Dodaj do ulubionych

Motywacja edukacyjna córki

08.11.21, 17:28
Doradźcie. Córka lat 18 lat, klasyczne zdolna, ale leniwa. Za rok matura (LO). Kiedyś była bardziej pracowita, ale prawdę powiedziawszy doświadczenie życiowe nie motywuje jej do nauki, a ja jako matka nie potrafię. Problemy główne są chyba dwa. Pierwszy, to wspomniane lenistwo. Drugi, to brat. W pewnym sensie. Brat jest 8 lat starszy. Rodzeństwo miało zawsze świetny kontakt. Syn opiekował się córką, a ona uważała (nadal uważa) go za autorytet i przyjaciela, chyba też jako ojca, którego nigdy nie było.

Generalnie syn podobnie jak córka był leniwy, ale w jego wypadku nie miało to większego znaczenia, bo nauka nigdy mu nie szła, od początku. Mniej zdolny, zdecydowanie większą smykałkę miał do typowo męskich zajęć typu majsterkowanie. Matury za pierwszym razem nie zdał (matematyka), wtedy już zaczął pracę jako kierowca wcześniej zrobił prawo jazdy B i B+E. W kolejnym roku ledwo ledwo przeszedł tą maturę (z mnóstwem godzin przygotowania wcześniej, opłaciłam wszystko). Po maturze zapisał się na C+E, zrobił uprawnienia i do tej pory pracuje w zawodzie.

Wiedzie mu się jak na kraj bardzo dobrze, dużo pracuje, ciągle jest w trasie, no ale nie ma rodziny, więc mu to jakoś nie wadzi. Przy dochodach rzędu 10-12 tys. miesięcznie w ciągu 5 lat zebrał na bardzo duży wkład własny, dostał kredyt na 10 lat i ma już własne mieszkanie. W międzyczasie dorobił sobie jeszcze kategorię D i w zasadzie, jak sam mówi, jest ustawiony zawodowo na całe życie.

Córka to widzi i widzi też jego koleżanki i kolegów (miała częściowo z nimi kontakt), prawie wszyscy po studiach, wylądowali znacznie gorzej. Albo utknęli w januszeksach, na śmieciowych stanowiskach w korpo, część poszła też do pracy fizycznej, część do jakichś śmiesznych urzędów za psie pieniądze... Brat finansowo i zawodowo zdecydowanie zdeklasował wszystkich mimo braku wyższego wykształcenia.

On sam z kolei gardzi studiami i wykształceniem, często w rozmowie z siostrą śmieje się z takich ludzi i namawia ją na naukę czegoś, dzięki czemu realnie zarobi. Np. proponuje jej szkołę policealną i kurs opiekuna medycznego lub technika stomatologicznego czy tego typu zawody i naukę niemieckiego, żeby wyjechać i tam zarabiać. Córka go słucha i chyba tak właśnie chce postąpić, a dla mnie jednak ważne jest, żeby miała studia... Wiem, że jestem z innego pokolenia i obecnie te wszystkie pedagogiki, socjologie, politologie i inne są bez większej wartości, ale przecież studia ogólnie poszerzają horyzonty, można poznać ciekawych ludzi, przedłużyć sobie młodość. Córka uważa takie myślenie za głupie.

Co byście zrobiły na moim miejscu? Odpuścić? Czy może użyć jakichś innych argumentów, np. że opiekunką medyczną zawsze zdąży być? Jak sensownie porozmawiać z nastolatką z własnym zdaniem, ale będącą pod wpływem brata?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 17:36
      Nie pchaj córki w opiekuna medycznego, to naprawdę bez sensu, najgorsza robota, nisko płatna, na samym końcu kolejności dziobania w szpitalu. Równie dobrze może iść na sanitariuszkę bez szkoły...
      Jedyny plus to nadzieja, że jej się spodoba lub pobudzi ambicję i zrobi studia na pielęgniarkę, ratownika, rehabilitanta.

      Córka nie ma jakichś zainteresowań urodowych, typu kosmetyka, fryzjerstwo, pazury? To znacznie lepsza opcja i dająca możliwość dorobienia.

      Jak nic jej nie interesuje to niech idzie sprzedawać do sklepu, po co marnować czas na uczenie się czegoś, czego się nie chce uczyć?

      Ogólnie to sytuacje rozumiem, bo to tak jakbym o swoich najmłodszych dzieciach czytała...
    • asfiksja Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 17:47
      Rozumiałabym, gdyby brata zachęcał ją do zrobienia uprawnień kierowcy. Ale opiekun medyczny to chyba żart? Przecież to jest całkowicie parszywa praca, ciężka fizycznie, smród, bywa, że wyzwiska i w dodatku słabo płatna. Tak, w Niemczech też jest słabo płatna, do tego stopnia, że nie ma niemieckich pracowników i trzeba ściągać Ukrainki i Polki, bo tylko one godzą się za te niewielkie pieniądze to robić.
    • zwyczajnamatka Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 17:51
      Opiekun medyczny? Nie żartuj z tego są nędzne pieniądze nawet za granicą. Technik stomatologiczny? A czemu nie stomatolog? Jako lekarz stomatolog zarobi dużo zarówno w kraju jak i za granicą.
      Uświadom córce, że mimo równouprawnienia kobieta nie zarobi w pracach fizycznych tyle co mężczyzna. Chce zostać kierowcą, spawaczem, hydraulikiem, budowlańcem? Jaka prosta praca fizyczna da kobiecie duże pieniądze?
      Zapytaj, ciekawe co odpowie.
      • kkalipso Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 18:13
        O, mój mąż byłby przeszczęśliwy gdyby starsza została trakerką, to jego niespełnione marzenie choć miejsca brakuje na prawkusmile Co weekend chcąc nie chcąc oglądam wszystkie programy z tym związane, nawet polubiłam zwłaszcza gościa co jeździ po Stanach.
    • dorotkamaskotka Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 17:58
      Technik stomatologiczny to przyszłościowo praktycznie nic. Lepiej już technik protetyk. Jeśli o pieniądzach mowa.
      Mam taką historię moich znajomych. Ona po egzotycznych studiach, w Polsce w praktyce bez możliwości zatrudnienia. On po technikum informatycznym, w Polsce, w jakiejś korpo dobrze zarabiający. Ona dostała atrakcyjną pracę za granicą. Zapada decyzja o wyjeździe. On, pewny, że bez problemu dostanie pracę i będą żyć jak pączki w maśle. Na miejscu szok. Ona pracuje i świetnie zarabia, a on kilka miesięcy szuka pracy i ciągle słyszy, że po technikum to swoich przyjmują, a obcokrajowców to tylko po studiach.
      Ta historia, bardzo zmobilizowała mojego syna. Otworzył oczy. Aktualnie intensywnie uczy się do matury.
      I jeszcze jedna rzecz o jakiej warto powiedzieć córce - za granicą musi być świetna, bo zawsze tam będzie "tą polką".
    • makurokurosek Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 18:04
      Skoro córka uczyć się nie chce więc i nie ma sensu jej cisną, tym bardziej, że już chyba musiała kiedyś repetować skoro ma osiemnastkę, a jest w klasie 3lo po podstawówce.
      Za to warto zaproponować synowi aby zabrał siostrę ze sobą na jeden taki wyjazd tirem, jak dziewczyna zobaczy ile godzin brat zap.. na swoją wypłatę, to jej klapki z oczu spadną.
      Skoro brat jest 8 lat starszy, to znaczy że do pracy również poszedł 8 lat temu bardzo mało prawdopodobne aby bank kawalerowi udzielił kredytu hipotecznego i to tylko na 10 lat, ale ok niech tak będzie.
    • saszanasza Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 18:23
      Ja tylko z małą dygresją, bo aż w oczy razi….jak to się stało, że człowiekowi zarabiającemu miesięcznie 10-12 tysięcy zlotych matka opłaca korepetycje przygotowujące do matury? Napisałaś, że już wtedy pracował.
      • lotka_5 Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 20:24
        saszanasza napisała:

        > Ja tylko z małą dygresją, bo aż w oczy razi….jak to się stało, że człowiekowi z
        > arabiającemu miesięcznie 10-12 tysięcy zlotych matka opłaca korepetycje przygot
        > owujące do matury? Napisałaś, że już wtedy pracował.
        >


        Czytaj ze zrozumieniem.
        Poza tym 18 latek (maturzysta) nawet nie moze podejść do C+E bo jest limit wiekowy. Syn autorki zaczynał jako zwykły kierowca, a po jakimś czasie dorobił resztę kursów i dopiero po nich jest w stanie zarobić powyżej 10 tysi.
        Córka 18 lat, syn 8 lat starszy= 26 lat. Od matury (18/19 lat) miał chwilę czasu na dojście do tych 10-12 tys wink
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 18:56
      Powiedz że mieszkacie chociaż na zadupiu.
      Bo zawsze można powiedzieć że fajne jest na studia wyjechac do dużego miasta, poznać ludzi a nie siedzieć w jednym miejscu.
      Że czasem możliwość poznania nowych osób i sprawdzenia jak to jest w innym miejscu na ziemi jest cenniejsza od samego studiowania.
      I nie ma czegoś takiego jak zdolna ale leniwa, jest po prostu leniwa i ma w dupie swój rozwój.
      Ja np. się nie uczyłam w domu, tyle co w szkole, w domu tylko lekcje odrabiałam, to wystarczalo na bardzo dobre oceny z tych przedmiotów które mi były potrzebne. Na studiach się wybawiłam, poznałam super ludzi, przyjaciół na całe życie.
      Ale mialam koleżankę w podstawówce - moim zdaniem zmarnowala sobie przyszłosć, ona byla zawsze zdolna ale zero ambicji, w sklepie pracuje od 20 lat, w tej samej wsi, mieszka w tym samym mieszkaniu co jako dziecko mieszkała, ci sami znajomi, te same wiejskie problemy, finansowo oki dziewczyna sobie radzi ale czy tylko o to chodzi w życiu?

    • wkswks Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 19:03
      Moja siostra robiła w de astystentke stomatologiczna. B2 język i miejsce na ausbildung w
      Zasadzie łatwo dostać, bo asystentów dentystycznych nigdy dość. Zrobiony w Polsce zawód trzeba bedzie uznać i wyrównać różnice programowe. Lepiej od razu po maturze i uzyskaniu certyfikatu B2 zacząć w de.
      Niestety hak kazdy zawód medyczny to stresująca praca i bardzo pod presja czasu, duzo nadgodzin.
    • lotka_5 Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 20:19
      Syn ma rację. Córka też. Papierek jest teraz g**** wart. Z tym, że facetowi jednak łatwiej znaleźć branżę, w której owego papierka (matury, studiów) nie będzie potrzebował.
      Córce może być ciężej bo jednak branzowka jest głównie nastawiona na mężczyzn.
      Szczerze? Wszyscy moi znajomi, którzy nastawili się na konkretny zawód wiodą super życie tu lub za granicą.
      • little_fish Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 07:58
        Z tym g**no wartym papierkiem to bym nie była taka pochopna. Właśnie wczoraj rozmawiałam z bratankiem męża. Chłopak 25 lat, skończył dobre technikum, studia mu nie leżały, po drodze zmieniał, zaoczne, ostatecznie zrezygnował. Znalazł pracę jedną, potem drugą lepiej płatną. Ogólnie zadowolony. Ale... Robota w dużej zagranicznej firmie z systemem korpo. Teraz jest w dziale bardziej technicznym, mógłby awansować bardziej, tylko teraz już potrzebne studia. A praca w systemie ciągłym, więc czasem też w soboty/niedziele. No i trudno studiować...
          • little_fish Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 09:15
            No, tylko jak ten młody pracuje również w soboty i niedziele, to trudno będzie mu się że zjazdami na studiach zgrać. Grafiku pod niego układać nie będą, bo to jego interes, a nie firmy. Generalnie żałuje, że nie dokończył tego co zaczął, kiedy miał na to czas.
      • hanusinamama Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 09:42
        Chyba lotka troche jesteś wypaczona z tymmi "papierkami". Nie jest tak, ze papierek gówno wart. Pytanie jaki papierek. Inżynierów trzeba teraz wszędzie, MOj maz programista po 4 rozmowach o prace dostał oferte z kazdej z nich. Koledzy przebierają w ofertach.
        Chyba się troche nakręcasz sama...
        • little_fish Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 10:04
          Oczywiście, że nie jest tak, że papierek g**no wart. Ale też jest tak, że facetom łatwiej znaleźć pracę bez papierka (studiów) i dobrze zarabiać. Bo często te prace wymagają siły fizycznej, odbywają się w trudnych warunkach, albo są dość "techniczne' - a takie zainteresowania, a co za tym idzie, umiejętności częściej przejawiają chłopcy.
          • hanusinamama Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 10:09
            I o tym tez pisze niżej. Przy czym te zaiteresowanie techniczne to trzeba mieć...a nie "nie miec studiów". Facet bez zainteresowan, bez umiejetnosci, nie-fachowiec tez gówno zarobi.
            Dziewczyny bez studiów mają duzo gorszą sytuacje.
    • shmu Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 20:41
      Syn w tej chwili zarabia dobrze, i fajnie. Ale jak założy rodzinę to go z nią nie będzie, albo będzie się musiał przekwalifikować (względnie wziąć robotę kierowcy lokalnego, która nie jest już tak dobrze opłacana). Podróże są na razie fajne, ale kiedyś zacznie mu pewnie doskwierać samotnosc. Należy to wyraźnie wyartykułować córce, bo na razie widzi tylko te 10-12 tysi i mieszkanie.
      Z drugiej strony jak nie chce studiować to nie musi, ale niech wybierze zawód z przyszłością i pasja. Jak się uprze na opiekunkę to w ramach praktyki wysłać ją do opieki nad starszym panem czy panią - niech zobaczy czy jej to odpowiada. Tylko, że to nie jest praca dobrze opłacana... Technik stomatologii już lepiej...a praca jest 8-17 pewnie.
      Ja bym jej poszukała możliwości wypróbowania zawodu, dowiedzenia się z czym to się wiąże i jak będzie wyglądało jej życie prywatne za 20 lat. Niech probuje i jak najwięcej rozmawia z ludźmi wykonywujacymi dany zawód bo to jej może pomóc podjąć decyzję.
    • san_vito Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 20:42
      Aby skonczyc bardzo dobre studia trzeba byc bardzo zdolnym i pracowitym. Jeżeli się nie chce, to się nie dostanie na dobre studia. Trzeba mieć cel. Wybrać kierunek w 3 klasie i ciężko pracować, aby napisać maturę na ok 90%. Ja jestem z epoki egzaminów na studia. Z mojej klasy tylko nieliczni, dostali się na bardzo dobre studia. Moze 2 osoby na 30. Reszta studiowała byle co. Pojechali do Anglii i tam żyją szczęśliwie. Nie wiem co robią, ale są zadowoleni raczej.
      Jeżeli córka nie chce, to bym nie zmuszała. Może czuje, że nie jest w grupie tych najzdolniejszych.
      Skąd wiesz, że jest zdolna? Ty lub jej ojciec jesteście zdolni?
      Jeżeli chce być pomocą stomatolog. lub opiekunką medyczną, to może czuje, że nie dostanie się na medycynę/stomatologie/farmacje. Bo w takim kierunku idzie. Opiekun medyczny praca zmianowa 24h. Pomoc stomatolog. - czyli defacto nie główne skrzypce.
      Studia mają sens, ale muszą byc dobre. Jezeli w jej zasiegu jest socjologia zarządzanie itp., to nie ma sensu. Calkiem dobrze radza sobie nauczyciele matematyki - korepetycje.

      Podpytalabym corke, co chce robic w przyszlosci. Czy ma jakis cel. Jakie przedmioty lubi, a jakie nie? Czy chce pracowac zmianowo 24h, czy raczej 7-15.
    • pegowska.m Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 20:46
      Córce musisz uświadomić dwie sprawy. Pierwsze primo, nie jest mężczyzną i nie ma drygu do męskich zajęć, w przeciwieństwie do brata, który jak wspomniałaś od początku przejawiał zdolności do majsterkowania. To oznacza, że o powtórzeniu sukcesu brata może pomarzyć. Drugie primo, kierowcy C+E (zwłaszcza młodzi, ale już z doświadczeniem) mają się jak pączki w maśle, bo mają szczęście trafić na koniunkturę, podobnie jak np. programiści. Poza tymi dwoma grupami zawodowymi mało kto bez wykształcenia może liczyć na takie luksusy na rynku pracy. A w Niemczech owszem, mozna w miarę zarobić myjąc obs*ane d*py starym dziadom, tylko czy aby córka jest pewna, że tak ma wyglądać jej młodość. Wyjaśnij jej, że w przeciwieństwie do brata szans na kasę zawodowo raczej tak czy owak nie ma, więc chociaż niech ma ten papierek, nawet g*wno warty, żeby chociaz do byle urzędu jej wzięli. Tam przynajmniej odbębni swoje od 8 do 16 i będzie miała czas na życie prywatne. Sorry, takie są realia.
    • smoczy_plomien Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 22:13
      Nie znam żadnej szczęśliwej rodziny, w której facet jeździ na tirze. Robią to zwykle typy, które nie cierpią swojej rodziny, nie odnajdują się w roli ojca i są w niej beznadziejni. Za żony mają laski, którym się wydaje, że te 10k to taka kupa szmalu, że mogą nie pracować. A potem pojawiają się dzieci, mąż jest wręcz problemem, jak się czasem pojawia w domu, a koszty rosną, bo dzieci i te 10k okazuje się jednak trochę mało. Dla mnie to dno porównywalne z mężem-policjantem. Więc to niby ustawienie na całe życie, jest bardzo krótkowzroczne w wykonaniu synka.

      Studia niekoniecznie poszerzają horyzonty, ale dają pewne możliwości. To są ciągle młodzi ludzie i wiele może się u nich zmienić. Synek z tym tirem nie ma niestety dobrej przyszłości przed sobą, a ci po studiach mogą wyjechać, mogą awansować. Pytałaś synka, czy zamierza zakładać rodzinę i jak ją sobie wyobraża z tymi wyjazdami?

      Prawdziwy problem masz z tym, że faktycznie wygląda na to, że syn jest dużym autorytetem dla Twojej córki, a od Ciebie czuć brak pewności siebie, więc go nie przegadasz. I podobnie jak inne dziewczyny, nie widzę za bardzo zawodu, w którym córka mogłaby z łatwością tak dużo zarabiać fizycznie. Może jako kafelkarz?
      • hanusinamama Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 09:45
        To nie ejst tak. To jest taka praca, ze faceta zwyczajnie nie ma. Nie da rady inaczej. Wtedy cała opieka nad domem, dziecmi spada na żonę. Jak ten brat znajdzie sobie dziewczynę, założą rodzine to o ile nie bedzie wielkiego wsparcia dziadków...ona bedzie siedzieć w domu z dziećmi. Wtedy te jego 10 tysiecy okaze się ze juz nie takie kokosy
    • mgla_jedwabna Re: Motywacja edukacyjna córki 08.11.21, 22:54
      Tu nie chodzi o wykształcenie lub jego brak. Tu chodzi o lenistwo i brak zainteresowań. Brat wcześnie wiedział, co chce robić, wyuczył się, a potem ciężko pracował. U siostry nie widać ani wytrwałości ani pomysłu na siebie.

    • paulownia88 Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 05:58
      Trochę rozumiem. W rodzinie mojej i męża nikt nie pracuje w zawodzie, którego się wyuczył na studiach. A wszyscy sobie radzą. Kobiety z mojej wsi wyjeżdżają do pracy do Niemiec jako opiekunki, gosposie i bardzo sobie chwalą. Teraz już wyjeżdża kolejne pokolenie. Kolega syna ma tatę tylko po podstawówce, który pracuje w Norwegii jako rybak -powiedzial do swojego syna, że szkola to strata czasu, co tenże syn skwapliwie wykorzystuje, z trudem przechodząc z klasy do klasy. Najbogatszy biznesmen we wsi też studiow nie ma, nie wiem, czy ma chociaż maturę. Także różnie bywa. Ja też studia skończyłam, a nigdy nie pracowałam w zawodzie.
      • zosia_1 Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 06:19
        Nie każdy na pieniądze na założenie biznesu, ba, nie każdy umie poprowadzić biznes, żeby były z tego pieniądze. Odnośnie wyjeżdżania za granicę, to dobre jak się jest studentem, żeby dorobić. Jak się ma rodzinę i dzieci, to już kompletne nieporozumienie. Znam dzieci rodziców wyjeżdżających za granicę do pracy , to jak się czują jako dorosłe 30- letni ludzie to koszmar. Wychowania przez dziadków, jak porzucone dzieci.
        • waleria_s Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 15:02
          Na wsi jest inaczej. Wyrwałam się z mojej rodzinnej, ale moi znajomi z podstawówki zostali w większości. Tam do wyboru na miejscu są tylko sklepy i sprzątanie i zarobek rzędu minimalnej, dlatego praca opiekunki/gosposi w DE wydaje się atrakcyjna. Tylko na jak długo? Kto da radę pezepracować tak 40 lat, jak zakładać wtedy rodzinę, wychowywać dzieci? To nie jest opcja i w życiu bym tego nie polecała młodej osobie. Jeśli już to uczyć się intensywnie języka i myśleć o wyjechaniu na stałe. Jednak życie na wsi przeplatane wyjazdami do pracy jako opiekunka to jest naprawdę marnowanie młodości.
    • no_name33 Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 08:13
      U mnie w pracy same panie magister...
      O takiej kasie jak Twój syn możemy pomarzyć.

      Po latach widzę, że jeśli studia, to naprawdę trzeba mądrze wybierać. Kolezanka po studiach więcej zarabia robiąc rzęsy...druga z roku - zrobiła policealne studium asystentki stomatoligicznej i też zarabia...

      Także ten...
    • ursula.iguaran Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 08:39
      Historia z rodziny.
      Zosia (imię zmienione) słabo się uczyła, ale ambitna mama ciągnęła ją za uszy. Dziewczyna chciała iść do zawodówki mechanicznej bo zawsze lubiła grzebać w samochodach, ale matka namówiła ją na technikum. W specjalizacji która jej zupełnie nie leżała. Maturę zdała słabo, ale na studia się dostała. Kierunek zbieżny z zawodem mamy, z nadzieją że mama oblatana w branży znajdzie córce pracę. Dziewczyna studia skończyła ale nie dała rady napisać pracy magisterskiej i nie obroniła się. Mama jak obiecała pomogła dziewczynie znaleźć pracę. Tylko że Zosia totalnie się w tej pracy nie odnalazła. Nie lubiła jej, nadal ciągnęło ją do ludzi, samochodów, miała chęć pracowac na własny rachunek, a nie w korpo od 8 do 16.00. Rzuciła pracę, przez nastepne lata z większym lub mniejszym sukcesem zakładała rózne biznesy, ostatecznie pracuje jako przedstawiciel handlowy. Radzi sobie ale długie lata zajęło jej odnalezienie swojej drogi. I trochę ma żal do rodziców, że chcąc dobrze utrudnili jej start. Zawody związane ze specjalnością z technikum i studiów omija szerokim łukiem.

      Ja myślę że dzieciom należy zostawić wolny wybór. I wspierać jeśli się zdaży że wybierą źle. Człowiek uczy się na błedach. A szkoda robić w życiu coś do czego nie ma się predyspozycji.
    • princesswhitewolf Re: Motywacja edukacyjna córki 09.11.21, 08:53
      >Przy dochodach rzędu 10-12 tys. miesięcznie w ciągu 5 lat

      Jak to mozliwe?

      Ogólne średnie zarobki brutto wahają się między ok. 3000-5200 zł – tyle dostaje mniej więcej połowa osób. Kierowca tira zarobki o wysokości ponad 5200 zł brutto ma tylko w 25% przypadków

      Mediana, czyli wartość środkowa w tym zawodzie, wynosi 3 990 zł brutto w Polsce

      magazynprzedsiebiorcy.pl/ile-zarabia-kierowca-tira#:~:textshockg%C3%B3lne%20%C5%9Brednie%20zarobki%20brutto%20wahaj%C4%85,ma%20tylko%20w%2025%25%20przypadk%C3%B3w.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka