Dodaj do ulubionych

kto mial racje?

01.11.21, 18:31
Kiedy bylam dzieckiem w mojej klasie byla dziewczynka chora na epilepsje, bardzo slaba uczennica, jakies uszkodzenia neurologiczne spowodowane ciezkim porodem (o tym nie wiedzialam bedac dzieckiem), do nieszczesc doszedl w wieku 12-13 lat bardzo ostry tradzik, chyba jakas najciezsza forma.
Rodzice wiedzieli, Pani z nimi rozmawiala, by pilnowali by inne dzieci jej nie dokuczaly. Wychowawczyni ja wziela pod opiekuncze skrzydla.Nauczyciele sie nad nia litowali.
Jednak ta dziewczynka wcale nie byla cicha i zahukana, tylko pyskata i bardzo wredna dla innych dzieci. Uwielbiala ponizac, wysmiewac sie publicznie z innych, wyrazac sie pogardliwie.
Pare razy wziela sie i za mnie rzucajac przy innych obrazliwymi komentarzami.Nic jej nie odpyskowalam, bo w tym wieku mialam faze niesmialosci i zahukania. Niestety jej slowa podkopaly jeszcze bardziej moja samoocene, w koncu tez bylam tylko dzieckiem.
Raz wziela sie za inna dziewczynke i ta jej odpyskowala wykrzykujac wszystkie informacje o jej chorobie etc, o ktorych wiedzieli rodzice...Jej mama jej powiedziala, bo dla jej mamy jej wlasna corka byla najwazniejsza a nie jakas poprawnosc.
Tamta wreszcie sie zamknela i przestala gnebic ludzi.
Moja mama nic mi nie opowiedziala z tego, bo uwazala, ze ja mam wszystko (zdrowie, urode, leb na karku, przyszlosc) to nic mi sie nie stanie jak dam sie ponizac tej biednej dziewczyce, by choc przez chwile czula sie lepsza.
Czyja mama miala racje.
Obserwuj wątek
      • mariarikka Re: kto mial racje? 01.11.21, 19:37
        A co myslala moja matka?
        W kazdym razie zawsze mi powtarzala niemal dzien w dzien od mniej wiecej od 14 roku zycia "ty jestes zdolniacha, ze wszystkim sobie w zyciu poradzisz" albo " Ale ty jestes piekna, ja tez tak chce",
        • szmytka1 Re: kto mial racje? 01.11.21, 20:03
          chyba aż taka zdolniacha to nie jesteś, skoro myślisz sobie, że jakakolwiek normalna matka motywowała swoje przyzwoite zachowanie w kiepskiej sytuacji w ten sposób: "nic mi sie nie stanie jak dam sie ponizac tej biednej dziewczyce, by choc przez chwile czula sie lepsza."

          Po prostu miała tyle rozumu, by wiedzieć, że historia medyczna tej wrednej dziewczyny to nie jest coś, co trzeba rozpowszechniać i używać jako argumentu w słownych przepychankach między gówniarzami. Za mało chyba dbała jednak o twoją pewność siebie, choć ciebie chwaliła. No właśnie, chwaliła cię, a ty sobie dopowiadasz całą dalszą historię - przyzwolenie matki na krzywdzenie ciebie. No zastanów się przez chwilę i bądź poważna. Kto normalny tak robi.
    • katiemorag Re: kto mial racje? 01.11.21, 18:45
      Uważam, ze nikt nie ma prawa poniżać drugiej osoby zarzucając jej coś na co nie ma wpływu. Chodzi o chorobę. Można wypomnieć zły charakter, zaniedbanie czy lenistwo ale nie chorobę. Twoja mama miała racje. To tak jak byś wypomniała koleżance, ze ma matkę alkoholiczkę czy ojca na wózku inwalidzkim. To w porządku? Jak ktoś Ciebie atakuje to walcz z nim a nie poniżaj go czymś na co nie ma wpływu.
        • katiemorag Re: kto mial racje? 01.11.21, 18:54
          Tak ale tyłek możesz zgubić a okres dostaniesz. Ataki padaczkowe sama wiesz jak wyglądają. Dużo ludzi dostaje fobie społeczne i boi się wychodzić z domu, dostają depresji. Leki nie zawsze działają. To ciężka choroba. Ja bym oczywiście walczyła z ta dziewczynka ale nie wypominając chorobę. Pewnie jesteś jeszcze młoda. Ja dopiero jak mam swoje dziecko to zaczęłam inaczej postrzegac pewne sprawy.
          • wkswks Re: kto mial racje? 01.11.21, 19:02
            Dobrze ze się postawiłaś, ale użyłaś złych argumentów. A juz na marginesie dodam, ze jeśli uszkodzenie mózgu jest umiejscowione w płatach skroniowych, to wpływa to na poziom agresji chorego. Jej pyskowanie i obrażanie moze byc wynikiem złego wychowania lub padaczki.
    • asia_i_p Re: kto mial racje? 01.11.21, 19:22
      Nie, dla jej mamy jej własna córka nie była najważniejsza, tylko własny święty spokój. Gdyby była najważniejsza własna córka, to podobnie jak matka chorej przyszłaby porozmawiać z nauczycielami, ale to wymagało wysiłku, a wręczenie dziecku naładowanej bazooki w postaci wiedzy o chorobie było bezwysiłkowe.

      Twoja mama też zachowała się słabo, że nie doceniła twoich uczuć i nie zaopiekowała się tobą, ale naprawdę wytykanie choremu dziecku choroby to nie jest dobra droga.
    • lichon Re: kto mial racje? 01.11.21, 19:47
      Żadna nie miała racji. Obie powinny były nauczyć córki odpowiadać asertywnie, nie biernie lub agresywnie. Są inne sposoby reagowania na obelgi, niż jechanie w zamian po czyimś wyglądzie, lub kulenie się i dawanie sobą pomiatać.
      Jakby wredna dziewczyna była piękna i mądra, to wtedy jak ta inna koleżanka by jej odpowiedziała?
      • mariarikka Re: kto mial racje? 01.11.21, 19:53
        To prawda z punktu widzenia doroslego.
        Ale 12 letnie dzieci niszcza sie wzajemnie uzywajac chwytow ponizej pasa, zazwyczaj ponizanie dotyczy wygladu, ciuchow, biedy, dojrzewania. I chodzi by popisac sie przed grupa kosztem kogos innego.
        • lichon Re: kto mial racje? 01.11.21, 20:20
          Co nie znaczy, że należy wspierać takie zapędy. Co jeśli dziecko zostanie zaatakowane przez rówieśnika lepiej radzącego sobie w nauce, bogatszego i ładniejszego? Przydałaby mu się jednak bardziej uniwersalna strategia działania.
          Jest jeszcze jedna wada takiego zachowania. Jeśli w dyskusji dasz się sprowadzić do poziomu przeciwnika, to dla obserwatorów zaciera się różnica między atakującym i atakowanym, widzą tylko dwójkę agresywnych dzieciaków.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka