Dodaj do ulubionych

Tak nie można vs tak jednak można

29.10.21, 17:15
Kochane,
Raz napisałam i wyszdł zamęt, więc wykazowałam.
Moja matka skuteczniie sabotue jakąkolwiek chęć pomocy na finiszu jej życia. Mój mąż się znalazł i do niej pojechł, jednak nic nie wskórał (poza własnymi osobistymi wyrzutami, przed którymi staram się go teraz chronić...)
Na każde moje pytanie o pomoc, matka odpowiada, że nie,,, nie chce,,, Podobnie na dyspozytorni,,, Wywiad przebiega w kierunku wysłania karetki, a na sam koniec ona mówi " Nie, nie potrzeba mi lekarza!"
Dodatkowo mój mąż, jakby się urodził wczoraj (z mojej perspeltywy) przeżywa całą sytuajcę bardziej niż to warte...
Obecnie czuję, że bardziej chcę chrnić męża, matkę...

PS. Tytuł wątku zostawiam bez zmian - "nie można" to ujęcie męża...
A jednak "można" - moje.

I wysyłam, bo jak miałabym po raz kolejny redagwać to... chyba...umrę ja...

Nie no... Bez przesady wink
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka