Dodaj do ulubionych

Szkoła-czy emama coś robi?

09.11.21, 10:54
W takiej sytuacji: od września jedna z nauczycielek wróciła do pracy po 3 letniej przerwie.Mowa o szkole średniej, liceum i technikum.Zdecydowana większość dzieciaków nałapała u niej samych pał, z najlepszymi uczniami w klasach włącznie.Rozmawiali z panią, twierdzi że to ich wina, bo się nie uczą, prosili o ponowne tłumaczenie tematów i inny sposób wykładania lekcji, w zamian dostali wyłącznie więcej zadań do domu do samodzielnego wykonania.
Była rozmowa z wychowawcą, pani obrażona powiedziała na lekcji, że na nią donoszą, żadnych zmian nie wprowadziła.
Wiem, że problem jest taki sam w różnych klasach, które "uczy", szkoła to nie jakiś moloch, rodzice znają się i rozmawiają między sobą jeśli jest jakiś problem.
Co robić dalej, o ile w ogóle coś robić...?
My rodzice mamy z nią rozmawiać? Interwencja u wychowawcy, dyrekcji?
Obserwuj wątek
    • volta2 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 11:05
      sugerujesz, że 3 letnia przerwa na wychowawczy to zło i pani powinna zatrudnić się jako woźna, bo w forumowym przekonaniu taka przerwa pozbawia kompetencji? napiszcie podanie o zmianę nauczyciela i tyle.

      jeśli przedmiot profilowany i maturalny to emama coś robi, jeśli nie, to interesuje się tematem, monitoruje sprawę ale jeszcze czeka na poprawę sytuacji po rozmowie i wyrażeniu wątpliwosci
    • andaba Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 11:15
      Moim zdaniem kluczowe jest jaki to przedmiot, jeżeli historia w biol-chemie lub biologia w mat fizie, to olać, niech się nauczą na dopa.
      Jeżeli przedmiot maturalny to jednak powalczyć, żeby lepiej omawiała tematy.
    • cegehana Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 11:16
      Moim zdaniem komunikat jest zbyt mało precyzyjny, żeby mógł być skuteczny. "Niech pani lepiej uczy" nie znaczy nic. Proście o podanie góry wymagań na daną ocenę - wtedy będziecie mogli zweryfikować obiektywnje czy ocena byka sprawiedliwa czy nie i czy dziecko miało szansę ja uzyskać. Oczywiście można składać wnioski o zmianę nauczyciela, ale także wtedy warto mieć wymierne dowody, ze problem jest po jej stronie.
      • pasquda77 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 11:21
        Sęk w tym, że jak miało szansę uzyskać lepszą ocenę, skoro pani praktycznie nie uczy, wyłoży temat, notatek nie robią, bo ona tak właśnie uczy, zrobi przykład przy tablicy i dawaj odpytywać bądź kartkówka.
        Mowa o chemii.
        • iwoniaw Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 12:14
          pasquda77 napisała:

          > Sęk w tym, że jak miało szansę uzyskać lepszą ocenę, skoro pani praktycznie nie
          > uczy, wyłoży temat,

          A powinna zamiast wyłożyć wjładać wprost do głowy dziubaskom? Bo zarzut "wyłoży temat" jest taki trochę dziwny...


          notatek nie robią, bo ona tak właśnie uczy,

          A dlaczego uczniowie w szkole średniej nie robią notatek? Czy pod "ona tak właśnie uczy" kryje się "nie dyktuje dzidziusiom notatek do wrycia, tylko oczekuje, że na tym etapie sami hmieją je sporząd-ać i uczyć się z nich, a w razie niezrozumienia jakiejś kwestii potrafią otworzyć buzię i zadać pytanie"?


          zrobi przykład
          > przy tablicy i dawaj odpytywać bądź kartkówka.
          > Mowa o chemii.

          Coś takiego, gdyby na wstepie nie zaznaczono, że chodzi o szkołę średnią, myślałabym, że to 4 klasa podstawówki zszokowana po trzyletnich doświadczeniach z mało wymagajacą nauczycirlką wczesnoszkolną...
              • pasquda77 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 12:39
                makurokurosek napisała:

                > Chemia jest specyficznym przedmiotem braki z podstawowki uniemożliwiają zrozumi
                > enie materiału na poziomie szkoły średniej
                A dwa piątkowi uczniowie z podstawówki, którzy na zakończenie roku szkolnego w klasie pierwszej szkoły średniej odbierali nagrody za wyniki w nauce, a w tej chwili mają dwie gołe jedynki też mają zaległości z podstawówki?
                • makurokurosek Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 12:49
                  Możesz podać o którą klasę w LO chodzi. W 1 klasie LO jest chemia ogólna, w dużej mierze nowy materiał. W 2 kl 2 chemia nieorganiczna bazującą na materiale z podstawowki. W 3 klasie organiczna i przemysłowa. Do jej zrozumienia wymagane jest perfekcyjne opanowanie materiału klasy 8 , do którego nikt nie wraca .
                • iwoniaw Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 12:56
                  No tak, "piątki z podstawówki" i nagrody za osiągi w roku nauczania niemal całkiem zdalnego to oczywista podstawa do tego, by mieć piatki na wieki wieków. Szkoda, że to jest twoje główne zmartwienie, a nie zastanowisz się nawet moment nad moim pytaniem o podejście uczniów do notatek (w tym wieku powinni je robić sami) i wykładu (czy pytają od razu, gdy coś jest niejasne, czy na pytanie nauczycielki, czy mają jakieś pytania nigdy nie mają żadnych). Uważasz, że krytyczne podejscie do postawy dzidziusiów ze szkoły sredniej to chęć "ulżenia", nawet ci w glowie nie postanie, że nie w nauczycielce może być problem, a szkoła średnia to nie przedszkole?
                • ewcia.1980 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 14:00
                  pasquda77 napisała
                  > A dwa piątkowi uczniowie z podstawówki, którzy na zakończenie roku szkolnego w
                  > klasie pierwszej szkoły średniej odbierali nagrody za wyniki w nauce, a w tej c
                  > hwili mają dwie gołe jedynki też mają zaległości z podstawówki?

                  Wiesz już mój 12latek zauważył, że ocena nie zawsze odzwierciedla wiedzę ucznia.

                  Więc owszem - jeśli ci piątkowi teraz nałapali jedynek za to co już wcześniej uczyli się w podstawówce to jednak mają braki.
                  Moja, piątkowa w podstawówce, córka obecnie na poziomi szkoły średniej chemię podstawową ma opanowaną na +/- 3 zanim nauczyciel cokolwiek wytłumaczy z tego tematu.
                  W LO nie jest to nic nadzwyczajnego.
          • paulownia88 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 14:27
            iwoniaw napisa
            >
            >
            > A dlaczego uczniowie w szkole średniej nie robią notatek? Czy pod "ona tak właś
            > nie uczy" kryje się "nie dyktuje dzidziusiom notatek do wrycia, tylko oczekuje,
            > że na tym etapie sami hmieją je sporząd-ać i uczyć się z nich, a w razie niezr
            > ozumienia jakiejś kwestii potrafią otworzyć buzię i zadać pytanie"?
            >
            >
            > zrobi przykład
            > > przy tablicy i dawaj odpytywać bądź kartkówka.
            > > Mowa o chemii.
            To co, sami się mają uczyć? W takim razie po cholerę nauczycielka, wyłoży byle jak a ty sporządź notatkę, naucz się itd.
            >
            >
            >
            • iwoniaw Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 15:47
              No a jak? Ktoś ma się za nich uczyć? Sama piszesz:
              Wyłoży temat
              Zrobi przykład
              czego własciwie oczekujesz od nauczycielki dowolnego przedmiotu poza wyłożeniem tematu i objaśnieniem go na przykładach? W szkole średniej ma im notatki dyktować?
              No i naprawdę weź poprawkę na to, że to nie jest podstawówka. Jesli nauczyciel omówi coś, poda przykłady, zrobi jedno czy dwa zadania danego typu na tablicy i na "czy są jakieś pytania?" nie słyszy żadnych, to oczywiste jest, że przechodzi do sprawdzianu i kolejnych tematów, bo cóż innego ma zrobić?
              W zasadzie to ja nie wiem, co ty konkretnie (oprócz jedynek stawianych piątkowym dotychczas uczniom) tej nauczycielce zarzucasz, bo piszesz, że i wykłada temat i przykładami go ilustruje?
            • makurokurosek Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 12:45
              Podejrzewam , że mowa o uczniu klasy 2 Czyli rok temu przerabiali chemię ogolna , a w tym roku nieorganiczna , która bazuje na podsawach z podsawowki.
              W klasie 3 natomiast jest ekspresowo przypomniana organa , czyli jest to materiał byłej klasy 1 po gimnazjum z tą różnicą, że wówczas tworzył on ciągłośc z chemia przerabiana w gimnazjum, a teraz wchodzi dwa lata po tym jak uczniowie skończyli omawiać organe i sami muszą przypomnieć sobie wszystkie związki organiczne
            • ewcia.1980 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 13:46
              pasquda77 napisała:
              > A przeczytałaś, że w zeszłym roku i przy innych nauczycielce nie było takiej sy
              > tuacji?

              Porównujesz ubiegły roku, który prawie w całości odbył się zdalne do obecnego, który odbywa się stacjonarnie?
              No nie bądź śmieszna!
              Tamten rok to był ponury żart.
              W tym roku trzeba się uczyć i dramat.

              Po pierwsze to bombelkom trzeba uzmysłowić, że to oni muszą się nauczyć a nie pani ma ich nauczyć.
              Po drugie pani w szkole średniej nie ma absolutnie żadnego obowiązku dyktować notatek.
              Po trzecie po lekcji należy przeczytać temat w podręczniku a nie bazować tylko na tym co na lekcji. Lekcja nie jest z gumy. Jeśli pani robi mało przykładów to znaczy, że klasa jest słaba i więcej nie zdążyła.
              Po czwarte podręcznik do chemii z Nowej Ery jest, moim zdaniem, BARDZO dobry. Jest tam mnóstwo przykładów i wszystko tłumaczone jak "krowie na rowie".
              A jestem przekonana, że podręczniki większości bombelków w użyciu nie były nigdy
              Po piąte na YT jest MNÓSTWO wartościowych filmów z chemii gdzie nauczyciele tłumaczą zagadnienia
              A po szóste - chemia w szkole średniej to tak naprawdę TO SAMO co było w podstawówce/ gimnazjum. No oczywiście materiał jest trochę rozszerzony. Ale jeśli ktoś nałapał tyle jedynek bo nie rozumie to oznacza, że już w podstawówce tego nie umiał.

              🤷‍♀️🤷‍♀️🤷‍♀️



        • berdebul Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 12:45
          Ona wykłada, w oni nie robią notatek, ale to jej wina?
          Przejście przez leczenie onkologiczne jest trudne, ja bym zaczęła od rozmowy i prośby o bardziej obszerny wstęp do każdego tematu, bo uczniom jest trudno.
        • hiacynta.bukiet123 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 16:05
          pasquda77 napisała:

          > pani praktycznie nie uczy, wyłoży temat

          Czyli uczy

          >notatek nie robią

          Dlaczego młodzież w 2 klasie liceum nie robi notatek? Oni nie mają zeszytów? Długopisów?
          Co oni właściwie robią na lekcjach, skoro nie słuchają wykładu i nie notują?
          • pasquda77 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 16:19
            Ok, ale jeśli zdecydowana większość nie ogarnia, czego odzwierciedleniem są oceny, proszę o ponowne wytłumaczenie, a nauczyciel się obraża to jest ok?
            Zamiast spróbować znaleźć rozwiązanie stwierdziła, że klasa na nią donosi i że nie tędy droga, którędy w takim razie też nie powiedziała 😝
            Dzieciaki się nakręcają, bo próba rozwiązania tej sprawy skończyła się obrazą majestatu.
            Kurcze, rozumiem że zaległości z podstawówki, zdalna, ale nauczyciel serio wyklepie swoje, zrobi przykład na tablicy i guzik go reszta obchodzi?
            Skoro większość ma same pały to o nauczycielu też chyba świadczy, tym bardziej że z innych przedmiotów nie ma takich cyrków...
              • makurokurosek Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 18:59
                Druga klasa to nieorgana
                Tak więc podstawą jest wartościowość pierwiastków w związkach, tworzenie nazw związków, obliczanie stężeń, obliczanie ph i oczywiście znajomość układu okresowego. Bez opanowania tych podstaw nie ma nawet co siadać do materiału 2 klasy lo z chemii.

                Biorąc pod uwagę, że jest to rocznik który w klasie 7 przeszedł strajk nauczycieli, od połowy klasy 8 wylądował na zdalnym, całą klasę 1 lo na zdalnym. Dlatego obstawiam, że towarzystwo nie ma opanowanych niezbędnych podstaw, które umożliwiłoby im wyciągnięcie czegokolwiek z lekcji.

    • szare_kolory Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 11:37
      Jak sytuacja z ocenami wyglądała zanim ta pani wróciła do pracy? Czyli jak oceniał ich inny nauczyciel? Jak wygląda sytuacja w innych klasach, które ta nauczycielka uczy?
      Jeżeli nauczycielka faktycznie się obraziła, no to jest bardzo niedojrzała postawa.
      Ja bym dokładnie przeanalizowała sytuację i interweniowała wyżej. Skoro interwencja u nauczycielki nic nie dała, podobnie u wychowawcy, to idziemy dalej. To nie jest zabawa.
      • pasquda77 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 11:46
        szare_kolory napisała:

        > Jak sytuacja z ocenami wyglądała zanim ta pani wróciła do pracy? Czyli jak ocen
        > iał ich inny nauczyciel? Jak wygląda sytuacja w innych klasach, które ta nauczy
        > cielka uczy?
        > Jeżeli nauczycielka faktycznie się obraziła, no to jest bardzo niedojrzała post
        > awa.
        > Ja bym dokładnie przeanalizowała sytuację i interweniowała wyżej. Skoro interwe
        > ncja u nauczycielki nic nie dała, podobnie u wychowawcy, to idziemy dalej. To n
        > ie jest zabawa.

        W innych klasach wygląda dokładnie tak samo, w zeszłym roku uczył kto inny i absolutnie nie było takich problemów i oceń, wiadomo pojedyncze osoby miały jakieś tam jedynki, ale teraz to są po 2-3 gołe pały.Poprzednia nauczycielka prowadziła lekcję tak, że dzieciarnia ogarniała temat.
        • szare_kolory Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 12:49
          pasquda77 napisała:


          > W innych klasach wygląda dokładnie tak samo, w zeszłym roku uczył kto inny i ab
          > solutnie nie było takich problemów

          No to uważam, że jest to znak, który mówi sam za siebie. Coś dzieje się z nauczycielką. Może potrzebuje pomocy, może ma jakiś problem - oczywiście, jesteśmy wyrozumiali, jednak generalnie obchodzi nas, żeby uczniowie coś z tych lekcji wynosili. Z innym nauczycielem uczniowie byli w stanie opanować materiał, z tą nauczycielką idzie trudniej i konieczna jest interwencja. Tak modna teraz solidarność tego wymaga, bo to także działanie dla przyszłych pokoleń. Ewidentnie coś wymaga tutaj zmiany i jeśli dwa poziomy u których interweniowaliście tych zmian wprowadzić nie potrafią, to pora stawiać sprawy konkretniej i domagać się działań u wyższych instancji. Przy czym, jak tu ktoś przytomnie zauważył: oceńcie tez jaki to przedmiot. Bo jeśli to jakaś plastyka, muzyka czy inna filozofia, to może nie ma co kopii kruszyć. Przy pełnym szacunku dla tych przedmiotów, ale jednak do matury i dalej na studia to niewiele się one liczą. Gorzej, jeśli to matma, język obcy czy coś podobnego.
        • baz12 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 14:40
          Zeszły rok był prawie całkowicie zdalny, więc trudno porównywać. Moje dziecko miało mocne 4 z chemii a nie umie nic ! Wychodzi to teraz, w 1 klasie LO. To samo jest z fizyką. Wszystko ściągali z internetu. Jaka by nie była wtedy pani to wszyscy mieliby dobre stopnie. Teraz jest tragedia. Nauka zdalna to nie nauka.
          • pasquda77 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 15:02
            Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi i ostudzenie głowy.
            Wychodzi na to że macie rację, zapewne to kwestia braków z podstawówki, nawet nie przyszło mi to do głowy, nie mam pojęcia szczerze mówiąc jak wygląda program...
            • hanusinamama Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 17:33
              Porozmawiajce moze uda sie jakies zajecia wyrównawcze załatwić. Kilka godzin z tego z czego dzieciaki maja zaległości. Ja w wakacje miałam 2 takich gagatków, co z fiozyki same 4 mieli na zdalnym a ni w żab nic nie kumali. Rodzice wiedzieli jednak ze fizyka, matma czy chemia to przedmioty gdzie jak się zrobią zaległości to sie dzieciak w tym zakopie...i w wakacje nadrobili.
    • szafireczek Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 14:26
      poprosiłabym wraz z grupą rodziców o przeprowadzenie testu kompetencyjnego dla uczniów (czy tam wiedzy - tak, jak się to fachowo w szkole średniej nazywa) - to pokazałoby, czy na tym etapie nauczania - uczniowie dysponują wystarczającą wiedzą, umożliwiającą kontynuację nauczania ze zrozumieniem chemii, a w zależności od wyników - dalsza decyzja...
    • lauren6 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 15:02
      Jeżeli większość uczniów, w niesłabym liceum, ma same jedynki z jakiegoś przedmiotu to wina oczywiście leży po stronie nauczyciela i jego metod nauczania. Jak rozumiem mówimy o szkole, do której trzeba było zdać jakiś egzamin, mieć punkty za świadectwo, więc nieuki i głąby mogą być jednostkami w danej klasie, a nie większością.
      Interweniowaliście już u wychowawcy i pani się obraziła. Czas na rozmowy z dyrekcją.
    • san_vito Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 19:30
      A nie mozesz wziac podrecznik w łapę i działać. Sama się przekonasz czy to syn czy nauczycielk. Chemia jest prosta. Podejrzewam, ze naklada sie tu kilka rzeczy. Dzieci są odzwyczajone od uczenia sie, robienia notatek. Nauczycielka chce realizowac program i jest wymagająca. Dzieci mają zaleglosci z chemii ale i z matematyki. A czy wsrod tych jedynek są piątki? Tak czy nie
      • pasquda77 Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 20:11
        san_vito napisał:

        > A nie mozesz wziac podrecznik w łapę i działać. Sama się przekonasz czy to syn
        > czy nauczycielk. Chemia jest prosta. Podejrzewam, ze naklada sie tu kilka rzecz
        > y. Dzieci są odzwyczajone od uczenia sie, robienia notatek. Nauczycielka chce r
        > ealizowac program i jest wymagająca. Dzieci mają zaleglosci z chemii ale i z ma
        > tematyki. A czy wsrod tych jedynek są piątki? Tak czy nie
        Nie ma piątek, kilka dwójek i kilka trójek na 29 osób u syna w klasie...
        • makurokurosek Re: Szkoła-czy emama coś robi? 09.11.21, 20:28
          Biorąc pod uwagę, że ci uczniowie przez cała 1 klasę , połowę klasy 8 mieli zdalne, a w klasie 7 odpadło im dość spora część zajęć z powodu strajku, to wybacz ale te oceny nie dziwią, tak samo jak i nie dziwią braki
      • san_vito Re: Szkoła-czy emama coś robi? 11.11.21, 11:30
        Jak kiedys mialam zmianę na nauczycielkę wymagającą. To byla jedna moja 4, kilka 3, kilk 2 i same pały. To był taki sygnał. Ja wymagam i musicie się uczyć. Ale to było bez tych przerwy pandemicznej strajku. Na tyle Twoje dziecko umie. Wystarczy pomóc mu nadrobieniu zaległości. Siadaj z podrecznikiem i dzialajcie. W szkole podstawowej nowej ery podreczniki sa do stepne w internecie. Odradzam korki, no chyba, ze na prawde odpadacie. Tu trzeba troszke wiecej usiasc kilka godzin w tygodniu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka