Dodaj do ulubionych

Dziecko nie zamierza pracować

27.10.21, 15:06
Było dużo wątków o ematkowych wyobrażeniach na temat przyszłości dzieci, ale bardziej w kontekście wyboru szkół, studiów, ścieżki zawodowej. Jak zapatrujecie się jednak na sytuację, gdy dorosłe już dziecko nie chce pracować? Załóżmy, że po prostu komunikuje Wam, że nie zamierza podjąć pracy zawodowej, a chce zajmować się domem, czyli w gruncie rzeczy z garnuszka rodziców przejść na garnuszek partnera. Rwiecie włosy z głowy, namawiacie do zmiany decyzji czy jakaś inna opcja?
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:11
      Tak, próbuje wpłynąć na dziecko i rwę włosy z głowy też, przynajmniej dopóki nie oswoję się z taką niemądrą decyzją.
      A ogólnie to myślę, że o takich rzeczach rozmawia się wcześniej, niż zaistnieje realne ryzyko takiego obrotu spraw.
        • amast Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:28
          Pewnie bym miała. Ale sama wybyłam z domu niedługo po maturze i żadnych rad/utyskiwań mojej matki nie zastosowałam do swojego życia. I nie żałuję (w przeciwieństwie do mojej matki). I dlatego swoim dorosłym dzieciom niepytana żadnych światłych rad nie udzielam. Ale faktem jest, że oboje pracują i nie wiszą na partnerach. Być może to efekt rozmów zanim były dorosłe wink
    • motyllica Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:13
      najważniejsze, że wyszła z mojego garnka!

      mówię o niezależności, przyszłości, przyszłej emeryturze, roztaczam czarne wizje jakby partner przeniósł się do młodszej/innego świata/zachorował

      a i tak zrobi co uzna za stosowne
      • igge Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:09
        No, ja też daję sobie prawo posiadania własnego zdania na temat działalności nawet dorosłego dziecka i jego planów. I prawo by swoje poglądy, takie jakie mam, manifestować. Bo czemu nie. Ale z drugiej strony jestem spokojna, że nauczyłam dzieci wolności i niezależności, robienia rzeczy po swojemu i cennej lekkości w sprzeciwianiu się chęciom i woli rodziców. Czy dziadków. No asertywne chalery są. Boleśnie czasem. Ale to mój sukces jako matki.
        • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:03
          Nie sadze, raczej trzeba okreslic co to znaczy byc na garnuszku u rodzicow. Jesli rozumiemy pod tym wikt i opierunek, edukacje oraz oraz podstawowe ubrania, no to bylby raczej standard. Ale wszystko poza tym, dziecko w wieku pozno licealnym powinno sobie zarobic samo...nie mowiac juz o studiach, a tym bardziej po studiach.
          A jesliby moje dziecko stwierdzilo, ze nie bedzie pracowac mieszkajac z partnerem to bylaby to moja porazka wychowawcza.
                • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:42
                  Tak, tak uwazam.
                  Poza tym ta micha, kat do spania, bilet miesieczny i dwie pary butow, w twoim wydaniu brzmi ironicznie, ale nie w moim.
                  Ja zaoferowalam moim dzieciom bardzo dobre warunki mieszkaniowe, mozliwosc uczenia sie w jednym z najlepszych liceow, caly wachlarz edukacyjnych mozliwosc, wlacznie ze obozami na prestozowych uczelniach, i uprawienie sportu.
                  jesli moje dziecko chcialo miec najnowszego iphone musialo sobie zarobic na niego, jesli chcialo jechac z kolegami na prywatny wypad musialo sobie na niego zarobic.

                  Poza tym co ty robisz z tego nastolatka przed matura? Kaleke? Nie wiesz, ze zycie bedzie dla niego tylko bardziej skomplikowane niz nauka do matury.
                      • hiacynta.bukiet123 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 17:00
                        Mam i uważam, że konieczność zarabiania na swoje potrzeby w liceum jest wręcz szkodliwa dla zdrowia. Co innego okazjonalne dorabianie, typu umyć okna sąsiadce, wyprowadzać komuś psa, posiedzieć z dzieckiem czy zagrabić liście. Ale jednak podstawowym dochodem w tym wieku powinno być kieszonkowe.
                        • igge Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:18
                          U nas kieszonkowego nie było w zasadzie nigdy. Prezentowa kasa z różnych okazji tak. Oraz dorabianie sobie np wakacyjne zamiast byczenia się w egzotycznym kurorcie z kolegami.
                          Moje dzieci niestety są zupełnie nie roszczeniowe.
                          • igge Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:26
                            Aha wolontariaty różne moim zdaniem to równie ciężka i cenna praca. Różnię się tym od jednej przyjaciółki, która wg żartów dzieciorów znajomych " empatyzuje" z pieniędzmi. I stąd wolontariatu swoich dzieci ( I ich licznych obowiązków/ harówki z tym związanej) nie uznaje za żadną pracę w ogóle. I raczej rodzina zamożna. Kasy dzieciom nie brakuje.
                            Innej przyjaciółki córka ( tutaj zero kieszonkowego programowe i jakby " wychowawcze") swoją dorywczą pracę w trakcie studiów zamieniła na część etatu potem, a potem ta część rosła by finalnie po studiach pracować w tej samej firmie i z tymi samymi ludźmi już na cały etat.
                            Praca od początku była zgodna z kierunkiem studiów.
                    • igge Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:15
                      Ja to nawet na niektórych studiach nie widzę serio czasu na pracę zarobkową.
                      Aczkolwiek moje dzieciory nie są pod kloszem chowane na pewno.
                      I jedno z nich samo wybrało utrzymywanie się samodzielne ( czyli konieczność zarabiania ekstra plus niższy standard materialny od rodzicielskiego) moim zdaniem gruuubo za wcześnie.
                  • mamamisi2005 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:59
                    Skoro miały edukację jak opisujesz i wyniki na tyle dobre, że kwalifikowały się do prestiżowych obozów to naprawdę miały potrzebę, by jeszcze pracować zarobkowo? Nie objęły ich stypendia, czy może miały wyjątkowo duże jak na nastolatki potrzeby? Pytam zupełnie serio, bo znane mi zdolne dzieci nierzadko otrzymują wcale niemałe IMO sumy.
                    • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 20:36
                      Tutaj dzieci nie otrzymuja zadnych stypendiow na undegrad poziomie na studiach, w postaci gotowki. Dostaja jedynie stypendia naukowe lub sportowe, ktore pozwalaja im mniej placic za czesne.
                      Uczelnia zapewnia im prace na terenie uniwersytetu, i to jest ich zarobek w trakcie roku akademickiego. Moja corka np obslugowala (latala z napojami i jedzeniem) duze imprezy sportowe takie jak football albo koszykowka. Miala placone na godzine i dostawala jeszcze napiwki. Pracowala rowniez dla swojego trenera i pomagala mu w marketingu. Poza tym jej najlepsza fucha to praca jako babysitter w okolicznych domach przyuniwersyteckich, szczegolnie wieczorami, kiedy kladla dzieciaki spac i mogla sie uczyc. Zarabiala na tym calkiem niezle pieniadze. Pozwalalo jej to zarobic na tyle by byc w pelni niezalezna i finansowac sobie wypady w cieple kraje np w spring break
                    • marzeka11 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 17:56
                      niebieskie_korale napisał(a):

                      > wink)) powiedzial/a cosmetic tonem wyroczni.....
                      >
                      > Jestes cudownie naiwna i jeszcze cudowniej malo rozgarnieta

                      Ale ma rację, serio zmuszać do pracy licealistę? Jako obowiązek to traktować? To chore.
                      • sylwianna2018 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 22:35
                        Boże jakich mam cudownych rodziców, że nie kazali mi pracować w liceum, ba nawet na studiach dziennych też nie pracowałam. Poszłam do pracy miesiąc po skończeniu studiów i zdążyłam się już napracować prawie ćwierć wieku w czymś mi to zaszkodziło. Co za bzdury, że dzieci muszą pracować w czasie nauki gdy sytuacja ich rodziców nie zmusza do tego.Mam zamiar bez mrugnięcia cka utrzymywać córkę na studiach chyba, że sama będzie chciała sobie dorobić. Jeszcze się urobi w życiu.
                        • aragorna71 Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 07:30
                          Sylwianna, jesli pracujesz juz cwierc wieku po studiach to jestes plus/minus z mojego pokolenia a kiedys bylo inaczej. Konczylo sie szkole i szlo do pracy. Teraz mlodziez czesto pracuje juz w czasie studiow a moja pasierpica, mimo, ze niczego jej nie brakowalo zaczela pracowac w klasie maturalnej. Rwalismy sobie z mezem wlosy z glowy, ale sie uparla i nie przeszkodzilo jej to zdac matury i prawie skonczyc studiow. Pierwsza praca oczywiscie byla dorywcza. Moi siostrzency konczyli politechnike i tez pracowali na studiach, jeden z nich pracuje teraz w tej samej firmie w ktorej jako student zaczynal.

                          sylwianna2018 napisała:
                          Poszłam do pracy miesiąc po skończ
                          > eniu studiów i zdążyłam się już napracować prawie ćwierć wieku w czymś mi to z
                          > aszkodziło.
                • berber_rock Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 19:07
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Serio, uważasz że nastolatek przed maturą powinien zarabiać na wszystko co wykr
                  > acza poza michę, kąt do spania, bilet miesięczny i 2 pary butów rocznie?
                  > Brzmi jak teorie ojców alimentacynych.

                  No wiesz triss, ja dokladnie tak mialam.
                  Ale fajnie sie dowiedziec po latach jak to sie nazywa ...

                  I nie, nie zgadzam sie z tym podejsciem, ale z sumie co moglam poradzic? Pozwac starych do sadu?
          • hiacynta.bukiet123 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:22
            niebieskie_korale napisał(a):

            > Ale wszystko poza tym, dziecko w wieku pozno licealnym powinno sobie zarobic samo...nie mowiac juz o studiach, a tym bardziej po studiach.

            Okropne podejście i prosta droga do tego, by dziecko zawaliło maturę, a na studia wcale nie poszło.
            • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:33
              Nie, to jest najlepsza droga by dziecko nauczylo sie w zyciu:
              1. szanowania pieniedzy
              2. samodzielnosci
              3. wyrobienia sobie twardego zadka, ktory przyda sie w zyciu

              Moje dzieci pracowaly od 16 roku zycia. Oboje zdaly mature i oboje poszly na studia. Pracowaly przez studia (jedno jeszcze jest na studiach) pomimo, ze byly w DI szkolach wiec uprawialy sport wyczynowo. Oboje sa samodzielni i radza sobie w zyciu (odpukac) calkiem niezle.
              Jakos nie widze tutaj zadne prostej drogi chyba tylko do zdrowego rozsadku

              • waleria_s Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:36
                To jest przesada. Licealista ma tyle zajęć i nauki, że praca po prostu może doprowadzić do wyczerpania organizmu. Pisz sobie, co chcesz i uważasz, ale to są fakty, 16-latek wciąż się rozwija i nie jest cyborgiem. Mega ważny jest odpoczynek, regeneracja.
                        • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 17:06
                          Nie mieszkam w Polsce.
                          Mieszkam w miejscu, w ktorym babysitter (15 lat) za 3-4 godziny bycia w domu wieczorem z dziecmi, kiedy rodzice wychodza na kolacje dostaje $100 i Ubera do domu. Za 60 min lekcji prywatnego plywania do trojga dzieci dostaje $80. Za wychodzenie z psem trzy razy dziennie dostaje $500 tygodniowo.
                          I nie przesadzam tutaj nic. Bycie nastolatkiem daje ci takie mozliwosci, jakich nie bedziesz mial w doroslym zyciu.
                          • hiacynta.bukiet123 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 17:18
                            To może pisz od razu, że nie mieszkasz w Polsce, bo to robi ogromną różnicę. Przede wszystkim za te $100 dzieciak kupi sobie 3 pary dżinsów. U nas musiałby robić za babysitter przez 3 wieczory, żeby kupić sobie jedną.
                            Mój mąż, Amerykanin, w szkole średniej zarobił pracując w wakacje w fast foodzie na samochód. Polski dzieciak za taką samą pracę kupi sobie co najwyżej starego trupa, w którego utrzymanie będzie musiał włożyć drugie tyle. Inne realia, inne wynagrodzenia, inne ceny.
                              • hiacynta.bukiet123 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 17:52
                                Fajnie. Polski licealista nie ma szans ani na pracę jako instruktor pływania za $80/h, ani jako lifeguard na basenie. Co najwyżej korki z matmy czy angielskiego za ok. 30zł/h. Starczy mu na pizzę w knajpie, podczas gdy twój za te $80 zaprosi też dziewczynę i jeszcze mu zostanie.
                                • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:06
                                  Ok, nie pomyslalam, ze Polskie realia moga sie roznic jeszcze teraz tak bardzo. Kiedy jedzimy do Polski na wakacje to oczywiscie wszystko jest pieknie i kolorowo, wszyscy maja piekne domy i mieszkania itd..
                                  Dlatego teraz jeszcze raz powtorze, ze tutejsze nastolatki masowo pracuja. Jest to zupelnie normalne i nikogo nie dziwi. Im bogatsze miejsce tym dzieciaki pracuja doslownie wszedzie, szczegolnie w weekendy i w lato i oczywiscie wiecej zarabiaja. Na nas jako rodzicow, spoczywa obowiazek aby te mozliwosci im udostepnic, czyli ja jako rodzic mieszkam w bardzo dobrym miejscu, ja jako rodzic udostepniam mozliwosc jechania na kazdy oboz szkoleniowy albo edukacyjny itd...

                                  Moja corka majac 15 lat pracowala w jednym z najbardziej prestizowych uniwersytetow, tylko dlatego, bo ten uniwersytet mial specjalny program dla licealistow (poczawszy od 15 roku zycia) po to by dzieciaki od najmlodszych lat poznawaly science i mialy za to placone (bodajze $12 na godzine)

                                  Wiec jesli slysze, ze to co jak moje dzieci pracowaly inni nazywaja patologia....to pojawia mi sie usmiech na twarzy wink
                                        • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 21:30
                                          Ok to bedzie moze troche po konekcji, ale ja tez pracowalam na tej uczelni.
                                          Byl to specjalny program tylko dla uczniow szkol srednich. Potrzebowalismy kogos do podstawowych czynnosci w labie. Uczniowie mieli duzo zakazow, czego nie mogli robic, ale po specjalnym szkoleniu i oczywiscie pracy pod nadzorem, mogli pracowac 5 dni w tygodniu po osiem godzin.
                                          Z mojej perspektywy to byla niesamowita szansa dla malolata lyknac wielkiej nauki, jesc lunch w tym samym pokoju co noblisci. W sumie to ja bylam bardziej przejeta niz ona, ale pracowalo sie nam bardzo fajnie, a ona do tej pory utrzymuje kontakt z jedny z profesorow.
                                          W sumie nie kontynuowala nigdy studiow w tym kierunku, ale mialysmy obie niesamowite przezycia i historie, a ona sam zrozumiala jaka wielka i bezcenna rzecza jest edukacja.
                                          • agonyaunt Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 22:21
                                            No to teraz uczciwie przyznaj jak to się ma do szarej polskiej rzeczywistości, w której dzieciaki raczej nie mają rodziców pracujących na uczelniach z noblistami i gdzie 500 dolców za wyprowadzenie psa to można dostać chyba tylko jak robi się z niego kuriera do dilowania narkotykami.

                                            Co innego uczyć dzieci, że praca jest fajna, bo daje kasę, a kasa daje możliwości, a co innego dziwić się, że rodzice wolą, żeby ich dzieciaki, i tak już mocno przeładowane szkolnymi obowiązkami, nie musiały po lekcjach zarabiać na nowe buty.
                                            • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 14:13
                                              agonyaunt napisała:

                                              > No to teraz uczciwie przyznaj jak to się ma do szarej polskiej rzeczywistości,
                                              > w której dzieciaki raczej nie mają rodziców pracujących na uczelniach z noblist
                                              > ami i gdzie 500 dolców za wyprowadzenie psa to można dostać chyba tylko jak rob
                                              > i się z niego kuriera do dilowania narkotykami.

                                              Amerykanie tez maja swoja szara rzeczywistosc, jeszcze bardziej szara i ponura niz ta najbardziej depresyjna polska. Ja bardzo ciezko pracowalam na to, by sie w niej nigdy nie znalezc
                                          • tinywee Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 15:18
                                            Korale piszesz:

                                            „Tutaj odpowiednia ilosc wolontariatu jest niezbedna aby skoczyc liceum.”

                                            Zwróć uwagę, jak wygląda u nas rekrutacja na studia - liczy się tylko i wyłącznie wynik z matury. Reszta, w pewnym sensie, jest stratą czasu.

                                            „Uczniowie mieli duzo zakazow, czego nie mogli robic, ale po specjalnym szkoleniu i oczywiscie pracy pod nadzorem, mogli pracowac 5 dni w tygodniu po osiem godzin.”

                                            Ciekawa jestem, jak to wyglądało od strony ubezpieczenia? Z jednej strony sprzęt labowy prawdopodobnie wart miliony dolarów, z drugiej nastolatki, którym, mimo procedur, może się coś stać. Np. u nas, tj. w PL, trzeba było samemu wykupić OC i NW, o ile pamiętam (student na stażu wakacyjnym w instytucie naukowym).
                                            • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 15:39
                                              Ja bardziej sie martwilam, nie o sprzet, ale o zwykle bezpieczenstwo. Zeby mi nie uszkodzila mikroskopu, z malenka igielka, ktorej zakladanie i dopasowanie zajmowalo mi godzine (sic!) itd ...
                                              Zatrudnianie licealistow bylo obwarowane tyloma zakazami, ze raczej nie bylo mowy o pracy w niebezpiecznych warunkach. Ale co ciekawe miala codziennie lunch za darmo wink
                                              Zatrudnianie wiaze sie automatycznie z pelnym ubezpieczeniem (tzn takim w wypadku gdyby cos sie mialo stac)

                                              Nie zrozum mnie zle, ale program edukacyjny tutaj tez jest przepelniony. Na studiach liczy sie twoja srednia z czterech lat szkoly oraz matura (SAT). Od tych dwoch rzeczy w wiekszosci zalezy ile musisz wylozyc na studia, a poniewaz zyje w kapitalistycznym do bolu kraju koszt jednego roku studiow waha sie od 55-80 tysiecy dolarow. Wiec mlodzi ludzie wiedz, ze musz sie bic o kazda ocene, o kazda rzecz ktora zapeni im lepsze stypendium.
                                              W polsce i w wiekszosci Europy, wyzsza edukacja jest albo za darmo, ablo na bardzo przystepnych cenach. Tutaj panuje dzungla!
                                              • tinywee Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 21:40
                                                "Nie zrozum mnie zle, ale program edukacyjny tutaj tez jest przepelniony. Na studiach liczy sie twoja srednia z czterech lat szkoly oraz matura (SAT). Od tych dwoch rzeczy w wiekszosci zalezy ile musisz wylozyc na studia, a poniewaz zyje w kapitalistycznym do bolu kraju koszt jednego roku studiow waha sie od 55-80 tysiecy dolarow. Wiec mlodzi ludzie wiedz, ze musz sie bic o kazda ocene, o kazda rzecz ktora zapeni im lepsze stypendium.
                                                W polsce i w wiekszosci Europy, wyzsza edukacja jest albo za darmo, ablo na bardzo przystepnych cenach. Tutaj panuje dzungla!"

                                                Nie twierdzę, że nie panuje dżungla (naprawdę, kredyt studencki się nigdy nie anuluje i może być dziedziczony, a po okresie karencji musisz go spłacać żeby nie wiem co???). Bezpłatną/dostępną edukację uważam za wielkie dobro.

                                                Ale też myślę, że system, przy całej swojej dżunglowatości, ma takie narzędzia jak need blind czy need aware, które dają szansę na dostęp do (najlepszych) amerykańskich uczelni także zagranicznym, w tym polskim kandydatom. I tacy kandydaci też, tak jak dzieci amerykańskie, muszą (między innymi) dbać o stopnie przez cztery lata (czyli od ostatniej klasy gimnazjum/podstawówki) i zdać nieprzeciętnie SAT, tylko że w obcym dla nich języku… Nie mówiąc o przygotowaniu do własnej matury – bo przecież gwarancji przyjęcia nie ma. W przeciwieństwie do Polski, gdzie są nieuznaniowe, przejrzyste kryteria. Wystarczy (lub „wystarczy”) dobrze zdać maturę (być laureatem olimpiady/konkursu).

              • hiacynta.bukiet123 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:43
                Wiesz, ja też znałam takich, którzy pomimo biedy w domu i konieczności pracy od 14 roku życia zdali maturę i skończyli dobre studia. Były to jednak jednostkowe przypadki, bo większość znajomych, których w klasie maturalnej życie zmusiło do stania wieczorami za barem czy wykładania towaru w markecie w weekendy lub na nocki, maturę zdało kiepsko albo wcale, a zamiast na studia wyjechali za granicę do pracy fizycznej.
                • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:59
                  Ok hiacynta powiem ci tak co cie moze troche zszokowac.
                  Z mojej obserwacji wynika, ze im bogatsi ludzie (nie mowie o nowobogackich rodzinach, ale o takich z pieniedzmi od lat niepamietnych) tym wiekszy nacisk klada by dzieci pracowaly od lat licealnych. Dlaczego praca w tym wieku jest wazna?
                  1. Dzieciaki ucza sie nowego socjalnego podejscia w nowym srodowisku
                  2. Rozwijaja network, ktory zawsze im sie przyda
                  3. Ucza gospodarowania pieniedzmi i podstaw ekonomicznych

                  Twoje przyklady maja sie jak piesc do nosa, bo ty mowisz o biedzie w domu i koniecznosci pracy, z tej biedy wynikajacej. Najczesciej to nie tylko bieda, ale tez braz zaplecza i wsparcia edukacyjnego ze strony rodzicow.
                  • ichi51e Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 17:03
                    jako przykład dziecka z rodziny bogatej (ale nie nowobogackiej z pieniędzmi od lat niepamiętnych) nieśmiało napisze ze nikt mnie w liceum do pracy nie wysyłał. pieniądze w ogóle nigdy nie były problem bo po prostu były
                  • leosia-wspaniala Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:59
                    >1. Dzieciaki ucza sie nowego socjalnego podejscia w nowym srodowisku
                    2. Rozwijaja network, ktory zawsze im sie przyda
                    3. Ucza gospodarowania pieniedzmi i podstaw ekonomicznych

                    Dzieciaki z bogatych rodzin, zwłaszcza w krajach gdzie istnieje silna edukacja prywatna i klasowość, koneksje i network wyrabiają sobie w szkole i na studiach, przez przebywanie w określonym środowisku, a nie robiąc szejki w McDonalds czy roznosząc gazety.

                    Przypomniało mi się to słynne zdanie z jakiegoś artykułu, że syn Kulczyka zaczynał roznosząc ulotki big_grin
                  • larix_decidua77 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:12
                    niebieskie_korale napisał(a):

                    > super, ze jestes szczesliwa...ale na co to ma byc dowod?
                    Na nic. Tak samo jak to, że ktoś zasuwa od 16 r.ż a potem sobie dobrze radzi, nie jest dowodem na to, że trzeba pracować od dzieciństwa żeby sobie radzić i nie szastać kasą.
                    • pyza-wedrowniczka Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 10:31
                      Hmmm... jestem rocznik 86 i mam poczucie, że w liceum u mnie (jednym z najlepszych) nie pracował nikt. Na studiach od 3 roku dopiero jakoś dodatkowo.
                      Ja do końca studiów pracowałam tylko dorywczo, nieregularnie i jakoś zupełnie mi to nie przeszkadza w szanowaniu pieniędzy i pracy.
                      W liceum w ciągu roku, to nie widzę szans na pracę - przecież ledwo starcza czasu na naukę, czasami nawet nie ma kiedy odpocząć. Dzieci mają z dojazdami ponad 40 godzin na szkołę + lekcje dodatkowe + dodatkowe zajęcia. A a wakacje wydaje mi się, że też co najmniej miesiąc powinno być odpoczynku...

                      Na studiach fajnie zdobywać doświadczenie zawodowe i dorabiać, ale też nie wymagałabym, jeśli nie jest to konieczne, żeby od razu mieć regularną pracę. Szczerze, jak już moje dziecko pójdzie na studia, to wolę dać mu kieszonkowe, żeby miało czas się przygotowywać na zajęcia (u nas, na niby prostym kierunku, musiałam codziennie poświęcieć co najmniej godzinę, żeby przeczytać artykuły na następny dzień, a zakładam, że są takie kierunki, gdzie to zajmuje więcej czasu).
              • asia_i_p Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:49
                A za co należy szanować pieniądze? Szanować trzeba ludzi, a pieniądze rozsądnie wydawać.

                Praca w okolicy 16 roku życia może być fajnym doświadczeniem, ale może być i bardzo nieprzyjemnym, przy tym nie zawsze łatwo ją znaleźć.
              • igge Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:35
                W sumie, choć sama nie mam takiego podejścia i nigdy nie chciałam mieć, to znajome dzieciory przyjaciółki dokładnie tak chowane w tym stylu ( czyli moim zdaniem nieco bezlitośnie) - wyszły z takiego wychowania bez szwanku🙂 I w dodatku radzą sobie i zawsze radziły edukacyjnie i życiowo i zarobkowo I zawodowo teraz już MEGA DOBRZE.
                Moim zdaniem straciły na rozwijaniu potencjalnie kosztownych zainteresowań i ewentualnych talentów (tylko?). Np artystycznych czy sportowych. Ogarnięte wyrosły idealnie.
                • antonina.n Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 19:49
                  Znam kilkoro ex-dzieci, pochodzących z rodzin bogatych od pokoleń. Tzn bajecznie bogatych, funkcjonujących w przeróżnych rankingach bogaczy światowych .

                  Pokończyli angielskie/amerykańskie szkoły w Polsce, a potem St.Gallen, najlepsze uczelnie. Nigdy nie kosili trawników i nie wychodzili z psami (często nawet ze swoimiwink- w tym czasie jeździli konno, uczyli się kolejnych języków, chodzili na tenisa i na basen z trenerami i jeździli z rodzicami po świecie.

                  Teraz są dorośli - i tez wyrośli na super fajnych, wykształconych ludzi, pracują, mają się dobrze, szanują ludzi i dają im pracę. Czy szanują pieniądze to nie wiem, ale to akurat bez znaczenia, bo im ich nigdy nie zabraknie .

                  No więc przynajmniej w Polsce - ci milionerzy wysyłający dzieci do pracy to nie jest powszechne zjawisko. I nie ma takiej zasady, że daje to lepszy start w życiu i jakies super ekstra moce na przyszłość.

                  Każdy daje takie zaplecze, jakie uważa i na jakie go stać (nie tylko w sensie materialnym). Jak da wartościowo - to dzieciaki będą się miały w dorosłości dobrze.
                  • larix_decidua77 Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 15:43
                    Poza grami i siedzeniem na telefonie są też inne zajęcia. Można spotykać się ze znajomymi, jeździć na rowerze, jeździć w góry, najpierw z rodzicami potem z ekipą, imprezować, realizować pasje: tańczyć, grać na instrumencie, uprawiać sport, grać w szachy itp. Nie wiem czy to tak dobrze, gdy dziecko w wakacje, w weekendy, popołudniami, kiedy tylko się da trzepie kasę, bo tylko kasa daje szczęście. Czy to na pewno uczy dzieci zdrowych proporcji? Czy też wychowuje konsumpcjonistów i pracoholików?
                  • hiacynta.bukiet123 Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 18:07
                    niebieskie_korale napisał(a):

                    > co prawda nie, ale lepsze byloby to niz wysiadywanie godzinami na telefonie, na
                    > instagramie, snapchatcie i granie do usrania w gry.

                    Jeżeli ktoś nie potrafi sobie znaleźć innego zajęcia, niż praca lub wysiadywanie godzinami na instagramie czy snapchacie to może rzeczywiście lepiej, żeby trochę popracował. Większość ludzi ma jednak jakichś znajomych oraz zainteresowania pozainternetowe.

                    Gry to nic złego, o ile małolat ma życie poza nimi. Sama w liceum grałam, nawet sporo. smile
                    • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 19:16
                      hiacynta.bukiet123 napisała:

                      > Jeżeli ktoś nie potrafi sobie znaleźć innego zajęcia, niż praca lub wysiadywani
                      > e godzinami na instagramie czy snapchacie to może rzeczywiście lepiej, żeby tro
                      > chę popracował. Większość ludzi ma jednak jakichś znajomych oraz zainteresowani
                      > a pozainternetowe.

                      Hiacynta to nie jest tak. Ja obserwuje ogromne uzaleznienie od social media u nastlatkow. Jest niewyobrazalna presja ze strony rowiesnikow oraz calej strony medialnej. Bylam w Polsce niedawno i mialam nadzieje, ze bedzie troche lepiej niz u nas. I faktycznie dzieciaki nie chodza z telefonem w reku tak nagminnie jak tutaj. Ale za to to co dzieciaki wrzucaja na Instagrama i na snapchcie to mi sie w glowie nie miesci. Kazdemu zdjeciu towarzyszy jakis atrybut bogactwa finansowego, dokladnie wyeksponowanego, a to samochod, a to buty, a to najnowszy telefon a to torebka....jakby w Polsce sami milionerzy mieszkali....Wiec przy tym wszystkim co sie naogladalam, wypad na rowerze, albo w gory z rodzicami bzrmi jakos nierealistycznie...
                          • waleria_s Re: Dziecko nie zamierza pracować 29.10.21, 00:55
                            Przede wszystkim generalizujesz. Aktywność na instagramie nie oznacza od razu, że nastolatek będzie pozował z symbolami bogactwa, jak to ujęłaś. Przede wszystkim jednak Ty masz doświadczenia z życia w innym miejscu. W Polsce po prostu nie ma zwyczaju, że nastolatki poniżej 18 r.ż. pracują. Jeśli tak, to jest raczej smutna konieczność. Dziewczyny Ci już pisały, że polskie szkoły średnie dowalają taką liczbę zajęć tygodniowo, że czasem dzieciak wraca do domu o 18, później niż rodzice. W weekend musi odespać i przygotować się do maratonu lekcje 8-16, zajęcia dodatkowe, dojazdy. Trzeba jeszcze gdzieś upchać spotkania ze znajomymi, życie rodzinne (nastolatek przecież chyba czasem odwiedza dziadków i ogólnie spędza czas z krewnymi), musi być też czas na przyziemne sprawy jak sprzątanie, pomoc w domu.
                            • niebieskie_korale Re: Dziecko nie zamierza pracować 29.10.21, 15:16
                              waleria_s napisał(a):

                              Przede wszyst
                              > kim jednak Ty masz doświadczenia z życia w innym miejscu. W Polsce po prostu ni
                              > e ma zwyczaju, że nastolatki poniżej 18 r.ż. pracują.

                              Baaaa, moja pierwsza praca w Polsce to praca w szpitalu na OHP-ie, kiedy zbieralam punkty na studia medyczne by nadrobic moje pochodzenie. Pracowalam przez caly pierwszy rok i polowe drugiego, w kazda Sobote i kazda Niedziele. Zarabialam tak marne pieniadze, ze nawet nie pamietam co za nie kupowalam.

                              Jeśli tak, to jest raczej
                              > smutna konieczność.

                              I to jest wlasnie problem, bo praca, albo jak niektorzy nazywaja, robota, dla wiekszosci ludzi staje sie smutna koniecznoscia. Ja postawilam sobie za cel aby nauczyc dzieci, ze praca moze przynosic satysfakcje (nawet wtedy kiedy jej nie lubisz). Jest to narzedzie, dzieki ktoremu mozesz realizowac swoje ambicje i zaspakaj swoje potrzeby.

                              Dziewczyny Ci już pisały, że polskie szkoły średnie dowala
                              > ją taką liczbę zajęć tygodniowo, że czasem dzieciak wraca do domu o 18, później
                              > niż rodzice. W weekend musi odespać i przygotować się do maratonu lekcje 8-16,
                              > zajęcia dodatkowe, dojazdy. Trzeba jeszcze gdzieś upchać spotkania ze znajomym
                              > i, życie rodzinne (nastolatek przecież chyba czasem odwiedza dziadków i ogólnie
                              > spędza czas z krewnymi), musi być też czas na przyziemne sprawy jak sprzątanie
                              > , pomoc w domu.

                              Polskie szkoly srednie sa tak samo napiete jak amerykanskie szkoly srednie. Tak warunki placowe prac dorywczych sa inne. Reasumujac, kazda wychowuje dzieci w sposob, ktory uwaza za najlepszy. zadna przeciez nie chce zle dla swoich dzieci.
                              Ja tylko powiem, ze jestem niesamowicie dumna ze swoich dzieciakow, bo udalo mi sie wypchnac je w dorosly swiat jako samodzielne, ogarniete zyciowo i odnoszace sukcesy mlode osobniki. Nie chce zapeszac, ale jak na dzien dzisiejszy moge oddychac z ulga i wreszcie skupic sie na sobie.
                              • igge Re: Dziecko nie zamierza pracować 29.10.21, 20:37
                                Moje dziecko z przyjaciółmi ( zamożniejszymi raczej od niego) pierwszą pracę dorywczą ogarniało mając 17 lat.
                                Nie oszukujmy się. Nie dla idei tylko, ale aby mieć trochę własnej kasy ekstra.
                                Razem pracował z fizycznymi pracownikami wujka swoich znajomych.
                                Chodził wtedy do jednego z najlepszych liceów w Pl. I jednej z najtrudniejszych klas w tym liceum.
    • iziula11 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:33
      Jeśli to moje dziecko,to zastanawiam się co nagłego zaszło w jego/jej życiu że tak się zmieniło/ła.
      Próbowałabym zrozumieć motywację.
      I dać przestrzeń do wyrażenia swoich racji,bez względu jak bardzo bym się z tym nie zgadzała.
      Dorosłe dzieci mają własne życie i własne wybory,muszą też poznać smak własnych błędów i sukcesów.
      Ja jestem wsparciem i zapleczem,gdyby tego potrzebowało. Mojego garnuszka dla dzieci starczy.
    • magdallenac Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:37
      Jeśli dziecko jest tak zabezpieczone, że nigdy nie będzie zależne od portfela partnera, to niech sobie układa życie jak chce. Jeśli niepracowanie wiąże się z uzależnieniem, staję na głowie i próbuje nalać trochę oleju do łba dziecka. Jeśli dziecko wiąże się z trutniem, który byłby zależny od niej, stajemy na głowie, aby przegonić trutnia.
    • hiacynta.bukiet123 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:39
      Mało prawdopodobne, bo mam chłopca, ale raczej nie rwałabym włosów z głowy, choć uważam, że facet na utrzymaniu baby to trochę porażka.wink Postaram się, by moje dziecko weszło w dorosłość z biegłą znajomością dwóch języków obcych oraz z jakimś zawodem lub skończonymi studiami. Nawet, jeśli nie zechce pracować, da mu to poczucie bezpieczeństwa, że zawsze może pracę znaleźć, bo ma umiejętności. Najgorzej, to uzależnić się ekonomicznie od partnera.
      • joana012 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 16:21
        hiacynta.bukiet123 napisała:

        > Mało prawdopodobne, bo mam chłopca, ale raczej nie rwałabym włosów z głowy, cho
        > ć uważam, że facet na utrzymaniu baby to trochę porażka.wink Postaram się, by moj
        > e dziecko weszło w dorosłość z biegłą znajomością dwóch języków obcych oraz z
        > jakimś zawodem lub skończonymi studiami. Nawet, jeśli nie zechce pracować, da m
        > u to poczucie bezpieczeństwa, że zawsze może pracę znaleźć, bo ma umiejętności.
        > Najgorzej, to uzależnić się ekonomicznie od partnera.

        Być na garnuszku faceta to taka sama porażka
      • waleria_s Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:44
        Sytuacja nie jest wydumana, a faktycznie dzieje się w kręgu moich bliskich. Po dłuuuugim byciu na garnuszku rodziców, nieudanych x próbach skończenia studiów zakończyło się komunikatem, że ze studiami koniec, pracować panna nie zamierza, będzie 'prowadzić dom'. Ma narzeczonego, czyli garnuszek jest.
        • daniela34 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:50
          No i rozumiem mieszka u owego narzeczonego? No to uświadomić co do konsekwencji takiego planu na życie i jednocześnie powiedzieć, że drzwi domu zawsze stoją otworem (żeby potem nie tkwiła w przemocowym związku, bojąc się, że wyląduje pod mostem).
        • podaje_haslo_okon Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:51
          Jak jej się nie chce, to nikt jej nie zmusi, nawet jak pójdzie do roboty i tam jej się nie będzie chciało, to długo miejsca nie zagrzeje. W takiej sytuacji chyba najlepszym wyjściem jest szybkie zamążpójście bez intercyzy? Tylko pytanie czy narzeczony jest świadomy i akceptuje podział ról w związku. No i czy panna potrafi prowadzić dom, skoro żyła dotychczas na garnuszku rodziców, to może z tym być problem.
        • georgia.guidestones Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 17:35
          waleria_s napisał(a):

          > Sytuacja nie jest wydumana, a faktycznie dzieje się w kręgu moich bliskich. Po
          > dłuuuugim byciu na garnuszku rodziców, nieudanych x próbach skończenia studiów
          > zakończyło się komunikatem, że ze studiami koniec, pracować panna nie zamierza,
          > będzie 'prowadzić dom'. Ma narzeczonego, czyli garnuszek jest.
          Ależ to wrecz dziwne, że nic nie robiąc i będąc bezpomyslu na siebie jest w rokującym związku. Chyba ze to jakas licealna milosc, gdzie jeszcze jakimś cudem facetowi nie spadly klapki z oczu.
      • stara-a-naiwna Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 21:53
        ooo ja chyb podobnie

        chociaż... gdyby moje dziecko było aż tak zabezpiecznoe, ze by nie musiało pracować nigdy, to chyba i tak bym wolałą zeby jednak jakiś tam sensowniejszy pomysł na siebie mialo

        i mocno bym sie zastanwiała jak błąd popełniłam
    • marzeka11 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:45
      Próbuję to sobie wyobrazić i trudno mi swoich synów w takiej sytuacji zobaczyć. Są dorośli, starszy od 3 lat już na własnym utrzymaniu, młodszy- jeszcze student, ale dorabia sobie.
      Może tutaj jednak warto poznać powody takiej decyzji? Jak długo ma zamiar tak żyć, bo wersję- już na zawsze do śmierci rodziców na ich garnuszku- trudno pojąć i zaakceptować, właśnie dla dobra dziecka.
          • waleria_s Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 18:36
            Brak wykształcenia, brak zawodu. Podejmowała jedne studia, drugie, żeby nie skończyć żadnych. Także na tym polu sytuacja nie jest kolorowa, realnie oceniając ona na ten moment nie zaczepi się w pracy 'wyżej' niż kasa itp.
            Czy partner ma wpływ? Nie sądzę. To nie są konserwatywno-kościółkowe klimaty, wręcz przeciwnie. Nie jest to też typ, któremu w głowie pachnący ciastem dom i obiadki z dwóch dań codziennie. Dzieci nie chcą, także ta decyzja jest totalnie z dudy.
              • waleria_s Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 19:18
                Do tej pory ją utrzymywali rodzice, bo jakoś męczyła studia. Przestała, kończy się finansowanie. Nie znam aż na tyle sytuacji chłopaka, możliwości finansowych. Większy problem niż pieniądze widzę w sumie w przepaści, która jest między aktywnymi i pracującymi młodymi ludźmi, a kimś z własnej woli na bezrobociu, bez żadnego pochłaniającego zajęcia. Nie piszmy tylko o 'zajmowaniu się domem' jako zajęcie, bo to nie jest ten etap. U nich brak domu/dużego mieszkania, żyją na małym metrażu, bez dzieci, ta dziewczyna nie jest też typem kucharki i sprzątaczki.
                • szpil1 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 20:42
                  waleria_s napisał(a):

                  > Do tej pory ją utrzymywali rodzice, bo jakoś męczyła studia. Przestała, kończy
                  > się finansowanie.

                  N cóż, może być też tak, że dziewczyna jest zwykłym leniem, a nie zahukaną dziewuszką z załamaną prażkami i niskim poczuciem wartości.

                  Nie znam aż na tyle sytuacji chłopaka, możliwości finansowych
                  > . Większy problem niż pieniądze widzę w sumie w przepaści, która jest między ak
                  > tywnymi i pracującymi młodymi ludźmi, a kimś z własnej woli na bezrobociu, bez
                  > żadnego pochłaniającego zajęcia.

                  No, ja też tak to widzę.

                  • potworia116 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 21:13
                    szpil1 napisała:

                    > waleria_s napisał(a):
                    >
                    > > Do tej pory ją utrzymywali rodzice, bo jakoś męczyła studia. Przestała, k
                    > ończy
                    > > się finansowanie.
                    >
                    > N cóż, może być też tak, że dziewczyna jest zwykłym leniem, a nie zahukaną dzi
                    > ewuszką z załamaną prażkami i niskim poczuciem wartości.
                    >
                    Mnóstwo znanych mi osób określa siebie jako leni, nie ma w tej cesze zresztą nic szczególnie dyskwalifikującego. Kiedy owo lenistwo rujnuje komuś życie, przekreśla przyszłość i izoluje od świata, przestaje być "zwykłe". Jestem niemal pewna, że dziewczyna ma jakieś niewykryte zaburzenia, a niechęć do terapii tylko mnie w tym utwierdza.
                • trampki_w_kwiatki Re: Dziecko nie zamierza pracować 28.10.21, 08:07
                  Znałam taką. Tak do 25 roku życia pierdzieliła takie farmazony, potem się trochę ogarnęła. Miała 21 lat jak wyszła za mąż. W wieku tych 25 wznowiła studia, skończyła je, potem ogarnęła się zawodowo i to w sumie tak dobrze, że ach (ale nie w Polsce). Więc może to przejściowe u tych znajomych?
    • la_mujer75 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:47
      Mam dwóch synów. Az tak piękni nie są, aby zostać utrzymankami. Nie myślę smile
      Mam wizję, co prawda, ze obaj nie będą umieli się ustawić w życiu, tzn. będą chcieli mieszać z nami , więc z dwojga złego- wolałabym,, aby mieszkali i byli na garnuszku kogoś innego smile
      My im cały czas wpajamy do głowy, że muszą myśleć o przyszłości i nie mają co liczyć na wielki majątek po naszej śmierci!
    • mazekeene Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:47
      Wielu ludzi nie pracuje zawodowo bo zajmuje sie domem/dziecmi, jesli jest to za obupolna zgoda to nie widze problemu. Dorosly czlowiek powinien sobie zdawac sprawe jakie moga byc konsekwencje niepracowania w przyszlosci, zwlaszcza jesli zwiazek sie niespodziewanie zakonczy. Martwic sie mozna, nawet swoje zdanie wyrazic jesli dziecko zapyta, ale zeby id razu wlosy z glowy rwac?
    • swiezynka77 Re: Dziecko nie zamierza pracować 27.10.21, 15:55
      jeśli to nie mój garnuszek (jak w przykładzie), to jedyne, co mogę zrobić, to wyrazić własne zdanie na ten temat.

      jeśli mój, to mogę odmówić dalszego finansowania, ale w praktyce bywa to trudne - widuję takie przypadki. "dzieci" w okolicy 30stki wciąż zmieniające studia i szukające własnej ścieżki, korzystające przy tym ze 100% finansowania rodziców.