Dodaj do ulubionych

Ojciec a dzieci

01.11.21, 21:09
Mam pytanie. Jeśli ojciec po rozwodzie nie ma kontaktu z dziećmi i nie jest to spowodowane finansami, praca, odległością czy wredna żona, tylko brakiem takiej potrzeby z jego strony to może być dobrym człowiekiem?? Na dzieci regularnie płaci dość duże alimenty. Dzieci wiek 8-10 lat, chętnie by się z ojcem zobaczyły ale on ma zawsze jakies wymówki.
Czy z taki facet dobrze rokuje jak bym zaczęła się z nim spotykać? Czy to zawsze jakaś niepokojąca anomalia?? Czy taki facet może być dobrym człowiekiem? Znacie takie przypadki w waszym środowisku?
Obserwuj wątek
      • katiemorag Re: Ojciec a dzieci 01.11.21, 22:36
        Facet dusza towarzystwa. Bardzo lubiany i sympatyczny. Wszystko załatwi i pomoże tylko te dzieci mnie zastanowiły. Nawet mój ex, naprawdę ciężki facet, zabiera dziecko i lubi spędzać z nim czas.
        • alessa28 Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 08:30
          katiemorag napisał(a):

          > Facet dusza towarzystwa. Bardzo lubiany i sympatyczny. Wszystko załatwi i pomoż
          > e tylko te dzieci mnie zastanowiły. Nawet mój ex, naprawdę ciężki facet, zabier
          > a dziecko i lubi spędzać z nim czas.

          Żartujesz sobie?? Znam nawet takiego, na zewnątrz cudny, kochany przez znajomych, bo perfekcyjnie gra rolę ofiary i kłamie nawet własnych rodziców. Wszystko dla własnej wygody i komfortu. Wyparłby się matki, gdyby mu to przyniosło korzyść, oczywiście w białych rękawiczkach.
          Ktoś, kto nie dba o własne dziecko jest ścierwem i nie przykryje tego żaden lukier. Mało, ja bym się bała że mnie też usunie z drogi jak przestanę być potrzebna. Takim ludziom się z założenia nie ufa.
    • kaki11 Re: Ojciec a dzieci 01.11.21, 21:36
      Na pewno jest fatalnym ojcem.
      Może być dobrym człowiekiem w innych dziedzinach. Ale na związek nie rokuje, zwłaszcza taki gdzie miały by się pojawić dzieci. Za duże ryzyko, że znowu zrobi to samo.
    • abecadlowa1 Re: Ojciec a dzieci 01.11.21, 22:12
      Mój były, który abdykował z funkcji ojca ma obecnie nowe atrakcyjniejsze dzieci, dla których jest chyba całkiem dobrym ojcem. Mama tych dzieci wspiera go w niepłaceniu alimentów na byłe potomstwo dzięki czemu więcej pieniędzy zostaje dla nowych dzieci i nowej rodziny. Wyglądają na szczęśliwych.
      • katiemorag Re: Ojciec a dzieci 01.11.21, 22:33
        Właśnie o taka sytuacje mi chodzi. Facet odchodzi od żony i dzieci a z nowa partnerka żyje sobie dobrze i szczęśliwie kilkadziesiąt lat. Dzieci nowej partnerki traktuje lepiej niż swoje. U znajomych córkę partnerki nawet do ślubu prowadził zamiast ojca.
            • ginger.ale Re: Ojciec a dzieci 01.11.21, 22:56
              [Mabecadlowa1 napisała:

              > Źli ludzie też przecież mają satysfakcjonujące związki.

              Jak widać po ww. przykładach- owszem, miewają. Pytanie dotyczyło jednak czy Pan rozwodzący się z dziećmi, unikający kontaktu jest dobry. No ni kak nie jest.
            • hanusinamama Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 16:52
              Pytanie czy to jest satysfakcjonujący zwiazek dla obojga? Czy czasami Pani bojąc sie, ze Pan znowu odejscie w siną dal....nie idzie tzw "ustępstwa"? Znam taką parę. Bardzo pozornie zgrani...zgranie polega na tym, ze ona sie godzi na wszystko bo wie, ze jak coś panu pasować nie będzie to w 5 minut sie ulotni z życia jej i ich dziecka. Zycie jak na bombie...
          • katiemorag Re: Ojciec a dzieci 01.11.21, 22:51
            W tym moim konkretnym przypadku nowa partnerka miała mniejsze wymagania w stosunku do pana. On jakieś podrzędne prace wykonywał, ona zarabiała na dom. Dobrze zarabiała. Do jej dzieci się nie zbliżał bo to jej obowiązek. A jej zależało na facecie w domu. On był spokojny, zabawny, nie zdradzał i tak sobie żyją dobrze z 20 lat.
        • lilia.z.doliny Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 08:55
          Facet odchodzi od żony i dzieci a z nowa partnerka żyje sobie dobrze i szczęśliwie kilkadziesiąt lat.
          Ooooooo..... no chocby uwielbiany przez tlumy Witold Pyrkosz, jak w morde. I kilku innych ukochanych gwiazdorow malego.ekranu. wielkiego zreszta tez
        • alessa28 Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 11:00
          sophia.87 napisała:

          > Nie mam wątpliwości, że ten pan mając żonę nr 3 i dzieci z nią, będzie traktowa
          > ł rodzinę nr 2 tak samo jak teraz rodzinę nr 1

          Dokładnie tak jest. Tacy ludzie się nie zmieniają.
    • stara-a-naiwna Re: Ojciec a dzieci 01.11.21, 22:58
      zdefiniuj najpierw co znaczy "dobry człoaiek"
      mam taki przypadek w srodowisku:


      ojciec mojwgo partnera zostawił ich jak on miał z 12 lat.
      Kontaktu z nim unikal (umawiał sie i nie przychodził, olewał z góry do dołu, nie odbierał telefonów), mój facet do dziś ma o to bardzo duży żal (kontakt mają srednio raz na 2 lata telefoniczny)

      Tenże jego ojciec zostawiajać ich (matkę i 2 dzieci) i odszedł do innej - kobiety z dziećmi (też 2) które wychowywał jak swoje (chociaż patrząc jak wychowywał swoje to te "cudze" = nie biologiczne włąsne wychowywał znacznie bardziej).
      Z tą kobietą są razem ponad 20 lat. Współnego dziecka nie mają. Jest dziadkiem dla tamtych wnuków, nasze dzieci RAZ widział (moi obecnie mają 8 i 6 lat). Zainteresowania nie okazuje naszą rodzina...

      też nie mogę tego pojąć.
      Dla mnie to się nadaje na terapię.

      Facet ma wykształcenie, nie jest prymitywem czy zdegenerowanym alkoholikiem.
      Taki "typ"



        • hanusinamama Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 16:55
          Lub tez nowa partnerka żyje pod dyktando pana. Znam taką parę. Ona wie, ze jak jemu coś nie pasuje to w 5 minut spakowany i tyle go widzieli. Godzi się na wszystko byle został. W domu robi wszystkie, głownie na dom ona zarabia, dzieckiem ona sie zajmuje...on jest.
    • eliszka25 Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 01:10
      Nigdy nie związałaby się z facetem, który olał własne dzieci. Skoro olał raz, to skąd pewność, że nie oleje znowu? Poza tym moje sumienie nie pozwoliłoby mi spokojnie żyć z kimś takim.
    • irma223 Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 08:04
      Nie jest to dobre, ale u mężczyzn powszechne.
      Ważniejsze są zawsze dzieci aktualnej partnerki, niż własne dzieci. Cos z gatunku: "Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal".
      "Byłe" dzieci są zawsze "źle nastawione do tatusia przez matkę".
      • alessa28 Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 11:03
        bulzemba napisała:

        > Taki człowiek nie rokuje nie tylko jako potencjalny partner ale w ogóle jako zn
        > ajomy. Porządni ludzie nie przyjaźnią się z urwami.

        Myślę tak samo ale zastanawia mnie, że takie urwy mają zazwyczaj wpatrzonych w nich znajomych, którzy jakby nie dostrzegali z kim się przyjaźnią. Dla mnie to nie do ogarnięcia bo ja się że ścierkami nie zadaje.
        • ginger.ale Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 12:17
          Może częściowo to również nowi znajomi, którzy nie znają Pana przeszłości - o zapomnianej przez siebie rodzinie pewnie rzadko się rozmawia w nowym towarzystwie?
          • vickylove Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 21:03
            ginger.ale napisała:

            > Może częściowo to również nowi znajomi, którzy nie znają Pana przeszłości - o z
            > apomnianej przez siebie rodzinie pewnie rzadko się rozmawia w nowym towarzystwi
            > e?

            jak tak czytam wypowiedzi to tez mnie zastanowili znajomi,ale nie nowi tylko ci starzy,ci ktorzy wiedza co taki ciec wyprawia a mimo to stoja za nim murem..ja z kolei znam pania ,ktora jest matka dwojki dzieci a laczy ja przyjazn z takim z..wiałym tatusiem.sama jest matka i nie czai ze takich bydlakow sie potepia a nie wspiera?
            >
    • trampki-w-kwiatki Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 09:00
      Skasuj jego numer.
      Jeśli własne dzieci odstrzelił, to Ciebie też się pozbędzie z zimną krwią przy pierwszym lepszym problemie.
      Moja córka jest dla swojego ojca najważniejsza na świecie i czuć to na każdym kroku. Stawia ją daleeeeko przed swoją partnerką. I tak powinno być.
    • pingus Re: Ojciec a dzieci 02.11.21, 18:15
      Nie może być dobrym człowiekiem, skoro własne dzieci tak potraktował, to Ciebie tak potraktuje przy pierwszej lepszej okazji gdy mu nie będziesz pasowała.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka