Dodaj do ulubionych

Czy dibrze robię, czy to błąd.

30.10.21, 23:39
Czytam emame od wielu lat, nie zliczę, ile razy mi pomogła, rozbawiła, wkurzyła, zabiła ćwieka, zainspirowała...
Pocieszcie, napiszcie, że dobrze robię.
Po 20 latach pracy mam kryzys, już nie umiem wytrzymać traktowania mnie jak pracownika drugiej kategorii. Po pewnym zdarzeniu z września, które przelało czarę, postanowiłam zrobić pierwszy krok na nowej ścieżce i zapisałam się na podyplomowkę. W ciągu roku, dwóch lat, zdobędę nowe kwalifikacje. Ale nie jest pewne, czy znajdę szybko nową pracę, a nie mogę pozwolić sobie na przerwę w zatrudnieniu. W obecnej pracy mnie nie zwolnią, bo po prostu to najgorsza robota i kolejki chętnych brak. Pytałam obecnego szefa, czy mogę liczyć na zmianę stanowiska w obecnym zakładzie i nie wzudziło to jego entuzjazmu, bo musiałby szukać pracownika na moje miejsce, a stanowisko, które bym chciała, jest w tej chwili obsadzone po znajomości osobami dorabiającymu na emeryturze.
Boję się. Mam 40 lat, jest sporo plusów w tej pracy, ale upokarzające traktowanie sprawia, że płaczę po nocach i ze stresu mam problemy z komunikowaniem, zatyka mnie.
Studia są drogie, boję się że przesadziłam. Marzę o nowej pracy, boję się nowej pracy.
Jak ktoś mnie pyta niezobowiązująco, co tam w pracy słychać, to oczy mnie od razu pieką i chce mi się szlochać.
Czy to minie? Co robić, żeby psychicznie się nie wykończyć.
Obserwuj wątek
    • agonyaunt Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 00:12
      Iść do lekarza po zwolnienie zanim się wykończysz, poszukać nowej pracy (ponoć jest rynek pracownika), zmienić pracę, skończyć podyplomówkę, awansować albo zmienić pracę na jeszcze lepszą. W tym wieku to większość życia zawodowego masz jeszcze przed sobą, nie marnuj go na pracę, która Cię zajeżdża.
      • fotokasia Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 00:28
        Tak, też czuję, że każdy rok zwłoki pogorszy sprawę i dlatego zapisałam się na studia. A stracha mam, bo 10 lat nie byłam na rozmowie o pracę, w głowie mam taki galimatias, chciałabym przespać ten czas. Dziś łzy mi leciały, jak kota głaskałam, bo mu zazdroscilam tego jego kociostwa.
    • kaki11 Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 00:39
      Po pierwsze, jeśli podejmujesz jakiekolwiek kroki, żeby odejść z miejsca które jest dla Ciebie tak złe pod względem psychicznym, to tak, uważam że, oczywiście robisz dobrze.
      Po drugie, jeśli miałabym Ci coś doradzić, to napisz i rozsyłaj sobie CV już. Ja wiem, że może pracy nie znajdziesz od razu, ale warto próbować nawet w trakcie studiów. Może akurat się uda, zanim te studia skończysz?.
      Po trzecie tak zwyczajnie po ludzku trzymam kciuki i życzę Ci powodzenia.
      • fotokasia Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 07:36
        Boję się, że jak znajdę nową pracę plus dojazdy i będę ogarniać nowe warunki, zasady, nową rzeczywistość, to nie dam rady że studiami. Zapewne zaproponują mi takie stanowisko jak teraz, a od tego chcę pomału odejść. Nie wiem, czy nie lepiej zacisnąć zęby i wyhodować grubszą skórę na ten rok. Pójść, tak, jak radzicie, na L4. Nie pisałam chyba, że specjalista zasugerował sanatorium z prewencji zdrowia z ZUS.
        Czy tylko mnie się to wydaje trudne? Bo mam wrażenie, jak tak coraz dłużej czytam Was, że decyzję już podjęłam, tylko mam stracha przed NOWYM.
        • leosia-wspaniala Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 08:08
          >Boję się, że jak znajdę nową pracę plus dojazdy i będę ogarniać nowe warunki, zasady, nową rzeczywistość, to nie dam rady że studiami.

          Przesadzasz. Niby dlaczego miałabyś nie dać rady?

          > Bo mam wrażenie, jak tak coraz dłużej czytam Was, że decyzję już podjęłam, tylko mam stracha przed NOWYM.

          Każdy ma, to normalne. Piszesz, jakbyś miała rzucić jakąś ciepłą posadkę i wyjechać na platformę wiertniczą. Ludzie zmieniają pracę, studiują, dokształcają się, ogarniają życie poza pracą i dają radę. Ty też dasz.
        • kaki11 Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 11:14
          Czytam Twoje wypowiedzi i mam wrażenie, że to jest "chciała bym a boję się". Strach jest dość naturalny kiedy coś się zmienia, ale nie możesz pozwolić aby cię zatrzymał.
          Możesz spróbować pójść na to l4 i sanatorium bo obecna praca Ci szkodzi i może Ci to pomóc przetrwać. Ja sugeruję, abyś jednak mimo to, przeglądała oferty pracy, bo może trafi Ci się taka z możliwością awansu, podobna do tej której byś szukała itd. To też pewnie nie jest tak, że skończysz studia i natychmiast posypią się oferty, więc chyba lepiej spróbować rozglądać się już.
            • igge Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 14:33
              Jak pade i sandramonika myślę, że żadna praca nie powinna doprowadzać do choróbska z nerwów i generować aż tyle stresu.
              Czyli i sobie i najbliższym doradzałabym zmianę. Zdrowie i samopoczucie jest ważne.
              Najważniejsze.

              Ale, kiedyś pod wpływem mojej rady, małżonek dwa razy w zasadzie rzucił ówczesne miejsce pracy i , może dlatego, że nie dopracowaliśmy szczegółów, co zamiast i potem, mieliśmy potem ciężko. Dostaliśmy po dooopie.
              Nie żałowaliśmy nigdy decyzji ale Tobie doradzam dokładne przemyślenie finansów po zmianie/ rzuceniu pracy.
      • fotokasia Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 07:23
        Tak, myślałam nawet o tym, od miesiąca przegladam newslettery z ofertami pracy w moim mieście. Rejestratorka medyczna, pakowanie cateringu, obsługa w totalizatorze, wiem, że za minimalną praca pewnie nie jest teraz problemem. Wypracowałam już sobie jednak pewien poziom doświadczenia zawodowego i, co za tym idzie, wyższa pensję, że nie jestem gotowa rzucić tu i teraz pracy, ale wymyśliłam raczej przejście na nowe stanowisko (zachowuję wtedy wysokość płacy i gram atutem doświadczenie).
        Nie pisałam, co mnie trzyma w dotychczasowym miejscu (oprócz rzutu beretem do zakładu). Przed zmianą szefa, jakieś 4 lata wstecz, bardzo lubiłam swoją pracę, nie czułam się w pracownikiem gorszego sortu, teraz jadę na oparach tamtego zadowolenia. Po ostatnich prawie dwóch latach pracy w warunkach pandemicznych, pracuje się znacznie trudniej, doszły dodatkowe stresy zdrowotne i efekt jest taki, że nie potrafię przez weekend naładować baterii. No i szef, może wyglądam na ofiarę i dlatego łatwo mi dopiec, mam podcięte skrzydła.
    • widosna Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 07:28
      Czy to Twój szef traktuje Cię jak pracownika drugiej kategorii? Czy są współpracownicy, którzy są traktowani normalnie? Czy mogłabyś to gdzieś zgłosić aby zmienić sytuacje w firmie?
      Jeśli nie, szukałaby pracy gdzieś indziej z obecnymi kwalifikacjami. Czy faktycznie nowe studia poprawiłyby sytuacje? Czy obecne kwalifikacje nie starczyłyby aby znaleźć prace na podobnych warunkach?
      • fotokasia Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 07:53
        Tak, jest grono bliskie i wspierające szefa: żarty i uśmiechy, a nawet przydziały fuch. Nie mam dojścia do tej grupy i nigdy nie było to możliwe. Pozostali pracownicy mają albo wyrąbane albo tak jak ja - czyli po kontakcie z szefem dół i zjazd. I zaprawdę powiadam wam, jestem jak gorszy typ pracownika, nie wymyśliłam sobie tego, bo nawet już od innych osób usłyszałam kiedyś, że głupio im bymo być świadkiem tego, jak mnie szef potraktował.
        Ciężko napisać wszystko za jednym razem, ale za dwa lata może nastąpić zmiana szefa, tylko nie wiem, czy ja to wytrzymam. I nie odejdzie z pracy tylko raczej ustąpi że stanowiska, a więc gdzieś tam wpływ będzie miał.
    • leni6 Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 07:58
      Zupełnie nie rozumiem tego twojego uporu na studia, mam wrażenie że idziesz na te studia, bo tego się nie boisz (w końcu już 3 razy byłaś). Twoim problemem jest obecna praca i powinnaś ja jak najszybciej zmienić, a nie wymyślać dodatkowe powody, żeby to odłożyć w czasie.
      • fotokasia Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 08:08
        Jest w tym dużo racji, mam to, że tak powiem, obcykane i nie czuję stresu. A nowe uprawnienia w moim zawodzie naprawdę się przydadzą, zwłaszcza, że docelowo chciałabym zmienić stanowisko właśnie z kwalifikacjami po tych studiach. Przejście na takie samo stanowisko do innego zakładu to pudrowanie, nie wiem, w jakie warunki trafię. Myślałam, żeby wystartować z papierem po studiach już aplikując do nowej posady.
        • fotokasia Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 10:16
          Nie, od miesiąca każdego dnia po powrocie z pracy psychika mi siada, braknocnej regeneracji dodatkowo nie pomaga. Nie było tak wcześniej, myślę, że zbierało się i doszłam do ściany. Idę jeszcze z rozpędu, ale jak to pod ścianą, nie posuwam się do przodu. Muszę zmienić kierunek. Wcześniej tylko mówiłam sobie, że mam dość, teraz wyartykułowałam to przy innych ludziach, żeby się zmotywowacitak, jak piszesz, nie pozorować zmian.
      • fotokasia Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 09:02
        W głowie mam multum przerobionych rozmów z szefem, jak mu tłumaczę i wypominam i finalnie do niego to dociera i prosi, żebym została. Takie fantasy. Ale tak nie stanie się nigdy, bo nie ma natury wojownika. I tak, jak spisuję listę plusów i minusów różnych decyzji (naprawdę to robię), tak też zrobiłam i teraz - czuję się zajechana psychicznie i niedoceniana (mało powiedziane), więc lista minusów poszła w kosmos. Ale skłamałabym, gdybym nie doceniła, że kilka plusów przez te lata się nazbierało. Nagromadzenie trudnych sytuacji pracowych oraz problemy zdrowotne mnie ruszyły. Kropla w kontakcie z szefem przelała czarę goryczy (kilkadziesiąt razy w ciągu ostatniego miesiąca tak pomyślałam, o tej kropli i czarze) i jestem jeden krok do wyjścia (studia).
        Czy marzyłyście kiedyś (w kategorii marzeń zawodowych) o tym, żeby szef, nawet nie publicznie, a na osobności, powiedział wam, że jesteście dobrymi pracownikami i cieszy się, że jesteście w firmie? Mnie to ostatnio zabolało. Wiem, że nie da sie być obiektywnym, ale w opinii zastępców szefa i moich współpracowników, jestem często ważnym ogniwem, a psychicznie mam odczucie, żem pionek na końcu.
        • la_felicja Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 10:28
          fotokasia napisała:

          > W głowie mam multum przerobionych rozmów z szefem, jak mu tłumaczę i wypominam
          > i finalnie do niego to dociera i prosi, żebym została. Takie fantasy.

          Jak w rozmaitych komediach romantycznych. A potem jeszcze może ci powie, że bez ciebie firma by padła i od razu powierzy ci stanowisko swojego zastępcy, da ci piękny pusty gabinet z ogromnym oknem i przystojnego osobistego asystenta, który będzie ci przynosił kawę?
          TO SIĘ NIE ZDARZY.

          Ja bym to rozegrała tak:
          Najpierw biegusiem na L4 i do sanatorium. Wypoczniesz, łatwiej ci będzie zebrać myśli.
          Potem rozejrzyj się na rynku pracy. Jeśli kolejne studia byłyby jakimś atutem, to nie rezygnuj. Go for it.

          Jeśli cie stać na to, żeby przez jakiś czas popracować za minimalną stawkę - to czemu nie? Przecież to nie na zawsze. Znajdź jakąś pracę blisko domu, żebyś mogła robić też te studia, a jednocześnie szukaj pracy docelowej. Mogą cię przyjąć w trakcie studiów, mogą docenić to, że studiujesz, a jeśli z powodu studiów będziesz musiała odmówić - to też możesz to szczerze powiedzieć, to nie koniec świata.
          Też mi kiedyś zaproponowano pracę w wymarzonej firmie, musiałam odmówić z powodu pewnych zobowiązań, ale powiedziałam, że zawsze chciałamu nich pracować i jeżeli za jakiś rok będą mieli wolne stanowisko, to ja bardzo chętnie - i tak się też stało!
    • koronka2012 Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 08:25
      Bezwzględnie należy zmienić pracę ale nie przypisywałabym magicznych cech kolejnej podyplomówce, bo ważniejsza jest praktyka i doświadczenie niż kolejny świstek.
      Więc na twoim miejscu szukałabym nowej pracy a jednocześnie robiła studia.
    • iziula11 Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 09:18
      Przytulam ❤
      Dobrze robisz,że planujesz swoje życie poza pracą.
      Dobrze,że wiesz ze musisz ją zmienić
      Rozmów kwalifikacyjnych absolutnie się nie bój.
      To pracobiorcy powinno na tobie zależeć. Masz wspaniałe i długie doświadczenie.
      Dodatkowo jesteś wykształcona, lubisz się dokształcać,jesteś ambitna i wytrwała.
      I masz dopiero 40 lat. Całe życie przed tobą.
      Ja mam 47 i w grudniu podchodzę do egzaminu językowego a w lutym składam papiery na Uniwersytet Sør Norge. Też myślałam,że może już za późno.
      Ale jeśli nie teraz to kiedy?
      Uda ci się, zobaczysz.
      Tylko pamiętaj aby tutaj nam się pochwalić i dodać nadziei 😘❤
        • iziula11 Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 12:55
          fotokasia napisała:

          > Nie pamiętam, czy kiedykolwiek ktoś powiedział mi coś tak wspierającego zawodow

          To okropne,że nikt cię nie chwali 😢

          > o. Od razu mi się w gardle coś scisnęło. Dziękuję!

          Jeszcze mocniej przytulam ❤

          > Fajnie będzie przyjść się pochwalić.

          Nie mogę się doczekać, bo takie wiadomości są wsparciem dla innych, które się obawiają zrobić ten pierwszy krok.
          Jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego, uda ci się, ja w ciebie wierzę 😘❤
            • iziula11 Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 17:08
              fotokasia napisała:

              > A często was chwalą w pracy? Może ja jestem pracusiem, ale chyba nie tak wspani
              > ałym, żeby chwalić.

              Taa, pracuję obecnie z toksyczna osoba. Po wczorajszej rozmowie, że nie zgadzam się na obecne warunki pracy,źle traktowanie, krzyki itp usłyszałam jaka ja jestem super, ALE...

              >>To musi być ekstra motywujące. Żałuję bardzo.

              Tak, w Polsce gdy pracowałam w dużej deweloperskiej firmie byłam często chwalona, potem na własnej działalności też. Choć w Polsce chwalenie jest zbyt rzadko stosowane.
              I tak,motywuje. Daje skrzydła i sprawia,że zapominasz o ciemnych stronach pracy.

              Życzę Ci pracy bez mobbingu, w przyjaznej atmosferze i jak najwięcej pochwal.
              Wbrew pozorom rozmowa kwalifikacyjna może podnieść twoja pewność siebie. Gdy usłyszysz że twoje wykształcenie jest imponujące lub ze twoje doświadczenie jest imponujące itp.
              Ja tak miałam. To było +100% do super samopoczucia. Tylko ja wiedziałam jak trzęsą mi się nogi pod stołem 😉
      • fotokasia Re: Czy dibrze robię, czy to błąd. 31.10.21, 14:23
        Jeju, ja mam stracha zmienić pracę na taką z dojazdem, temat emigracji to zbyt poważna decyzja z rodzaju życiowych rewolucji całej
        mojej rodziny. Gdybym była młodsza i potrafiła robić zawodowo coś uniwersalnego, to rozważałabym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka