Dodaj do ulubionych

Orzeczenie o niepełnosprawności

03.11.21, 20:48
Zamierzam się o nie ubiegać. Jeśli macie doświadczenie w tej materii poradźcie, od czego zacząć: od złożenia wniosku w MOPS-ie czy od pójścia do lekarza po zaświadczenie, co mi jest, i dopiero z tym zaświadczeniem składać wniosek. A może nie ma sensu iść do lekarza, bo i tak czeka mnie komisja lekarska, która tamtego zaświadczenia nie będzie honorować?
Obserwuj wątek
    • szmytka1 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 20:53
      Czeka cię komisja, ale potrzebujesz też mieć zaświadczenia co ci jest od lekarza, są ważne ileś dni. Są do wypełnienia specjalne druki, wypełnić i podpisać ma lekarz. Już nie pamiętam wszystkiego, rok temu składałam dla mojej matki z guzem mózgu, wyobraź sobie odmowne załatwili sprawę, tyle dobrego, ze korona i komisja orzekłą zaocznie, odwołanie również negatywnie uncertain
      • nocnamagia Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 21:12
        szmytka1 napisała:

        > Czeka cię komisja, ale potrzebujesz też mieć zaświadczenia co ci jest od lekarz
        > a, są ważne ileś dni. Są do wypełnienia specjalne druki, wypełnić i podpisać ma
        > lekarz. Już nie pamiętam wszystkiego, rok temu składałam dla mojej matki z guz
        > em mózgu, wyobraź sobie odmowne załatwili sprawę, tyle dobrego, ze korona i kom
        > isja orzekłą zaocznie, odwołanie również negatywnie uncertain

        Co to znaczy wg ciebie odmownie, nie przyznano jej żadnego stopnia niepełnosprawności, nawet lekkiego?
                    • nocnamagia Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:31
                      Tak, potrafię rozpoznać kłamstwo a ty ewidentnie kłamiesz. Prawdopodobieństwo, że nie dostała żadnego stopnia, nawet lekkiego, jest równe zero. Albo nie widziałaś orzeczenia na własne oczy i powtarzasz to, co powiedziała ci matka
                      • szmytka1 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:36
                        osobiście pisałam nawet odwołanie a potem je wysyłałam a potem konsultowałam się z ematkami i niektóre radziły odwołąć się do sądu, ale po naradzie rodzinnej zrezygnowaliśmy. Aż mnie wzrusza twoja troska o mą matkę i jej guza, o moją umiejętność czytania i o prawdomówność na ematce. Ocieram łezkę.
                        • nocnamagia Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:43
                          Zdaje się, że matka czuje się dobrze, to dlaczego wymuszasz na mnie troskę o nią manipulantko. Guz nie był złośliwy, prawda?Ale lepiej jest robić dramę na forum pisząc pół prawdę i przy okazji popluć na lekarzy, co nie Szmytka?
                          • szmytka1 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 23:03
                            tak się interesujesz sprawą orzeczenie obcej kobiety, że to ani chybi musi być z troski, zatem dobrodusznie cię uspokajam, pijawko interentowa tongue_out No po badaniach okazało się, że nie był złośliwy, widać komisja była bardzo mądra albo miała szklaną kulę. Zacytuj jeszcze które zdanie jest tym brzydkim pluciem na lekarzy? To będę w przyszłości unikać tkaich brzydkich zachowań big_grin
                                • wapaha Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 09:40
                                  nocnamagia napisał(a):

                                  > I jeszcze ku twojej wiadomości, nie trzeba mieć szklanej kuli, w opisie MR masz
                                  > zwykle sugestię jaki to guz, a badanie h-p jest tego potwierdzeniem.


                                  Dokładnie. Kolezanka sportowiec dowiedziała się o guzie przypadkiem. Kuzyn ma diagnozę guza mózgu od 3lat choć sam guz prawdopodobnie znacznie więcej. Wielu z nas ma zapewne jakieś zmiany - dopóki nie są złośliwe, nie wpływają na roztstroj i funkcjonowanie organizmu i nic się nie dzieje - jest wszystko w porządku
                                  >
                      • szmytka1 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:42
                        Widzę, że bardzo się interesjesz tym przypadkiem, więc ci jeszcze ci dopiszę, ze suma sumarum jest teraz zdrowsza niż rok temu, bo tego guza jej wycieli bardzo zgrabnie, badania nie wykazały nowych ognisk a na dodatek okazało się, ze jaskara leczona od kilku lat nie była jaskrą, tylko powikłaniem w wyniku rosnącego cisnienia. I ręce ma bardziej sprawne, bo był zlokalizowany w czesci potylicznej. I kolejne badania wyznaczyli na za 2 lata. A matka nawet od czasu do czasu swoje złobkowe wnuczę bawi, w takiej jest kondycji. Niech to będzie optymistyczna historia na zakonczenie tej dyskusji.
                        • nocnamagia Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:46
                          Czyli rozpacz, bo nie otrzymała orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzystencji, co w kontekście pilnowania żłobkowego wnuczka było decyzją jak najbardziej słuszną. Ale lepiej przeinaczać fakty i wmawiać, że nie otrzymała żadnego stopnia niepełnosprawności, klamczucho
                          • szmytka1 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 23:00
                            zaczynasz mnie denerwać, pewnie o to ci chodziło... Komisja była rok temu, kiedy jeszcze była w trakcie leczenia, kwalifikacji do operacji, zresztą cudem załatwionej przed zamknięciem oddziału neurochirurgicznego i przed wyleczeniem ogólnie mówiąc, wiesz że najpierw wycinają a potem jest histopatolgia i dalsze badania? No a dziecka pilnuje teraz, po dojsciu do zdrowia, rehabilitacji... Jest to optymistyczna historia i cieszę się, że ma lepszy komfort życia niż wcześniej i cieszę się, że zaledwie rok a taka zmiana w jej życiu, od pożegnania z bliskimi do planów na przyszłość. A stopnia niepełnosprawności nie uzyskała.
                            • kamin Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 02:48
                              No to nic dziwnego że w trakcie leczenia nie przyznali. Niepełnosprawność orzeka się gdy dojdzie do trwałego naruszenia sprawności organizmu. Na złamaną nogę, guz w trakcie diagnostyki czy zapalenie płuc nie dostaniesz, bo nie ma tu mowy o trwałości.
                              • sarah_black38 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 09:38
                                kamin napisał(a):

                                > No to nic dziwnego że w trakcie leczenia nie przyznali. Niepełnosprawność orzek
                                > a się gdy dojdzie do trwałego naruszenia sprawności organizmu. Na złamaną nogę,
                                > guz w trakcie diagnostyki czy zapalenie płuc nie dostaniesz, bo nie ma tu mowy
                                > o trwałości.

                                Nieprawda, orzeczenie można dostać w trakcie leczenia onkologicznego. Wiem, bo takie dostałam dwa lata temu ( moje onkokoleżanki też) . Co prawda umiarkowany stopień, ale dostałam. Onkologiczni pacjenci zwasze dostają. Dlaczego nie dostała mama szmytki tego nie wiemy, bo za mało danych. Złamana noga czy zapalenie płuc raczej się nie kwalifikuje do stopnia niepełnosprawności. Lekarz we wniosku zawsze pisze rokowania i na podstawie tego można dostać stopień w trakcie leczenia.
                            • wapaha Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 09:45
                              wiesz że najpierw wycinają a potem jest histopatolgia i dalsze bada
                              > nia?


                              Sam fakt że guz jest operacyjny jest świetna informacja o dobrym rokowaniem. Neurochirurdzy wręcz lubią takie przypadki bo oznaczają wzrost komfortu życia pacjenta. Guz operacyjny, torbiel, tłuszczak - cudownie!! Najgorzej jest z nowotworami złośliwymi - nieprawda że histopatologia to określa. Obraz w MRI takiej zmiany od razu jasno definiuje jej rodzaj.

                              A stopnia niepełnosprawności nie uzyskała.
                              Bo nie było podstaw
                          • georgia.guidestones Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 01:08
                            nocnamagia napisał(a):

                            > Czyli rozpacz, bo nie otrzymała orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzys
                            > tencji, co w kontekście pilnowania żłobkowego wnuczka było decyzją jak najbardz
                            > iej słuszną. Ale lepiej przeinaczać fakty i wmawiać, że nie otrzymała żadnego s
                            > topnia niepełnosprawności, klamczucho
                            To też, ewidentnie, bo forumka chciala zeby niezdolna do egzystencji matka nie tylko robila za full time żlobek, a i nie prosila córki o kasę.
                            Z niepelnosprawnoscia u dzieci jest tak, ze schorzenie musi miec powazne skutki minimum na rok do przodu, watpie zeby z doroslymi bylo bardziej łaskawie. Niezlosliwy guz z szybkim terminem wyciecia moze w ogole do niczego nie kwalifikowac.
                        • nocnamagia Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 12:40
                          Wiadomo, że sytuację są różne, ale wez pod uwagę wyjściowy stopień zaawansowania choroby onkologicznej. Skoro pacjentka nie wymagała chemioterapii ani immunoterapii uzupełniającej, to wyjściowy stopień zaawansowania był prawdopodobnie niski. Leczenie trwa wtedy krótko. Rokowanie jest dobre. Powikłania zwykle zależne od tolerancji radioterapii oraz procedury węzła wartowniczego (obrzęku limfatyczny). Być może był też wzięty pod uwagę czas jaki upłynął od leczenia do wydania orzeczenia.
                          • georgia.guidestones Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 12:47
                            nocnamagia napisał(a):

                            > Wiadomo, że sytuację są różne, ale wez pod uwagę wyjściowy stopień zaawansowani
                            > a choroby onkologicznej. Skoro pacjentka nie wymagała chemioterapii ani immunot
                            > erapii uzupełniającej, to wyjściowy stopień zaawansowania był prawdopodobnie ni
                            > ski. Leczenie trwa wtedy krótko. Rokowanie jest dobre. Powikłania zwykle zależn
                            > e od tolerancji radioterapii oraz procedury węzła wartowniczego (obrzęku limfat
                            > yczny). Być może był też wzięty pod uwagę czas jaki upłynął od leczenia do wyda
                            > nia orzeczenia.
                            Moja ciocia (poza Warszawa) dostala znaczny na rok, kolejnej komisji nie dozyla. Znajoma z pracy z Waw tylko umiarkowany, tez na 1rok, i niestety tez zmarla przed kolejna komisja. Obydwie - mastektomia, chemioterapie.
                          • figazmakiem2 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 13:09
                            Odnoszę się do tego, co było napisane powyżej, że przy raku zawsze jest stopień wyższy niż lekki. Tak nie jest, również przy świeżej historii leczenia, znam na to 2 przykłady z ostatniego roku. Ja akurat mam st. umiarkowany, na 2 lata, bo jestem po chemioterapii.
                            • zonkli Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 14:52
                              Ja nie wiem czy w ogóle jest jakiś stopień gdy ktoś miał raka, ale wycięto całość zmian razem z zajętym organem i oprócz operacji więcej leczenia nie było. Znam przypadki wyższych stopni ale tam zawsze była radioterapia i chemioterapia.
                            • magazynka Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 22:31
                              Ja mam dożywotnio umiarkowany po chemii, ale dali 9 lat temu.Nawet nie ubiegałam się o taki. Chciałam tylko ulgę podatkową na sztuczny cycek i specjalne staniki i wystarczyłby 3 stopień, ale dali 2 - umiarkowany. Nic dodatkowego mi to nie daje. U mnie 2= 3. Pomylenie pojęć, chyba, że chodzi o częstotliwość komisji, choć też mi się nie zgadza, bo co ma stopień do częstotliwości? Kopać się z nimi nie będę, bo nie ma o co.
                              • figazmakiem2 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 05.11.21, 05:58
                                Jak to nic ci nie daje dodatkowego? Daje ci 10 dodatkowych dni urlopu, chyba że nie pracujesz.

                                magazynka napisał(a):

                                > Ja mam dożywotnio umiarkowany po chemii, ale dali 9 lat temu.Nawet nie ubiegała
                                > m się o taki. Chciałam tylko ulgę podatkową na sztuczny cycek i specjalne stani
                                > ki i wystarczyłby 3 stopień, ale dali 2 - umiarkowany. Nic dodatkowego mi to ni
                                > e daje. U mnie 2= 3. Pomylenie pojęć, chyba, że chodzi o częstotliwość komisji,
                                > choć też mi się nie zgadza, bo co ma stopień do częstotliwości? Kopać się z ni
                                > mi nie będę, bo nie ma o co.
                              • zonkli Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 05.11.21, 08:36
                                Umiarkowany stopień to przecież dodatkowe 10 dni urlopu w pracy, skrócony do 7,35 czas pracy, to możliwość korzystania z wyjazdu rehabilitacyjnego do sanatorium z nfz i to w ramach dodatkowego urlopu kolejnego urlopu z pracy, dodatkowa przerwa 15 min, itd
                                oczywiście żeby z tego skorzystać, to trzeba być zatrudnionym w jakiejś większej lub państwowej firmie gdzie po takich urlopach się z pracy nie wyleci smile
    • turbinkamalinka Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 21:07
      Składałam w tym roku. Lekarz musi wystawić zaświadczenie z opisem schorzeń (masz 30 dni na złożenie tego), ty musisz wystąpić o kopie dokumentacji medycznej (musi to być kopia zgodności z oryginałem a nie ksero). Do MOPS nic nie składasz tylko do orzecznictwa
      a tu masz wszystko chyba opisane
      niepelnosprawni.gov.pl/art,13,instytucje-orzekajace-procedury-orzekania-tryb-i-zasady
    • rinoa_woman Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:01
      W lipcu składałam wniosek dla dziecka. Najpierw zebrałam całą dokumentację medyczną, czyli prawie rok jeżdżenia po lekarzach i potwierdzanie lub eliminacja schorzeń. Na wszystko musisz mieć papiery. Jeśli w Twoim starostwie wymagają orzeczeń lekarskich na ich drukach, to wydrukuj sobie od nich zanim pójdziesz do lekarza. Wniosek o wydanie orzeczenia razem z ostatecznym orzeczeniem lekarskim - może to być lekarz rodzinny mający wgląd w Twoje leczenie i wszystkimi innymi dokumentami medycznymi typu wypisy ze szpitala itp składasz do starostwa, przynajmniej tak jest u mnie, może u Ciebie to mops, w każdym razie to ostateczne orzeczenie lekarskie od rodzinnego jest ważne miesiąc więc trzeba je w trakcie tego miesiąca złożyć. Potem czekasz na wezwanie lub ewentualnie robią komisję zdalną w związku z covidem, u mnie była zdalna. Czekałam na orzeczenie ok miesiąca.
    • magazynka Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:04
      Kilka razy ubiegałam się i dostawałam.

      Zaświadczenie lekarskie niepotrzebne. Ważne są wyniki badań (jak najwięcej) i dobrze wypełniony wniosek (o co się ubiegasz - zaznaczyć krzyżyki).
      Jest komisja, która to czyta i ocenia, a potem wzywa osobiście.
      Dość trudno dostać, ale jeśli podparte badaniami, ew. wypisami ze szpitala, to może się udać.
      Niestety, zwykle, jeśli już dają, to na określony czas (2-3-5 lat) i potem trzeba zaczynać od nowa.
        • szmytka1 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:12
          mylisz się, orzecznctwo może mieścić się przy MOPSie, np tak ejst w Dabrowie Górniczej, cytet ze stronki tamtejszego MOPS: "Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności, powołany został przez Prezydenta Dąbrowy Górniczej przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Dąbrowie Górniczej i obejmuje zasięgiem swego działania powiat grodzki – Dąbrowę Górniczą.", we Wrocławiu też. U mnie jest to przy powiatowym centrum pomocy rodzinie, które jest czymś niezależnym od mopsu, ale bywa roznie.
        • magazynka Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:13
          No, pomyliłam się z tym zaświadczeniem lekarskim, bo dawno temu ubiegałam się. Chyba lekarz powinien potwierdzić wniosek pieczątką, ale i tak najważniejsze są dokumenty z badań.
          Mnie najpierw przyznano 1 stopień na 4 lata (znaczny), a potem obniżono do 2 stopnia (umiarkowany) na 1 rok, a potem na 3 stopień, ale bezterminowo.
          No, uzdrowili mnie wink
          • magazynka Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:30
            Dopowiem, że teraz jest dość trudno dostać orzeczenie.
            Z przykrością widziałam w kolejce na komisję pana bez stopy, który co kilka lat musiał ponownie ubiegać się o papier, bo nie dawali mu dożywotnio, a noga nie odrośnie. Może tylko moja komisja taka bez serca jest albo mają takie wytyczne.
            Z chęcią też obniżają stopień niepełnosprawności, bo wiąże się to z dodatkami i pieniędzmi (karta parkingowa, dodatek pielęgnacyjny i inne).
            Za to pozytywną zmianą od kilku lat jest to, że każdy stopień niepełnosprawności pozwala na odliczenie w PIT-0 kwoty 2280 zł na dojazdy, jeśli chory jest właścicielem samochodu (to sprawdza Urząd Skarbowy) i możliwość zakupu środków rehabilitacyjnych z odliczeniem 19% VAT. Tak było od kilku lat, ale może PIS znowu coś zmieni sad
          • wapaha Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 09:50
            magazynka napisał(a):

            > No, pomyliłam się z tym zaświadczeniem lekarskim, bo dawno temu ubiegałam się.

            Dawno nie dawno tak jest od zawsze

            > Chyba lekarz powinien potwierdzić wniosek pieczątką, ale i tak najważniejsze są
            > dokumenty z badań.

            Nie chyba a na pewno. To integralna część wniosku


            > Mnie najpierw przyznano 1 stopień na 4 lata (znaczny), a potem obniżono do 2 st
            > opnia (umiarkowany) na 1 rok, a potem na 3 stopień, ale bezterminowo.
            > No, uzdrowili mnie wink


            Sama napisałaś że to medycy
            P. S. Wg mnie mało kompetentni
              • magazynka Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 05.11.21, 00:20
                Niekoniecznie, bo papiery były te same, co przy stopniu 1 i 2 - kwestia opinii zmiennych członków komisji (podejrzewam,że dość przypadkowych i uległych), ale fakt - wylizałam się dzięki lekarzom , własnemu organizmowi i zachowaniem się przy leczeniu, za to przyplątało się coś innego (osteoporoza i poważne zwyrodnienia kręgosłupa) i też na podstawie udokumentowanych badań przyznano mi kolejne (tym razem 3 stopień) orzeczenie o niepełnosprawności, które też nie daje mi żadnych świadczeń. Ten 3 stopień prawie niczego nie zapewnia, tylko ulgę na dojazd własnym autem, ale nie każdy chory jest właścicielem auta sad

                Nasze państwo ma gdzieś osoby niepełnosprawne i trzeba przyjąć to do świadomości.
                Inną sprawą jest napór na takie orzeczenie cwanych wyrachowanych osób, które bez poważnych przyczyn próbują je zdobyć.
                  • georgia.guidestones Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 05.11.21, 13:29
                    zonkli napisała:

                    > Tak niestety jest. Przy 3 stopniu tylko ulga w pit jeśli ktoś ma co odliczyć,
                    > samochód+ulga rehabilitacyjna, 15 min przerwy w pracy, no i chyba prawo do s
                    > anatorium nfz?- jeśli jakiś lekarz zechce dać skierowanie?
                    Teoretycznie kazdy ma prawo do sanatorium. Nie musi miec orzeczenia, wystarczy np rekonwalescencja po wypadku.
    • katarrynka Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:42
      We Wrocławiu jest tak: przy mopsie jest komisja ds. Orzekania o niepełnosprawności. Stamtąd, lub z internetu pobierasz druki, w tym druk dla lekarza, który cię prowadzi i musi go wypełnić- od dnia wypełniania masz 30 dni na złożenie. Zbierasz cała dokumentację medyczną, kserujesz i zabierasz ze sobą żeby potwierdzili zgodność z oryginałem. Potem już czekasz na wezwanie na komisję. Nigdy nie czekałam dłużej niż miesiąc. Raz się odwoływałam do Komisji Wojewódzkiej, bo niepełnosprawnośc powstała przed 16 r.z i przysługuje mi zasiłek pielęgnacyjny, a nie zaznaczyli mi odpowiedniego punktu, więc warto poczytać co ci przysługuje.
    • segregatorwpaski Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 03.11.21, 22:59
      Ze strony zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności w Twojej miejscowości ściągnij wniosek i zaświadczenie od lekarza, które musisz mu dać do wypełnienia (ważne jest 30 dni), potem ściągnij wszystkie możliwe kartoteki (ksera potwierdzone za zgodność z oryginałem) z przychodni specjalistycznych w których się leczysz - chodzi o te związane z Twoją chorobą, wiadomo że nie chodzi o stomatologa np. chyba, ze ma leczenie u niego jakiś związek z Twoją chorobą główną.
      Składasz to wszystko i czekasz na termin komisji. Komisja to jeden lekarz przypadkowej specjalizacji, nie spodziewaj się nawet głębszego wywiadu - całe orzekanie opiera się o dostarczone przez Ciebie wcześniej kserokopie Twojej dokumentacji medycznej. PO komisji otrzymujesz decyzję. Obecnie komisje odbywają się zaocznie albo czasami dzwonią i przeprowadzają wywiad lekarski.
    • lotka_5 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 09:23
      A po co ci mops??
      Idziesz do lekarza po zaświadczenie, na specjalnym druku wypisuje historię choroby i rokowania. Jest ważne 30 dni. Z tym zaświadczeniem i kserokopia historii medycznej, badań, idziesz do odpowiedniego zespołu ds orzekania i składasz wniosek. Czekasz ok miesiąc, idziesz na komisję i albo przyznają, albo nie.

      Dopiero z otrzymanym orzeczeniem składasz wniosek do mopsu o zasiłek.
      • georgia.guidestones Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 04.11.21, 12:48
        lotka_5 napisał(a):

        > A po co ci mops??
        > Idziesz do lekarza po zaświadczenie, na specjalnym druku wypisuje historię chor
        > oby i rokowania. Jest ważne 30 dni. Z tym zaświadczeniem i kserokopia historii
        > medycznej, badań, idziesz do odpowiedniego zespołu ds orzekania i składasz wnio
        > sek. Czekasz ok miesiąc, idziesz na komisję i albo przyznają, albo nie.
        >
        > Dopiero z otrzymanym orzeczeniem składasz wniosek do mopsu o zasiłek.
        We Wroclawiu chyba siedziba zespolu orzecznictwa jest pod tym samym adresem co MOPS czy PCPR
    • maly_fiolek Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 05.11.21, 08:05
      Z tego co wiem musisz mieć opinię lekarza, przydają się również opinie z różnych miejsc typu szkoła/przedszkole/poradnia.
      Bierz jak najwięcej opinii, skąd tylko się da - i bierz opinie mówiące o problemach - np. w przypadku niepełnosprawności ruchowej 'nie jest w stanie samodzielnie dotrzeć do szkoły'.
      Im więcej negatywnych rzeczy jest w opinii tym lepiej, bo przecież dziecko dostaje orzeczenie o niepełnosprawności właśnie ze względu na problemy.
      • georgia.guidestones Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 05.11.21, 13:34
        maly_fiolek napisała:

        > Z tego co wiem musisz mieć opinię lekarza, przydają się również opinie z różnyc
        > h miejsc typu szkoła/przedszkole/poradnia.
        > Bierz jak najwięcej opinii, skąd tylko się da - i bierz opinie mówiące o proble
        > mach - np. w przypadku niepełnosprawności ruchowej 'nie jest w stanie samodziel
        > nie dotrzeć do szkoły'.
        > Im więcej negatywnych rzeczy jest w opinii tym lepiej, bo przecież dziecko dost
        > aje orzeczenie o niepełnosprawności właśnie ze względu na problemy.
        Nie jest powiedziane czy watkodajka akurat w imieniu dziecka sie ubiega. Swoje papiery z poradni pedagogicznej, o ile takie miala ze 30-40 lat temu, i ma to znaczenie, musialaby miec w domowym archiwum. Poradnie przeciez az tak dlugo nie trzymaja dokumentacji. Ustawa o prawach pacjenta podaje, ze do 20 lat.
    • pusialusia87 Re: Orzeczenie o niepełnosprawności 30.11.21, 10:39
      Cześć
      Czy ktoś z Was się odwoływał do sądu od decyzji komisji wojewódzkiej w sprawie nieprzyznania punktu 7 orzeczenia?
      Jeżeli tak, to kiedy i z jakim skutkiem (zależy mi na informacji kiedy, bo podobno ostatnio komisje mają inne wytyczne).
      Możecie polecić jakieś źródła, strony internetowe itp. pomocne w napisaniu odwołania do sądu?
      Z góry dziękuję.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka