trzytysiacesiedemset
09.11.21, 09:13
W całym moim 37 letnim życiu dwukrotnie udało mi się schudnąć. Pierwszy raz w wieku około 17 lat - zrzuciłam 10 kilo i z pulchnej nastolatki stałam się szczupłą młoda kobietą. Drugi raz po urodzeniu pierwszego dziecka - około 8 kilo z pomocą kalkulatora i tabeli kalorycznych doszłam do swojej standardowej wagi 58 kilo. Po urodzeniu drugiego dziecka został mi nadbagaż i jakoś ciągle nie było mi z odchudzaniem po drodze, aż zobaczyłam swoje zdjęcia z wesela kuzynki

Motywacja pojawiła się natychmiast i tak się sobie odchudzam już około 3 tygodnie.
Liczę kalorie, piję tylko wodę i niesłodzoną herbatę, nie tykam słodyczy (nawet na nie nie patrzę), jem dużo warzyw, drób, ryby, naturalny nabiał i "ciemne" węglowodany. W pierwszym tygodniu spadło 2 kg, w drugim 0,5, a teraz od tygodnia waga stoi

Przy poprzednich dietach szło jakoś lepiej. Nawet sięgnęłam do swoich zapisków sprzed kilku lat i wtedy chudłam w trybie ciągłym 0,2-0,3 kg dziennie! Stara już jestem czy co?
Dajcie trochę motywacji, bo czuję, że opadam z mentalnych sił...