Dodaj do ulubionych

Karmienie psa "w nagrodę"

28.10.21, 20:18
Spotykam na spacerach panią (lub pana) z psem ON, bawi się czasem z moją suką. Jest bardzo chudy, aż się kiedyś spytałam, czy to niejadek czy takie ma spalanie, bo za bardzo szczupły się wydaje. I dowiedziałam się, ze pies jest karmiony tylko "za zasługi", tzn. dostaje chrupki na spacerze gdy jest grzeczny, np. przyjdzie na zawołanie, a w domu - jak sobie wyzbiera z maty wechowej albo z konga. W ogóle nie ma czegoś takiego jak miska z obiadem podawana o określonej porze. Zdumiona spytałam czemu tak - otóż zalecono im tak na szkoleniu. I podobno on z miski w ogóle nie chce jeść. No nie wiem. Dla mnie to jakieś dziwactwo i krzywda dla psa. Spotkałyście z takimi zaleceniami ?
Obserwuj wątek
          • mashcaron Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:47
            Nie, mata węchowa i Kong nie są stresujące ale jak widać pies na tej macie i w kongu nie dostaje wystarczającej porcji, skoro jest wychudzony. A skoro nie dostaje, to jest zwyczajnie głodny i zestresowany czy aby na pewno na spacerze coś mu do paszczy wpadnie, skoro musi sobie zasłużyć.
            • berdebul Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:49
              Roczny pies może tak wyglądać, dokładnie jak ludzki nastolatek który dopiero co się wyciągnął i widać mu wszystkie zebra.
              Nie ma znaczenia, czy pies zje z maty/miski/podłogi, o ile dostaje odpowiednia ilość i jakość.
              • mashcaron Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:54
                Być może wyobraźnia mi podpowiada jakiś wyolbrzymiony ( wychudzony) obraz tego psa i wcale nie wygląda tak źle, tego nie wiem. Wydawało mi się że autorka jako takie pojęcie o psach ma i potrafi ocenić co jest nastolatkową szczupłością a co już nieco wykracza poza normę.
                  • mashcaron Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 21:04
                    Mój też tyle pożera wink żeber mu nie widać bo ofutrzony, ale jak się wsadzi rękę w to futro, to czuć, że szczuplakwink a jak mokry, to w ogóle szczur :p może faktycznie opis z postu startowego nastawił mnie na "dramatycznie":p
                    • berdebul Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 21:11
                      To jest znana metoda, często nazywa „spalaniem miski”. Używana często do psów po przejściach, bo buduje zaufanie do człowieka na prostym skojarzeniu człowiek=jedzenie.
                      Wygodne przy małych psach, które zjadają garstkę karmy na dobę i ciężko je nagradzać dodatkowym jedzeniem, bo się będą turlać. wink Okresowo stosowane przez psy uprawiające sporty - w dni treningu żarcie tylko z ręki, bo nie każdy pies lubi być nagradzany zabawkami (mnie się nigdy nie udało do klikera, klikam tylko za jedzenie).
                • kocynder Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 21:58
                  Nie wypowiem się o psie z wątku bo go nie widziałam, ale... Miałam w życiu dwa ON. Oba rasowe i piękne. I totalnie różne. Jeden był "grubokościsty", o szerokiej, wysklepionej piersi, potężnych łapach, no, po prostu psia potęga. Drugi był smukły, znacznie delikatniejszej budowy, drobniejszy. Obydwa były karmione normalnie (dla mnie nie jest normalne, że jakiekolwiek jedzenie jest WYŁĄCZNIE nagrodą). Obydwa miały słuszny apetyt. Powiedziała bym nawet, że ten pierwszy był bardziej grymaśny nad miską. smile
        • default Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:46
          Pies nie wygląda na zestresowanego, ale tez uważam ze przynajmniej raz dziennie powinien dostać normalny posiłek i mieć możliwość przetrawienia go w spokoju. Moje psy zawsze po obiedzie mają "sjeste", dopiero po 1/2 -1 h idziemy na spacer. A ten jada w biegu. W dodatku to młody pies, roczny.
          • aamarzena Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 09:27
            Ale w jakim biegu. Moja do roku jadła główne posiłki z miski spowalniającej, maty, konga, węża, bo inaczej połykała jedzenie z prędkością światła i dostawała czkawki. Zbyt łapczywe jedzenie tez nie jest zdrowe. No i tez wliczam do dziennej porcji to co dostaje podczas treningu na spacerze czy w domu, bo inaczej można z psa zrobić kulkę. Przy czym nie trzymam się sztywno tabelek tylko obserwuje psa, bo to co jest napisane na opakowaniu karmy, to dla mojego jest max 2/3 dziennej porcji. Zjada zdecydowanie więcej, jest szczupła.
    • gama2003 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:29
      Nigdy.
      Zmroziło mnie, ten biedak musi zasłużyć na jedzenie. To sadyzm.
      Smaczki i nagrody to nie pula żywieniowa przecież.

      Znam domu, gdzie psy jadają raz dziennie, kilka razy dziennie albo dostęp do michy non stop.
      Takich sadyzmów jak opisany w startowym nikt normalny nie stosuje.



      • aamarzena Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 13:45
        Smaczki i nagrody to może być zwykła karma przecież. Nie ma obowiązku dawania smaczków typu ciasteczka, moja dostaje w nagrodę chrupki karmy tez, suszone mieso, ale i trenerki tez.
        Nie wiem co to za znęcanie jeśli pies dostanie obiad na macie zamiast w misce. Zje wolnie, wyciszy się, na zdrowie mu wyjdzie. Zakładam, że to nie jest tak, że jak pies nie wykona siad to chodzi głodny cały dzień, tylko po prostu cześć porcji dziennej dostaje na macie, część w kongu, a część podczas np porannego treningu.
    • b-b1 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:42
      Pytanie podstawowe- "co było pierwsze"?
      Bo jeśli karmienie za zasługi - to bez sensu przyzwyczaili psa do takiej opcji , ale ja spotkałam się z przypadkiem psa, który nie przyjmuje pokarmu inaczej jeśli nie są to kulki mielonego mięsa rzucane do paszczy.
      Dostawał tak najpierw raz w tygodniu przy przygotowywaniu mielonych przez właścicielkę - ot 1-2 kuleczki dla smaku jako nagroda, posiłki normalne - karma w misce i po kilku tygodniach odmówił jedzenia czegokolwiek z miski .
      Nie ruszy nic, o karmie nawet nie wspominam.
      I żaden behawiorysta nie dał rady zachęcić go do innej opcji jedzenia.
      Prób było mnóstwo - jeden nawet proponował głodówkę , ale właściciele po kilku dniach skapitulowali.
      W kulce przemycają warzywa, suplementy na stawy, czy leki jak konieczne.

      ...czyli czasami zdarzy się taki egzemplarz.
    • lumeria Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:42
      Mojemu psu dawałam normalnie do miski, ale dla rozrywki i urozmaicenia podawałam tez posiłki w taki sposób jak opisałaś - w kongu, w macie węchowej, albo porozkładane po mieszkaniu by pies je sobie znalazł. Dla niej to była zabawa, ale dla mnie robota, wiec nie zawsze to robiłam. Oczywiscie piesek dostawał tyle jedzenia by był syty i nie tracił na wadze.

      Z opisaną sytuacją jest taki problem, ze pies powinien umieć jeść z miski (jak to możliwe, ze nie umie?) po to, by mogli go normalnie nakarmić inni opiekunowie.
      • b-b1 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:57
        lumeria napisała:


        >
        > Z opisaną sytuacją jest taki problem, ze pies powinien umieć jeść z miski (jak
        > to możliwe, ze nie umie?) po to, by mogli go normalnie nakarmić inni opiekunowi
        > e.

        Wydaje mi się że on potrafi jeść z miski, tylko nie chce . I żadna siła go do tego nie jest w stanie zmusić.
        Opiekunowie jakby co sobie poradzą, właściciele dostarcza mate węchowá na którą wysypią karmę i już .

        Jeśli mamy dzień szkolenia -psy dostają tylko 1 posiłek wieczorem, bo pierwszy dostają jako łapówkę na szkoleniu- zawsze jeździmy na głodniaka , a że psy w większości żerne , nie muszę kombinować z ekstra nagrodami ( ale zdarzył się też taki, który uznawał tylko ser żółty jako łapówkę 🤣
    • alpepe Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:46
      Co do niejedzenia z miski, to moja i nie wiem, czy nie ma tego od czasu wzięcia z hodowli, pierwszą garstkę suchej karmy musi mieć zrzuconą na podłogę, potem już je z talerzyka, oczywiście, jeśli jej coś gotuję, to zasada ta nie występuje, ale normalnie nie tknie, trzeba jej zrzucić, bo będzie walić łapą w talerzyk do skutku, aż ktoś przyjdzie i to jej wysypie.
    • berdebul Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 20:47
      Spotkałam, to nie krzywda. Warto nauczyć jeść z miski/talerza, gdyby pies miał zostać ood czyjaś opieką, kto nie ma ochoty na karmienie z ręki/maty.
      Nic w tym złego, o ile pies dostaje odpowiednia ilość jedzenia dobrej jakości.
        • solejrolia Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:30
          I spoko smile Masz prawo.
          Twoje psy mogą mieć stały dostęp do karmy, albo jeśc raz dziennie- wg potrzeb, nie muszą wykazywać się bezwzględnym posłuszeństwem, mogą znać 3 komendy, i luzik, nie muszą mieć specjalnych umiejętności, itd, bo są psami domowymi. Są pupilami.
          I nie ma w tym nic złego. Absolutnie.smile
          Ale zrozum, że są takie psy, które pracują, i trzeba je tego nauczyć.
          A metoda z karmieniem z ręki (spaleniem miski) pomaga, tak samo jak np. klikery - kto normalnie używa klikera?! tylko ktoś kto z psami trenuje , czy obroże treningowe- mega pomocna rzecz w treningu, ale ktoś kto nie ma pojęcia jak używać obroży zrobi tylko psu krzywdę. itd

          Nauka u trenera (przewodnik+pies) może zacząć się od maleńkości, i trwa wiele miesięcy, i wyszkolenie do służb kosztuje BARDZO DUŻO, tyle, że nawet nie chcę pisać, ile kosztuje wyszkolenie do straży pożarnej, policji, do wojska, np do Gromu. Zmotywować kilkutygodniowego malucha do wykonania polecenia, jest trudne...bez smakołyka- przynajmniej na początku- nie uda się. A to przecież wstęp, bo potem trzeba tak wyszkolić , by pies wykonał każdą komendę, bo od tego może zależeć czyjeś życie. Karmienie z ręki to w takim szkoleniu jest bardzo istotne. Ale to tylko jeden z elementów, za to istotny, bo buduje relację przewodnika ze zwierzakiem.
          • default Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:56
            Nic mi nie wiadomo o tym, żeby ten pies miał być wykorzystywany do pracy w policji, straży czy czymś podobnym....ale kto wie ?
            Póki co nie zauważyłam, by miał jakieś szczególne umiejętności. Pies jak pies. Miły, przyjazny, trochę roztrzepany (nie zawsze się słucha pana).
          • thea19 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 23:02
            Szkolenie zaczyna się w 3 dobie życia i tak średnio 80tys kosztuje ale na co komu takie szkolenie dla domowego psa. Przecież to głównie maliniaki się do tego nadają a nie yorki, pudle i mopsy.
    • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 21:06
      Tak, nasza trenerka tez ma takie podejscie. Zeby cala dzienna porcje jedzenia nosic przy sobie i caly czas z psem trenowac i nagradzac. I tak w kolko caly dzien. Miske wyrzucic. Karmic z reki. Pies dostaje tyle samo jedzenia a przy okazji sie uczy komend, jest nagradzany za pozadane zachowania itp. Ponoc pies musi powtorzyc dana czynnosc okola tysiaca razy zeby mu sie zakodowala w mozgu, a kazdy posilek z miski to zmarnowana okazja do treningu.
      • irma223 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 21:51
        No nie wiem. Moje karmione w nagrodę wykonywały później polecenia wyłącznie wtedy, gdy nagroda była w zasięgu wzroku lub nosa. Jeśli nie było łapówki, "nie słyszały" żadnych poleceń. Bardzo mnie to przekonało do zmiany metody szkolenia: wedlug tej nowej nagrodą miała byc pieszczota, pochwala, chwila zabawy, a nie smakołyk.
            • berdebul Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 05:28
              Komendy bezpieczeństwa, czyli jedna statyczna zatrzymującą psa i jedna aktywna (przywołanie) muszą być powtórzone tysiące razy, żeby nawet w krytycznej sytuacji pies zareagował. Robiłam po kilkadziesiat powtórzeń dziennie na początku i komenda wygrywa z instynktem.
              • igge Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 22:21
                Ja już czasem mam po dziurki w nosie tych setek powtórzeń komend bezpieczeństwa.
                A i tak 1 szczeniak posłuszny, a drugi nie za bardzo tzn nie ufałabym w to posłuszeństwo w krytycznej sytuacji.
                I niestety niekoniecznie chcą być nagradzane karmą, a na nagrody o dobrym składzie majątek wydajemy.
                I niektórych też nie chcą.

                Nie chcemy by ich podstawą wyżywienia były nagrody, a z drugiej strony potrzebujemy ich dużo. Surowym mięsem kosteczkami nagradzam też.
                • berdebul Re: Karmienie psa "w nagrodę" 30.10.21, 09:36
                  To nagradzaj w inny sposób. Może być piłka ze sznurkiem, żeby się poszarpać, albo inna ulubiona zabawka. Trzeba znaleźć środek na dotarcie do psa. To fajny etap. Później masz zblazowanego emeryta, który oferuje sztuczki licząc na smakołyki tongue_out też fajnie.
            • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 07:51
              Nie wydaje mi sie zebym przesadzila. Mowimy o utrwaleniu komendy zeby byla wykonywana w 100% nawet w obliczu innego psa do zabawy/kota/jelenia/rowerzysty itp. W przypadku duzego silnego psa taki poziom szkolenia jest niezbedny moim zdaniem.
              • mashcaron Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 08:01
                Też mi się nie wydaje, żeby ten tysiąc był przesądzony i tak na prawdę, jeśli komendę powtarza się z razy dziennie to rozciągnięte w czasie wcale nie wychodzi jakoś długo :p
                Ja mojego psa póki co ze smyczy spuszczam tylko w psim parku, bo wiem, że jeszcze nie jesteśmy na etapie, by komenda przywołania wygrała z instynktem w razie sarny lub innego psa. Na spacery po polach mamy 6 i 10 m linki więc i luz i kontrola w razie czego :p
        • solejrolia Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:37
          Bo trzeba było wprowadzić również nagrodę słowną
          (zawsze to samo: Dobry pies. Super. Dobrze. Wybierz sobie które ci najlepiej pasuje, i zawsze tak samo chwal, i pochwały nie zmeiniaj)
          I co komenda dobrze wykonana- smakołyk, a co jakiś czas pochwała.
          Potem coraz rzadziej smakołyk, a coraz częściej pochwała.
          Ale wciąż i wciąż powtarzać, aż przyswoi, aż utrwali daną komendę.
          • irma223 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 05:34
            Pochwała słowna też była.
            Ale ważniejsze było to, co się trzymało w ręce. Jeśli w ręce nie było niczego, to komendy sama sobie mogłam wykonać. Jeśli w ręce coś było, to pies wykonywał nawet niewypowiedziane polecenia.
            • solejrolia Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 07:37
              Nie trzymaj nagrody w ręku, tylko w saszetce na pasku, za sobą.
              Komenda, wykonanie poprawne, możesz policzyć w myślach do 1-2-3 i nagroda wraz z pochwałą.
              Potem co któraś komenda tylko pochwała.
              Nie wiem czy da się już dokładniej to opisać😉
              Jeśli pies wykonuje komendy niewypowiedziane to coś poszło nie tak- może nie wie co ma zrobić jest " przeuczony" , albo np ma nieutrwalone komendy, za szybko wprowadzane.
              I ja bym albo powrócila do początku, do nauki podstawowych komend, 2-3 i nie więcej. Tłukła do znudzenia. I dopiero wprowadziła kolejne polecenie.
              Albo lepiej na chwilę, np na kilka dni niczego od psa nie oczekiwać. Żadnych komend, żadnych zabaw w których chcesz coś konkretnego, i po tym czasie odpoczynku od treningu- powrót do nauki .
              zapewniam że po powrocie do treningu psiak będzie tak zmotywowany że przeskoczycie kolejny level😉

              U nas tak było kilkukrotnie, zwłaszcza jak mieliśmy operacje łapy i nie wolno było nic z psem robić, jak wróciliśmy na plac, wszyscy byli w szoku, że to co wychodziło średnio - nagle 100% wykonanych komend, plus nauka kilku nowych umiejętności . No ale potem już tylko utrwalanie wink czyli praca, praca ,praca
            • igge Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 22:31
              Mnie się udało wyrobić w psu I to w tym niesłuvhu psu suni takie oczekiwanie, że jak wołam to gadzina ma błysk w oku jakbym była workiem Mikołaja z prezentami niespodziankami. Nawet jak nic nie mam I nagrodą jest tzw uścisk dłoni prezesa.
      • sumire Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 11:37
        mazekeene napisała:

        > Ponoc pies musi
        > powtorzyc dana czynnosc okola tysiaca razy zeby mu sie zakodowala w mozgu, a ka
        > zdy posilek z miski to zmarnowana okazja do treningu.

        Około tysiąca?
        Od lat chadzam do psich szkół, przeciętny "uczeń" łapie podstawowe komendy po kilku zajęciach.
          • sumire Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:06
            Nadal. Przeciętny pies towarzyszący nie potrzebuje aż tak intensywnego szkolenia. Inna sprawa, że niewątpliwie motywowanie jedzeniem jest bardzo skuteczne, tylko pytanie, czy z perspektywy psa takie fajne. Powiedziałabym, że taka trochę wątpliwa etycznie ta metoda. Ale na pewno działa, tu nie mam cienia wątpliwości.
            • mashcaron Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:14
              Wydaje mi się, że w przypadku psów lepsze są metody wątpliwe etycznie ale działające niż cała masa niewychowanych psów na ulicach :p dla przeciętnego posiadacza psa jest to metoda łatwa do wprowadzenia i, jak już sama wspomniałaś, skuteczna. Większość ludzi mających psy nie jest psimi behawiorystami i nie będzie stosować bardziej wymyślnych metod.
            • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:17
              Uwazam inaczej. I do szalu doprowadzaja mnie ludzie puszczajacy wolno psy ktore nie opanowaly podstawowej komendy przywolania i ktore podbiegaja do ludzi/innych psow na smyczy ktorzy nie zycza sobie byc obwachiwani z bliska "bo przeciez on nic nie zrobi".
            • default Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 19:48
              U mnie motywowanie jedzeniem zastosowałam pierwszy raz odkąd nastała nas Irena, pies wyjątkowo uparty i samodzielny. Do tej pory wszystkie moje psy dawały sie wyszkolić bez okupu. Niestety, noszenie smaczków w kieszeni skończyło się tym, ze stare psy tylko wierciły mi w kieszeni, a Irena miała w dupie moje smaczki.Kolejny raz sprawdziło się (u mnie), ze pies się słucha bo ufa i wierzy pańci. Jak pańcia mówi "chodź", a czasem tylko "E !" albo "kszsz!" - to trzeba się stawić przy nodze. Bo pańcia zawsze ma racje.
              Nie znam sie na profesjonalnym szkoleniu psów, wiec pewnie specjalistki mnie skrytykują, ale ja nie mam psów służbowych, tylko takie burki domowe.
        • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:04
          Pomiedzy zlapac komende a wykonac ja za kazdym razem bez wzgledu na wszystko i sie nie rozpraszac jest przepasc. Do tego mlode psy w wieku "nastoletnim" czasami zapominaja wszystkiego czego sie nauczyly dlatego trening psa to nie jest tylko "chadzanie" do psiej szkoly i oczekiwanie ze po takim kursie pies bedzie posluszny. Aczkolwiek sa ludzie ktorym sie wydaje ze jak pies w koncu przybiegnie jak go zawolali 12 razy to jest swietnie wytrenowanywink
          • mashcaron Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:10
            Ano właśnie, mój w psiej szkole, w domu i w większości przypadków na zewnątrz przychodzi na zawołanie, ale to jednak nie jest 100% i mimo, że komendę przecież zna, to jestem pewna, że w obliczu uciekającego kota, sarny czy czegoś równie fascynującego nie wykona jej.
            • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:23
              Dokladnie. Dlatego tak wazna jest ilosc powtorzen i nagradzania. Moze jak ktos ma mala szczekaczke co wiekszych szkod raczej nie dokona to nie jest to takie istone, ale przy duzym psie bez szkolenia sie nie obejdzie.
              • mashcaron Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:28
                Taka mała szczekaczka nawet jeśli szkód wielkich nie poczyni, to wyrywając dzidę za kotem może np wpaść pod samochód a tego przecież też nikt nie chce.. trening posłuszeństwa służy także bezpieczeństwu psa.
                • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:35
                  Calkowicie sie z toba zgadzam, ale z przykroscia stwierdzam ze ludzie sa czesto leniwi. Nie chce im sie psa trenowac, albo kupuja psy ze wzgedu na wyglad a nie ich charakter a potem sie dziwia ze psu rasy uzytkowej nie wystarczy spacer wokol bloku dwa razy dziennie.
                  • mashcaron Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:41
                    Ludzie się w ogóle bardzo często dziwią że pies... jest psem, nawet, jeśli to jorczunio co miał być taki śliczniusi. Przykład mojej szwagierki, która nie wychodziła z psem na spacery i twierdziła, że jest głupi bo nie nauczył się czystości. Przez co pies trzy lata życia spędził na balkonie. Maltańczyk...
                    • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:52
                      Grrr. Bardzo mnie takie podejscie wkurza. Glupota ludzka nie zna granic. W lokalnej grupie na facebooku dziewczyna zapytala o namiary na behawioryste specjalizujacego sie w agresji. Po slowie do slowa sie okazalo ze kupili w Polsce 12-tygodnioweg szczeniaka jamnika miniaturke ktory przyjechal transportem trzy dni wczesniej ( do UK, czyli jakies 24 godziny podrozy) i zaczal warczec na widok dzieci. Jak wybaluszylam oczy ze zdziwienia o jakiej agresjii ona mowi to rozbrajajco odpowiedziala ze jak ona ma wytlumaczyc 3latce i 5latce i wszystkim dzieciakom sasiadow ze to nie zabawka i zeby psiaka nie mietoszyly i sobie nie wyrywaly. Wiec ona szuka trenera zeby psa oduczyl warczenia bo dzieci placza. Wszystko mi opadlo. Gdybym ja znala osobicie chyba bym jej przywalila.
                        • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 14:12
                          To super, bardzo sie ciesze ze sie udalo. Co tam pare stowek jak zwierzak dostal druga szanse. Nie mam pojecia co sie stalo z biednym jamnikiem, dziewczyna mnie w koncu zablokowala jak jej powiedzialam co mysle o takim traktowaniu psa.
    • solejrolia Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 21:50
      Oczywiście że się spotkałam smile to metoda, jaką szkoli się psy pracujące, np te do służ specjalnych, ale też psy służące do szukania ludzi (strażacy). I też nasze, zwykłe psiaki w treningach posłuszeństwa. Przydaje się też w treningu "obronnym".
      No i oczywiście podczas zabaw i wygłupów wink .
      Porcję dzienną karmy osoba szkoląca psa ma w saszetce przy sobie, i po każdym wykonaniu polecenia pies dostaje smaczek.
      Proste i skuteczne. I motywujące do pracy. Zabawy.
      Potem, im pies więcej potrafi, tym częściej smakołyk zastępuje się słowną pochwałą ( dobry pies, dobrze, super, czy co tam kto sobie mówi), a oczywiście karma wtedy dawana jest co któryś raz, ale większą porcyjką. Czyli co któraś komenda smakołyki, a co któraś komenda pochwała.
      Aż wreszcie, na koniec szkoleń, na treningach tylko używamy pochwały i wracamy do karmienia z miski, raz lub dwa razy dziennie (minus kilka chrupek zawsze w saszetce, by na spacerze łatwo zmotywować, czy nagrodzić dobre zachowanie psa)

      Na tym filmiku fajnie jest pokazane, jak można przez zabawę na smaczek bawić się z psiakiem, a to jest autentyczny element szkolenia psa pracującego smile
      www.facebook.com/k9projekt/videos/246382290797143
    • lumeria Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 21:51
      Mam koleżankę, która jest zbulwersowana pomysłem by w ogóle podawać jedzenie czy smaczki "w nagrodę". Uważa, ze jest to manipulacja i ucisk zwierzęcia.

      Ma najgłupsze psy z jakimi się spotkałam. Fajne, sympatyczne, ale nienauczone by się uczyć, nienauczone by pracować na coś.
      • yadaxad Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:30
        Psy mają mentalność związaną z rasą i jakieś "smaczki" olewają jak dla ich charakteru coś jest bardziej podniecające. Nie interesował smaczek rotwailera, alabaja, czy teraz bulika, tylko moja akceptacja sytuacji, która go podnieca. Natomiast jak pies podatny na nagrody typu konsumpcyjnego, to tylko zmniejsza się mu porcję posiłku. Podanie regularnego "żarcia" przywiązuje i stabilizuje u psa poczucie bezpieczeństwa miejsca w którym żyje. Głodny pies jest nadaktywny i nigdy nie wiadomo w jaki kierunek mu się to zwruci.
        • thea19 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:41
          Psa trzeba nauczyć jeść. Pies z wydzielanym jedzeniem najczęściej zje totalnie wszystko aż do wymiotów. Parę razy i załapie. Dla jedzących zbyt szybko są miski spowalniające. Jedzenie to jedna z kilku o podstawowych potrzeb każdej żywej istoty. Nie można tego traktować jako nagrody. Równie dobrze wypróżnianie czy sen może być tylko gdy zasłuży. Smaczków też nie daje jako nagrodę, daje je jako wyraz mojej sympatii bez okazji. Nie uczę psów wykonywania poleceń za jedzenie. Jest tyle nagród dla psa, że nie trzeba wypychać kieszeni na spacerze smaczkami.
          • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:48
            Gdyby to bylo takie proste nie byloby otylych psow. Moj pies cierpi na IBD (nieswoiste zapalenie jelita to chyba bedzie po polsku) i nie moze zjesc za duzo na raz bo dostaje biegunki, do tego jest nadpodubliwy i u nas takie karmienie zadzialalo super. Pies nie jest w zadnym wypadku pokrzywdzony, wrecz przeciwnie.
            • thea19 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:53
              Otyłość bardzo czesto wynika z karmienia psa paszami dla kur - milion wypełniaczy i zero mięsa. Dalej pokutuje przekonanie że royal wyleczy wszelkie alergie i pies zjada ten ryż i pióra, które psa nie sycą tylko tuczą. No i ruch psy tez potrzebny a nie spacerek na siku pod blokiem 3x dziennie. Co do chorób, to się nie wypowiadam. Ja mówię o zdrowych psach.
              • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 23:10
                Zasadniczo sie z toba zgadzam, ale zeby pies mog sobie pobiegac wolno bez smyczy i miec odpowiednia ilosc ruchu trzeba go najpierw wytrenowac zeby sie umial zachowac/nie uciekal/nie skakal na ludzi itp. I taka metoda z karmieniem z reki jest super. Zwlaszcza jesli pies jest motywowany jedzeniem, bo nie wszystkie sa. Moj akurat jest. Bez karmienia z reki nie nauczylabym go niczego. Zadne zabawki, pochwaly nigdy go nie interesowaly ale dla jedzenia zrobilby wszystko. Teraz juz nie karmie go tak ciagle ale jak byl mlodszy byla to jedyna metoda ktora dzialala.
      • solejrolia Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:18
        Znęcanie się, acha. Spoko, ja tak nie uważam.

        A co jeśli pies zatraca poczucie sytości? (przykład mojej spanielki, zrobiło jej się tak po sterylizacji).
        Albo z rasami, które mają w swojej naturze otyłość, i niezbędne jest im absolutne i kategoryczne pilnowanie racji , wydzielanych co do 1 grama, co do 1 chrupki?
        • thea19 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 28.10.21, 22:32
          Zdecydowana większość psów można nauczyć nie żreć do porzygu. Ostatnio resztkami po psach i kotach karmie ptaki a ilościowo dostają mniej niż zalecenia z opakowań. Daję puszki, które są apetyczniejsze od chrupek. Jeden pies, który trafił do mnie chudy i wcześniej walczył o zasoby i przegrywał często, dość szybko załapał, że starczy zawsze, przytył do prawidłowej wagi. Parę razy zaliczył zwrotkę, nawarczał się sporo a teraz nawet z kotem się dzieli, chrupek nie ruszy nawet jako smaczek w zabawie. Jedną freeganke mamy, co zawsze sobie na kompoście coś znalazła apetycznego i teraz też już wybrzydza. Jeszcze tylko jakby wszyscy swoje jedli i w swoich łóżkach spali, to bardzo dobrze by było. Za półtora tygodnia dojdą 2 szczeniaki dla urozmaicenia.
    • maly_fiolek Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 08:46
      Psa jak najbardziej karmi się "w nagrodę", jest to standardowa metoda tresury.
      Ale oprócz tego pies powinien dostawać regularne posiłki.
      Co do chudości, może to chart (lub z krwią charta)?
      Moja znajoma opowiadała że miała wizytę TOZu i próbę odebrania charta - bo zagłodzony. Na szczęście policja z weterynarzem dali radę wyjaśnić idiotkom że to nie tak. Na ile prawda - nie wiem.
      • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 09:24
        Skoro ten pies bawi sie z psem autorki to z glodu sie raczej nie slania. Myslenie ze pies moze sie najesc tylko i wylacznie z miski jest prymitywne. Pies, zwlaszcza mlody moze wygladac na wychodzonego, ale jest to przejsciowe, tak jak u ludzkich nastolatkow. Poza tym to ON, one czesto maja problemy z ukladem trawiennym, wiec nie zakladalabym od razu najgorszego.
      • alexis1121 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 09:29
        Ludzie inwestują w psa, dostaje (pewnie) całą dzienną dawkę z ręki, a autorka ma to zgłosić? Cyrk. To, że pies jest chudy jest subiektywne. Zgłasza się psy, które są zamknięte 12 h na balkonie, a nie kogoś kto wyprowadza psa regularnie i go trenuje.
          • mazekeene Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 12:10
            Ty tak na powaznie? Pies wielkosci owczarka niemieckiego musi byc posluszny i dobrze wytrenowany przede wszystkim ze wzgledu na bezpieczenstwo. Jego i innych. Trening z jedzeniem w nagrode nie jest niczym niezwyklym. Jesli pies dostanie dwa razy dziennie pelna miske to juz na trening nic nie zostanie. To ze pies nie je z miski nie znaczy ze jest glodzony. W czasie takiego spaceru mozna spokojnie nakarmic psa taka sama porcja jak z miski. A przynajmniej pies sobei utrwala zachowania pozadane a poza cwiczeniem fizycznym ma tez mentalne. Wtedy po takim spcerze idzie sobie spokojnie spac zamiast rozrabiac z nudow.
    • asfiksja Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 09:28
      Pies jest potomkiem drapieżników i padlinożerców. To NIE jest dla niego żaden problem, że musi sobie wywąchać smaczną padlinkę, ba, wręcz przyjemność. Tutaj problemem jest za mała podaż karmy, skoro pies wychudzony. No i problem będzie miał właściciel, bo pies tak nauczony może sobie na spacerach też spożyć to i owo, nie mówiąc już o dodatkowej pracy dla właściciela (do miski najłatwiej nasypać i dla własnej wygody trzeba do niej psa przyzwyczaić).
    • memphis90 Re: Karmienie psa "w nagrodę" 29.10.21, 11:31
      Moi sąsiedzi w wakacje stosowali coś takiego, tj cała dzienna porcja karmy była podawana w czasie treningu , czyli wołali psa między sobą, pies przybiegał, dostawał garść karmy i biegł do drugiego. To miał być super ekstra sposób żywienia już na zawsze. Nie wiem, kiedy im się znudziło - po tygodniu zabawy...?