Dodaj do ulubionych

wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobiet

08.11.21, 10:03
www.gov.pl/web/zdrowie/zycie-i-zdrowie-matki-najwazniejsze
"pacjentka na każdym etapie prowadzenia ciąży musi być informowana o aktualnych ryzykach związanych ze zdrowiem i życiem"
Tylko co może taką pacjenta z taką informacją zrobić? W Polsce niewiele:
"w przypadku ustalenia oznak zagrożenia życia płodu po skończonym 22 6/7 tygodniu ciąży trzeba rozważyć zakończenie ciąży, pozostawiając decyzję kobiecie, po udzieleniu wyczerpujących informacji dotyczących zagrożenia życia płodu i szans na jego przeżycie (uwzględniając szanse na prawidłowy rozwój). Informacji powinien udzielić zarówno położnik jak i pediatra/neonatolog."
A co wcześniej niż 22 6/7 tydz.? nie wiadomo. A co później? "Od 23 0/7 tygodnia ciąży w przypadku braku zagrożenia dla życia i zdrowia matki ciąża powinna być kontynuowana. "
Bardzo krótkie okienko dla kobiety na szansę na życie. Łaskawcy, obrońcy życia, niech ich szlag sad
"lekarze nie mogą obawiać się podejmowania oczywistych decyzji, podejmowanych w oparciu o swoje doświadczenie i dostępną wiedzę medyczną"
Idioci nie rozumieją (a raczej udają), że w medycynie nie ma oczywistych decyzji. Tzn. jedno powinno być oczywiste - że lekarz ma obowiązek wykonywać każde medycznie dostępne procedury, zgodnie z wolą pacjenta (oczywiście po przedstawieniu pacjentowi informacji, jakie ma opcje i jakie są tych opcji konsekwencje). A nie - że lekarz ma się kierować jakimiś ideologicznymi wysrywami.
Już nie mówiąc o tym, że przypadek Izabeli z Pszczyny nie dotyczył wcześniejszego odpływania wód (czyli sytuacji, gdy wody były jeszcze, tylko za mało i z medycznego punktu widzenia jest szansa na przeżycie płodu, o ile nie ma innych przeszkód, są procedury umożliwiające "dolanie" wód, wody mogą się same odtwarzać itd. - i właśnie w takiej sytuacji pacjentka może wybierać - czy ryzykuje czy nie) tylko BEZWODZIA, czyli sytuacji, w której oczywiste było, że płód nie ma żadnych szans na przeżycie. A Izabela miała szansę, gdyby aborcję wykonano od razu po stwierdzeniu wady, zanim doszło do obumarcia płodu. W jej przypadku jedynym istotnym badaniem było badanie USG na którym potwierdzono brak nerek płodu . Pozostawienie takiego płodu w macicy od początku samo w sobie stanowiło zagrożenie dla jej życia, podobnie by było jakby miała w sobie złośliwy nowotwórsad To co - w przypadku raka też zalecimy badania, które będą wskazywały na coraz gorszy stan pacjenta, zamiast od razu pozbyć się przyczyny?
Obserwuj wątek
    • marinella Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 10:10
      Z tym od 22+6/7 tygodnia chyba chodzi o to, ze licząc od zapłodnienia ( a nie daty osobnej miesiączki) płód teoretycznie jest zdolny do przeżycia poza organizmem matki ( extreme prematurity), ja przynajmniej tak to rozumiem


      NHS:

      By the time you're 24 weeks pregnant, the baby has a chance of survival if they are born. Most babies born before this time cannot live because their lungs and other vital organs are not developed enough.

      The care that can now be given in baby (neonatal) units means more and more babies born early do survive. But for babies born around this time, there are increased risks of disability.
      • 152kk Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 10:55
        "Z tym od 22+6/7 tygodnia chyba chodzi o to, ze licząc od zapłodnienia ( a nie daty osobnej miesiączki) płód teoretycznie jest zdolny do przeżycia poza organizmem matki ( extreme prematurity), ja przynajmniej tak to rozumiem"
        No i co z tego wynika dla kobiety, której życie / zdrowie jest zagrożone przez tenże płód? Po tym 22+6/7 tyg. jest jej życie mniej czy bardziej zagrożone?
        • marinella Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 11:04
          To, że stawka jest inna i teoretycznie w tym okresie „zakończenie ciąży” oznacza po prostu poród i ewentualna reanimację skrajnego wcześniaka. ALE kobieta może zdecydować też, ze woli np poczekać jeszcze tydzień i poprosić o podanie sterydów na rozwój płuc płodu. Między 23 a 26 tyg ciąży szanse na przeżycie są nieporównywalne - w każdym razie to decyzja kobiety.

          w przypadku ustalenia oznak zagrożenia życia płodu po skończonym 22 6/7 tygodniu ciąży trzeba rozważyć zakończenie ciąży, pozostawiając decyzję kobiecie, po udzieleniu wyczerpujących informacji dotyczących zagrożenia życia płodu i szans na jego przeżycie (uwzględniając szanse na prawidłowy rozwój). Informacji powinien udzielić zarówno położnik jak i pediatra/neonatolog."
          • 152kk Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 15:35
            No to teraz rozumiem: tj. życie i zdrowie matki liczy się wyłącznie wtedy, gdy jej decyzja o ratowaniu siebie nie zagraża życiu płodu (tj. można przeprowadzić wcześniejszy poród w momencie, gdy da się uratować płód, ewentualnie - jak się kobietę odpowiednio zmanipuluje - można poczekać aż matka umrze/będzie w agonii i wtedy ratować płód). A w drugą stronę to nie działa (tj. nie można usunąć płodu zagrażającego życiu matki, jeśli to oznacza śmierć płodu). To jest rzeczywiście logiczne, diabelsko logiczne. Nie wpadłam na to, głupia ja. Przecież właśnie dokładnie to postulują Kaja Godek i ordo iuris.
            • marinella Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 15:56
              Ja ten tekst rozumiem tak:

              1) jestes przed 23 tyg ciąży - płód zagraża twojemu życiu - kończymy ciąże, nawet jeśli płód na 100% nie przeżyje

              2) jesteś po 23 tyg ciąży - płód zagraża twojemu życiu - ty decydujesz czy i kiedy poród ma być wywołany, bo są szanse ze płód przeżyje ( żywe urodzenie) i im wcześniej się urodzi tym większe jest twoje ryzyko, ze będzie ciężko niepełnosprawny / umrze po kilku tyg resuscytacji na neonacie

                • marinella Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 09.11.21, 08:23
                  Tak, ale przy wczesnej ciąży IMO typu sączące się wody już w 11 tyg można by jednak uznać,ze ryzyko jest nieproporcjonalne do teoretycznych zysków i nakierować ciężarna na usunięcie. W 21 tygodniu już można pokusić się o intensywna obserwację.

                  Decyzja ostateczna to oczywiście decyzja kobiety, podobnie jak z chemią w czasie ciąży - wszystko zależy od etapu.
              • 152kk Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 09.11.21, 07:50
                No niestety w komunikacie nie ma nic o tym, co się dzieje przed tym 23 tyg. (22 6/7). Więc to jak ty rozumiesz nie ma jakby znaczenia.
                Inna sprawa, że Twoje rozumienie też logiczne nie jest - bo naprawdę różnica jest taka, że przed 23 tyg. kończymy ciążę (bez decyzji ciężarnej???), a po - kończymy ciąże jeśli tak ciężarna zdecyduje? Czyli co - dzieciątko bez szans na przeżycie "zabijamy" bez skrupułów, tylko decyzją lekarzy, a jak ma szanse - to już niech ciężarna decyduje.
                Chociaż oczywiście gdyby była możliwość skończenia ciąży wedle woli ciężarnej to bym była zadowolona. Ale takiej możliwości nie ma realnie i w obecnym klimacie politycznym nie będzie, nawet po tym 22 6/7 tyg. MZ pisze specjalnie tak pokrętnie, żeby jeszcze bardziej namieszać, te wytyczne psu na budę się zdadzą.
                A w ogóle trzymanie nierokującej ciąży do momentu kiedy płód teoretycznie ma szanse na przeżycie to bestialstwo bo stawia się ciężarną przed wyborem: albo ryzykujesz życiem dzieciątka (które i tak ma marne szanse, a jak przeżyje to do dotychczasowych wad dorzucamy mu jeszcze skrajne wcześniactwo) albo ryzykujesz życiem swoim, a i tak zdrowego bobaska nie będzie, może najwyżej, przy ogromnym szczęściu - mniej chory (bo przecież ciągle mówimy o sytuacji gdy płód ma zdiagnozowane ciężkie wady, niekiedy - jak w przypadku Izabeli - letalne). Te kobiety powinny mieć szansę usunąć ciążę jak tylko dowiedzą się o wadach i tyle.
                • marinella Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 09.11.21, 08:18
                  Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć prościej. Ta cezura 23/24 tygodnia istnieje również w innych krajach z aborcja dostępną na życzenie.

                  I tak inaczej się rozkłada ciężar decyzji w przypadku ciąży 6 tygodniowej zagrażającej życiu matki, a inaczej w ciąży 26 tygodniowej. Zgaduję, ze nie byłaś nigdy w ciąży.

                  Dla mnie tekst w tym zakresie jest dość jasny - mowa a zdrowym płodzie, nie wiem skąd wyciągnęłaś płód z wadami.

                  Płód z wadami to inna sytuacja, tak samo jak bezwodzie przy płodzie z wadami letalnymi i przy zdrowym płodzie to nie to samo.
    • daniela34 Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 10:21
      Słuchałam dziś krajowego konsultanta w dziedzinie perinatologii w tvn24. Bardzo ciekawa rozmowa. I mrożące (acz nie wątpię, że trafne) spostrzeżenie- łatwiej w obecnym stanie prawnym usunąć zdrowy płód jeśli jest ryzyko dla zdrowia/życia matki niż płód z wadą.
      A co do wytycznych - to, że w ogóle trzeba je wydawać pokazuje tylko, w jak chorym systemie żyjemy.
      • taniarada Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 10:39
        Masz tylu znajomych prawników to zmień to.To samo ja mam .I też są bezradni.Wyzywanie mnie od trolli i czytanie ze zrozumieniem to cecha Ci obca .Ja nie poniżałem rodziny zmarłej Izy .Tylko pokazałem jak ja bym się zachował.Jedna kobieta też Ci to pisała ,ale byłaś głucha na argumenty. Mam dobre relacje z kobietami także na innych forach.I staram się być sprawiedliwy .To ja je bronię nie odwrotnie .Tu tylko nieliczne produkują się w wątkach politycznych ,religijnych i w wątkach covidowych .Trochę rozwagi Daniela i mniej emocji złych.
    • woman_in_love Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 10:34
      Sytuacja jest jaka jest i obowiązkiem każdej uczciwej kobiety jest odłożenie macierzyństwa na 2, 3 czy 5 lat - aż do zmiany przepisów.

      Tylko to ich przekona.

      Jeżeli ktoś nie może czekać, to musi zaplanować macierzyństwo jak operację wojskową, łącznie z drogami ucieczki, sposobami ich sfinansowania itd.

      Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy!
    • taniarada Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 10:45
      Odpowiedzialność ponosimy również my wszyscy jako społeczeństwo.
      Nie chodząc na wybory ( bo to i tak nic nie zmieni) szczególnie na szczeblu lokalnym, gdy koalicje ponad podziałami mają się cudnie.
      Nie reagując na patologie w swoim otoczeniu ( Jedna sitwa i tak nic się nie zmieni).
      Akceptując większe i mniejsze nieprawidłowość ( no jakoś żyć trzeba).
      Za oczywiste przestępstwa nie ma sankcji ( sądy są niezawisłe i sądzą tak jak im się podoba nawet w analogicznych sprawach)
      Większość instytucji jest zbędna : Inspektoraty, Izby , Kolegia, Inspekcje - akceptują nieprawidłowości wielkich (zamczysko w Wielkopolsce) a ścigają za zamurowanie okna.
      Aborcja to wygodny temat gdyż kanalizuje nastroje ( po obu stronach).
      NIK przygotowuje raporty a powinien składać wnioski do prokuratury gdy są nieprawidłowości.
    • arthwen Re: wytyczne MZ - jaja sobie robią z piekła kobie 08.11.21, 20:44
      Trochę dookoła tematu, bo nie ministerstwo zdrowia, a Parlamentarny Zespół ds. Opieki Okołoporodowej. Wiecie kto wchodzi w skład?
      Lekarka jakaś może? Położnik? Ktokolwiek z wykształceniem medycznym?
      Albo może chociaż jakaś kobieta, która z raz rodziła?

      Nie, to byłaby zdecydowana przesada zapewne, skład jest taki:

      Kulesza Jakub /Konfederacja/ - przewodniczący
      Winnicki Robert /Konfederacja/ - współprzewodniczący
      Dziambor Artur /Konfederacja/ - wiceprzewodniczący

      Braun Grzegorz /Konfederacja/
      Szramka Paweł /PS/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka