Decyzje outfitowe

    • sasha_m Re: Decyzje outfitowe 01.11.21, 21:54
      Poprzedniego dnia wieczorem wszystko mam naszykowane w łazience. Potrafię przed zaśnięciem wstać z łóżka i iść wyjąć ciuchy z szafy, jeśli zapomnę. Od wstania do wyjścia z domu mam 25 minut i nie mam czasu dumać przed otwartą szafą. Jestem na bieżąco z pogodą na następny dzień. Na palcach jednej ręki mogę policzyć zdarzenia, że rano zmieniałam decyzję, w co się ubrać. Zwykle dotyczyło to zbyt eleganckiego outfitu, rano stwierdzałam, że jednak nie dam rady tego założyć.
      Dzieci też były nauczone, że wszystko szykujemy poprzedniego dnia.
    • annaboleyn Re: Decyzje outfitowe 04.11.21, 18:57
      Jeżeli muszę wstać wcześnie rano, to mam ciuchy naszykowane w mojej łazience, w kolejności zakładania, pilnuję, żeby rękawiczki leżały na komodzie przy wejściu, a w torebce było wszystko, co w niej musi być, bo rano nie nadaję się do niczego, a na pewno do planowania.

      Jeżeli pracuję poza domem i nie wypada mi pójść w miękkich spodniach i tenisówkach, to wybieram konkretne ciuchy, ew. piorę, ew. prasuję.

      Niestety, nie wbiję się w spodnie moich dzieci (no ok, pasują na mnie portki dziecka większego, ale to nie mój fason wink), za to często podbieram im bluzy i skarpetki.

      Jeżeli muszę wyjść w pośpiechu, szukając rzeczy, wracając po coś i generując chaos - jestem chora ze złości, nerwów i wszystko źle wink
Pełna wersja