Dodaj do ulubionych

Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie źle?

26.10.21, 23:08
Mam ochotę zrobić coś dla siebie, żeby mi bylo dobrze (nie mam tutaj ba mysli zakupów; to dla mnie od dawna żadna przyjemnosc, czasem ,,zaszaleje" z biżuterią, ale to wszystko bardziej pod wpływem nerwowego impulsu niż radości) Wewnętrznie mnie rozsadza, od dłuższego czasu ciężko o spokój i brak nerwów, bo cały czas coś się dzieje. Tak, napiszę teraz coś nietypowego dla typowej ematki, która ma to na co dzień, ale brakuje mi takiej zwykłej przyziemności jaką jest seks. Brakuje mi takiej zwykłej fizycznej bliskości z kimś. I niby mam okazję. I niby mam ogromną ochotę wykorzystać, a z drugiej coś wewnątrz mi się każe opanować i krzyczy czy ty,  kuwa, babo zwariowałas? Masz w domu dziecko, które jest chore, potrzebuje pomocy, w pracy też mało ciekawie -   bo jak sie wali to się wali z pierd..... wszystko - a ty myślisz o zwykłym rżnięciu. Wiem,że to nienormalne, że o takich rozkminach pisze, ale jakoś mnie walnęło dzisiaj. Mam zwyczajnie wyrzuty sumienia,że myślę o głupotach, czymś najmniej istotnym,skoro w domu, w pracy i życiu (na mojej psyche też się to wszystko odbija) jako takim zrobiło się ujowo. Ok,wyrzuciłam to z siebie, mam nadzieję,że nie będzie mi to wyrzygiwane później (A dobrze wszyscy wiemy, że to forum pamiętliwe i wspominane można mieć absolutnie wszystko, także w wątkach o tym jaką kto zupę lubi). A wy? Macie czasem ochotę na coś dla siebie, coś co WAM da przyjemność, radość,cokolwiek, mimo że na co dzień w życiu nie jest też różowo, a wręcz bywa kiepsko? Umiecie wtedy zrobic mimo wszystko coś tylko dla was, wyłączyć się chociaż na chwile od problemów czy też macie wewnętrzne blokady?
Obserwuj wątek
    • mashcaron Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 26.10.21, 23:14
      Cóż, ja uważam że dobry seks w ciężkich chwilach to bardzo potrzebna rzecz. Daje chwilę wytchnienia, rozluźnia mięśnie, rozjaśnia w głowie. A to daje możliwość innego spojrzenia na problemy, pomaga w znalezieniu rozwiązań, które w stanie permanentnego napięcia nie przychodzą do głowy.
        • netlii Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 11:23
          Wproszę się do Waszej ekipy.
          Nigdy nie rozumiałam bliskich koleżanek, które deklarowały, że aby rozluźnić się seksem wieczorem... muszą mieć ogólny całodniowy relaks: wszystko dopięte, poukładane, w należytym porządku, bez pośpiechu i stresu.
          Jak dla mnie wieczorna zabawa typu wyjmij-włóż służy odreagowaniu powyższych.
          Oczywiście są dni dostarczające niespodzianek, że wszystko opada typu wypadek samochodowy, diagnoza kogoś bliskiego, ale że szef warknął, wywiadówka się przedłużyła a do domu trzeba zamówić nową pralkę... no nie wiem, mnie przynajmniej nie wybija z rytmu a jak zestresowało to w nocy aż się prosi o redukcje stresu.
          • waleria_s Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 14:43
            To chodzi moim zdaniem bardziej o to, że jedna osoba lepiej radzi sobie z niespodziewanymi zdarzeniami, nie stresuje mocno, a inna osoba w analogicznej sytuacji traci zimną krew i długo dochodzi do siebie. Tym drugim (z mojego opisu) po prostu dłużej zalegają emocje i nie przeskakują szybko od rozstrojenia do względnego spokoju i stanu, w którym mogłyby czerpać przyjemność z seksu.
            • netlii Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 17:00
              A więc tym bardziej aż się prosi o rozładowanie emocji w omawiany sposób.
              Nawet przy założeniu, że ma się tendencje do rozdrapywania i zerową odporność na stres.
              Seks sam w sobie jest przyjemny, im dłużej żyje uważam, że dziewczyny które powielają teorie pt "seks zaczyna się od dobrego sms rano" i byle co je wytrąca z równowagi po prostu tego "sportu" nie lubią.
              Miałam raz takieo partnera, który by łaskawie dopuścić do siebie musiał mieć idealne warunki a to ciśnienie dobre, a to brak redukcji na zakładzie, a to sesja zdana w terminie, a to brak kolejek w markecie do kasy - no nie taki typ zdecydowanie nie jest dla mnie.
          • jolie Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 15:12
            netlii napisała:

            > Wproszę się do Waszej ekipy.
            > Nigdy nie rozumiałam bliskich koleżanek, które deklarowały, że aby rozluźnić si
            > ę seksem wieczorem... muszą mieć ogólny całodniowy relaks: wszystko dopięte, po
            > układane, w należytym porządku, bez pośpiechu i stresu.
            > Jak dla mnie wieczorna zabawa typu wyjmij-włóż służy odreagowaniu powyższych.
            > Oczywiście są dni dostarczające niespodzianek, że wszystko opada typu wypadek s
            > amochodowy, diagnoza kogoś bliskiego, ale że szef warknął, wywiadówka się przed
            > łużyła a do domu trzeba zamówić nową pralkę... no nie wiem, mnie przynajmniej n
            > ie wybija z rytmu a jak zestresowało to w nocy aż się prosi o redukcje stresu.

            A ja myślę, że trochę uprościłaś. Zdarzenia typu wkurzył mnie ktoś w pracy/zepsuła mi się pralka/ syn ma zapalenie ucha to dla mnie zwyczajny element codzienności i nie mają wpływu na seks. Ale już jeżeli dziecko by mi mocno gorączkowało/miało drgawki/ zaliczyłabym z nim SOR w Prokocimiu to po opanowaniu sytuacji raczej ostatnie, o czym bym myślała wówczas to seks. W silnym stresie moje ciało się zamyka, po prostu. Ale nie każdemu się zamyka, niektórzy silne napięcie regulują przez seks. Pamiętam czekanie na wynik badania kariotypu po biopsji kosmówki - nie byłam w stanie zbliżyć się do męża, szukałam jaskini jak ranne zwierzę. To jest pewnie bardzo niezwiązkotwórcza cecha, nic na to nie poradzę. Wtedy chyba zrozumiałam te opowieści, że urodzenie dziecka niepełnosprawnego może rozwalić najlepszy zawiązek, gdy jedna ze stron w takiej jaskini pozostanie długo.
    • borsuczyca.klusek Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 26.10.21, 23:29
      Gdybym nie robiła rzeczy tylko dla siebie to już dawno bym zwariowała. Zwłaszcza jak jest kiepsko to trzeba zadbać o małe przyjemności. Dla jednych to będą nowe buty, pobyt w spa, robótki ręczne czy oglądanie głupot na YT, a dla Ciebie to może być seks, bo w końcu dlaczego nie.
      I pamiętaj, że nie pomożesz własnemu dziecku jak sama będziesz kłębkiem nerwów.
    • trampki_w_kwiatki Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 07:34
      Ja mam ZAWSZE przestrzeń dla siebie, choćby bardzo niewielką. Ale zawsze. Czasem to były samotne śniadania w knajpce, czasem oznaczało to, że jadę półtorej godziny do przyjaciela na dwie godziny bzykania, czasem szłam sama do teatru lub na basen. Ale ta przestrzeń na własne przyjemności musi być. Zawsze.
    • aguar Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 07:50
      Jeśli mówimy o wyrzygiwaniu, to niestety kojarzę Ciebie, jako osobę, która nierówno traktuje dzieci (troszczy się o młodszego, starszego spisuje na straty, nie lubi go) i jest jej z tym ok, nic z tym nie chce zrobić. Wiem jakie to daje potem okropne skutki, a tutaj jest jeszcze ostatnia prosta, na której by można coś poprawić. Tak więc te Twoje wyrzuty sumienia, że chcesz uprawiać seks czy bierzesz leki nasenne wydają się tutaj dziwne... Jak masz fajne okazje do seksu, to pewnie, że skorzystaj od czasu do czasu, to będzie korzystne dla Twojej psychiki.
    • netlii Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 11:39
      Autorko jakbym nie wykroiła swojej przestrzeni i nie wygenerowała metod skanalizowania negatywnych emocji to już bym dawno oszalała.
      Czasem jest to w kursie kolizyjnym z ogólnie pojmowanym dobrem rodziny (chociażby kosztem ich czasu) - no ale trudno.
      Wybieram zasadę mniejszego zła.
      Reasumując: nie żałuj sobie przyjemności fizycznych, intelektualnych i psychicznych.

      (no chyba, że chcesz przepoczwarzyć się w zgorzkniałego babona, co to wszystkiego sobie odmawiał, zawsze poświęcał, na wiecznym spięciu a za poświecenie nikt nie chce uhonorować nawet medalem z ziemniaka smile )
      • kaska_800 Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 12:04
        Może tak by było lepiej, ale teraz nie ma o tym mowy. Chęć jest, ale co z tego, jak potem będę się z tym gryzła? To już chyba lepiej odpuścić, bo to i tak na jedno ostatecznie wyjdzie
        Czasem bym chciała się odciąć i pozwolić sobie na to wdupiemanie, jakieś coś co MNIE da przyjemność, ale to nie na obecnym etapie.
        • aguar Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 13:47
          "jak potem będę się z tym gryzła?"
          Ty sobie wymyślasz, jakieś zastępcze problemy do gryzienia i wyrzutów sumienia! To znaczy też mi nie chodzi o to, żebyś miała wyrzuty sumienia w tamtej sprawie, co pisałam wyżej, tylko nie odpuszczała i coś z tym zrobiła!
          A z seksu skorzystaj i za dużo nie myśl! (Tylko się zabezpiecz, jeśli jeszcze możesz zajść, i przed chorobami.)
            • aguar Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 15:41
              A Ty go kochasz mniej od młodszego czy już w ogóle nie kochasz ani nie lubisz? Nigdy go nie kochałaś czy tylko do czasu narodzin młodszego? A może przenosisz na niego niechęć do jego ojca? Zależy Ci w ogóle, żeby mu się życie dobrze ułożyło i był szczęśliwy czy Ci wszystko jedno?
              (No dobra, to są w sumie pytania jakby moje do mojej matki, ja mogę nie być obiektywna, przydałaby się pomoc kogoś mądrzejszego np. terapeuty).
            • 152kk Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 28.10.21, 12:51
              Oczywiście że się da.
              Tzn. są krótkotrwałe emocje na które nie mamy wpływu bo są reakcją biologiczną/hormonalną (ale mamy wpływ na ich uzewnętrznianie oczywiście). Natomiast uczucia "długotrwałe" są bo albo się te krótkotrwałe pielęgnuje / rozdmuchuje albo zanikają bo się je zwalcza/przepracowuje.
              Przykład: ktoś mi zrobił krzywdę. Krótkotrwale czuję do niego złość, może nienawiść. Ale: to ode mnie zależy, czy będę się mścić (działanie) lub rozpamiętywać i podsycać swoje poczucie krzywdy (długotrwałe uczucie).
              Z miłością też tak jest. Przykład: matka krótko po porodzie / kilka dni po odczuwa krótkotrwałą euforię / hipomanię lub "baby blues" (wahania hormonów - spadek stężenia progesteronu i kortykotropiny po porodzie oraz nagły wzrost oksytocyny i prolaktyny). Natomiast to - czy matka będzie kochać mądrze swoje dziecko po tym okresie wahań hormonalnych - nie jest wprost proporcjonalne do tego, co czuła chwilowo. To są już uczucia budowane na bazie moralności danej osoby, jej wewnętrznych przekonań, osobowości, przemyśleń itp itd.
              Ja uważam, że masz szansę zmienić podejście do swojego starszego dziecka. Jeśli sama nie wiesz jak - spróbuj poszukać wsparcia terapeuty.
              • kaska_800 Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 28.10.21, 13:03
                Mnie by terapia była potrzeba..żeby właśnie poukładać sobie różne rzeczy w głowie,może to pomogłoby mi się pogodzić z pewnymi sprawami, także tymi na które miałam niewielki wpływ..Może w ogóle wtedy i mnie i innym byłoby łatwiej..
                Tylko najgorzej się przed terapeutą otworzyć..widzisz ja nawet swojej psychiatrze nie mówiłam o wszystkich moich bolączkach. Ale może właśnie to błąd, bo może jakaś terapia by mi pomogła
    • waleria_s Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 14:50
      To ja się trochę wyłamię. Jeśli masz takie rozważania przed zwykłym i raczej przygodnym seksem, to moim zdaniem raczej powinnaś sobie odpuścić. Mocno to analizujesz i przeżywasz i sądzę, że po tylko miałabyś nową listę dylematów, czy postąpiłaś słusznie, czy warto było i ogólnie przemielisz ten temat na 100 sposobów.
      Czy potrafię zrobić coś dla siebie i to niezależnie od okoliczności? Kiedyś tak, teraz średnio. Obecnie mam tak, że jak siada mi nastrój i nic się nie układa, to z automatu tracę zainteresowanie dotychczasowymi poprawiaczami humoru jak kino, teatr, zakupy, dobre jedzenie. Jest mi nawet trudno skupić się na filmie/książce.
    • lilia.z.doliny Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 14:51
      Ja ich zawsze traktowałam równo, w tym sensie, że , nigdy żaden nie czuł się lepiej czy gorzej.. Ale przyznaje, że za młodszym byłam zawsze bardziej, mam dla niego więcej serca. Teraz tym bardziej. Nie ukrywam tego.
      Polowa forum uzna to, co napisze, za podlosc, ale tobie wyrzuty sumienia nie pozwola sie wyluzowac. Mam.nadzieje. gryzie cie to co robisz starszemu
        • lilia.z.doliny Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 27.10.21, 16:36
          On ma już 18 lat, w przyszłym roku 19. J
          Na boginie, on nie mial zawsze osiemnastu lat. Byl tez pietnastolatkiem. Czyli chlopakiem.w najbardziej chujowym wieku. Trzesie mnie na mysl co musial przechodzic ze swiadomoscia bycia gorszym. Zrob - cos. Chocbys miala sie zmusic. Wez syna, wlej wam po szklance miodu pitnego i powiedz: sluchaj, dziecko, wiem, ze jestem trudna, ale nie radze sobie z zyciem. Pracuje nad tym. Ale musisz wiedziec, ze bardzo sie ciesze, ze cie mam. I jestem z ciebie dumna, bo...
              • aguar Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 28.10.21, 08:02
                Właśnie ja nie umiem z nią rozmawiać. Bo zasadzie chociaż na ematce tu się czasem żremy, to w przypadku każdej innej matki to jest podstawa, oczywista oczywistość, kamień węgielny, że JEJ ZALEŻY NA WŁASNYM DZIECKU, nawet jeśli jest rozczarowana życiem, macierzyństwem, wcale tak bardzo dziecka nie chciała, to jednak czuje się mu to winna (w sensie powinności nie winy). A tutaj autorce nie zależy ani na losach własnego dziecka, ani na relacji z nim, najchętniej by usunęła go z własnego pola widzenia...Że trochę spaprała, popełniała błędy, to, nie oszukujmy się, normalne, była sama z tymi dziećmi, zapracowana, nie miała wiedzy, umiejętności. Ale tak nie chcieć tego naprawić? Wyrzucić jak zepsutą rzecz? Smutne.
                • kaska_800 Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 28.10.21, 12:19
                  Kocham go. Gdyby potrzebował pomocy to pomogłabym mu..nie odwróciłabym się dupa i radź sobie sam. Ludzie, nie zapominam,.że to też moje dziecko. Chce, żeby był szczęśliwy w życiu. Ale to inny typ człowieka, on da sobie radę w życiu.. jestem tego pewna.
                  Młodszy potrzebuje mnie znacznie bardziej. Mam.udawać, że jest inaczej?.
                    • kaska_800 Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 28.10.21, 18:40
                      Wiesz, on lubi ludzi. Jest otwarty na nowe znajomości, ma znajomych, dziewczynę. Radzi sobie w różnych sytuacjach, nie jest nieśmiały,.więc co tylko się da to załatwia. Ma hobby. Dobrze zna trzy języki obce (nie, nie pisze tego po to, żeby się chwalić, że och i ach, mój dzibdziuś taki zdolny, bo dla mnie to oczywistość, że obecnie bez znajomości języków się ginie), więc też ma ułatwienie ma różnych płaszczyznach, choćby praca czy jakby chciał kiedyś zrobić wykop z polandii. On ma zupełnie inne podejście do życia. Nie przejmuje się tak wszystkim, nie bierze wszystkiego do siebie i później tego dniami i nocami nie roztrząsa. Jak ojciec przekazał im info, że już nie wraca, to powiedział, że to może i lepiej, bo pewnie byśmy się żarli non stop (różnie było między nami).
                      Jakoś nie boję się o niego.
                      • aguar Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 28.10.21, 20:02
                        "Radzi sobie w różnych sytuacjach, nie jest nieśmiały,.więc co tylko się da to załatwia. Ma hobby. Dobrze zna trzy języki obce (nie, nie pisze tego po to, żeby się chwalić, że och i ach, mój dzibdziuś taki zdolny, "
                        Jeśli akurat o Ciebie chodzi, to chwal się tym, najlepiej tak, żeby słyszał smile Albo wprost mu mów, jak Ci tym imponuje i jaka jesteś dumna. W sumie wiara rodzica w dziecko, w to, że sobie poradzi, może dodać mu skrzydeł. O ile nie jest to wymówka dla porzucenia, niepomagania, braku zainteresowania (tak było w przypadku mojej matki więc mogę być przewrażliwiona).
    • kobietazpolnocy Re: Coś tylko dla siebie, nawet jak jest ogólnie 28.10.21, 12:26
      Chwila, czy ja dobrze rozumiem, że odmawiasz sobie seksu, na który masz ochotę, bo masz problemy z dziećmi i w pracy?
      I na dodatek niefajnie się zachowujesz wobec jednego z synów?
      Jeśli jesteś prawdziwa, to chyba naprawdę powinnaś najpierw uporządkować sobie sprawy w głowie, bo mieszasz najróżniejsze sprawy bez sensu i nie skupiasz się na kwestii najważniejszej (dzieci).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka