prawdziwą wieś. Podczas naszego pobytu świnia urodziła małe prosiaki, którymi codziennie się zachwycałam, mój tato bez zastanowienia rzucił, że weźmiemy jednego do Krakowa i będziemy trzymać na balkonie. Mam 43 lata i pamiętam czarną rozpacz, kiedy okazało się, że nie zabieramy prosiaka. Ojciec do dziś ma wyrzuty sumienia.
      • bi_scotti Re: Poczucie niesprawiedliwości 27.10.21, 02:32
        big_grin big_grin big_grin To byla mantra mojej matki: NIGDY, przenigdy nie obiecuj dziecku/nie strasz dziecka czyms, co sie nie wydarzy. Tak wiec np. ja nigdy nie bylam straszona haslem, ze "cie tu zostawie" albo "oddam cie tej pani" - ile razy jestem swiadkiem takiej gadki (a ludzie wciaz tak gadaja suspicious), zawsze widze twarz mojej matki z takim charakterystycznym marsem na czole "not approved" wink Podobnie z obietnicami typu "kupie ci" albo "pojedziemy gdzies tam" albo "bedziesz ladna i bedziesz pieknie tanczyc" czy inne takie tam "ludzkie gadanie - my mom would not approve wink Moja sensible, rational matka - zawsze z tym samym przekonaniem, ze dzieci trzeba traktowac powaznie smile Ah, zatesknilam ... Cheers.
          • thank_you Re: Poczucie niesprawiedliwości 27.10.21, 06:14
            Kiedyś syn strzelil focha, mało widowiskowego, wiec stoje i sie rozglądam i czekam, aż mu minie - nagle pojawia sie kobieta i mówi, ze go zabierze jak nie bedzie słuchał sie mamusi.

            Moj syn taki zdziwiony: Mamo, po co obcy ludzie kłamią?
        • thank_you Re: Poczucie niesprawiedliwości 27.10.21, 06:11
          Tez nie wstawiam dziecku kitow, trochę głupio by było, gdyby powiedziało sprawdzam, a ze słowo sie rzekło, to dzieciaka trzeba by było zostawić. 😂

          Do dzis pamietam obiecane i niespełnione: oglądanie bobrów na naszej łące i powrót do miasta z cielakiem, którego kochałam.
          Albo gdy jeden jedyny raz nie wiedziałam co dostanę pod choinkę, bo mi matka powiedziała, ze w pudle siedzi wąż i pilnuje prezentu, a pozniej sie okazało, ze żadnego węża nie było - tez przeżyłam zawód.
          Dlaczego, ach dlaczego mi to robili?!
    • berber_rock Re: Poczucie niesprawiedliwości 27.10.21, 07:44
      Jako 15 latka mialam marzenie pojechac na oboz jezykowy do RFN. Drogi byl jak na nasze warunki, a zatem matus wymyslila, ze ona placi za oboz, a ja mam wytrzasnac na wlasne kieszonkowe. Zeby nie bylo - jak na tamte czasy to naszej rodzinie sie dobrze powodzilo i spokojnie mogla matula zaplacic za wszystko, ale to powyzsze to mial byc zniechecacz do drogich i glupich pomyslow.

      Pol roku udzielalam korepetycji jakims gowniarzom, a potem wzielam te zarobione zlotowki, przeliczylam na Dojczemerki i wyszlo mi ze jak ta dziadyga nawet z lokalsami na piwo do pubu raz w tygodniu nie skocze (no moze przesada, ale cos kolo tego).
      I .... zrezygnowalam z wyjazu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka