Dodaj do ulubionych

Składać skargę czy nie?

28.10.21, 15:19
Zastanawiam się nad złożeniem skargi na lekarkę, która leczy moje dzieci, chociaż słowo leczy jest wątpliwe. Moje młodsze dziecko (13mcy) ma zespół downa, być może niektóre z Was pamiętają jak pisałam, że o chorobie dowiedziałam się dopiero po porodzie, całą ciąże żyjąc ze świadomością, że urodzę zdrowe dziecko. Przeżyłam okropną traumę, depresję poporodową, której jeszcze nie przepracowałam, generalnie jest mi bardzo ciężko z faktem, że moje dziecko nigdy nie będzie zdrowe. Ale do rzeczy... tydzień temu w środę byłam z młodszym na regularnym szczepieniu (świnka, odra, różyczka i pneumokoki), mały został przebadany przez naszą "ulubioną" lekarkę i dopuszczony do szczepienia, ale jeszcze tego samego dnia źle się czuł, jednak wzięłam to za objaw poszczepienny, następnego dnia było gorzej, a kolejnego dnia wylądowaliśmy w szpitalu z zapaleniem płuc! Spędziliśmy w szpitalu 6dni, na szczęście mały zareagował na leczenie i na razie jest ok. Gdy przy przyjęciu do szpitala opowiadałam co się działo, to każdy lekarz z jakim rozmawiałam, był zdziwiony, że dziecko zostało dopuszczone do szczepienia, bo już w tym dniu musiało się coś zacząć i być może było już to słychać osłuchując dziecko. Wtedy się wkurzyłam, bo to nie była pierwsza sytuacja kiedy nasza lekarka odwala fuszere, poza tym jest dla mnie wyjątkowo niemiła, zawsze próbuje mi udowodnić, że źle się zajmuję dziećmi, że o nie nie dbam. Kiedy będąc w fatalnym stanie psychicznym po porodzie szukałam rehabilitacji dla młodszego, zrypała mnie że dlaczego jeszcze niczego nie znalazłam, zamiast mi pomóc np polecić kogoś. Wysłałam na następną wizytę męża, żeby się nade mną nie pastwiła, to dla niego była super miła, mnie ewidentnie nie trawi, chociaż nic jej nie zrobiłam. Moje dzieci się jej boją, badanie zawsze jest robione na siłę, często wychodzimy z płaczem. Czy w takiej sytuacji, narażenia zdrowia dziecka dopuszczając chore do szczepienia, złożyłybyście skargę?
Obserwuj wątek
    • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 15:35
      Nie złożyłabym, bo wiem od mojej pediatry, że czasem zapalenie płuc początkowo przebiega bezobjawowo i trudno je wtedy zdiagnozować. Zmieniłabym pediatre, jesli ten by mi nie odpowiadał. No ale jesli skarga poprawi twoje samopoczucie, męczy cię ta sprawa, poczujesz, że "coś" zrobiłaś, to ją złóż.

      Z osobistych doświadczeń, lekarz nie zbadał mojego dziecka z objawami zapelenia wyrostka, przeprowadził tylko wywiad, po którym uznał, że trzeba dziecko po prostu odrobaczyć. Nie uwierzyłam, poszłam na drugi dzień do innego lekarza. Dziecko trafiło na stół operacyjny jeszcze tej samej doby, ostatnie stadium zapalenia wyrostka, zropowiczały, tuż przed perforacją... Nie złożyłam wtedy skargi i teraz trochę żałuję. Nie chodzę do tego lekarza, bo jest też arogancki i chamski wręcz czasami, ale jak do niego trafię jakimś przypadkiem i mnie zdenerwuje, to mu wypomnę ten wyrostek po latach.
      • rinoa_woman Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 15:47
        Właśnie nie chciałabym składać dla samego złożenia, żebym poczuła jakąś satysfakcję, że jej dopiekłam czy coś, ale mam poczucie, że po raz kolejny popełniła błąd. Ja wszystko rozumiem, że błędy się zdarzają, że można mieć gorszy dzień itp. Ale to kobieta starej daty, którą mam wrażenie oddelegowali do ośrodka na wsi, żeby mieszkańcy nie mogli mieć wyboru i tylko do niej chodzili z dziećmi, ona jest jedynym pediatrą w ośrodku. Wiele osób na nią narzeka i zmienia lekarza, ja też to zrobię, bo ta ostatnia sytuacja przelała czarę goryczy.
    • agonyaunt Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 15:42
      Jeżeli czujesz potrzebę, to składaj. Jeśli takich niezadowolonych jak Ty jest więcej, ale nikt nic nie robi, to nic się nie zmieni. A tak zawsze będziesz miała podkładkę, że zgłaszałaś problem wcześniej.

      A przede wszystkim zmień lekarkę.
    • m_incubo Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 15:50
      Lubię składać skargi, ale w tym przypadku bym sobie darowała. Nic nie wskórasz, usłyszysz w odpowiedzi, że w momencie badania nie było niczego słychać, co może zresztą być prawdą.
      Za to piszesz, że ogólnie pediatra ci nie odpowiada, więc zmień ją jak najszybciej, szkoda nerwów twoich i dzieci, naprawdę.
      Dużo dobrego ci życzę 😘
    • berdebul Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 15:51
      Zapalenie płuc nie zawsze słychać. Nie odpuściłabym badania na sile i strachu. Kładziesz fundament pod to, czy Twoje dzieci będą korzystać z opieki lekarskiej regularnie, a profilaktyka jest mega ważna. Szukałabym pediatry z podejściem.
      • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 16:30
        Składasz skargę, że rano nie było zjawisk osłuchowych, które pojawiły się póxniej? Na kogo? Na Pana Boga? A lekarka tak sie przejmie opiniami w necie, że po nocach spać nie będzie. A jej pracodawcy jeszcze bardziej.
        Rozumiem stres, ale tu chodzi odreagowanie trudnej sytuacji.
        • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 16:45
          bo mieszka w małej miejscowości, gdzie jest jeden pediatra. Czytałaś wątek o braku pediatrów? Ja np mam w miejscowości 3 pediatrów i 2 uważam za kiepskich, nie mam wyboru zostaje trzeci ostatni, na szczescie nie narzekam na tego swojego. Gdyby wszyscy 3 byli do bani, musiałabym szukać kolejnego w większym mieście 45 km dalej.
    • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 16:22
      Poruszasz kilka rzeczy. Zapalenie płuc, szczególnie na początku, może przebiegać bezobjawowo/skąpo objawowo i jest nie do wysłuchania. Może sie już coś zacząć dziać co widać w badaniach obrazowych, ale jeszcze nie słychać. Czy zatem każdego kandydata do szczepienia nalezy kierować na Rtg klatki piersiowej i komplet badań? Absurd.
      Nawet jesli w płucach były jakieś nieprawidłowości np. zaostrzony szmer pęcherzykowy to nie jest to bezwzględne wskazanie do odroczenia szczepienia.
      Każdy jest mądry później. Najmądrzejszy jest patomorfolog. W dniu szczepienia dziecko mogło być osłuchowo bez zastrzezeń - u dzieci w ciagu kilku godzin moga wystąpić ogromne zmiany. Lekarka sie wybroni.
      Inną sprawą jest to, ze lekarka jest osobą niesympatyczną. Ale nie ma obowiązku, zeby to ona opiekowała się dzieckiem. Nie odpowiada Ci to zmień lekarza. Po co sie męczyć?
      Masz pretensje do lekarki, że "zrypała Cię", bo nie szukałaś rehabilitacji dla dziecka i zarzucasz, że nie poleciła fizjoterapeuty X. Po pierwsze stan psychiczny matki powiniem, ale nie musi, obchodzić pediatry. Powtarzam, powinien, ale obowiązkiem jest dbałość o dziecko i jego interesy. Po drugie, gdyby poleciła fizjoterapeutę X zaraz byłaby pretensja, ze napędza pacjentów koledze i pewnie coś z tego ma.
      Czy zastanowiłaś się dlaczego lekarka Cię "nie trawi"?
      • sanciasancia Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 16:52
        Jak czytam takie wpisy, to nie dziwię się, że pacjenci atakują lekarzy, dziwię się, że robią to tak rzadko. Podejrzewam, że głównie dlatego, że są w stuporze spowodowanym przez chamstwo i brak empatii lekarzy.

        ps. Mam nadzieję, że nie leczysz tak, jak czytasz. Autorka napisała, że nie znalazła, a nie, że nie szukała (dokładnie mówiąc, napisała, że szukała).
            • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:13
              Tak, lekarz jest odpowiedzialny za pacjenta, może, ale nie musi pomóc w znalezieniu ośrodka czy specjalisty. Jeśli jest jedynym pediatrą to może po prostu nie miała na to czasu, może autorka jej o to nie prosiła? Brak pomocy w znalezieniu - tu fizjoterapeuty nie jest tożsame z chamstwem.
              • sanciasancia Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:19
                Autorka napisała, że "została zrypana", co jasno wskazuje na nieodpowiednie zachowanie lekarza. Dobrze, widzę, że ciągle nie rozumiesz. Jak się jest jedynym pediatrą i nie ma czasu na nic, to się warto zadać sobie pytanie , czy się chce wykazać matce, że jest do niczego, czy się chce pomóc dziecku i doprowadzić do tego, żeby miało rehabilitację. Lekarz teoretycznie rzecz biorąc miał zajęcia z psychiatrii, więc powinien rozumieć, że "zrypywanie" osoby w kryzysie zdrowia psychicznego jedynie pogłębi ten kryzys a nie w magiczny sposób załatwi rehabilitację dziecku, co wskazuje na to, że pediatry niespecjalnie interesuje pomoc pacjentom.

                Znowu, kompletnie mnie nie dziwi, ani twój brak zrozumienia, ani brak zrozumienia pediatry, dziwi mnie tylko to, że nikt jeszcze nie złożył na wasze zachowanie skargi.
                • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:34
                  Z psychiatrii są nie tylko zajęcia, ale także - za moich czasów na VI roku- egzamin. W dalszym ciągu nie wiemy na czym polegało "zrypanie". Może po prostu stwierdziła, ze matka nie znalazła na czas fizjoterapeuty co ta , bedąc w dołku psychicznym, co jest zrozumiałe, odczytała jako zrypanie.
                  Jeśli jest się jedynym pediatra i ma sie pod opieką mnóstwo dzieci, czasem 15-20 pacjentów to trudno, żeby szukał dla każdego innych specjalistów i...narażał się na oskarżenia, o których pisałam.
                    • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:31
                      Sralis mazgalis referendus duptus. Wyobraź sobie lekarza przyjmującego od 8.00 do 12.00 - nie każdy pracuje na pełny etat - nie ma takiego przymusu ( póki co). Na pacjenta ma 15 minut ( wytyczne POZ) tak więc w ciagu 4 godzin musi przyjąć 16 pacjentów. Konia z rzędem temu komu sie uda: zebrać wywiad, zbadać chorego, wypisać e-recepty/e-skierowania ( czasem trzeba to zrobić na dwóch platformach), napisać na kartce jak brać leki, odpowiedzieć na pytania. Mur beton 20-25 minut. No niech będzie 20. Oznacza to, że lekarz pozostaje w pracy godzinę dłużej, bo sie nie wyrabia i wyrobic nie może ( a jak dojdzie do awarii systemu, padna komputery to już kaszana). Czasem trzeba do POZ wezwać pogotowie ( bywa, ze u pacjenta stwierdzi się stan zagrażający życiu). Wtedy lekarz wstrzymuje przyjęcia, bo nie wolno ani na moment zostawic pacjenta samego. I... ma co ma jeszcze robic i kiedy? Lekarze tez, co może Cie dziwic, maja zycie prywatne.
                      • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:56
                        zebranie wywiadu, osłuchanie, obejrzenie gardła i uszu wraz z wypisaniem erecepty zajmuje mojej lekarce kwadrans. Zdązy mi tez zapisać dawkowanie na kartce, a w bardziej zaawansowanych gabinetach nawet mi to drukują... Pacjenci są umawiani co 15 minut, zazwczaj jak jest opoźnienie to 10 minutowe, bo między pacjentami zarejestrownaymi prosi o zbadanie ktoś niezarejestrowany. Ty myslisz, ze my tu do lekarza nie chodzimy?
                        • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 20:09
                          Porządne zebranie wywiadu ( powtarzam porządne) to co najmniej 5-7 minut. I to obe strony musza dobrze współpracować. Porządne osłuchanie co najmniej 3 minuty i to przy wprawnym uchu lekarza i braku innych problemów. Obejrzenie uszu i gardła ( o ile nie jest to gardło dziecka oglądane na siłe) kolejne 3-4 minuty. Wypełnienie e-dokumentacji - minimum 3 minuty, e-recepty- drugie tyle, nie ma opcji.No niech bedą dwie.Zapisanie dawkowania - 1 minutę. Ja mam wredny zwyczaj mycia rak. Dwa razy w czasie wizyty. Myje w ekspresowym tempie 1 minutęx2. Pacjent musi sie rozebrać- czasem robi to dłużej, ale niech będzie sprawny - 1 minutę. Pytania - potrafia trwać i z pół godziny, ale niech będzie prosta wizyta- 2 minuty. I to jest absolutne minimum.
                          • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 21:51
                            4 minut uszu i gardła, to nawet laryngolog nie ogląda, nie żebym mierzyła, ale chodzę, widzę ile czasu zajmuje wizyta. nie wiem jaki ty chcesz wywiad u pediatry przeporwadzać, ja się wyrabiam szybciej z opowieścią, że gorączkuje od 3 dni, temp. taka i taka, skarży się na ból gardła i uszu. Wszystko co opisałaś po zliczeniu zajmuje 15 minut. Podpowiem ci usprawnienie, dziecko rozbieram do osłuchania opowiadając o jego objawach, a przeważnie nie trzeba nawet rozbierac, bo wystarczy zadarcie koszulki.
                  • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:25
                    miałaś egzamin z psychiatrii a nadpobudliwość dziecka objawiającą się zdemolowaniem gabinetu podciągasz pod argument, by lekarz mógł być chamski dla rodzica tego dziecka? Piękne egzaminy wtedy mieliście
                      • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:53
                        yyyyy na zasadzie, że zrównoważony, nienadpobudliwy osobnik nie demoluje przestrzeni wokół siebie. Wiem, mam dziecko z diagnozą nadpobudliwości, nigdy nie było jednak aż tak nadpobudliwe, by "demolować" gabinety. Owszem, zaglądało w kosze na śmieci, musiało odkręcać kran, dotykać plakaty na ścianach, bawić się wagą, wdrapać na leżankę, zajrzeć pod biurko i mln innych zachowań, nie podchodzących jednak pod określenie :zdemolować. Demolujące dziecko jest nadpobudliwe. Wymaga więcej uwagi ze strony lekarza, opanowania i dociekliwości, bo nawet żywy temperament nie predystynuje do takich zachowań. Gdyby jednak było to bardzo rozpuszczone dziecko, to zwraca się rodzicowi uwagę spokojnie i rzeczowo, jak w każdych relacjach dorosłych ludzi. Ale nie, po co, można chamstwo i nieuctwo do kompletu, usprawiedliwić zachowaniem kilkulatka...
                        • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:58
                          Czy mam przytaczać przykłady...byłoby ich wiele. Zaglądanie do szafek, szuflad, skakanie po wadze............ Nie, nie jest to nadpobudliwość tylko po prostu brak wychowania, matka ani przez moment nie uznała, że owe zachowanie jest niewłaściwe. Bo dziecku wszystko wolno.
                          Moja bardzo empatyczna i bardzo cierpliwa koleżanka ortodontka nie zdzierzyła kiedy 6-7 latek oświadczył jej że ..zarzyga jej gabinet. Prywatny gabinet. I nie przy braniu wycisków, nie....
                • mamamisi2005 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:54
                  >Autorka napisała, że "została zrypana", co jasno wskazuje na nieodpowiednie zachowanie lekarza.
                  To co napisała autorka jasno wskazuje tylko na to, że poczuła się źle potraktowana przez lekarza. Ma prawo do swoich odczuć, być może również obiektywne podstawy takiej oceny. I tak, uważam, że należy się autorce wsparcie, bo ma za sobą traumatyczne chwile i teraz boryka się z problemami. W idealnym świecie tak powinno być.
                  Ad meritum darowałbym sobie skargę ws stwierdzenia zapalenia płuc 3 dni po szczepieniu, bo to para w gwizdek, a skupiłabym się na sobie i swoich dzieciach. A lekarza zmieniła.
                  Rinoa - życzę dużo sił!
                  • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:33
                    W idealnym świecie.... tak, ale żyjemy w świecie dalekim od idealnego. O lata świetlne. Autorka czuje się skrzywdzona przez życie, przez los, przez Pana Boga, bo urodziła dziecko z ZD. Ma do tego prawo. Nie ma jednak prawa swoich frustracji wyładowywać na otoczeniu.
                    • rinoa_woman Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:39
                      Nie wyładowuję się na lekarce, nigdzie nie napisałam, że się na niej wyładowałam, nie jestem głupia, nie mogę mieć jej za złe, że mam chore dziecko. Póki co nie złożyłam skargi i pewnie tego nie zrobię, właśnie dlatego zapytałam czy jest sens to robić.
                      • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 19:36
                        Może rzeczywiście nalezy odpuścić i...robić swoje. Ani minuty dłużej w pracy, w przypadku aktów agresji ze strony pacjentow odnotowywanie w dokumentacji, proszenie świadków o potwierdzenie i...wzywanie policji. Aktów agresji pacjentów wobec pracowników ochrony zdrowia jest bardzo dużo. Na większość przymykamy oko, ale chyba masz rację, trzeba odpuścić i...zmienic postepowanie.
                        • mamamisi2005 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 19:56
                          Konstruktywnie, o ile tak postrzegasz swoją zawodową rzeczywistość i uważasz, że warto poświęcić swój cenny czas na zeznania itd., bo przecież kontakt się w tym czasie sam nie wyrobi. Efekt odstraszający jest całkiem prawdopodobny, więc zapewne i koledzy po fachu o podobnych doświadczeniach będą wdzięczni.
                          I szczerze życzę satysfakcji z wykonywanej pracy, a nie ciągłego męczeństwa. Jak widać poczucie nadużywania siebie samej na dłuższą metę nikomu nie służy.

            • grey_delphinum Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:14
              Sancia, co za bzdury.
              Nie wiesz, jak bardzo lekarze są potępiani za kolesiostwo i naganianie sobie nawzajem pacjentów?
              "Moja" pediatra zawsze mówiła w ten deseń - to skierowanie do poradni x. Proszę dzwonić i tam pytać o szczegóły.
              • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:20
                A moja daje skierowanie, ja zawsze dopytuję, jaką placówkę/specjalistę poleca; co więcej pytam czy może kogoś polecić prywatnie, jeśli na nfz będzie kosmiczny termin. Wyszukuje mi w googlach nr tel i adres i zapisuje do specjalisty prywatnego. To samo lekarze specjaliści, ostatnio dostał syn skierowanie do szpitala, lekarz powiedział którą konkretnie placówkę sugeruje. NIe że mam tam iść na 100%, ale że sugeruje to miejsce. Sama dostałam skierowanie na badanie od neurologa, było do konkretnej placówki. Także różnie to bywa.
          • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:14
            jeszcze parę lat temu, nim upowszechnił się na maxa internet, w przychodniach wisiały tablice a na nich wykaz adresów i telefonów do specjalistów. Mogłeś sobie przystanąć i spisać, gdzie najbliżej neurolog, alergolog, czy kogo tam potrzebujesz...

            Autorka mieszka w małej miejscowości i nie tak prosto znaleźć tego terapeutę, jak wielu specjalistów obecnie. Lekarz zamiast kąśliwe uwagi prawić, mogł po prostu zapytać w czym problem leży.
              • szmytka1 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:23
                znam za to wielu lekarzy, u których przyszło mi leczyć siebie i swoją rodzinę. Ostatnio byłam np na nocnej pomocy, skąd cham mnie wyprosił, bo dziecko nie wspołpracuje (nie umiało głęboko oddychać do osłuchania), na odchodne rzucił, że mam wrócić, jak nauczę dziecka zachowania u lekarza. Ja chamowi rzuciłam, ze nie miał okazji się zapoznać, bo od wielu miesięcy praktykowaliście tylko porady...
              • sanciasancia Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:26
                Byłam świadkiem i odbiorcą dużo większego chamstwa od lekarzy niż jakiejkolwiek innej grupy zawodowej. Bardzo często się okazuje, że jest tak, że lekarz w ogóle nie uważa ani pacjenta ani jego rodziny za człowieka.
                • grey_delphinum Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:36
                  A mnie największe chamstwo spotkało że strony urzędniczek i sprzedawczyń, ale to nie znaczy że mam w czambuł krytykować te grupy zawodowe i popierac osoby, ktire je krytykują, niezależnie od okoliczności.
                  Rozumiem, że przenosisz swoje traumy na sytuację opisaną w tym wątku, ale czasami warto jednak doradzić coś obiektywnie.
                  • sanciasancia Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 20:25
                    Ale jakie traumy? Lekarze są bardzo często chamscy wobec pacjentów, nie słuchają ich, rzucają kąśliwe uwagi. Naprawdę nie trzeba mieć żadnej traumy, wystarczy się rozejrzeć (albo przyjrzeć zachowaniu kolegów i koleżanek po fachu, może spojrzeć lustro).

                    A co do traumy, to tak, owszem, lekarz i inne zawody zaufania publicznego, jak np. policjant, jest w tej unikalnej sytuacji, że ma kontakt z ludźmi, którzy są w kryzysie. I jeżeli jest pozbawiony empatii może bardzo łatwo ten kryzys pogłębić i przysporzyć komuś traumy. I może warto się zastanowić nad postawą środowiska lekarskiego, bo na razie zachowanie lekarzy szkodzi pacjentom i skłania ich do szukania pomocy wśród szarlatanów.
      • asia_i_p Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:27
        Nie, ma pretensje, że zjechała ją za to, że jej szukała, ale nie znalazła. To jest bardzo duża różnica. Dostała ochrzan za stan polskiej ochrony zdrowia.

        I owszem, pediatra nie musi się przejmować stanem psychicznym matki, ale jeśli nie łapie, że pogarszając ten stan, pogarsza też sytuację dziecka, o którego interesy ma obowiązek dbać, to jest ciężką kretynką.
        • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:39
          W świecie idealnym może tak. W realnym jest to niewykonalne. Lekarz po godzinach pracy nie ma obowiązku zajmowania sie pacjentami, bo tez ma swoje zyie, swoje dzieci, swojego męża, swoich rodziców. Rozkminianie stanu psychicznego matki może zająć nawet godzinę. Brutalne, ale prawdiwe.
          • asia_i_p Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:47
            Wait. Wchodzi mi do gabinetu kobieta z niemowlęciem z Zespołem Downa, czyli o chorobie swojego dziecka wie od niespełna roku, żali się, że nie może znaleźć rehabilitacji, i ja potrzebuję godziny, żeby rozkminić, że jej stan psychiczny może nie być najlepszy? To kto mi dał ten dyplom akademii medycznej i za co, bo z takim poziomem spostrzegawczości i umiejętności wyciągania wniosków programu studiów chyba raczej nie opanowałam?
            • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:52
              Nie skracaj. To duże uproszczenie i nadużycie.........
              Wchodzi do gabinetu kobieta z niemowlęciem z ZD. Od niespełna roku wie o tym. Zali się ( czy żali tego nie wiemy), że nie może znaleźć fizjoterapeuty dla dziecka. Jest to "zadupie" ( według Autorki watku). I dalej nie wiemy nic.... ile czasu zajmuje lekarce zbadanie dziecka, co mówi matka, czy ma i jaka dokumentację, czy była konsultowana przez specjalistów po za POZ.... to wszystko trwa, trwa, trwa... Wielokrotnie matki mówia rozwlekle, dziecko płacze- trzeba je uspokoić itd. Naprawdę taka wizyta może trwać nawet dłużej niz godzinę.
                  • asia_i_p Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 19:06
                    Ale to co proponujesz - ten pacjent, który ma trudniejszy przypadek/ dziecko z zaburzeniami - ma nie korzystać z opieki zdrowotnej? Bo takiej opcji, że przychodnia oferuje specjalne terminy z przedłużonymi wizytami dla takich przypadków, jeszcze nie spotkałam.

                    Bo nie o to chodzi, prawda? Chodzi o to, żeby "problematycznego" pacjenta wygryźć do prywatnej opieki zdrowotnej jak najszybciej, a w przychodni zostawić sobie mnie (maks jedna wizyta w roku) i mojego męża (jedna wizyta na trzy lata), bo taki pacjent się opłaca.
                    • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 19:40
                      Odwrócę pytanie - co Ty proponujesz? Czas pracy lekarza nie jest z gumy. Odpowiedz uczciwie - mając 2-3-5 problematycznych pacjentów co ma zrobic lekarz? Bo dzis najczęściej za darmo, kosztem własnego czasu, odpoczynku, rodziny zajmuje sie tymi pacjentami, ale jest granica- zmęczenia, wytrzymałości i cierpliwości. Urzędnik nie zostanie pół minuty dłużej w urzędzie. Po prostu maszyna nie wydaje numerków. Może więc warto przenieść to do POZ-ów? Pytam serio.
                      • asia_i_p Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 19:53
                        Proponuję bycie człowiekiem a nie słupem. Słup, jak na niego naciskają z góry, musi naciskać to, co ma pod sobą, nie ma wyboru, człowiek ma wolną wolę. I może złożyć do dyrekcji przychodni postulat, żeby:
                        - stworzyć terminy dla pacjentów "wymagających";
                        - proponować prostym przypadkom najpierw teleporady (na mojej ostatniej "wizycie" kosztowałam mojego lekarza niecałe 5 minut w ten sposób - pozbierał objawy, dał trzy dni zwolnienia, zalecił wizytę stacjonarną po tych trzech dniach na wypadek, gdyby objawy nie minęły i zyskał 10 minut na dodanie do następnego pacjenta);
                        - naciskać na NFZ, żeby urealniło limity czasowe na pacjenta (chociaż naprawdę nie miałam u pediatry jeszcze dłuższej wizyty niż te 15 minut, nawet w najbardziej antylekarzowym okresie mojego dziecka).

                        Złośliwie dodam także, że mając umówionego na 12:30 pacjenta, może nie wychodzić o 12:25 na krótkie zakupy, jak pani doktor badająca mojego syna przed ostatnim szczepieniem.
                        • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 20:02
                          1. Każdy, ale to każdy pacjent jest w jakims stopniu wymagający albo może się nim niespodziewanie stać.
                          Pacjent wymagający może przyjść nie w ustalonym wcześniej terminie tylko nagle bo zachoruje.
                          Teleporady - super. Powiedz to Triss.
                          Jeśli lekarz to co opisujesz zrobił w 5 minut to zaiste geniusz.
                          Naciskać na NFZ, zeby urealniło limity czasowe usiłujemy od wielu, wielu lat. Chyba odkąd powstał NFZ. Z żadnym efektem. Może pacjenci bedą bardziej skuteczni.
                          A ja dodam złośliwie, że niejednokrotnie się zdarza, że pacjenci sie spóźniają, bo korki, bo coś tam cos tam.
                          Jak widzisz nie jest to takie proste.
                        • sanciasancia Re: Składać skargę czy nie? 29.10.21, 07:30
                          Ale przecież to by rozwiązało realny problem, a lekarz przestałby mieć rację. A jak czytam lwicę i jej popleczniczki, to jasno widać, że chodzi o to, żeby pacjent miał przed lekarzem postawę petenta, a jak nie ma, to go należy spacyfikować, żeby się nie wychylał. Naprawdę, nie chodzi o to, żeby być skutecznym (pomóc pacjentowi), tylko mieć rację, w kwestii, że pacjent to debil.
            • rinoa_woman Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:56
              Akurat sytuacja z rehabilitacją była krótko po urodzeniu, bo jak potwierdziła się wada po badaniu, zaraz zabrałam się za szukanie rehabilitacji, tak jak pisałam, mieszkam na zadupiu, w większości rehabilitacje są prywatne, mało jest refundowanych, ostatecznie znalazłam świetną rehabilitantkę, która bardzo mi pomogła ogarnąć cały temat i zasugerowała co jeszcze moge zrobić. I własnie o to mi chodziło, o to aby podejść do człowieka z odrobiną empatii, środowisko lekarskie się przecież zna, mogła mi zasugerować że np tam i tam mają specjalistów od małych dzieci, a tam i tam nie mają. Ja potrafię zadbać o dziecko, ale w tamtym momencie byłam wrakiem człowieka i dostałam jeszcze potężnego sierpowego w twarz. To mnie zraziło do tej lekarki, ale ona od tamtego czasu nic a nic się nie zmieniła.
        • mamamisi2005 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 19:16
          Całkowicie popieram. Pediatra może mieć głęboko obojętny stosunek do rodziców pacjentów i wcale nie uważam tego za wadę, ale chyba łatwo wykalkulować, że dla dobra małego pacjenta warto jego matkę wesprzeć, zamiast dobijać.
          • ga-ti Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 20:26
            Może być obojętny i co mu zrobisz, ale może się przejąć, bo wszak o dobro pacjenta (tego małego, zależnego od rodzica) chodzi.
            Wieki temu pediatra mego dziecka, poprosiła o krótką rozmowę ze mną, bez dziecka, bo zaniepokoiła ją zmiana zachowania dziecka. Tak, wypytała o naszą sytuację rodzinną, mieszkaniową i materialną, żeby nam pomóc, zasugerować inne zachowania, po to, by pomóc swemu pacjentowi, czyli dziecku. Byłam bardzo zdziwiona, że zauważyła, że mamy problem i że się tym przejęła. Jednocześnie byłam jej wdzięczna.
            Leczy moje dzieci prawie 18 lat, gdy przychodzę z młodszym, zawsze zapyta o starsze, nie tylko o zdrowie, ale ogólnie, co słychać, do jakiej szkoły chodzi, jak żyje. Bardzo to jest miłe. Dzieci ją po prostu lubią, zawsze do nich zagada, zażartuje, zawsze coś tam ma 'w nagrodę'. I nie zawsze jest różowo, bo to przychodnia na nfz, ma swoje ograniczenia, ale pani doktor jest człowiekiem.
        • kosmos_pierzasty Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 18:57
          I dobrze. Niech sobie tak bywa. Jednak całościowy obraz lekarki i jej podejścia woła o pomstę do nieba. Już nawet abstrahując od tej sytuacji, która ostatecznie wywołała chęć składania skargi - dzieci pk wizycie u pediatry płaczą? Badania na siłę? Brak uprzejmości i empatii? No blagam... To chyba nie są standardy do jakich dążymy jako społeczeństwo. A skarga jest sposobem, by dać wyraz naszym oczekiwaniom. Buzia w ciup i po cichu zmieniam lekarza, bo boję się skrykować wykształconą panią dokrór wink - tak to powinno wyglądać? Nie.
          • lwica_24 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 19:47
            Dzieci u pediatry płaczą. I pediatrzy są do tego przyzwyczajeni. Co więcej potrafią osłuchać płaczące dziecko i "wyłowić" niepokojące zjawiska osłuchowe, których nie potrafią lekarze innych specjalności ( według e-matki zapewne niedouczone konowały). Badanie na siłę,.... a co proponujesz jesli dziecko nie da sie zbadać. Mozna zabawiać, odwracać uwagę a dziecko swoje. Może to trwać 5-10 minut a co potem/ Za drzwiami kolejny pacjent. Lekarz ma do wyboru - zbadać na siłe, albo nie zbadać. Co proponujesz? Tylko realnie. Pediatra musi odebrać z przedszkola własne dziecko, może byc w pracy godzine dłużej , ale nie drugie tyle. Limity ustala NFZ.
            • asia_i_p Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 21:02
              Realnie - słuchać rodzica i dziecka.

              Podczas ostatniego szczepienia musiałam trzy razy powtórzyć, żeby nie przytrzymywać dziecka. "A co jak będzie się wyrywał?" "To przytrzymamy, ale jak od razu przytrzymamy, to będzie się wyrywał na pewno". Byłam stanowcza, więc się udało i nagle zamiast dziecka wierzgającego i wrzeszczącego, jak przy poprzednim szczepieniu, było dziecko, które powiedziało "Auu". Gdybym grzecznie słuchała pani pielęgniarki, to by znowu była masakra.

              U dentystki nadwrażliwy sensorycznie syn, który jeszcze rok temu miał problem z pokazaniem gardła, dał sobie wyczyścić zęby ultradźwiękami. Bo dentystka, jak usłyszała, że każę mu się trzymać za kieszenie, wpadła na to, żeby mu podać piłeczkę, a jak ją złapał za palec, to zamiast robić jemu i mnie wykłady, podchwyciła tekst ze strażaka sama "Razem damy radę" i ilekroć dochodził do wniosku, że już ma dość, mówiła "Ale poczekaj, trzymaj mnie mocno za palec, razem damy radę".

              Owszem, czasami da się tylko na siłę, ale czasami można sobie oszczędzić 5 minut siłowania rezygnując z popychającego stylu i inwestując słownie 1 minutę w nawiązanie z dzieckiem kontaktu.
    • scarlett74 Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:01
      Nie masz podstaw do złożenia skargi, lepiej zmień przychodnię/podiatrę, zap. płuc często przebiega bezobjawowo i osłuchowo nic nie wynika. Przerabiane, w jeden dzień lekarz bada i osłuchowo czysty. Na drugi dzień karetka tak się pogorszyło i na prześwietleniu wyszły zmiany i zap płuc 🤢
    • angazetka Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:06
      We wrześniu miałam tak, że w czwartek byłam osłuchana i było czysto, w czwartek wieczorem przestałam móc mówić, w piątek miałam diagnozę: zapalenie płuc. Więc bywa.
      Ale skargę złóz na jej inne zachowania.
    • saszanasza Re: Składać skargę czy nie? 28.10.21, 17:16
      Mną bardziej wstrząsa fakt, że przez 9 miesięcy żaden lekarz nie poinformował cię, że dziecko ma ZD niż zapalenie płuc. O ile zapalenie płuc rzeczywiście może być w początkowej fazie niezauważalne, to jak na boga można nie zauważyć lub przemilczeć fakt, że dziecko ma ZD, to chyba można stwierdzić w poszczególnych etapach.