Dodaj do ulubionych

Slub rodzice i rodzenstwo

09.11.21, 16:47
Czy ktoras z was miala mały slub?
Ja marze o ślubie my plus rodzice i rodzeństwo zaproszone na obiad po ceremonii.
Moj partner jest bardzo na tak. Ja mimo ze jestem dusza towarzystwa wielki slub byłby dla mnie ogromnym stresem a chce w tym dniu byc szczesliwa. Mojemu mężczyźnie to obojętne czy duży slub czy mały. Troche mi przykro ze rodzina i znajomi mogą się na mnie obrazić.
Obserwuj wątek
    • ludzikmichelin4245 Re: Slub rodzice i rodzenstwo 09.11.21, 17:46
      Jesteś niemądra. Przy dużym weselichu, na - dajmy na to - 180 osób., dostaniesz - licząc 1000 od pary - 90k nieopodatkowanej kasy w kopertach.
      Oczywiście trzeba najpierw zainwestować w imprezę, ale pokokietujesz trochę - "nie no babciu, co ty, sami opłacimy!", a babcia i tak sfinansuje, bo nie po to odkładała od pięćdziesiątego trzeciego wszystkie grusze i trzynastki.
    • magdallenac Re: Slub rodzice i rodzenstwo 09.11.21, 17:52
      juzjesien napisała:


      >. Troche mi przykro ze rodzina i znajom
      > i mogą się na mnie obrazić.

      Czyli ze ślubem powinnaś się wstrzymać. Małżeństwa powinni zawierać dorośli, dojrzali ludzie.
      Ja na swój ślub zaprosiłam wszystkich, których lubię i z którymi jestem blisko, co oznaczało niezaproszenia części rodziny ze strony zarówno mojego ojca, jak i matki. Rodzice uszanowali moją decyzję, babcia tak się obraziła, że na ślub z dziadkiem nie przyszli. Wśród niezaproszonych był również mój chrzestny. Babcia w sumie do końca życia miała żal o brak ślubu kościelnego i niezaproszenie chrzestnego. Ja nigdy nie żałowałam, że się nie ugięłam.
      • backup_lady Re: Slub rodzice i rodzenstwo 09.11.21, 23:30
        Brawo Ty! I to szczerze. Moja kuzynka była bardzo oburzona, że nasz wspólny kuzyn zaprosił ją na weselę samą, bez osoby towarzyszącej. Swojego kolejnego z rzędu misiaczka znała wtedy chyba z 3 tygodnie, i w sumie nie było pewne, że do wesela dotrwają. Druga kuzynka ograniczyła osoby z rodziny na rzecz znajomych, stwierdzili, że wolą się bawić z ludźmi, których widują częściej niż raz na pięć lat na pogrzebie.
        • heniek.8 Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 09:26
          Ale czy jest rolą zapraszającego ocena czy osoba towarzysząca jest odpowiednio długo i jakie są rokowania dla związku? To jest jak bilet dwuosobowy, a jeżeli kuzyna było stać tylko na jednoosobowy, to niech powie że to ograniczenia budżetowe a nie że nie zaprasza miesiączka bo za krótko są razem nie wiadomo była bla
          • magdallenac Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 13:41
            U nas były normalne "bilety dwuosobowe"😄, nie zapraszałam po prostu rodziny z którą nie utrzymuję kontaktu. Nie było w moim zapraszaniu symetrii- nie został zaproszony chrzestny, ale została zaproszona jakaś dalsza ciotka z którą się bardzo lubię. Z wielu braci i sióstr ciotecznych zaprosiłam mniej więcej połowę z osobami towarzyszącymi i wielu dalszych kuzynów z którymi się wszyscy kumplujemy itd. Babcia natomiast uważała, że powinni być zaproszone wszystkie siostry i bracia cioteczni, a dalszych można było sobie darować itd.
    • palacinka2020 Re: Slub rodzice i rodzenstwo 09.11.21, 20:21
      Dajze spokoj, kameralne sluby to teraz norma i nikt sie na to nie obraza, rob jak chcesz.
      Sama zaprosilam 4 osoby z rodziny i 20 znajomych. Czy reszta rodziny sie obrazila nawet mnie nie obchodzi, bo nie pytalam. Chrzestni? Nie pamietam jak maja na imie, widzialam ich ostatnio na komunii.
    • kwietny_kwiatek Re: Slub rodzice i rodzenstwo 09.11.21, 20:29
      Ja brałam ślub w Covidzie - mogło być jedynie 5 osób łącznie z młodą parą. Zaprosiłam więc 2, które były świadkami. I zostało mi jeszcze jedno miejsce wolne - ale nie mieliśmy singla do dyspozycji więc nie wiem jak liczyć - 2 gości czy 0?
    • sandrasj Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 00:28
      Mieliśmy ślub i przyjęcie na 25 osób (w tym my i nas 1,5 roczny syn)
      Nie jesteśmy mówiąc delikatnie fanami wesel, więc organizacja ślubu w tej formie przyszła nam naturalnie. Bardzo fajnie wspominam tamten dzień. Impreza zakończyła się o 23, z bliskimi, rodzice, przyjaciele, piliśmy jeszcze winko w hotelu gdzie nocowaliśmy do 2.
    • mama_i_zona Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 08:51
      Mój ślub i wesele (ponad 12 lat temu) był na 22 osoby: rodzice, rodzeństwo i chrzestni. Nie chcieliśmy dużej imprezy, tym bardziej, że rok wcześniej ślub brał mój brat, zrobił wesele na 150 osób i widzieliśmy ile było zamieszania i stresów.
      Z gośćmi bawiliśmy się do 2 nad ranem, tydzień później zaprosiliśmy znajomych do baru.
      Może i część rodziny miała z tym problem, ale to był nasz dzień i miał być taki jak my sobie to wymarzyliśmy.
    • beataj1 Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 09:10
      Osobiście uważam zaproszenie na ślub za gorszy pomysł niż niezaproszenie.
      Zaproszenie to same kłopoty, trzeba wymyślać powody odmowy, albo co gorsza iść. Strata czasu.

      Brak zaproszenia to same plusy i można z daleka nie tracąc czasu i energii życzyć młodej parze szczęścia.
      Jestem szczerą fanka małych wesel - bo zwykle mnie na nie nie zapraszają.
      • netlii Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 11:17
        Czy ja wiem? Byłam obecna na wielu ślubach i cywilnych i kościelnych, na które zostało wystosowane oficjalne zaproszenie na kredowym papierze. Korona mi z głowy nie spadła, że ktoś zajął moją godzine jakże drogocennego czasu.
        Jak nie pasuje to w jakim celu uciekać się do kłamstwa?
        Odpowiada się zgodnie z prawdą na sam ślub nie damy rady przyjechać, gdyż to dla nas kilka godzin podróży właściwie bez przystanku, zbyt eksploatujące, ale naturalnie życzymy szczęścia.
    • netlii Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 10:50
      Ja miałam ślub i kameralną obiado-kolację po ślubie. Coś na 20 osób.
      O 22 to czekaliśmy na odprawie na Okęciu by udać się w podróż poślubną.
      Na pytania w dalszej rodzinie dlaczego wybraliśmy taką formę odpowiadaliśmy, że tak nam wygodniej. Na informacje, że na sam ślub nie będzie im się opłacało przyjechać komentowaliśmy "ok, rozumiemy, Wasz wybór".
      Z naszej strony nie było żalu, że ktoś nie dotarł - sytuacja zrozumiała. U mnie nawet mojego ojca nie było.
      Czy ze strony rodziny było rozczarowanie? Pewnie kilka osób było rozczarowanych. Nie czuje się jednak odpowiedzialna za czyjeś emocje.

      Paradoksalnie najbardziej tłumaczyły się przed rodziną mamuśki pełniące jedynie funkcje gości. Wyciągane były "grube" argumenty typu: bo jak ja miałam 13 lat to byłam na ślubie i weselu wujka XYZ i dlaczego został pominięty, naturalnym jest rewanż etc. dodatkowo o ile moja matula w tamtym okresie kasy miała sporo, to teściowie ogólnie rzecz ujmując dużo i prawdopodobnie zostali stygmatyzowani jako skąpiradła, co to własnym dzieciom porządnego wesela żałują. To było ponad dekadę temu, że gdzieś w ogólnym mniemaniu funkcjonowało przekonanie, że obowiązkiem rodzica jest wyprawić na nową drogę...

      Ogólnie nie przedłużając: róbcie jak chcecie.
      Czy będzie gruba weselna bibka czy skromny obiad to i tak za dekadę nikt o tym poza Wami nie będzie pamiętać.
    • escott Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 11:02
      Mam wrażenie, że ludzi ogarnęła jakaś weselofobia, na ematce chyba nikt nie miał wesela większego niż na 20 osób ani nikt nie chciałby na takie pójść big_grin
      Osobiście miałam małe-średnie, ale żałuje, ze nie miałam większego.
    • ajr27 Re: Slub rodzice i rodzenstwo 10.11.21, 11:56
      My mieliśmy przyjęcie na 25 osób. W pięknym plenerze, w parkowej restauracji. Uważam, że to opcją idealna, bo masz tylko tych, których chcesz mieć, a oni przychodzą naprawdę dla Was, a nie z obowiązku. Z prezentów idealnie zwróciły nam się poniesione koszty. Polecam gorąco osobom, które nie mają milionów braci, sióstr itp.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka