Dodaj do ulubionych

Czy to powód do obrazy?

03.11.21, 11:27
Proszę o ocenę z ematkowej perspektywy. Tak się składa, że noszę takie same nazwisko oraz imię (dość zresztą popularne), jak jedna z pomniejszych bohaterek internetowych memów. Zdarza się. Dowiedziałam się o tym dopiero wczoraj, gdy pewien często dowcipkujący kolega rozesłał na czacie grupowym w pracy mem, który pokazuję w załączniku. Od razu zaznaczam, że śmieszne obrazki, kotki i memy regularnie u nas na tym czacie chodzą. Mało profesjonalne, no ale tak jest. Sam mem obojętny, mnie nie dotyczy, ale podpis trochę mnie dotknął. Kolega podpisał obrazek "Magda, nie wiedziałem, że lubisz czekoladę big_grin To dlatego nie chciałaś się ze mną umówić big_grin". Pozostali dali kilka kciuków, kilka uśmiechniętych emotek i nie podejmowali tematu. Obraziłybyście się o coś takiego?
Obserwuj wątek
    • kaki11 Re: Czy to powód do obrazy? 03.11.21, 17:47
      Nie. Nie obraziła bym się jeśli chodzi o memy, nawiązanie do znanej ? osoby o tym samym nazwisku i żarty z tego. Totalnie nie jest to dla mnie powód do obrażania się.
      Chyba, że chodzi Ci o komentarz nt "czekolady" który zalatuje rasizmem. To już zależy, czy faktycznie kolega tylko ma takie poczucie humoru i użył zwrotu który może dla kogoś być obraźliwy bardziej niefortunnie, czy faktycznie wygląda na kogoś o takich poglądach. Choć tu akurat też nie wchodzi w grę obrażenie się, a jakieś rozluźnienie relacji, bo się z kimś nie zgadzam światopoglądowo.
      A tak po za tym nie wydaje mi się żeby było tu co roztrząsać. To jak rozumiem jakiś znajomy z pracy, który jest na jakimś grupowym czacie, na którym od czasu do czasu wszyscy sobie śmieszkujecie. Serio jutro nikt nie będzie pamiętał o temacie, a Ty z Nim głównie współpracujesz, więc serio obrażanie się jest tu bez sensu.
    • biala_ladecka Re: Czy to powód do obrazy? 03.11.21, 18:05
      Nie wyobrażam sobie, żeby u nas w firmie coś takiego poszło na grupowego maila, whatsappa czy innego messengera, a zdarzają się memy, wspominkowa muza, czy inny spam. Po prostu nie, nie i nie. Sytuację zgłosiłabym hr-om, albo przełożonemu.
    • huang_he Re: Czy to powód do obrazy? 03.11.21, 19:33
      A wez
      Ja sie domyslilam, o co chodzi z komentarzy w tym wątku. Bo serio - szukalam na tych zdjeciach czegos czekoladowego. Potem uznalam, ze moze chodzi o cos obrzydliwego zwiazanego z seksem, ale tez nie znalazlam.
      Nie dane by mi byli sie obrazic, bo nie zalapalabym dowcipu. Jako osoba o tak niskim poczuciu humoru zapytalabym o wyjasnienie. I jak juz by mi wyjasniono (i zalapalabym „zart”), to domagalabym sie wyjasnienia zartu, ze co w tym smiesznego i o co chodzi. I dlaczego. I jeszcze raz - dlaczego. I kolego, dlaczego nazywasz tego pana czekoladą?
      I tak przez pol dnia. Ale nie obrazilabym sie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka