Dodaj do ulubionych

Rozmawiać z matką czy nie?

03.11.21, 08:20
Tkwię od lat w dość dziwacznej sytuacji i z jednej strony mogłabym to olać, z drugiej chciałabym coś zrobić.
Moja mama kompletnie nie interesuje się swoimi wnukami. Mieszka parę km od nas, może dojechać, jest mobilna. Mieszka sama, nie pracuje, ma emeryture i mnóstwo wolnego czasu.
Nasjstarsze dziecko jest wczesnym nastolatkiem, widziała go może z 15 razy.
Zawsze ja wychodze z inicjatywą. Nigdy nie zaprosiła na obiad, u nas byla moze trzy razy. Nie ma żadnej potrzeby spotykania się i kontaktu z dziećmi.
Ale - no wlasnie. Bardzo czesto dzwoni, pyta, prosi o zdjecia, jakby spotkala kogos / bedzie uchodzic za babcie ktora jest na bieżąco i wie wszystko.
Telefonicznie jej zaangazowanie wyglada dobrze - choc to mnie o wszystko pyta, nigdy nie rozmawia z dziecmi.
Z boku wszystko wyglada normalnie, dzwoni, opowiada, rozmawia, wysyla cos na whatssapie,
ale nie ma potrzeby i unika spotkan na zywo, tym samym ze mna spotyka sie chetniej, zaprosi na kawe, spacer. Ale najchetniej bez dzieci. Dzieci zaznaczam sa normane, grzeczne, ułożone, nigdy nie zrobily niczego co by ja moglo zranic.

Aluzje nie dzialaja - wielokrotnie jak pyta co u dzieci np mowie ze sa u tesciowej, ktora z kolei jakby mogla to by im nieba uchylila - naprawde spedza z nimi czas, angazuje sie, jest zawsze gotowa zeby wpasc, dzwoni czy pisze do dzieci,
ma swietne relacje.
Najmlodszy przestaje kumac ze ma dwie babcie.

Juz jakis czas temu przestalam wychodzic z inicjatywą spotkan - efekt jest taki, ze nie widziala ich rok a tym samym wydzwania i pyta „jak dzieciaczki…”

Meczy mnie to.

Mam ochote jej to powiedziec ale czuje ze sie obrazi, urwie kontakt, albo bedzie aranzowac spotkania ale jak to ma byc sztuczne i wymuszone - nie bardzo mam ochote tkwic w takiej iluzji.

Dzieci ogolnie lubi. Zasypuje mnie fotkami wnukow kolezanek, zachwyca sie kazdym dzieckiem. Jak rodzilam wisiala na telefonie godzinami, nawet przybiegla do szpitala, dzwonila
co chwile i byla na bieząco. Telefonicznie zawsze wie co i jak, wie jakie dzieci maja zajęcia, upodobania, jak w szkole. Ja niczym posluszna corka relacjonuje wszystko, ale zgrzyta mi fizyczny brak kontaktu. Zreszta jak juz jakies spotkania sie kiedys odbywaly to byla niczym zawodowy animator - kolorowanki, wycinanki, zabawy - więc potrafi sie zaangazowac. Tyle ze w domu nie ma nic dzieciecego, ani poł kredki. Kiedys nawet dala moje stare zabawki sasiadce - informujac mnie, ze ona ma wnuki to jej sie przyda, gdzie ja w tym czasie mialam trojke malych dzieci i tez byloby milo gdyby w jej domu byla chocby jedna gra czy klocek. A ona z gory zalozyla chyba ze nie bedzie miec wnukow w domu.

Nie potrafie jej rozgryźć, jest jakas babciną wersją tych influencerek, ktore maja rozne zycie w realu, a inne w necie.

Ktoś sie spotkal z takim typem? O co jej chodzi? Jest w ogole sens rozmawiać? Jaką wartos beda mieć spotkania, do ktorych zostanie zmuszona?
Dodam, ze jej matka a moja babcia jest taka sama. Mieszka tez blisko, od matki na moj temat wie absolutnie wszystko i o mojej rodzinie i dzieciach moglaby napisac biografie - ale widziala mnie 3 lata temu, do mnie nie dzwoni. Zreszta do
Pozostalych wnukow tez, taki styl dotyka nie tylko mnie, ale kazde dziecko i wszystkie wnuki, to jest taka forma a nie personalnie skierowane dzialania.
Ktos mi to wyjasni, ma moze doswiadczenia co kieruje takimi osobami? Warto to zmieniac?
Obserwuj wątek
    • ophelia78 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 08:27
      Olej, po prostu olej.
      Ciesz się ze dzieci mają druga fajan zaangażowaną babcie. Wystarczy z nawiązką.
      Na pytania odpowiadaj zdawkowo, bez długich historii i opowieści co u Jasia i co u Stasia.
      Dziadkowie mają z dziećmi taka relacje na jaką sobie zapracują. Bo jako dorośli to oni są odpowiedzialni za jej zbudowanie.

      Tyle ze mam nadzieję ze babcia ma świadomość ze na stare lata ze strony wnuków tez będzie mogą liczyć jedynie na telefon....?
    • triss_merigold6 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 08:28
      Różne opcje. Możesz każde pytanie zbywać informacją, że ma telefony do wnuków i może zapytać sama. Możesz zapytać ją wprost, dlaczego nie zaprasza dzieci. Wątpię czy aluzje coś pomogą skoro do tej pory nie chciała ich rozumieć właściwie.
        • ajaksiowa Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 08:44
          Ona z babć które kochają wnuki na odległość wink,może nie ma cierpliwości do dzieci,męczy ją zagadywanie do nich?Powiedz jej wprost że jesteś zawiedziona jej postawą ale ją rozumiesz,zapytaj czy wybrała by się z wami na jakiś spacer czy wypad żeby przekonać się że dzieciaki nie gryzą i nie trzeba przed nimi udawać najfajniejszej babci na świeciewink
    • annia_ko Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 08:43
      Tak z ciekawości - wychodzisz z inicjatywą, a jednocześnie piszesz, że była u was z 3 razy? To odmawia spotkań? Czy nie zapraszasz do siebie? Nie lubią się z twoim mężem?
      Jak się pyta co u dzieci, to czemu nie odpowiesz "to wpadnij zobaczyć, Jaś cię dawno nie widział"?
      • zuzanna_a Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:19
        Tak, wychodze z inicjatywą ale zawsze ma cos wazniejszego, w stylu drewno jej przywożą, kosi trawe, musi isc do banku.
        Meza lubi, maz jej nie wlasnie przez ignorowanie dzieci ( jest mu przykro) , ale mowi Mamo, jest kulturalny, prowadzi rozmowy jak nalezy, dzwoni z zyczeniami i naprawia jej w domu co chce jesli trzeba wiec relacje mają bardzo dobre. Na pewno
        mama nie odczuwa z jego strony niczego zlego, zreszta znaja sie prawie 25 lat bo poznalismy sie jako dzieciaki.
        Odpowiadam jak mowisz - chcesz sie spytac Jasia, wpadnij na mecz, bedzie mu milo. Ale ona Zawsze znajdzie wymówkę, ale wymowki sa tak idiotyczne ( w stylu cZekam na kuriera, dzis chyba do gazomierza przyjdą, po chleb mialam isc) - ze az ciezko mi to komentowac. Jednoczesnie potem zadzwoni i jest zywo zainteresowana wnukiem, wynikiem i jakbym 40 min opowiadala
        to bedzie sluchac z zapartym tchem co u dziecka zamiast przyjechac i je zobaczyc.
    • pingus Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:03
      Może to taki typ plotkary, co to chce być na bieżąco z newsami, ale żadnego wysiłku z jej strony nie uświadczysz. Mi by się nie chciało jej relacjonować, czy wysyłać zdjęcia, nie lubię takiego życia na pokaz. Tobie chyba to nie przeszkadzało do tej pory więc trochę niezrozumiała będzie taka zmiana zachowania. Rozmawiać, ale może mniej o dzieciach, niech nie stroi się na super babcię.
      • zuzanna_a Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:24
        Moze. Wydawala sie mega zainteresowana wiec opowiadam, jest to mile jak ktos sie interesuje, dopytuje, martwi. Te jej zainteresowanie odbieram mimo sytuacji jako szczere ( moze błędnie). Jak w marcu jej mowie ze dziecko ma w listopadzie dentyste nawet miedzy wierszami to mi potem dzwoni i pyta koncem Pazdziernika czy juz bylismy wiec ona to pamieta, koduje a potem wisi na telefonie i sie pyta jak zabieg, czy bolalo, jest przejęta.
      • aqua48 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:15
        princesswhitewolf napisała:

        > A jak byly male to nigdy nie prosilas jej o pomoc w opiece? Nigdy?

        Wiesz, są takie babcie które nawet proszone o pomoc odmawiają. Bo zawsze akurat mają inne, ważniejsze i pilniejsze sprawy niż opieka czy choćby spacer z wnukami.
        • india-mia21 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 10:02
          Dokładnie-są takie babcie.
          Kiedyś poprosiłam mamę, by popilnowała mojej córki żebym mogła pojechać na usg piersi. Mogła zostać z nią u mnie w domu przez godzinę lub przed gabinetem 15 min. Mama odmówiła tłumacząc, że nie wie czy nie będzie musiała być dyspozycyjna dla innej wnuczki. Kilka miesięcy temu gdy urodziłam drugie dziecko, mama od razu zaznaczyła, że ona musi opiekować się 9-letnim dzieckiem mojej siostry a gdy siostra pojedzie z nią na wakacje, wtedy przyjadą córki drugiej siostry i to nimi się będzie zajmowała.
          Z teściową mam podobnie niestety.
          • princesswhitewolf Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 10:10
            >Dokładnie-są takie babcie.
            Kiedyś poprosiłam mamę, by popilnowała mojej córki żebym mogła pojechać na usg piersi. Mogła zostać z nią u mnie w domu przez godzinę lub przed gabinetem 15 min.

            no ale ja sie pytam zuzanny bo brakuje informacji o tym, a nie to czy istnieja takie babcie. Ludzie sa rozni.
      • zuzanna_a Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 11:27
        Prosiłam, czasem odmawiała, czasem się zgadzała i oddawała mi dziecko w drzwiach i gnała do domu i mówiła o tym pilnowaniu jakbym jej kazała z tym dzieckiem wejść na K2 zimą.
        Rozumiem to, nie trzeba lubić niemowląt - nie naciskałam.
        Ale nie polepszyło się ani gdy syn miał 5 lat ani 12. Żaden wiek widocznie nie jest taki jak powinien być.
    • aqua48 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:13
      Trudno powiedzieć co kieruje takimi osobami. Dzieci ją męczą? Nie umie nawiązać kontaktu? Nie zależy jej na nim? Cokolwiek by o było nie możesz jej zmienić. Możesz zmienić swoje postępowanie jeśli sytuacja jest dla Ciebie niekomfortowa. Przestać składać raporty, wysyłać zdjęcia i opowiadać szczegółowo co u wnuków. Masz prawo powiedzieć matce - chcesz wiedzieć co u Jasia Stasia i Zosi - zadzwoń DO NICH i pogadaj, a najlepiej przyjdź i zobacz się z nimi. Albo mówić zdawkowo - ok, wszystko w porządku.
    • kanna Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:17
      Dbałaś o jej spotkania z wnukami?
      Jeździły do niej? Nocowały? Zabierałaś ją na spacer z wnukami? Wyjeżdżała z nimi sama, z waszą rodziną?

      Wygląda na to, z nie nawiązała z nimi kontaktu, więc teraz nie ma co podtrzymywać. Ten najstarszy bywa u niej? Może podjechać sam.

      Żeby zbudować kontakt musza być spotkania. Czasem babcie wychodzą z inicjatywa, czasem rodzice.
      • aqua48 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:26
        kanna napisała:

        > Dbałaś o jej spotkania z wnukami?
        > Jeździły do niej? Nocowały? Zabierałaś ją na spacer z wnukami? Wyjeżdżała z nim
        > i sama, z waszą rodziną?

        Chyba żartujesz, o spotkania z wnukami mają dbać dziadkowie i to oni powinni wychodzić z taką inicjatywą..
        • kanna Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:51
          Mówisz o świecie idealnym smile
          Ja sadze, że jeśli zależy mi, aby moje dziecko miało z kimś kontakt, to ja (jako dorosła osoba) a ten kontakt mam zabiegać.
          Bo kontakt tworzy się w czasie spotkań. Jeśli spotkań nie ma - więź się nie stworzy. I dotyczy to obydwu stron.
        • sasanka4321 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 10:28
          aqua48 napisała:


          > Chyba żartujesz, o spotkania z wnukami mają dbać dziadkowie i to oni powinni wy
          > chodzić z taką inicjatywą..

          Jak to"maja"? Jest jakis nakaz odgorny? Babcia sie skarzy, ze ja wnuki na Dzien Babci w przedszkolu nie zaprosily czy co? O spotkania i nawiazanie wiezi "ma" dbac ten, komu na tych spotkaniach i wiezi zalezy. Tu jak widzimy wyraznie zalezy corce. Babcia z tego watku ma wiez ze swoja corka i o nia dba. O wnuki pyta, bo to jest czesc zycia corki, nie dla wnukow samych w sobie. A jak tak sobie obserwuje ludzi wokol mnie to dorosle wnuki z wlasnej inicjatywy odwiedzajace dziadkow, dzwoniace do nich pogadac, w przyrodzie prawie sie nie zdarzaja. Tylko i wylacznie w wypadkach, gdzie ci dziadkowie wnuki praktycznie wychowali. U calej reszty, bez wzgledu na to, czy dziadkowie w ogole nie uczestniczyli w zyciu wnukow, czy uczestniczyli w takim przecietnym wymiarze, konczy sie to tak samo: wnuk po skonczeniu osiemnastki wpada do babci jak liczy na to, ze jakas kase dostanie przy okazji. Ja akurat lubie dzieci i bawi mnie kontakt z nimi, ale gdyby tak nie bylo, na pewno bym sie nie zmuszala. Tak samo jak nie zmuszam sie do sympatii dla rodzenstwa moich rodzicow. No nie. Jestem uprzejma i to wystarcza.
          • alicia033 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 11:19
            sasanka4321 napisała:

            > U calej reszty, bez wzgledu na to, czy dziadkowie w ogole nie uczestniczyli w zyciu wnukow, czy uczestniczyli w takim przecietnym wymiarze, konczy sie to tak samo: wnuk po skonczeniu osiemnastki wpada do babci jak liczy na to, ze jakas kase dostanie przy okazji.

            No patrz: w mojej rodzinie to tak nie wygląda a moi rodzice nie wychowywali dzieci mojego rodzeństwa ani moich.
            Więc nie pitol, że "u całej reszty kończy się tak samo", bo to nieprawda.
      • iwoniaw Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:34
        Ona miała dbać o kontakt matki z wnukami? To jest babci relacja i to ona co sobie zasieje, to zbierze. Rolą rodziców jest nie rzucać się Rejtanem, gdy dziadkowie wykazują inicjatywę, ale jak niby sobie wyobrażasz zmuszenie matki czy teściowej do wspólnych z dzieckiem aktywności, gdy ta nie wyraża żadnych checi, a sugestie w tym kierunku czynione ignoruje lub otwarcie odmawia?
        Autorka zaprasza i zachęca i slyszy, że mama ma superważne sprawy typu "muszę wypolerować widelce, więc nic z tego". Ja bym nie opowiadała w takiej sytiacji szczegółowo o dzieciach, tylko powtarzała "wpadnij do nas, zadzwoń do Jasia/Stasia i niech ci sami opowiedzą". I tak, byłoby mi przykro i swoje zdabie na temat takich babć na pokaz mam (negatywne ofc).
        • kanna Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:54
          Nie mówię o zmuszaniu, mówię o proponowaniu - wspólny spacer z niemowlakiem itp.
          Jeśli babcia konsekwentnie odmówi, raz , drugi i kolejny, poczekam trzy miesiące i znów spróbuję.

          A jak odmówi znów, i znów, to uznam, że nie chce/nie potrafi spotykać się z wnukami. I poszukam innych fajnych dorosłych , którzy spełnią role dziadków dla moich dzieci.
      • netlii Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:45
        Ja też jestem zdania, że za relacje dzieci z pozostałymi członkami rodziny odpowiedzialni są Ci, którzy je uspołeczniają w pierszej kolejności - czyli rodzice.
        W omawianym przypadku jakaś inicjatywa ze strony rodziców by miały kontakt z babcią była.
        ALE
        Z tego co zrozumiałam jakieś próby zorganizowania wspólnego czasu z wnukami miały miejsce. Mało tego autorka dalej je kontynuowała. W odpowiedzi ma tysiące wymówek a to wymiana gazomierza a to wyjście gdzieś tam.
        Jeśli więc notorycznie moje propozycje zderzałyby się z okolicznościami pozornie nie do przejścia - jasno zadeklarowałabym aby babcia ustaliła termin spotkania dla niej dogodny.
        Brak inicjatywy i cisza w eterze sugerują, że problem jest z drugiej strony - babci nie zależy na podtrzymaniu więzi.
          • netlii Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 10:09
            Na miejscu autorki uznałabym już dawno, że druga strona nie ma ochoty.
            Jednocześnie przeszła nad tym do porządku dziennego.
            Zasada "jak nie to nie" sporo ułatwia.
            Bo ja przyjęłam założenie, które nie wydaje mi się odległe od prawdy, że skoro aktualnie autorka proponuje kontakty mające na celu wypracowanie jakieś więzi to jest to pasmo odmów trwające latami. Nie obudziła się którejś nocy zlana potem i wnioskiem, że ło jeny zaniedbałam kontakty na linii babcia-wnuk nie wychodząc od okresu niemowlęcego z inicjatywą, teraz nadrobię na akord deficyty.
            Ten mur niechęci wybudował się najpewniej już dużo wcześniej.
    • irma223 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:19
      1. "Jak ram dzieci?"
      "A właśnie pytają, kiedy je odwiedzisz."

      2. "Jak tam dzieci?"
      "Dam ci Kasię do telefonu, opowie ci o wycieczce, na której wczoraj była".

      etc.

      To Twoja matka, a Ty forum pytasz, jak masz z nią rozmawiać?

      Za dwadzieścia lat tak samo będziesz się pytała swoich dzieci, co słychać u ich dzieci, bo nie będziesz wiedziala, jak z nimi rozmawiać.
      • zuzanna_a Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:34
        Nie, mam normalnego ojca i wdalam sie w niego i mam doskonaly kontalt i relacje z moimi dziecmi, spedzam z nimi mnostwo czasu. Nie powielam zachowan ani stylu matki, jestem od niej zupelnie inna pod kazdym wzgledem. Dlatego jej nie rozumiem.
          • zuzanna_a Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 11:45
            podejmuje bo myślałam że sie coś zmieni. ale lata lecą dzieci zaraz beda nastolatkami i nie beda chciały się widywać z babcią.
            ona ma relację. ale telefoniczną. jak pisałam - na żywo unika, odmawia. z początku myślałam że moze ma niechęć do niemowląt, ale nie.
            poza tym jak pisałam proponuję i wychodzę z inicjatywa. to ona odmawia.
            • rainbow_dash Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 12:06
              wychodzi na to, że twoja mama ma jakieś zaburzenia więzi, odziedziczone po swojej matce. Ale udaje, że się interesuje.
              Skoro dzieci mają fajną babcię nr 2 i fajnego dziadka to ich potrzeby są zaspokojone, nie wymyślałabym teraz, po latach jakichś retrospekcji, na to czas był, kiedy po raz pierwszy to zauważyłaś. Nie jest ci to do niczego potrzebne, olej smile
    • kobietazpolnocy Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:19
      Ona wobec wszystkich ludzi tak się zachowuje, czy tylko wobec (twoich) dzieci?

      Brzmi trochę jak postępujące zdziwaczenie - obecność ludzi (dzieci?) zbytnio narusza jej spokój ducha i (kruchą?) równowagę psychiczną, więc woli się izolować. Jeśli mieszka sama, to, w tym wieku, taka spirala zdziwaczenia tylko się nakręca.
      Uważam, że tacy ludzie jak ona i jej matka nie zasługują na dostęp do informacji o was. Masz rację, wśród sąsiadek mogą brylować, bo wszystko o was wiedzą, ale tylko dlatego, że podajesz im wszystko na tacy.
      Może warto by było być mniej rozmowną i bardziej wymagającą? Chcesz wiedzieć, co u X, to się pofatyguj (albo nas zaproś) i sama się dopytasz.
      Z ciekawości, spotykacie się na święta, itd.?
    • z.szarych.stron Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:19
      "Dzieci ogólnie lubi"

      Przepraszam ale w to nie uwierzę. W czasach naszych matek to dzieci musiało się lubić - jak nie to byłaś wybrakowaną kobietą i ten wszechobecny mus na ułożenie sobie życia ( w zamyśle rodzinnego).
      Teraz, Twoja mama, nic już nie musi i odżywa, jest nareszcie SOBĄ.
      • zuzanna_a Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:30
        Nie wiem. Jak sasiadka ma wnuki to zagaduje, zachwyca sie, jest wrazliwa na krzywde dzieci. Zaczepia dzieci w sklepach, rozmawia, zagaduje. Lubi dzieci, naprawde. Ma pelno zdjec swoich wnukow, wnukow znajomych. Wysyla mi te zdjecia.
      • nevertheless123 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:40
        Też mi to przeszło przez myśl. Pewnie ona ogólnie dzieci lubi, ale raczej na chwilę i bez większych zobowiązań.
        Przypuszczam, że próbuje wybrnąć z dylematu zadawaniem pytań o losy wnuków, żeby nie było, że się wcale nie interesuje wink, ale tak naprawdę... jest jej bez nich bardzo dobrze.
    • ankanka3 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:22
      Nie wiem jaką masz relację z mamą, ale jeśli dobrą i szczerą to może spróbuj z nią porozmawiać w delikatny sposób? Nie na zasadzie wyrzutów ale dojścia do tego, w czym tkwi problem. Zapytaj, czy nie tęskni, czy nie chciałaby częściej widywać wnuków. Że jest mile widziana, ze dzieci chcialyby z nia wiecej czasu spędzać (oczywiście, jezeli to prawda).
      Skoro jej mama jest taka sama, to moze to wynikać z jakiegos stylu i podjeścia rodzinnego. W tym wieku może być trudno pewne rzeczy przeskoczyć i naprostować. Może uważa, że przebywaniem z dziećmi wkracza w Twoje kompetencje rodzicielskie, może ma jakieś przekonanie że nie potrafi być dobrą babcią, może boi się oceny, a może po prostu kontakt z dziećmi ją męczy - i owszem - zachwyca się, ale na tym woli poprzestać.
      Znasz swoją mamę, wiesz jaka była w relacji do Ciebie kiedy byłas dzieckiem, moze w tych obszarach sprobuj tez znaleźć odpowiedz?
    • gama2003 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:26
      Odpuść, tzn odpuść przede wszystkim oczekiwania. Mają jedną zaangażowaną babcię, to już i tak bardzo dobrze.

      Rozmowa tylko Ciebie rozczaruje i na sto procent bedzie po niej foch, kwas i odwracanie kota ogonem.
      U mnie taka sytuacja jest z tesciami, dzieci ich córki ( najmlodsze wnuczęta ) to dopiero były prawdziwe wnuki, do tulenia i spedzania czasu.

      Wcześniej prezenty na okazję były owszem.
      Ale zero czegokolwiek innego. Żadnych więziotwórczych gestów. Wizyty u wnuków a zero rozmowy, czy wspólnego czasu. Ot, zasiadali przy stole i rozmawiali z nami, doroslymi.

      I teraz zdziwieni, że np najstarszy dorosły wnuk niechętnie tam jezdzi i prawie milczy podczas wizyty. A syn córuni wisi na dziadku, czule tulony. Czyli potrafią, jeśli im zależy. Nie ma z czym dyskutować.

      Przykre, ale gadanie sprawi przykrość tylko Tobie.

    • szare_kolory Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:35
      Myślę, że Twoja mama ma całkowite prawo do takiego zachowania. I nie ma co utyskiwać ani z naganą w głosie oceniać takiego postępowania. Taki typ i chyba trzeba się z tym pogodzić.
      Jednak jakieś pole do manewru chyba masz. Może dobrze byłoby z mamą o tym porozmawiać. Dobrze się do tej rozmowy przygotować i wiedzieć CO jej chcesz powiedzieć oraz PO CO. Delikatnie i spokojnie powiedz jej co obserwujesz, jak jej zachowanie na Ciebie wpływa i jakie tego przewidujesz konsekwencje (brak więzi wnuków z dziadkami). Ale przy tym wszystkim powiedziałabym mamie, że akceptuję jej wybory i że nie oczekuję nagłej zmiany zachowania (bo tak rozumiem z tego, co napisałaś), ale że dla Ciebie to jest problem i że potrzebujesz jej o tym powiedzieć.
      A mnie nurtuje w Twoim opisie jedno: czy wyczuwasz w tym telefonicznym zainteresowaniu Twojej mamy jakąś nieszczerość czy powierzchowność? Czy jest tam taka nuta, która by pozwalała sądzić, że wiedza o wnukach jest jej potrzebna tylko dla koleżanek? A jeśli tak jest, to domyślam się, że i w innych sferach życia okazuje taki styl. Nie odpowiadaj na forum jeśli nie chcesz, może potraktuj to jako pytanie dodatkowe, do zastanowienia się, dla Ciebie.
        • ajaksiowa Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 10:02
          zuzanna_a napisała:

          > Masz racje. Jest taka mozliwosc ze dla kolezanek, bo wiele razy spotkalam kogos
          > kto o moich dzieciach i zyciu wiedzal za duzo, wiec matka
          > Musiala mowic.
          > Przy czym same pozyttwne rzeczy. Problemy zgrabnie omija.


          Czyli wnuki nie są jej obojętne,a nawet się nimi szczyci🙂🙂
          • iwoniaw Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 10:43

            >
            > Czyli wnuki nie są jej obojętne,a nawet się nimi szczyci🙂🙂
            >

            No ba, koleżanki maja wnuki, to i ona nie może być gorsza. Znam ten typ. W sumie dopóki dzieci mają drugich dziadków zaangażowanych, to nikomu to nie szkodzi tak bardzo. Babcia woli budować fikcję zamiast realnej więzi, to jej wybór.
    • celandine Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:41
      Ja bym nic nie mówiła, przecież to dorosła osoba, skoro nie czuje ochoty na kontakt z wnukami to trudno. Mam to samo i z własną mamą i z teściową. Z tym, że u mnie mama nie lubi w ogóle dzieci, co głośno podkreśla. Nigdy się nie interesowała wnukami, nie dzwoni nawet na ich urodziny. Ma duży dom, ale też nigdy nie zaprosiła dzieci na wakacje. Dużo podróżuje ale chyba ostatnią rzeczą jak by jej przyszła do głowy byłoby zabranie gdzieś wnuczek. Kiedy do niej dzwonię nawet nie zapyta, co porabiają. Dodam jeszcze, że mnie podrzucała dziadkom na każdy weekend i każde wakacje. Dziadkowie zabierali mnie nad morze, w góry, na narty, do Bułgarii, no wszędzie, nigdy nie spędziłam lata w mieście dzięki nim.
      Teściowa to znów typ twojej mamy, chce zdjęcia dzieci, postawiła w salonie, chwali się koleżankom ile ma wnucząt i na tym koniec. Przez 15 lat może widziała je kilka razy, mimo, że mieszka bliżej. Od dwóch lat teściowa zaczęła mieć różne problemy zdrowotne, nie ma już siły na latanie na swoje spotkania i wycieczki, znajomi się wykruszyli i nagle teściowa zapragnęła mieć wokół siebie wnuki i rodzinę i zonk, wnuki w ogóle nie mają ochoty jej widzieć. Dzwoni ciągle jęcząc, że jest sama a nawet płacze w słuchawkę. Niestety nie da się stworzyć więzi na zawołanie, ten pociąg już odjechał. Ja nie mam zamiaru nakłaniać dzieci do odwiedzania jej.
      Jeśli chodzi o moją mamę to wiele razy chciałam jej coś powiedzieć ale po namyśle się powstrzymuję. Wychodzę z założenia, że każdy ma prawo postępować jak chce, nie da się kogoś zmusić do interesowania się wnukami, skoro nie czuje takiej potrzeby. Bardzo mi smutno, że moje dzieci miały takiego pecha do babć (i ja i mąż nie mamy ojców od dzieciństwa, może dziadkowie byliby lepsi).
    • fitfood1664 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:48
      wnuki to podstawa tematów kobiet w tym wieku w pewnych kręgach, czyli tych które nic innego w życiu nie mają, kariery, pasji, więc twoja mama chce też móc zaistnieć, stąd żywe zainteresowanie co się u dzieci dzieje, tylko to jej potrzebne, głęboka, osobista relacja jak widać jest jej całkowicie zbędna. Wyobraź sobie, że spotyka panią Jadzię z naprzeciwka czy panią Zosię spod piątki i nie ma nic do powiedzenia podczas gdy im się usta nie zamykają, słabo, nie?
    • stare_haslo Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 09:59
      Przez większą część Twojej historii sytuacja wydaje się rzeczywiście dziwna, ale końcówka, czyli opis relacji z Twoją babcią, rzuca pewne światło na możliwości interpretacji zachowania mamy. Może mama realizuje wyuczony schemat zachowania, jaki sama doświadczyła od swojej matki, a Twojej babci? Może taka zdystansowana forma bycia babcią wydaje jej się jedynie słuszna?
      Trzeba spróbować wyjaśnić sytuację. Nagła zmiana Twojego zachowania poprzez ograniczenie relacji i odsyłanie bezpośrednio do wnuków, tylko pogorszy nieporozumienia i osłabi Wasze kontakty. Umów się z matką sama, bez dzieci i powiedz to, co napisałaś tu, że czujesz się z tym niefajnie i chciałbyś coś zmienić. Zaproponuj, aby Was odwiedzała częściej, jakąś wspólną formę spędzania czasu np. wycieczkę, ale daj mamie szansę na zastanowienie się i ewentualną możliwość odmówienia, żeby nie czuła się, że stawiasz ją pod ścianą.
      • nocnamagia Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 10:50
        Ale co tu wyjaśniać, przecież propozycję ze strony autorki już były i spotykały się z odmową. Ile razy ma się napraszac z propozycją wspólnego spędzania czasu. Matka gdyby chciała to by samą zainicjowała spotkanie. A skoro nie chce, to unika tematu i odmawia gdy propozycją pada wprost.
        Autorko, ograniczylabym udzielanie informacji o dzieciach do minimum. I nie wysyłalabym zdjęć dzieci, żeby nie wylądowały gdzieś w sieci, np. na profilu FB twojej mamy
    • mamtrzykotyidwa Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 10:39
      To tak idzie z pokolenia na pokolenie, jak widać, po linii żeńskiej.
      Mamy to już nie zmusisz do tego, aby nagle zaczęła mieć potrzebę kontaktu osobistego z wnukami, ale masz szansę przerwać ten rodzinny zwyczaj.
      Skoro widzisz, że jest zły, to zadbaj o to, abyś ty była dobrą babcią.
      Już teraz pracuj nad tym, aby u ciebie potrzeba kontaktu z wnukami się wytworzyła.
      Tylko nie przesadź w drugą stronę i nie stań się babcią tyranem, która będzie wszystkich pouczać i żądać, aby wszyscy robili tak, jak ona chce, bo tylko ona wie najlepiej, jak powinno być.
    • misiamama Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 11:01
      Nie rozmawiałabym, nie ma sensu. Twoja mama nie lubi dzieci, to widać. Sama nie masz z nią super relacji - wychowała Cię jak umiała, ale nie jesteście blisko, to samo z wnukami tyle że z nimi nie musi przebywać. Jest lekko narcystyczna, więc potrzebuje nie tylko prezentować postawę idealnej babci (wie wszystko na bieżąco, ma aktualne zdjęcia), ale też mieć wszystko pod kontrolą, zdalną, ale zawsze. Stąd jej oczekiwanie od Ciebie szczegółowych sprawozdań. Jeśli Ciebie to denerwuje, to ogranicz tę sprawozdawczość - o ile dasz radę. Myślę że masz lekki problem w stawianiu mamie granic, to znaczy zachowujesz starannie wypracowany dystans, ale jakiekolwiek zmiany budzą w Tobie lęk przed reakcją mamy. Jeśli naprawdę Cię to męczy, to zastanów się nad terapią dla siebie w kierunku przepracowania relacji z mamą, a potem dopiero podejmuj jakiekolwiek decyzje o zmianach w tej relacji.
    • sasha_m Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 11:12
      Może Twoja mama jest skrajnym introwertykiem? Dzieci bywają męczące, dla intro to spore wyzwanie. Jak u niej z innymi kontaktami, spotyka się z ludźmi czy ma tylko 2-3 osoby, z którymi się widuje, w dodatku niezbyt często?
      Ja sama jestem introwertykiem, im mam więcej lat, tym jest gorzej.
      • zuzanna_a Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 11:54
        jest raczej ekstrawertyczką, sądząc po ilości telefonów, kontaktów, koleżanek. do niej się dzwoni jak do zusu, zawsze ma zajęte. wiecznie z kimś gada, głównie wisi na telefonie. ogólnie jest lubiana, jest inteligentna, rozmowna, ciepła.
        • aqua48 Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 12:07
          zuzanna_a napisała:


          > wisi na telefonie. ogólnie jest lubiana, jest inteligentna, rozmowna, ciepła.

          Ale jak widać serca do wnuków nie ma. Nic na to nie poradzisz. Nawet rozmowa z nią tego nie zmieni, a tylko przysporzy Ci dodatkowych cierpień.
          Przyjmij matkę taką jaka jest, spróbuj się z tym pogodzić. Twoje dzieci mają pozostałych dziadków. Braku zapewne nie odczuwają.
          • verdana Re: Rozmawiać z matką czy nie? 03.11.21, 17:13
            Twoja mama ma absolutne prawo nie spotykać sie z wnukami, bo jej się nie chce. Nie ma tu co doszukiwać sie drugiego dna - po prostu wnuki jej nie interesują. Interesują ją opowieści o wnukach, bo one nie wymagają żadnego wkładu własnej pracy, a pozwalają grać rolę zaangazowanej babci wsród przyjaciółek. Ty masz absolutne prawo przestać opowiadać matce o dzieciach. Nie chce ich widzieć? To nie. Nie musi wiedzieć, co sie u nich dzieje i czy idą do dentysty. Na wszelkie pytania nalezy odpowiadać "U Asi i Wojtka wszystko ok, jak zwykle". Odpuściłabym sobie, a gdy mama zapyta, dlaczego nic nie mówisz, powiedzieć prawdę - nie opowiadasz o wnukach, bo są juz spore, to jest ich prywatne życie i nie bardzo chcesz opowiadać o nim komuś, kto tych dzieci właściwie nie zna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka