Dodaj do ulubionych

śmierć na placu zabaw.

06.11.21, 14:44
Przed chwilą! Gromadka dzieci bawiła się na placu zabaw. Gdzieś na uboczu studzienka kanalizacyjna, przez którą przebiega dziecko. W pewnym momencie płyta pęka, chłopiec znika pod wodą. Moje starsze dzieciaki siedziały właśnie na ławce obok- nie widziały samego wypadku, ale już trzask zapadającej się płyty i pisk pozostałych dzieci skupiły ich uwagę. W przeciągu kilku minut pojawia się straż oraz karetka. Z balkonu widać zamieszanie. Dziecko odnajdują po ok 40 minutach-trwa nieskuteczna reanimacja. 😰😭. Oczami wyobraźni widzę swoją najmłodszą, która tez czasami się bawi w tych okolicach. Jestem taka zła, ze te zakute łby nie potrafią inaczej i chińskiej jakości po prostu nie można zaufać. Za każdym razem kiedy proszę, żeby uważać, bo tu wszystko rozlatuje się od samego patrzenia, to chłop oskarża o rasizm i inne takie uprzedzenia. Dzisiaj milczy.
Wygadać się tylko chciałam😥
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka